piekna.i.wyrafinowana
30.09.09, 19:57
Jakis czas temu zalilam sie, ze kobiety w mojej pracy zle mnie odbieraja, ze
sa falszywe, nieżyczliwe i obgadują. I tak też było do czasu, az... znalazlam
faceta.
bylo tak od kiedy pamietam, ladna dziewczyna stanowi zagrożenie dla reszty
przecietniaczek, obojetnie czy jest mila, czy nie, jesli jest ladna i co
gorsza wolna- to strzeżcie się jej.
Na szczescie jest juz zajeta... obgadywania, krzywe spojrzenia i podłość
minęły natychmiastowo. Stała się nawet częścią ich zakłamanego życia, choć nie
pali "koleżanki" z pracy nagle zaczęły wołać na fajka. A w bufecie nagle
zaczęły przysiadać się do niej. te poprzednio najbardziej prymitywne, poczęły
mówić na te z którymi do tej pory stały i gadały na Nią:)
Od kiedy pamiętam miałam jedynie przyjaciół- mężczyzn- przyjaciele zniknęli
wraz z ostatnim który zapragnął czegoś więcej niż przyjaźni... bardzo dobre
koleżanki, trzy przetaczają się od dawien dawna przez moje życie i stos mało
znaczących koleżanek...
Już w podstawówce z jednej strony byłam to fajną- bo ładną, z drugiej strony
ta złą bo ladniejsza... dzis w wieku prawie 27 lat spotykam się z takim samym
przyjeciem... moje podejcie do swiata z biegem czasu diametralnie się
zmienilo, ale z mych obserwacji wynika, ze podejscie innych kobiet raczej
nie... a pozniewaz nie sa to te same juz kobiety ktore byly jeszcze
dziwczynkami w podstawowce śmiem twierdzic, ze wiele kobiet jest
zakompleksionymi, niedowartościowanymi, bez przerwy toczącymi walke z
wiatrakami stworzeniami.
Moje obserwacje sa takie a nie inne, wywarly na nie wplyw dotychczasowe
doswiadczenia. Spostrzeżenia, które w znacznej mierze wyryły we mnie negatywny
obra kobiety...
W zwiazku z czym zapytam Was(poniewaz osobiscie nie poznalam), kobiety: Czy
plotka jest także wszechobecna w waszym zyciu???
I czy pierwsza reakcja (bez poznania) na kobiete realna, ladniejsza od siebie
samej musi byc zawsze negatywna???