Dodaj do ulubionych

kobiety...

30.09.09, 19:57
Jakis czas temu zalilam sie, ze kobiety w mojej pracy zle mnie odbieraja, ze
sa falszywe, nieżyczliwe i obgadują. I tak też było do czasu, az... znalazlam
faceta.

bylo tak od kiedy pamietam, ladna dziewczyna stanowi zagrożenie dla reszty
przecietniaczek, obojetnie czy jest mila, czy nie, jesli jest ladna i co
gorsza wolna- to strzeżcie się jej.

Na szczescie jest juz zajeta... obgadywania, krzywe spojrzenia i podłość
minęły natychmiastowo. Stała się nawet częścią ich zakłamanego życia, choć nie
pali "koleżanki" z pracy nagle zaczęły wołać na fajka. A w bufecie nagle
zaczęły przysiadać się do niej. te poprzednio najbardziej prymitywne, poczęły
mówić na te z którymi do tej pory stały i gadały na Nią:)

Od kiedy pamiętam miałam jedynie przyjaciół- mężczyzn- przyjaciele zniknęli
wraz z ostatnim który zapragnął czegoś więcej niż przyjaźni... bardzo dobre
koleżanki, trzy przetaczają się od dawien dawna przez moje życie i stos mało
znaczących koleżanek...

Już w podstawówce z jednej strony byłam to fajną- bo ładną, z drugiej strony
ta złą bo ladniejsza... dzis w wieku prawie 27 lat spotykam się z takim samym
przyjeciem... moje podejcie do swiata z biegem czasu diametralnie się
zmienilo, ale z mych obserwacji wynika, ze podejscie innych kobiet raczej
nie... a pozniewaz nie sa to te same juz kobiety ktore byly jeszcze
dziwczynkami w podstawowce śmiem twierdzic, ze wiele kobiet jest
zakompleksionymi, niedowartościowanymi, bez przerwy toczącymi walke z
wiatrakami stworzeniami.

Moje obserwacje sa takie a nie inne, wywarly na nie wplyw dotychczasowe
doswiadczenia. Spostrzeżenia, które w znacznej mierze wyryły we mnie negatywny
obra kobiety...
W zwiazku z czym zapytam Was(poniewaz osobiscie nie poznalam), kobiety: Czy
plotka jest także wszechobecna w waszym zyciu???
I czy pierwsza reakcja (bez poznania) na kobiete realna, ladniejsza od siebie
samej musi byc zawsze negatywna???
Obserwuj wątek
    • wanilinowa Re: kobiety... 30.09.09, 20:03
      > I czy pierwsza reakcja (bez poznania) na kobiete realna, ladniejsza od siebie
      > samej musi byc zawsze negatywna???

      a Ty jak poznajesz ładniejszą od siebie to ją gnoisz?

      PS: wiem wiem, popełniłam błąd w założeniu :D
      • vandikia Re: kobiety... 30.09.09, 20:05
        kardynalny błąd ;)
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 12:18
        sęk w tym, ze znam niewiele ladniejszy ode mnie:), oczywiscie moje zdanie moze
        byc nieobiektywne:).
        napisze tak: dogaduje sie jedynie z ladnymi dziewczynami (jak rowniez z
        nielicznymi znanymi mi ladniejszymi:)
        • brzydula_betty piekna i wyrafinowana 01.10.09, 12:29
          piekna.i.wyrafinowana napisała:

          > sęk w tym, ze znam niewiele ladniejszy ode mnie:)

          aleś ty pusta i niedowartościowana.

          A ile znasz inteligentniejszych od siebie...
          • piekna.i.wyrafinowana Re: piekna i wyrafinowana 01.10.09, 12:55
            >
            > aleś ty pusta i niedowartościowana.
            >

            za to tys pelna i dowartosciowana:)


            > A ile znasz inteligentniejszych od siebie...

            po bystrosci twej dedukcji wnioskowac moge, ze inteligentniejsze osoby od ciebie
            sa ci nieznane, z doswiadczenia wiem, ze podobni ci abderyci nie wychodzą po za
            swe wlasne grono:)
            ale odpowiedziawszy na twe blyskotliwe pytanie: tak znam inteligentniejszych ode
            mnie, tobie do nich
            daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaleko
            albo jeszcze dalej:)

            a tak z ciekwosci czym cie urazilam? tym, ze jestes "opisowo" szalenczo podobna
            do moich zacofanych kolezanek z pracy ktorym gul w gardle staje za kazdym razem
            gdy widzą ladniejsza od siebie kobiete?

            czy po prostu ty tak w pelni swej kobiecosci plujesz jadem na wszytsko co
            popadnie???


            • brzydula_betty Re: piekna i wyrafinowana 01.10.09, 13:46
              piekna.i.wyrafinowana napisała:
              >
              >
              > po bystrosci twej dedukcji wnioskowac moge, ze inteligentniejsze osoby od ciebi
              > e
              > sa ci nieznane, z doswiadczenia wiem, ze podobni ci abderyci nie wychodzą po za
              > swe wlasne grono:)

              "bystrość mej dedukcji", "abderyci"- nie musisz od razu udowadniać,że jesteś tak
              błyskotliwa, spokojnie mozesz pisać takim językiem jak pierwszy twój post, jego
              treść i temat i tak mówią same za siebie

              >
              > a tak z ciekwosci czym cie urazilam? tym, ze jestes "opisowo" szalenczo podobna
              > do moich zacofanych kolezanek z pracy ktorym gul w gardle staje za kazdym razem
              > gdy widzą ladniejsza od siebie kobiete?

              jestem bardzo brzydka,zakompleksiona i zawsze z zazdrością patrzę na takie
              piękne i wyrafinowane kobiety jak ty, stąd mój jad wylewany w tym wątku. ale o
              tym to przecież już wiesz, w końcu połowa żeńskiej populacji ci zazdrości.
              >
              > czy po prostu ty tak w pelni swej kobiecosci plujesz jadem na wszytsko co
              > popadnie???
              >

              • piekna.i.wyrafinowana Re: piekna i wyrafinowana 01.10.09, 15:09
                > "bystrość mej dedukcji", "abderyci"- nie musisz od razu udowadniać,że jesteś ta
                > k
                > błyskotliwa,

                za trudne slownictwo??? OMG dziecko co tu widzisz blyskotkiwego??? Ja nie
                okreslam zazwyczaj ludzi inteligencji bo nie leży to w Mej kompetencji, ale
                pozwole sobie na odstepstwo od tejze reguly, nie grzeszysz dziewczynko
                inteligencją, oj nie! i ty smiesz kogos nazywac glupim czy pustym, odrobniy
                samokrytycyzmu dziewcze!!!

                spokojnie mozesz pisać takim językiem jak pierwszy twój post, jego
                > treść i temat i tak mówią same za siebie

                wskaz dziewcze co tez takiego bulwersującego cie jest w temacie mego podobno na
                niskim poziomie postu??? i jaki jezyk w tymże poscie króluje?

                a na serio dziewcze wez siadz i przeczytaj ten post jeszcze raz i jego jakze
                straszliwy temat kobiety...:)
                • brzydula_betty Re: piekna i wyrafinowana 01.10.09, 15:24
                  piekna.i.wyrafinowana napisała:

                  > > "bystrość mej dedukcji", "abderyci"- nie musisz od razu udowadniać,że jes
                  > teś ta
                  > > k
                  > > błyskotliwa,
                  >
                  > za trudne slownictwo??? OMG dziecko co tu widzisz blyskotkiwego???

                  właśnie o to chodzi, ze nic...

                  Ja nie
                  > okreslam zazwyczaj ludzi inteligencji bo nie leży to w Mej kompetencji, ale
                  > pozwole sobie na odstepstwo od tejze reguly, nie grzeszysz dziewczynko
                  > inteligencją, oj nie! i ty smiesz kogos nazywac glupim czy pustym, odrobniy
                  > samokrytycyzmu dziewcze!!!

                  chyba się zapowietrzasz.

                  jestem samokrytyczna, to ty piejesz z zachwytu nad swoją osobą. ludzie z pracy
                  cię nie lubią a ty od razu wnioskujesz: pewnie te brzydkie baby są zazdrosne.
                  Może poszukaj przyczyny w czymś innym, nie wszystko w życiu da się zrzucić na
                  urodę lub jej brak. a no i skąd wiesz, ze dla tych plotkar jesteś piękniejsza od
                  nich? kobiety mają zwykle zupełnie inny gust od mężczyzn i moze plotkary
                  uważają, ze jesteś średnia?
                  >
                  > spokojnie mozesz pisać takim językiem jak pierwszy twój post, jego
                  > > treść i temat i tak mówią same za siebie
                  >
                  > wskaz dziewcze co tez takiego bulwersującego cie jest w temacie mego podobno na
                  > niskim poziomie postu??? i jaki jezyk w tymże poscie króluje?

                  nic mnie nie bulwersuje. poziom postu jest niski bo temat jest żenujący "kobiety
                  nie okazują mi sympatii bo te pasztety mi zazdroszczą"
                  >
                  > a na serio dziewcze wez siadz i przeczytaj ten post jeszcze raz i jego jakze
                  > straszliwy temat kobiety...:)

                  skąd się bierze to pisanie mój, moja, moje z dużej litery.
                • ziereal Re: piekna i wyrafinowana 03.10.09, 12:44
                  kobieto..nie znam Cię w realu, nie wiem jaka jesteś.

                  ale po postach, które produkujesz w tym wątku można wydedukować jedno - cholerna
                  z Ciebie egocentryczka.

                  primo, piszesz o sobie często w trzeciej osobie, secundo, najczęściej z wielkiej
                  litery "NIEJ", "JEJ", "ONA"...

                  może więc to wcale nie Twój wyglad zniechęca, może to nie zwykły jad babski,
                  tylko Twoje odpychające, "wyżejsraniżdupęma" zachowanie spowodowało ich reakcję?

                  może też po prostu się mylę :)..ale..
            • wanilinowa Re: piekna i wyrafinowana 01.10.09, 18:46
              > po bystrosci twej dedukcji wnioskowac moge, ze inteligentniejsze osoby od ciebi
              > e
              > sa ci nieznane, z doswiadczenia wiem, ze podobni ci abderyci nie wychodzą po za
              > swe wlasne grono:)

              tak się zaczytałaś w słowniku języka polskiego że zapomniałaś (powiedzmy że
              "zapomniałaś":D) odmienić zaimek i całą aurę inteligentki szlag trafił :)
              • piekna.i.wyrafinowana Re: piekna i wyrafinowana 01.10.09, 22:15
                slownik nie jest moja ulubiona lektura, i do slow o ile ogolna forma wypowiedzi
                jest zrozumiala uwagi nie przywiązuję, nie każdy musi byc elokwentny by
                dysponowac np, wyzsza ponad przecietna inteligencja, a zdarza sie takze ze poza
                wygadaniem- oczytaniem delikwent nie dysponuje niczym wiecej, wiec jego iq takze
                marniutkie
        • purim Re: kobiety... 01.10.09, 16:46
          A nie próbowałaś nigdy ogryźć tematu od drugiej strony ? Może Twoja (w Twoim
          mniemaniu) "ponadprzeciętna" uroda jest większym problemem dla Ciebie niż dla
          nich... Moze podchodzisz do dziewczyn (może mylnie) zakładając ze Cie nie
          zaakceptują, ponieważ jesteś zbyt piękna.
          Z doswiadczenia wiem ze osoba ktora w czyms widzi problem, problem ma sama...
          Natomiast to ze się sobie podobasz- fajnie, ale nie zakładaj ze podobasz się
          wszystkim. Z prostej przyczyny o gustach się nie dyskutuje!
          A odpowiadając na Twoje pytanie, nie nie mam problemu z tym ze ktoś jest
          "ładniejszy" ode mnie! Cenie ludzi za to kim są a nie jak wyglądają!

          pozdrawiam
        • wanilinowa Re: kobiety... 01.10.09, 18:41
          piekna.i.wyrafinowana napisała:

          > sęk w tym, ze znam niewiele ladniejszy ode mnie:), oczywiscie moje zdanie moze
          > byc nieobiektywne:).
          > napisze tak: dogaduje sie jedynie z ladnymi dziewczynami (jak rowniez z
          > nielicznymi znanymi mi ladniejszymi:)


          napisałam przecież, że jestem świadoma popełnienia błędu w założeniu :) dobrze
          że nie podpisujesz się piękna.i.bystra;)
    • yannika Re: kobiety... 30.09.09, 20:04
      Zależy. Jeśli ta "ładna" wyciera nosem sufit to ciężko o sympatię. A zdziwiłabyś
      się ile widać z samej mowy ciała.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 12:21
        Racja, ale dlaczego zaczyna byc lubiana, sztucznie lubiana badz po prostu
        tolerowana wtedy gdy przestaje byc wolna? dodajmy przy tym, ze jej postawa
        wzgledem otoczenia sie nie zmienia, a powiedziec mozna ze nawet poprzez
        poprzednio negatywny odbior- pogarsza.
        • yannika Re: kobiety... 01.10.09, 13:48
          Bo przestaje być odbierana jako zagrożenie dla potencjalnego szczęścia
          małżeńskiego koleżanek?
          Nie wiem, ja tam nie mam takich problemów...
        • morgianna Re: kobiety... 02.10.09, 16:01
          To co piszesz miało by sens w sytucji gdybyś pracowała z samymi parami , masz
          dostęp i styczność z facetem/mężem każdej z koleżanek z pracy?? Chyba raczej
          tak nie jest prawda..?
          Troche bez sensu teorie stworzyłas bo one przeciez nie muszą zabierac Cie do
          swoich domów i przedstawiac męzom , nie musza Cie zapraszac na prywatne imprezy
          ich faceci mogą nie mieć pojęcia że w ogole istniejesz wiec tu odpada pojęcie
          zagrożenia twoją atrakcyjnością.
    • wicehrabia.julian Re: kobiety... 30.09.09, 20:04
      piekna.i.wyrafinowana napisała:

      > Jakis czas temu zalilam sie

      z moich forumowych doświadczeń wynika, że wszelkie nicki z dopiskiem "piękna"
      lub "beauty" ukrywają zakompleksione pasztety

      tu mamy jeszcze "wyrafinowana" więc ładunek bzdury jest podwójny

      PS. Plotki sa dla tych, którzy się nimi ekscytują, płaskie to
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 12:26
        to ile tych forumowych zakompleksionych pasztetow poznales w realu, skoro tak
        doskonale trafnie potrafisz ocenic ich urode?

        > PS. Plotki sa dla tych, którzy się nimi ekscytują, płaskie to

        w takim razie same puste stworzenia, przemieszczaja sie po tym swiecie... kazdy
        plotkuje, w mniejszym czy wiekszym "natezeniu" w mniej lub bardziej ordynarny
        sposób, ja np. sie brzydzę plotka, ale nie znaczy to ze nie plotkuje...
    • vandikia Re: kobiety... 30.09.09, 20:05
      czemu raz piszesz w 1 os. a raz w 3 os.?

      nie masz jakiejś obsesji? może nie wszyscy uwazają Cie za
      piekniejsza od innych ale z innych wzgledow im nie pasujesz?

      osobiscie w firmie zaprzyjaznilam sie z ladnymi i mlodszymi ode mnie
      dziewczynami a z jedną maszkarą - pod katem wygladu i charakteru nie
      zlapalam zadnego kontaktu
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 12:32

        > czemu raz piszesz w 1 os. a raz w 3 os.?

        bo jest nas dwie:)! i zdarza mi sie patrzec na siebie z innej perspektywy...:)

        > nie masz jakiejś obsesji?

        obsesji nie ma, z tego co wiem, no najwyzej ze nie wiem, co tez jest
        prawdopodobne:P

        może nie wszyscy uwazają Cie za
        > piekniejsza od innych

        moze nie wszystkie ale znaczaca wiekszosc,

        ale z innych wzgledow im nie pasujesz?

        a nagle zaczynam pasowac, kiedy znajduje partnera- stalego i przestaje byc
        zagrozeniem?

        > osobiscie w firmie zaprzyjaznilam sie z ladnymi i mlodszymi ode mnie
        > dziewczynami a z jedną maszkarą - pod katem wygladu i charakteru nie
        > zlapalam zadnego kontaktu
        >

        osobiscie w firmie, kolezankuje sie od poczatku z jedna (jedyna firmie bardzo
        ladna dziewczyna), do ktorej pozostale "kolezanki" rowniez poczatkowo (rowniez
        do czasu, az nie znalazla faceta) podchodzily "nieufanie"
        • brzydula_betty Re: kobiety... 01.10.09, 12:39
          piekna.i.wyrafinowana napisała:


          > może nie wszyscy uwazają Cie za
          > > piekniejsza od innych
          >
          > moze nie wszystkie ale znaczaca wiekszosc,

          skąd wiesz? powiedziały ci: ej Zośka, słuchaj zrobiłysmy w pracy głosowanie i
          90% uważa, że ty jestes piękniejsza od nas?

          > ale z innych wzgledow im nie pasujesz?
          >
          > a nagle zaczynam pasowac, kiedy znajduje partnera- stalego i przestaje byc
          > zagrozeniem?
          >
          jakim zagrożeniem? czy ich partnerzy pracują razem z wami, ze dziewczyny tak się
          boją, ze każdego im jesteś w stanie odbić?

          I wyobraź sobie, że nie wszyscy faceci biorą pod uwagę tylko wygląd u kobiet,
          to że nie straszysz wyglądem to nie znaczy, ze każdy na ciebie poleci. dla
          niektórych możesz być np głupiutka, pusta i ze zbyt wysokim mniemaniem o sobie
          • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 13:02
            alez sie uczepila, kurcze jestes na serio identyczna jak te plotkary z mojej
            pracy- wredna, brzydka i w dodatku niezbyt bystra, potrójna masakra

            a jeszcze jedno ci powiem twoje obrazliwe zwroty wzgledem Mnie nie o Mnie zle
            swiadcza, nie dostrzegając tego i nadal ich nadużywając to raczej o tobie mozna
            by rzec ze jestes np głupiutka, pusta. Ja zamiast wysokiego mniemania od siebie
            dodam, zacofanie i jadliwosc
            • brzydula_betty Re: kobiety... 01.10.09, 13:53
              piekna.i.wyrafinowana napisała:

              > alez sie uczepila, kurcze jestes na serio identyczna jak te plotkary z mojej
              > pracy- wredna, brzydka i w dodatku niezbyt bystra, potrójna masakra
              >
              ja jestem wredna? a kto pisze, że nie zaprzyjaźnił się w pracy z najbrzydszym
              pasztetem bo ta rzekomo była zazdrosna o twoją urodę?
              a może te plotkary miały jakiś powód, żeby nie chcieć się z tobą zakumplować?
              może np twoje zachowanie w stosunku do facetów w pracy jest ich zdaniem zbyt
              frywolne, prowokujące? bo to, że bały się, ze taka piękna i wyrafinowana kobieta
              jak ty odbije im faceta to już zostało ustalone i nie ma co do tego wątpliwosci

              > a jeszcze jedno ci powiem twoje obrazliwe zwroty wzgledem Mnie nie o Mnie zle
              > swiadcza, nie dostrzegając tego i nadal ich nadużywając to raczej o tobie mozna
              > by rzec ze jestes np głupiutka, pusta. Ja zamiast wysokiego mniemania od siebie
              > dodam, zacofanie i jadliwosc

              jadliwoćć-ok ale w czym do licha objawia się moje zacofanie? hmmmmm
              • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 15:24
                a kto pisze, że nie zaprzyjaźnił się w pracy z najbrzydszym
                > pasztetem bo ta rzekomo była zazdrosna o twoją urodę?

                gdzież takich slow uzylam, przytocz

                > może np twoje zachowanie w stosunku do facetów w pracy jest ich zdaniem zbyt
                > frywolne, prowokujące? bo to, że bały się, ze taka piękna i wyrafinowana kobiet
                > a
                > jak ty odbije im faceta to już zostało ustalone i nie ma co do tego wątpliwosci

                nie wiem w jakiej pracy dane ci pracowac, ale w Mojej pracy w jednej z lepszych
                firm w Polsce zajmujacej sie... sa ustalone pewne kanony, podrywanie czy tez
                frywolne zachowanie to nie ta bajka dziewcze, nie kazda praca rowna twej pracy:)

                > jadliwoćć-ok ale w czym do licha objawia się moje zacofanie? hmmmmm

                dumna jestes z jadliwosci???
                zacofanie- powyrównywawszy cie do panienek z mej pracy, a takze, wziawszy pod
                uwage twe poprzednie posty- droga dedukcji- twe zacofanie wynika z laczenia
                ladnosci z glupota i przyklejania komus etykietek tylko z racji tego iz
                prezentuje odmienne od twoich poglady...

                reasumując calosc twych wypowiedzi:
                zaczelas od ublizania, gdy zwrocilam tobie uwage iz ten ton wypowiedzi nie
                przystoi dziewczynce pouczajacej, zaprzestalas uzywania swych jakże kulturalny
                zwrotow, mimo to nie dajesz mi zadnej riposty twe odpowiedzi sa jalowe- bez
                polotu, mam wrazenie ze uwlacza mi tlumaczenie sie komus kto reprezentuje poziom
                podobny do twego, wiec o ile w ripoście nie wymyslisz nic lepszego z mojej strony
                EOT
                • brzydula_betty Re: kobiety... 01.10.09, 15:44
                  piekna.i.wyrafinowana napisała:


                  >
                  > nie wiem w jakiej pracy dane ci pracowac, ale w Mojej pracy w jednej z lepszych
                  > firm w Polsce zajmujacej sie... sa ustalone pewne kanony, podrywanie czy tez
                  > frywolne zachowanie to nie ta bajka dziewcze, nie kazda praca rowna twej pracy:
                  > )
                  no własnie, są ustalone pewne kanony, których być może z obserwacji tych kobiet
                  ty się nie trzymasz.
                  >
                  > > jadliwoćć-ok ale w czym do licha objawia się moje zacofanie? hmmmmm
                  >
                  > dumna jestes z jadliwosci???

                  nie, po prostu nie zaprzeczam faktom.

                  > zacofanie- powyrównywawszy cie do panienek z mej pracy, a takze, wziawszy pod
                  > uwage twe poprzednie posty- droga dedukcji- twe zacofanie wynika z laczenia
                  > ladnosci z glupota i przyklejania komus etykietek tylko z racji tego iz
                  > prezentuje odmienne od twoich poglady...

                  nie łącze w tym poście twojej urody z twoją głupotą bo nie widziałam cię na oczy
                  a na słowo nie będę wierzyć , ze jesteś piękna (i wyrafinowana rzecz jasna) po
                  temacie posta i ogólnym stylu wypowiedzi skupiam się tylko na głupocie
                  >
                  > reasumując calosc twych wypowiedzi:
                  > zaczelas od ublizania, gdy zwrocilam tobie uwage iz ten ton wypowiedzi nie
                  > przystoi dziewczynce pouczajacej, zaprzestalas uzywania swych jakże kulturalny
                  > zwrotow,

                  nie wiem za bardzo w którym momencie zaczęłaś mnie pouczać a ja zaprzestałam
                  używania obraźliwych zwrotów. czyżby znów tak ja z tą zazdrością o urodę
                  wyobraźnia ci za mocno zadziałała?

                  mimo to nie dajesz mi zadnej riposty twe odpowiedzi sa jalowe- bez
                  > polotu,
                  za to twoje "riposty" polegają na pseudo inteligenckich docinkach w jakimś
                  dziwnym tonie a na pytania które ci stawiałam (skąd wiesz, ze one uważają cię za
                  piękność, czy ich partnerzy pracują z wami skoro odetchnęły po tym jak się z
                  kimś związałaś)nie możesz znaleźć odpowiedzi
                  mam wrazenie ze uwlacza mi tlumaczenie sie komus kto reprezentuje pozio
                  > m
                  > podobny do twego, wiec o ile w ripoście nie wymyslisz nic lepszego z mojej stro
                  > ny
                  > EOT
                  to straszne, nie będzie już więcej błyskotliwych odpowiedzi z twojej strony?o
                  nie.....
                • morgianna Re: kobiety... 02.10.09, 16:11
                  Wierze że jesteś piękna ale myślę że jesteś też bardzo pretensjonalna , to
                  wyjątkowo bije z Twoich wypowiedzi ,sposobu wyrażania myśli - a może po prostu
                  ludzie odbierają Cie jako sztuczną , nienaturalną i wyniosłą i stąd problem z
                  akceptacją Twojej osoby?
                  • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 02.10.09, 16:36
                    coraz bardziej przeraza mnie ta wasza zaściankowa mentalnosc kobiety!!!
                    nadajecie sobie prawo do oceny innych, bez wczesniejszego poznania, a dlaczego
                    najzwyczajniej w swiecie nie uwierzyć na slowo osobie ktora ma bezposredni
                    kontakt z sytuacja, a przede wszytskim posiada umiejetnosc oceny.

                    rajcuje cie to ze napiszesz o mnie pretensjonalna? sztuczna? czujesz sie przez
                    to dowartościowana??? czy negatywna ocena ktora wystawiasz komus sprawia ze ty
                    zaczynasz cenic siebie wyzej???

                    MASAKRA

                    w watku nie chodzilo o moja urode ale o prostactwo kobiet o plotkarstwo!!!

                    a co do twojego drugiego watku, w mojej pracy nie pracuja pary, jednak z ludzmi
                    zapoznalam sie na imprezie integracyjnej- czesc byla z nowyego skladu (z ktorym
                    to O DZIWO MATKO, nawiazalam zajebisty kontakt, ja pretensjonalna sztuczna i
                    wyniosla suka:) na tej tez imprezie przystawial sie do mnie informatyk-
                    przystojny chlopak- obiekt westchnien wszytskich(wiekszosci) bab z pracy,
                    szczegolniej jednej pani W., ktora to tez po weekendzie, choc ja informatyka
                    odprawilam z kwitkiem, postanowila przypiac mi etykietke podobna do twojej... a
                    reszta ubezwłasnowolnionych durnych bab wolała posłuchac pani W. (słynacej z
                    plotkarstwa) i powtórzyć przez nia wystawiona etykietkę, nizeli poznac kogos i
                    ocenic samodzielnie.
                    • nutriss Re: kobiety... 02.10.09, 16:46
                      ps.a obecnego faceta poznałaś w tejże pracy?czy gdzieś tam?

                      tak z pytam:)
                      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 02.10.09, 16:48
                        obecny byl moim wykladowca:) poznalam go na zajeciach:P
                        • nutriss Re: kobiety... 02.10.09, 16:51
                          bywa:)
                          Ale to chyba nie taki stary "cap" prawda?:)
                          tak mi się przynajmniej wykładowcy-profesorzy kojarzą:)
                          • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 02.10.09, 16:52
                            mloda dupa i fajna:P
                    • morgianna Re: kobiety... 02.10.09, 19:56
                      Jestes dorosła ? Przyjmij więc do wiadomości że nie masz wpływu na to jak
                      odbierają Cie inni a to jak Cie oceniają nie musi mieć związku z personalnym
                      uprzedzeniem do Twojej osoby , chamstwem czy chęcią dowartościowania. Napisałam
                      subiektywnie o odczuciach jakie mam po przeczytaniu Twoich postów, udziwniasz
                      wypowiedzi ,używasz zwrotów które w Twoim przekonaniu mają potwierdzać
                      inteligencję a w kontekście całości brzmią śmiesznie , wypadasz bardzo
                      pretensjonalnie i sztucznie stąd moje wrażenie.
                      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 03.10.09, 10:58
                        poniewaz jestem zmeczona i nie mam ochoty na kontynuowanie tej ponizej poziomu
                        wymiany zlosliwosci napisze na zakonczenie jedynie jakie ja odnioslam wrazenie
                        po czytaniu twych wypocin. ja byc moze wypadam w twm mniemaniu pretensjonalnie
                        i sztucznie, a ty ciagle uzywasz tych dwoch, poprzednio trzech slow ktore z
                        powodzeniem mozna zastosowac zamiennie, potrojna moc sztucznosci? tak, wlasnie
                        takie wrazenie odnioslam- jestes sztuczna utożsamiasz sie z tym co piszesz,
                        sztuczna czepiajaca sie baba:)
                        nie trudz sie
                        EOT
        • tytoniowy_dym Re: kobiety... 06.10.09, 11:34
          Piękna i wyrafinowania brak w twoim stylu i języku.
          Nie ma słowa "koleżankuje" mówimy "koleguję się".
          Ad meritum: nie pomyślałaś nigdy, że jesteś zwyczajnie niesympatyczna?
    • skarpetka_szara Re: kobiety... 30.09.09, 20:07
      Ja akurat lubie przebywac z ladnymi ludzmi (aczkolwiek moja i Twoja
      definicjia ladnych ludzi jest pewnie inna), i mysle ze mialam wiele
      milych ustepst w zyciu tylko dlatego ze jestem ladna. Wiec ja
      odczuwam to zupelnie inaczej.

      Mysle ze wszystko jest to w Twojej glowie i Twojej osobowosci.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 12:36
        tez miewałam wiele ustepst, zawsze bylam w pewien sposob przez nieformalne czy
        tez formalne grupy stawiana na przedzie, idzie tylko o to, ze nie bylo tych
        szczerych wiezi, byla zawsze natomiast nieufnosc- do ktorej poczatkowo nie
        dawałam powodów
        • skarpetka_szara Re: kobiety... 01.10.09, 15:14
          Ja zawsze czulam zaufanie, i ufalam innym.
          Moze to Twoja nieufnosc przenosi energie na innych?
          • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 15:35
            takze zastanawialam sie nad ufności, jakis czas, bo faktycznie brak mi zaufania
            do kobiet, co jest dziwne wziawszy pod uwage me wrecz traumatyczne doswiadczenia
            z mezczyznami im latwiej potrafie zaufac.

            Jednak ufnosc wykluczyłam, serio ładne kobiety do mnie podchodza i latwo
            nawiazuje z nimi kontakty, mimo braku ufnosci. w mojej pracy tak jest ze
            wiekszosc to starsze ode mnie i nie szczycące sie urada kobiety, poczatkowo
            staralam sie byc mila, moje starania docenila jedynie ta jedna ladna dziewczyna,
            a reszta obudziła sie dopiero gdy powiedzialam ze wychodze za maz...
            • skarpetka_szara Re: kobiety... 01.10.09, 18:51
              Nie wiem, nigdy nie mialam takich doswiadczen.
    • hermina25 Re: kobiety... 30.09.09, 20:10
      Hmmm :)
      powiem tak...ostatnio wyleciałam z pracy,ale nie o tym! Spotkałam się jakiś czas
      temu z kolegami z tej że pracy...i co?Najbardziej z mojego zwolnienia cieszyły
      się dwie dziewuszki...dziewuszki,które były dla mnie przesadnie milutkie w
      momencie kiedy tam pracowałam :) i te o to przesadnie milutkie stworzonka,jak
      tylko opuściłam firmę ,zaczęły wszem i wobec rozpowiadać o mnie mniej lub
      bardziej prawdziwe historie :) (np historia,że rozpijałam pracowniczą ekipę,była
      prawdziwa :D)...co zabawne,większość tamtejszej ekipy,to faceci i jakoś żaden z
      nich na mnie złego słowa nie powiedział...Zazdrość i zawiść-zła cecha...
      Dlatego mam tak mało koleżanek...Od większości dziewczyn jestem ładniejsza,a
      niektóre baby nie są w stanie znieść takiej konkurencji :)
      Za to tych kilka babek,które "kocham" to zajebiste laski,a co najważniejsze
      niezakompleksione -dlatego się z nimi przyjaźnię :)
      • brzydula_betty Re: kobiety... 01.10.09, 12:27
        hermina25 napisała:
        > Dlatego mam tak mało koleżanek...Od większości dziewczyn jestem ładniejsza,a
        > niektóre baby nie są w stanie znieść takiej konkurencji :)

        a może nie masz kobietom nic ciekawego do zaproponowania a wiadomo, ze niektórzy
        faceci lubią po prostu towarzystwo ładnych kobiet i im to wystarcza? kolejna
        piękna i powabna, której wszystkie laski tylko zazdroszczą
        Za to tych kilka babek,które "kocham" to zajebiste laski,a co najważniejsze
        > niezakompleksione -dlatego się z nimi przyjaźnię :)
        • hermina25 Re: kobiety... 01.10.09, 12:34
          brzydula_betty napisała:

          a może nie masz kobietom nic ciekawego do zaproponowania a wiadomo, ze niektórz
          > y
          > faceci lubią po prostu towarzystwo ładnych kobiet i im to wystarcza? kolejna
          > piękna i powabna, której wszystkie laski tylko zazdroszczą

          ja tam nie muszę nic nikomu proponować ;)
          napisałam,że mam parę koleżanek...i jesteśmy do siebie bardzo podobne :)-nic na
          to nie poradzę,że dobrze czuję się w towarzystwie kumatych,pewnych siebie i
          ładnych babek :)
          brzydcy ludzie mają kompleksy i nie są szczerymi kompanami...
          • brzydula_betty Re: kobiety... 01.10.09, 12:43
            hermina25 napisała:


            > ja tam nie muszę nic nikomu proponować ;)

            jasne, że nie. chodzi o to czy kobiety widzą w tobie partnera do rozmowy bo w
            przeciwieństwie do dużej grupy facetów nie wystarczy im, żeby tylko ładnie wyglądała

            > napisałam,że mam parę koleżanek...i jesteśmy do siebie bardzo podobne :)-nic na
            > to nie poradzę,że dobrze czuję się w towarzystwie kumatych,pewnych siebie i
            > ładnych babek :)
            > brzydcy ludzie mają kompleksy i nie są szczerymi kompanami...

            nie dla każdego priorytetem jest wygląd zewnętrzny, także w doborze koleżanek
            • hermina25 Re: kobiety... 01.10.09, 12:50
              brzydula_betty napisała:

              > nie dla każdego priorytetem jest wygląd zewnętrzny, także w doborze koleżanek

              nie napisałam,że wygląd zewnętrzny jest dla mnie istotny w doborze
              koleżanek...Ale z autopsji wiem,że te brzydkie są tak zawistne i
              zakompleksione,że nie można z nimi normalnie pogadać,a do dopiero
              funkcjonować.Oczywiście są wyjątki-niestety rzadko...
              • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 13:05

                > nie napisałam,że wygląd zewnętrzny jest dla mnie istotny w doborze
                > koleżanek...Ale z autopsji wiem,że te brzydkie są tak zawistne i
                > zakompleksione,że nie można z nimi normalnie pogadać,a do dopiero
                > funkcjonować.Oczywiście są wyjątki-niestety rzadko...

                AMEN
                • jasnorzewska Re: kobiety... 02.10.09, 17:35
                  Nie chcę być złośliwa- ale jeżeli z góry skreślasz ludzi z powodu wyglądu, to nie dziw się, że oni robią to samo z Tobą.
    • potworski Mam taką refleksję... 30.09.09, 20:39
      Ten wątek równie dobrze mógłby wyglądać tak:

      Jestem młodą i piękną kobietą, za którą faceci latają niczym Sindbad w swoim
      zaczarowanym kufrze. Mam cudownego męża Ryszarda i dwójkę cudownych i pięknych
      dzieci - Bognę i Grzegorza. Mam stumetrową chatę w Zamościu, ukończyłam ósmą
      klasę z wyróżnieniem i zdobyłam srebrny medal na spartakiadzie w Moskwie. Robię
      najlepsze w okolicy pierogi ruskie, regularnie latam na zakupy do Akwizgranu,
      kąpię się w mleku i miodzie i potrafię lewitować 10 cm nad ziemią.
      I teraz moje pytanie do forumowiczów: Przez jakie "h" piszemy słowo "harcerz"?
      • skarpetka_szara Re: Mam taką refleksję... 30.09.09, 20:43
        lol, musisz sie wglebic w podteksty, czytac miedzy wierszami, i
        intuicyjnie wychwycic czego autorka nie napisala - a wtedy
        zrozumiesz ze wszystko ma sens. :)
        • potworski Re: Mam taką refleksję... 30.09.09, 20:50
          skarpetka_szara napisała:

          > lol, musisz sie wglebic w podteksty, czytac miedzy wierszami, i
          > intuicyjnie wychwycic czego autorka nie napisala - a wtedy
          > zrozumiesz ze wszystko ma sens. :)


          Faktycznie. Wątek pieknej i wyrafinowanej po przepuszczeniu przez moją maszynę
          do rozkodowywania wygląda jak rozkład jazdy pekaesów relacji Tarnów - Rumia.
        • brzydula_betty Re: Mam taką refleksję... 30.09.09, 20:54
          ludzie cię nie lubią i nie wiesz ja to sobie wytłumaczyć to zwalasz na
          "powalającą urodę" ? ech chciałabym was wszystkie skromne piękności w realu
          zobaczyć...
          • kag73 Re: Mam taką refleksję... 30.09.09, 21:06
            Ja to bym chociaz chciala, zeby zdjecia wkeily:)) To juz by sie
            moglo troche latwiej oceniac, bo "ladna" to pojecie wzgledne.
            Z drugiej strony jezeli ktos jest ladny, to zazwyczaj o tym wie.
            • skarpetka_szara Re: Mam taką refleksję... 30.09.09, 21:13
              Dokladnie - ladnosc to pojecie wzgledne. I ja sie sobie podobam. --

              https://www.suwaczki.com/tickers/opmlr4m8khrks2xf.png
      • szpilka_du Re: Mam taką refleksję... 01.10.09, 12:46
        Nie kpij mi z rodzinnego miasta, Panie potworski. Zamość jest śliczny, a znani
        mi ludzie serdeczniejsi niż np. w Warszawie.
        Oczywiście czepiam się ;)
      • piekna.i.wyrafinowana Re: Mam taką refleksję... 01.10.09, 13:11
        ehhh nie wczułeś się...
    • mamba8 Re: kobiety... 01.10.09, 12:44
      Szczerze? Nie sądzę, że "ładność" ma tu coś do rzeczy. Może oceniasz innych
      własną miarą? Raczej do zaprzyjaźnienia się wystarcza fajne cechy charakteru.
      Poza tym tak szczerze uważam ze każda i każdy jest na swój sposób ładny i każdy
      ma własne niepowtarzalne piekno.
      • tora83 Re: kobiety... 01.10.09, 14:43
        Niezla projekcja :D
        • mamba8 Re: kobiety... 02.10.09, 01:43
          eeee?
    • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 13:07

      > Dziwne to co piszesz!
      > Ja, nie chwaląc sie, mam bardzo ładne przyjaciółki i zawsze dobrze
      > sie w ich towarzystwie czułam! Oczywiście kryterium ich wyboru na
      > przyjaciółki nie była uroda!!!Przychodzą do mojego domu, mój facet
      > ukradkiem ślini się na ich widok - no ale nie zabronie mu podziwiać
      > pięknych istot!:)

      ja takze mam bardzo ladne kolezanki, takze przychodza do mojego domu i takze
      szczerze wedlug mego mniemania im doradzam, nie mam problemow w kontaktami z
      ladnymi dziewczynami
    • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 13:09

      > Mam wrażenie, ze albo trafiłaś na jakieś zakopleksione, zawsitne
      > paskudne babska albo masz zbyt wysokie mniemanie o sobie i dajesz
      > innym kobietą odczuć, ze czujesz się od nich lepsza z powodu urody!

      mysle ze po trochu jedno i drugie niestety:)drugie ze wzgledu na negatywne
      wczesniejsze doswiadczenia
    • panwilk Re: kobiety... 01.10.09, 15:20
      nie pękaj jeszcze kilka lat zacznie byc coraz więcej ładniejszych i dzieki temu
      zdobedziesz coraz to nowe rzesze kolezanek/przyjaciółek
      nie musisz dziekowac :D
    • kadfael Re: kobiety... 01.10.09, 15:27
      Recepta na dobre stosunki w pracy jest stosunkowo prosta. Traktuj
      ludzi zyczliwie - tak jak sama chciałabys byc traktowana. To zwykle
      sie sprawdza. Oczywiscie zawsze i wszędzie są jednostki wredne, ale
      to jest wkalkulowane w każda prace.
      • kadfael i jeszcze... 01.10.09, 15:28
        ważny jest pewnien dystans - niengażowanie sie w jakies koterie,
        intrygi itp.
    • sweet_pink Re: kobiety... 01.10.09, 15:27
      Powiem, Ci ze moim zdaniem to nie zależy od wyglądu.
      Ja jestem obiektywnie brzydka, a mogę opowiadać historie z życia bliźniaczo
      podobne do twoich.
      • miniyupi Re: kobiety... 01.10.09, 20:04
        Jaka szkoda, że świat nie jest tak pięknie czarno-biały: ładny=dobry i szlachetny, brzydki= zły i zawistny... wiadomo by było czego/kogo unikać w drodze ku szczęściu, a tak niestety co człowiek to doświadczenie;] Wydaje się jednak, że autorka postu nie szuka mniej lub bardziej obiektywnych odpowiedzi, a raczej sugestywnie wywyższa się. Może masz rację, że koleżanki inaczej Cię teraz traktują, ale może Ty również po przez to, że masz faceta stałaś się mniej "kusząca" dla innych lub też niepotrzebnie łączysz te 2 fakty i owe koleżanki uznały plotkowanie o Tobie za temat nudny i przerzuty. A co do samej urody, mówiąc z mojego doświadczenia mam/miałam ładniejsze i brzydsze /od siebie/ kumpele i... żadne uniwersalne prawdy do głowy mi nie przychodzą ;]
    • nutriss Plotka i kobiety 01.10.09, 20:54
      Plotka-w obecnym życiu nie,ale kiedyś tak....
      Nigdy nie spotkałam się żeby ładniejsza(co jest pojęciem bardzo
      względnym)wzbudzała jakieś zazdrości.Czasem pierwsze wypowiedziane
      zdanie może obnażyć brak jakiejkolwiek inteligencji i przyćmić całą
      urodę takiej osoby.Tak więc, co ma piernik do wiatraka?owszem
      inteligencja może dodać uroku ,ale jak brak tego pierwszego to ci
      nic nie pomoże ....
      Nie wiem w jakim ty dziwnym środowisku sie obracasz.Rozumiem że one
      są w związkach?Skąd wiesz że tym babom to o twoją urodę chodzi?
      Dlaczego miałyby widzieć w tobie zagrożenie?Jakie zagrożenie??Skąd
      masz tą pewność???
      Skoro zaczęły cię wołać do siebie itd.,tzn.nic innego ,że chyba cię
      zaakceptowały ,co nie?A wcześniej może miały cię za
      jakąś "ułomną",niepełnowartościową przez to że nie miałaś
      chłopa.Może to są takie prymitywy myślące ,że człowiek ma wartość
      tylko wtedy gdy jest w związku? Na to mi wygląda z tego co piszesz.

      Z czymś analogiczym to się spotkałam,powiem Ci.W niektórych
      środowiskach dalej coś takiego pokutuje że jak odbiegasz od reszty
      (obojętnie o co by niechodziło)to cię mają za "ułoma":( I żeby
      zyskać ich aprobatę musisz się upodobnić.
      To o nie o twoją rzekomą urodę chodziło tylko o to ,że nie miałaś
      chłopa.Tak mi wynika z tego co piszesz.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: Plotka i kobiety 01.10.09, 22:09
        to wszytsko co piszesz ma sens i tez to rozwazalam, lecz wsrod nich sa kobiety
        ktore nie maja partnerow, poza tym po blizszym poznaniu widze ich falsz- to jak
        obgaduja swoje "przyjaciolki" i jak przesadnie zazdroszcza ludziom, poza tym dla
        ludzi wtajemniczonych dodam, ze wiekszosc tych kobiet skonczyla sgh, wiec moze
        to wszytsko wyjasnia...
    • asdfcxz Re: kobiety... 01.10.09, 21:07
      Jesli ty wszystkim na dzień dobry nadajesz komunikat "jestem piękna
      i wyrafinowana, podziwiajcie mnie" to nic dziwnego że cie nie lubią.
      Jesteś sobie winna i zbyt mało inteligentna, żeby to zauważyć.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 22:06
        wiesz to co sie pisze, czy tez jak sie podpisuje na forum moze odbiegac nieco od
        rzeczywistości, moge byc ladna i moge za taka sie uwazac, co nie znaczy, ze w
        rzeczywistosci sie wywyższam bo dla twej wiadomoci staram sie by bylo wrecz
        przeciwnie, jestem skromna i zazwyczaj pokorna. i to raczej ty jestes zbyt malo
        inteligentna skoro laczysz postac w pewien sposob kreowana z postacia rzeczywista.
        • asdfcxz Re: kobiety... 01.10.09, 22:25
          Jeśli ludzie są fałszywi, niezyczliwi i obgadują, to nie zawsze
          tylko dlatego że sa podli i cie prześladują, ale możesz tez się
          jakoś do tego przyczyniać. Zdecyduj sie - piszesz o swojej sytuacji
          w pracy, czy o postaci wykreowanej. Bo okreslanie siebie dwoma
          słowami to jeszcze nie jest autokreacja, ale juz wiele mówi o
          człowieku.
          • nanai11 Re: kobiety... 01.10.09, 22:28
            Pewnie byłas niesympatyczna i szlag cie trafiał że jestes sama. Jak stare panny.
            Teraz masz faceta, podniosłas swoje ego i pewnie jesteś sympatyczniejsza.
          • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 01.10.09, 22:43


            > Jeśli ludzie są fałszywi, niezyczliwi i obgadują, to nie zawsze
            > tylko dlatego że sa podli i cie prześladują, ale możesz tez się
            > jakoś do tego przyczyniać.

            moge albo i nie moge:) jedno wiem ja ludzi nie obgaduje, szczegolnie tych
            ktorych nie znam, a jezeli baba X obgadywala mnie z baba Y, a dzis podchodzi do
            mnie i nagaduje na Y do mnie, to wybacz ale przy takim stanie rzeczy nie mam
            sobie nic do zarzucenia

            Zdecyduj sie - piszesz o swojej sytuacji
            > w pracy, czy o postaci wykreowanej. Bo okreslanie siebie dwoma
            > słowami to jeszcze nie jest autokreacja, ale juz wiele mówi o
            > człowieku.

            Pisze o sytuacji w pracy a uwydatnienie kreowania i rzeczywistości tyczylo sie
            jedynie poprzedniej twej wypowiedzi, byl po prostu riposta na twa wypowiedz w
            ktorej to posłużyłaś sie moim loginem (ktory moze byc kreowany), a zatarlas
            rzeczywista wypowiedz.

            Bo okreslanie siebie dwoma
            > słowami to jeszcze nie jest autokreacja, ale juz wiele mówi o
            > człowieku.

            okreslic to ja sie moge nawet wieksza liczba slow niz dwoma:)
    • ciezka_cholera Re: kobiety... 02.10.09, 17:19
      Podsumowujac:

      > I czy pierwsza reakcja (bez poznania) na kobiete realna, ladniejsza od siebie
      > samej musi byc zawsze negatywna???

      czyli twoja hipoteza jest taka - jestes piekna i w zwiazku z tym kobiety
      traktuja cie wrogo, co zaobserwowalas na podstawie swoich zyciowych doswiadczen.

      Najpierw napisze pokrotce, dlaczego wysnuwanie takich wnioskow z twoich
      doswiadczen nie ma sensu. Po pierwsze, zeby zaobserwowac korelacje miedzy dwoma
      zdarzeniami potrzebna jest nie tylko wiedza czy zdarzenie B (wrogosc kobiet
      wobec ciebie) wystepuje rownolegle ze zdarzeniem A (twoja powalajaca uroda), ale
      tez czy jest w jakimkolwiek stopniu od A zalezne (czyli czy brak, lub nizsza
      wartosc A powoduje brak lub nizsza wartosc B). Musialabys wiec byc czasami
      piekna i wtedy odczuwac wrogosc innych kobiet, czasami brzydka, a wtedy zauwazac
      ich sympatie. Niestety nawet wowczas jako pojedyncza jednostka nie stanowisz
      zadnej sensownej proby statystycznej i sensownych prawd ogolnych z twoich
      indywidualnych doswiadczen wysnuc nie sposob.

      Jesli jednak trawi cie rzadza wiedzy, to na pocieszenie dorzuce, ze byly robione
      badania na temat postrzegania innych ludzi przez pryzmat urody. Wrzuc sobie w
      wyszukiwarke 'efekt aureoli' i moze sie przekonasz, ze ladni ludzie obierani sa
      jako milsi, bardziej kompetentni i zyczliwsi niz brzydcy, przez przedstawicieli
      swojej i przeciwnej plci.

      Z powyzszego wynika, ze albo negatywna reakcja na twoja osobe wynika z cech
      innych niz twoja uroda (i na dodatek musi przewazac 'efekt aureoli'), albo
      przeszacowujesz swoja urode, albo stanowisz wyjatek i wszystkie kobiety, z
      ktorymi masz do czynienia sa niewrazliwe na opisane powyzej zjawisko.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 03.10.09, 11:00
        hipoteza jest taka:
        jestem piekna i w zwiazku z tym BRZYDKIE kobiety
        > traktuja mnie wrogo, co zaobserwowalam na podstawie swoich zyciowych doswiadczen
    • jasnorzewska Re: kobiety... 02.10.09, 17:52
      1. Znam mnóstwo ślicznych dziewczyn, które nie mają problemów takich jak Ty.

      2. Jeżeli z góry skreślasz ludzi, podchodzisz do nich z wrogością, nie dziw się, że odpowiadają tym samym. Jeżeli z góry zakładasz, że wszystkie brzydsze kobiety od Ciebie są nic nie warte, wredne i zawistne, jeżeli traktujesz je z pogardą, no cóż, zbierasz tego plony.

      3. Rozejrzyj się. Naprawdę uważasz, że wszystkie kobiety w Twoim biurze to wredne, chamskie małpy? A może Ty widzisz, to co chcesz widzieć? Naprawdę nie mogłabyś znaleźć tam jakiejś przyjaznej duszy?

      4. Jeżeli wszystkie koleżanki z pracy to faktycznie małpy, to dla własnego zdrowia, poszukaj innej pracy. Tylko, że wtedy naprawdę postaraj się dać innym ludziom szansę na polubienie Ciebie. Nie skreślaj nikogo z góry.

      5. Pozdrawiam :)
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 03.10.09, 11:06
        1. znam mnostwo ladnych dziewczyn majacych podobne do moich przezmyslenia i
        doswiadczenia...

        2. nigdzie tego nie napisalam to jedynie Twoje domysly

        3. nie wszytskie napisalam, ze jedna ladna dziewczyna, ktora takze poczatkowo
        byla "szykanowana", ma podobne do moich doswiadczenia, jest mi przyjazna dusza:)

        4. Praca jest zajebista robie to co lubie i spelniam sie w niej, wiec malpy moge
        zignorowac (poza tym te malpy w ostatnim czasie zaczely mnie akceptowac tyle ze
        ja nie lubie ich plotkarskiego "stylu"). Nigdy nie skreslam nikogo z gory:)

        5. I również pozdrawiam :)




        • jasnorzewska Re: kobiety... 06.10.09, 00:05
          Z Twojego innego postu:
          "hipoteza jest taka:jestem piekna i w zwiazku z tym BRZYDKIE kobiety
          traktuja mnie wrogo, co zaobserwowalam na podstawie swoich zyciowych doswiadczen"

          Wiesz, tylko to trochę brzmi jak skreślanie ludzi z góry. Bo tak jakby z góry zakładasz, że jeżeli jakaś kobieta jest brzydka, to jest wredna i zawistna. Ja jestem oszpecona ohydną blizną- pewnie też oczekiwałabyś po mnie wrogiego zachowania, gdybyś spotkała mnie w życiu codziennym. A akcja rodzi reakcję- ludzie po których oczekujesz określonego negatywnego zachowania, wyczują Twoje nastawienie i prawdopodobnie zachowają się zgodnie z Twoimi oczekiwaniami.

          Pozdrawiam
    • denaturat.mi.sie.rozlal Re: kobiety... 02.10.09, 17:58
      Z ciekawości kliknąłem na Twoją wizytówkę- i to co napisałaś w niej zasmuciło mnie. Naprawdę nieprzyjemne wrażenie- wydajesz się strasznie pogardliwą osobą. Może w tym problem?
      • simply_z Re: kobiety... 02.10.09, 19:38
        własnie o to co pisze wyrafinowana w swojej wizytowce:
        generalnie:) MAM UPRZEDZENIE DO wiekszosci KOBIET
        wiekszosc z nich to wredne znudzone i proste stworzenia...
        hmmmm.... choc z ta prostota to nie do konca prawda...
        zawsze dostrzegaja komplikacje, nawet jesli ich brak...

        ...a pod spoleczna maska urojonego altruizmu, smutku, zalu i
        wspolczucia kryja sie jedynie ruiny czlowieczenstwa...


        to chyba nie wymaga komentarza ,powinnam uzyc trollowego
        powiedzonka"zal mi cie" ,bo jesli odczuwasz niechec do wiekszosci
        populacji to cos jest nie tak.i nie zalezy to od twojej
        urody ,wyrafinowania czy bog wie czego ,moze jestes wyniosla ,moze
        popisujesz sie uroda eh
        zreszta zauwazylam ciekawa rzecz ,wiele kobiet tak otwarcie
        piejacych peany na czesc swojej piekności są czesto delikatnie
        mowiac srednio atrakcyjne.
        i troche smutno mi sie zrobilo ,ze osoba z zainteresowaniami
        artystycznymi wydaje sie zachowywac jak burak.
        sorry ,ale tak odebralam ten post.
        • denaturat.mi.sie.rozlal Re: kobiety... 02.10.09, 19:55
          No właśnie.
          A ja jeszcze się odniosę do wizytówki pięknej.i.wyrafinowanej.
          "...a pod spoleczna maska urojonego altruizmu, smutku, zalu i
          wspolczucia kryja sie jedynie ruiny czlowieczenstwa..."

          Droga autorko, to wszystko świadczy o tym, jak bardzo tęsknisz za altruizmem i współczuciem. Bo Ty po prostu próbujesz sobie rozpaczliwie wmówić, że altruizm i współczucie to coś nic nie wartego, coś co Tobie nie jest potrzebne.

          W ramach zemsty możesz odnieść się do mojej sygnaturki :)
          • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 03.10.09, 11:24
            > Droga autorko, to wszystko świadczy o tym, jak bardzo tęsknisz za altruizmem i
            > współczuciem. Bo Ty po prostu próbujesz sobie rozpaczliwie wmówić, że altruizm
            > i współczucie to coś nic nie wartego, coś co Tobie nie jest potrzebne.

            masz racje, byly ciezkie momenty w moim zyciu kiedy tesknilam za wspolczuciem i
            choc nie moiwlam co sie w mym zyciu stalo latwo bylo spostrzec po moim
            zachowaniu ze cos jest nie tak... wspolczucia jednak nie bylo, dzis mi juz go
            nie brak:)
            jednak o altruizmie i wspolczuciu pisalam w innym kontekscie, to zadna ukryta
            tresc czy sens, chodzilo mi o zaklamanie kobiet o ich czeste udawanie
            wspolczucia, o plotkarstwo...

            nieważne ciezko mi dzis

            > W ramach zemsty możesz odnieść się do mojej sygnaturki :)

            Twoja sygnaturka mi sie podoba:), stwierdziła po uprzednim wklejeniu lac. w google
            • purim Re: kobiety... 05.10.09, 14:00
              Wali od Ciebie dramatem!
              Proponuje napisać o swoich problemach do bravo girl, tam na pewno znajdziesz
              zrozumienie :)
              Pikne dziewczę!!!! Wez się w garść! I nie zamęczaj swoimi postami!!!
        • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 03.10.09, 11:17
          to co napisalam w wizytowce nie tyczy sie wszystkich kobiet, te ktorych to sie
          tyczy odbieraja to jako bezpośredni atak:)

          zachowania mego nie znasz wiec nie pisz o nim, "nie znasz" tazke mej
          atrakcyjnosci wiec przypuszczenia nic tu nie wniosa:)

          > i troche smutno mi sie zrobilo ,ze osoba z zainteresowaniami
          > artystycznymi wydaje sie zachowywac jak burak.
          > sorry ,ale tak odebralam ten post.

          ponownie, nie znasz mnie osobiscie wiec nie wiesz nic o mym zachowaniu, dalej...
          zainteresowania i psaje maja sie nijak to zachowania, dalej to drążąc, wielu
          artystow slynelo z odwaznych zachowan w oczach innych wulgarnych, dziwnych czy
          tez "burackich", dodam ze absolutnie nie uwazam sie za artyske. odebralas post a
          odnosisz sie do mojej wizytowki... tez dziwne,...
    • mala_mee Re: kobiety... 05.10.09, 14:04
      A może chodzisz z zadartym nosem i średnio tym do siebie
      przekonujesz koleżanki?
    • dzikoozka Re: kobiety... 05.10.09, 14:39
      JCJP...
      Jak to czytam to faktycznie odechciewa sie byc kobietą :/
    • shimamoto_san Re: kobiety... 05.10.09, 17:39
      to dziwne, ze nienawidzisz kobiet, skoro to facet zmasakrowal ci psychike
      (skutki widoczne w 90% twoich wypowiedzi)
      • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 05.10.09, 21:29
        wygralas... juz dawno sie tak nie usmialam....
        • mohinder Re: kobiety... 05.10.09, 21:40
          nie dziw się takim odpowiedziom - nie jesteś standardową, przeciętną kobietą,
          dlatego też, nie spodziewaj się powszechnego zrozumienia...
          • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 05.10.09, 21:51
            alez ja nie mam nic przeciw takim odpowiedziom wrecz przeciwnie- szczerze mnie
            smiesza, a ze nie jestem standardem, no cóż- ciesze sie, jak czytam czy slucham
            te chamskie teksty pisane, mówione przez zawistne baby, to nie ma rzeczy z
            której jestem bardziej dumna niż "uchowanie się" i odbicie od plotkarskiego
            plebsu...
            • mohinder Re: kobiety... 05.10.09, 22:50
              ostra jesteś :-)
              nie wiem, czy zawsze jest to zawiść - częściej, raczej, brak zrozumienia
              i nieumiejętność spojrzenia na pewne sprawy z innej strony.
              Tylko jednostki idące swoją własną drogą, mają szansę zajść dalej.
              • piekna.i.wyrafinowana Re: kobiety... 05.10.09, 22:59
                jestes madrym facetem, dane mi bylo juz z Toba rozmawiac:)

                zgadza sie calkowicie z tym co napisales

                jednak przeraza mnie to kopanie leżącego i wbijanie noża w plecy- tak łatwo
                mozna zaobserwować to na forum, na forum kazdy jest odwazny, bo anonimowy,
                jednak w zyciu realnym- przynajmniej w moim zyciu, wlasnie w ciezkich chwilach
                spotkałam sie kilkakrotnie z zawiścią kobiet... taka forumowa złośliwość smieszy
                mnie, ale zastanawia mnie jak daleko od zlosliwosci forumowej do zlosliwosci
                rzeczywistej...

                a jednostki zyja w społeczeństwie... niestety...

                pozdrawiam
    • green_basik Re: kobiety... 05.10.09, 23:20
      > W zwiazku z czym zapytam Was(poniewaz osobiscie nie poznalam), kobiety: Czy
      > plotka jest także wszechobecna w waszym zyciu???

      Jak trafisz na ch.ja ( albo ch.je ), który rozpuszcza plotki, to staje się
      wszechobecna.

      > I czy pierwsza reakcja (bez poznania) na kobiete realna, ladniejsza od siebie
      > samej musi byc zawsze negatywna???
      Na brzydką też może byc negatywna.
      • nadja11 Re: kobiety... 06.10.09, 10:59
        No własnie ja myśle że to jednak na brzydkie wystepuje czesciej negatywna
        reakcja otoczenia, obgadywanie ,przypisywanie z góry negatywnych cech niestety
        tez wyśmiewanie itd Pracowałam w kilku miejscach i jakoś uroda zawsze mi
        pomagała tzn byłam lepiej postrzegana. Teraz dla przykładu pracuje z wyjatkowo
        szpetną kobietą idąc za Twoją logiką powinna być lubiana i akceptowana bo nikt
        nie ma jej czego zazdrościć a ona jest wiecznie pośmiewiskiem za plecami i
        głownym tematem plotek.Sprobuj spojrzec obiektywnie na swoją osobę sposob
        bycia/zachowania ,nam atrakcyjnym kobietom jest prościej bo zawsze możemy sobie
        wytłumaczyć że nam zazdroszczą tej URODY ale tak przeciez byc nie musi , to
        nasze pobożne życzenia zeby poczuć sie lepiej.
        BTW w środowisku biurowym , w dużych zespołach , tam gdzie wiecej niż dwie
        współpracujące ze sobą osoby zawsze będą plotki , taka ludzka
        mentalność.Tłumaczenie sobie w jakikolwiek sposób dlaczego to akurat Ty stałaś
        się ich bohaterką , nie ma sensu uwierz.
    • oliwkagold Re: kobiety... 05.10.09, 23:44
      Ja powiem tak, że zdaża mi się na sobie czuć zazdrosne spojrzenia
      innych kobiet, ale i tak samo inne kobiety czasem czują moje
      zazdrosne spojrzenie. Jestem ładna - ale zależy dla kogo. Sama czuję
      się przeciętną, choć słyszałam niejednokrotnie że mam cś w sobie. I
      po przeczytaniu Twoich postów, musę stwierdzić, że każdy z
      Forumowiczów, w którymś momencie odkrywa swoją prawdziwą twarz i
      cieszę się, że już wiem jaką jesteś osobą i co sobą reprezentujesz
      (nie ekscytuj się, nie zrobiłaś dobrego wrażenia)
    • duza_siwa Re: kobiety... 06.10.09, 14:16
      Raz w życiu znalazłam się w trochę podobnej sytuacji. Jedna z pań w
      nowej pracy odnosiła się do mnie z wyraźną niechęcią. Było mi
      przykro, zastanawiałam się, co zrobiłam źle, aż wreszcie koleżanka
      mi wyjaśniła: "Bo Ty masz wszystko, czego ona nie ma". Byłam
      wstrząśnięta, bo dotarło do mnie, że może mieć rację, a chodziło o
      coś poważniejszego niż ładna buzia. Ta pani była osobą ułomną
      (dosłownie, w sensie fizycznym), samotną, a ja wtedy miałam wyglad
      hożej dziewuchy, fajnego męża i dziecko, jako nowa zwracałam na
      siebie uwagę. Musiałam coś z tym zrobić i okazało sie to nietrudne.
      Najpierw odważyłam się prosić ją o radę w sprawach zawodowych, co
      roztopiło lody, potem zaczęłam normalnie rozmawiać o swoich
      kłopotach, żeby zobaczyła we mnie takiego samego czowieka jak ona.
      Nawiązałyśmy serdeczne koleżeńskie relacje, bo to wartościowa i
      fajna osoba, tylko wcześniej nieraz ją zraniono.
      Wniosek - żeby kontakty się ułożyły wystarczy trochę zrozumienia,
      dobra wola ze strony tego, komu jest łatwiej w życiu.
      • jasnorzewska Re: kobiety... 06.10.09, 17:48
        Bardzo mądry post.
        • razlemongrass Re: kobiety... 06.10.09, 19:10
          Twojego problemu nie rozumiem ale dodam, że śmieszą mnie forumowe
          przepychanki. Jawnie pokazałaś, że podobasz się sobie, uważasz się
          za ładniejszą od innych, ok, możesz TY tak uważać i żyć w takim
          przeświadczeniu. A śmieszą mnie chamskie teksty skierowane do ciebie
          za to, że uznałaś się za piękną osobę;) Jak można być tak
          zazdrosnym?;)
          Strach napisać cokolwiek o sobie w pozytywnym sensie, bo zaraz jest
          najazd słowny od innych. Mogę szczerze powiedzieć, że wg mnie jestem
          bardzo ładna, lubię siebie, podobam się sobie, lubię wogóle patrzec
          na siebie i jestem z tego bardzo szczęśliwa, że nie jestem brzydka,
          nie zwracająca uwagi. Widzę, że podobam sie mężczyznom, oczywiście
          nie wszystkim ale mam coś w sobie, kobiety chyba nie patrzą na mnie
          zawistnie, nie sa zazdrosne, nie spotkałam się z taką sytuacja jak
          twoja, ale też wiem dlaczego nie:) po prostu jestem sympatyczna,
          miła, lubię pomagać, rozmawiać, potrafię słuchać i robię to z
          sercem. Żeby nie było tak pięknie, i żeby forumki nie padły z
          wrażenia dodam, że mam braki w edukacji, swobodnym wysławianiu się,
          po prostu nie potrafię się ładnie i mądrze wysławiać, tak jak wiele
          osób z tego forum np. :) O i koniec;)


          piekna i wyrafinowana chciałabym zobaczyć czy jesteś taka piekna jak
          mówisz, z czystej ciekawości:) pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka