Dodaj do ulubionych

NPR-jaki termometr?

02.03.03, 14:35
Mam pytanie do dziewczyn i kobiet stosujących naturalne metody rozpoznawania
płodności.
Jakiego termometru używacie do pomiaru temperatury? Ja od dłuższego czsu
zwykłego rtęciowego, ale mam rozmaite obawy - że zasnę mierząc, że się zbije
etc. Czy zwykły termometr elektroniczny może być używany ( a jeśli tak, to
czy tylko do pomiaru temp. w ustach?)
pozdr.
Klara
Obserwuj wątek
    • zanetka23 Re: NPR-jaki termometr? 02.03.03, 23:28
      Ja dopiero zaczęłam stosować tę metodę: mierzę temperaturę zawsze rano po
      przebudzeniu, ZANIM wstanę z łóżka( zawsze o tej samej porze). Ponoć to bardzo
      istotne żeby wcześniej nie wykonac żadnej czynności.
      Termometr musi być rtęciowy bo ma max 1 kreskę możliwego błędu, a elektroniczny
      działa coprawda szybciej, ale mniej dokładnie -ma dwie kreski mozliwego błędu.
      Nie nadaje się więc do tego celu.
      No cóż, trzeba uważać zeby go nie przegryźć. Ja się własnie dziwię, bo mi
      ciągle wychodzi temp 36,5 to chyba za mało...
      pozdrawiam
    • kredka3 Re: NPR-jaki termometr? 04.03.03, 12:11
      Witam
      Do pomiaru temperatury od 25 lat używam tylko termometru rtęciowego. Niestety
      elektroniczne u mnie się zupełnie nie sprawdziły - gdyż są niedokładne.
      Temperaturę mierzę zawsze rano (musimy być co najmniej 2 godziny w łóżku).
      Czasami, w niedzielę udało mi się zasnąć z termometrem - ale nigdy nic się nie
      stało (moje znajome mają podobne doświadczenia). Polecam Ci zakup budzika, w
      którym można włączyć funkcję drzemki na np. 7-10 minut. Po 10 minutach masz
      odliczony czas mierzenia temperatury - a i poleżeć rano jest miło.
      Powodzenia!
        • kredka3 Re: NPR-jaki termometr? 05.03.03, 07:13
          Witam!

          Mam nadzieję, że Ci nie namieszałam w głowie. Mnie uczono (25 lat temu!), że
          należy mierzyć temperaturę 10 minut. Pewnie moja wiedza już jest nieco
          zwietrzała. Wiem jedno - poleżeć sobie, tuż po obudzeniu jeszcze 10 minut - to
          czysta przyjemność, a pomiar 10-minutowy jest rzetelny (NPR nigdy mnie nie
          zawiodła). Pewnie teraz wystarcza pomiar 5-minutowy, lecz ja na pewno nie będę
          zmieniała w tym względzie swoich przyzwyczajeń.

          Serdecznie pozdrawiam
          • jerk_ Re: NPR-jaki termometr? 07.03.03, 23:02
            Do tej pory (tylko 1 cykl) mierzyłam 5 minut i wykres był czytelny, czyli
            dokładnie wiem, kiedy była owulacja. Może czas nie ma aż tak dużego znaczenia,
            bo skok temperatury daje się zauważyć nawet przy 5 min. (?).
            W każdym razie dziekuję za odpowiedź!
            Pozdrawiam!
        • kredka3 Re: NPR-jaki termometr? 07.03.03, 07:19
          Witam!
          Temperaturę najlepiej jest mierzyć w pochwie. Metoda mierzenia temp. w ustach
          jest lepsza dla dziewczyn, które jeszcze nie współżyły a chcą już poznać dobrze
          swój organizm.

          Pozdrawiam serdecznie
          • mroczna2 Re: NPR-jaki termometr? 16.08.03, 12:35
            kredka3 napisała:

            > Witam!
            > Temperaturę najlepiej jest mierzyć w pochwie. Metoda mierzenia temp. w
            ustach
            > jest lepsza dla dziewczyn, które jeszcze nie współżyły a chcą już poznać
            dobrze
            >
            > swój organizm.
            >
            > Pozdrawiam serdecznie

            czy temp. w pochwie nie jest o jeden stopien wieksza, niz jak sie mierzy pod
            pacha?
            chodzi mi o to, ze skoro jednym z objawow ciazy jest podwyzszaona temp. okolo
            37 stopni, to chodzi o temp. mierzona pod pacha, a nie w pochwie? czy sie
            moze myle?
            • mroczna2 Re: NPR-jaki termometr? 16.08.03, 12:35
              czy temp. w pochwie nie jest o jeden stopien wieksza, niz jak sie mierzy pod
              pacha?
              chodzi mi o to, ze skoro jednym z objawow ciazy jest
              podwyzszaona temp. okolo
              37 stopni, to chodzi o temp. mierzona pod pacha, a nie w
              pochwie? czy sie
              moze myle?
    • magolan Re: NPR-jaki termometr? 07.03.03, 08:56
      Ja ja mierzę przez 7 minut w pupie, a kiedyś sprawdziłam, czy mierzenie dłuższe
      jest konieczne, a więc zmierzyłam 2-krotnie raz 7 i 10 min. i wyniki sie nie
      różniły. Podobno najdłużej powinno się mierzyć pod językiem, ale jak na
      początku wybierałam miejsce mierzenie to mierzenie pod jeżykiem było mało
      komfortowe dostawałam strasznego ślinotoku, więc od 2-lat mierzę w pupie smile
      Pozdrawiam
      madzioreczek
    • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 04.08.03, 15:40
      Próbowałam uzywać elektronicznego z sygnałem, ale nie sprawdził się. Ani
      sygnału spod kołdry nie słyszałam, ani nie byłam pewna czy po minucie odczyt
      jest właściwy, tym bardziej że powtórzenie pomiaru dawało inny wynik.
      Wróciłam do zwykłaego rtęciowego.
      Czas miezrzenia: wystarczy pięc minut, ale jesli nie ma przeciwskazań, żeby
      dłużej poleżec można dziesięć.
      Bywają takie "termometry dla wariatów" ("bezpeczne"), a szczególnie grubym
      szkle. Tam w instrukcji jest napisane, że koniecznie trzeba dziesięć minut,
      Pomysł z sygnałem-funkcją "drzemka" jest fajny i wykorzystam.
      W odbycie - nie polecam, bo zaraz chce się leciec kupke oddać, a poza tym,
      dochodzi kłopot z odkażaniem termometru.
      W pochwie powinno sie odkarzać, jeśli był incydent z grzybicą, jesli nie -
      wystarczy wytrzeć o bieliznę.
      Jesli mierzysz w ustach to koniecznie pod jezykiem i jednak 10 minut. Pomiar w
      ustach jest zwykle niższy od tego w pochwnie czy odbycie.
      A na koniec: szukam osób, które miały już jakies doświadczenia ze "Śpioszkiem".
      • beemka1 Re: NPR-jaki termometr? 04.08.03, 15:51
        Grrrw,
        Mam nadzieje, ze zgubilam ani jednego 'r'smile
        Czytam Twoje rady od kilku dni, masz duza wiedze. Czyzby predysponowal Cie do
        niej Twoj zawod?wink
        Ale do rzeczy. Co to jest 'spioszek'???
        Pozdrawiam
        Beemka.
      • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 05.08.03, 01:28
        Dzięki kochana beemko !!! Nareszcie ktoś sie w tej dziwacznej wirtualnej
        przstrzeni do mnie odezwał. Jakie to miłe. Od dwóch tygodni jestem sama w domu;
        dzieci i mąż na wakacjach, opiekuję sie psem i swinką. No i nareszcie dorwałam
        sie do internetu, uczę sie jak to funkcjonuje itd.
        Co do wiedzy, to jestem "bardzo starą kobietą" - to jest czuję sie taką
        czytając listy, przepraszam posty, młodych pań. Mam już dwoje pełnoletnich
        dzieci ( i troje niepełnoletnich),a zatem i wiedzy proporcjonalnie do dzieci.
        Ale tak naprawdę to robiłam w 1999 podyplomowe z Wychowania Rodzinnego i
        Seksualnego, a teraz kończę teologię, został mi jeszcze rok (móje pierwsze
        studia odłozyłam do lamusa). Jako że pracuje w poradni parafialnej (tak jestem
        tą nawiedzoną paniusią z poradni kościelnej!!!!), więc sie dokształcam(y)
        metodą seminaryjną na poziomie dekanatu. Prenumeruje dwumiesięcznik, który
        nazywa sie Naturalne Planowanie Rodziny. Z kart tej gazety oraz własnych
        obserwacji i przejść ginekologiczno-położniczych - pochodzi moja wiedza.

        Pozdrowienia. GW
        • magdawro Re: NPR-jaki termometr? 13.08.03, 11:26
          Ja też zapragnelam się do Ciebie odezwać.
          Jestem nauczycielem NPRu ale mało w tej dziedzinie praktykuję (osobiście
          korzystam z metod), bo pracuję w gimnajzum. Nielatów jak wiadomo uczy się
          samych podstaw fizjologii.
          W internecie początkuję od jakiegoś pół roku a teraz korzystając z wakacji
          próbuję to przerodzić w nałógwink
          Mam dwójkę przedszkolaków a za chwilę "idę do 1 klasy" z córeczkąwink
          Pozdrawiam
          Magda z Wro - cławia
    • magda010 Re: NPR-jaki termometr? 04.08.03, 21:29
      Spioszek to taki specjalny termometr do mierzenia temperatury w celach NPR. Mozesz znalezc o nim duzo w internecie. To cale urzadzenie. Zaklada sie je na brzuch, juz przed pojsciem spac, od niego odchodzi specjalnie wyprofilowany termometr, ktory wklada sie do pochwy. Nie ma potrzeby budzenia sie, zeby zmierzyc temperature. I wg producenta nie przeszkadza we snie.
      • kora3 Re: NPR-jaki termometr? 09.08.03, 09:57
        magda010 napisała:

        > Spioszek to taki specjalny termometr do mierzenia temperatury w celach NPR.
        Moz
        > esz znalezc o nim duzo w internecie. To cale urzadzenie. Zaklada sie je na
        brzu
        > ch, juz przed pojsciem spac, od niego odchodzi specjalnie wyprofilowany
        termome
        > tr, ktory wklada sie do pochwy. Nie ma potrzeby budzenia sie, zeby zmierzyc
        tem
        > perature. I wg producenta nie przeszkadza we snie.


        Przepraszam za naiwne pytnie, le pierwszya raz o czyms takowym słyszę ...
        Z tym termometrem sie śpi ??? To znaczy mam na myśli w nocy, czy też zakłada
        rano i nie przeszkadza w ewentualnej drzemce, jak sie 'przyśnie' przy
        pomiarze ???
        Tak pytan, bo jeśli naa noc się wo zakłada ...to raczej ...okropne ..sorry sad
        • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 09.08.03, 15:47
          No własnie, któs mi mówił - to znaczy uzytkowniczka, ze "czuła sie jak UFO",
          ale szukam ludzi, którzy to stosowali, ciekawa jestem opinii osobistych.
          Konkretów baaardzo zyciowych.
          Natomiast samo urzadzenie opisane jest w internecie. Szukaj pod "Spioszek". To
          jest jakis polski produkt z kabelkiem, ale podobno jest tez jakis taki model,
          ze czujnik załozony do pochwy jest bardzo maleńki, nic sie go nie czuje, nie ma
          żadnej "antenki".. a o ustalonej godzinie pomiar jest dokonany, zapisany w
          pamięci stojacego nawet w innym pomieszczeniu komputera. A Ty sobie słodko
          spisz. Zachecające.
          • kora3 Re: NPR-jaki termometr? 10.08.03, 15:09
            grrrrw napisała:

            > No własnie, któs mi mówił - to znaczy uzytkowniczka, ze "czuła sie jak UFO",
            > ale szukam ludzi, którzy to stosowali, ciekawa jestem opinii osobistych.
            > Konkretów baaardzo zyciowych.

            Niestety mnie trudno byłoby ci pomóc ...Ale czytam z ciekawością, jak wszystko
            co dotyczy zdrowia kobiety smile

            > Natomiast samo urzadzenie opisane jest w internecie. Szukaj pod "Spioszek".
            To
            > jest jakis polski produkt z kabelkiem,

            okropność ...brrr ...sad

            ale podobno jest tez jakis taki model,
            > ze czujnik załozony do pochwy jest bardzo maleńki, nic sie go nie czuje, nie
            ma
            >
            > żadnej "antenki".. a o ustalonej godzinie pomiar jest dokonany, zapisany w
            > pamięci stojacego nawet w innym pomieszczeniu komputera.

            to technicznie chyba mało prawdopodobne ...musi być jakas antena albo kabel
            inaczej nie ma możliwości przesłania sygnału z czujnika do kompa, bo jak ????

            A Ty sobie słodko
            > spisz. Zachecające.

            Gwoli wyjaśnienia nie stosuję metod NPR, ale przyjmuję do wiadomości, ze sa
            kobiety. które stosują i dobrze im z tym ..dla mnie to byłby za duży stres
            związany z zawodnością tych metod ..przynjmniej w moim przypadku ...
            ale fakt,z e miałabym spać z czymś w pochwie nie brzmi dla mnie
            zachęcająco ...a raczej przerażająco crying
            Ale to zapewne kwestia przyzyczajenia ...interesuje mnie tylko co z seksem w
            takim przypadku ???
            Znaczy co ze spontanicznością ...termometr wkłada sie po sexie ??? Wyjmuje na
            sex ?? Powstrzymuje się ??? Z dwojga to już o ile musiałabym to jednak
            wolałabym mierzyć sobię normalnie tę temperaturę ...

            • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 10.08.03, 23:38
              Kora to znowu Ty!
              Przeciez pisze, ze nie miałam osobistych doswiadczen wiec niwiele moge
              powiedziec.
              Co do technicznych szczegółow to oczywiscie nalezy najpierw miec sex ( jesli
              rozumiesz oczywiscie przez to słowo współzycie), nastepnie zaklada się czujnik
              i sie idzie spac. Rano czujnik się wyjmuje i tyle. Temperatura mierzy sie sama
              np. ustalasz sobie, ze mierzysz o 4.oo nad ranem. Odpada Ci problem nastwiania
              budzika i pilnowania zeby sie obudzic na czas, wstawanie do dziecka, podawanie
              choremu mezusiowi ziółek nad rankiem.
              Jest oczywiście mozliwy wariant bez seksu.
              Co do komputera, to ja nie magik od nich, ale maz mi sprawił modny gadzet -
              "domową stację metereologiczna". To jest dziwne naprawde, ale jakos to działa
              jak telewizja chyba. Bo za oknem jest umieszczony szujnik, a takie jakby
              pudeleczko z okienkiem mozesz spokojnie przenosic po mieszkaniu ( do 20 m
              chyba) I w okienku jest podana temperatura na zewnatrz ( no i inne rzeczy jak
              faza księzyca,prognoza pogody, wilgotnosc cisnienie, nawet data ) Jak znalazł
              dla osoby z zaburzeniami pamieci.
              A sex - to po angielsku plec. Jakis Polak nie wiedział i w kwestionariuszu w
              odnosnej rubryczce napisał NO!!!.
              • kora3 Re: NPR-jaki termometr? 11.08.03, 00:48
                grrrrw napisała:

                > Co do technicznych szczegółow to oczywiscie nalezy najpierw miec sex ( jesli
                > rozumiesz oczywiscie przez to słowo współzycie), nastepnie zaklada się
                czujnik
                > i sie idzie spac. Rano czujnik się wyjmuje i tyle.

                Acha smile
                Nie wiem, czemu się oburzasz ...zapytałam tylko ....A co innego mogę rozumieć
                przz sex jak nie współzycie ????
                nie mów,ze się czepiasz pisowni seks, czy tam sex ..wiadomo wszak o co
                chodzi ...no chyba,ze komuś nie wiadomo big_grin

                > A sex - to po angielsku plec. Jakis Polak nie wiedział i w kwestionariuszu
                w
                > odnosnej rubryczce napisał NO!!!.

                Biedaczek smile
                • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 11.08.03, 11:37
                  Kora,my chyba obie "znamy Józefa" !
                  Co do słowa seks(sex) znaczenie jego jest tak szerokie, ze przestaje cokolwiek
                  znaczyc. Poszukaj w slowinikach. Od "plec", poprzez "ogół spraw...." aż
                  do"rabunkowej eksploatacji....".
                  Co do antenki w pupie ... Hmmm. Zdarzalo mi sie zasypiac nie tylko z czyms ale
                  i kims - róznie to bywa.
                  Sama antenka - mozne nadawac calej akcji swoistego klimatu science-
                  fiction.Jesli ktos lubi antenki? Ze nie wspomne o okularach. Mozna nawet poczuc
                  sie modrn, trendy i na topie - zauwazylam ostatnio jakies antenki za uszami
                  prezenterów TV. Niezbyt im z tym do twarzy,ale pewnie zycie i zwierzchnicy ich
                  przymusiło. Zróbmy im konkurencje i wylansujmy nowa mode na antenki w miejscach
                  nietypowych !!!
    • monika.antepowicz Re: NPR-jaki termometr? 05.08.03, 09:17
      Termometr rteciowy trzyma się pod pachą przez 10 minut w ustach i pochwie można
      krócej. Co do elektronicznego termometru -ja osobiście też obawiaM SIE UŻYWAĆ
      SZKLANEGO,ŻE MOŻE SIE ZBIC WIĘC CHETNIEJ STOSUJE ELEKTRONICZNY
    • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 05.08.03, 12:28
      Pisząc "elektroniczny" miałam na mysli termometr jednominutowy, plastikowy z
      okienkiem, podający wynik z dokładnością do dóch miejsc po przecinku. Nie
      jestem do niego przekonana, próbowałam, bo skusiła mnie reklamowana szybkość
      pomiaru. Byc może istnieja inne lepsze modele. Ten mój, kupiony w "NRD" nie
      wydał mi sie zbyt dokładny do tak ważnych spraw.
      Uważam, że wiarygodnośc nowego termometru (nie mówię o klasycznych lekarskich)
      warto sprawdzić mierząc kilka razy pod rząd temperaturę.
    • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 11.08.03, 17:35
      Chciałam jeszcze dodać, ze ten termometr wydał mi sie jakiś słaby (plactik) ani
      małoodporny na wilgoc, ani tez łatwy do odkazenia, bo po miedzy ta czescia
      aplastikowa a zbiorniczkiem z rtecia jest jakas jakby szpara. Lekarski jest
      gladki wiec bardziej higieniczny.
    • calico Re: NPR-jaki termometr? 11.08.03, 20:02
      Ja stosuje termometr rteciowy; elektroniczny jest niedokladny.
      Temperature w pochwie lub odbycie trzeba mierzyc 5 minut, a pod jezykiem 8
      minut (wg. Rotzera).
      Ja mierzylam wczesniej temp. w pochwie, ale sie "przenioslam" i teraz mierze
      pod jezykiem. Naleze do tych osob ktore usypiaja z termometrem w ustach, ale
      jak dotad (2 lata) nic mi sie nie stalowinkMam na szczescie budzik "z dzrzemka",
      wiec nie ma problemu.
      Co do wykresu temp. to jest faktycznie ciut nizszy niz ten kiedy sie mierzy w
      pochwie, ale tak samo czytelny.No i mozna mierzyc przez caly cykl, takze w
      trakcie miesiaczki.
      I jeszcze jedno: nie wolno mierzyc temp. pod pacha; daje niemiarodajne wyniki.

      pzdr magda
      • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 11.08.03, 20:07
        To ja juz tylko moge dodac, ze nie mozna zmieniac sposobu mierzenia w trakcie
        cyklu. A jesli ktos chce stosowac metode termiczna scisła, to musi sie
        sdecydować "raz na zawsze".
        No i nie kłocic sie z meżem, jak sie mierzy pod jezykiem !
        • mroczna2 Re: NPR-jaki termometr? 16.08.03, 12:37
          czy temp. w pochwie nie jest o jeden stopien wieksza, niz jak sie mierzy pod
          pacha?
          chodzi mi o to, ze skoro jednym z objawow ciazy jest
          podwyzszaona temp. okolo
          37 stopni, to chodzi o temp. mierzona pod pacha, a nie w
          pochwie? czy sie
          moze myle?

          P.S. sorry za powtorki, ale chcialam, zeby sie znalazlo na koncu, a nie w
          srodku
    • magda010 Re: NPR-jaki termometr? 16.08.03, 13:29
      Dla mnie mierzenie w pochwie odpada, nie wyobrazam sobie, balabym sie, ze przypadkiem zbije termometr, brrrr. A w ustach nie zawsze jest mozliwe. Np. co gdy wyjezdzamy? Spie z innymi ludzmi w pokoju i nagle wszyscy widza, ze mierze temperature w ustach. Krepujace. Pod pacha nie jest takie krepujace. Czy naprawde jest niewiarygodne? Pani doktor pisze, ze mozna mierzyc. W ogole czy ta metoda nie jest strasznie uciazliwa? Nigdy juz sie nie wyspie, bo wiadomo, ze w tygodniu do pracy wstaje sie wczesniej, no to i w weekend bede musiala sie tak budzic. No i wlasnie co z podrozami itd? W ogole jak dlugo trzeba robic te pomiary? Cale zycie, kilka lat?
      • praktycznyprzewodnik Re: NPR-jaki termometr? 21.08.03, 17:17
        Tak, ja też sie bałam, ze dzieci na mnie rano wskoczą, ale nigdy nic sie nie
        stało, nawet przez całe lata (25 lat !) nie stłukłam ani razu termometru (kilka
        razy zgubiłam).
        Jak sie uczymy metody, to przez pierwszy rok trzeba mierzyć cały cykl, potem
        można przejśc na "uproszczony sposob mierzenia ptc" tylko w pewne dni (mniej
        wiecej 10 dni), w okresie klimakterium i u kobiet z długimi cyklami, z
        kilkakrotną próba jajeczkowania trzeba mierzyc prznajmniej do 4 dnia
        podwyższonej temepratury.Inne zasady obowiązują po tabletkach, spirali,
        porodzie, operacjach i zabiegach kobiecych (bardziej restrykcyjne przez 6
        miesięcy)
        W ustach jest wygodnie, bo można włosy splatać, malować się, manicure zrobic,
        dziecko piersią karmić, a nawet powtórke do egzaminu na prawo jazdy zarządzić -
        nie jest to dzas zmarnowany w zyciu aktywnej kobiety.
        Czas mierzenia termometrem lekarskim 5 minut, w ustach 7(10). Spac trzeba
        przynajmniej 2-3 godziny przed pomiarem (może byc to nawet drzemka
        popołudniowa, jesli pracuje sie na nockę, trzeba to tylko zaznaczyc na karcie),
        ale oczywiście najlepiej rano.
        Mierzymy tak długo jak jajeczkujemy ( i współzyjemy oczywiście). A zacząc
        zawsze można, nawet jak w gimnazjum jeszcze jestesmy.
        Tak czy siak - musisz zdobyc kompetentnie napisany podręcznik. Stowarzyszenie
        Nauczycieli naturalnego Planowania Rodziny ma swa siedzibe w warszawie na ulicy
        Wiejskiej. Sa też inne instytuty, które wyslą Ci materiały.
        • majcia3 Re: NPR-jaki termometr? 22.08.03, 10:18
          jestem nauczycielem npr, sama tak zyje 11 lat i pierwsze słyszę zeby mierzenie
          temperatury mozna bylo laczyc z robieniem makijazu!!!!!!!!! wszystkie znane mi
          metody zakladaja mierzenie po 2-3 godzinnym snie (wypoczynku) PRZED
          WSTANIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 31.08.03, 10:22
              Chyba już jestem rzeczywiście bardzo stara kobieta i nie znam sie na robieniu
              nowoczesnego makijazu, ale mnie sie zdarzało mierząc w ustach czxesac,
              zmywaclico tonikiem, krem wklepywac w ciało. Siedziałam sobie na łózku i juz.
              Nie polecałabym tylko picia gorących i zimnych napojów, kłotni z mężem,
              zgrzytania zebami...
              No i zawsaze mozna sie w tym czasie oczywiscie pomodlić !
                • grrrrw Re: NPR-jaki termometr? 03.09.03, 14:23
                  Poważnie mówiąc, chodzi o to, by przed pomiarami temperatury nie wykonywac
                  czynnosci, które nas "rozgrzewają". Jesli mierzy sie w pochwie czy odbycie
                  temperaturę siłą rzeczy trzeba leżeć.
                  Budzik dzwoni, sięgamy po termometr i mierzymy, budzik daje sygnał "koniec
                  drzemki" i termometr wyjmujemy. W takim układzie rzeczywiście można tylko
                  modlić sie, marzyć, czytać, słuchac wiadomosci, rozmawiać z mężem.
                  Ale jesli mierzymy w ustach (pod jezykiem, usta zamknięte) mozliwości jest
                  wiecej.Zawsze mozna mierzyc w łózku na siedząco, niekoniecznie na leżąco. A
                  wiec splatanie warkoczy i inne upiekszające czynnosci mogą mieć miejsce.
                  Przestrzegamy tylko w każdym przypadku przed wyłażeniem z łóżka, bieganiem
                  boso, rozkopywaniem się z poscieli.
    • anet22 Re: NPR-jaki termometr? 23.08.03, 19:51
      A ja przez dwa lata mierzyłam temperaturę termometrem elektronicznym, takim za
      około 40 zł, z apteki. I wyniki miałam zawsze baaardzo miarodajne. Słyszałam o
      tym, że takie termometry są niedokładne, ale sprawdziłam to mierząc temperaturę
      kilka razy pod rząd - zawsze wychodziła taka sama, oraz mierząc dodatkowo
      termometrem rtęciowym - również taka sama temperatura.
      Teraz nie mierzę, bo po kilkumiesięcznych próbach udało mi się zajść w ciążę -
      jestem już w 8 miesiącu. Zastanawiam się jednak jak mierzyć tą temperaturę po
      porodzie, jak to się wszystko sprawdza, skoro nie ma miesiączki? Pewnie macie
      doświadczenie dziewczyny, więc pomóżcie, bo nie chciałabym zajść w ciążę np. w
      3 miesiącu po porodzie...
      Pozdrawiam
      Anet
      • praktycznyprzewodnik Re: NPR-jaki termometr? 31.08.03, 10:09
        W ciązy - logika podpowiada, ze mierzenie temperaturki nie ma sensu, ale
        dydaktyka nauczania NPR twierdzi inaczej. Łatwo traci sie cenny z
        samozaparciem wyrobiony nawyk. Dlatego mierzyłabym - "dla idei".

        Po porodzie bezwzględna niepłodność trwa tylko 21 dni - niezaleznie czy karmi
        sie piersią, czy nie.
        Sześć tygodni po porodzie to okres bezwzglednej abstynencji. W tym czasie
        nalezy zmobilizowac się do: skserowania zeszyciku, odnalezienia termometru i
        broszurek zakupionych w poradni zdrowego stylu zycia.
        Co robimy dalej ?
        1.Przynajmniej dwa tygodnie (moga to byc juz te tygodnie w ramach
        sześciotygodniowej abstynencji poporodowej) obserwujemy wydzieline pochwową
        (bez współzycia), aby ustalic stan, który nazywa się Podstawowy Model
        Niepłodności (PMN).
        Mozliwe sa dwie sytuacje: zawsze sucho (chodzi o odczucie na wargach sromowych,
        wewnątrz pochwy zawsze jest wilgotno !) lub zawsze jakas wydzielina. Tę
        wydzielinę należy "pokochać", to znaczy znac ją jak siebie samą pod wzgledem
        ilości i jakości. Codziennie wieczorem zapisujemy wrazenia z całego dnia
        uzywając słów z broszurki lub własnych okresleń (ale tylko wtedy gdy pojawilo
        sie jakas cecha,której w broszurce nie przewidziano).
        W okresie poporodowym płodnośc powróci wcześnie (28 dzień po porodzie już może
        być jajeczkowanie !) lub po kilku latach, tego nie da się przewidzieć.

        Oczywiscie łatwiej zauważyc zmiane w modelu "sucho" niż "zawsze ta moja
        wydzielina, którą mam".

        Co jest objawem powracającej płodności ?
        ZMIANA. Zmiana w wydzielinie pochwowej, wliczając w to plamienia i krwawienia
        (krwawienia i plamienia w okresie karmienia piersią nie sa zazwyczaj
        miesiaczkami i nalezy je traktowac jako dni wzmozonej płodnosci).
        Kazda zmiana JAKOSCIOWA i (lub) ILOŚCIOWA mojego PMN skłania do podjecia
        postanowienia o abstynencji na czas wystepowania zmiany i jeszcze 4 dni po ich
        ustapieniu, powrocie do "tego co zawsze" (czyli współzycie na czwarty dzień
        wieczorem po USTAPIENIU zmiany).

        Współzycie w okresie karmienia piersią w okresie, gdy czekamy na powrót
        płodności powinno mieć ponadto miejsce nie częsciej niz co drugi dzień i
        wieczorem.
        Dlaczego ?
        Chodzi o to, by pozostałe po współzyciu nasienie nie zakłócało obserwacji
        wydzieliny pochwowej. Można przeoczyc zmianę w PMN.
        Współzycie wieczorem - nie tyle chodzi o wieczór, co o to, by sobie troche po
        obudzeniu (kilka godzin) pochodzić, postać. Wtedy nowa jakościowo i(lub)
        ilosciowo wydzielina ma szanse pojawic sie dośc szybko w przedsionku pochwy. I
        to jest zauważalne. Jesli wspólzycie odbyłoby sie rano bez wstawania z łózka,
        moglibysmy nie zauwazyc zmian jakie zaszły w nocy.

        W praktyce - w okresie tzw. ekologicznego, pełnego karmienia piersią powrót
        podności jest bardzo mało prawdopodobny przez pierwsze 6 miesięcy. Ale to nie
        zwalnia od obserwacji wydzieliny i prowadzenia szczegółowych notatek.

        O ekologicznym karmieniu jest duzo na eDziecko.

        W okresie odstawiania od piersi płodnośc może, ale nie musi, powrócic galopem.
        Wtedy należy zachowac wielką czujność, bo dni ze zmieniającą sie wydzieliną
        bedą przeplatały się z dniami niepłodności i abstynencji jak w kalejdoskopie.
        Taki stan trwa to zaazwyczaj do powrotu jajeczkowania i miesiączki.
        Mozliwy jest wariant najpierw jajeczkowanie potem miesiaczka, albo odwrotnie -
        nie ma reguły.
        Cykle po porodzie są czesto nietypowe (co nie znaczy ze sa nieprawidłowe) z
        przedłuzona pierwsza fazą, a drugą skróconą. To trwa około pół roku, az staną
        się typowe.Gdy mamy już sześć typowych cykli po porodzie mozna wracać do zasad
        wyznaczania płodności jak w cyklach typowych.

        Osoba, która nie znała przynajmniej w jakims ograniczonym stopniu metod NPR
        (głównie metody obserwacji sluzu czyli Billingsa) moze mieć problemy w
        stosowaniu metod NPR po porodzie.

        Co z temperaturą ? Ależ mierzyc! Od szóstego tygodnia mierzyc. Mozna karmic
        leząc i mierzyc w ustach!
        Po co ? Po to zeby miec pewność, ze zmiana PMN i jej zanik to było - lub nie
        było -jajeczkowanie. Jęsli temperatura skoczyła i utrzymała sie na podwyższonym
        poziomie cztery doby - było zapewne jajeczkowanie, a więc wróciła płodność.

        Obserwacja zmian szyjki macicy jest bardzo pomocna po porodzie. Szyjka jest
        leniuchem i nie reaguje tak nerwowo jak wydzieliny z pochwy na wzrost
        estrogenów. Jeśli wiem, na co stac moją szyjkę, wiem, ze sluz o cechach
        płodności, który sie pojawił, to była fałszywka, ze jestem dalej PRZED
        jajeczkowaniem i może ono się zdarzyć lada dzień.

        Co robi szyjka w okresie domniemanie płodnym ? Unosi sie do góry, miekknie i
        nieco otwiera. Można to zbadać samemu czysto umytą ręką najlepiej przy
        podmywaniu sie, (jedna noga nieco uniesiona na brzeg wanny oparta lub krzesełko)
        Badanie szyjki nalezy przeprowadzac zawsze w tej samej pozycji ciała, tym
        samym gestem dłoni.
        Czy systematycznie ?
        To zalezy: W okresie nasilenia symptomów nadchodzącej płodności - raz dziennie.
        Jesli nic sie nie zmienia - wybiórczo, by nie zapomniec co i jak.

        Osoba, która nigdy nie miała do czynienia przed ciażą z NPR nie ma wyjścia jak
        zachowac zimna krew az do pierwszego krwawienia i dalej przstapić do nauki na
        normalnych zasadach, z dobrym podrecznikiem lub praktycznym przewodnikiem.
        • moon.light Re: ....a może bez?? 31.08.03, 12:09
          a ja odkąd urodziłam dziecko (4 lata temu) zrezygnowałam z mierzenia
          temperatury (głownie z powodu długiego karmienia piersią i wiecznym
          niewyspaniem oraz budzeniem się dziecka na dźwięk termometru....) i bazuje na
          objawach płodności i niepłodności na podstawie obserwacji śluzu szyjkowego i
          położenia szyjki
          ale...
          w te wakacje dużo podróżując żałowałam niemierzenia temperatury...cykl
          wydłuzył mi sie potwornie, do tego jeszcze od czasu do czasu sączyłam lampkę
          wina...i pogubiłam się, ale głównie dlatego,ze był to cykl bezowulacyjny....
          i powracam do przyjazni z termometrem elektrycznym (miarodajne wyniki!!!)

          pytanie do pań długo stosujacych NPR - czy picie alkoholu wpływa na Wasz cykl,
          bo moje ciało jest bardzo wrażliwe na wszelki stres, późne kładzenie się...
          jak Wasz organizm na to reaguje?
          • grrrrw Re: ....a może bez?? 31.08.03, 18:55
            Pije rzadko, ale wydaje mi sie, ze można to jakoś rozwiązac po prostu uważac
            w "dni strategiczne" a starac sie przenosic imprezki na dni po owulacji. W
            czasie karmienia sa rozmaite niespodzianki,bo cykl sie lubi wydłuzac, ale
            ostatecznie tacy wariaci jak ja z kupą dzieciaków tak czesto sie nie zdarzają!!
            Na mnie fatalnie wpływało niewyspanie, póxne chodzenie spac. Musiałam sobie
            kategorycznie nakazywac wieksza dyscypline w tym zakresie, nie czytac całe
            noce... przynajmniej gdy czekałam na skok.
            • moon.light Re: ....a może bez?? 01.09.03, 13:00
              grrrrw napisała:

              > Pije rzadko, ale wydaje mi sie, ze można to jakoś rozwiązac po prostu uważac
              > w "dni strategiczne" a starac sie przenosic imprezki na dni po owulacji. W
              > czasie karmienia sa rozmaite niespodzianki,bo cykl sie lubi wydłuzac, ale
              > ostatecznie tacy wariaci jak ja z kupą dzieciaków tak czesto sie nie
              zdarzają!!
              > Na mnie fatalnie wpływało niewyspanie, póxne chodzenie spac. Musiałam sobie
              > kategorycznie nakazywac wieksza dyscypline w tym zakresie, nie czytac całe
              > noce... przynajmniej gdy czekałam na skok.

              dziękuje za odpowiedź
              ja niestety nie mogę wyeliminować niespania, bo pracuję w domu, kiedy pociecha
              śpi
              ale zupełnie nie pomyślałam,ze po owulacji moge spokojnie wypić lampkę wina
              bez konsekwencji dla cyklu, który i tak ze swej natury jest dość dokuczliwy
              ok.30 dnia cyklu owulacja, a II faza cyklu to zaledwie 10 dni sad(
              pozdrawiam serdecznie użytkowniczki NPR
              • grrrrw Re: ....a może bez?? 03.09.03, 14:18
                Oczywiście, masz czas na imprezki od czwartej doby po jajeczkowaniu az do
                przynajmniej piątego dnia nastepnego cyklu jesli nawet nie dłużej (przy pewnym
                doswiadczeniu mozna imprezowac nawet aż do "kreski" a nawet az do momentu "gdy
                cos zaczyna sie dziać ze sluzem").
        • saabena Re: NPR-jaki termometr?do praktycznegoprzewodnika 02.09.03, 10:18
          Praktycznyprzewodniku, prosze o pomoc.
          Przed ciążą stosowałam NPR ze względów zdrowotnych i chciałabym do niej wrócić.
          Ale mam problem. Karmię moją córeczkę ekologicznie również w nocy, co wiąże się
          z licznymi i nieregularnymi pobudkami. Od 11 miesięcy nie udało mi się przespać
          jedym cięgiem wymaganych przez NPR 3 godzin. raz jest to godzina, czasem
          ółtorej, czasem 2, a czasem pół godziny. Leczymy się z mężem z uparcie
          nawracającej infekcji grzybiczej, więc cały czas stosuję różne leki dopochwowe,
          o obserwacji śluzu nie ma mowy. Na obserwacje szyjki nie dam sie namówić, ze
          względów podobnych jakie powodują mój wstręt do spiralki. Stosowaliśmy metodę
          termiczną ścisłą i do niej chcę wrócić, nie planuje wiecej dzieci.
          Co mogę zrobić? Pytałam już mailowo konstruktora "Śpioszka", myślę że mógłby
          byc mi pomocny, ale niestty, jest tylko 10 prototypów i w dającej się
          przewidzieć przyszłości nie ma możliwości komercyjnego zakupu tego sprzętu.
          Help.
          • praktycznyprzewodnik Re: NPR-jaki termometr?do praktycznegoprzewodnika 02.09.03, 11:18
            Mam , jak wspomniałam, piatke dzieci w wieku 23 -12 lat i wszystkie karmiłam
            piersią. Pracowałam także zawsze (z wyjątkiem krótkich okresów po porodzie)na
            czarno w czasie urlopu wychowawczego na tysiące sposobów (byly to lata
            osiemdziesiate). Jako doswiadczona matka odpowiadam CI z pełna
            odpowiedzialnością: jedenastomiesieczne dziecko MUSI spac cała noc. Nie
            posiwięcaj sie glupio dla niego, bo zwariujesz Ty, mąz, dziecko i wszyscy
            krewni i znajomi królika! Nakarm wieczorem jakimś bardziej kalorycznym daniem
            (nie wiem co aktualnie jest modne, ale za moich czasów polecano kaszkę
            krakowską lub Bebiko z grysikiem gryczanym), daj na pocieche cyca na 10 minut,
            a potem dziecko idzie do łóżka, a Ty zabierasz sie za własne zycie. Mozna
            wyslac mu na pocieche na jakies pół godziny tatusia, a jak go nie ma, to trudno
            sa jeszcze misie i ksiązeczki. I nie daj sie wciagnąc w zadne sztuczki ! Ty
            musisz spac całą noc i dziecko również !
            Co do infekcji - coż nie jestem lekarzem, nawracające infekcje musza miec jakąs
            przyczyne, której musisz szukac jak zawodowy dedektyw w swoim otoczeniu,
            nawykach higienicznych i obyczajach intymnych. Same leki nie pomogą.
            Rzeczywiscie obserwacja szyjki i sluzu w takim przypadku nastrecza trudnosci,
            ale to zalezy od stosowanej terapii. jesli sa to leki dopochwowe zakladane na
            noc, mozna badac szyjke przed zalozeniem leków. A w ciagu dnia spokojnie sluz
            obserwowac. Mówią, ze sie da, ale trudno mi reczyc, ze i w waszym przypadku nie
            bedziesz miała trudnosci.
            Nie trzeba wariowac z szyjką, bo takie badanie tez wnosi nieznaczne ryzyko
            wnoszenia infekcji grzybiczych. Badanie szyjki jest polecane tylko wtedy, gdy
            sa kłopoty z interpretacja sluzu lub inne kłopoty w cyklu (długie i
            powikłane). Skoro nie chcesz badac szyjki, to Twój wybór. Acha, sprawdz
            termometr, czy nie jest to model ze szparką miedzy częscia szklana, a
            plastikową. Taki model wydaje mi sie niehigieniczny).Termometru, jesli mierzy
            sie wpochwie wlasciwie nie potrzeba odkażac, ale na Twoim miejscu bym to
            robiła (wacikiem i spirytusem).
            Metoda termiczna scisla jest bardzo skuteczna pod warunkiem wlasciwego
            stosowania - jest kilka "podejsc do niej", ale wymagane jest około 3-6
            miesieczne przygotowanie bez współzycia, celem znalezienia poziomu tzw. "linii
            granicznej" - nie jest to "linia pokrywająca" ! Zwracam Ci uwage, ze metoda
            termiczna jest restrykcyjna - bedzie mało dni na współzycie i rezim pomiarów
            jest scislejszy (każde zakłocenie trzeba bardzo wnikliwie rozpatrywac, bo nie
            pomaga nam w diagnozie sluz!). Ale oczywiście to Wasz wybór !
            Metode termiczna scisła i rozszerzona masz wmontowaną w Bioself - termometr z
            pamiecią na baterie(nowy model jest bardzo wygodny, ma swiatełka i pamiec),
            koszt ok.400 zł. Jest bardzo skuteczny ale jesli cykle sa nieregularne lub skok
            temperatury leniwy, bedzie diagnozował niepotrzebnie wiecej dni płodnych niz
            sama wyznaczysz obserwujac i temperature i sluz. Natomiast rzeczywiscie zwalnia
            od myslenia i głowkowania.
            Modna jest ostatnio PERSONA - widziałam to w Wolgascie w aptece, wydało mi sie
            to urzadzenie delikatne, zbyt delikatne na moje zycie. Wymaga pilnowania
            baterii i kupowania na bieżąco pasków. Z początku jest ich potrzeba około 3o w
            miesiacu, potem około 1o. Urządzenie to jest bardzo wysoko skuteczne dla
            współzycia w okresie niepłodnosci poowulacyjnej, natomiast co do niepłodności
            wzgledenj - osobiście bardziej wierze w samodzielna obserwacje sluzu niz
            kalkulacje której dokonuje ten aparat i zalecałabym równoleglą oserwacje sluzu.
            Co do kłopotliwosci użycia: dla mnie bez róznicy czy mierzyc rano temperature,
            czy badac LH w strumieniu porannego moczu. I jedno i drgie wymaga sporej
            dyscypliny, przynajmniej na poczatku.
            Powodzenia ! GW

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka