Dodaj do ulubionych

Do kociarzy!

14.09.09, 20:05
Pewnie jest tu sporo kociar i kociarzy więc pytam tutaj.

Od wczoraj mam nowych lokatorów w domu - dwa ośmiotygodniowe kociaki - rodzeństwo. Uprzedzając uwagi - wiem, że kociaki są za małe żeby je oddzielać od ich mamy ale miały tylko dwie opcje - trafić do mnie albo prosto do schroniska. Tak więc są u mnie. Tyle, że ja nigdy z takimi maluchami do czynienia nie miałam. Małe mają się dobrze, zadomowiły się, w ogóle nie miauczały w nocy - ogólnie chyba im się u mnie podoba. No i tak - jak się z nimi obchodzić? Czym je karmić? Jak często? Na razie kupiłam im kocie mleko i Purinę dla maluchów - ale ta sucha karma jakoś im nie wchodzi. No i kolejna istotna sprawa - jak je nauczyć, że noga od stołu to NIE JEST drapak?? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • bswm Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:09
      Kup im Royal Canin Babycat - ma strasznie malutkie chrupki, może będzie im się
      łatwiej jadło. Albo jakąś puszeczkę typu animonda, miamor - nie whiskas i
      mieszaj im z suchym jedzeniem.
      Jak zaczynają drapać nogę od stołu zanieś je od razu do drapaka i pokazuj, że tu
      jest miejsce do drapania. Zadziała na 100% :)
      Fajnie, że je przygarnęłaś :D
    • wacikowa Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:12
      Suchą karmę mocz w wodzie albo mleku kocim i zainwestuj w drapaczkę :)
      Drapaczka
      • jan_hus_na_stosie Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:25
        trzeba było mi wkleić tego linka 14 lat temu gdy kociak którego przyniosłem do
        domu był malutki ;)
        • wacikowa Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:30
          Masz kota?:))
          • jan_hus_na_stosie Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:40
            niezupełnie, miałem kota gdy mieszkałem u rodziców czyli do końca liceum, potem
            poszedłem na studia do Warszawy i już tutaj zostałem :)

            ale przez pierwsze 6 lat to głównie ja zajmowałem się kociakiem i to był mój kot :)

            teraz odwiedzam rodziców mniej więcej raz na miesiąc ale kociak dobrze mnie
            pamięta i zawsze ładuje mi się na kolana jak przyjadę (obcych zwykle omija
            szerokim łukiem)
            • wacikowa Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:43
              Koty to inteligentne bestie:) Wiedzą kto swój i komu mogą ufać:)
              Kiedy masz urodziny?:)
              • jan_hus_na_stosie Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:46
                wacikowa napisała:

                > Kiedy masz urodziny?:)

                czy to jakieś podchwytliwe pytanie? ;)

                miałem miesiąc temu :)
                • wacikowa Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:50
                  Kurna żesz nie wiedziałam:)
                  A imieniny?
                  • jan_hus_na_stosie Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:54
                    wacikowa napisała:

                    > A imieniny?

                    wystarczy :)
                  • lacido Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:58
                    hehe to było podchwytliwe :P
      • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:28
        suchej karmy jestem przeciwnikiem, szczegolnie dla takich malenstw
        jednak obciaza bardzo uklad pokarmowy-swinstwo\a juz na pewno nie jako podstawa
        zywienia

        co do drapania- kiedy drapia psiknij im w nos woda albo uderz leciutko gazeta
        gdzies obok(robi duzo szumu)-bedzie im sie niemilo kojarzylo

        chcialabym zeby moje koty znow byly takie male! ;)
        • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:44
          przepraszam, ale że niby co obciąża?

          nie popadajmy w paranoję, to nie niemowlaki, dobra karma nie zrobi kotu nic
          złego, co więcej - ta 'gorsza' jakościowo też nie spowoduje rozboju:/ w końcu
          suche karmy przeznaczone dla kotów, jak sama nazwa wskazuje, są właśnie ich
          pożywieniem, i robi się je raczej nie po to, żeby szkodzić:/

          powiem więcej, sucha karma powinna być podstawą karmienia kotów - sama karma
          mokra, i nie daj boże mleko, powodują rozwolnienia, krwawe biegunki, zastój
          kłaczków w przewodzie pokarmowym, rozleniwiają jelita itp.

          zatem sucha karma to podstawa, mokra 3-4 razy w tygodniu, ale jako dodatek do
          suchej, mleko nie częściej niż 3-4 razy w miesiącu (traktowane jako smakołyk,
          nie porcja jedzenia). karma powinna być dostosowana do wieku kota, płci, dla
          kastratów specjalna dla nich, raz na jakiś czas warto do codziennej karmy dodać
          odkłaczającej w proporcjach pół na pół, + dla kotów, które mają problemy
          zdrowotne też są specjalne karmy - np. dla tych z chorymi nerkami (karma
          spowalnia wytwarzanie się kamieni w układzie moczowym), itp. itd.

          czasem pociechom można dać kawałek serka (no powiedzmy plasterek 5x5 cm,
          rozdrobniony na kęsy), powiedzmy co kilka dni, tak samo kawałek chudej wędliny.
          niektóre koty lubią gotowaną marchewkę zmieszaną z mokrą karmą na przykład (moje
          by czegoś takiego nie tknęły;p). jeśli mięso, typu kura, to tylko gotowane, z
          surowym nie warto ryzykować - kociak może się czymś zarazić.
          • marguyu Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:14
            notoja,
            podstawowa karma kotow sa male gryzonie, ptali, owady i inne male stwory
            chodzace po tej ziemi.
            Bez przesady!
            Kategoryczne twierdzenie, ze "sucha karma powinna być podstawą karmienia
            kotów" jest po prostu smieszne.
            • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:20
              sucha karma to sama chemia, najgorsze swinstwo, zamulacze - jesli to ma byc
              podstawa zywienia kota- to wspolczuje kotu

              moj wet nie podziela opinii i nie pochwala zywienia zwierzat z wygody sucha karma..

              mozna tez dziecko karmic w chinczyku i chipsami. ale pisac ze to sluszne to
              przesada.
              • bswm Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:23
                Zależy jaka - whiskas i kitikat na pewno.
                Zawsze trzeba patrzeć jaka jest zawartość mięsa w karmie, powyższe mają jej
                kilka %.
                Ale np. taki Biomil, Acana, Hill's są pełnowartościowymi, dobrze zbilansowanymi
                karmami.
                Karmiąc kota domowym jedziem musiałabyś dodawać witamin w odpowiednim składzie,
                żeby kot otrzymał wszystkie ważne składniki.
                Poza tym co mają zrobić właściciele kotów, które muszą być na specjalistycznej
                karmie? Suchym hillsie s/d, i/d, itp?
                • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:16
                  dokładnie.
                  kot karmiony głównie domowym jedzeniem nie dostaje wszystkich potrzebnych mu
                  składników, jakich dostarcza dobra karma.

                  mówię to jako właścicielka dwóch kotów i jako kuzynka hodowczyni rasowych
                  norweskich, która zdobywa główne nagrody na europejskich wystawach. kto jak kto,
                  ale myślę, że ona wie, co robi, dając swoim zwierzętom chrupki. koty są zdrowe,
                  dorodne, chowają się bezproblemowo.

                  na pewno taniej by wyszło, gdyby karmiła je domowym jedzeniem (zwłaszcza, że
                  kotów jest ponad 20, a miesięcznie na samą karmę wydaje 1000 - 1500 zł), ale
                  chyba nie o to chodzi...
                  • lacido Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:18
                    notoja11 napisała:

                    > mówię to jako właścicielka dwóch kotów i jako kuzynka hodowczyni rasowych
                    norweskich, która zdobywa główne nagrody na europejskich wystawach.

                    no to jak ona zdobywa a nie koty to chyba jakieś wybory muszą być <lol>
                    • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:30
                      metonimia autora
                      • lacido Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:36
                        to Ty nie jesteś kobietą?

                        jak dla mnie błąd logiczny :)
                        • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:41
                          raczej figura retoryczna:)
            • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:42
              podstawowa karma kotow sa male gryzonie, ptali, owady i inne male stwory
              > chodzace po tej ziemi.

              zwłaszcza kotów niewychodzących i hodowlanych... ehh
      • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:34
        problem moze polegac na tym, ze prawdziwy kot sam wybiera gdzie bedzie drapal a
        nie ty ;)

        moj wybral sofe a drapak ma w powazaniu
        albo zawiodly metody wychowawcze ;)
        • wacikowa Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:40
          Pewnie tak Ci podziękował za psikanie po oczach :)
          Mój bez psikania i walenia gazetą się nauczył.
    • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:25
      jeśli chodzi o częstotliwość karmienia - kot to nie pies;) więc możesz sypnąć do
      miski karmy ile się da, a kociaki i tak zjedzą tylko tyle, ile potrzebują - nie
      ma obaw, że - za przeproszeniem - nażrą się i będą mieć nieprzyjemne
      dolegliwości :) inaczej z mlekiem - tego nie dawaj za często, a już na pewno nie
      za dużo, tylko tyle, ile wypiją za jednym razem. ile to jest? musisz sprawdzić w
      praktyce.

      nogi od stołu możesz owinąć sznurkiem - żeby zabezpieczyć, ale za każdym razem,
      kiedy zaczną je drapać, zanoś do drapaka. po pewnym czasie sznurek nie będzie
      potrzebny.

      sierściuchy były już u weta? odrobaczone? przebadane?
      • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:32
        a moje mimo, ze maja zwykle umiar i jedza tyle ile potrzeba, jesli chodzi o
        sucha karme traca kompletnie koci rozsadek- żrą do upadlego

        nie wiem co oni sypia do suchej karmy-ale koty sa doslownie uzaleznione, kiedy
        braknie chrupek -wybucha strajk i zbiorowa histeria:)
        • rraaddeekk Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:40
          Mój nie lubi suchej karmy.

          Mleko tylko ciepłe (zimnego, a nawet w pokojowej temp. nie dotknie).
          Woda z miski nie, ale z kranu tak (sam obsługuje baterię) i z kałuży
          też.

          Co do drapania sprzętów, to zimą obcinam pazury, a latem cały dzień
          biega w ogrodzie po drzewach, więc nie ma problemu.
          • feminasapiens Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:46
            rraaddeekk napisał:

            > Woda z miski nie, ale z kranu tak (sam obsługuje baterię)

            JAK??!!

            Mój (moja - bo to kotka) pije tylko z kranu (wymusza puszczenie wody
            wzrokiem ciemiężonego zwierzęcia - patrz: kot ze Shreka ;) ale nijak
            nie wyobrażam sobie jak kot może sam obsługiwać baterię.

            Opis poproszę - może i moją nauczę..
            • rraaddeekk Re: Do kociarzy! 15.09.09, 05:42
              feminasapiens napisała:

              > rraaddeekk napisał:
              >
              > > Woda z miski nie, ale z kranu tak (sam obsługuje baterię)
              >
              > JAK??!!
              >
              > Mój (moja - bo to kotka) pije tylko z kranu (wymusza puszczenie
              wody
              > wzrokiem ciemiężonego zwierzęcia - patrz: kot ze Shreka ;) ale
              nijak
              > nie wyobrażam sobie jak kot może sam obsługiwać baterię.
              >
              > Opis poproszę - może i moją nauczę..

              Nie uczyłem go.
              Sam wskakuje do zlewu i głową podnosi zawór baterii.
              Może jakby to były tradycyjne kurki, to byłby dla niego większy
              problem, ale mam pojedynczy mieszak bardzo lekko działający.
              Sam też wskakuje na klamkę i w ten sposób czasem wraca ze spaceru, a
              tego tez go nie uczyłem.



        • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:50
          biorąc pod uwagę ten post wyżej, Twoim kotom może po prostu brakować suchej
          karmy... naprawdę, polecam zmienić ich nawyki żywieniowe:) np. przez tydzień
          tylko i wyłącznie suche - przyzwyczają się, że top nie jest towar deficytowy i
          nie będą żreć do upadłego:) a potem raz mokre, raz suche. albo suche cały czas w
          miseczce, a mokre raz w ciągu dnia. i naprawdę po krótkim czasie będą jadły
          normalnie i z umiarem:)
          • wladziac Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:08
            takie małe znajdki zawsze karmię zmiksowanym mięskiem drobiowym
            gotowanym,z braku czasu jak się tak zdaży kupuję gerberka mięsnego
            dla dzieci w małych słoiczkach,są bez soli i konserwantów,te które
            są z ryżem mogą spowodować zatwardzenia,masowanie brzuszka wilgotnym
            wacikiem pomaga w kupkaniu bo jelitka maluchów nie są jeszcze dobrze
            wykształcone,mleczko dla kotów jest dostępne w zoologu,na początek
            pomieszane z wodą,maluszkom przycinam pazurki o 2-3mm bo zadrapania
            takimi szpileczkami są bardzo bolesne a poza tym najlepiej od małego
            przyzwyczajać do obcinania pazurków i mieszkanie nie jest
            niszczone,super że dałaś maluszkom szansę i domek,pozdrawiam
          • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:13
            koty sa zywione "normalnie" a sucha karma
            (ktora jest swinstwem ,zamulaczem,z masa chemii, trudno sie trawi, obciaza
            watrobe i zoladek, nie ma chyba watpliwosci ze swieze mieso ma sie do karmy
            suchej tak jak fastfood i chipsy do zdrowego posilku- potwierdza to nasz wet)
            to dodatek, ale nie rzadkosc i rarytas co by tlumaczylo szalenstwo

            maja ja codziennie w misce, co nie zmienia faktu, ze sie za nia zabijaja i
            trzeba im wyrywac doslownie, ze gotowe sa wyrzec sie miesa swiezego za kilka
            chrupek;)

            dostaja je codziennie, glodne nie chodza, wiec nie wiem skad ta slabosc -dzien
            bez chrupek to dzien stracony ;)
            • bswm Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:25
              emma_ja napisała:

              > koty sa zywione "normalnie" a sucha karma
              > (ktora jest swinstwem ,zamulaczem,z masa chemii, trudno sie trawi, obciaza
              > watrobe i zoladek,

              Jaką karmę im podajesz?
              • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:50
                surowe swieze parzone mieso, gotowane skrzydelka kurczaka

                a chrupki jako dodatek- nie pamietam firmy- ale z lepszych, kupowane w
                specjalistycznym sklepie-mieszanka: na rozpuszczanie polknietej siersci, dla
                sterylizowanych, i dla wybrednych niejadkow ;)

                bede sie upierala, ze to jednak swinstwo, ktore zmienia sie w paskudna mase,
                ktora zalega w zoladku bardzo dlugo,jest trudne do strawienia- wiec ograniczam
                jak moge choc koty b.lubia



                bswm napisała:

                > emma_ja napisała:
                >
                > > koty sa zywione "normalnie" a sucha karma
                > > (ktora jest swinstwem ,zamulaczem,z masa chemii, trudno sie trawi, obciaz
                > a
                > > watrobe i zoladek,
                >
                > Jaką karmę im podajesz?
                • bswm Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:54
                  emma_ja napisała:

                  > surowe swieze parzone mieso, gotowane skrzydelka kurczaka
                  >
                  > a chrupki jako dodatek- nie pamietam firmy- ale z lepszych, kupowane w
                  > specjalistycznym sklepie-mieszanka: na rozpuszczanie polknietej siersci, dla
                  > sterylizowanych, i dla wybrednych niejadkow ;)

                  Nie można mieszać karm - każda ma lekko inny skład i można przedobrzyć z jednym
                  składnikiem a pominąć inny.
                  Nie masz opakowania? Kupowałaś na wagę?
                  • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:59
                    karmy kupuje na wage-tej samej firmy- i mieszam w rownych proporcjach

                    w sumie nie wpadlam, na to ze moga sie zle bilansowac. ale sadze, ze w takich
                    ilosciach, skoro nie jest to podstawa diety to raczej nie problem.
                    zapytam z ciekawosci w sklepie albo lekarza :)

                    choc wet mowi, ze koty zdrowe i w swietnej formie:)

                • symulacrum Re: Do kociarzy! 15.09.09, 02:00
                  sparzone, ale chyba nie wołowina? ta powinna byc przemrożona, wieprz w ogóle
                  zakazany

                  i nie chodzi o fiu bzdziu tylko choroby nie szkodliwe dla człowieka a zabójcze
                  dla kociastych

                  co do suchej karmy - wystarczy porównać kupale - po dobrej karmie kupki są małe,
                  zwarte i nie smierdzą (no może nie pachną fiołkami, ale zapach nie jest intensywny)

                  po podłej karmie kocio wydala tyle samo ile zjadł, a walory zapachowe niszczą
                  kontakty z sąsiadami ;)

                  jestem przeciwna podawaniu kotom wędlin jako smakołyków - po co im sól i nasze
                  konserwanty? koty nie przyuczone do ludzkiego jedzenia nie podjadają potem z
                  talerzy podczas obiadu

                  co do odłączenia od mamy -pamiętajmy, że nie chodzi tylko o umiejętność
                  samodzielnego jedzenia - kotka uczy małe odpowiedniego zachowania, socjalizuje
                  je, pokazuje granice, no i okazuje mnóstwo kociej miłości; taki dobrze odchowany
                  kotek nie jest potem znerwicowany ani agresywny (jakby przeginał, to kocia mama
                  by go pacnęła odpowiednio;)

                  aby koty nauczyły się korzystać z drapaka mozna go trochę natrzeć kocimiętką,
                  można też kupić dyfuzor Feliwaya - nauka odbędzie się w pozytywnej dla kotów
                  atmosferze

                  powodzenia
                  koty naprawdę potrafią uwieść
                  żałuję, że tak długo czekałam z zakoceniem
                  teraz mam 3 futra i wiele pociechy :)
                  • rraaddeekk Re: Do kociarzy! 15.09.09, 05:50
                    Chodzisz po ogrodzie i odkopujesz ukryte kocie kupy, aby sprawdzić
                    konsystencję i zapach?
    • 0ffka Re: Do kociarzy! 14.09.09, 20:59
      Zapukaj na to forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html
      Pzdr :)
    • rzeka.chaosu Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:35
      Sucha karma jest ok (oczywiście nie ta z supermarketu), ale jeśli nie chcesz
      dużo wydawać to możesz co jakiś czas karmić mięsem drobiowym (np z korpusów do
      rosołu).

      Co do drapaka :D - może spróbuj owinąć nogę od stołu słomkową wycieraczką do
      butów lub czymś podobnym (głupie, ale w przypadku mojej kici było skuteczne).
      Pozwalaj im się bawić tylko w tym jednym miejscu.
      Koty nie lubią zapachu zmywacza do paznokci - nie podchodzą tam gdzie go czuć -
      może to je odstraszy. Tylko nie podkładaj im na siłę bo się potrują ;)

      Kotki uwielbiam. Inteligentne bestie.
      • rzeka.chaosu Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:39
        I wodę muszą mieć :D
      • emma_ja Re: Do kociarzy! 14.09.09, 21:43
        tylko nie pomyl zmywacza do paznokci z kroplami waleriana ;))
    • wiarusik Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:01
      owiń coś starym ręcznikiem frote
      moje kotki to kochają
    • erillzw Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:11
      in_mint_condition napisała:

      > Pewnie jest tu sporo kociar i kociarzy więc pytam tutaj.
      >
      > Od wczoraj mam nowych lokatorów w domu - dwa ośmiotygodniowe
      kociaki - rodzeńst
      > wo. Uprzedzając uwagi - wiem, że kociaki są za małe żeby je
      oddzielać od ich ma
      > my

      Wcale nie małe. To normalny moment na oddzielenie ich od matki.
      Ja wziełam Marlene po lekko ponad 7 tygodniach :)

      >Czym je karmić?

      Ja jej daje mleko 3.2% (moze byc tez specialnie dla kociąt, ma duzo
      witamin), ale rozcienczam je ciepłą wodą, żeby nie piła zimnego. Do
      tego ma chrupeczki whiskas dla maluchów i fenline dla kociąt. I
      oczywiscie swiezą wodę. Wsypuje jej troche do miski i sobie podjada.
      Mleko i wode ma zawsze bo duzo biega i czesto jej sie pic chce ;)

      > Ja
      > k często?

      Powiem Ci, ze u mnie miseczke uzupełniam raz na dwa dni i mała sobie
      ją podjada jak głodnieje.

      > Na razie kupiłam im kocie mleko i Purinę dla maluchów - ale ta
      sucha
      > karma jakoś im nie wchodzi.

      Spróbuj z whiskas. Zawsze jest jeszcze royal canning ale te karmy sa
      drogie choc rekomendowane przez weterynarzy :)

      >No i kolejna istotna sprawa - jak je nauczyć, że no
      > ga od stołu to NIE JEST drapak?? Pomocy!

      Jedz sobie gdzies pod miasto i znajdz gruby pal, tak około 10-15 cm
      srednicy max. Znajdz stolarza i popros, zeby zrobił Ci do tego pala
      podstawke. Aha i zeby pal miał około metra.
      Zadne inne drapaki nie sa taak skuteczne jak taki pal - wiem z
      autopsji. Aczkolwiek czasem kotek i tak bedzie Ci drapał to stół to
      kanape :)

      Powodzenia i niech sie dobrze chowaja :)
      • wiarusik Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:19
        marlene...
        spraw jej koleżankę-fabiene
        • erillzw Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:41
          wiarusik napisała:

          > marlene...
          > spraw jej koleżankę-fabiene

          Jak juz to musiałabym jej sprawic kolegę Bolta - białgo psa i Atylle
          - chomika :P
      • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:23
        Twój kot musi być bardzo szczęśliwy:) nie jesteś przegięta w żadną stronę. tylko
        jeśli mogę się wtrącić, nie podawaj sierściuchowi mleka dla ludzi - to źle
        działa na jego jelita, prawdopodobnie może się też przyczyniać do powstawania
        kamieni nerkowych. ogranicz się tylko do mleka dla kotów.
    • mruff Re: Do kociarzy! 14.09.09, 22:21
      Kup kaszkę dla dzieci 3 miesięcznych, taką co na wodzie robi się,
      wlej do spodka, zamocz im pyszczki a zakumają o co chodzi :)I
      wprowadzaj im już puszki :)

      PS. Mam 2 koty i w duecie chowają się najlepiej. Fajnie patrzec, jak
      raz tłuką się a raz liżą nawzajem :)
      • hermina25 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:01
        kocie mleko i jakaś karma dla juniorów :]
        a mój kot,właśnie przed chwilą zrobił pogrom u mnie w pokoju...wpadł jak
        burza,wskoczył na parapet,pozwalał rzeczy z parapetu,zerwał firankę i uciekł do
        przedpokoju,siedzi teraz w kącie i świeci oczami ;)
        • jan_hus_na_stosie Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:02
          po jego zachowaniu nawet nie mam wątpliwości, że to Twój kot ;)
          • hermina25 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:15
            no tak
            był jeszcze gorszy :)
            ale go wykastrowałam ,tak kończą u mnie nie posłuszni faceci ;D
            • jan_hus_na_stosie Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:23
              hermina25 napisała:

              > ale go wykastrowałam ,tak kończą u mnie nie posłuszni faceci ;D

              ja swoją kotkę wysterylizowałem ;]
    • nstemi Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:14
      Kocie mleko OK. Do tego "mokra" karma z puszki dla kociaków, a jesli już suche
      to rozmoczone w mleku. I zainwestuj w lepszą karmę dla takich maluchów, nie
      kupuj śmieci supermarketowych. Najlepiej kup w lecznicy dla zwierząt. Na razie
      nie wprowadzaj im innych pokarmów.
      Trzeba by je też odrobaczyć, nawet jeśli matka była zadbana (na tym etapie to
      będzie lek do pyszczka). To też u lek. wet.
      Staraj się je trzymać w cieple-to ważne. I oczywiście pomału zacznij
      przyzwyczajać do kuwety. I tyle. Żadna filozofia. Skoro kociaki są żwawe i
      zaczynają trenować pazurki znaczy jest dobrze. Absolutnie nie kupuj produktów
      dla dzieci o ile nie chcesz im zafundować biegunki, która u tak małych kotów
      może być fatalna w skutkach
      A z tym drapaniem... ilu właścicieli kotów tyle rad (bo i tyle róznych kotów). U
      niektórych sprawę załatwi drapaczka, inne potrzebują jakiejś konkretnej gałęzi a
      jeszcze inne i tak to zlekceważą i zrobią po swojemu :-) Małe koty to w ogóle są
      szalone stworzenia i pewnie nie raz się wkurzysz i nie raz popłaczesz ze śmiechu

      in_mint_condition napisała:

      > Pewnie jest tu sporo kociar i kociarzy więc pytam tutaj.
      >
      > Od wczoraj mam nowych lokatorów w domu - dwa ośmiotygodniowe kociaki - rodzeńst
      > wo. Uprzedzając uwagi - wiem, że kociaki są za małe żeby je oddzielać od ich ma
      > my ale miały tylko dwie opcje - trafić do mnie albo prosto do schroniska. Tak w
      > ięc są u mnie. Tyle, że ja nigdy z takimi maluchami do czynienia nie miałam. Ma
      > łe mają się dobrze, zadomowiły się, w ogóle nie miauczały w nocy - ogólnie chyb
      > a im się u mnie podoba. No i tak - jak się z nimi obchodzić? Czym je karmić? Ja
      > k często? Na razie kupiłam im kocie mleko i Purinę dla maluchów - ale ta sucha
      > karma jakoś im nie wchodzi. No i kolejna istotna sprawa - jak je nauczyć, że no
      > ga od stołu to NIE JEST drapak?? Pomocy!
      • erillzw Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:55
        nstemi napisała:

        > Kocie mleko OK. Do tego "mokra" karma z puszki dla kociaków, a
        jesli już suche
        > to rozmoczone w mleku.

        Dla 8 tygodniowego Kociaka? Karma dla juniorów jest duzo bardziej
        miekka niz ta dla dorosłych kotów więc nie trzeba jej rozcienczac z
        mleku. Poza tym kotek Ci nie zje papki.. co widac po tym jak jakis
        chrupek wpadnie do mleka czy wody.. Kot tego nie tyka. Podobnie jak
        wody.

        >I zainwestuj w lepszą karmę dla takich maluchów, nie
        > kupuj śmieci supermarketowych.

        Nie slyszałam od swojego weterynarza o tym, zeby karmy
        supermarketowe - np. whiskas były śmieciami pożywieniowymi dla
        kotów.
        Od dzieciństwa mam kota i nigdy nie dolegało mu nic od karm
        supermarketowych :)

        > Trzeba by je też odrobaczyć, nawet jeśli matka była zadbana (na
        tym etapie to
        > będzie lek do pyszczka). To też u lek. wet.

        I generalnie można już je szczepić. Małe można szczepić po 8
        tygodniach :)

        > I oczywiście pomału zacznij
        > przyzwyczajać do kuwety.

        Kota nie przyzwczaja sie "pomału" do kuwety tylko po prostu sie go
        uczy gdzie ma sie załatwiac. Trzeba wychaczyc moment w którym kotek
        chce sie załatwić (szuka miejsca, siada i odchyla ogonek na pól
        okragło) i zaniesc go do kuwety. I tak do skutku. trzy, cztery razy
        i kotek pojmie gdzie ma sie oblucjowac ;)
        • nstemi Re: Do kociarzy! 15.09.09, 00:37
          Hej,

          Ja jestem... lekarzem weterynarii i słowo, ze nie ściemniam. Koty tykają wodę
          :-))) Sucha karma dla kociąt nie jest generalnie bardziej miękka tylko
          "mniejsza". A tu mówimy o 8tyg kociakach, które potrzebują naprawdę dobrego
          jedzenia.A Twój weterynarz na pewno też miał dietetykę na studiach, a i bywał w
          zakładach przetwórstwa mięsnego i na pewno zna różnicę między karmami, nawet
          jeśli nie były to jego/jej ulubione przedmioty:-). Często temat nie jest
          podnoszony, bo supermarketowe karmy są znacznie tańsze i ta kwestia ceny po
          prostu dla wielu ludzi ma kolosalne znaczenie. Czasem spójrz na skład tych karm,
          zobacz jaki procent przypada na poszczególne składniki... Dla mięsożercy...
          Nawiasem mówiąc to "mięso" czy "ryby" w karmach to najgorsze odpady. Szczęście,
          ze Twój kot nie miał problemów, ale prawda jest taka że od tych tanich karm nie
          jest należycie odżywiany.To po prostu bardzo wygodne dla nas-właścicieli. Nie
          musimy sami przygotowywac posiłków a to marketowe jest tanie jak barszcz (no
          właśnie czy takie znaczy rozsądne? ) Ja przyznam się, że karmy gotowe mam jako
          "awaryjne", ale normalnie swojemu psu i kotom sama przygotowuję jedzenie. No
          dobra, rybki dostają gotowce :-)))
          Pozdrawiam
          • erillzw Re: Do kociarzy! 15.09.09, 01:05
            nstemi napisała:

            > Hej,
            >
            > Ja jestem... lekarzem weterynarii i słowo, ze nie ściemniam. Koty
            tykają wodę
            > :-)))

            Tak sie zastanawiałam, czy mój skrót myślowy bedzie odczytany. Nie
            chodziło mi o to, że koty nie tykają wody ale o to, ze kot mi nigdy
            nie wypiła wody czy mleka w którym były chrupki. Ani chrupka ani
            mleka. Do wywalenia. :)

            > Sucha karma dla kociąt nie jest generalnie bardziej miękka tylko
            > "mniejsza".

            Ah to placebo. Widzisz, a ja laik byłam przekonana, ze jest bardzej
            miekka. Ile to wielkosc robi.

            > A tu mówimy o 8tyg kociakach, które potrzebują naprawdę dobrego
            > jedzenia.A Twój weterynarz na pewno też miał dietetykę na
            studiach, a i bywał
            > w
            > zakładach przetwórstwa mięsnego i na pewno zna różnicę między
            karmami, nawet
            > jeśli nie były to jego/jej ulubione przedmioty:-). Często temat
            nie jest
            > podnoszony, bo supermarketowe karmy są znacznie tańsze i ta
            kwestia ceny po
            > prostu dla wielu ludzi ma kolosalne znaczenie. Czasem spójrz na
            skład tych karm
            > ,
            > zobacz jaki procent przypada na poszczególne składniki... Dla
            mięsożercy...
            > Nawiasem mówiąc to "mięso" czy "ryby" w karmach to najgorsze
            odpady. Szczęście,
            > ze Twój kot nie miał problemów, ale prawda jest taka że od tych
            tanich karm nie
            > jest należycie odżywiany.To po prostu bardzo wygodne dla nas-
            właścicieli. Nie
            > musimy sami przygotowywac posiłków a to marketowe jest tanie jak
            barszcz (no
            > właśnie czy takie znaczy rozsądne? ) Ja przyznam się, że karmy
            gotowe mam jako
            > "awaryjne", ale normalnie swojemu psu i kotom sama przygotowuję
            jedzenie. No
            > dobra, rybki dostają gotowce :-)))
            > Pozdrawiam

            Dzieki za te cenne informacje :)
            Pozdrawiam.
    • notoja11 Re: Do kociarzy! 14.09.09, 23:16
      i jeszcze humorystycznie...

      vetmozga.com/humor/tabletki.php
    • nstemi Tak z innej kociej beczki 14.09.09, 23:22
      Zupełnie off topic. O stosunku ludzi do zwierząt... Kilka dni temu dosłownie
      zdjęłam z ulicy kota potrąconego przez samochód. Tak sobie leżał na jezdni,
      samochody jeździły-na szczęście go omijały, chociaż gdy się zatrzymałam i
      podeszłam do kota to właśnie był na celowniku jakiejś potężnej fury. Kot okazał
      się być mocno poharatany, ale przeżyje. I tak pojąć tego nie mogę-ktoś go
      potrącił i pojechał (no dobra może nie zauważył) ale zważywszy na to, ze kot
      jest w jednym kawałku, ma poważne obrażenia ale żyje to człowiek jechał powoli.
      A i nikt się nawet nie zatrzymał sprawdzić czy to leży na drodze żyje.
      Tak, ze autorko wątku ukłony dla Ciebie za zajęcie się tymi maluchami!
    • in_mint_condition Re: Do kociarzy! 15.09.09, 09:12
      Dziekuje wszystkim za odzew i cenne rady :)

      Odpowiadajac:
      do weterynarza idziemy w piatek - mlode sa u mnie od niedzieli
      wieczorem i jeszcze nie mialam czasu ich zabrac na przeglad.

      Poza tym zaczely skubac Purine - i teraz pytanie - to jest 'tania,
      marketowa karma' czy moze jednak 'ta troche lepsza'?

      Wczoraj wieczorem kupilam im drapak - zainteresowanie wzbudzil -
      zwlaszcza, ze dzieki niemu mozna sie latwo wdrapac na oparcie
      kanapy - ale stol i krzesla i tak pozostaja nieocenionym torem
      przeszkod.

      Konia z rzedem temu, kto mi powie jak takim zywym srebrom skrocic
      pazurki... a przydaloby sie bo im sie zaczepiaja o dywany. Czym
      najlepiej obcinac? Mala obcinaczka do paznokci czy nozyczkami z
      zaokraglonymi czubkami?

      Kuwete na szczescie maja ogarnieta - i trafiaja do niej bezblednie.
      Poza tym sa mruczaste, przytulaste i szalone. No i nie maja jeszcze
      imion :/

      Ciesze sie, ze sa dwa - przynajmniej ja nie musze im zapewniac
      takich atrakcji, jakie one sobie same funduja - mi zostaje glaskanie
      i drapanie po brzuchu :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka