nowe podejście;););)

28.09.09, 19:40
Właśnie spędzam wieczór sama, bo mój facet jest na piwie z kumplami;) i wiecie
co? mam to gdzieś;) postanowiłam, że zobaczę jak potoczy się dalej sytuacja,
że on nie ma dla mnie czasu. Na razie jesteśmy razem a ja nie mam zamiaru mu
robić kłótni;) Też zacznę korzystać z życia, wychodzić z kumpelkami i
kumplami, bawić się i nie myśleć ciągle co robi on. Jeśli znajdzie inną,
trudno. Nie ja zaczęłam unikać spotkań, więc nie ja sprawiam, że oddalamy się
od siebie. Ja skoku w bok nie mam zamiaru robić bo go kocham ale postanowiłam
olać już to wszystko z zamartwianiem się o kryzys w związku, korzystać z życia
i nie tracić czasu na nic nie dające rozmowy i kłótnie;)
    • abrakadabra-0 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 19:44
      Ale uda Ci się to wprowadzić w życie?
    • cafem Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 19:45
      I wiesz co - im bardziej bedziesz radosna, zrelaksowana, pochlonieta swoimi zajeciami - tym bedziesz ciekawsza osoba i wewnetrznie piekniejsza!
      Ciekawe tylko, czy Twoj facet nie obudzi sie za pozno, gdy ktos inny juz Ciebie zauwazy:)
    • hermina25 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 19:46
      ja tak zawsze robię :D
      i faceci mają pie...a na moim punkcie :D
      tak trzymaj!
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 19:51
        jeszcze tydzień temu płakałam, że on może kogoś mieć albo już nic do mnie nie
        czuje, ale wiecie co? przejrzałam się w lustrze, rozejrzałam wokoło, gdy
        spacerowałam ulicą i doszłam do wniosku, że mam świetną figurę, podobam się
        facetom i dlaczego mam się ciągle dołować i zamartwiać?;) kocham swojego faceta,
        jesteśmy razem długo ale czy to,że on znalazłby inną ma sprawić, że mam popełnić
        samobójstwo?;D a niech wie co traci;) zmiana podejścia i radzę każdej olewanej
        kobiecie;);D
        • chomsterek Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 20:56
          Oby w praktyce wyglądało to tak dobrze, jak w teorii. ;)
          Powodzenia.
          • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 21:28
            po tym ile razy było mi przykro, że często jest coś ważniejszego ode mnie
            postanowiłam to olać i chwytać z życia to co najlepsze bo jest tylko jedno;)
    • cloclo80 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 20:00
      Zostaw pijaka, nie się zachla na śmierć.
    • nothing.at.all Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 21:44
      Jaki optymizm, radość z nowego postanowienia, oby tylko udało się je wprowadzić
      w życie, bo różnie z tym bywa. To dosyć trudne postanowienie, tym bardziej, że
      do tej pory, jak wnioskuję przejmowałaś się tym co jest w związku i jak on
      wygląda. Cięzko tak od razu przestawić się na siebie i olewać związek i faceta.
      Ale życzę powodzenia!
    • mason_i_cyklista Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 21:57
      o mój boże o mój boże o mój boże

      sama w domu zostałaś? facet nie siedzi przy tobie jak piesek tylko smial sie
      spotkac z kolegami? to łotr, cham, prostak i świnia! odegraj się na nim, spotkaj
      z koleżankami, niech mu bokiem wyjdzie! co on sobie w ogóle mysli tak wyjsc na
      piwo? najlepiej zerwij z nim od razu, nie czekaj co zrobi!
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:22
        spokojnie;) nie mam zamiaru z nikim zrywać tylko cieszyć się tym co mam i nie
        dołować już niczym co na to nie zasługuje;)
        • mason_i_cyklista Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:31
          myślałem, że to normalne, kiedy obie osoby w związku zachowują znajomości ze
          starymi znajomymi, dalej sie z nimi spotykają i wychodzą na piwo - bez swojej
          "drugiej połówki". prywatnie jasny szlag by mnie trafił gdybym 24/7 miał spędzać
          czas ze swoją dziewczyną, z ewentualną przerwą na pracę.


          no chyba ze to nienormalne i jak ja idę z chłopakami na piwo to też robię
          świństwo mojej dziewczynie?
          • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:33
            a kto mówi o 24h?:D jeślibyś się widział ze swoją panną raz na tydzień/ dwa?;) a
            z kumplami codziennie;) wybacz ale nie mam zamiaru się kłócić na ten temat;)
            • hermina25 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:37
              to Twój facet traktuję Cię,jak ja swojego :)
              Ale mój ma teraz w ogóle kare ,za to ,że po mnie nie przyjechał,a obiecał,że
              przyjedzie :D
              ale co racja,to racja-swoboda w związku musi być...kurcze u mnie facet mam jej
              pod dostatkiem :)
            • mason_i_cyklista Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:39
              to jak to wygląda? możecie się widziec raz w tygodniu i sie nie widujecie? to co
              to, internetowa znajomosc, czy jak?
              • hermina25 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:42
                nie internetowa :),ale skoro nie chciał się ze mną zobaczyć w dzień,który mi
                pasował-to sorry-taka kara ;)
                wiem dziecinne ,ale nigdy nie zaprzeczałam,że jestem dzieciakiem ;)
                • mason_i_cyklista Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:45
                  biedny facet...

                  no ale cóż, dobrze ze chociaz jestes swiadoma
                  • hermina25 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:47
                    wiem,że jestem wredna i wcale tego nie ukrywam :)
                    z jednej strony facet jest ze mną na własną odpowiedzialność,bo jeśli coś mi nie
                    pasuje,to nie robię uników -tylko mówię o co chodzi...Teraz ma kare i dobrze wie
                    za co :)))
                    • mason_i_cyklista Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:49
                      ze tak filozoficznie zapytam:
                      a (skoro wiesz ze to dziecinne) to czy Ty wiesz na pewno za co?;)
                      • hermina25 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:15
                        eeem za to,że mi się sprzeciwił ;) poza tym,ja miałam ochotę na seks,a on mnie
                        olał ;)
    • rumak.hrabiny Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:40
      zapomniałaś napisać najistotniejszej informacji. jak często ten twój facet
      chodzi na piwo z kolegami? zabawne są więc komentarze w stylu - rzuć pijaka.
      może niepotrzebnie zepsułem zabawę.
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:48
        my się widujemy raz w tygodniu a jesteśmy za sobą 7 lat;) z kolegami się widuje
        srednio 3 razy w tygodniu;)
        • rumak.hrabiny Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 23:13
          kasia2366 napisała:

          > my się widujemy raz w tygodniu a jesteśmy za sobą 7 lat;) z kolegami się widuje
          > srednio 3 razy w tygodniu;)

          kasiu. zacznij się rozglądać za nowym mężczyzną a później rzuć go. wcale nie
          dlatego, że chodzi z kolegami na piwo, bo szanujący się mężczyzna powinien raz w
          tygodniu wyskoczyć z kolegami na piwo. rzuć go, ponieważ jeżeli po siedmiu
          latach związku widujesz się z nim tylko raz w tygodniu, to już patologia.
          przykro mi, ale będę bezlitośnie szczery. 7 lat przeminęło z wiatrem.
        • pretensjaa Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 23:45
          kasia2366 napisała:

          > my się widujemy raz w tygodniu a jesteśmy za sobą 7 lat;) z kolegami się widuje
          > srednio 3 razy w tygodniu;)


          O kurczę, coś mi tu nie gra. Na Twoim miejscu zaczęłabym się rozglądać za nowym
          modelem. ;)
        • kag73 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 00:11
          A tak bylo od poczatku, raz w tygodniu? Bo to akurat tak by
          pasowalo, raz w tygodniu panienka do lozka, wystarczy a poza tym
          inne rozrywki.
          Po 7 latach nie jest Ciebie pewien, czyli nie jest pewnien czy TY
          jestes TA kobieta? Wybacz, stan nie na moja glowe, tyle rozmumu nie
          mam, zeby to zrozumiec.
    • meetek Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:50
      30% alkoholików to piwosze.
      Nie wróżę dobrze Waszemu związkowi.
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:52
        jeezuuuu:D a czy ja mówię, że on zawsze wtedy na piwo chodzi?;D po prostu się
        spotyka;)
        • meetek Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 22:58
          Ale na co liczysz?
          Że się z Tobą ożeni. Będziecie mieć dzieci a on zamiast zajmować się rodziną będzie chodził z kumplami na piwo albo na cole a do domu wpadnie 1x na tydzień.
          Poczekaj jeszcze 7 lat, może się zmieni.
          • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 23:00
            a nie jest tak dlatego, że nie mieszkamy razem? a może nie jest mnie pewien? nie
            wiem , ale facet po tygodniu rozłąki powinien jak na skrzydłach lecieć do swojej
            kobiety..... dlatego zmieniłam podejście i zobaczymy co przyniesie dzień;)
          • meetek Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 23:19
            Powiem jak było w moim 6 letnim związku.
            Spotykaliśmy się tak często jak to tylko było możliwe (praca na zmiany). Weekendy razem, wspólne wycieczki, kino, teatr, kwiaty bez okazji, drobne i nie tylko prezenty, pobyty w hotelikach itp.
            Nie wyobrażam sobie żeby kumpli przedkładać nad ukochaną kobietę.
            • odrawa Re: nowe podejście;););) 28.09.09, 23:22
              po sześciu latach oże się już trochę znudzic bezustanne przeywanie
              ze sobą
              • meetek Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 08:54
                odrawa napisała:

                > po sześciu latach oże się już trochę znudzic bezustanne przeywanie
                > ze sobą

                No i się jej znudziło. Nie warto się było starać. :(
                Raz na tydzień za przeproszeniem wyru.chać a nie jakieś amory romantyczne.
                Stracone lata.


    • figgin1 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 08:55
      A czemu tak pozno doszlas ddo wniosku, ze bycie w zwiazku nie wymaga
      ubezwlasnowolnienia?
    • looona Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 10:11
      Nie rozumiem ;)
      Po co te gierki? Albo jesteście na tyle dojrzali, że potraficie
      tworzyć zwiazek, czyli m.in rozmawiać o problemach, albo lepiej byc
      samemu i wtedy hulaj dusza. Po co przepychanki, udowadnianie kto
      jest górą, testowanie się itp.
      Ludzie to jednak lubią komplikować sobie życie. Tylko nie wiem po
      co ;)
    • deczko Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 12:43
      Bedzie koszmar jak z nim zamieszkasz na stale. Ten facet ma wlasne zycie, a Ty
      jestes dodatkiem. Po siedmiu latach w zwiazku, spotykac sie raz w tyogdniu??
      Zaczelas z nim chodzic majac lat 16??

      Jesli i Tobie by to odpowiadalo, to nic nie szkodzi, ale zeby po siedmiu latach
      nie umiec do ladu dojsc z chlopem?!

      Dla mnie zwiazki na odległość, ba malzenstwa, maja racje bytu, jesli dwie osoby
      sie na to godza. Ich zycie ich sprawa.
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 12:53
        tłumaczy się, że dzieli nas duża odległość, po pracy jest zmęczony a z kumplami
        spotyka się tylko na chwile....
        • deczko Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:02
          kasia2366 napisała:

          > tłumaczy się, że dzieli nas duża odległość, po pracy jest zmęczony a z kumplami
          > spotyka się tylko na chwile....

          Taak oczywiscie. Czy warto jest spotykac sie z takim dupkiem, ktory nie wierze,
          zeby sie zmienil?!
          Ja bym mu dala mocnego kopniaka w tylek, ale nie sadze by to cos zmienilo. Moze
          na chwile, bedzie udawal, ale wszystko wroci po staremu. Jak mozesz na to
          pozwalac, czujac sie samotna w tym zwiazku? Tyle lat??? Jesli jest to licealna
          milosc, to jeszcze rozumiem, ale dziewczyno nie mysl o kims, kto o Tobie nie
          mysli, albo bardzo wybiorczo. I wprowadz w czyn swoje postanowienia, choc bedzie
          bardzo trudno.
          Z drugiej strony, sama mu na to pozwolilas.
          • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:05
            nie jest tak od siedmiu lat, tylko od pół roku.... Nie wiem... może się wypaliło
            z jego strony, może za bardzo go kontrolowałam... ale nie mam zamiaru robić nic
            i zobaczyć co będzie;) jeśli nic się nie zmieni to nie wyglądam jak
            paszkwil,żeby czekać cały czas na jedną osobę;)
    • paco_lopez Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:06
      o rany ale ludzie mają zajefajne problemsy. widze, ze twój swiat
      składa się z tego chłopaka i ewentualnie czegoś jeszcze, ale nie
      wiadomo czego.
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:11
        teraz składa się z masy rzeczy bo postanowiłam to wszystko olać;)
    • rumak.hrabiny Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:13
      kasia2366 napisała:

      > Właśnie spędzam wieczór sama, bo mój facet jest na piwie z kumplami;) i wiecie
      > co? mam to gdzieś;) postanowiłam, że zobaczę jak potoczy się dalej sytuacja,
      > że on nie ma dla mnie czasu. Na razie jesteśmy razem a ja nie mam zamiaru mu
      > robić kłótni;) Też zacznę korzystać z życia, wychodzić z kumpelkami i
      > kumplami, bawić się i nie myśleć ciągle co robi on. Jeśli znajdzie inną,
      > trudno. Nie ja zaczęłam unikać spotkań, więc nie ja sprawiam, że oddalamy się
      > od siebie. Ja skoku w bok nie mam zamiaru robić bo go kocham ale postanowiłam
      > olać już to wszystko z zamartwianiem się o kryzys w związku, korzystać z życia
      > i nie tracić czasu na nic nie dające rozmowy i kłótnie;)
      w sumie dobrze myślisz. od siebie bym dodał, że powinnaś raz na 3 tygodnie też
      nie mieć dla niego czasu, by nie myślał, że jesteś na każde jego skinienie i też
      zrozumiał, że coś się kończy.
      • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:17
        dokładnie;) już umówiłam się z koleżanką na piwo w tym tygodniu;) dlaczego mam
        ciągle się dołować kimś kto ma mnie gdzieś? ;) to, że się kogoś kocha nie
        znaczy, że można dać się traktować jak się da.... i dlatego może mi trochę
        szkoda,że to może pogłębić kryzys ale ja też się bawię a nie tylko czekam na
        niego od dziś;) jak sobie znajdzie inną pannę to zobaczymy ile ona z nim
        wytrzyma:D:D
        • paco_lopez Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:41
          wy oczywiście bynajmniej ze sobą nie mieszkacie i tobie sie wydaje
          ze on cie olewa kiedy nie stoi obok ciebi i nie patrzy ci w oczy.
          dziecinada.
          • kasia2366 Re: nowe podejście;););) 29.09.09, 13:45
            nie chodzi o to:) jeśli się widujesz z kimś raz na 2 tygodnie to chyba nie
            dziecinada, że czuje że coś się sypie;(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja