Tester w kolekcji

23.04.07, 22:44
Wiadomo, że tester pachnie tak samo jak produkt. Temat był wielokrotnie
przerabiany na forum i zostało to ostatecznie wyjaśnione :)
Czy zatem posiadacie w swoich kolekcjach testery? Jeżeli tak, to czy
stawiacie je w jednym rzędzie z produktem?
Jeżeli nie, to z jakich względów nie kupujecie: estetycznych, może
etycznych ;) czy całkiem innych?
U mnie na chwilę obecną testerów brak, chociaż nie powiem, na pewno kuszą, bo
jednak są odrobinkę tańsze niż produkt. Jednak przeważają chyba względy
estetyczne: jakoś mam opory przed postawieniem w gronie wymuskanych flakonów
butelki bez korka. Taka się ze mnie snobka zrobiła ;) Widzę jednak, że coraz
więcej testerów posiada już "nakrycie głowy" :)
    • dori7 Re: Tester w kolekcji 23.04.07, 23:32
      Nie znosze slowa "produkt". Produkt to efekt produkcji i taki samym jest tester
      :> Mam w moich zbiorach jeden tester, kupiony kilka lat temu na Allegro. Teraz
      sie rozbestwilam i jak juz czasem robie pachnace zakupy, to wole kupic sobie
      zafoliowana buteleczke w porzadnej perfumerii, niz polowac na testery, ktorych
      miejsce jest przeciez na sklepowych polkach jako darmowych psikaczy dla
      testujacych zapachy klientek.
    • paulinaa Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 10:40
      nie mam testerów bo tesatery są wielkie:)) a u mnie 50ml to max :)
    • jop Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 11:03
      Nie mam. Lubię mieć ładne pudełeczko i korek jak trzeba.

      Tester kupiłabym wyłącznie w przypadku czegoś bardzo rzadkiego, niedostępnego w
      innej formie, na co byłabym bardzo napalona.
      • voluptas Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 11:17
        Mam kilka. Jeśli mam wybór, tzn. zapach jest ogólnie dostępny, a znane mi
        serwisy aukcyjne oferują i testery i produkty, wezmę produkt, bo lubię dostawać
        kompletne, ładnie zapakowane flakony. Ale jeżeli zapach jest limitowany,
        wycofany, ciężki do dostania, a mnie wyjątkowo na nim zależy, biorę, co jest,
        czy też dokładniej: co mi sie uda upolować. W stanach najgłębszego szału
        mogłabym dostać pożądany zapach nawet w flaszce po syropie, nie byłoby większej
        różnicy ;)

        Inna rzecz, na którą nie wiem, czy ktoś jeszcze zwrócił uwagę: czasami w
        testerach pojawiają się pojemności, z którymi ja przynajmniej nie spotkałam się
        w regularnej sprzedaży, choćby taki Tygrys Kenzo: największe pojemności
        produktu, na jakie się natknęłam to 50-tki, a testery - 100. Czy Celine Oriental
        Summer: produkt 30 i 50 ml, a tester - 100. Jeśli błądzę lub moje wrażenie to
        tylko wrażenie, proszę mi wyprostować światopogląd ;)
        • rawita7 Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 11:41
          W zasadzie nie mam nic przeciwko, ale lubię korki, kartoniki (które zaraz
          wyrzucam), a zwłaszcza odwijanie folii :). W tym momencie mam tylko jeden
          tester, bo tylko w tej wersji zapach był dostępny. Na mojej półce ma "równe
          prawa" z innymi :).
        • icegirl Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 11:46
          Mam takie samo podejście. Tester tylko w przypadku, gdy zapach jest niedostepny
          lub wycofany. Wolę dopłacić, żeby mieć pełnowymiarowy flakonik z korkiem.
    • akikoo Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 11:55
      Nie miewam testerów, ponieważ lubię celebrowanie rozpakowywania nowego zapachu i
      w ogóle uzywanie go w formie eleganckiej (jaką tester nie jest). Robię jednak
      wyjątek dla zapachów zużywanych przeze mnie hurtowo, czyli np. Envy; mogłabym
      mieć równiez testery Aqua Allegoria ponieważ i tak nie taszczyłabym butli 125,
      lecz przepsikiwałabym do atomizera - więc nie miałoby znaczenia czy z testera
      czy nietestera.
    • kenzoania Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 12:20
      ja mam Rush 2.
      Dzieki temu, że nie ma korka nie widać różnicy :D
      Kiedyś miałam też Mauboussin (to samo;)
      Ale ogólnie wolę nie-testery ;-)
    • jl101 Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 12:32
      ja dopiero zaczynam kolekcje (dzieki forum:) i przyjelam zasade, ze tester tak,
      ale tylko w przypadku, jesli wyglada jak produkt. ma w koncu i oko cieszyc a jak
      z przyjemnoscia patrzec na gola butelke? no a poza tym, pojemnosc mnie przeraza,
      bo jako poczatkujaca staram sie jeszcze zachowac odrobine rozsadku jesli chodzi
      o objetosc kolekcji, a i tak juz nie stoi cala w jednym miejscu.
      • urstina Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 15:00
        Ja też wolę "normalne" perfumy. I też z powodów już wymienianych: najchętniej
        kupuję 30 ml, więc 100 to o wiele za dużo; lubię jak zapach jest kompletnie
        wyposażony w korek, kartonik i folię. Ale teraz pierwszy raz biję się z myślami
        czy nie kupić testera So Pretty Cartier. Nie spodziewałam się, że na aukcjach w
        ogóle nie pojawiaja się ten zapach w wersji produktu, są tylko testery. Tylko w
        jednej perfumerii internetowej znalazłam 30 ml za 169 pln, a tester 100 ok.
        140... Różnica jest, niestety :-( Ostatnia szansa, że kolega może upoluje mi we
        Francji taką 30-tkę, ale też mu dałam limit finansowy, aby nie przywiózł mi 30-
        tki w cenie, którą u nas zapłaciłabym za 50-tkę. A im bardziej nie mogę zdobyć
        tego zapachu, tym bardziej chcę go mieć...
    • a.malinka Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 15:05
      ja miałam tylko jeden tester, ale się go bardzo szybko pozbyłam. w swojej
      kolekcji nie mam testerów.
    • elve Re: Tester w kolekcji 24.04.07, 23:38
      tester mogę wziąć w dwóch przypadkach:
      -jeśli nie ma dostępnego normalnego flakonu w normalnym kartoniku - w takiej
      sytuacji wzięłam np. L'Heure Bleue, zresztą zaraz potem pojawił się "produkt" z
      korkiem, cholera, tak jest zawsze! ;P )
      -jeśli niczym sie nie różni od normalnego flakonu (czyli ma korek bądź flakon
      jest bezkorkowy) - i tu mam np. Eau de Dolce Vita i Le Baiser du Dragon.

      generalnie unikam testerów, bo mimo prymatu zawartości nad opakowaniem LUBIĘ
      ładne flakony :)
    • zettrzy Re: Tester w kolekcji 25.04.07, 02:23
      w latach studenckich gornych i chmurnych miewalam testery, glownie szaneli -
      numery 19 i 22, bo i tak oficjalna butelka jest do chrzanu tarcia, wiec co za
      roznica; ale juz numer 5, z uwagi na szklany korek w normalnej butelce, nabylam
      wlasnie w takiej normalnej butelce
      i nie, chyba bym nie kupila testera, zeby nie wiem jaka okazja, jestem wzrokowcem
    • magdzie Re: Tester w kolekcji 25.04.07, 08:46
      jesli z korkiem, to dlaczego nie?:)
      • malgosia791 Re: Tester w kolekcji 25.04.07, 09:38
        Ja generalnie preferuję "produkt" ale w niektórych przypadkach wolę testery, np
        Chanel Allure i Chance mają z tyłu mapkę zapachową, co uważam jest bardzo fajne
        z kolei Versace i Kenzo Jungle z tyłu ma opis nut zapachowych. Główny problem
        to brak korka i wyżej wymienione wyglądają na trochę niedorobione bez niego.
        • renia.renia Re: Tester w kolekcji 25.04.07, 17:27
          Miałam różne testery, te z korkiem i bez. Posiadanie korka nie jest dla mnie
          specjalnie ważne, kiedy noszę flakoniki w torebce to i tak korek zostawiam w
          domu. Aktualnie nie mam żadnego testera ale to czysty przypadek. Zwykle
          kupowałam testery ze względu na cenę.
    • kalia_t Re: Tester w kolekcji 25.04.07, 20:26
      Nie przepadam za testerami i to nie ze wzgledów estetycznych, ale dlatego że
      mają spore pojemności niewygodne w użyciu, ani tym bardziej w transporcie:-)
      Obecnie na stanie mam jeden tester, kupiony na długo przed oficjalnym
      pojawieniem się zapachu w Polsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja