mangos 10.01.08, 13:59 Kupiłam mamie Addicta Fraiche, uzywała od święta, tak się jej podobały. Wczoraj wracam z pracy, wszędzie pięknie pachnie..., najładniej w łazience rodziców. Addicta nie ma na półce. Tata zbił flakon, 80 ml spłynęło do wanny... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mettemarit Re: Pożegnanie z Addictem Fraiche 10.01.08, 16:52 Wiem, co to znaczy - kiedyś stłukłam prawie pełną setkę Edenu - do dziś nie wiem, jak to się stało, flakon wydaje się być taki pancerny. Pół roku nie mogłam tego wywietrzyć... Odpowiedz Link
hispana Re: Pożegnanie z Addictem Fraiche 11.01.08, 16:54 wspolczuje, zarowno straty prezentu jak i ciaglego aromatu moje flakony sa chyba ze stali, chyba kazdy z nich zostal zrzucony niechcacy na drewno i wszystkie zyja i maja sie niezle Odpowiedz Link
marzenna01 znam ten temat... ;-) 11.01.08, 19:37 otwierając przesyłkę ze Splendorem E.Arden, w kuchni!!!!, upuściłam flakon na terakotę, cała flaszka się wylała, a zapach unosił się baardzo długo ;-)))) Odpowiedz Link
mangos Re: Pożegnanie z Addictem Fraiche 12.01.08, 10:41 Flakony podobno spadły wszystkie, mama ma ok 8- większość prezenty ode mnie. Mogła się strzaskać Mariella Burani, bo tą średnio lubi,ale cóż... Odpowiedz Link