julcia_bleble
04.10.09, 14:27
Tak sobie mysle teraz, poniewaz porzadkuje liste gg oraz liste
ludzi ktorych mam zapisanych w komorce, iz sa "znajomi" z ktorymi
praktycznie to ja ciagle daze do tego aby podtrzymywac kontakt.Mam
takie kolezanki ktore mowia"zgadamy sie wkrotce na kawe" i za
cholere nie mozemy sie zgadac.Ja rozumiem ze kazdy ma swoje sprawy,
ale przyjazn przeciez trzeba pielegnowac, jesli chce sie ja w ogole
utrzymac w swiezosci,wiec jest tak ze to ja zazwyczaj pierwsza sie
odzywam do danej osoby, ale ze ona nie moze to znowu mowi ze za
jakis czas sie odezwie..i sie nie odzywa i tak w kolko. Od dzis
postanowilam, iz zaprzestaje!!!!mam tego dosyc. Dlaczego to ja
zawsze mam sie starac i zawsze pierwsza wysylac smsa czy dzwonic? I
WRECZ PROSIC SIE O KONTAKT..to jakies dziwne..wyglada to tak ze na
sile chce sie z kims spotkac, a przeciez tej drugiej osobie tez
powinno zalezec.Jesli ktos chce sie spotkac, to sie spotka chocby
nie wiem co mialo mu w tym przeszkodzic. Tez tak macie???? jednka
kolezanka..miala sie odezwac i juz pol roku milczy, wysylalam smsy
ale nic, no to passssssssssssss. koniec tych toksycznych
znajomosci.wole miec 2 a sprawdzone znajome niz takie pseudo..