Dodaj do ulubionych

jak się rozstać?

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.01.04, 16:01
Jestem od roku z dziewczyną i coraz bardziej czuję, że to nie jest to. Na
myśl o ślubie cierpnie mi skóra. Ona jest OK, ale to po prostu nie to. Nie
kocham jej. Lubię ją, jest super sex, ale nic więcej. Jak jej to powiedzieć
żeby jak najmniej cierpiała. Jak odejść dobrze?
Z
Obserwuj wątek
    • Gość: h Re: jak się rozstać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 16:33
      znam to od drugiej strony....
      wiec moze cos jestem w stanie poradzic
      rozstania bola potwornie, szczegolnie jesli nadal kogos kochasz a druga strona
      podejmie decyzje ze to juz koniec.
      wiele zalezy od tego jak bardzo ona jest zaangazowana, czy nadal chce byc z
      toba. oczywiscie nie ma sensu ciagnac cos na sile, wbrew sobie, ale byles z nia
      rok i jestes odpowiedzialny za to co sie z nia stanie.
      mysle ze moj partner zrobil to nieumiejetnie, zostalam bardzo poraniona i
      blizny sie jeszcze do dzisiaj nie zagoily.
      jesli czujesz ze to nie "to", nie czekaj z rozmowa. najgorsza jest swiadomosc
      ze ktos juz to wiedzial a nadal sie spotykal bo bylo mu dobrze, wygodnie itd.
      porozmawiaj z nia, i badz przy niej dopoki nie dojdzie do siebie. daj jej czas
      zeby sie z tym oswoic i zaakceptowac.
      rozmawiaj, nawet jesli cie juz to nurzy i meczy. kobiety maja czesto potrzebe
      wielokrotnego omawiania tych samych spraw, pozwol jej na to. odpowiadaj na
      pytania "dlaczego" chociaz masz juz dosc i sam wlasciwie nie wiesz dlaczego.
      i nie reaguj irytacja na lzy, nocne telefony...

      jak sie rozstac dobrze - BARDZO TRUDNO
      • niecna Re: jak się rozstać? 09.01.04, 16:40
        Gość portalu: h napisał(a):

        > Odpowiadaj na pytania "dlaczego" chociaz masz juz dosc i sam wlasciwie nie
        wiesz dlaczego i nie reaguj irytacja na lzy, nocne telefony...
        -Trzeba nie mieć poczucia własnej godności, o honorze i dumie nie wspomnę, by
        dzwonić po nochach i szlochać "Wróć do mnie..." Czy to jest Forum IDIOTKA czy
        KOBIETA?

        >jak sie rozstac dobrze - BARDZO TRUDNO
        -DEFINITYWNIE.
      • Gość: zamotany sprawa jest trudniejsza IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.01.04, 16:45
        my razem mieszkamy i pracujemy w tej samej firmie. Na pewno muszę szczerą
        rozmowę przeprowadzić, jak ona i jak ja widzimy przyszłość naszego związku. Na
        pewno czuję, że nic nie robiąc jestem nieuczciwy. Myśli takie mam od niedawna,
        parę tygodni. Muszę coś z tym zrobić.
        Z
        • niecna Re: sprawa jest trudniejsza 09.01.04, 16:49
          Gość portalu: zamotany napisał(a):

          > My razem mieszkamy i pracujemy w tej samej firmie.
          -aaaaa beznadziejnie :P

          > Na pewno muszę szczerą rozmowę przeprowadzić.
          -Musisz.

          > Na pewno czuję, że nic nie robiąc jestem nieuczciwy.
          -Skoro masz takie myśli jesteś uczciwy.
      • a-aricia Re: jak się rozstać? 09.01.04, 18:59
        podisuje sie pod postem h obiema rekami
        dodam tylko, ze naprawde nie powinienes zwlekac. jesli jej nie kochasz, predzej
        czy pozniej pojawi sie ktos inny i na nic beda argumenty, ze to nie z jej powodu
        sie rozstajecie.
        a rozstania zwiazanie z trzecia osoba sa najbardziej bolesne i szczerze watpie,
        czy tedy mozna rozstac sie dobrze. rowniez znam to od drugiej strony...
    • Gość: nieccna Re: jak się rozstać? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.04, 16:35
      Gość portalu: zamotany napisał(a):

      > Jestem od roku z dziewczyną i coraz bardziej czuję, że to nie jest to.
      -Dlaczego więc wciąż z nią jesteś? By się przekonać, że to na pewno nie to ?

      >Na myśl o ślubie cierpnie mi skóra.
      -Skąd wiesz, że jej nie ? :)

      >Nie kocham jej. Lubię ją, jest super sex, ale nic więcej.
      -Skoro jej nie kochasz, jest to związek oparty jedynie na seksie i jeżeli jej
      nie okłamujesz, mówiąc o swojej miłości do niej, nie jest powiedziane że ona
      liczy na coś więcej.

      >Jak jej to powiedzieć żeby jak najmniej cierpiała. Jak odejść dobrze?
      -I teraz to jest ciekawe... jeżeli od roku jesteś z nią, sypiasz z nią i
      mówisz jej, że ją kochasz to nie ma bata by ją nie zabolało :P Chyba jasne? :P

      I nie mów czuję, że to po prostu nie to, nie kocham Cię i nigdy nie kochałem.
      Powiedz: "Coś było piekne, coś się wypaliło, trzeba iść dalej, przykro mi."
      • Gość: zamotany Re: jak się rozstać? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.01.04, 16:43
        w sumie mówię jej, że ją lubię, nie wyznałem jej miłości, nigdy tego nie
        czułem. Trochę tak myślę, że może ona też mnie nie kocha i może wcale nie
        będzie trudno, ale nie wiem. Muszę to przemyśleć. Nie chcę robić tego byle jak.
        Już się kiedyś nieładnie rozstałem i do dziś mi głupio.
        Z
        • niecna Re: jak się rozstać? 09.01.04, 16:51
          No i niestety, dzielenie rzeczy i wyprowadzka, nie chcę Cię straszyć ale to
          będzie paskudnie ckliwe :(
    • Gość: luc Re: jak się rozstać? IP: 217.96.7.* 09.01.04, 18:15
      a może wcale nie potrzebujesz rozstania? Skąd ten wątek o ślubie? Zastanów się,
      czy nie kochasz tej dziewczyny, czy może przeraża Cię odpoweidzialnosć,
      planowanie wspólnej przyszłości. Może czujesz sie "usidlony", może ona nalega
      na legalizację zwiazku a ty nie czujesz się jeszcze gotowy, chciałbyś jeszcze
      realizowac własne plany, bawić się, poznawać ludzi. zastanów się nad prawdziwym
      powodem - i Tobie i jej będzie trudno znaleźć inne osoby, którym bedziecie
      mogli zaufać tak jak sobie. A jeśli zadecydujesz, że to jednak koniec, to chyba
      nie ma recepty na dobre rozstanie. Weź pod uwagę to, że może ona nie zechce
      zostać Twoją przyjaciółką, stracisz z nią zupełnie kontakt, przestanie się do
      ciebie w ogóle odzywać. Zastanów się, czy tego właśnie chcesz.
    • Gość: Karolina Re: jak się rozstać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 19:17
      To kogo kochasz? w takim razie /Moze sam nie wiesz czego chcesz od zycia Sam
      najpierw te kobiete wybrales a teraz twierdzisz ze jej juz nie kochasz i nie
      potrzebujesz Milosc jest trudna nikt Ci nie mowil moze popatrz tez na to ile
      z nia przezyles dobrych i zlych dni kto Ci kaze odrazu leciec pod oltarz
      czlowieku papier nic w tych czasach nie znaczy Popatrz lepiej na to kim ona dla
      Ciebie przez ten caly rok byla porozmawiaj z nia o swoich obawach jesli Cie
      kocha zrozumie napewno daj sobie i jej szanse przeciez w zyciu rozne sytuacje
      zachodza a jedna decyzja razem i rozmowa wcztery oczy moze uratowac a moze i
      zniszczyc wszystko Mysle ze milosc przychodzi z czasem nic nie ma odrazu zycze
      powodzenia
      • Gość: zamotany czy się rozstać? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.01.04, 12:13
        moje największe obawy to ja sam. Sporo myślałem w ten weekend, pogadaliśmy też.
        Przede wszystkim boję się, że jej kuku zrobię, że mam bałagan w głowie, zamiast
        radzić sobie ze swoimi emocjami ja je tłumię. Potem się wkurzam o pierdoły i
        uważam, że ona jest nie OK, a to ja jestem nie OK. Ona jak namiesza to umie i
        mówi przepraszam. Miałem kiedyś dziewczynę, która tak zawsze wykręciła kota
        ogonem, że zawsze ja byłem winny - czyli obwiniała mnie. Ta jest o niebo
        lepsza. Bardzo świadoma swoich emocji. Ja z kolei jestem totalnie nastawiony,
        żeby ona była zadowolona i każdy objaw jej gorszego nastroju biorę na siebie,
        że to ja jestem temu winien. Nie mam dystansu do swoich emocji i to mnie
        rozwala emocjonalnie, taka max huśtawka; niedobrze.
        zamotany
        • Gość: ..... Re: czy się rozstać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 13:17
          czyli jednym slowem boisz sie ze to ona "rzadzi" w tym zwiazku, ze w jakis
          sposob manipuluje twoimi emocjami wbrew twojej woli, ze cie uzaleznia o siebie
          etc. ale ona wcale nie robi tego dlatego ze jest perfidna i wyrachowana, kocha
          cie i nie chce cie stracic, chce zebys sam chcial dawac jej szczescie, nie?

          ta twoja max hustawka to chcialbym ale sie boje - boisz sie utracic
          niezaleznosc, ale przeciez wolnosci ci nie zabierze. tak naprawde w dobrym
          zwiazku/malzenstwie zawsze jest sie wolnym i niezaleznym i zawsze mozesz
          podjac sam decyzje. zastanow sie na ile ona stara sie ciebie ograniczac -
          twoje kontakty z kolegami, zwalczac twoje hobby, modyfikowac twoj ulubiony
          sposob spedzania wolnego czasu etc. jezeli nie robi tego to znaczy ze rozumie
          twoje potrzeby i pragnie abys ty zrozumial jej potrzeby.

          milosc i/lub bycie w zwiazku to jest swego rodzaju gra. ale grunt zeby grac w
          tej samej druzynie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka