Dodaj do ulubionych

Seks do niczego nie zobowiązuje

16.09.09, 16:29
Pełno jest kobiecych wątków typu: poszłam z nim do łóżka, a on teraz się nie
odzywa (nie pisze, nie dzwoni i tak dalej). Piszące je niewiasty najczęściej
mają za złe facetom, że najpierw je omotali pięknymi słówkami, a później
wykorzystali (?)

Przecież seks sprawia przyjemność obu stronom, jakoś nie czytałem wątków
facetów o tym, że czują się wykorzystani jeśli przeleci ich atrakcyjna
kobieta. Wręcz przeciwnie, traktują to jak bardzo miłe zdarzenie.

Dlaczego w dobie równouprawnienia drogie panie uważacie, że pójście z kimś do
łóżka zobowiązuje tego kogoś do takiego czy innego zachowania?
Obserwuj wątek
    • bugmenot2008_2 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:32
      bo wsrod polskich kobiet dominuje zacofany/naiwny sposob myslenia ze
      jak juz byl seks to mezczyzne obok mozna nazwac jej "Chlopakiem" nie
      pytajac go w zasadzie o zdanie
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:34
        bugmenot2008_2 napisał:

        > bo wsrod polskich kobiet dominuje zacofany/naiwny sposob myslenia ze
        > jak juz byl seks to mezczyzne obok mozna nazwac jej "Chlopakiem" nie
        > pytajac go w zasadzie o zdanie

        Śmieszy mnie takie podejście, które charakteryzuje część kobiet: sek jest
        narzędziem do zdobycia i utrzymania przy sobie mężczyzny. Biedulki te
        zapominają, że może być dodatkowo przyjemnie. I bez zbędnego halo.
    • ogromne.oko Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:34
      Ale im chodzi chyba raczej o to, ze zabiegal zabiegal, a tu sie okazalo, ze
      zabiegal po to aby przeleciec, bo po tym przestaje zabiegac. I nie wiem co tu
      sie dziwic ze maja pretensje. Tak samo jak by chcial sie ktos z Toba
      zaprzyjaznic, zapraszal na jakies wyjscia, mowil ze super sie z Toba spedza
      czas, potem poprosil o pomoc we wniesieniu mebli na 10 piero bez windy, a gdy to
      nastapi, zerwal kontakt. Nie czul bys sie troche oszukany i wykorzystany?
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:36
        ogromne.oko napisała:

        > potem poprosil o pomoc we wniesieniu mebli na 10 piero bez windy, a gdy t
        > o
        > nastapi, zerwal kontakt.

        ale przecież seks to szansa na satysfakcję dla obojga, a kręgosłup boli od mebli
        tylko wnoszącego, seks jest zdecydowanie przyjemniejszy od wnoszenia mebli na 10
        piętro
        • ogromne.oko Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:42
          Tak, ale wiesz rozni sa ludzie, a seks to jest delikatna kwestia. Dla jednej to
          przyjemnosc, zabawa, fajne bylo, czesc, a dla drugiej jest to powiazane z
          uczuciami, emocjami, i potem ciezko jej sie pozbierac jak sie okazuje, ze on to
          traktowal tylko jako sport. To jest moze troche wina naiwnosci takiej kobiety,
          ale jak ktos jest naiwny to nie znaczy ze trzeba go zbajerowac i wykorzystac do
          cna tylko dlatego zze latwo to przychodzi z taka osoba. Gdyby faceci nie udawali
          zakochanych i nie podrywali, tylko normalnie, uprzejmie, zaproponowali mily
          seks, wtedy byloby po problemie, bo nastapilaby selekcja. Kobiety marzace o
          seksie z jakims glebszym uczuciem by spuscily pana na drzewo, a te ktore to
          lubia dla sportu i sa wyzwolone, by sobie bzyknely. I nikt nie bylby zbajerowany
          ani skrzywdzony.
        • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:44
          A moze sie faceci nie sprawuja w lozku. Sa tak lipni, ze kobitka nie
          zauwazyla, ze to byla przyjemnosc, ups, moze przyjemnosc to i byla,
          ale tylko po jego stronie:))

          A tak na serio, to zalezy od wielu czynnikow. Zdarzylo mi sie juz
          pojsc z facetem do lozka a poza tym nic od niego nie chcialam, a tu
          masz, on sie odczepic nie chcial. A miala to byc tylko przyjemnosc,
          ale dla niego jednak cos wiecej. Myslal se, skoro tak bylo
          przyjemnie, to warto to powtorzyc, glupi bym byl gdybym nie chcial.
          Jak mi na facecie nie zalezy, to seks do niczego nie zobowiazuje.
          Gorzej jak mi na nim zalezy i sie zakochalam a u niego wygladalo tez
          na miete...
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:24
            kag73 napisała:

            > Jak mi na facecie nie zalezy, to seks do niczego nie zobowiazuje.
            > Gorzej jak mi na nim zalezy i sie zakochalam a u niego wygladalo tez
            > na miete...

            moralność Kalego, ale nie potępiam :)
            • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:30
              "moralność Kalego, ale nie potępiam :)2

              A co to ma wspolnego z moralnoscia?
              W koncu seks to przyjemnosc. A to co faceci mysla, ze potrafia, ja
              potrafie jeszcze lepiej.
              • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:35
                kag73 napisała:

                > A to co faceci mysla, ze potrafia, ja
                > potrafie jeszcze lepiej.

                to nie jes temat o technice :) chodziło mi o to, że relatywizujesz; "jak mi się
                podoba to to, a jak nie, to..."
                • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:43
                  Ja tez o technice nie mowilam:))
                  A zebys wiedzial, ze relatywizuje, przeciez Ty tez z kazda do lozka
                  bys nie poszedl albo nie z kazda bys sie chcial zenic.
                  Jak do faceta nic nie czuje, niczego mu nie obiecuje ani on mnie, to
                  nie uzalam sie, ze poszlam z nim do lozka, no chyba, ze byl
                  beznadziejny. Jestem duza dziewczynka i wiem co robie.
                  Ale jezeli facet udawalby zaangazowanie, ja rowniez tkwilabym po
                  uszy a potem nic by z tego nie wyszlo, jasne, ze moglabym miec
                  zlamane serce. Pewnie u faceta nie byloby tez inaczej.
                  Powiem Ci jednak szczerze, ze to drugie to tak czysto teoretycznie,
                  bo jeszcze mi sie nie zdarzylo.
                  • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:22
                    kag73 napisała:

                    > Powiem Ci jednak szczerze, ze to drugie to tak czysto teoretycznie,
                    > bo jeszcze mi sie nie zdarzylo.

                    naprawdę? przywracasz mi wiarę w rozsądek kobiet ;)
    • sweet_pink Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:35
      Ja uważam, że części kobiet wcale nie uważa o to że sam seks zobowiązuje.
      Raczej o to, że faceci żeby ten tekst zdobyć udają wielce zaangażowanych, albo o
      to że kobiety zastawione na faceta na stałe w byle pie... widzą zaangażowanie.

      Druga część kobiet ma tak, że sypia tylko z tymi facetami w których są zakochane
      i mierzą innych swoja miarką.
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:40
        sweet_pink napisała:

        > Ja uważam, że części kobiet wcale nie uważa o to że sam seks zobowiązuje.
        > Raczej o to, że faceci żeby ten tekst zdobyć udają wielce zaangażowanych, albo
        > o
        > to że kobiety zastawione na faceta na stałe w byle pie... widzą zaangażowanie.

        nie rozumiem, może spróbujesz jeszcze raz
        • sweet_pink Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:50
          no faktycznie napisałam jak potłuczona :/
          uważam że to nie sam seks zobowiązuje, tylko okoliczności moga byc różne.
          jak widzisz sytuację pt "był seks, facet się wycofał, kobieta jest zawiedziona,
          bo się spodziewała więcej" to mogą zachodzić następujące sytuacje:
          - pan perfidnie udawał wielce zaangażowanego, żeby by był seks
          - pani jest nastawiona na stały związek i w każdej pie... dostrzega wielkie
          zaangażowanie
          - pani chodzi do łóżka tylko jak jest zakochana i mierzy innych swoja miarą (i
          tylko tu można powiedzieć, że pani uważała że seks zobowiązuje i się pomyliła)

          O ile w dwóch ostatnich przypadkach rozczarowanie jest z powodu babskiej
          głupoty, o tyle w pierwszym facet jest złamas.
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:09
            sweet_pink napisała:

            > O ile w dwóch ostatnich przypadkach rozczarowanie jest z powodu babskiej
            > głupoty, o tyle w pierwszym facet jest złamas.

            no jeśli coś obiecywał to faktycznie jest złamasem i to nie honorowym, ale
            zapewniam Cię, że większości obiecywać nic nie trzeba :)
            • 1rape1 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:26
              Obiecanki cacanki a głupiemu radość ;)P
              Seks po slubie i bedzie ok ;)
    • skarpetka_szara Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:41
      ja tak nie uwazam.

      Mysle jednak ze w wiekszosci wypadkow kobiety sa rozczarowane bo
      zostaly oklamany. Facet mowi np, o wspolnym zyciu, albo ze je
      kocha, ze sa dla nich cenne, itd... a potem sie okazuje ze klamal
      tylko dlatego aby sie z nimi przespac. Wiec tu nie o seks chodzi -
      tylko o klamstwa, manipulowaniu drugiego czlowieka i byciu
      falszywym.

      Jak dla mnie, jezeli obydwoje ludzi swietnie sie razem bawi, i
      wiedza ze seks jest niezobowiazujacy - jest super. Gorzej gdy
      jedna strona jest utrzymywana w klamstwie, a druga ... klamie ze
      zwiazek gdzies tam prowadzi.
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:44
        skarpetka_szara napisała:

        > Jak dla mnie, jezeli obydwoje ludzi swietnie sie razem bawi, i
        > wiedza ze seks jest niezobowiazujacy - jest super. Gorzej gdy
        > jedna strona jest utrzymywana w klamstwie, a druga ... klamie ze
        > zwiazek gdzies tam prowadzi.

        moim zdaniem nie w tym rzecz, tzw. bajer nie musi zawierać deklaracji o wspólnym
        życiu, wystarczy czasem spore natężenie komplementów...

        raczej moralniak i rozmyślania po czasie w sensie; "za tanio sie sprzedałam"
        • princess_yoyo Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:02
          >
          > raczej moralniak i rozmyślania po czasie w sensie; "za tanio sie
          sprzedałam"
          >

          no i sam sobie na pytanie odpowiedziales. w spoleczenstwie nadal
          pokutuje przekonanie ze kobieta nie uprawia seksu dla przyjemnosci
          tylko w innych celach - najpierw zmien swoje podejscie a potem
          dopiero marudz ze to inni maja zle podejscie. zarowno kobiety jak i
          mezczyzni maja wplyw na ten stan rzeczy, a zmiany trzeba zaczac od
          siebie - chyba ze sie nie liczy na efekty.
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:12
            princess_yoyo napisała:

            >w spoleczenstwie nadal
            > pokutuje przekonanie ze kobieta nie uprawia seksu dla przyjemnosci
            > tylko w innych celach - najpierw zmien swoje podejscie a potem
            > dopiero marudz ze to inni maja zle podejscie.

            ależ ja nie mam powodu by je zmieniać bo sądzę dokładnie odwrotnie niż głosi to
            przekonanie, pora by zaczęły tak sądzić autorki tych wątków :)
            • princess_yoyo Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:18
              ale przeciez nie uprawiasz seksu z autorkami tychze watkow wiec
              mozesz spac spokojnie:)

              stereotyp juz chyba nie jest tak silny, ale nadal dziala i nie
              pomaga ani kobietom ani mezczyznom.
              • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:23
                princess_yoyo napisała:

                > ale przeciez nie uprawiasz seksu z autorkami tychze watkow wiec
                > mozesz spac spokojnie:)

                nie mogę być tego do końca pewien :)
                • 1rape1 Czasem to głupio wyglada 16.09.09, 18:33
                  Mężczyzna prawiczek a kobieta demon seksu ,lovels w spódnicy i mówi ho ho, teraz
                  to na poważnie !
                  I zdarza się teraz doprawdy zastanawiająco często :)
        • skarpetka_szara Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:04

          "za tanio sie sprzedałam" - hahahahaha, fajne to.

          Mysle jednak ze nie w tym problem. Bajer bajerem ale jezeli jasno
          jest powiedziane ze facet nie szuka zwiazku - wtedy to decyzjia
          kobiety za "ile" sie sprzeda.

          Problem w tym ze po seksie caly ten bajer i czar - pryska. Nie
          jest to kontynuowane, a kobiety (dzieki slowom faceta) byly
          przekonane ze kontynuacjia bedzie.
          • 1rape1 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:28
            skarpetka_szara napisała:

            >
            > "za tanio sie sprzedałam" - hahahahaha, fajne to.
            >
            > Mysle jednak ze nie w tym problem. Bajer bajerem ale jezeli jasno
            > jest powiedziane ze facet nie szuka zwiazku - wtedy to decyzjia
            > kobiety za "ile" sie sprzeda.
            >
            > Problem w tym ze po seksie caly ten bajer i czar - pryska. Nie
            > jest to kontynuowane, a kobiety (dzieki slowom faceta) byly
            > przekonane ze kontynuacjia bedzie.

            Nom,ale większość facetów była wówczas zawsze prawiczkami ;)

            • skarpetka_szara Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:43
              co prawda to prawda!
    • alpepe Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:42
      ale tylko ten z zabezpieczeniem.
    • stinefraexeter Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 16:47
      Wszystko zależy od tego, co się od faceta słyszało ;)

      Mało który facet stawia sytuację czysto i klarownie: chcę od ciebie seksu bez
      zobowiązań. Wiedzą bowiem, że jest to względnie mało skuteczna strategia.
      Znacznie łatwiej jest zmiękczyć pannę obietnicami, zachwytami...

      Twoje pytanie pachnie wielką hipokryzją. Faceci wiedzą, że na kobiety działa
      tego typu uwodzenie, a potem udają zdziwionych i "nie rozumieją, o co chodzi".

      Powiedzmy sobie szczerze, jeśli jedna strona czuje się wykorzystana bądź
      oszukana, to można podejrzewać, że druga strona nie do końca grała fair.
      • nawrotka1 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:00
        > Powiedzmy sobie szczerze, jeśli jedna strona czuje się wykorzystana bądź
        > oszukana, to można podejrzewać, że druga strona nie do końca grała fair.

        Zwykle to świadczy o tym, że ktoś nie czytał informacji pisanych drobnym drukiem
        :DDD
        • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 18:10
          nawrotka1 napisała:

          > Zwykle to świadczy o tym, że ktoś nie czytał informacji pisanych drobnym drukie
          > m
          > :DDD

          ew. nie zauważył gwiazdki, albo nie czytał umowy przed podpisaniem :)
    • obrotowy nieprawda - ten udany zobowiązuje 16.09.09, 16:50
      do przynajmniej kilku powtorek.
      i to nie skromnosc - a jedyne racjonalne podejscie.
    • kadfael Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:02
      Zdziwiłbys sie jak czasami mocno zobowiązuje :P
    • skarpetka_szara Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:10
      Druga sprawa to to, ze jezeli kobieta ma niezobowiazujacy seks z
      kilkoma partnerami to spoleczenstwo mowi o takiej nie specjalnie
      przyjemnie.

      Gdy facet robi to samo - mowi sie o
      nim "kozak", "szczesciarz", "kobieciarz", itd... czyli w sumie
      pozytywy.

      Wychowujac sie w takim srodowisku kobietom trudno nastawic sie na
      niezobowiazujacy seks. (chociaz te nastepne pokolenie wychowujace
      sie na Britney i Doda - robi laski facetom na dzien-dobry)
    • tarantinka Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 17:12
      seks bez zobowiązań to mit, kto w to wierzy ?
    • vivian.darkbloom upraszczasz 16.09.09, 17:47
      przecież w wielu tego typu wątkach kobiety deklarują, że seks był bardzo fajny i
      przyjemny... więc tym bardziej się dziwią i ubolewają, że facet nagle się nie
      odzywa.

      W niektórych przypadkach kobiety rzeczywiście słyszą to co chcą usłyszeć, robiąc
      sobie nieuzasadnione nadzieje.
      Ale piszesz tak jakby faceci przenigdy nie używali "pięknych słówek" i nie
      próbowali sprawiać na kobiecie wrażenia bardziej zaangażowanych uczuciowo niż są
      naprawdę.
      (zresztą w ten sposób bajerować albo stać się ofiarą bajerowania zdarza się od
      czasu do czasu każdemu - w najróżniejszych dziedzinach życia)
      a czasami dochodzi po prostu do nieporozumienia bez złych intencji z niczyjej
      strony.

      Tych wątków raczej nie zakładają kobiety, które świadomie nastawiały się na
      jednonocną przygodę...
      • murzynier Re: upraszczasz 16.09.09, 18:11
        vivian.darkbloom napisała:

        > Tych wątków raczej nie zakładają kobiety, które świadomie nastawiały się na
        > jednonocną przygodę...

        bez przesady, wszystkie są święte, kto w takim razie chodzi z tymi
        potworami-facetami do łóżka to już sam nie wiem ;)
        • stinefraexeter Re: upraszczasz 16.09.09, 18:23
          Nie są święte. Są naiwne i wierzą w to, co facet im mówi.

          Dlatego właśnie przezorni rodzice zawsze powtarzają córeczkom, że mężczyźni to
          zło wcielone, a one mają być porządne. :)
          • murzynier Re: upraszczasz 16.09.09, 18:30
            stinefraexeter napisała:

            > Dlatego właśnie przezorni rodzice zawsze powtarzają córeczkom, że mężczyźni to
            > zło wcielone, a one mają być porządne. :)

            zło wcielone? porządne? to jakieś nieporozumienie...
        • vivian.darkbloom to nie sam seks jest problemem 16.09.09, 19:53
          mam wrażenie, że one wcale nie uważają jendonocnej przygody za wynalazek z
          piekła rodem i do świętości bynajmniej nie dążą ;)

          Są złe, bo dały się nabrać, bo wydawało im się, że także dla drugiej strony
          relacja nie ogranicza się tylko do seksu. I czują się potem jak frajerki. Gdyby
          sytuacja od początku była jasna, to pewnie nie miałyby pretensji do facetów,
          którzy nie wysyłają smsów.
          [a przynajmniej tak mi się wydaje na podstawie wątków, które te nie-święte
          kobiety zakładają]
          • lacido Re: to nie sam seks jest problemem 16.09.09, 19:54
            vivian.darkbloom napisała:
            Gdyby
            > sytuacja od początku była jasna, to pewnie nie miałyby pretensji do facetów,
            > którzy nie wysyłają smsów.

            bo pewnie nie poszłyby na taki układ i faceci i tym wiedzą ;/
          • murzynier Re: to nie sam seks jest problemem 16.09.09, 20:23
            vivian.darkbloom napisała:

            > I czują się potem jak frajerki. Gdyby
            > sytuacja od początku była jasna, to pewnie nie miałyby pretensji do facetów,
            > którzy nie wysyłają smsów.

            ale czy poszłyby z nimi do łóżka? chyba nie... poza tym też pewnie miały z tego
            jakąś radość
            • dzikoozka Re: to nie sam seks jest problemem 17.09.09, 13:14
              ale pier...olisz bessęsu,
              Kobieta ma iść z facetem do łózka bo taki ma obowiązek, i do tego
              przyjenośc, a jeśli śmiała liczyć na cos wiecej, bo facet wciskał
              jej kit dla swojego i jej własnego dobra, to jest idiotka i
              frajerka. Tak wyglądaja pokróce twoje wywody.

              Poza tym śmiem zwrócić uwagę - że to kultura macho uznaje ze kobieta
              która przeleciała 100 facetów to dziwka, facet który przeleciał 100
              kobiet to ogier.
    • izabellaz1 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:19
      murzynier napisał:

      > Przecież seks sprawia przyjemność obu stronom

      Widać nie zawsze... ;P
    • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:22
      bo jak facet mówi:jesteś wspaniałą kobietą, nigdy takiej nie spotkałem bla bla
      bla to wydawać by się mogło że z taką wspaniałą chciałby się poseksić przez
      resztę życia ;)))
    • babushka Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:22
      seks to seks... poryw hormonow czy cus, nic zobowiązującego przecie:) Milo ma
      byc i tyle.


      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:26
        babushka napisała:

        > seks to seks... poryw hormonow czy cus, nic zobowiązującego przecie:) Milo ma
        > byc i tyle.

        właśnie, to dlaczego potem tyle płaczy?
    • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:31
      Wydaje mi się że kobiety mają nam za złe że posługujemy się fortelem aby
      zaciągnąć je do łóżka, ale my niestety nie mamy wyjścia(to znaczy mamy, ale
      kiepskie). Średnio atrakcyjny fizycznie facet jest na pierwszy strzał
      niewidoczny dla kobiety, kobiety są gotowe na niezobowiązujący seks tylko z
      bardzo nielicznymi osobnikami, ale jeżeliby taki średniak coś obiecał, gdzieś
      się poświęcił, adorował ooo... to już co innego, wtedy kobieta jest kupiona,
      wtedy może się oddać średniakowi, bo ma perspektywy na coś więcej:)
      • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:34
        fortelem? cóż za eufemizm, jeszcze dodaj że powinnyśmy Was podziwiać za ten spryt ;/
        • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:40
          Przykro mi - natura jest bezlitosna, jednych obdarza wyglądem, drugich sprytem.
          • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:42
            zapomniałam, że u nas oszustwa i kłamstwa są dowodem sprytu i należy zazdrościć
            i podziwiać ;/
            • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:45
              Dużo większy podziw u was z pewnością budzą idealistyczni, uczciwi i solidni
              40-letni prawiczkowie:)
              • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:47
                wiesz, chyba nie m faceta który budziłby mój podziw ;)
                • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:53
                  No ale prawiczek jest pośmiewiskiem i jest znerwicowany, chyba lepiej poczynić
                  drobne oszustwo i zdjąć z siebie piętno niż się męczyć?
                  • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:55
                    ale tego piętna nie ma się na czole ;)
                    • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:02
                      Może i nie, ale mężczyźnie zdrowiej jest uprawiać seks:)
                      • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:33
                        czyli jednak dyscyplina sportowa, czyli aby być zdrowym trzeba być kłamcą ;/
                        • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:39
                          To nie my projektowaliśmy ten świat, my się możemy co najwyżej dostosować jeżeli
                          nie chcemy być nieudacznikami. Pretensje proszę kierować do tego Boga którego
                          pani uznaje za właściwego:)
                          • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:39
                            zeberdee24 napisał:

                            > To nie my projektowaliśmy ten świat, my się możemy co najwyżej dostosować jeżel
                            > i
                            > nie chcemy być nieudacznikami.


                            ten tekst też wymyślił Bóg?
                            • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:44
                              Skoro Bóg stworzył wszystko to ten tekst zapewne też:)
                              • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:47
                                pokrętna męska logika, zapominasz że dał ludziom wolną wolę ;)
                                • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:21
                                  I w związku z tym mężczyzna powinien skazać się w imię wyższych wartości na
                                  dożywotnią wstrzemięźliwość:)
                                  • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:27
                                    nie, powinni nie krzywdzić innych w swych dążeniach :)
                                    • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:36
                                      Tak się niestety nie da i jako osoba dorosła dobrze wiesz, że życie to
                                      nieustający konflikt interesów:)
                                      • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:42
                                        Ależ da się tylko trzeba się zastanawiać nad tym jaki wpływ na innych ma to co
                                        się robi ;/
                                        • zeberdee24 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:51
                                          Mierzysz innych swoją miarą... Urocze to jest nie powiem:) Dobranoc:)
                                          • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:52
                                            nie bardzo rozumiem z tym mierzeniem nie mniej zastanawiam się nad tym co może
                                            spowodować moje zachowanie i myślę o konsekwencjach swoich czynów

                                            Dobranoc
    • rzeka.chaosu Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:31
      Zgadzam się z opiniami, że nie ma problemu jeśli sprawa jest jasna dla obydwu
      stron - seks dla samego seksu i na tym koniec. Jeśli jednak, którakolwiek ze
      stron (a kobietom też to się zdarza) manipuluje drugą osobą, kłamie, zwodzi,
      zachęca wszystkimi możliwymi środkami tylko po to, by zaciągnąć ją do łózka, to
      pretensje są słuszne.
      Z drugiej strony wiele kobiet (głównie chyba tych ze wsi) myśli, że fair jest
      łapanie faceta na dziecko. Więc myk, seks i ślubik. To jest idiotyzm totalny.
      Co do mnie - zawsze wiem dokładnie z kim się spotykam i czego po danej osobie
      mogę się spodziewać. Jeśli kogoś nie znam na tyle dobrze, żeby mu zaufać, to nie
      pozwalam na żadną bliskość, po której mogę czuć się wykiwana. Nie miałam miliona
      facetów i nie żałuję ani trochę. Nigdy nie czułam się oszukana. Mam dobre
      relacje z facetami z którymi byłam, bo potrafię z nimi normalnie pogadać.
    • yannika Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:33
      Janie_Husie, czuj się wywołany do tablicy!
      Co jest grane, że jeszcze Cię tu nie ma?
      • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:35
        patrz watek:
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,100333257,100334629,Re_czyli_powoli_nastepuje_rownowaga.html
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:36
        yannika napisała:

        > Janie_Husie, czuj się wywołany do tablicy!

        jan hus nie jest z tego co mi wiadomo zawiedzona kobietą, nie wywołwałem go do
        tablicy, przeciwnie, teoretyzowanie mnie nie interesuje
        • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:38
          murzynier napisał:

          >, przeciwnie, teoretyzowanie mnie nie interesuje

          zabrzmiało jakbyś miał zamiar przekonać się praktycznie na forumkach dlaczego w
          dobie równouprawnienia drogie panie uważacie, że pójście z kimś do łóżka
          zobowiązuje tego kogoś do takiego czy innego zachowania?
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:25
            lacido napisała:

            > murzynier napisał:
            >
            > >, przeciwnie, teoretyzowanie mnie nie interesuje
            >
            > zabrzmiało jakbyś miał zamiar przekonać się praktycznie na forumkach dlaczego w
            > dobie równouprawnienia drogie panie uważacie, że pójście z kimś do łóżka
            > zobowiązuje tego kogoś do takiego czy innego zachowania?


            jeśli są tu piękne, szczupłe, wysokie, inteligentne kobiety z dobrym sercem to
            chętnie spróbuję :)
            • yannika Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:42
              A po chorobę Ci serce do niezobowiązującego seksu?
              • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:46
                yannika napisała:

                > A po chorobę Ci serce do niezobowiązującego seksu?

                od złych kobiet trzymam sie z daleka :)
                • yannika Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:55
                  Skoro to tylko na raz do łóżka to jak poznajesz?
                  • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:01
                    yannika napisała:

                    > Skoro to tylko na raz do łóżka to jak poznajesz?

                    patrzę głęboko w oczy i badam nos, jeśli jest miękki to kobieta jest zła ;)
                    • rzeka.chaosu Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:07
                      A kobiety po czym sprawdzają, że się nadajesz? :P Bardzo to wszystko ciekawe.
                      Lepsze od rozmuff w toku :D
                      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:12
                        rzeka.chaosu napisała:

                        > A kobiety po czym sprawdzają, że się nadajesz? :P

                        nie wiem, to pytanie nie do mnie
                        • rzeka.chaosu Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:17
                          W sumie tak. No bo myślałam, że ty ja łapiesz za nos, ona ciebie za coś tam i
                          idziecie (lalala 2 małe pingwinki ;)) do łóżka :D
            • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:32
              z pewnością takie są, choć na Twoim miejscu nie liczyłaby na małe randez vous po
              tym wątku ;)
              • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:55
                lacido napisała:

                > z pewnością takie są, choć na Twoim miejscu nie liczyłaby na małe randez vous p
                > o
                > tym wątku ;)

                może z przekory któraś się zdecyduje :)
                • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:57
                  Ty to jesteś optymistą :D
                  • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:21
                    lacido napisała:

                    > Ty to jesteś optymistą :D

                    staram się jak mogę :)
                    • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:28
                      dobrze Ci to idzie :)
        • yannika Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:58
          Ale poglądy na temat niezobowiązującego seksu ma solidne. Betonowe bym rzekła.

          Więc idę po popcorn i czekam co będzie.
      • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 19:37
        Jan sie dzisiaj chyba gdzies spieszyl na pociag.
    • kitek_maly Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 20:49

      Myślałam, że jesteś bardziej kreatywny. :)
      Już nie raz o tym pisałeś.

      jakoś nie czytałem wątków
      > facetów o tym, że czują się wykorzystani jeśli przeleci ich atrakcyjna
      > kobieta.

      Wrzuć sobie w wyszukiwarkę nick kierownikburdelu.
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:02
        kitek_maly napisała:

        > Wrzuć sobie w wyszukiwarkę nick kierownikburdelu.

        nigdy nie pisałem pod takim nickiem, pani mnie z kimś myli
        • kitek_maly Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:05

          To jest przykład faceta, który (wielokrotnie!) jęczał tu na forum, że jakaś
          laska sobie jego używa raz na jakiś czas bez zobowiązań. I jemu to uwłacza. :D
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:07
            kitek_maly napisała:

            >
            > To jest przykład faceta, który (wielokrotnie!) jęczał tu na forum, że jakaś
            > laska sobie jego używa raz na jakiś czas bez zobowiązań. I jemu to uwłacza. :D

            a to przepraszam, twórczość panakierownika jest mi nieznana i niech tak
            pozostanie :)
            • kitek_maly Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:08

              Nie panakierownika a kierownikaburdelu. :P
              To może się z nią zapoznaj, żebyś nie pisał, że nie znasz takiego faceta co
              jęczy. :P
              • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:12
                kitek_maly napisała:

                >
                > Nie panakierownika a kierownikaburdelu. :P
                > To może się z nią zapoznaj, żebyś nie pisał, że nie znasz takiego faceta co
                > jęczy. :P

                skąd pewność że to facet? :) ale jeśli to cię zadowoli to zmodyfikuję moją tezę;
                nie znam takiego faceta (poza kierownikiemburdelu) który jęczy ;)
    • szczesliwamezatka Dlatego też... 16.09.09, 21:00
      murzynier napisał:

      > Pełno jest kobiecych wątków typu: poszłam z nim do łóżka, a on
      teraz się nie

      ...będąc kiedyś panną nie szłam z każdym, kto mi się podobał do
      łóżka. Masz rację, kobiety powinny się szanować.

      > odzywa (nie pisze, nie dzwoni i tak dalej). Piszące je niewiasty
      najczęściej
      > mają za złe facetom, że najpierw je omotali pięknymi słówkami, a
      później
      > wykorzystali (?)
      >
      > Przecież seks sprawia przyjemność obu stronom, jakoś nie czytałem
      wątków
      > facetów o tym, że czują się wykorzystani jeśli przeleci ich
      atrakcyjna
      > kobieta. Wręcz przeciwnie, traktują to jak bardzo miłe zdarzenie.
      >
      > Dlaczego w dobie równouprawnienia drogie panie uważacie, że
      pójście z kimś do
      > łóżka zobowiązuje tego kogoś do takiego czy innego zachowania?
      >
      • murzynier Re: Dlatego też... 16.09.09, 21:03
        szczesliwamezatka napisała:

        > Masz rację, kobiety powinny się szanować.

        a gdzie ja to napisałem? idąc do łóżka nie powinny mieć wygórowanych oczekiwań,
        zdaje się, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem
        • lacido Re: Dlatego też... 16.09.09, 21:35
          hehe Mężatka jak zwykle czyta to co chce czytać ;)
        • kag73 Re: Dlatego też... 16.09.09, 22:24
          "a gdzie ja to napisałem? idąc do łóżka nie powinny mieć
          wygórowanych oczekiwań,
          zdaje się, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem"

          Nie? Co Ty naiwniaczki z kobiet robisz? Pewnie, ze mam konkretne
          oczekiwania idac z facetem do lozka, lipy nie potrzebuje, ma byc
          odjazdowo, bo inaczej z przyjemnosci nic(przynajmniej mojej)

          • murzynier Re: Dlatego też... 16.09.09, 22:41
            kag73 napisała:

            > Pewnie, ze mam konkretne
            > oczekiwania idac z facetem do lozka, lipy nie potrzebuje, ma byc
            > odjazdowo, bo inaczej z przyjemnosci nic(przynajmniej mojej)

            miałem na myśli oczekiwania dot. związku, małżeństwa i tak dalej, wiadomo że jak
            się idzie to łóżka to nie po to, by było do bani
    • toykabeauti Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:07
      Ja uważam, że jednak zobowiązuje - ja nie traktuje seksu jak zabawę, tylko
      piekne dopełnienie miłosci dwojga osób.
    • asdfcxz Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:14
      Jeśli ktoś posuwa dziewczynę / kobietę, dla samego seksu, nie
      przejmując się tym co ona będzie odczuwała, jaki slad to
      zostawi w jej życiu, jak będzie potem traktowana przez ludzi, czy
      się czymś od niego zarazi i czy zajdzie w ciążę, to taki facet jest
      zwykłym, głupim, nieodpowiedzialnym gnojem, zasługującym na
      spuszczenie z wodą klozetową, obojętnie w jakie słowa ubierze to
      przed albo po fakcie. Ru... potrafi każdy przeciętny palant, być
      prawdziwym mężczyzną - tylko nieliczni.
      I uprzedzając atak dodam, że NIGDY nie pozwoliłam się w ten sposób
      wykorzystac, więc nie piszę o sobie i sprawa nie dotyczy mnie
      osobiście.
      • nanai11 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:18
        Seks to nie kawa. Nie wolno go traktowa też jak zabieg kosmetyczny. Do tego
        wystarczy ręka nie kobieta. Kobiety mają orgazm w głowie, więc jeśli ida tylko
        dla sportu, to raczej nie maja wiele przyjemnosci. Nie wolno nikogo obrażać,
        traktować jak nic nie wartego cżłowieka. Mężczyźni są bardzo niekonsekwentni.
        Szanują tego swojego penisa, jednak sperme sieja gdzie popadnie...
        • winomusujace Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 17.09.09, 14:03
          Wydaje mi się że kobiety ogólnie mają właśnie masę takich dziwnych zahamowań,
          wynikających z wychowania i naszej kultury i dlatego bardzo nie wiele jest w
          stanie sobie powiedzieć wprost że czasem po prostu sam seks dla seksu jest
          naprawdę ok. Bo przyjemność jest nie zawsze koniecznie w głowie i łączy się z
          wielką miłością.

          Rozumiem też przypadki "oszukiwania" i to że dziewczyny mogą czuć się
          zawiedzione, zwłaszcza że masa teraz wolnych dziewczyn, które nagle dość
          dramatycznie chcą sobie życie ułożyć, więc każdy gest nad interpretują / np pani
          spotyka się z panem 3 tygodnie i już go kocha i oczekuje nie wiadomo czego,
          wątek z dziś /

          Ja nigdy nie miałam sytuacji takiego oszustwa że ktoś się ze mną randkował żeby
          wymusić seks. Może dlatego bo nie było to potrzebne, jeśli ktoś mi się podobał i
          byłam wolna mogłam po prostu pójść z kimś do łóżka.

          Działo się tak zwłaszcza po jakiś długotrwałych związkach, kiedy po prostu nie
          miałam ochoty na nic na stałe, kolejne układanie sobie życia, a chciałam trochę
          swobody. Paradoksalnie, to zazwyczaj Panowie całkowicie głupieli że ja nie chcę
          dać numeru, nie chcę chodzić z nimi na kolację i poznać ich mamy, zabawne ale
          naprawdę faceci naprawdę nie wiedzieli co z tym fantem zrobić.

          Z tamtego okresu panieństwa mam więc same dobre wspomnienia, bo nie miałam nigdy
          żadnych oczekiwań względem tych panów, tak byli bardzo fajni ale ja nie miałam
          wtedy głowy do związku.

          Dwie z takich przygód, skończyły się związkiem. Ale po prostu nagle okazało się
          że poza seksem, ale po jakimś czasie - czyli sex, ja zrywam kontakt, po jakimś
          czasie kontakt ze strony pana / rok,dwa/ no i związek długi.

          Gdy rozmawiałam potem z moimi facetami, ciągle mnie dręczyli pytaniami, ale
          naprawdę nie chciałaś żebym potem zadzwonił ? nie czekałaś ? I takie tam, także
          wd mnie nie ma co uogólniać ale po prostu dla wielu ludzi seks równa się
          związek, nie tylko kobiet.

          Wydaje mi się że najważniejsze w takich relacjach to jest uczciwość, ale
          uczciwość względem samej siebie. Czy ja naprawdę to robię bo chcę, czy jest to
          jakiś sposób na osiągnięcie czegoś innego / związku, dziecka, potwierdzenia jaka
          jestem fajna / jeśli jest to ten drugi przypadek zawsze skończy się źle.

    • mruff Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:23
      Następuje mocne wypłycenie relacji międzyludzkich.
      Seks staje się paczką fajek, które można kupić w kiosku, szybko
      wypaklić i pójśc dalej.

      Seks bez zobowiązań jest tyle wart ile zabawa z wibratorem tudzież
      sztuczną pipką.
      Niezobowiązujące seks jest w burdelu.

      Nigdy nie poszłam z facetem do łóżka z powodu czystego pożądania.
      Muszą być jeszcze głębsze emocje a nie tylko prymitywna chęć
      zerżnięcia się nawzajem.
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 21:58
        mruff napisała:

        > Nigdy nie poszłam z facetem do łóżka z powodu czystego pożądania.
        > Muszą być jeszcze głębsze emocje a nie tylko prymitywna chęć
        > zerżnięcia się nawzajem.

        ja cię nie zmuszam do sypiania z kim popadnie, przeciwnie cieszę się z takiego
        podejścia, jednak gdyby wszystkie były jak ty nie było by kogo puknąć ;) ale...

        forum.gazeta.pl/forum/w,150,100264162,100264162,Seks_na_drugiej_randce.html
        • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:30
          Hmm, seks bez milosci jak najbardziej jest mozliwy i moze sprawiac
          przyjemnosc. Problem siedzi w glowach co poniektorych ludzi, obu
          plci. Szkoda, bo sa ludzie, ktorzy potrafia szanowac ludzi, z
          ktorymi byli w lozku, nawet jezeli ich nie kochali, na pewno byla
          miedzy nimi sympatia i sprawili sobie oboje wiele radosci.
          Najwazniejsze jest podejscie do tych spraw.
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:40
            kag73 napisała:

            > Szkoda, bo sa ludzie, ktorzy potrafia szanowac ludzi, z
            > ktorymi byli w lozku, nawet jezeli ich nie kochali, na pewno byla
            > miedzy nimi sympatia i sprawili sobie oboje wiele radosci.

            oto właśnie chodzi kag, lepiej tego opisać się nie da
            • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:51
              jasne laska którą facet omamił tylko po to żeby pobzykac na pewno go szanuje a
              on ją ;/
              • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:58
                A moze ona dala sie "omamic", bo tez sie chciala tylko pobzykac:))
                Moja droga, myslisz, ze zyjemy w czasch kiedy kobiety dawaly, bo
                facet chcial i nic z tego nie mialy. Dzis kobiety wiedza czego chca
                i nie kazdy akt grozi ciaza, dzieki antykoncepcji.
                Skoro potrafil ja bzykac to chyba nie ma sam szacunku do siebie nie
                szanujac jej, swiadczy o nim.
                • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:01
                  powiem Ci że żadna ze znanych mi kobiet nie miała ochoty tylko na bzykanko, mimo
                  całego równouprawnienia w stylu nie zostałam przeleciana to ja przeleciałam.
                  Dziwne ze mimo wszystko kobiety (patrz to forum) jednak chcą mieć faceta i to
                  nie na jedną noc
                  • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:05
                    "Dziwne ze mimo wszystko kobiety (patrz to forum) jednak chcą mieć
                    faceta i to
                    > nie na jedną noc"
                    A jeszcze dziwniejsze, ze mimo wszystko mezczyzni tez chca miec
                    kobiete i to nie na jedna noc.
                    Spotkalam juz sporo facetow na swojej drodze, ale nigdy nie nadarzyl
                    mi sie taki, ktory chcial mnie tylko na jedna noc.
                    • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:07
                      jednostkowy przykład ma się nijak do ogółu ;/

                      kag73 napisała:
                      > Spotkalam juz sporo facetow na swojej drodze, ale nigdy nie nadarzyl
                      > mi sie taki, ktory chcial mnie tylko na jedna noc.

                      rozumiem, że każdy to deklarował ewentualnie w myślach czytałaś
                      • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:11
                        Nie, po tej jednej nocy chcieli jescze nastepnych:))
                        • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:17
                          wiesz że grupa powinna być dosyć duża żeby byłą reprezentatywna ;)
                          • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:22
                            Aha, wiem. A czy grupa, o ktorej Ty mowisz jest reprezentatywna?
                            Ja tez znam inne kobiety i co poniektore ich doswiadczenia z
                            mezczyznami.
                            • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:23
                              ja mówię o grupie Twoich mężczyzn czy była na tyle reprezentatywna żeby można
                              było uznać że Ciebie kwestia jednorazowego seksu nie dotyczy ;)
                              • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:25
                                Dokladnie tak, mnie ta kwestia nie dotyczy.
                                A Ty spotkalas na swojej drodze faceta/facetow, ktorzy chcieli Cie
                                tylko na jedna noc?
                                • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:27
                                  chyba analizujemy Twój przypadek, bo to nie ja się zwierzam ze swojego zycia
                                  seksualnego wiec uważam że jeśli ta grupa nie liczyła co najmniej 20 osób to
                                  trudno uogólniać
                                  • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:31
                                    Trudnio tez uogolniac w druga strone. No chyba, ze Ty poznalas co
                                    najmniej 20 facetow, ktorzy chcieli tylko na jedna noc.
                                    • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:33
                                      mówimy o facetach którzy po nocy z Tobą mieli ochotę na więcej - nie zbaczaj z
                                      tematu, nie mam zamiaru szczycić sie moimi seksualnymi osiągami
                                      • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:35
                                        Temat brzmi "Seks do niczego nie zoobowiazuje" a nie ilu facetow
                                        chce na jedna noc a ilu na wiecej.
                                        • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:36
                                          Spotkalam juz sporo facetow na swojej drodze, ale nigdy nie nadarzyl
                                          mi sie taki, ktory chcial mnie tylko na jedna noc.

                                          hmm gadasz nie na temat?
                                          • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:40
                                            Owszem, zdarza mi sie:))
                                            Obiecuje poprawe!
                                            • lacido Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:42
                                              ;)
    • skarpetka_szara Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:25
      hmm
    • mahadeva Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:36
      a co ma do tego rownouprawnienie?

      nie chodzi o to, ze seks zobowiazuje, tylko o to, ze nalezy sobie od razu
      uczciwie powiedziec, ze to tylko seks, a zwykle faceci, zeby zaciagnac do lozka
      kobiete - uwazaja, ze one same nie wskocza - gadaja rozne rzeczy, jak wyznania
      milosci, juz kilka razy sie z tym spotkalam - i to jest bardzo nieladne
      • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:43
        mahadeva napisała:

        > i to jest bardzo nieladne

        ile kobiet pójdzie z facetem do łóżka po tekście: chcę tylko twojego ciała?
        • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:49
          w pewnym wieku sporo:))
          Tylko jak sie jest piekna i mloda oburza sie slyszac taki tekst.
          • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:51
            kag73 napisała:

            > w pewnym wieku sporo:))
            > Tylko jak sie jest piekna i mloda oburza sie slyszac taki tekst.

            z całym szacunkiem dla w/w to chyba jeszcze nie moja półka
            • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 22:59
              Odpowiedzialam tylko na Twoje pytanie, pytales o kobiety w ogole.
              • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:10
                kag73 napisała:

                > Odpowiedzialam tylko na Twoje pytanie, pytales o kobiety w ogole.

                to od jakiego wieku można szczerze powiedzieć kobiecie o co chodzi? jak myślisz? 36?
                • yoko0202 39,5 :-) 16.09.09, 23:16
                  • 1rape1 Re: 39,5 :-) 17.09.09, 08:53
                    trafiłaś ,ale w tym wieku mają dzieci i szukają przygłupa,żeby utrzymywał ich
                    dzieci ;).
                • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:19
                  To zalezy jeszcze od okolicznosci. Moze powiedzialabym bardziej od
                  40-stki, bo to wtedy jest to naprawde komplementem. Zreszta zalezy
                  jescze jak dana kobieta wyglada.
                  Podobnie rzecz ma sie jesli chodzi o roznice wieku, bedac mloda
                  kobieta chce sie raczej troche starszego parnera, natomiast majac
                  powiedzmy 36 lat nie mialoby sie nic przeciwko gdyby on mial np. 28
                  albo 25.
                  inna kwestia czy on by chcial.

                  Hmm, tak wlasciwie nawet jak facet mowi mlodej kobiecie, ze chce sie
                  z nia kochac, bo jej cialo... to tez komplement i wyroznienie. To
                  znaczy, ze mu sie podoba, ma piekne cialo a nie kazda ma, nawet
                  niektore 18-stki nie maja.
                  • murzynier Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:29
                    kag73 napisała:

                    > To zalezy jeszcze od okolicznosci. Moze powiedzialabym bardziej od
                    > 40-stki, bo to wtedy jest to naprawde komplementem. Zreszta zalezy
                    > jescze jak dana kobieta wyglada.

                    zasugerowałem się cyfrą w twoim nicku i stąd te 36 lat ;)
                    • kag73 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 16.09.09, 23:32
                      Nie mowilam o sobie:))
        • haldeman79 Re: Seks do niczego nie zobowiązuje 17.09.09, 14:09
          murzynier napisał:

          > mahadeva napisała:
          >
          > > i to jest bardzo nieladne
          >
          > ile kobiet pójdzie z facetem do łóżka po tekście: chcę tylko twojego ciała?
          >

          I tu jest pies pogrzebany. Uważasz, że kobiety można oszukiwać a jednocześnie
          nie powinny czuć się oszukane:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka