Dodaj do ulubionych

Chiński a francuski

21.06.06, 18:30
Cześć mam pytanie czy w wieku 28 lat jest sens zacząć uczyć się tego języka.
Może to głupie pytanie ale wiadomo z wiekiem przysfajanie języków jest coraz
trudniejze, no i nie chciałabym się go uczyć do końca życia (wiecie o co
chodzi). Mój cel nauki jest spowodowany przydatnością przy szukaniu pracy.
Dodam że łatwo mi przychodzi mówienie w róznych językach (jeśli chodzi o
powtórzenie po kimś i ujęcie akcentu), ale mam kiepską głowę do słówek.
Drugie pytanie do osób które uczą się języka francuskiego (rozważam ciągle
pomiędzy tymi dwoma językami). Czy łatwiejszy jest francuski czy chiński?
Obserwuj wątek
    • trinity28 Re: Chiński a francuski 21.06.06, 18:33
      Sorry, przyswajanie, Ale obciach :-)
    • thedragon Re: Chiński a francuski 21.06.06, 21:22
      Chiński, chiński i jeszcze raz chiński! Moim zdaniem, chiński jest łatwiejszy od
      francuskiego.
      A tak poważnie, nie da sie porórwać tych jezykow, chyba ze z punktu
      lingwistycznego. Wiec nie porownywac trzeba, ale sie uczyc. Wiec zachecam do
      nauki chinskiego.

      Poza tym, nie wiem jak moze przychodzic latwo mowienie w roznych jezykach bez
      umietnosci przyswajania slowek...
      Bedac poza srodowiskiem jezykowym, nie da sie bez uczenia sie slowek, niestety...

      Pozdrawiam.


      trinity28 napisała:

      > Cześć mam pytanie czy w wieku 28 lat jest sens zacząć uczyć się tego języka.
      > Może to głupie pytanie ale wiadomo z wiekiem przysfajanie języków jest coraz
      > trudniejze, no i nie chciałabym się go uczyć do końca życia (wiecie o co
      > chodzi). Mój cel nauki jest spowodowany przydatnością przy szukaniu pracy.
      > Dodam że łatwo mi przychodzi mówienie w róznych językach (jeśli chodzi o
      > powtórzenie po kimś i ujęcie akcentu), ale mam kiepską głowę do słówek.
      > Drugie pytanie do osób które uczą się języka francuskiego (rozważam ciągle
      > pomiędzy tymi dwoma językami). Czy łatwiejszy jest francuski czy chiński?
      • trinity28 Re: Chiński a francuski 22.06.06, 16:27
        Nie zrozumieliśmy się, napisałam też w nawiasie że chodzi mi o powtórzenie po
        kimś zdania, a to nie wymaga znajomości słówek.

        Czy swoja opinię, że chiński jest łatwiejszy od francuskiego znasz ze swojego
        przykładu? Uczysz się też lub uczyłeś francuskiego?
        Poza tym zakładam że jesteś młodą osobą(chodzi mi o szkołę średnią lud studia).
        Ja mam 28 lat i obawiam się o to czy mój "mózg" będzie w stanie znależć miejsce
        na naukę chińskiego :-)
        • thedragon Re: Chiński a francuski 22.06.06, 17:54
          Tak, uczyłem się francuskiego, znam go biernie.
          Jeśli chodzi o wiek, to miło że odniosłaś takie wrażenie. Jestem strarszy od
          Ciebie, ale rozpocząłem naukę języka obcego, i wcale mi mój wiek nie
          przeszkadza, myślę że zdołam opanować język w stopniu dla mnie zadowolającym (a
          przecież o to w tym chodzi)
          Pozdrawiam.


          trinity28 napisała:

          > Nie zrozumieliśmy się, napisałam też w nawiasie że chodzi mi o powtórzenie po
          > kimś zdania, a to nie wymaga znajomości słówek.
          >
          > Czy swoja opinię, że chiński jest łatwiejszy od francuskiego znasz ze swojego
          > przykładu? Uczysz się też lub uczyłeś francuskiego?
          > Poza tym zakładam że jesteś młodą osobą(chodzi mi o szkołę średnią lud studia).
          > Ja mam 28 lat i obawiam się o to czy mój "mózg" będzie w stanie znależć miejsce
          > na naukę chińskiego :-)
    • chomskybornagain1 Re: Chiński a francuski 23.06.06, 13:12
      dla polaka latwiejszy jest francuski, dla japonczyka latwiejszy chinski.

      Jarek
      • mickey13 Re: Chiński a francuski 04.07.06, 12:39
        A ja sie nie zgodze z tym, ze dla Polaka jest latwiejszy francuski;)))..zalezy
        pod jakim kontem sie patrzy...

        Mieszkam we Francji i wlasnie tu uczeszczam na kurs jezyka chinskiego...po
        francusku;))

        Fakt, we francuskim jest skomplikowana gramatyka (oczywiscie o wiele mniej niz
        w polskim-cieszcie sie, ze znacie jedne z najtrudniejszych jezykow swiata:)czy
        tez laczenia wyrazow.

        W Chinskim jest duzo "wyrazow", ktore brzmia podobnie jak polskie sylaby (sz,
        rz, cz) wiec nam jest latwiej wymawiac chinski niz Francuzowi (uff, mamy
        przewage;))

        Tak wiec troche trudno jest porownywac te dwa jezyki...
        Ja lubie i jeden i drugi:))

        Zai jian!!
        Au revoir!!
      • aenimi Re: Chiński a francuski 06.07.06, 12:34
        chomskybornagain1 napisał:

        > dla polaka latwiejszy jest francuski, dla japonczyka latwiejszy chinski.
        >
        > Jarek
        >

        Tylko dlaczego jest łatwiejszy... Polak zna wszystkie litery w alfabecie francuskim (sa takie same???) a wymowy można się nauczyć ze słuchu. gramatyka powiedzmy jest typowo europejska (straszne uogólnienie, ale mam nadzieję że mnie nie zbluzgacie :])

        Japończycy mają takie same znaki kanji co chińczycy, nawet z większośc ma takie same znaczenie. Więc jest problem tylko z wymową. Co do gramatyki nie mam pojęcia jak wygląda podobieństwo...ale myślę że "gramatyka azjatycka" nie jest dobrym określeniem :P
        Więc żeby startować z nauką chińskiego z poziomu japończyka, trzba najpierw znać znaki ...banał :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka