Dodaj do ulubionych

znerwicowana mama

26.09.09, 23:29
moja mama czasami ma takie napady szału. Nie bede już opisywać z czego to
wynika ale ma czasami tak że zaczyna krzyczeć, trzaskać drzwiami i do całej
rodziny ma żale. Nie wiem jak się w takiej sytuacji zachować. Na początku
reagowałam również nerwowo ale wrzeszczenie na siebie równocześnie nic nie
daje (wiadomo dlaczego:). Próbowałam taktykę milczenia w nadziei, że mama
pokrzyczy i przestanie niestety skutek odwrotny gdyż odbierane to było jako
wielkie lekceważenie. Zaczęłam w końcu mówić że nie chcę uczestniczyć w
domowych kłutniach, że są to sprawy między rodzicami i nie bedę sie w to
wtrącać i mnie to nie interesuje. Niestety mama sie o to na mnie strasznie
obrazila bo wychodzi na to że moim obowiązkiem jest słuchanie ciągłych
narzekań na tatę i potakiwanie główką obojętnie czy się zgadzam czy nie.
Usłyszalam ze jestem niedobrą córką, skoro mnie te sprawy nie interesują. Dziś
postanowilam na te wszystkie krzyki zareagować po prostu spokojem i rzeczowym
pytaniem o co wlaściwie te pretensje. i co dokladnie takiego zrobilam co
wywolalo taką furię. Oczywiście odpowiedzi były ogólnikowe typu: traktujecie
mnie jak służącą, macie mnie za głupią, robicie mi na złość itp itp a ja nadal
nie wiem dlaczego tak źle mnie odbiera bo przecież wcale tak nie uważam!
siostra i brat podzielają moje zdanie i nie wiemy o co mama sie tak złości.

moje pytanie jest następujące: Jak się w takich chwilach zachować? czasami
naprawdę się boję bo juz nieraz sie zdarzało że w furii zostala wybita szyba w
drzwiach czy coś. Już nie wiem co mam robić. Porozmawiać sie nie da bo mama
nie daje mi dość do słowa - krzyczy albo placze. powoli mamy problemy na tle
nerwicowym szczególnie młodszy brat. Rozwiązaniem jest oczywiscie wyprowadzka
i ja już to zrobiłam ale jak pomóc własnej mamie?
Obserwuj wątek
    • ind-ja Re: znerwicowana mama 27.09.09, 00:52
      Popros mame o szczera rozmowe.Znajdz odpowiedni czas.Kidy mama bedzie spokojna a
      ty pewna swoich slow i powiedz jej jaka krzywde wam wyrzadza.Twoja mama ma
      problemy z opanowaniem nerwow.Jak sama zaznaczylas,jest znerwicowana.Jesli
      widzisz,ze jej zachowanie ma szczegolny wplyw na Twojego mlodszego brata,powiedz
      jej o tym wprost.Postaraj sie tez porozmawiac z tata o tym jak wy to
      odbieracie.Jestescie ich dziecmi,powinni szczegolnie dbac o was.A jesli to nie
      pomoze,porozmawiaj z tata,o tym aby mame wyslac do specjalisty.Byc moze
      problemy,ktore mozna rozwiazac rozmowa,zwyczajnie ja przerastaja.Najlepiej
      bedzie jesli sama zgosisz sie po fachowa
      porade.Psycholodzy,szkolni,uczelniani,sa od tego,zeby pomagac w rozwiazywaniu
      takich problemow.
    • kol.3 Re: znerwicowana mama 27.09.09, 08:23
      Może jest przeciążona pracą a nikt jej w domu nie pomaga?
    • alpepe Re: znerwicowana mama 27.09.09, 09:19
      zagonić matkę do endokrynologa. Może to "tylko" nerwica, a może nadczynność
      tarczycy lub wyjątkowo ciężko znoszona menopauza.
    • horpyna4 Re: znerwicowana mama 27.09.09, 10:06
      A czy tam, gdzie mieszkasz, funkcjonuje pogotowie psychiatryczne?
      Jeżeli tak, to po prostu wzywaj w przypadku takiego ataku szału.
      Dostanie lek uspokajający i będzie to początek kontaktów z
      psychiatrą. Bo dobrowolnie przecież nie da się zaprowadzić.


      Co do pretensji do Ciebie w sprawie niemieszania się w konflikt jej
      z ojcem, to możesz spokojnie powiedzieć, że sama wybrała sobie go za
      męża, a Ty nie miałaś głosu w tej sprawie... wiem, złośliwa jestem,
      ale czasem trzeba nazwać rzecz po imieniu.


      Oczywiście to zachowanie może mieć związek z chorobą somatyczną (np.
      tarczycy), a nie nerwową, czy psychiczną. I przeanalizuj też, co
      wywoluje takie napady - może rzucone gdzieś brudne skarpetki? To w
      takich przypadkach nie powinno być wielkim problemem zlikwidowanie
      tego rodzaju "zapalników wywołujących eksplozję".
      • mamusia_karina Re: znerwicowana mama 27.09.09, 10:31
        Rozmowa! musisz rozmawiac z mama,uswiadamiac jej co robi WAM tak
        wybuchając.Najgorsze to siedziec cicho.
        • alpepe Re: znerwicowana mama 27.09.09, 10:32
          uświadamiać chorej osobie?
    • kadfael Re: znerwicowana mama 27.09.09, 10:48
      Alpepe ma rację. To samo pomyslałam.
      • kol.3 Re: znerwicowana mama 30.09.09, 19:15
        A na jakiej podstawie uważacie, że jest chora? Czy Wy czasem nie
        dostajecie koorwicy po szczególnie udanych numerach "rodzinki"? Nie
        wiem jakie są przyczyny wybuchów matki w opisywanej rodzinie, bo
        autorka pisze o tym niejasno.
        Czasem bywa tak, że jedno pieprznie ciuchy w kąt, drugie zasypie
        popiołem z papierosa stół, trzecie udaje, że tu nie mieszka i nie ma
        żadnych obowiązków - a wszyscy uważają, że mama przyjdzie, to
        posprząta. Moja koleżanka, zupełnie przeciętna posiadaczka jednego
        męża i dwóch córek odpornych na przyuczanie do porządku, spakowała
        kiedyś rzeczy i wyjechała w ramach akcji resocjalizacyjnej rodzinki
        na rok z domu. Po roku rodzina była do rany przyłóż.Wszystko musieli
        robić w domu sami.
        • stinefraexeter Re: znerwicowana mama 30.09.09, 20:38
          Skarpetki rzucone w kąt nie są wytłumaczeniem na wybuchy furii i wplątywanie
          dzieci w konflikty między rodzicami. Matka autorki to znerwicowana furiatka,
          która jest sfrustrowana życiem i oczekuje od dzieci, że będą jej powiernikami,
          służącymi i bezkrytycznymi sprzymierzańcami w wojnie z tatusiem. Tylko mama ma
          rację. Kto nie z nią, ten lekceważy, nienawidzi, itp.
          Znane z autopsji. Pomaga wybudowanie emocjonalnego muru ze stali bądź wyjście z
          domu, najlepiej na stałe.
          • kol.3 Re: znerwicowana mama 01.10.09, 19:33
            Skąd wiesz jak dokładnie jest? To, że masz takie doświadczenia nie
            świadczy o tym, że w opisywanym przypadku jest tak samo.
            • stinefraexeter Re: znerwicowana mama 02.10.09, 09:50
              Autorka napisała, że matka chce wciągać swoje dzieci w kłótnie z ojcem i obraża
              się, jeśli nie chcą stanąć po jej stronie. Tu naprawdę nie chodzi wyłącznie o
              rozrzucone ubrania.

              Widzę sporo innych podobieństw. Identycznie być nie musi, ale podobnie jak
              najbardziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka