pretensjaa
23.09.09, 13:15
Bardzo często tam bywam, zostawiam niemałe kwoty pieniędzy.
Ostatnio był w sprzedaży zestaw promocyjny: dwie oliwki do ciała Kindii firmy
Cleanic za 6,99zł, przecenione z 7,99zł.
Staram się zaraz po wyjściu ze sklepu zawsze sprawdzać paragon, ale gdy
wyjątkowo tego nie zrobiłam, w domu okazało się, że oliwki zostały mi
policzone za 7.99zł.
Nie lubię być robiona w balona, więc przy kolejnych zakupach, zapytałam o tę
źle naliczoną cenę. Babka zdziwiona stwierdziła, że nic na to nie poradzi, bo
zmieniły się u nich procedury i nic nie można z tym zrobić.
Byłam w lekkim szoku. Lubię być traktowana z szacunkiem, a tu taki fant. Co
mnie w ogóle interesują ich 'procedury'? Moim zdaniem klient ma prawo zakupić
produkt po takiej cenie, jaka jest przy nim widoczna. Czyli, co? Gdyby mi
naliczono za te oliwki, dajmy na to 20zł, to też miałabym przejść nad tym do
porządku dziennego, bo takie są procedury????
A może Wy znacie się na prawach konsumenta?
Niby drobiazg, ale mnie takie rzeczy wkurzają i nic na to nie poradzę.