jsolt
02.10.09, 17:41
Słuchajcie, nie wiem czy też tak macie, ale odkąd lato zdecydowanie zmieniło
się w jesień, czyli jakoś od kilkunastu dni, to ja chodzę kompletnie nieprzytomna.
Kładę się spać przed północą, budzik o 7.00 (czyli ponad 7 godz. snu - jak na
mnie to sporo), a i tak przed południem już padam na twarz, pomimo 2-3 kaw;
zwykle wytrzymuję gdzieś do 15.00 i idę spać jak dziecko na 2 godziny (pracuję
w domu, więc mogę sobie pozwolić, podejrzewam że w firmie spałabym na biurku);
skutki - dzień rozwalony, sprawy niezałatwione itp itd. A i tak ok. 23.00
ziewam jak hipopotam.
W okresie wiosenno-letnim jestem dosłownie niezniszczalna, mam mnóstwo
energii, szkoda mi czasu na spanie - a teraz normalnie wymiękam.
Nie wiem, może jakieś witaminy brać, albo starość mnie dopada po prostu??