chatka_ 20.10.07, 22:48 Nieobecni na zlocie z niecierpliwoscia czekaja na wpisy :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chatka_ Re: Obszerna relacja :) 20.10.07, 22:58 Niechcacy choc nie na raz udalo sie zorganizowac mini zlot w moim rodzinnym miescie, do ktorego szczesliwie docieraja pociagi spoznione o godzine, dzieki czemu Izolden jadaca z polnocy mogla zamiast w poczekalni poczkac na przesiadke do Wawy w kawiarni Wedla :) Chwilke razem zabawilysmy, przepakowalysmy probki i juz musiala biec, a ja pobieglam na spotanie z Merolik, ktora wczesniej nie mogla do nas dolaczyc, wypilsymy kawke, Merolik cosik potestowal z perfumow, mnie na zadne testy znieczulony katarem nos nie pozwolil. Ale obietnice zapadly i juz jestesmy umowione na nastepny raz :) Odpowiedz Link
olesiam Re: Obszerna relacja :) 20.10.07, 23:19 Serdeczne pozdrowienia dla Perfumiarza-Piotra za zorganizowanie, bycie, rozmowy i serdecznosc;-)* Dziewczyny, jestescie baaardzo slodkie i piekne:), bardziej niz skarby schowane w pudelkach, woreczkach i tp.Agni ma nową(dla mnie) świetna fryzure,Iza T. coraz mlodsza:), a teorie Hispany na temat kupowania perfum zaskakujaco-filozoficzne:) ps.Bez wina nasze spotkania traca urok i ciag dalszy:) Pozdrawiam Olesia Odpowiedz Link
merolik Re: Obszerna relacja :) 21.10.07, 12:06 Dziekuję Ci, Chatko, za to spotkanie i za ambrowy prezent*** A na relacje z warsawskiego zlotu również czekam niecierpliwie :) Odpowiedz Link
sorbet Re: Obszerna relacja :) 21.10.07, 01:21 Musialem niestety wczesnie wyjsc (Elve, mam nadzieje, ze zdazylas na pociag:) i nie wiem, czy ktos przyszedl jeszcze pozniej oprocz Olesii. Bylismy w 10. Gdzie sie przeniesliscie na winko:)? Bylo b.milo, w kameralnej atmosferze, no i z duza iloscia ambry:) I chyba jeszcze nigdy nie bylo tak duzo "workow" z probkami:) Orzy okazji poznalem nowe okreslenie (z moze juz bylo) "gnojowka":), moje to "obsikane" siano - to zapach cygara, Cuba Czech & Speake. Niespodzianka byla Tolu Ormonde Jayne (dosc roslinny). Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Obszerna relacja :) 21.10.07, 08:30 Nosz kurczę blade, przecież wino w HT podają! Było zamawiać i pić:-P Mówiłam, że wszystko tam mają, czego nam trzeba, przecież kot nawet był:-P Ufff, wstałyśmy z Izolden o piątej:-) Iza już jedzie do domu:-) ja nawet miałam zamiar położyć się ponownie, ale po drugiej kawie mi przeszło:-) Uff, co do zapachów, to przyznam, już na zlocie wspominałam, że miałam wczoraj dzień potwornego bólu głowy, spędziłam paskudztwo aspiryną, ale w pewnym momencie jednak mnie zaczęło trochę ścinać znów. Nawet w ciągu dnia, jeszcze przed zlotem, to bałam się, że z zapachami to ja nie poszaleję. Ale trochę poszalałam. Zachwyciłam się Padparatscha (ojjj, dobrze piszę?), istne cudo i Bois Farine - to chyba dwa największe odkrycia z wczoraj. Przepiękny był olejek MR Hispany, ale dopiero pod koniec spotkania zorientowałam się, jak go należy prawidłowo użyć:-D Panama KM zapachniała na mojej durnej skórze przechodzonym mlekiem:-)Cudów było mnóstwo, ja już połowy nie pamiętam:-) "Gnojówka" faktycznie rządziła, hehe - ja nawet odważyłam się spróbować jej na skórze, ale szyyybko poleciałam myć łapy. Dziękuję Wam bardzo za spotkanie - mam nadzieję, że nikt się nie przeziębił... Odpowiedz Link
neverman Re: Obszerna relacja :) 21.10.07, 13:34 Coz, na takim spotkaniu bylam pierwszy raz w zyciu. Krecilam sie wiec z oczami szeroko rozdziawionymi wokol stolu, gdzie lezaly dziesiatki - setki zapachow zamknietych we flakonikach, fiolkach, fioleczkach... Byc moze, sprawialam wrazenie slonia w skladzie porcelany.... Po raz pierwszy odlecialam widziawszy zastane; potem jak Elve i Toccata wysypaly swoje zbiory z workow....Wachalam, czasami cos odlalam (za zgoda wlasciciela ofc) az mi Vetiver Lutensa strzelil ze skrzykawki w to rozdziawione oko, co spowodowalo juz trzeci, calkowity odlot;) Mialam mozliwosc spotkania i poznania w realu ludzi, ktorych wiedza o perfumach czyni mnie maluczka. Wszyscy byli bardzo sympatyczni, sluzacy dobra rada, wielkoduszni... Dziekuje i Tobie, Chatko, za mozliwosc powachania Bondow i Harrisy. Dopoki sie niezvetyryzowalam, zachwycil mnie wytwor Satelitte: www.luckyscent.com/shop/detail.asp?itemid=31100 Niektore zapachy z Parfumerie General, zwlaszcza Coze: www.luckyscent.com/shop/detail.asp?itemid=34508§ion=1 oraz nowosci z Parfums D'Empire: www.luckyscent.com/shop/category.asp?section=1&categoryid=357 Jednakze przebojem - jak dla mnie - okazal sie Musc Ravaguer Hispany, w zakraplaczu. Uroczy gadzet z niezwykla zawartoscia. Dziekuje wszystkim za mozliwosc nowych doznan olfaktorycznych. Olesi (ktorej zdurnaila nie poznalam, wiec bedzie super bogata - wg madrosci ludowej)dziekuje za takze "dary losy". Piekna akcja, Olesiu. Za pare dni wrazenie skolowacenia (choc to spotkanie wrylo mi sie w pamiec na zawsze) moze minie, ale teraz ... wow! Pozdrawiam serdecznie. Nev Ps. Aha, Oliver Durbano tez byl ciekawy. A ja, oprocz nauczki z zakrzywiona igla zrozumialam, ze musze bardziej odkazac wrzatkiem lub spirytusem fiolki, bo zamiast Avignonu jakis melanz przynioslam.... Odpowiedz Link
chatka_ Re: Obszerna relacja :) 21.10.07, 18:12 Ojej to trzeba Izolden dziekowac, ze sie podzielila :))) Odpowiedz Link
neverman Chatko:) 21.10.07, 18:51 Raz dziekuje wszystkim i kazdemu z osobna. Izoldzie, uroczej osobie, oczywiscie tez. Naprawde, nie zawiodlam sie na was. Brakowalo mi w tamtym poscie jednego slowa - wyrozumiali. O, byliscie naprawde przyjacielscy i wyrozumiali dla nowicjuszki. A Bondy i Harisse tylko powachalam. Nie sposob tego ogarnac. Potem mi juz wszystko pachnialo petitgraine i - dopiero moze jutro pojutrze zaczne testowac to, co moglam oraz chcialam (dzieki, dzieki) na spokojnie sprobowac. Zapomnialam zyczyc wszystkim, ktorzy mieli byc a nie dotarli z powodu chorobsk wszelakich: szybkiego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link
elve Re: Obszerna relacja :) 21.10.07, 17:32 no więęęc :) bardzo się cieszę, że udało się spotkać. wyjazd był krótki i intensywny, dziś mam zakwasy w łydkach :) chyba nikt jeszcze nie napisał, że Neverman, Toccata i ja prawie byśmy wyszły z herbaciarni, byłyśmy bowiem przekonane, że nikogo nie ma - na szczęście okazało się, że towarzystwo skryło się za winklem :) a cóż to był za widok! takiego stołu mogłaby pozazdrościć absolutnie każda perfumeria niszowa. na moment odjęło mi mowę. starałam się oczywiście powąchać wszystko, ale przerosło mnie to zadanie, mimo dwukrotnego szorowania rąk. zachwyciło mnie Bois Farine, zaskoczył olejek Musc Ravageur. olejki w ogóle sa rozkoszne, a ten jest niewymownie cielesny, znacznie bardziej od EdP. Miło mi niezmiernie, że Was wszystkich poznałam. mam spory materiał do przemyśleń. Odpowiedz Link
hispana Re: Obszerna relacja :) 22.10.07, 09:35 Bardzo bardzo bardzo dziekuje za spotkanie. To byl moj pierwszy zlot. W Waszym towarzystwie czulam sie bardzo niezwykle przyjemnie, milo i wygodnie. Bardzo ucieszylam sie, ze osoby, ktore tak przepieknie pisza o zapachach nie sa tak bardzo z tego faktu dumne i napuszone, sa skromne, cieple i niesamowicie wyrozumiale. Jestescie bardzo cieplymi, wspanialymi ludzkimi istnieniami. Mimo faktu, ze oprocz A.g.n.i. ze wszystkimi spotkalam sie po raz pierwszy, poczulam sie jak wsrod swoich starych dobrych znajomych. Wyglad stolu na poczatku skala przerazil mnie skala asortymentu, jednak w miare uplywu czasu i poznawania kolejnych zapachow, jego wygldad stawal sie coraz mniej przerazajacy, za to bardziej imponujacy. Bardzo ciesze sie ze moglam poznac mnostwo zapachow, wielu z nich juz nie pamietam, nos odmowil mi posluszenstwa dosc szybko, jednak mnogosc wrazen pozostanie mi na dlugo w pamieci. Paparadscha znajdzie sie w mojej kolekcji, poczulam w niej najsubtelniejszy sandal, jaki dane mi bylo powachac. Ciesze sie ze w moich Parfums de Revolte 1969 Sorbet dostrzegl czerwone owoce, ktorych wczesniej nie umialam dostrzec. Niesamowita byla butelka z fiolkami nalezaca do A.g.n.i, pierwszy raz w zyciu widzialam tak piekny ksztalt. Furore tez zrobily zapachy od Pafrumerie Generale. Bardzo ciesze sie ze spodobaly sie Wam Bois Farine i olejek MR, jestem Wam bardzo wdzieczna za poznanie pozostalych zapachow F. Malle. Przepieknie dziekuje za Ambre Russe, nie przypuszczalam ze ambra moze byc tak radosnie owocowa i czysta, dodaje ja do listy przyszlych zakupow. Niesamowite jest to, jak odbieracie zapachy, jak wiele moglam sie od Was nauczyc. Bardzo dziekuje za dary losu, Olesiu, jestes niesamowita. Bardzo prosze o czestsze zloty, z winem, rumem, miodem, czymkolwiek, za to z mniejsza iloscia "zabawek", coby nosy sie szybko nie popsuly. Nie mniej jednak bardzo mi przykro, ze zapomnialam wziac Loukhoum. Zupelnie wypadlo mi to z glowy, wiem ze obiecalam, stad czuje sie winna. Obiecuje, ze nastepnym razem nie zapomne. Bardzo dziekuje Odpowiedz Link
senta Serce roście.. 22.10.07, 11:03 ..gdy się czyta Wasze relacje:-) Co to są "dary losu" i czym Was Olesia zaskoczyła-chcem wiedzieć:-) Jaki zapach byłby number one spotkania? Wiecej,więcej wrażeń opiszcie:-) Nastepny zjazd powinien się odbyć w Krakowie bo...ja mam bliżej:-)) Do Wawy tłukę sie 4 godz pociągiem a samochodem po remontowanej 'siódemce" to ja juz sił nie mam.. Buziaki wirtualne dla wszystkich:-) Odpowiedz Link
perfumiarz :)) 22.10.07, 15:29 No Wy jesteście oczywiście tymi moimi darami losu, o Nadobne! :)) Bo po wyjściu Sorbeta byłem jedynym przedstawicielem broniącym honoru brzydkiej płci ;) A pomysł alkoholizawania się w trakcie zlotów jak najbardziej mi pasuje, znaczy musimy mieć zapas, żeby potem na flakony się nie rzucić, po kilku głębszych ;)) Choć jakąś ciepłą ambrę sułtańską, albo chłodny ogródek, to wychyliłbym pewnie ze smakiem i nawet korkiem zakąsił :)) Więc nauczka na przyszłość: przynosimy ze sobą w siatce, obok zlewek i probówek, poręczny gąsiorek wina/samogonu/przepalanki/etc. :)) Jedna rzecz mi szczególnie utkwiła i pozwolę sobie zatytułować ją Miss/Misterem Zlotu Jesień 2007, jest to: ...poszukam papierka w domu, bo zapomniałem ;))) A to dlatego, że nie powąchałem przywiezionej przez Elve Laury Mercier Ambre Passion, na zasadzie "najlepsze na koniec", a potem już było za późno i Elve mi uciekła ;) Dziękuję bardzo za miły zlot wszystkim, którzy dotarli i którzy dotrzeć planowali! :-))) Wasz p. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: :)) 22.10.07, 19:35 Milo, milo- widze, ze zlot sie udal, choc byl w dosc kameralnym gronie. Na nastepny juz dotre, mam nadzieje- z jakims skarbami, tudziez torba brzeczaca z innych przyczyn :-) Pozdrawiam! Odpowiedz Link
izolden Re: Obszerna relacja :) 23.10.07, 11:51 Witajcie, w końcu jestem wśród żywych:-) Choć zmordowana 5 godzinną podróżą, wróciłam szczęśliwa, że istnieje real a także, że czasami sytuacje, które na początku wyprowadzają człowieka z równowagi(czyt. spóźniające się pociągi;(), przyczyniają się do wspaniałych chwil(czyt. mini zlocik z Chatką:)). Spotkanie było bardzo krótkie, skończyło się zadyszką i zakwasami;) ale warto było:-) Główny zlot, to przeżycie już większego kalibru:-) Przepiękne flakoniki, przeogromne ilości próbek z cudownymi(choć nie zawsze;))zapachami zrobiły swoje, odleciałam z zachwytu, chyba z zachwytu, bo jak przypomnę sprzęt Neverman, to może to było co innego?;))) Z całego ogromu tych wspaniałości najtrwalszy ślad pozostawiły: Eau de Cedre Heeley, Tolu Ormonde Iayne, Padparadscha Satelitte oraz cudowny zapach kadzidła bursztynowego(chyba tylko na te ostatnie mnie stać:-)) Reasumując, chciałabym podziękować wszystkim, którzy zjawili się na zlocie. Jesteście wszyscy wspaniali i cudowni:-))) Alixanie za sympatyczną niespodziankę, przybywając do nas. Ryszardowi Rynkowskiemu za piosenkę "Dary Losu" i oczywiście Olesi, za wdrożenie jej w życie:-))) Dzięki za Wasze cudowne skarby, które pozwoliły na ciekawe doznania. I tak jak Hispana, chcę więcej:-))) Dziękuję i pozdrawiam. ....orkiestra hutniczo-górnicza, śpiewa nam...Padparadscha...;) Odpowiedz Link
sorbet Re: Obszerna relacja :) 23.10.07, 13:11 No właśnie, dziękuję wszystkim za przybycie, a zwłaszcza organizatorom spotkania:) Potwierdzam też że Vanille Canelle CSP jest super:-) bardzo w stylu CdG (mocny, bezpośredni) a przypomina też Ambre Narguille. Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Obszerna relacja :) 24.10.07, 09:42 ja jeszcze dodam, że bardzo żałuję, że tylu osobom nie udało się dotrzeć. Mam nadzieję, że przy następnej okazji im się uda:-) I wielki wstyd - my chyba nie zrobiliśmy zdjęcia! Żadnego! Że ja nie miałam aparatu, to nic dziwnego:-) mamy niby cyfrzaka w domu, ale jest święty, bo służy m.in do zdjęć podwodnych:-P, zresztą i tak próbowałam kiedyś drania obłaskawić i na 10 zrobionych zdjęć schrzaniłam... 10:-P Ale chyba nikt inny też nie miał? Nie pamiętam, żebyśmy coś pstrykali? Odpowiedz Link