Dodaj do ulubionych

MZ dziś decyduje o przymusie cytologii

22.09.09, 09:03
Pojawiają się nawet "radosne pomysły" żeby badania były ważne tylko
wykonywane w ramach NFZ! Czyli wyniki od prywatnych ginów można
wyrzucić do kosza... Jednak chyba wyjadę z tego kraju...
Co sądzicie o tym pomyśle?

www.feminoteka.pl/news.php?readmore=5515
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 09:50
      Wyjadę z kraju? Bo? Bo ktoś chce zmusić głupie pindy do myślenia?
      Jestem za przymusowymi badaniami nie tylko kobiet ale i facetów.
      Co do NFZ to głupotę robią chociaż pewnie mają w tym jakiś cel. Może chcą
      kontrolować te badania nie wiem. Może jak będą przymusowe badania zmniejszy się
      liczba umierających na raka. Wczesne wykrycie daje dużą szanse na powodzenie.
      Dziwię się,ze babki trzeba do tego zmuszać ale taka jest rzeczywistość. Badania
      piersi i cytologię kobiety robią dopiero w tedy jak coś się dzieję w większości
      przypadków jest już za późno.
      A później taka ryczy w "UWADZE" i woła o pomoc.
      • sneaky7 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:39
        > Wyjadę z kraju? Bo? Bo ktoś chce zmusić głupie pindy do myślenia?

        Tak bo w wolnym kraju nikogo się do niczego nie zmusza - co najwyzej
        oferuje możliwość bezpłatnych, łatwo dostępnych badań. A te "głupie
        pindy" jak określiłaś to w większości kobiety pracujące i w jakiś
        sposób wykształcone - te najgłupsze i nieuświadomione zwykle nie są
        zatrudnione lub siedzą na wsi - ich badania nie będą dotyczyć. Tak
        więc może przymus badania wszystkich kobiet w takim razie a nie
        tylko tych zatrudnionych na umowę które raczej są na tyle mądre że i
        tak badania robią - niekoniecznie pompując kasę ginom z NFZtu
        z "czarnych list ginekologów" do których nikt normalny zwykle
        chodzić dobrowonie nie chce?
      • twojabogini Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:35
        wacikowa napisała:

        > Może jak będą przymusowe badania zmniejszy się
        > liczba umierających na raka.

        Terefere. Obowiązkowe badania będą tylko do pracy. te kobitki, które
        pracuja najczęsciej się badają. Największy odsetek późno wykrytych
        raków jest wśród kobiet niepracujących. czyli jedynym skutkiem
        zmiany będzie wzrost kosztow pracodawcy przty zatrudnianiu kobiet.
        NFZ zatem nie tylko nie wyda kasy na profilaktykę, ale jeszcze na
        niej zarobi.

        > A później taka ryczy w "UWADZE" i woła o pomoc.

        Ryczy w uwadze, żeby społeczeństwo obejrzało jaki straszny ten rak i
        podchodziło do tematu emocjonalnie, a nie logicznie. Czyli, zeby
        głupia polka nie zastanawiała się, że skoro pracując płaci składki
        zdrowotne, to profilaktykę powinno jej opłacić państwo - tak jak
        mężczyźnie.

        Po kampanii o szczepionkach więcej kobiet zgłaszało się na badania
        cytologiczne i zaczęło brakowac kasy. Oto drugie dno "troski" o
        kobiety w Polsce.
      • uleczka_k Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:31
        Wacikowa, czytajże do jasnej-ciasnej uważnie!
      • skarpetka_szara Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 15:09
        A potem? a potem jakie przymusowe testy beda wykonywac? moze na
        plodnosc? a kiedys moze moje predyspozycjie genetyczne? Gdzie
        konczymy te przymusowe testy? na czym poprzestajemy? I kto
        decyduje jakie testy powinny byc przymusowe?
    • bugmenot2008_2 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:18
      to dyskryminacja - jestem za wprowadzeniem analogicznych badan dla
      mezczyzn - albo wszyscy albo nikt
      • fotel_bujany Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:29
        Tak! Cytologia dla każdego faceta! A dla bugmenota dwa razy w roku! Wraz z
        badaniem na obecność mózgu.
        • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:36
          Czy zrozumienie słowa analogiczny cię przerasta?
        • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:39
          Nie cytologia, tylko badanie prostaty. Poza tym, to przymusowe
          badanie ma być wykonywane w ramach medycyny pracy. Niech mi ktoś
          wytłumaczy, czemu o przydatności do np. pracy przy kasie lub do
          prowadzenia tramwaju jest niezbędne badanie ginekologiczne? Czemu
          kobiety mają zostać pozbawione prawa do wyboru lekarza, który
          przeprowadza - bądź co bądź - intymne badanie? Co następne?
          przymusowe testy ciążowe co dwa miesiace? Rejestrowanie
          jajeczkowania? O wiele więcej mężczyzn zaniedbuje swoje zdrowie i
          umiera z powodu raka prostaty, raka odbytu - i jakoś nikt ich
          przymusowo na badania do narzuconego urzędowo proktologa nie
          kieruje. I jakim prawem wyzywasz kobiety, chcące mieć możliwość
          decydowania o sobie od głupich cip? A jak tam z twoją inteligencją?
          Kiedy ostatnio zrobiłeś gastroskopię?
        • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:40
          Temat wałkowany już wielokrotnie,ale niech tam-wypowiem się.
          1.dlaczego obowiązkowe badania mają dotyczyć tylko kobiet
          2.dlaczego mają to być badania nie związane z wykonywaniem pracy
          3.dlaczego nie stosuje się sensownej i skutecznej profilaktyki
          zamiast takich "akcji" (np. co z kobietami nieaktywnymi zawodowo?)
          4.nowotwory piersi i szyjki macicy wbrew pozorom nie są najczęstszą
          przyczyną zgonów
          5.jak można nakazywać badania jeśli nie ma sprzętu, diagnostów i
          szaans na godne i skuteczne leczenie
          6. jak można traktować mnie jak półgłowka?! Ja badania robię
          prywatnie, regularnie i prędzej odwołam się do sądu niż pójdę do
          przychodni, aby jakiś konował pobierał mi cytologię a na
          zdezelowanym aparacie wykonywano mammografię ( moja lekarka jest
          zwolenniczką w moim przypadku usg piersi)
          7.jest to kolejny przykład na to,że ktoś wie lepiej co powinnam
          zrobić w imię jakoby "mojego dobra", poddam się jeśli każdy np.
          poseł ogłosi w internecie wyniki badania swojej prostaty....

          pzdr
          Anda
          • sneaky7 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:44
            Problem w tym że i tak nam to narzucą jeżeli odpowiednio wcześnie
            nie zaprotestujemy i potem będzie płacz bo wszystkie grzecznie będą
            w ogonkach do ginów z NFZ stały.. Swoją drogą ciekawe jak oni sobie
            to wyobrażają? Terminy w NFZ wiadomo jakie a cytologię można
            przeprowadzać tylko w konkretne dni cyklu, a co jak ktoś ma
            nieregularne cykle/w wyzanaczony dzień nie może zrobić cytologii
            itd.? Brak badania=zwolnienie z pracy? Niezłe jaja...
            • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:48
              Może odpuszczą, bo w budżecie kasy nie ma....A ja do gina z
              przychodni nie pójdę, próbowałam ze 3 razy i karnie wracałam do
              mojej pani doktor.
              Zacznę prędzej udzielać się w jakimś sensownym ruchu feministycznym!
              A na poważnie to przecież nielazeżne badania udowodniły,że ponad
              połowa aparatów do mammografii nie działa prawidłowo!
              Cytologię też trzeba umieć pobrać, ocenić..
              Chodzi i akcyjność, pokazanie jaka ta KOpacz aktywna i dobra i
              nagonienie pacjentó do nieudaczników, któzy nie maja pacjentów.
              • sneaky7 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:50
                > Może odpuszczą, bo w budżecie kasy nie ma....A ja do gina z

                Nie odpuszczą bo mają tym obciążyć pracodawców co przy wyborze -
                zatrudnić faceta czy kobietę daje odpowiedź prawie oczywistą -
                piękne czyż nie?

                > nagonienie pacjentó do nieudaczników, któzy nie maja pacjentów.
                dokładnie... a to wszystko pod przykrywką profilaktyki a potem jak
                coś wykryją? Wiadomo -pacjencie lecz się sam :(
                • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:55
                  "ma pani raka, ale jest pani po 50tce, więc leczenia nie będzie"
                  albo "proszę się zapisać w kolejce do onkologa, niestety limity
                  wyczerpane, więc prosze pytać w ptzyszłym roku"...
                  Ja naprawdę jestem spokojnym człowiekiem, ale mam ochotę ruszyć z
                  płytą chodnikową pod sejm...Czuję się jak przed laty, kiedy
                  szukałam pracy, wygrałam eliminacje, ale facet, który decydował
                  powiedział mi,że chyba rozumiem,że funkcję kierowniczą powinien
                  pełnić mężczyzna...Te działania KOpacz zmierzają do tego samego-
                  upodlić kobiety i ograniczyć ich szanse zawodowe....
                  Nastawiona jestem bojowo! Zobaczymy co z tego wyjdzie!
                  • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:01
                    Znasz kogoś, kto z rakiem stał w kolejce?
                    • twojabogini Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:39
                      Tak mojego przyjaciela. Nie żyje. Od diagnozy do leczenia upłynęło
                      prawie 4 miesiące. Z drugiej strony, to dziś sądzę, że wogóle nie
                      powinien poddawać się leczeniu chemią. Ostatnie miesiące zycia
                      spędził w ogromnym cierpieniu wywołanym lekami, a nie rakiem.
                      • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:46
                        Przykre,ale być może diagnoza była zbyt późna? Chciałam tylko
                        zasygnalizować, że część ludzi myśli, że skoro wszędzie są
                        kolejki,to ludzie z rakiem też czekają latami. Sądzę, że to są
                        jednak marginalne przypadki.
                        • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 12:30
                          Ciekawe, bo ja znam dwa takie marginalne przypadki. Z mojej rodziny.
                          • 0ffka Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 14:36
                            dzioucha_z_lasu napisała:

                            > Ciekawe, bo ja znam dwa takie marginalne przypadki. Z mojej rodziny.

                            Dodam mojego ojca do tych "marginalnych" przypadków...
                            • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 14:39
                              W przypadku znanych mi osób rozpoczęcie leczenia było błyskawiczne
                              wręcz, nie wiem od czego to zależy.
              • twojabogini Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:37
                Nie odpuszczą, bo płacić za badania będzie pracodawca.
    • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 10:54
      no bardzo to ciekawe, bo ja bylam dziewica, gdy zaczelam prace i
      dopiero teraz, gdy mam 30 lat zaczynam jakies tam regularne zycie
      intymne, ciekawe, jakby ten problem rozwiazano...
      w wieku 25 lat bylam u gin, ktora na mnie nawrzeszczala, ze nie
      uprawiam seksu, takze w sumie trzymam sie od nich z daleka
      a co do pomyslu - nie wiem, czy mamy az tyle mamografow w kraju :)
      poza tym oczywiscie nie podoba mi sie przymus panstwowy w tej
      dziedzinie, ale biore pod uwage, ze debile sa u władzy, a niestety
      jakas wladza musi byc...
      • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:02
        Myślisz, że dziewic rak się nie ima?
        • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:47
          ale jak mozna pobrac cytologie dziewicy? pod grozba utraty pracy?
          niech maja troche szacunku do czlowieka...
          poza tym, jak wiadomo, cytologia to tez nei jest takie proste i
          oczywiste badanie, szczegolnie w polskich warunkach
          kobieta powinna miec prawo do informacji i podjecia wlasnej decyzji
          • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 14:41
            Ja jako dziewica byłam normalnie badana wziernikiem.A należę do osób
            drobnych i "wąska" jestem bardzo.Tak że da się.
        • premeda Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:49
          A co wywołuje raka szyjki macicy?
          • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:02
            Otóż poinformuję Cię, że nie potrzeba pełnego stosunku (ba, nawet stosunku nie
            potrzeba), żeby wirusem HPV się zarazić. Pieszczoty, dotyk zarażonej skóry- to
            również możliwość zakażenia. Już pomijając rzadkie, ale również możliwe
            przypadki jak przez wspólny ręcznik. Dlatego formalnie kobieta może być
            dziewicą, ale zachowania seksualne mieć za sobą
            • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:03
              P.S. HPV jest główną przyczyną, ale nie jedyną i może być również tak, że będą
              zmiany rakowe szyjki macicy bez zakażenia jakimkolwiek szczepem wirusa HPV
    • ritsuko Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 10:57
      I oby się udało!
      Myślę dokładnie jak wacikowa, a inicjatywa przeciw jest dla mnie największą
      głupotą z jaką się chyba w życiu spotkałam. Badanie tego typu może ocalić komuś
      życie, a buntowanie się dla zasady jest zwykłą podłością.
      Może patrzę na to inaczej, bo kiedy zaczęło być o tym głośno wyszła mi zła
      cytologia- w efekcie miałam parę miesięcy nerwów, kolposkopię, potem
      wyłyżeczkowanie szyjki macicy. Na szczęście nie wykazano żadnych zmian, jestem
      zdrowa. Ale doceniam badanie jakim jest cytologia- na raka szyjki macicy umiera
      mnóstwo kobiet, powinniśmy robić WSZYSTKO aby móc uratować choćby część z nich-
      obowiązkowa cytologia jako badanie do pracy moim zdaniem by to zdecydowanie ułatwiło
      • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:03
        Kobieto czy Ty nie rozumiesz,że tu nie o pomoc kobietom chodzi?!
        Jakby o to chodziło, to powinnam móc zrobić potrzebne mi badania na
        dobrym sprzęcie i na NFZ,a jest to niemożliwe? Jak ktoś jest tępy
        albo nie ma potrzeby badać się czy leczyć to go zmusić (w imię,
        tego,że kobiety takie durnowate i przymusem zadziałać trzeba)nie
        wolno!
        Ilekroć próbowałam zrobić potrzebne mi badania na NFZ to słyszałam o
        braku sprzętu, limitach, itp. a tu co - cudownym zrządzeniem losu
        nagle pojawią się wykwalifikowani ginekolodzy z wolnym czasem w
        ramach NFZ, sprawne mammografy, diagności,onkolodzy i środki na
        leczenie chorych? A mężczyzn Ci nie żal, czy uważasz,że oni są
        genetycznie mądrzejsi i dobrze dbają o swoje zdrowie?
        • sundry Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:05
          Dziecka też do szkoły nie posyłasz,bo jak chce być tępe,to jakim
          prawem ktoś go ma czegoś uczyć?
        • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:08
          Właśnie dlatego, że się Ci lekarze i sprzęt znaleźli jakimś cudem- powinno się
          korzystać. O lat prywatnie chodzę do ginekologa, co pół roku- maks. rok robię
          cytologię. Ale wierz mi, że znam mnóstwo kobiet, którym się nie chce, nie czują
          zagrożenia, itd. Dla nich to by był impuls. I szczerze w poważaniu mam czy ktoś
          się przez to poczuje urażony, jeżeli choć u jednej kobiety wykryje się w ten
          sposób jakieś zmiany i choć trochę uświadomi kobietom zagrożenie.
          Mężczyzn też mi żal- napisałam, że zgadzam się z wacikową- ona już uwzględniła
          ten aspekt.
          • sneaky7 Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:13
            > Właśnie dlatego, że się Ci lekarze i sprzęt znaleźli jakimś cudem-
            powinno się

            Chyba mega cudem bo póki co to ja tych dobrych lekarzy czekających
            na pacjentów nie widzę, wszędzie kolejki. A badania mają finansować
            pracodawcy - tylko patrzeć jakie cuda będą się działy przy
            zatrudnianiu. A przeciwko badaniom nic nie mam - tylko zmuszaniu do
            robienia ich w nfz i uzależnianiu od tego zatrudnienia. To chore. To
            badania intymne i nie powinno się ich wiązać z pracą a tym bardziej
            narzucać lekarza.
            • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:19
              Opisałam wyżej, że przeszłam przez badania i zabieg. Tylko dwie pierwsze
              cytologie były w prywatnej klinice. Potem dostałam skierowanie do publicznej
              poradni, a potem szpitala- miałam świetną opiekę, przemiłych lekarzy i dobry sprzęt.
              Co do pracodawców, wątpię czy byłaby to jakaś przeszkoda do zatrudniania kobiet-
              przynajmniej analizując moje zatrudnienie do tej pory- nie wydaje mi się :)
              • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:23
                Ponieważ mi jest dobrze, to opowieści, że innym może być źle są na
                pewno zmyślone? Zastanów się może, czemu wydłużenie urlopoów
                macierzyńskich i zwiększenie obciążenia pracodawcy kosztami
                zatrudnienia kobiety wpłynie niekorzystnie na zatrudnienie kobiet?
                • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:40
                  Ale to są przecież różne sprawy- opłacając wcale nie tak drogie badanie
                  pracodawca zyskuje dobrego, wybranego przez siebie pracownika. Obecnie również
                  musi opłacić lekarza medycyny pracy i okulistę (praca przed komputerem).
                  Nierzadko mają podpisane duże umowy z prywatnymi placówkami.
                  Chyba nie muszę Ci tłumaczyć, że podane przez Ciebie przykłady nie przynoszą
                  pracodawcy żadnych korzyści, prawda?
                  Poza tym coś mi tu mignęło o finansowaniu z NFZ (nieuznawanie prywatnych byłoby
                  głupotą w sumie).

                  Ujmę to tak. W firmie w której pracowałam był taki przypadek- młody chłopak
                  został zatrudniony, miał obowiązkowe badania, w tym zwykła morfologia. Okazało
                  się, że jest chory i to poważnie (pozwolę sobie nie wnikać w szczegóły). Gdyby
                  nie to durne badanie nie rozpocząłby tak szybko leczenia
                  • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:51
                    Otóż widzisz, pracodawca raczej będzie unikał zatrudniania kogoś,
                    kto będzie wymagał od niego ponoszenia jakiś kosztów, jesli bez
                    problemu znajdzie pracownika nie niosącego ze sobą takich obciążeń.
                    Pracodawcz to nie instytucja charytatywna, zakłada firmę po to, żeby
                    zarabiać, a nie żeby wypełniać jakieś świadczenia socjalne
          • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:21
            ritsuko napisała:

            >> Ale wierz mi, że znam mnóstwo kobiet, którym się nie chce, nie
            czują
            > zagrożenia, itd. Dla nich to by był impuls. I szczerze w poważaniu
            mam czy ktoś
            > się przez to poczuje urażony, jeżeli choć u jednej kobiety wykryje
            się w ten
            > sposób jakieś zmiany i choć trochę uświadomi kobietom zagrożenie.

            A co powiesz o tych, którzy jak ognia unikają dentysty? Bo im się
            nie chce, nie czują zagrożenia? Też ich przymusisz do wizyt? Bo
            wiesz, nieleczone zęby staniowią spore zagrożenie różnymi chorobami.
            Nieleczona próchnica może spowodować np. osłabienie układu krązenia,
            nerek, może stać się przyczyną sepsy. Czemu nie przymusić
            społeczeństwa do obowiazkowego leczenia zębów u dentystów z NFZ?
      • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:06
        A co z prostatą u mężczyzn? Ty wiesz, ilu ich umiera z powodu za
        późno wykrytego nowotoru? Czemu oni nie mają obowiązkowego badania?
        Jakie powiązanie ma badanie ginekologiczne ze zdolnoscią do pracy na
        określonym stanowisku? A co z dużą rzeszą kobiet, których ten
        przymus nie obejmie, bo są bezrobotne, lub pracują na własny
        rachunek? Hę? Nie sądzisz, że zamiast przymuszania pewnej grupy
        społeczeństwa do badań, które zupełnie niczego nie wniosą ( jeśli
        inaczej sądzisz, to chyba nigdy z medycyną pracy nie miałaś
        kontaktu), nie mają żadnego związku z pracą, za to zapewnią większą
        niechęć do zatrudniania kobiet ( tak, tak - opłata za to badanie ma
        być przeniesiona na pracodawcę, sadzisz, że entuzjastycznie rzucą
        się do zatrudniania kobiet??) zająć się edukacją? I to nie tylko
        kobiet pracujących, ale tych mieszkających w małych miasteczkach i
        na wsiach - a jest ich na prawdę dużo. Czy jeśli ktoś wpadnie na
        pomysł, że dla twojego dobra należy przykuć cię do kaloryfera i
        karmić marchewką, to też temu przyklaśniesz?
        • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:11
          Cudownie napisałaś! Ja tam nie umiem, ale zgadzam się całkowicie!

          pzdr
          Anda
        • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:15
          Co do raka prostaty- wyżej już napisałam. Możliwe, że jeśli ten pomysł by się
          przyjął zdecydowano by się na następny krok.
          Spytaj rzesze kobiet pracujących, które to obejmie i które tak często niby są u
          ginekologa, kiedy ostatnio miały robioną cytologię. Uważaj, bo możesz się zdziwić.
          Co do lekarza medycyny pracy- to raczej on Cię badał nie będzie, a ginekolog. A
          ja np. na obowiązkowe badanie okulistyczne nie narzekałam- bynamniej nie było
          "na odwal".
          Z pracodawców nie róbcie takich potworów- większość ma umowy z prywatnymi
          klinikami, zapewnia dodatkową opiekę zdrowotną, zresztą jw. NFZ.
          Hmmm widzę po prostu, że część kobiet myśli tylko w kategoriach "dobre dla
          mnie", a to już jest przykre...
          • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:28
            Jaka większość? Może w Warszawie, a jestem z Gdańska i znam jedynie
            luźno 2 osoby, które pracują w zagranicznych frimach i takie
            dodatkowe ubezpieczenia mają.
            Wszystko zależy od rynku pracy, jak z pracą jest krucho pracodawca
            się nie wysila (żeby nie było-jestem siłą wykwalifikowaną, raczej
            przydatną na rynku pracy).
            Moje doświadczenia z państwową służbą zdrowia są niedobre, po
            lekarzach chodze tylko jak muszę, a jak już muszę to okazuje się, że
            muszę prywatnie.
          • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:31
            Spytaj może te rzesze pracujących kobiet, czy chcą mieć robioną
            cytologię? Nie uważasz, ze mają prawo do decyzji? Uważasz, ze
            kobiety należy ubezwłasnowolnic, bo tobie kiedyś coś tam wykryto??
            Zapytaj, czy chcą, by ich zatrudnienie było uzależnione od badania
            ginekologicznego, u lekarza, którego sobie nawet wybrać nie mogą?
            Zauważasz różnicę między badaniem okulistycznym, a badaniem
            ginekologicznym, stwierdzającym zdolnosć do pracy? Wiesz, do czego
            służą w ogóle badania zdolnosci wykonywani określonej pracy - bo tym
            zajmuje się medycyna pracy? Co do pracodawców - to muszę rozwiać
            twoje dziwaczne wyobrażenia. Nie jest tak, ze większośc ma umowy z
            prywatnymi klinikami. Na prawdę sądzisz, że właściciel niewielkiej
            firmy, zatrudniającej 10 - 20 osób może sobie pozwolić na dodatkowe
            wydatki tego typu? Albo w ogóle zawraca sobie czymś takim głowę? Nie
            wszyscy pracodawcy to wielkie korporacje z pakietami socjalnymi.
            Zdecydowana większosc to własnie takie małe, albo nawet mniejsze
            firmy. I ponownie pytam - co z kobietami bezrobotnymi?
            • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:36
              A ja bym chciała,żeby ktoś mądry prawniczo mi wyjaśnił na jakiej
              podstawie prawnej można mnie do takich badań zmusić i gdzie mogę się
              odwołać (sądy, Strasburg, itp).Mówię poważnie! Wiem,że jest na forum
              przynajmniej 2-ch prawników (Twoja Bogini i Piotr) więc może nas
              oświecą?!
            • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:51
              Nie życzę Ci, żeby u Ciebie "coś tam kiedyś wykryto", ale na pewno spuściłabyś z
              tonu. Pracowałam w małej firmie, nie miałam dodatkowego ubezpieczenia i wiem, że
              nie wszędzie jest. Natomiast nie chciałabym pracować dla kogoś, dla kogo
              problemem by było badanie za parędziesiąt złotych, bo taki jest koszt cytologii.
              Ty chyba do końca nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi, prawda? Zmuszanie,
              ograniczanie wolności... zastanów się o czym w ogóle mówisz. Odkrycie wirusa
              HPV, badanie jakim jest cytologia- są to ogromne kroki w medycynie i dzięki
              Bogu, że ktoś w końcu pomyśli za tych, co sami wolą szafować swoim zdrowiem!
              I nie zasłaniaj się kobietami bezrobotnymi czy prowadzącymi działalność. Tak jak
              mówiłam, jeśli życie jednej choć kobiety zostanie ocalone, to moim zdaniem
              WARTO. Widać Ty masz inne priorytety
              • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:53
                Widzisz, u mnie wykryto, ale nie uważam, żeby to automatycznie był
                powód do przymuszania kogokolwiek do czegokolwiek.

              • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:56
                Tak mam inne priorytety, sama się badam, dbam o moją rodzinę,ale do
                głowy mi nie przyjdzie, żeby zmuszać w ramach tego innych do
                konkretnych badań. Jak wygląda nasza służba zdrowia wiadomo, więc
                dlaczego taka "akcja" miałaby się udac i mieć sens?!
                Czemu nie ma profilaktyki, uświadamiania kobiet na czym te badania
                polegają, dlaczego są ważne, itp.Skoro Ty popierasz przymus Twoja
                sprawa, ale ja jestem ciekawa co będzie z kobietą, która np.
                powołując się na swoje przekonania np. religijne takich badań odmówi?
              • zuzann-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 13:39
                ritsuko napisała:

                > Nie życzę Ci, żeby u Ciebie "coś tam kiedyś wykryto", ale na pewno
                spuściłabyś
                > z
                > tonu. Pracowałam w małej firmie, nie miałam dodatkowego
                ubezpieczenia i wiem, ż
                > e
                > nie wszędzie jest. Natomiast nie chciałabym pracować dla kogoś,
                dla kogo
                > problemem by było badanie za parędziesiąt złotych, bo taki jest
                koszt cytologii
                > .
                > Ty chyba do końca nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi, prawda?
                Zmuszanie,
                > ograniczanie wolności... zastanów się o czym w ogóle mówisz.
                Odkrycie wirusa
                > HPV, badanie jakim jest cytologia- są to ogromne kroki w medycynie
                i dzięki
                > Bogu, że ktoś w końcu pomyśli za tych, co sami wolą szafować swoim
                zdrowiem!
                > I nie zasłaniaj się kobietami bezrobotnymi czy prowadzącymi
                działalność. Tak ja
                > k
                > mówiłam, jeśli życie jednej choć kobiety zostanie ocalone, to moim
                zdaniem
                > WARTO. Widać Ty masz inne priorytety

                Zgadzam sie z Toba, uwazam, ze to bardzo dobry pomysl.
        • wacikowa Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 12:47
          O widzisz i to jest najlepszy moment by mężczyźni zebrali się w kupie i walczyli
          o swoje prawa czyli przeciwko kobietom:)) A ponieważ mężczyźni to istoty rozumne
          i reformowalne(feministki niestety już nie)
          mają duże szanse na powodzenie:)
          Jestem pełna podziwu dla feministek które walczą o prawa mężczyzn i ch...,że
          nieświadomie liczy się dobro i zdrowie mężczyzn:))
      • mahadeva Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:37
        nie jestem lekarzem, ale wlasnie taka jest dokladnosc cytologii -
        kobieta dostaje zle wyniki, czeka miesiace na wyłyzeczkowanie (sama
        frajda!) i sie okazuje, ze jest zdrowa
        wiem, ze to dawna literatura, ale germaine greer ma racje w tym
        wzgledzie (w whole woman o tym pisze)
        • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:39
          To nie o to chodzi, jak ktoś jest durny i nie chce to ma prawo być
          durny i nie robić sobie badań!!!!
          • sundry Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:49
            Równie dobrze można by powiedzieć, że jak ktoś chce być mordercą/
            nie płacić podatków/ latać goły po ulicy/ wyrzucać śmieci do rzeki
            to co mu będziemy żałować?
            • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:52
              Jeżeli ktoś tak robi to godzi w Twoje prawa, jak nie robi badań i
              się nie leczy to nie ma to wpływu na Twoje życie.
              Nie zgodzę się,że ktoś wie lepiej co ma być dla mnie dobre. Jak chcą
              dla mnie dobrze to niech propagują profilaktykę, zdrowy styl życia,
              dadzą mi dostęp do lekarzy i badań i niech wreszcie zobaczę na co
              moje skłądki przez lata idą, bo na razie z nich nie korzystam.
              A tak w ogóle to dobrzy ginekolodzy mają bardzo dużo pracy kto więc
              te badania cytologiczne będzie robił?!
              • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:56
                Czyli po raz kolejny zapytam, bo chcę, żeby ktoś to powiedział wprost. Dla
                Twojej godności i możliwości wyboru jesteś gotowa poświęcić te parę żyć, które
                mogłyby ocaleć?
                • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:59
                  To jest czyta demagogia!!!Powtarzam - jak ktoś nie chce się badać to
                  ja tę decyzję szanuję (co nie znaczy,że się z nią zgadzam).
                  Nie predystynuję do bycia sumieniem ogółu i tiwerdzenia,że wiem co
                  dla innych najlepsze. Wkrótce okaże się,że skoro jeden przymus się
                  przyjął to wprowadzą nam następne,a to już krok do faszyzmu.
                  • and-a Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 12:01
                    A moja godność jako człowieka i kobiety znaczy dla mnie naprawdę
                    bardzo dużo!
                  • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 12:03
                    Sprzeciwiając się wprowadzeniu tego zapisu świadomie decydujesz i tym, że
                    prawdopodobnie część z kobiet, które mogłyby być przebadane obowiązkowo- nie
                    będą. To nie demagogia, po prostu uświadamiam Ci na czym polega demokracja. Twój
                    głos to nie tylko kratka i napis TAK/NIE, ale konsekswencje dla żywych ludzi.
              • sundry Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 14:44
                Jak moja mama/babcia/ojciec się nie bada i nie leczy,a w
                konsekwencji umiera to jak najbardziej ma to wpływ na moje życie.
                • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 15:01
                  Czyli uważasz, że masz prawo ubezwłasnowolnić swoich bliskich, jeśli
                  chodzi o ich prawo decydowania o sobie? Prawdę mówiąc, to
                  przerażające, jak niektórzy uzurpują sobie prawo do życia innych.
                  Mam nadzieję, że sama nie pijesz, nie palisz, odżywiasz się zdrowo,
                  uprawiasz sporty i regularnie wykonujesz pełen pakiet badań
                  diagnostycznych. A może trzeba by odgórnie nakazać ci to, pod groźbą
                  np. utraty pracy?
                  • sundry Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 15:11
                    Nie chcę ich ubezwłasnowolnić,ale chciałabym,żeby robili badania
                    tak, by przymus nie był potrzebny.Sama żyję tak zdrowo,jak się da.
                    • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 15:15
                      Czyli na zasadzie - albo dobrowolnie zrobicie badania, albo się was
                      siłą doprowadzi? A co z leczeniem? Bo badania to jak by tylko
                      połowa.. Też pod przymusem? Nie wiem, czy zauważasz tę subtelną
                      różnicę, midzy promowaniem badań i zdrowego trybu życia, a urzędowym
                      przymusem tego pod różnymi sankcjami?
                      • sundry Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 15:25
                        Zauważam.Ale przyznaję, że nie widzę dobrego wyjścia z
                        sytuacji.Badania są promowane, moja mama co najmniej kilka razy
                        dostała zaproszenie na badania, mimo to kobiety się nie
                        badają.Osobiście raczej wolę być zniewoloną, zbadaną żywą kobietą,
                        niż wolną, cierpiącą i w konsekwencji martwą. Ale jak napisałam, nie
                        wiem, jakie miałoby być rozwiązanie. Może kampania z jakimiś
                        drastycznymi zdjęciami? Ja nie twierdzę, że projekt mnie zachwyca,
                        ale jak miałby ratować życie, to sądzę, że warto.
                        • dzioucha_z_lasu Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 15:33
                          No widzisz, a ja nie chcę, by ktokolwiek robił cokolwiek dla mojego
                          dobra całkowicie pomijając w tym moje zdanie, zwłaszcza, że to jest
                          jego wyobrażenie dobra a nie moje. Historia zna już sporo przykładów
                          działania dla czyjegoś dobra wbrew jego woli. Dlatego sam pomysł
                          przymusowych badań uważam za zły. Zwłaszcza, że jest wybiórczy i
                          dotyczy jedynie jakiejś 1/4 społeczeństwa.
                  • szrama_z_szarm Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 19:16
                    Zakładam, że w przypadku stwierdzenia raka-a odmówiwszy wcześniejszych
                    badań-sama pokryjesz koszty leczenia? Bo jakoś nie słyszałam o przypadku, by
                    ktoś zrezygnował z leczenia. W mojej pracy, w ostatnim roku, 2 kobiety-obie
                    niewiele po 40-zachorowały. Jedna na raka piersi-już nie żyje. Druga-rak szyjki
                    macicy.Żyje, w trakcie chemioterapii, na rencie.Ostatni raz były u ginekologa
                    około 20 lat temu.Bo po co, nieprawdaż?
                    Druga rzecz- w okularach chadzamy i obowiązkowe badanie do pracy przy kompie
                    jakoś jest akceptowalne.Bo?
                    I na koniec-leczę się w państwowych placówkach, ZAWSZE, raz w roku, mam robioną
                    cytologię i na każdej wizycie badane piersi. Lat temu kilka, lecząc się
                    prywatnie- o cytologię prosiłam, a prośba o zbadanie piersi budziła niemal
                    zdziwienie. Więc nie demonizujmy, że w państwowych placówkach jest samo dno.
                    • wrr2 Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 20:21
                      > Druga rzecz- w okularach chadzamy i obowiązkowe badanie do pracy przy kompie
                      > jakoś jest akceptowalne.Bo?
                      Bo praca przy kompie ma wpływ na wzrok.
          • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 11:53
            Czyli życie ludzkie nic dla Ciebie nie znaczy? Nie sobie ktoś umiera, skoro sam
            się nie przebadał, bo ja jestem mądra?
            • mahadeva Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 12:07
              ale nie mozna tez nikogo zmuszac, zeby sie badal... mozna edukowac
              poza tym, to, ze sie nie przebada nie znaczy, ze umrze
          • mahadeva Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 12:04
            odpowiadalam tylko na post kolezanki, ktora sie cieszy z blednej
            diagnozy i wszystkich nieprzyjemnosci, ktore sie z tym wiazaly...
            zdrowie jest wazne, moja matka umarla na raka, ale sa tez
            priorytetowe wartosci, ktorych nalezy chronic, jak godnosc ludzka,
            wolnosc wyboru... zdaje sie, ze nie mozna nikogo zmusic do leczenia,
            tak samo do badan nie... szczegolnie tak inwazyjnych
            • ritsuko Re: Co jest ważniejsze: życie czy durny upór? 22.09.09, 12:09
              Cieszę się, tak samo nie martwi mnie fakt, że będę teraz musiała robić przez dwa
              lata częściej cytologię. Sama pewnie nie doceniałam tego badania wcześniej- ot
              badanie do odbębnienia jak się trafi. I jestem pewna, że wiele kobiet tak myśli.
              BTW cytologia nie jest badaniem inwazyjnym, jest to jedynie wymaz. Może jest
              badaniem dość intymnym, ale jak każde ginekologiczne. Tyle tu się trąbi, że do
              ginekologa należy chodzić, że to nie wstyd. Ale cytologia? Brań Boże!
    • kadfael Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:04
      Generalnie, to był jakiś pomysł, ale wyszło jak zwykle:( Niedawno
      czytałam, jaki procent kobiet trafia po raz pierwszy do ginekologa
      przy porodzie i sie przeraziłam. Więc może jakiś sens ma
      przymuszenie tych "opornych". Tylko, że - kobiety, które pracują i
      zatrudniają się zwykle i tak do gina chodzą a ta "oferta" i tak nie
      trafia do kobiet, które nie chodzą. Więc bezsens. Zresztą akcja z
      zaproszeniami przez NFZ też była z lekka bezsensowna. Otóz w moim
      podpoznańskim miasteczku kobiety dostawały zaproszenie nie do
      lekarza w najbliższej przychodni, tylko do innego miasteczka, do
      którego z mojego nie można bezpośrednio dojechać. Czyli trzeba
      dojechać do Poznania i potem z Poznania do tego miasteczka.
      Zakładając, że BEZPŁATNE badania są skierowane przede wszystkim do
      osób uboższych mogło ich po prostu nie być stać na taki przejazd
      autobusami. No i jeszcze masa czasu-bo taka wyprawa pewnie cały
      dzień zajmuje...
      • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:14
        A czytałaś, jaki procent mężczyzn trafia do lekarza dopiero jak już
        jest za późno na leczenie prostaty? Ilu z nich wczesniej dobrowolnie
        i regularnie odwiedzało proktologa? Obawiam się, że zdecydowanie
        mniej, niż kobiet badjących sie u gina. A czemu nie przymusza się do
        wykonywania innych badań? Cukrzyca, nadciśnienie, jaskra, nowotwory
        żołądka i jelit, nowotwory płuc - zbierają o wiele większe żniwo.I
        jakoś nikt nie przymusza do badań w ich kierunku. Może dla tego, ze
        nie są bezpośrednio związane z tymi głupimi kobietami, którym jak
        się nie powie, co mają robić, to sobie nawet butów nie zawiażą?
        • kadfael Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:18
          Co za naiwne pytanie... NFZ kasy nie ma :P
          A co do tych badań dla kobiet - kto z nas wie, jakie jest drugie
          dno? bo jakieś niewątpliwie jest....
        • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:23
          Badanie cytologiczne jest proste, niedrogie i pozwala wykryć zmiany nawet w
          bardzo wczesnym stadium.
          Dlatego nie dziwi mnie, że akurat na tym badaniu się skupiono
        • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:23
          To pokłosie przekonania,że kobiety są durnowate i ktoś (Kopacz,
          sejm) musi myśleć za nie.
          Nic nowego i odkrywczego nie napiszę, ale dlaczego zatem planuje się
          coś robić wbrew woli dużej grupy kobiet,a ja płacą przez 20 lat
          skłądki zdrowotne nie mogę praktycznie nic na NFZ załatwić (gin
          prywatnie, endokrynolog i badania-prywatnie, okulista ostatnio też
          prywatnie, bo "państwowo" nie byłam zadowolona, a kiedy jako
          zagrożona jaskrą chciałam zrobić badania na NFZ okazało się, że jest
          1 aparat, limintów nie ma, a jak będą pod konieć roku na przyszły to
          chyb a nie będę taka okrutna i pomyślę o emerytach, których na takie
          badania nie stać (ostatnia prywatna wizyta u okulisty to 150 zł plus
          80 zł GDX na jaskrę - mało nie padłam).Jak dziecko uszkodziło rękę
          na WF-ie to odstałam 3 godziny na pogotowiu, dostałam piany i
          poszłam do prywatnej przychodni, gdzie sprawnie i niestety
          kosztownie wszystko załatwiłam. Nie mogę wydębić z państwowej służby
          zdrowia tego co potrzebuję, a teraz jeszcze ktoą chce mnie
          uszczęśliwiać! A akcje profilaktyczne? Dziwnym trafem nigdy się nie
          załapuję, np. w tym roku mogłam zrobić cytologię (robię regularnie
          prywatnie),ale mammografii czy usg już nie!
          • zuzann-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 14:32
            and-a napisała:

            > To pokłosie przekonania,że kobiety są durnowate i ktoś (Kopacz,
            > sejm) musi myśleć za nie.
            > Nic nowego i odkrywczego nie napiszę, ale dlaczego zatem planuje
            się
            > coś robić wbrew woli dużej grupy kobiet,a ja płacą przez 20 lat
            > skłądki zdrowotne nie mogę praktycznie nic na NFZ załatwić (gin
            > prywatnie, endokrynolog i badania-prywatnie, okulista ostatnio też
            > prywatnie, bo "państwowo" nie byłam zadowolona, a kiedy jako
            > zagrożona jaskrą chciałam zrobić badania na NFZ okazało się, że
            jest
            > 1 aparat, limintów nie ma, a jak będą pod konieć roku na przyszły
            to
            > chyb a nie będę taka okrutna i pomyślę o emerytach, których na
            takie
            > badania nie stać (ostatnia prywatna wizyta u okulisty to 150 zł
            plus
            > 80 zł GDX na jaskrę - mało nie padłam).Jak dziecko uszkodziło rękę
            > na WF-ie to odstałam 3 godziny na pogotowiu, dostałam piany i
            > poszłam do prywatnej przychodni, gdzie sprawnie i niestety
            > kosztownie wszystko załatwiłam. Nie mogę wydębić z państwowej
            służby
            > zdrowia tego co potrzebuję, a teraz jeszcze ktoą chce mnie
            > uszczęśliwiać! A akcje profilaktyczne? Dziwnym trafem nigdy się
            nie
            > załapuję, np. w tym roku mogłam zrobić cytologię (robię regularnie
            > prywatnie),ale mammografii czy usg już nie!

            Jakies dziwne rzeczy piszesz, no chyba,ze tam gdzie mieszkasz jest
            tylko jedna przychodnia?? Ja do wiekszosci lekarzy chodze na NFZ i
            nie narzekam-internista, dermatolog, ginekolog-oczywiscie,ze zanim
            trafilam na tych,ktorzy mi odpowiadaja troszke sie nachodzilam ale
            warto bylo. Wyobraz sobie, ze u ginekologa podczas regularnych
            kontroli zawsze mam robione usg:-) a jesli chodzi o cytologie to
            lekarz sam pilnuje terminu i wykonuje ja bezplatnie.
            A jesli chodzi o prywatnych lekarzy to mozna trafic zarowno na
            kolejki jak i na lekarza konowala.
            • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 15:04
              Wyobraź sobie, że takie luksusy są niedostępne, albo bardzo trudno
              dostępne bardzo wielu osobom. Jest wiele wsi, gdzie jedna
              przychodnia to już był by sukces. A jeszcze wyposażona w aparat do
              usg i lekarza umiejącego go obsłuzyć... Świat nie składa się
              wyłącznie z miast powyzej 700 tys.
    • karlajn_27 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:26
      Z jednej strony jestem w stanie zrozumiec pracodawcow, ktorzy sie oburzaja o to
      ze beda musieli placic za badania pracownic, ktore tak na prawde nie maja nic
      wspolnego ze zdolnoscia do pracy. Ponadto te dodatkowe koszty moga wplynac na
      kolejne ograniczenia w zatrudnieniu kobiet - tez nie za fajnie.

      Ale z drugiej strony - jestem jak najbardziej za tym, zeby kobiety sie badaly.
      Matka znajomego jest cytologiem - miala kiedys pacjentke, dziewczyna 20 pare
      lat. Przyszła bo miała problemy, zatrzymanie miesiaczki, jakies bole. To bylo
      jej pierwsze badanie, wyszla jej 5 grupa. Po takich historiach powiem jedno -
      jestem absolutnie za tym zeby kobiety nawet siłą zaciągać na badania.
      Rozumiem ze wolny kraj, kazda kobieta ma prawo sama decydowac o tym czy sie
      badac czy nie, ale z drugiej strony ciagle sie slyszy wymowki, ze to praca, ze
      to nie ma czasu. A tak to isc musi, pracodawca z pracy musi puscic na badania i
      koniec.
      • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:31
        To tylko krok do wprowadzenia obowiązków wykonywania działań
        uznawanych za jedynie słuszne! Nie kwestionując sensowności np.
        cytologii absolutnie nie zgadzam się, że ktoś ma mnie dla
        mojego "dobra" do czegokolwiek zmuszać, bo zwyczajnie nie ma prawa.
        To moja sprawa czy się badam, czy jestem zwolenniczką profilaktyki,
        itp.Jeśli ktoś nie chce chodzić do lekarza to będzie ponosić tego
        ewentualne konsekwencje, tak przynajmniej jest w wolnych krajach.
      • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:35
        A co z mężczyznami? Oni nie chorują? Tylko kobiety są takie durne,
        że trzeba za nie myśleć i dobrze im robić nawet wbrew woli? A czemóż
        to ktokolwiek MUSI się badać? Jego życie, jego wola, nie sądzisz?
        Nie ma przymusu leczenia raka, czemu jest przymus badania?
        • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:22
          Już pisałam, że badanie cytologiczne jest wyjątkowym badaniem, bo jest tanie,
          łatwe do przeprowadzenia i pozwala wykryć zmiany przedrakowe w bardzo wczesnym
          stadium.
          • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:25
            Czy w związku z tym, że jest tanie, można wykonać je pod przymusem?
            Jakie jeszcze inne badania można wykonać ze względu na taniość a bez
            względu na zgodę ofiary?
            • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:27
              Lobotomię, ale jako,że to zabieg chirurgiczny, to koszty mogą być
              znaczne...A kastracja?
              A tak poważnie to nie ma środków i warunków,żeby leczyli się ci,
              którzy taka potrzebę mają i chcą, ale za to na przymusową cytologię
              środki się znajdą?!
            • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:27
              Ofiary? Chyba już czas zdjąć klapki z oczu
              • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:36
                A jak inaczej nazwiesz kogoś, komu pod przymusem, wbrew jego woli są
                wykonywane badania intymne, albo jakie kolwiek?
                • karlajn_27 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 11:19
                  to moze zniesmy w ogole obowiazek badan okresowych do pracy. To moja sprawa czy
                  mam cos z plucami wiec czemu MUSZE robic przeswietlenie?

                  Ja np uwazam ten pomysl nie za krzywdzacy ale wlasnie za ulatwiajacy. Nie bede
                  musiala kombinowac jak to sie wyrwac z pracy zeby isc na badania, nie dosc ze
                  bede je miala za darmo to jeszcze szef bedzie mnie musial na nie puscic. Mi sie
                  ten pomysl na prawde podoba.
                  • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 12:02
                    Płuca ci się w pracy przydają. Raczej nie da się wykonywać pracy bez
                    oddychania. Natomiast do czego w pracy potrzebna jest pochwa, macica
                    i reszta tego co kobieta ma między nogami?
                    • karlajn_27 Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 28.09.09, 11:09
                      dzioucha_z_lasu napisała:

                      > Płuca ci się w pracy przydają. Raczej nie da się wykonywać pracy bez
                      > oddychania. Natomiast do czego w pracy potrzebna jest pochwa, macica
                      > i reszta tego co kobieta ma między nogami?
                      >
                      Jak wykryja u kobiety nowotwor zleca chemie lub bedzie na to za pozno i bedzie
                      gryzla kwiatki od spodu to tez nie popracuje za bardzo. Uwierz ze z rakiem i
                      wyrokiem smierci nie zostaniesz pracownikiem miesiaca
    • kadfael A ja sobie 22.09.09, 11:32
      wyguglałam epidemiologię nowotworów w Polsce. Kobiety najczęściej
      chorują na -nowotwór piersi, płuc a na 3 miejscu są te dotyczące
      narządów rodnych. Przy czym podkreśla sie łatwość zdiagnozowania
      tych ostatnich we wczesnej fazie. Poczytajcie sobie.
      • ritsuko Re: A ja sobie 22.09.09, 13:38
        Dlatego taki bój jest o tą cytologię :). Bo ona pozwala wykryć bardzo wczesne
        zmiany, nawet nie musi być raka, a tylko komórki o cechach dysplazji- tu jest
        jej wyjątkowość. A nie jest to jakieś super badanie, to tylko wymaz
        • dzioucha_z_lasu Re: A ja sobie 22.09.09, 13:47
          A jeżeli ja nie chcę, żeby mi cokolwiek wykrywano? I na dodatek w
          gabinecie lekarza, którego nie znam, nie mam do niego zaufania i
          wątpię w jego kompetencje? Mam prawo, żeby się nie badać, czy nie?
          • zuzann-a Re: A ja sobie 22.09.09, 14:43
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > A jeżeli ja nie chcę, żeby mi cokolwiek wykrywano? I na dodatek w
            > gabinecie lekarza, którego nie znam, nie mam do niego zaufania i
            > wątpię w jego kompetencje? Mam prawo, żeby się nie badać, czy nie?
            >

            Wiesz, podejrzewam,ze niejedna z tych, ktore nie chcialyby zeby im
            cokolweik wykrywano w przypadku gdyby takie przymusowe badanie
            rzeczywiscie wykrylo u nich np.wczesne (uleczalne) stadium choroby
            bardzo szybko zweryfikowalaby swoje wczesniejsze poglady.
            • dzioucha_z_lasu Re: A ja sobie 22.09.09, 15:07
              Po pierwsze - to tylko twoje wyobrazenia. Po drugie - nawet jak
              przymusowo cos wykryją, to i co z tego? A jeśli ta kobieta nie
              będzie chciała się leczyć? Zmusisz ją? Przywiążesz wbrew woli do
              szpitalnego łóżka?
              • zuzann-a Re: A ja sobie 22.09.09, 17:50
                dzioucha_z_lasu napisała:

                > Po pierwsze - to tylko twoje wyobrazenia. Po drugie - nawet jak
                > przymusowo cos wykryją, to i co z tego? A jeśli ta kobieta nie
                > będzie chciała się leczyć? Zmusisz ją? Przywiążesz wbrew woli do
                > szpitalnego łóżka?

                Jaja sobie robisz, prawda?
                • dzioucha_z_lasu Re: A ja sobie 22.09.09, 21:52
                  Nie, pytam przez ciekawość twojej opinii. Jeśli przymusowe badanie wykryje
                  schorzenie, a chory nie będzie chciał się dobrowolnie leczyć? Co wtedy? I uwierz
                  mi - to nie jest wyimaginowany pomysł, bo takie przypadki są. Osobiście takie znam.
        • tygrysio_misio Re: A ja sobie 22.09.09, 19:34
          szal cial na cytologie wszedl dopiero kiedy pojawila sie szczepionka
          na czesc wirusow ponoc wywolujacych raka macicy

          zwyczajna praktyka marketingowa... zeby zaczac sprzedawac jakis
          lek/preparat nalezy stworzyc panike na pewne schorzenia
    • vandikia jestem za 22.09.09, 11:42
      zbyt dużo kobiet umiera z powodu własnej ignorancji i neiświadomości
      że przymus? so what.. skoro na etapie wczesnego wykrycia chorob
      szanse na przezycie ogromnie wzrastają
      • ritsuko Re: jestem za 22.09.09, 11:54
        Niestety jak widzisz, kobiety, które tak myślą są, przynajmniej tu, na forum, w
        mniejszości.
        • mahadeva Re: jestem za 22.09.09, 12:10
          bo nie dla wszystkich przymus jest ok
          moim np. zdaniem szacunek dla czlowieka i wolnosc wyboru sa
          najwazniejsze
          i tak wszyscy umrzemy, wazne, zeby zyc jak najlepiej i kazdym
          powinien miec mozliwosc wyboru, jak chce zyc
          nie bede byc pokłonow przed władza, skorumpowana zreszta
          niech mnie pani kopacz pocaluje
          • ritsuko Re: jestem za 22.09.09, 12:14
            To czemu nie buntujesz się przeciw obowiązkowej edukacji? Przecież to też
            przymus? Nawet większy, bo obejmuje wszystkich. Tu masz do końca wybór- podjąć
            pracę na etacie lub nie.
    • premeda Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 11:43
      Nie podoba mi się ten pomysł i to bardzo. Po pierwsze, te alarmujące
      statystyki są ogromnie zawyżone przez to, że nie uwzgledniają badań
      robionych prywatnie, a takich badan jest multum. Sama mam 28lat i
      figuruję w statystyce, jako ta co nigdy cytologii nie zrobiła, a gdy
      po otrzymaniu zaproszenia zadzwoniłam do przychodni, że mam ją
      zrobioną usłyszałam: "Co nas to obchodzi?" Po drugie, pracujące
      kobiety o zdrowie dbają, te które badań nie robią to emerytki,
      bezrobotne, kobiety pracujące na wsi itp. ich badania pracownicze
      nie obejmują, a to one zawyżają statystyki zachorowań na raka. Tych
      kobiet żaden przymus do zrobienia badań nie zmusi, wiec potrzebna
      niestety jest zmiana pokoleniowa, ja to szacuję gdzieś na 3
      pokolenia co najmniej. Po trzecie, te kobiety dobrze wiedzą, że
      szafują swoim zdrowiem ale wstyd jest silniejszy. Proponuje zamiast
      przymusu podkreślać, że badanie można zrobić u swojego zaufanego
      lekarza, bo jak sie trafi już do szpitala to pod względem intymności
      jest dużo gorzej. Mnie takie podejście mobilizuje, gdy się ociągam z
      wizytą, a w rozrachunku ogólnym jest dużo tańsze. Jak widzę starszą
      babcię ze wsi, która mówi, że nie miała czasu badania zrobić to od
      razu wiem, że ściemnia.
      • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 12:15
        mi brakuje edukacji
        jaka jest skutecznosc tych badań?
        jakas kolezanka to sie cieszy, ze ja wyłyżeczkowali i ze sie
        okazalo, ze nic jej nie jest
        nie jestem miesem eksperymentalnym, chcialabym przede wszystkim
        informacji
        • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 12:32
          Wystarczy o to zapytać ginekologa, swojego ginekologa, ewentualnie doktora
          Google'a. Walczysz o godność kobiet z taką zaciętością, a nie potrafisz okazać
          szacunku innej kobiecie...
          • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 12:44
            A ty okazujesz szacunek, twierdząc, że kobiety są tak głupie, ze nie
            powinny same decydować o sobie? I ktoś powinien to zrobić za nie? I
            akurat ty? I nadal jakoś nie napisałaś, co z tymi kobietami, które
            nie pracują? Niech wymrą, czy jak?
            • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 12:58
              Po prostu uważam, że jeśli jest prawdopodobieństwo, że jakaś kobieta dzięki temu
              przeżyje, wykryje zmiany wcześnie, to przymus czy nie przymus- warto. I nie
              mówię tu przecież o głupocie czy nie, tak się trafiło, że akurat raka szyjki
              macicy można wyjątkowo łatwo wykryć w jak najwcześniejszym stadium- trzeba z
              tego korzystać. I nie dzielę tu ludzi na lepszych i gorszych, to przecież mały
              krok ku lepszemu, ale najwyraźniej do niektórych to nigdy nie dotrze, bo dla
              nich nawet dobry pomysł, który może ocalić komuś życie jest do d...
              • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:05
                Nadal nie widzę odpowiedzi na moje pytanie, co z bezrobotnymi
                kobietami? Wiesz, jak wiele ich jest? Ich dobro nie leży ci na sercu
                na tyle, żeby je przymusić?
                • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:09
                  Nie leży jej na sercu, bo to relatywizm moralny. A argument poniżej
                  z panią z mięsnego, która nie chce się leczyć i trzeba ją
                  zmuszać...trzeba ją edukować, namawiać, stwarzać warunki, ale jak
                  nie chce się badać "bo coś jeszcze wykryyją", to jak wykryją też
                  dojdzie do wniosku, że "rak noża nie lubi" i tyle.
                  Jak na razie nikt mi nie odpowiedział na pytanie jak można wolnego
                  podobno człowieka zmusić do badań wbrew jego woli, bo argument o
                  dobru ogólnym do mnie nie dociera.
                  • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:18
                    No to genialnie, że nie obchodzi Was rzesza kobiet, które pracują i się nie
                    leczą? Próbuję Wam właśnie wbić do główek, że to jest krok naprzód w leczeniu i
                    wykrywaniu raka szyjki, nie mówię tu o końcowym efekcie. Wizja świata, gdzie
                    wszyscy są równi jest utopijna. Za to, że chociaż część kobiet uda się przebadać
                    to już jest COŚ i to ogromne, dobre coś.
                    Żyjąc w Państwie demokratycznym decydujesz się na przestrzeganie panującego w
                    nim prawa- Ty o nich decydujesz, Ty głosujesz na ludzi, którzy mają decydować za
                    Ciebie (choć rzecz jasna większość nie musi się z Tobą zgadzać- uroki
                    demokracji). Tak samo Twoim wyborem jest pracować na etacie lub nie.
                    • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:24
                      Czyli,żeby uniknąć przymusowych badań muszę założyć własną
                      działalność?!Ja po prostu nie traktuję innych kobiet o innych
                      poglądach, także dotyczących badań jako gorszych, są inne i mają do
                      tego prawo. Trzeba im uświadamiać konieczność badań, ale nie zmuszać!
                      Dodatkową sprawą jest nędza służby zdrowia i nikt się nie zastanowił
                      i nie przygotował systemowo do tego jak i kto takie badania będzie
                      robił. Gdyby zależało komuś na zdrowiu kobiet to by tym projektem
                      (?) objęto kobiety niepracujące też.
                      Jestem zdania,że każdy za siebie odpowiada, trzeba mu stworzyć
                      warunki, ale decyzję, zwłaszcza w takich sprawach jak zdrowie
                      podejmuje sam.Argumenty,że trzeba decydować za kogos w imię jego
                      dobra do mnie nie przemawiają, mówimy o dorosłych kobietach.
                      Jak ktoś jest dorosły i nieodpowiedzialny to trudno, nie zmienisz
                      tego. Nie dostałam też odpowiedzi kto te kobiety będzie badał,
                      diagnozował, na jakim sprzęcie?
                      • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:34
                        Nie wiem wygląda służba zdrowia w całej Polsce, ale na tą z której ja
                        korzystałam, nie mogę narzekać. Poza tym raczej na kawałek patyczka i
                        plastikowej próbówki nie jest rzadko spotykany w gabinetach. A do laboratoriów
                        się potem to po prostu wysyła. Tu nie trzeba super sprzętu, dopiero do
                        kolopskopii jest konieczny specjalny mikroskop w gabinecie.
                        and-a, widzę, ze za wszelką cenę chcesz przeforsować swoje racje, ale ja po
                        prostu nie łykam tego pseudofeministycznego (bo nawet z feminizmem ma mało
                        wspólnego zdaje mi się) bełkotu "dla dobra kobiet". Dobro kobiet jest w tych
                        badaniach, czy to zrozumiesz, czy nie. Tak się składa, że państwo i przepisy
                        zawsze dość solidnie ograniczają wolność- w tym przypadku jest to w pełni
                        uzasadnione (IMVHO)
                        • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:41
                          No to się dowiedziałam,że jestem pańcią z miasta (to było gorzej
                          sformułowane) i pseudo feministką i to sprowadza się do tego,że
                          negowane są moje własne poglądy. Ja uważam,że każdy ma je prawo
                          mieć. A odnośnie cytologii - ja mam akurat złe doświadczenia ze
                          służbą zdrowia państwową, a wiem,że to jak cytologia jest pobierana
                          i kto ją ocenia pod mikroskopem to bardzo ważne. A co powiesz na
                          przeprowadzone badania,że gros mammografów źle funkcjonuje i badania
                          są źle opisywane. Ja bym chciała,żeby jak najwięcej kobiet się
                          badało, była rozwinięta profilaktyka, itp., ale tak nie jest.
                          Wyłączam się z dyskusji. Jestem bardzo wrażliwe na ingerowanie w
                          moje prawa. Mam koleżanki, ktore się badaja i takie, które teraz
                          mówią,ze jeśli wprowadzą przymus to na szczęście (?!) nikt ich do
                          leczenia nie zmusi, taki jest poziom oświaty niestety u nas.
                          Zdrowia życzę

                          Anda
                        • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:44
                          Dobro kobiet jest też niewątpliwie w decydowaniu,
                          w jaki sposób mogą rodzić, czy powinny otrzymać znieczulenie czy
                          nie, czy mogą wykonać np. badania prenatalne, czy też wręcz
                          przeciwnie - zabroni się im tego, albo przynajmniej uniemożliwi,
                          dobro kobiet jest w tym, że ktoś zadecyduje za nie, ile i że w ogóle
                          mają siedzieć na macierzyńskim, dobro jest również w odmowie
                          sterylizacji lub wykonaniu jej bez powiadamiania zainteresowanej,
                          więc z pewnością przymuszenie do badań - zupełnie zbędnych do pracy -
                          mieści się w tym schemacie.
                          Jakie to ma znaczenie, że to kawałek patyka? Ten kawałek patyka
                          narusza czyjeś prawo do decydowania o sobie. A jak powiedzmy - coś
                          zostanie wykryte - to czy zmusisz taką kobietę do leczenia, czy może
                          łaskawie pozwolisz jej samej podjac decyzję? Bo chyba jedno powinno
                          isc za drugim, skoro się ogoś zmusza do wykonania badań, to powinno
                          też zmusić do leczenia - dla jego dobra, oczywiście.
                          • and-a Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:46
                            Dzioucho z Lasu! Uwielbiam Cię! Ostrzegam tylko,że zostaniesz
                            posądzona o zapędy feministyczne...
                            Teraz już naprawdę się wyłączam z dyskusji, ale nie mogłam się
                            powstrzymać.

                            wszystkiego dobrego, dobrze że Jesteś z takimi poglądami
                            Anda (podobno feministka i pańcia z miasta - to drugie prawda tzn.z
                            tym miastem)
                            • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:53
                              Aż normalnie się zarumieniłam :D Mam nadzieję, że z takimi poglądami
                              nie zostanę uznana za pseudo feministkę, bo uważam się za 100%
                              feministkę :D
      • mariol1 Re: Cytologia co 3 lata z NFZ 22.09.09, 14:08
        NFZ robi badania co 3 LATA, Jak chcę mieć co roku to muszę i tak
        sama zapłacić. Chodzę do super lekarki z NFZ co pół roku na
        kontrolę, za nic nie płacę, usg mam w cenie, ale jak chciałam zrobić
        cytologię to niestety nie mogłam bo robiłam dwa lata temu i to było
        w systemie. Dlatego musiałam zapłacić w normalnym gabinecie.
        Dla mnie to bardzo dziwne.
        • tygrysio_misio Re: Cytologia co 3 lata z NFZ 23.09.09, 22:53
          cytologia co 3 lata spokojnie wystarczy... a jesli masz szczegolne
          wskazania to nalezy Ci sie co rok wedlug NFZ

          jesli nie ma przeciwskazan, to robienie cytologii co pol roku (jak
          to ktoras napisala) jest czyms tak samo glupim jak robienie
          przeswietlenia zebow co miesiac

          i dlaczego ja mam placic za to,ze ktos ma nerwice? moge jedynie
          zaplacic za psychiatre
    • sueellen Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 13:01
      Te protesty są żałosne.

      Te pindzie miastowe wydające kasę w prywatnch gabinetach w których z głośniczków
      płynie muzyka relaksacyjna, mają na względzie tylko swoją d... a jednocześnie
      mają gdzieś kobiety z myślą o których MZ zdecydowało się na taki krok: - o pani
      z mięsnego na peryferiach mającej 3 dzieci a nie badającej się profilaktycznie
      "bo jeszcze coś wykryją".
      • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 20:31
        Dlatego pania z miesnego nalezy potraktowac jak mieso i zmusic do cytologii, czy
        do leczenie pozniej tez nalezy ja zmusic? Zdaje sie, ze to jest niezgodne z
        jakimkolwiek cywilizowanym standardem traktowania czlowieka.
        I co to jest niby pindzia miastowa? Mowisz rozumiem o wyksztalconych, dbajacych
        o siebie kobietach?
        • ritsuko Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 23.09.09, 07:51
          Myślę, ze autorka miała raczej na myśli dbającą o własne 4 litery paniusię, dla
          której wyższe wartości- jakimi jest jej widzimisię- są ważniejsze od życia tej
          przysłowiowej pani z mięsnego.
          Bo wykształcona, dbająca o siebie kobieta może też mieć mózg i zdolność empatii :)
          • dzioucha_z_lasu Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 23.09.09, 08:38
            ritsuko napisała:

            > Bo wykształcona, dbająca o siebie kobieta może też mieć mózg i
            zdolność empatii
            > :)

            I ów mózg podpowiada jej, że takie przymusowe badania można o kant
            d. rozbić, bo będą budzić sprzeciw, będą wykonywane byle jak, a
            czasem pewnie wcale i w rezultacie będzie z nich więcej szkody niż
            pożytku. Ten mózg podpowiada, że zamiast traktować panią z mięsnego
            jak bezmyślną kretynkę bez własnego rozumu i zdania, lepiej jej
            wyjaśnić, co to za badanie, na czym polega, po co warto je robić i
            umożliwić wykonanie go w tym gabinecie, który będzie jej odpowiadał.
            Śmiem twierdzić, że rezultat był by o wiele lepszy, bo pani z
            mięsnego, której się to sensownie wyjaśni pójdzie sama, zabierze ze
            sobą córkę i może nawet bezrobotną kolezankę. A chyba chodzi o to,
            żeby jak najwięcej kobiet się badało, a nie tylko te
            uprzywilejowane, mające pracę?
            • sueellen Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 17:52
              Ten mózg podpowiada, że zamiast traktować panią z mięsnego
              > jak bezmyślną kretynkę bez własnego rozumu i zdania, lepiej jej
              > wyjaśnić, co to za badanie, na czym polega, po co warto je robić i
              > umożliwić wykonanie go w tym gabinecie, który będzie jej odpowiadał.

              No i właśnie praktyka pokazuje, że sama kampania promująca badania i listy
              przysyłane do domu przypominające o badaniach na nic się nie zdają, bo kobiety i
              tak je ignorują i na te badania się nie zgłaszają. Nie wiadomo ile wody jeszcze
              upłynie zanim im się zmieni mentalność. Tymczasem lata płyną i kolejne panie z
              mięsnego będą umierać i osierocać własne dzieci a lekarze ze Szwecji przyjeżdżać
              do Polski by móc obejrzeć zaawansowanego raka.


              > umożliwić wykonanie go w tym gabinecie, który będzie jej odpowiadał.

              Nikt się nie bulwersuje z powodu pobierania krwi czy badania moczu, zaglądania
              do jamy ustnej, do oka czy do ucha, ale zajrzenie przez lekarza do ci...ki to
              już tragedia, upokorzenie i w ogóle mammamia. Bo tam to może zaglądać
              tylko lekarz z nazwiskiem zaczynąjącym się n a literę K, w brazowych spodniach i
              zielonych skarpetkach, a badanie musi odbywac się na niebieskim fotelu. Jeśli
              takiego w okolicy nie ma, to Pani z mięsnego się badać nie będzie! Polska
              pruderia i tyle! Trzeba pokoleń by ją wytępić.
    • 0riana Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 13:33
      Ja sie zgadzam ze omawiany projekt jest kontrowersyjny, sama mam problemy zeby
      sie do niego ustosunkowac. Sa wady, sa zalety, a co przewaza - trudno mi ocenic.
      Ale ja o czym immym chcialam napisac. W ciagu tego miesiaca po arz drugi na ty,
      forum widze pertycje ruchow feministycznych napisana w sposob zenujacy. Nie
      doczytalam tej do konca, bo ani nie mam czasu ani checi, ale kilka punktow az
      mnie zmrozilo:

      "będzie musiała się poddać upokarzającemu przymusowemu badaniu jej okolic intymnych"

      Czy naprawde dla pan feministek caytologia jest zabiegiem upokarzajacym? To
      zdanie to czytsa demagogia...

      "Zmuszanie kobiet do zdiagnozowania ew. nowotworu jest o tyle skandaliczny,
      jeśli weźmie się pod uwagę opłakany stan publicznej służby zdrowia. Chorych i
      tak nie ma za co leczyć, a pacjenci chorzy na nowotwory nie mają zapewnionego
      należytego leczenia i opieki lekarskiej r11; umierają nie doczekawszy się na
      leczenie."

      A to juz jest ponizej wszelkiej krytyki. Przekaz jest jasny - po cholere sie
      badac, skoro gdy cie zdiagnozuja i tak zaraz umrzesz. Brak mi slow zeby opidac
      co mysle o tym zdaniu...

      "Wysoka umieralność na nowotwory w Polsce wynika nie tylko z kiepskiej
      profilaktyki, ale w znacznie większej mierze z brakiem możliwości należytego
      leczenia. Jeśli zatem więcej kobiet będzie zdiagnozowanych, nie oznacza to
      wcale, że zostanie im zapewniony odpowiedni poziom i jakość leczenia. "

      Jak powyzej - brak slow...
      • wacikowa Feminzm=głupota 22.09.09, 13:46
        I straszno i nieśmieszno .
      • dzioucha_z_lasu Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 13:55
        Jeśli badanie jest wykonywane pod przymusem, to każde jest
        upokarzające. Nawet badanie dna oka.
        • 0riana Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 14:01
          Nie przesadzaj. Czy bylas rownie wspolczujaca wobec chlopakow pzrechodzacych
          przez badania na komisji wojskowej?
          • dzioucha_z_lasu Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 14:11
            Owszem - i też uważam, że były upokarzające.
            • sundry Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 15:14
              A jak byłaś dzieckiem i rodzice cię prowadzili do dentysty, kiedy
              nie chciałaś iść,to też było upokorzenie? Równie dobrze możesz
              powiedzieć, że jest przymus pracy,bo inaczej nie ma się z czego żyć.
              Projekt ma wady i zalety,to jasne.
              • dzioucha_z_lasu Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 15:19
                Jako dziecko miałam ograniczoną możliwość podejmowania decyzji
                dotyczących własnego ciała. Jednak jestem teraz osobą dorosłą, nawet
                od dość dawna, świadoma i sprawną umysłowo, nikt nie wystąpił o
                ograniczenie lub ubezwłasnowolnienie mnie i wyznaczenie opiekuna,
                mam więc prawo samodzielnie podejmować decyzje dotyczące mojego
                zdrowia. Nawet szkodliwe dla mnie.
                • sundry Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 15:28
                  Jeśli cię zwolnią z powodu niezrobienia cytologii, to będziesz mogła
                  się odwołać do sądu pracy i prawdopodobnie wygrasz.Poza
                  tym,rozporządzenie chyba nie weszło jeszcze w życie.
                  • dzioucha_z_lasu Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 15:36
                    Prawdopodobnie z powodu odmowy wykonania obowiązkowej cytologii nie
                    będę miała wykonanych badań okresowych, więc nawet jak po utracie
                    pracy się odwołam do sądu pracy, to bedę mogła sobie najwyżej pismo
                    z sądu oddalające mój pozew w ramki oprawić i podziwiać na scianie.
                    I mam nadzieję, że ten chory pomysł nie wejdzie w życie.
              • dzioucha_z_lasu Re: Znowu groteskowa petycja. 22.09.09, 15:27
                Co do przymusu pracy, to troszke nie trafiłaś. Widzisz - ja na
                przykład posiadam środki pozwalające mi żyć całkiem wygodnie bez
                pracy. I nikt mnie nie zmusi do pracy, jeśli bym nie chciała. Ba,
                jeśli bym tych środków nie miała, mogła bym liczyć na pomoc i
                wsparcie państwa i różnych instytucji, nikt natomiast do pracy by
                mnie nie zmusił. Przymus pracy był, owszem - w komuniźmie. Nie
                miałaś wtedy ani za bardzo wyboru gdzie będziesz pracować, ani czy w
                ogóle chcesz. I było to obłożone karami w przypadku
                niepodporządkowania się. Zupełnie jak z tymi badaniami. Przymusowa
                praca również była pomyślana dla dobra obywateli.
      • wacikowa Feminizm=głupota! 22.09.09, 13:55
        i-zjadło sory
        Dodam jeszcze tylko to:
        Rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet. Na raka piersi
        umiera w Polsce 4000 kobiet rocznie. Drugim nowotworowym "mordercą" kobiet jest
        rak szyjki macicy.
        W Polsce choruje z powodu raka szyjki macicy 15 kobiet na sto tysięcy i jest to
        najwyższy wskaźnik w Europie (20 lat temu był jeszcze wyższy - 25 na 100 tysięcy).
        Mimo zmniejszenia wskaźnika, gdy śledzimy historie choroby kobiet, które mają
        raka szyjki macicy, okazuje się, że aż 60% z nich nigdy nie miało zrobionego
        badania cytologicznego!
        Brawo?
        • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 14:10
          Drugim nowotworowym "zabójcą" kobiet jest rak płuc. Rak szyjki
          macicy jest na trzecim miejscu, łeb w łeb ida z nim nowotwory
          okreznicy i odbytu. Czemu więc tak wyróżniono kobiecą pochwę? Inną
          sprawą jest fakt mniej więcej trzykrotnie większej umieralnosci
          męzczyzn z powodu nowotworów - prostaty, odbytu,jamy ustnej, gardła,
          przełyku, krtani, płuca, pę­cherza moczowego, trzustki oraz nerek.
          Nie wspominając o chorobach układu krążenia. Gdzie przymus badania?
          Czy tylko kobiety trzeba dla ich dobra zmusić?
          • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 16:03
            Wku...a mnie pisanie o "przymusowym" badaniu! Może zmień myślenie i zamiast
            pisać przymusowe napisz OBOWIĄZKOWE!
            Obowiązkowe badania są i będą. Jak ktoś ma Ci wypisać zdolność do pracy? Może Ty
            wychodzisz z założenia ,że wystarczy dać w łapę żeby była zdolność? Wybacz ale
            ja nie. Prosty przykład :
            Moja mama kobieta pracująca-Co roku robi obowiązkowe badania zdolności do pracy
            i dzięki temu wcześniej wykryto u niej guza nerki. Szybka diagnoza-operacja i
            żyje. I to wszystko z NFZ .
            Życzyć Wam szybkiej śmierci? Oby przez waszą głupotę umierali ludzie bo jakieś
            pieprzone feministki tak zadecydowały?.
            Wyobraź sobie,że likwidowane są obowiązkowe badania idziesz do restauracji gdzie
            połowa personelu to nosiciele różnych chorób-smacznego?
            I gdzie ja napisałam ,ze facetów powinien obowiązek badań nie dotyczyć? Jestem
            za obowiązkowymi badaniami dla wszystkich.
            • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 16:17
              wacikowa napisała:

              > Wku...a mnie pisanie o "przymusowym" badaniu! Może zmień myślenie
              i zamiast
              > pisać przymusowe napisz OBOWIĄZKOWE!

              Obowiązek wsparty zagrożeniem ( w tym wypadku utrata pracy) to
              przymus.

              > Obowiązkowe badania są i będą. Jak ktoś ma Ci wypisać zdolność do
              pracy? Może Ty wychodzisz z założenia ,że wystarczy dać w łapę żeby
              była zdolność? Wybacz ale
              > ja nie.

              Może tobie do pracy jest potrzebna zdrowa i przebadana szyjka
              macicy, mi nie. I obawiam się, że wielu kobietom również. Poza tymi
              pracującymi czynnie w branzy erotycznej.

              > Życzyć Wam szybkiej śmierci? Oby przez waszą głupotę umierali
              ludzie bo jakieś
              > pieprzone feministki tak zadecydowały?.
              > Wyobraź sobie,że likwidowane są obowiązkowe badania idziesz do
              restauracji gdzi
              > e
              > połowa personelu to nosiciele różnych chorób-smacznego?

              A zauważasz różnicę między nosicielem salmonelli pracującym w
              restauracji, a kobietą z guzem szyjki macicy? O ile się orientuję,
              badania na nosicielstwo salmonelli są wymagane tam, gdzie faktycznie
              ma to znaczenie przy wykonywaniu zawodu. Do czego w pracy używasz
              szyjki macicy?

              > I gdzie ja napisałam ,ze facetów powinien obowiązek badań nie
              dotyczyć? Jestem
              > za obowiązkowymi badaniami dla wszystkich.

              Ale czy przymusowymi?
              • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 16:44
                Sory ale nie mam o czym z Tobą dyskutować bo ja o wodzie Ty o pogodzie.
                Moze pogadaj z kobietami którym obowiązkowe badania uratowały życie!
                To co? Życzę szybkiego zachorowania na wszelakie najlepiej ginekologiczne
                choroby. Rak szyjki macicy chyba by Cię usatysfakcjonował?
                • wrr2 Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 16:55
                  Życzysz komuś cięzkiej choroby, mogącej doprowadzić do śmierci, bo ma inne
                  zdanie? Litości kobieto, uspokój się trochę i może nie wypowiadaj jak nie umiesz
                  dyskutować.



                  • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 17:23
                    O przepraszam a niby czemu mam nie życzyć choroby komuś kto skazuje kobiety na
                    to samo? Bo jej wolno a mnie nie? Feminizm oznacza równe i równiejsze kobiety?
                    I jestem spokojna:)To Ty się wtrącasz i oburzasz:)
                    • wrr2 Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 17:35
                      O.o To tak na zimno życzy dziewczynie ciężkiej choroby albo i śmierci, bo uważa
                      pomysł przymusowych badań w takim kształcie jak proponuje MZ za lipny? I nie,
                      nie jest to równoznaczne ze skazywaniem kogoś na cokolwiek, ani nawet z
                      życzeniem mu źle, choćbyś nie wiem jak bardzi chciała rozmówcę sprowadzić do
                      swoje poziomu.

                      W każdym razie gratuluje moralności i dobrego samopoczucia.

                      A IMHO tego typu "milusie" życzenia są zwyczajnie chamskie, jak dla ciebie to
                      cóż... nie mamy o czym gadać.
                      • wrr2 Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 17:37
                        Ups... Miało być:

                        "tak na zimno życzySZ dziewczynie"

                        oraz

                        "A IMHO tego typu "milusie" życzenia są zwyczajnie chamskie, jak dla ciebie to
                        NORMA, TO cóż... nie mamy o czym gadać".

                        Sorry, za błędy w powyższym poście.
                        • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 18:26
                          wrr2 napisała:

                          > Ups... Miało być:
                          > Sorry, za błędy w powyższym poście.
                          Jako forumowa "suka"powinnam się dopie...ć co?:)
                          Przeczytaj moje wcześniejsze wpisy a później zabieraj głos ok?:)
                          Mnie z NFZ też się nie podoba ale nie znam szczegółów na jakiej zasadzie to ma
                          być. Koleżance za coś innego się "dostało":)
                          • wrr2 Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 20:09
                            Jak ci dopie...nie się sprawia taką frajdę to droga wolna, nie mój cyrk, nie
                            moje małpy.
                            Posty wcześniejsze czytałam i jakoś nie widzę w nich nic co usprawiedliwiłoby
                            życzenie komuś ciężkiej choroby lub śmierci (IMHO zachowanie w każdym przypadku
                            chamskie). Jeśli przeoczyłam jakiś, w którym dzioucha_z_lasu jak to stwierdziłaś
                            skazuje kobiety na chorobę lub śmierć to sorry. Z chęcią uzupełnię wiedzę, bo
                            nie mam bladego pojęcia jakim cudem można kogoś skazać pisząc na forum.
                            • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 20:30
                              Myślisz,że ja mam siłę sprawczą?:) Znaczy zachoruje?:)) A może zmusi się do
                              pójścia na badania? To byłby cud:)
                              Coś jeszcze?:) Bo to,że chamska już czytałam :) Poproszę jeszcze coś o braku
                              chłopa tudzież jakieś ale nickowe:)
                              I koniecznie dodaj to "IMHO" bo to teraz na czasie:)
                              • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 21:39
                                O - i przykład mojego chamstwa w tym wątku poproszę, szanowna koleżanko :)
                                • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 22:05
                                  dzioucha_z_lasu napisała:

                                  > O - i przykład mojego chamstwa w tym wątku poproszę, szanowna koleżanko :)
                                  >
                                  A czytać ze zrozumieniem to za ciężko? :) Taa i to niby ja się czepiam?:)
                                  • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 23.09.09, 09:11
                                    Istotnie, chodziło o ciebie. Chociaż ja bym tego raczej chamstwem
                                    nie nazwała, to za duże słowo
                              • wrr2 Re: Feminizm=głupota! 24.09.09, 16:16
                                No cóż, usiłujesz być złośliwa i coś ciężko ci idzie. O sile sprawczej nic nie
                                pisałam, tylko o tym, że takie życzenie śmierci jest wg mnie mocno nie na
                                miejscu i źle świadczy o życzącym i jego umiejętności dyskutowania.

                                Uwagi o chłopie i "ale nickowe" (czymkolwiek by nie były) zostawiam tobie, jak
                                już wspomniałam nie mój cyrk, nie moje małpy. Baw się sama, jak tak lubisz.

                                PS Wyżej napisałam "wg mnie" a nie IMHO, ale chyba przeżyjesz?
                                PS2 Naucz się może dyskutować bez przypisywania innym czegoś czego nie napisali,
                                będzie prościej.
                            • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 21:37
                              Prawdopodobnie dla wacikowej niezgoda na przymus jest równoznaczna z
                              zabronieniem badań. Wiesz, jeśli nikt kobiet do badań nie zmusi i kijem nie
                              zagoni, to upadnie nasz system medyczny i tych badań nie będzie. Ewentualnie
                              ustawodawca z zemsty i czystej złośliwości zakaże ich.
                              Do wiadomości wacikowej - ciężkiej choroby nie musisz mi życzyć, mam. I nie
                              została ona bynajmniej wykryta dzięki badaniom okresowym, ale pomimo nich. Mam
                              nadzieję, że poprawiłam ci nastrój i nie dostaniesz wrzodów na żołądku, których
                              - jako że są bolesne, nieprzyjemne i niebezpieczne - nie życzę ci. :)
                              • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 22.09.09, 22:04
                                Tym bardziej dziwię się i nie przestanę dziwić, głupie babki trzeba mobilizować
                                do badań. Proponuje poszerzyć "zagadnienie" i do przyjęcia na bezrobocie też
                                obowiązkowe badania. Wiesz ilu ludziom uratowałabyś życie? Ale co tam lepiej
                                myśleć tylko o sobie nie? :)
                                • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 23.09.09, 08:41
                                  A co z niezarejestrowanymi w urzędzie? Duzo jest takich. No i nadal
                                  nie otrzymałam odpowiedzi, co w sytuacji, gdy badanie coś tam
                                  wykaże, a kobieta nie będzie chciała się leczyć?
                                  • wacikowa Re: Feminizm=głupota! 23.09.09, 12:15
                                    Sądzisz,że ludzie którzy się dowiadują o chorobie odmawiają leczenia? Skoro im
                                    nie zależy to może powinna być legalna eutanazja?:)
                                    Z ludźmi niezarejestrowanymi to nie wiem jaki to jest odsetek i w jakim wieku.
                                    Są pewnie ubezpieczeni albo przez współmałżonków albo w KRUSie A co macie pomysł
                                    jak im pomóc? Świetnie bardzo chętnie podpiszę się pod taką petycją.:)
                                    • dzioucha_z_lasu Re: Feminizm=głupota! 23.09.09, 13:07
                                      wacikowa napisała:

                                      > Sądzisz,że ludzie którzy się dowiadują o chorobie odmawiają
                                      leczenia? Skoro im
                                      > nie zależy to może powinna być legalna eutanazja?:)

                                      No widzisz, na przykład ja odmówiłam leczenia. Dzieki temu mam
                                      jeszcze dwie nerki. Mój ojciec nie chce się leczyć, nie popieram
                                      tego w jego przypadku, ale uważam, że to jego decyzja. Znam pare
                                      innych osób, które też zrezygnowały z leczenia. Nie jest to więc
                                      takie wymyślone.
                                  • wacikowa PS 23.09.09, 12:53
                                    dzioucha myślę,że w tym miejscu powinnyśmy zakończyć dyskusję. Przekomarzanie
                                    się,zaraz zapytasz o emerytów i rencistów. Odpowiem tak samo.
                                    Ja nie jestem za tą formą która jest teraz. Przychodnie państwowe i NFZ nie są
                                    odpowiednio przygotowane do tego "pomysłu" Ale może właśnie to dobry krok by
                                    zaczęły być? Dlaczego mamy stać w miejscu? Bo na słowo obowiązek macie alergię?
                                    Może w tym wypadku powinnyście być egoistkami i pomyśleć tylko o sobie? Bo
                                    robicie więcej szkody niż pożytku.
                                    Nie jesteś w stanie mnie przekonać. Ani choroba ani śmierć nie są mi obce.
                                    Mogę Ci dać przykład dziewczyny 30 letniej była jak "bertrada". "nie chodziła
                                    do lekarza bo po co szukać sobie chorób" (I gdzieś tam się dziwią,że my sto lat
                                    za murzynami? Skoro z ust dorosłej kobiety padają takie słowa. Ciekawe czy
                                    własne dziecko też tak odpowiedzialnie potraktuje?A uważa się za inteligentną o
                                    zgrozo)Zmieniała pracę co za tym szło obowiązkowe badania.Wyniki wyszły źle
                                    ,dostała skierowanie na specjalistyczne badania. Wyszło rak szyjki
                                    macicy-wszystko do usunięcia. Rok wcześniej wyszła za mąż,marzyli o
                                    dziecku....Zmarła w tamtym roku.
                                    Druga wiek około 30. Dwoje dzieci,wdowa. Totalny olew z chodzeniem na
                                    badania.Siedziała na bezrobociu długo.Dostała pracę-musiała robić badania... Guz
                                    nerki.Walczy i oddała by wszystko żeby cofnąć czas...
                                    Zapytaj ją czy podpisze petycję. Wyśmieje Cię.
                                    To tyle. Na tym kończe wypowiadanie się na ten temat.
                                    Pozdrawiam.
    • 0ffka Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 14:48
      Polacy to plebejski ciemny naród.
      Kobiety traktują, jak głupie krowy bez prawa decydowania o sobie.
      • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 20:26
        niestety takie sa wpisy samych kobiet na tym forum, az sie poplakalam nad stanem
        naszego spoleczenstwa
        • 0ffka Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 21:10
          mahadeva napisała:

          > niestety takie sa wpisy samych kobiet na tym forum, az sie poplakalam nad stane
          > m
          > naszego spoleczenstwa

          Mahadeva zgadzam się z Tobą, Czytałam Twoje posty. Pzdr!
        • 0riana Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 23.09.09, 11:27
          A mnie sie chce plakac jak widze akcje ruchow feministycznych. Bo niby bardzo
          czesto zgadzam sie z ich pogldami, ale ten demagogiczny, tendencyjny i pelen
          manipulacji sposob ich formulowania jest zdecydowanie ponizej moich oczekiwan...
    • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 22.09.09, 14:50
      Czy ktoś z Was jest w posiadaniu pełnego tekstu tego nieszczęsnego
      rozporządzenia? Ciągle tylko krzyki, feminoteki, a jak próbowałam
      wygooglać,to nie mogłam znaleźć. Na pewno warto przeczytać, żeby się
      dowiedzieć, jaka jest prawda.
    • mahadeva I czy MZ dziś zdecydowalo? n/t 22.09.09, 20:28
    • asdfcxz Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 16:19
      No to od dzis przychodnie będą miały pełną swobodę w zarażaniu
      kobiet grzybica i innymi świństwami, jak to miały we zwyczaju
      względem tych, których nie było stać na prywatny gabinet.
      • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 17:24
        Kolejna urban legend?
        • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 20:02
          zrozum, ze nie mozna kogos do czegos zmuszac, szczegolnie, w wszyscy wiemy, ze
          nie jest to 100% czysta sprawa
          mozna zachecac, a ja nadal nie wiem, jak ta cytologia dziala
        • asdfcxz Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 23:50
          Myślisz że jak kobiety się dzielą takimi doswiadczeniami to robią to
          żeby tworzyć urban legend?? Nieprzestrzeganie higieny w państwowych
          przychodniach ginekologicznych jest nagminne.
          • sundry Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 25.09.09, 08:57
            Wystarczy wejść na białą listę ginów,żeby zobaczyć, jak bardzo
            różnią się opinie.Jedna napisze, że lekarz/przychodnia rewelacyjny,
            bo urodziła śliczną córeczkę, inna będzie narzekać na cały świat,bo
            coś tam.Ja zrezygnowałam z kilku prywatnych lekarzy.Na państwowego
            narzekać na razie nie mam potrzeby. Z nieprzestrzeganiem higieny
            sama, ani żadna bliska mi osoba się nie zetknęła, a na to co ludzie
            wypisują na forach trzeba brać poprawkę.
    • mahadeva Re: MZ dziś decyduje o przymusie cytologii 24.09.09, 20:00
      eh sama bylam swiadkiem powaznych bledow lekarskich
      jak mozna slepo powierzyc swoja cipke takim typom:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7076358,Poznan__Urzednicy_wojewody_sprawdza_jak_wygladala.html
    • kobieta_na_pasach a odmowa badan? 24.09.09, 20:03
      mimo,ze jestem zagrozona rakiem szyki (wszystkie kobiety z linii ojca mialy
      raka) odmawia mi sie przychodni cytologii co roku, przysluguje mi raz na 3 lata,
      na szczescie stac mnie na badania platne i tak robie wlasnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka