Dodaj do ulubionych

zawsze pierwsza..

04.10.09, 14:27
Tak sobie mysle teraz, poniewaz porzadkuje liste gg oraz liste
ludzi ktorych mam zapisanych w komorce, iz sa "znajomi" z ktorymi
praktycznie to ja ciagle daze do tego aby podtrzymywac kontakt.Mam
takie kolezanki ktore mowia"zgadamy sie wkrotce na kawe" i za
cholere nie mozemy sie zgadac.Ja rozumiem ze kazdy ma swoje sprawy,
ale przyjazn przeciez trzeba pielegnowac, jesli chce sie ja w ogole
utrzymac w swiezosci,wiec jest tak ze to ja zazwyczaj pierwsza sie
odzywam do danej osoby, ale ze ona nie moze to znowu mowi ze za
jakis czas sie odezwie..i sie nie odzywa i tak w kolko. Od dzis
postanowilam, iz zaprzestaje!!!!mam tego dosyc. Dlaczego to ja
zawsze mam sie starac i zawsze pierwsza wysylac smsa czy dzwonic? I
WRECZ PROSIC SIE O KONTAKT..to jakies dziwne..wyglada to tak ze na
sile chce sie z kims spotkac, a przeciez tej drugiej osobie tez
powinno zalezec.Jesli ktos chce sie spotkac, to sie spotka chocby
nie wiem co mialo mu w tym przeszkodzic. Tez tak macie???? jednka
kolezanka..miala sie odezwac i juz pol roku milczy, wysylalam smsy
ale nic, no to passssssssssssss. koniec tych toksycznych
znajomosci.wole miec 2 a sprawdzone znajome niz takie pseudo..
Obserwuj wątek
    • sumire Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 14:33
      no nie jest to odkrycie na miarę Ameryki, że lepiej mieć dwójkę dobrych przyjaciół niż pół miasta bylejakich znajomych...
      • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 14:38
        hah WIEM ze zadne odkrycie;) ale dzisiaj tak mozdze sobie :P w
        przyplywie chwili i mam dosyc zabiegania o spotkania. Ja tez mam co
        robic, silownia, praca, uczelnia itp , tylko myslalam.... no
        wlasnie, myslalam ze trzeba dbac o przyjazn wiec sie odzywalam
        pierwsza,ale widze ze nie bylo po co, wiec teraz bede sobie milczec.
        • ksiezniczkamalgorzata Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 14:50
          Sytuacja tj. u mnie, też postanowiłam w końcu milczeć i do tej pory nikt się nie odezwał, a minęły 3 lata :D i chyba ;) już nikt się nie odezwie.
          • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 14:55
            hmm;) no to trudno, chyba sie nie zaplaczemy na smierc, ale to
            swiadczy tylko o tych osobach, ze byly pseudo-znajomymi. Po co
            udawac?? nie masz ochoty sie spotkac, to powiedz, a nie ja pisze te
            smsy, marnuje kase na takieego typka, tylko po to aby ten ktos mi
            powiedzial, ze odezwie sie do mnie za jakis czas a sie nie
            odzywa..mam juz tego po dziurki w nosie!
            • stinefraexeter Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:28
              Nie rozumiem, czemu uważasz, że takie zachowanie źle świadczy o twoich
              znajomych. Najwyraźniej ludzie (przynajmniej niektórzy) nie za bardzo za tobą
              przepadają. Mają ci to powiedzieć wprost? To by dopiero było niegrzeczne.
              Wysyłają zatem dosyć jednoznaczne sygnały. Nie zależy im na częstych kontaktach
              z tobą.
              Jeżeli sporo masz takich znajomych, to może warto zastanowić się, czemu tak się
              dzieje.
              • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:35
                hmm..jakos nie uwazam zeby to bylo spowodowane tym ze mnie nie
                lubia. Oczywiscie, tez tak moze byc, nie wszystkim musze sie
                podobac;) chodzi generalnie o to, ze to zawsze ja musze inicjowac te
                nasze kontakty, nawet z osobami z ktorymi sie widuje czesto.
                • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:37
                  jasne..moze tez tak byc ze przyjazn sie wypalila, ale po co w takim
                  razie mi ktos mowi "zgadamy sie wkrotce" tzn mowi tak
                  grzecznosciowo?? ja to odbieram ze wkrotce tzn wkrotce no to sie
                  odzywam
                  • stinefraexeter Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 16:14
                    To jest odpowiedź jak najbardziej grzecznościowa, a to czy szczera można
                    powiedzieć dopiero wtedy, kiedy dana osoba rzeczywiście się z tobą "zgaduje"
                    (bądź nie). Same słowa niewiele znaczą, niestety.

                    Tak sobie myślę, że jeśli zdarza ci się to często, to albo jest tak jak pisałam
                    wcześniej: nie jesteś aż tak ciekawym towarzystwem, by o ciebie zabiegać (może
                    nie oznacza to od razu, że ciebie nie lubią, lecz może nie aż na tyle, by samemu
                    wychodzić z inicjatywą), albo przyciągasz być może do siebie takie ciapowate
                    jednostki, które same nigdy nie wyjdą z inicjatywą (boją się, nie chce im się) i
                    oczekują, że ty za nich wszystko zorganizujesz.

                    No bo sama powiedz. Jeśli to pojedyncze jednostki, to nie ma co się przejmować.
                    Każdy z nas ma w swoim gronie takie przypadki. Ale jeśli zdarza ci się to non stop?
                    Jeżeli przestaniesz sie do nich odzywać, to być może już się nigdy więcej nie
                    spotkacie, przynajmniej z częścią tych osób. Ja i tak bym sobie na twoim miejscu
                    darowała, ale ja się zbyt często unoszę dumą w takich sytuacjach ;)
          • jan_hus_na_stosie Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 14:55
            Odezwą się, jak się rozwiodą lub ich wieloletni związek szlag trafi to się
            odezwą. Zawsze się odzywają. Wówczas nagle sobie przypominają o dawnych
            znajomych, żenada...
            • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 14:58
              cos w tym jest... i tu nie chodzi o to ze ja tam jakas samotna
              jestem czy cos i ze potrzebuje kontaktu, bo jestem jakims alienem;)
              poprostu zwyczajnie- przyjazn trzeba pielegnowac
    • kasiaaa_beauty Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:32
      no ja tez tak mam. mialam kiedys super kumpele ktora nagle przestala sie odzywac. nie podala powodu, chociaz jestem pewna ze zadnego waznego nie bylo. doszlo do tego ze osoba z ktora kiedys rozmawialam codziennie odwraca glowe w druga strone jak mnie widzi na ulicy.

      drugi przykład: moja najlepsza przyjaciółka odkad sie zakochala jest wiecznie "zajęta". tak juz ze 2 lata :/ ostatni raz widzialam sie z nia w czerwcu. pisalam ostatnio to miala miec wolny termin za 2 tygodnie lecz widze ze znowu biedaczka zajeta. wiecie co? stwierdzilam ze wale taką przyjaźń.co to za przyjaciolka raz na 3 miesiace i to jeszcze tylko wtedy kiedy jej pasuje? i tym sposobem zostalam sama:/ przykro mi ale widocznie teraz mamy takie czasy...
    • lacido Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:38
      wiesz, żadną siłą nie dałabym rady utrzymywać kontaktów ze wszystkimi znajomymi
      których mam w telefonie ;/ czy to znaczy że mam ich wykasować?
      • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:40
        ;) z tym telefonem to tak napisalam, bo musialam niektorych
        pokasowac skoro nie mam kontaktu nic a nic i wiem ze nie bede miala.
        • lacido Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:41
          mnie rozbraja jak ktoś (zazwyczaj facet-w sensie nie kolega tylko jakiś eks)
          dzwoni bądź pisze po długim okresie nieodzywania i wielce zaskoczony że
          skasowałam numer
          • julcia_bleble Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:48
            a to mnie tez rozwala swoja droga:) nagle tak sobie przypomnial.Ja
            tak mam np. rowniez ze znajomymi, kolezankami. Nie lubie jak ktos
            sie nie odzywa przez dluzszy czas. Nawet jesli nie mamy czasu na
            kawe czy cos to zawsze mozna przeciez zadzwonic, chyba nie
            zbankrutuje.Tylko trzeba miec jeszcze checi, a z tym to juz gorzej.
            Nie rozumiem, albo ktos sie przyjazni i o nia dba, albo niech spada.
            Nie oczekuje ze bedziemy sie co tydzien widziec, ale od czasu do
            czasu przydaloby sie spotkac.Dlatego ten post, bo zazwyczaj tak jest
            ze to ja sie pierwsza odzywam do kogos, a juz mnie to powoli
            wkurza.Nie mam pojecia dlaczego inni sie nie odzywaja, moze
            stwierdzaja tak samo jak ja..
            • lacido Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 15:54
              ja mam masę tel których nie używam ale mogą mi się kiedyś przydać :)
            • pochmurniak Re: zawsze pierwsza.. 04.10.09, 16:12
              Może Twoi znajomi mają inne oczekiwania co do tej znajomości niż Ty?

              Ja mam wyraźnie inny charakter i np. czułbym się zmęczony takim
              dodzwanianiem się do mnie i Cię spławiał.:) Może masz tendencję do
              wywnętrzania się albo gadania o rzeczach, które ich nie interesują?

              Podsumowując, zastanów się które z osób są faktycznie prawdziwymi
              przyjaciółmi wartymi pielęgnowania znajomości a potem jakie mają
              potrzeby co do częstości kontaktu. Pewnym ludziom wystarczy kawa czy
              piwo raz na pół roku i czasem jakiś mail czy ploteczka, a zaczynają
              szukać kontaktu gdy mają problemy i chcą się wyżalić... cóż zrobić,
              tacy są.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka