emigrantkaicodalej1
11.09.09, 22:26
jak w temacie.
co jesli moj narzeczony jest obcokrajowcem, ale zarabia zdecydowanie
za malo zeby odlozyc na slub i wesele? a jednoczescnie jego rodzice
odmawiaja wspolfinansowania slubu? (nie wiem czy to kwestia jego
rodziny, czy tez innej kultury?) majac jednoczesnie kase na rozne
zakupy domowe typu nowy samochod komputer tv plazmowy... (tylko
ostatni rok) a ich glownym argumentem jest brak kasy?lub ze oni sami
musieli na to zarobic, tzn ze oni nie dostali pomocy od swoich
rodzicow? jak to powiazac z polskim "postaw sie a zastaw sie" ??? w
sensie ze moi rodzice ktorych nie stac na zadne takie "akcje" jak
nowy tv, czy samochod sa w stanie bez problemu pomoc w finansowaniu
wesela, kosztem kredytu?
ile lat mam czekac? ryzykowac emigracje, problemy ze znalezeniem
pracy (tu mialam opcje:((() po to zeby moze w koncu moj nrzeczony
przekona swoich egoistycznych rodzicow? a moze moi sa nienormalnoie
altruistyczni>?
normalnie mam ochote mu powiedziec : spadaj....
a on mowi "oswiadczylem sie Ci, co nie znaczy ze przyrzeklem slub w
ciagu roku , ale ze mam tak intencje". A minelo juz 1,5 roku...