Dodaj do ulubionych

Nie mam orgazmu -jestem oziebla:(

07.10.09, 12:52
Tak smuci mnie to bo czuje sie nie dosc ze gorsza, nie w pelni kobieta to
jeszcze smutno mi ze omijaja mnie takie emocje.
Staly facet, on za kazdym razem ma a ja nie dosc ze malo sie podniecam, szybko
robie sie sucha i potem to juz tylko zel zeby tak nie bolalo. On probuje mnie
podniecic - a mnie to juz zaczyna draznic, nie lubie jak mi palcami penetruje
w srodu - czuje dyskomfort.
Bylam u ginekologa - fizycznie jestem zdrowa, normalna budowa kobieca.
Odwiedzilam seksuologa - wypytywal sie o moje fantazje seksualne - przez pol
godziny otwarcie rozmawialam jak by nie patrzec z obcym facetem co lubie robic
w lozku - prof. stwierdzil ze z glowa pod tym wzgledem tez jestem okazem
zdrowia. Lubie pikantne zarty ale w dobrym smaku, mam wibrator, lubie czasami
filmy dla doroslych i nic.
Jak sie nigdy nie probowalo to nie wiadomo jak to smakuje to nawet mozna z tym
zyc - ale nie zyje sama moj brak orgazmu - rodzaj ozieblosci - bardzo
deprymuje mojego faceta, twierdzi ze wiekszosc kobiet z ktorymi byl (jest po
czterdziestce) mialy orgazm, staram sie mu wyjasnic, ze to nie jesgo wina, ale
jego meskie ego i tak na tym ucierpialo.
Chce dodac ze swego czasu sie onanizowalam jak bylam mlodsza ( teraz mam ponad
30 ) konczace sie spieciem - tak nazywam to cos, ale teraz nawet onanizowanie
wydaje mi sie nudne i czuje podniecenie jedynie w sytuacjach stresowych.
Wiec moje zycie luzkowe wyglada nastepujaca, mimo ze moj partner jest
zniechecony, aranzuje wspolzycie, ze niby inicjatywa odemnie wychodzi, troche
gram w czasie seksu, staram sie byc aktywna, robie dobra twarz do zlej gry i
tak 3-4 razy w tygodniu - bo zalezy mi na nim, na zwiazku:(
Dosc otwarcie pisze, ale mam nadzieje ze spotkam tu kobiety o podobnych
problemach.
Obserwuj wątek
    • dzikoozka Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:12
      Może twoj facet Cie nie podnieca? Nie ma chemii między wami?
      Skoro seksuolog Ci nie pomógl, co moze zdziałać forum?
      • mahadeva Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:19
        wiesz, ja mialam do czynienia z marnymi lekarzami - moze ten byl
        amarny
        tak samo jest z psycholgami, terapeutami - z wlasnego doswiadczenia
        wiem, ze czasem forum lepsze
        czasem jakis forumowicz moze byc madrzejszy od lekarza, choc np.
        jest z zawodu prawnikiem..
      • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:25
        Stawiam sobie rady i przezycia ludzi takich jak ja wyzej niz porady seksuologa,
        bylam, pogadalma, zaplacilam 250 zl za wizyte i wiem ze z glowa mam wszystko ok,
        moze mam niskie libido jajk zasegurowal ginekolog - a na to lekarstwa juz nie ma.
        A moj facet jest dosc atrakcyjny i moze sie podobac, ma interesujaca
        powierzchownosc - nietuzinkowa, wiec nie uwazam ze to przez niego, zreszta nie
        chce wpasc w pulapke zwalania na innych moich wlasnych ulomnosci.
        Takze jesli jakies panie maja lub mialy podobny problem prosze o kontakt.
    • mahadeva Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:18
      Czyli w czasie onanizowania się tez nie mialas orgazmu i przy
      przygodach z wibratorem? Słuchaj ja się duzo onanizuje, ostatnio z
      wibratorem i tu nie ma szansy orgazmu nei dostac, ale przez to
      trudniej facetem – ale to glownie dlatego, ze nasza relacja jest
      trudna, on ma uprzedzenia w seksie, odmawia mi go tez, chce się
      kochac raz na 2 mce – czeka mnie tu jeszcze duzo pracy. W każdym
      razie: czy zawsze bylas/jestes sucha – nie podniecasz się na dlugo?
      Czy może nie czujesz się dobrze z tym factem? Bo z roznymi fcetami
      jest roznie. Ja lubie seks, ale z moim nie jest łatwo – ale i tak
      chce z nim być – ni Ema ideałów, inne rzeczy tez sa wazne.
      Mysle, ze pomoc może praca nad soba, wiecej świntuszenia, wiecej
      pornalo, wiecej onanizmu i koniecznie powiedz o tym facetowi. Oni
      się zwykle ograniczeni i mysla schematami – a przeciez każdy jest
      inny. Wiec najważniejsze jest, żeby on to wiedział i żebyście razem
      skupili się na rozwoju seksualnym. Może jakies warsztaty, jakies
      ksiazki? Po prostu pewnie ta sfera nie była dla Ciebie z jakichs
      powodow wazna kiedys. Nic w tym zlego. Ale jeśli teraz chcesz sobie
      poprawic – musisz się tym zajac.
      • alpepe Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:23
        a to rzeczone spięcie, to niby co, jak nie orgazm?
        • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:28
          spiecie-szczytowanie a potem opada rozluznienie, taki mini orgazm i to tylko w
          czasie zaspokajania samej siebie,
          • mahadeva Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:36
            a mzoe to nie jest mini orgazm tylko orgazm?
            a z facetem nei mozesz bo sie stresujesz - marny kochanek - jakich
            wiekszosc
          • alpepe Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:43
            spięcie-szczytowanie, to nic innego jak orgazm. Spodziewałaś się, że stracisz
            przytomność od orgazmu, czy jak?
            • twojabogini Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:00
              alpepe napisała:

              > spięcie-szczytowanie, to nic innego jak orgazm. Spodziewałaś się,
              że stracisz
              > przytomność od orgazmu, czy jak?

              Oj nie do końca. Sa różne stopnie orgazmu. Najpiękniejszy i
              poruszający jest ten w którym rozkosz nadpływa falami, są
              systematyczne skurcze pochwy i macicy (brzuch jakby falował), jest
              takie ogólne uczucie szczęscia. Taki orgazm przychodzi jakby sam, a
              nie w wyniku intensyfikacji bodźców.

              To zupełnie coś innego niz spięcie. Nieuwazni nieumiejetni
              kochankowie oferują kobietom spięcia, usilnie dążąc do wywołania w
              kobiecie orgazmu, a nie do sprawienia jej rozkoszy.
      • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:32
        Swego czasu bardzo probowalismy, wino, nastroj, muzyka, sexshopy, afrodyzjaki,
        dzien w dzien po godzinie i nic, jestem na etapie - trudno taka juz jestem . A
        z innymi sadzilam ze jak znajde tego jedynego ukochanego to i beda orgazmy,
        przedtem bylo bardziej od strony zabawy i fascynacji nowym partnerem po krotkim
        czasie wkradala sie nuda i kolejny - chociaz nie mialam ich wielu jak wynika z
        tego co napisalam.
    • meetek Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:25
      Nie miałaś nigdy orgazmu, nawet we śnie?
      • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:33
        jak mozna o czym snic czego sie nigdy w zyciu nie mialo, romantyczne sny to
        jedno, a ociekajace erotyzmem to inna bajka
        • meetek Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 13:53
          Dziewczyna opowiadała mi kiedyś, że śnił się jej anioł, który dotykał ją skrzydłem. Wcale nie w miejscach intymnych.
          Obudziła się, bo miała przyjemne skurcze pochwy, macicy i błogostan na całego.
          To był jedyny orgazm w jej życiu.
          Jak była z mężem u seksuologa, to dowiedziała się, że nie jest beznadziejnym przypadkiem.
          Ginekolog poza standardowym badaniem powinien zlecić poziom hormonów, w tym testosteronu.
          • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:57
            Mi seksuolog powiedzial ze jest dla mnie nadzieja, bo sa przypadki kobiet, ktore
            nagle zaczely miec orgazmy bardziej w dojrzalym wieku, znam przypadek kobiety
            obecnie 65 letniej ktora przez cale malzenstwo miala tylko jeden orgazm ( nie ma
            jak rozmowa z bardzo dojrzala kobieta) pare lat temu sie rozwiedli, ma partenra
            w swoim wieku i mnostwo orgazmow, pytanie czy to zmiana partnera czy moze wiek i
            doswiadczenie to sprawilo. z drugiej strony swiadomosc ze moze w wieku 65 lat
            cos tam przezyje , jest troche depresyjna
            • mahadeva Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:41
              przeciez orgazam mozna miec tez samemu, facet nie jest do tego
              potrzebny
              moze z kobieta sporobuj, nauczy Cie?
          • mahadeva Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:39
            moze to byla zakonnica - aniol jej sie snil, ekstaza swietej
            teresy :)
            mi sie sni seks z facetami, kobietami, a najczesciej z siostra
    • kalam07 Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:28
      1) albo twój facet cie nie kreci
      2) albo jesteś osobą aseksualną (czyli nie czerpiesz z seksu przyjemności) takie
      rzeczy się zdążając
      3) albo przez całe lata utrwaliłaś w sobie syndrom masturbacyjny i seks z kimś
      cię kręcił nie będzie
      4) albo brakuje jakiejś chemii w Twoim organizmie (hormony)
      5) albo to kwestia psychiki (jakaś blokada - złe doświadczenia, strach przed ciążą)

      a jak było z innymi partnerami ?
      • marzannasz Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:35
        z innymi podniecal mnie poczatek, flirt uwodzenie, ale sam akt niegny nie byl
        satysfakcjonujacy jak cala otoczka
        • mahadeva Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:40
          eh niby seks to prosta rzecz - a jednak wiekszosc facetow jest marna
          w lozku - dlatego ze skupiaja sie na sobie i zyja schematami
          moj np. za pierwszym razem mnie opieprzyl, ze nie mam z nim orgazmu
          pochwowego jak inne - czy to moze byc mile???? czy taki seks moze
          byc mily??? mialam w zyciu z 10 facetow i moge powiedziec ze
          wiekszosc jest taka
          • deaarts Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:45
            > eh niby seks to prosta rzecz - a jednak wiekszosc facetow jest marna
            > w lozku - dlatego ze skupiaja sie na sobie i zyja schematami
            > moj np. za pierwszym razem mnie opieprzyl, ze nie mam z nim orgazmu
            > pochwowego jak inne - czy to moze byc mile???? czy taki seks moze
            > byc mily??? mialam w zyciu z 10 facetow i moge powiedziec ze
            > wiekszosc jest taka

            jak wybierasz facetów pod "zawód dyrektor" to się nie dziw
          • 83kimi Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:51
            Czy wiesz, co sprawia Ci przyjemność podczas seksu? Jakie pieszczoty? Lubisz się
            całować? Zastanów się, czy jest coś, co lubisz i poproś partnera, aby właśnie to
            robił. Może na początek ograniczcie stosunki, a skupcie się na innych formach
            dawania przyjemności? Lubisz seks oralny? Wiele kobiet nie osiąga orgazmu
            podczas stosunku, a jedynie podczas seksu oralnego. Może Ty także? Jeśli seks
            oralny nie sprawia Ci przyjemności, bo partner źle to robi, naprowadź go, pokaż
            mi gdzie i jak powinien Cię dotykać. A przede wszystkim przestań obwiniać siebie
            i udawać, to najgorsze, co można zrobić.
        • kalam07 Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:44
          czyli nigdy nic z nikim ... skonsultuj się może z innym seksuologiem, brak
          przyjemności do jedno, ale ta suchość to drugie ...

          sam sex Cie nie podnieca.

          a jak z libido ?

          sam orgazm ... niektóre kobiety mają go od pierwszego stosunku, inne uczą się
          dochodzić latami, nikt nie wie dlaczego, tak bywa.
          • marzannasz Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 13:54
            Biore pigulki antykoncepcyjne, czuje sie na nich wysmienicie, ale jak mowie o
            tym lekarzom to oni twierdza ze suchosc moze byc tym spowodowana, a jak dla mnie
            to sami za bardzo nie wiedza wiec zwalaja na pigulki, nie wiem juz sama po
            prostu nawet jak sie podniece w czasie gry wstepnej z jakiegos powodu
            podniecenie w czasie stosunku mija, staralam sie "smerac " tamtym miejscu zeby
            utrzymac podniecenie, staralam sie myslami koncentrowac na zeczach mnie
            podniecajacych a powoli robi sie z tego szopka
            • 83kimi Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:00
              Za bardzo o tym myślisz. Nie nastawiaj się na orgazmy i inne cuda. Po prostu
              ciesz się z bliskości partnera.
              I warto zmienić lub odstawić na jakiś czas tabletki, ponieważ potrafią bardzo
              negatywnie wpłynąć na libido oraz nawilżenie. Niektóre dziewczyny po tabletkach
              mają ujemne libdo, może też do nich należysz?
            • deaarts Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:00
              po co chodzisz do lekarzy jak wiesz lepiej i jest CI "znakomicie" ładowanie w
              siebie hormonów nigdy nie pozostaje bez echa - pytanie tylko czym wyjdzie.
              • marzannasz Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:07
                gdybym sie poddala to bym nie chodzila do lekarzy, niestety ilu lekarzy tyle
                diagnoz i sposobow leczenia, i nie trzeba byc umierajacym zeby miec wlasne
                doswiadczenia z lekarzami, jedni pomoga a drudzy moga zaszkodzic ( na wrastajacy
                paznokiec chirurg chcial mi paznokiec wycinac, wybieglam blada i wystraszona z
                gabinetu, ale sie nie poddalam i dermatologo poradzila mi jak zapobiegac
                wrastaniu - palec jest caly i nawet jak cos zaczyna sie dziac wiem jak temu
                przeciwdzialac)
            • yoko0202 Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:03
              marzannasz napisała:

              nawet jak sie podniece w czasie gry wstepnej z jakiegos powodu podniecenie w
              czasie stosunku mija, staralam sie "smerac " tamtym miejscu zeby utrzymac
              podniecenie, staralam sie myslami koncentrowac na zeczach mnie podniecajacych a
              powoli robi sie z tego szopka

              dobra, po pierwsze to nie to forum, ale może na razie nas nie wywalą (wejdź na
              '(brak) seks (u) w małżeństwie' i tam może pisz)
              to co opisujesz powyżej, to jest tak naprawdę zupełnie normalne u wielu kobiet i
              dość częste - po prostu wiele kobiet nie osiąga orgazmu podczas faktycznego
              stosunku, żeby nawet je facet piłował przez pół godziny.
              jak się bawisz wibratorem, to jest ci fajnie, tak? i teoretycznie orgazm w taki
              sposób już miałaś, tak? no to zabawcie się razem, najpierw ty dojdziesz z
              wibratorkiem, a potem on.

              • marzannasz Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:16
                jezeli pisze zbyt otwarcie i kogos to urazlio to przepraszam, ale watek sam z
                siebie jest dosc intymny. Staram nie przekroczyc linii dobrego smaku, a wchodzac
                w szczegoly staram sie uzywac bardziej biologicznego nazewnictwa niz frywolnych
                lozkowych wulgaryzmow.
                Tak, tak takich kobiet jak ja jest wiele ale jakos ich nie widze, zadna z
                kolezanek nie zali sie z braku orgazmu, wiec albo faceci mysla ze one maja, a
                one udaja przed nimi albo juz nie wiem co...
                • twojabogini Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:36
                  Orgazm mieć wypada, więc większośc kobiet orgazmy ma. Jako świetne
                  aktorki kobiety w 80 % mają spektakularne orgazmy pochwowe. Krzywdzą
                  tym nie tylko siebie, ale partnerów, jak również te partnerki, które
                  w ramach miłości będą w stanie przyznać się szczerze do tego, że
                  takich odczuc nie mają.
                  No i często zaczyna się wtedy szopka - bo inne miały, więc ta co nie
                  ma to gorsza. Mało tego facet przyzwyczajony przez te inne "mające",
                  tak naprawdę bladego pojęcia nie ma jak sprawić przyjemność
                  kobiecie, nawyki ma po tych co "miały". Co powoduje, że kobieta
                  następnym razem 10 razy się zastanowi zanim powie coś szczerze, albo
                  po prostu zacznie jeszcze bardziej rozwijać sztukę aktorską.
                  • mahadeva Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 15:45
                    dokładnie, mi sie oberwalo przy piewszym seksie od doswiadczonego
                    Misia, ze nie mam orgazmu pochwowego, a ja czulam ze ejst fajnie,
                    ale do orgazmu daleko
                • yoko0202 Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 16:49
                  marzannasz napisała:

                  > jezeli pisze zbyt otwarcie i kogos to urazlio to przepraszam, ale watek sam z
                  siebie jest dosc intymny. Staram nie przekroczyc linii dobrego smaku, a wchodzac
                  w szczegoly staram sie uzywac bardziej biologicznego nazewnictwa niz frywolnych
                  lozkowych wulgaryzmow.

                  absolutnie nie chodziło mi o krytykę, tylko uprzedzenie, że forum jest
                  moderowane, jeżeli o mnie chodzi to możemy o tym gadać i cały tydzień :-))
                  > Tak, tak takich kobiet jak ja jest wiele ale jakos ich nie widze, zadna z
                  kolezanek nie zali sie z braku orgazmu, wiec albo faceci mysla ze one maja, a
                  one udaja przed nimi albo juz nie wiem co...

                  pewnie i powyższe, i dodatkowo głupio im się przyznać i przed sobą i przed innymi.

              • karina_90_ina Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:21
                > stosunku, żeby nawet je facet piłował przez pół godziny.

                dokładnie bo ich faceci je "piłują" bo tak powiedzieli im koledzy i to widzieli
                na filach im szybciej i mocniej tym lepiej:)
                • twojabogini Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:39
                  karina_90_ina napisała:

                  > dokładnie bo ich faceci je "piłują" bo tak powiedzieli im koledzy
                  i to widzieli
                  > na filach im szybciej i mocniej tym lepiej:)

                  To są męskie nawyki masturbacyjne, a że pornosy są dla onanistów, to
                  i na pornosikach kobiety się "piłuje". A że kobiety teraz juz od
                  dziecka wiedzą, że miarą ich wartosci jest orgazm pochwowy, no to go
                  mają. Udawać uczą się z filmików, więc faceci nie widzą żadnej
                  róznicy.
            • kalam07 Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:10
              > Biore pigulki antykoncepcyjne, czuje sie na nich wysmienicie, ale jak mowie o
              > tym lekarzom to oni twierdza ze suchosc moze byc tym spowodowana

              Bo to prawda, czasami wystarczy zmienić pigułki na inne i problem znika !

              > prostu nawet jak sie podniece w czasie gry wstepnej z jakiegos powodu
              > podniecenie w czasie stosunku mija, staralam sie "smerac " tamtym miejscu zeby
              > utrzymac podniecenie, staralam sie myslami koncentrowac na zeczach mnie
              > podniecajacych a powoli robi sie z tego szopka

              Po drugie stres, tak się koncentrujesz na tym, żeby być wilgotną, tyle w tym
              nerwów, że na orgazm nie ma żadnych szans ... Nie ma mowy o orgazmie jeśli
              jesteś skoncentrowana na czymś innym, spięta, nierozluźniona, zestresowana, nie
              odczuwasz przyjemności, nie możesz się swobodnie bawić.

              Po pierwsze trzeba zlikwidować problem suchości (braku lubrykacji jak to się
              fachowo nazywa) i tu lekarz ma racje, może wystarczy zmienić pigułki i problem
              się rozwiąże, czasami tak bywa, że niektóre pigułki nie współgrają z organizmami
              niektórych kobiet.
              Jak rozwiąże się ten problem to potem można będzie bawić się swobodnie sexem i
              rozorgazmić się :).

              I najważniejsze daj sobie spokój teraz z tym bolesnym, na siłę, stresującym
              sexem, przy braku lubrykacji u Ciebie !!!
              Każdy seksuolog powie Ci, że utrwalasz sobie w ten sposób w głowie pewien obraz,
              pewne odczucia, możesz sobie zbudować blokadę na przyszłość. Sex będzie się
              kojarzył z bólem, upokorzeniem, stresem itd. Oszczędź sobie tego :).
              Po pierwsze działaj w kierunku wyleczenia braku lubrykacji.
            • mahadeva Re: Przyczyn może być kilka 07.10.09, 14:52
              moim zdaniem katujesz sie, łykasz te wstreten niezdrowe pigułki,
              zeby miec seks, ktory Ci nie daje zadnej frajdy, nie rozmumiem tego
              ja tez nie zawsze w czasie seksu z obecnym jestem bardzo podniecona
              mimo tego lubie to i jestem zawsze b mokra
              zeby miec taki seks z fanfarami, czyli wytryskiem musimy odbyc dluga
              gre wstepna (np. kalacja z macankiem w knajpie) i musze sie napic
              moze Ty tez za duzo od siebie wymagasz
    • deaarts ja bym... 07.10.09, 13:51
      ja jak bym miał taką panterkę starał się rozgrzać "otoczką" i dopiero wtedy
      zabierał się do rzeczy. W myśl z zasady ze u kobiety sex jest w głowie -
      rozpracował głowę, a nie zwalał na hormony, cyklistów i PiS.

      Jeśłi pytasz czy inne tak mają to: tak mają.
      Są ofiarami standardów. Facet robi to co "zawsze" i nie działa! Dlaczego nie
      działa : "bo jest tak jak zawsze"
      • marzannasz Re: ja bym... 07.10.09, 14:00
        jesli zauwazyles nie zwalam winy na mego faceta, nie jestem tez masochistka
        lubiaca sie maltretowac, staram sie obiektywnie ocenic sytuacje, wiem ze mam
        pewne zaburzenie i moze dlatego nie chce byc matka, ale nie odczuwam z tego
        powodu strachu przed seksem, wiem ze jakies malo znaczace wydarzenie w
        dziecinstwie lub wczesnej mlodosci moglo wplynac na obecny stan, ale to jak
        szukanie igly w stogu siana.
        I nie wyslalam postu na forum zeby sciagnac " dzielnych rycerzy - pogromcow
        ozieblosci" ktorzy by mnie ogrzali - dla mnie to jest realny problem, wiec
        oszczedzcie sobie Panowie gdyban co byscie zrobili gdybyscie...
        • nanai11 Re: ja bym... 07.10.09, 14:08
          Orgazm jest w głowie. NIe skupiasz ise na tym co robisz, zapewne robisz to
          machinalnie. Po za tym sa pewne kremy stymulujące doznania.
          • karina_90_ina Re: ja bym... 07.10.09, 14:19
            ona zrozumiała że fen facet składa jej propozycję :)

            ja zrozumiałem że on jej radzi co zrobić ... od głowy zacząć
        • karina_90_ina Re: ja bym... 07.10.09, 14:10
          wiem że to irytujące, ale sama pisałaś co Cie kręci a facet napisał (to o czym i
          ja pomyślałam) wykorzystaj to! to co Cię rusza.
    • meetek Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:04
      Próbowałaś z kobietą?
      Faceci nie znają kobiecego ciała ani waszej psychiki.
      • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:09
        hahah a to ciekawe bo moj facet tez kiedys taka teze wysnul, ale nie , nie
        jestem lezbijka, nie podniecaja mnie panie, podobaja mi sie panowie, pare razy
        znajdowalam sie w otoczeniu homo - niewiadomo i gdybym czula pociag to pewnie
        bym sprobowala.
      • twojabogini Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:20
        meetek napisał:

        > Próbowałaś z kobietą?
        > Faceci nie znają kobiecego ciała ani waszej psychiki.

        Faceci może i nie, dlatego my - prawdziwe kobiety zadajemy się z
        mężczyznami ;)
        Zreszta czasem jest tak jak pisze autorka - ma ona problem ze swoją
        seksualnością i nie wie jak go rozwiązać. Żaden ogier ani słodka
        nimfa nie pomogą. To jej własna droga do przebycia.
    • twojabogini Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:17
      Po pierwsze - przestań koncentrować się na orgaźmie. Orgazm
      przychodzi sam, jeśli go wywołujesz to albo nie osiągasz nic, albo
      własnie takie "krótkie spięcie".
      Po drugie - rozbudź swoje zmysły, oswój ciało. Doswiadczaj zmysłami
      jak najwiekszej ilości bodźców (równiez niemiłych), zapachy,
      smaki,obrazy, dżwięki, rózne rodzaje dotyku, temperatury - staraj
      się być świadoma tego, co odczuwa twoje ciało. Obejrzyj się nago
      przed lustrem, zatańcz. Dotknij swojego ciała, ale nie erotycznie,
      tylko tak po prostu. Testuj też różne rzeczy w wyobraźni
      (niekoniecznie związane z erotyką, moze być np. łąka, wspomnienie
      czegoś miłego z dzieciństwa).
      Po trzecie - podniecają cię "sytuacje stresowe". Co dokładnie wtedy
      czujesz? Jakie to sytuacje? To jest jakis trop by dowiedzieć się,
      gdzie podziała się twoja przyjemność.
      Po trzecie - z tego co piszesz wnioskuję, że najbardziej podobają ci
      się fazy początkowe, potem to "coś" odpływa. Może zatem twój brak
      przyjemności jest spowodowany tym, że oczekujesz głebokiej więzi z
      partnerem, seks bez poczucia jedności sprawia że się wyłączasz?
      Jeśli "cos w tym jest" - możesz spróbować tantry. Wbrew obiegowym
      opiniom tantra to nie tylko wielogdzinne orgazmy i techniki
      doprowadzania kobiety do wytrysków. To przede wszystkim
      zaprowadzanie harmoni pomiędzy partnerami. Dopiero wyrównanie
      energii, wprowadzenie harmonii i jedności umożliwia
      satysfakcjonujące i ekstatyczne kontaky seksualne.
      Tantra jest też sposobem na uleczenie ewentualnych ran
      emocjonalnych, odblokowanie ich. Jeśli jesteś zainteresowana, to daj
      znać, podrzucę ci tytuł książki na ten temat. Nie jest to wykład
      tantryczny, a raczej przystosowanie zasad tantry do czasów
      współczesnych. Została napisana przez parę terapeutów, którzy
      specjalizowali się w pracy z parami w których namiętność upadała lub
      w których kobieta miała problemy z seksualnością.
      • meetek Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:24
        Nie pisz takich tekstów, bo mi się zrobi krótkie spięcie. :D
      • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:35
        to wszystko brzmi jak ciezka praca do zrobienia, wow, przede wszystkim mysle
        sobie teraz jak to wszystko zorganizowac, jak polaczyc obowiazki zycia
        codziennego - gotowanie, praca, nauka, ze skoncentrowaniem sie na nauce milosci
        - przeraz mnie to troche i moze przerasta, wkurza mnie ze wszystkim przychodzi
        to tak latwo, pyk i orgazm, a ja musze przejsc sztuke milosci i to bez gwarancji
        na sukces, bez przedsmaku bo nigdy orgazmu nie mialam.
        Co do pigulek bire juz inne, bardziej przyjazne dla kobiecego ciala, natomiast z
        zelami tez mam problemy, niektore powoduja podraznienia na mojej skorze i to te
        ktore wg mojego partnera sa najlepsze w uzyciu.
        Czasami jest tak ze jestem bardzo mokra rano ale nie czuje zadnego podniecenia,
        brak kontaktu miedzy glowa a dolem.
        • alpepe Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:49
          po pierwsze, to orgazmy miałaś, po drugie natury nie oszukasz, jesteś płodna,
          jesteś wilgotna, nie jesteś, jesteś sucha. Bierzesz pigułki, nie jesteś płodna,
          więc i suchość jest normalna. Tak samo z libido. Coś za coś. Odstaw piguły na
          pół roku i sama zobaczysz, jak bardzo byłaś w błędzie.
        • twojabogini Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 14:56
          marzannasz napisała:

          > to wszystko brzmi jak ciezka praca do zrobienia,

          No to natychmiast przestań tak mysleć ;) Pomyśl sobie raczej, że
          pewne rzeczy w tobie są uśpione, a ty je obudziesz. Kiedy zbudzisz
          swoja seksualność - wtedy zyskasz nowe dodatkowe źródło energii
          zyciowej.

          > przede wszystkim mysle sobie teraz jak to wszystko zorganizowac,
          jak polaczyc obowiazki zycia codziennego - gotowanie, praca, nauka,
          ze skoncentrowaniem sie na nauce milosci - przeraz mnie to troche i
          moze przerasta,

          Hej, wyluzuj. Gotowanie jest świetna okazja do rozbudzania zmysłów,
          tylko używaj ich swiadomie. Płuczesz łyżkę - no to raz zimną raz
          gorąca wodą i odczuwaj co się dzieje pod wpływem temperatury.
          Dodajesz pieprzu - to go powąchaj. Praca - a kto ci szkodzi
          pofatazjowac o ulubionych lodach w trakcie przerwy? Nauka - w ramach
          relaksu wykonaj parę ćwiczeń. Zmysły rozbudza się w trakcie
          normalnego codziennego życia, bo zmysłowość to jego element.

          >wkurza mnie ze wszystkim przychodzi to tak latwo, pyk i orgazm,

          Tere fere. Orgazmy na zawołanie to w cosmopolitanie. Większość
          kobiet przechodzi tą drogę - uczy się siebie, rozbudza zmysły. Albo
          jeszcze inaczej, większość kobiet z naszej kultury wogóle nie
          przechodzi tej drogi, bo nie mają na tyle szczerości wobec siebie,
          żeby przyznac się do problemu. Ty masz. Brawo :)

          >a ja musze przejsc sztuke milosci i to bez gwarancji na sukces, bez
          >przedsmaku bo nigdy orgazmu nie mialam.

          To własnie jest cudowne - wszystko przed tobą. Nauka miłosci to nie
          praca domowa. Tu radością jest sama droga. nie koncentruj się na
          orgaźmie. Ciesz się dotykiem, bliskością, uwalniaj emocje. Odkrywaj
          siebie. Przyjemność przyjdzie z czasem. Na pewno.

          > Czasami jest tak ze jestem bardzo mokra rano ale nie czuje zadnego
          podniecenia, brak kontaktu miedzy glowa a dolem.

          Po to jest to "robudzanie zmysłów". Tworzymy nowe połączenia
          nerwowe, oswajamy się z przepływem informacji zmysłowych.

          I jeszcze jedno: ćwiczenia mięśni Kegla. Regularnie i
          systematycznie. Obojętne jaka techniką. Możesz modyfikować ją sama.
          Przynosi efekty. Nie zabiorą ci więcej niż 15 minut i można je
          wykonac w trakcie jazdy autobusem, za biurkiem w pracy lub w trakcie
          nudnego wykładu :)
          • marzannasz Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:03
            bardzo trafnie dobralas nick do osobowosci przebijajacej sie z Twoich postow:)
    • whenshewasgood Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:02
      Wszyscy sie "wymadrzaja", to ja tez! ;))p Dla mnie to moga byc
      takie powody:

      1. Piszesz, ze bierzesz tabletki "anty" - sprobuj zmienic na inne
      albo w ogole odstawic na jakis czas. Niektore tabletki dzialaja
      jak "niezawodny" srodek antykoncepcyjny: po prostu libido spada do
      zera. Efekt po odstawieniu nie bedzie natychmiastowy, ale sprobuj i
      cierpliwie czekaj.

      2. Byc moze podswiadomie denerwuja Cie pewne zachowania Twojego
      partnera (np. te palce...) i przez to Twoje cialo sie usztywnia
      jakby "przewidujac", ze "on to zaraz zrobi" - i to nawet jesli Ty
      swiadomie tego nie chcesz. Powiedz mu co lubisz i tez czego NIE
      lubisz, albo naucz jak ma to robic, zeby bylo mile:-)

      3. Jestes ogolnie zmeczona/zestresowana/brak urlopu i nie mozesz
      przestac o TYM myslec. Wiec moze wyluzujcie sie na jakiejs
      slonecznej wyspie? ;))

      4. Ostatni pomysl nie przejdzie mi przez klawiature na forum;) ale
      sprobuj najpierw 1-3. Gud lak!
    • jack20 Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:04
      z tych 10% kobiet, ktore nie przezyly nigdy orgazmu mimo, ze sie
      uczyly jego osiagniecia jest czesc, ktora nigdy go nie bedzie miala
      bo przyczyna patologii zaistniała we wczesnym dzieciństwie(jesli np,
      mialas surowych i nieczulych rodzicow).
      to, ze nie przezywasz orgazmu podczas masturbacji swiadczyloby o tym
      ale sprobuj jeszcze u seksuologa z prawdziwego zdarzenia mogacego
      postawic diagnoze dla ciebie, bo sa rozne specjalne kwestionariusze,
      skale, badania z zastosowaniem aparatury pomiarowejitp.




      • twojabogini Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:10
        Jasne, najlepiej od razu powiedzieć kobiecie - miałas trudne
        dzieciństwo - to masz przeje..ne i i tak juz nie osiagniesz
        przyjemności.
        Skale i aparatury pomiarowe to g... Oczywiście dobry seksuolog
        terapeuta może pomóc, ale nie musi. najbardziej w takie sytuacji
        moze pomóc kobieta sama sobie, otwierając się na siebie, ucząc się
        swoich odczuć.
        • jack20 Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:23
          na tym m. inn. polega nauka orgazmu o czym piszesz ale sa wypadki
          nieuleczalne (co potwierdzi ci kazdy lekarz i NIE POMOZE ci zaden
          lekarz ani terapeuta, co slusznie zauwazylas ale nie na temat).
          ale jesli uwazasz ze stosowanie aparatow pomiarowych czy testow to
          g..., wiec ... moze od razu udac sie do znachora czy szamana.
        • eilenn_ardenn Re: brak orgazmu 07.10.09, 16:19
          Kwestie, o których napiszę, już tu się przewijały, ale może przyda Ci się
          jeszcze 1 punkt widzenia.
          Skąd wiesz, że to co odczuwasz to nie Twój Osobisty Orgazm? Bardzo rzadko
          kobietom się zdarza, że od tego mdleją :)Dziewczyny czytają erotyki i Cosmo i
          potem myślą, jak tu harować, żeby mieć Mega Orgazm.
          Jak byłam młodsza, byłam bardzo rozbudzona seksualnie, często sprawiałam sobie
          przyjemność. Potem miałam 2
          stałych partnerów. Od początku brałam pigułki. Póki odtwarzaliśmy moje
          zachowania masturbacyjne, wszystko z orgazmami było ok. Jak zaczęliśmy "seks
          interwaginalny" :) - nic. Zero orgazmów przy penetracji, przez 6 lat. Byłam
          podniecona, byłam wilgotna. Po dłuższym czasie zaczęłam się zastanawiać, co ze
          mną nie tak, bo chciałam przeżywać orgazm w trakcie stosunku. Czytałam sporo
          książek o tematyce seksuologicznej, doszłam do wniosku, że jeszcze jestem młoda
          i może się nie rozbudziłam. Brak satysfakcjonującego życia seksualnego zaczął
          skutkować brakiem życia seksualnego w ogóle, mimo stałego partnera. Zdarzyło mi
          się płakać "po", poważnie myślałam o seksuologu, żeby nie utrwalać złych
          skojarzeń. Potem zeszłam się z dawnym kolegą. Nadal brałam te same pigułki.
          Pierwszy raz razem - baaardzo przyjemnie, ale bez konkretnego zakończenia, byłam
          smutna. Facet powiedział, żebym się nie przejmowała, a jeśli nie będę o tym
          myślała, samo przyjdzie. Żadnych pretensji, tylko ciepło i zrozumienie. Poczułam
          się bezpiecznie i pewnie. 2 tygodnie później miałam orgazm przy stosunku, ot tak
          po prostu i to w pozycji, o której nigdy bym nie pomyślała, że może być
          psychicznie dla mnie przyjemna. Później szczytowałam co 3-4 stosunek, czyli raz
          na 2 dni, w kilku pozycjach. Co zadecydowało? Podejście i doświadczenie faceta,
          oraz to, że był dla mnie atrakcyjny fizycznie, bo poprzedni to nie bardzo. I
          jakaś jego szczególna budowa anatomiczna, bardziej wypukły wzgórek łonowy albo
          sposób poruszania się.
          Więc, moje sugestie odnośnie Twojej sprawy - z facetem musi być "chemia",
          przynajmniej na początku, żeby wystartować wysoko i mieć miejsce an rutynę.
          Powinnaś się czuć pewnie i bezpiecznie, wiedzieć, że możesz na niego liczyć.
          Pigułki u mnie nie miały znaczenia, ale często mają. Ćwiczyć mięśnie Kegla można
          prawie wszędzie - przed kompem w pracy, jadąc gdzieś, przed tv czy podczas
          kąpieli. Czytałaś Sztukę kochania Wisłockiej? Podaje tam sposoby, które mogą
          pomóc w osiagnięciu orgazmu z partnerem, poparte jej badaniami. Ja nie
          próbowałam, jakoś tak wychodziło, ale może Tobie się przydadzą. I na miłość
          boską, nie rób z siebie męczennicy i przestań uprawiać seks z obowiązku i to tak
          często, bo niestety tylko pogorszysz sprawę. Jeśli facet nie zrozumie mimo
          rozmów, to warto zastanowić się and tym związkiem, bo przecież seks to wspólna
          sprawa a nie tylko Twoja. Nie chce się włączyć w wasz problem, niech idzie w
          diabły. Jeśli chodzi o penetrację, róbcie tylko to, na co masz ochotę. I nie po
          to, żebyś miała orgazm, ale by Ci było przyjemnie. On może skończyć
          niekoniecznie przy stosunku, popieść go albo niech sam to zrobi jeśli woli :)
          Nie chce tak przez pewien czas? Jest egoistą, nie pasujecie do siebie. Rozumiem,
          że różnych pozycji i okoliczności próbowałaś? Jeśli nie jest Ci fajnie z
          palcami, to może kwiaty, pióra? Wiele rzeczy można wymyślić. Jeśli jesteś mokra
          rano ale nie podniecona, to może spróbujecie się wtedy podniecić? I też
          niekoniecznie po to, żeby się od razu kochać "do końca".
          • jack20 Re: brak orgazmu 07.10.09, 17:20
            wyrobilas sobie podczas masturbacji swoj bardzo silny kod sexualny
            czyli zespol reakcji sexualnych i tak mocno go w mozgu
            (prawdopodobnie podswiadomie) utrwalilas, ze kazde bodzce seksualne
            odbiegajace od tego kodu prowadzily do braku orgazmu mimo duzej
            pobudliwosci.
            i tylko synchronizacja z tym kodem prowadzi wtedy do orgazmu a
            odtworzenie go przez mezczyzne (mimo jego super technik)jest prawie
            niemozliwe bez poinformowania go o nich, chociaz sama podczas
            masturbacji osiągasz orgazm bez problemu.
    • twojabogini Re: książka 07.10.09, 15:16
      Charles Muir, Caroline Muir - "Tantra. Sztuka świadomego kochania"

      Trudno przebrnąć przez nią osobom które nie
      akceptują "energetycznej" koncepcji człowieka. Jednak zawsze można
      sobie wytłumaczyć, że "zwał jak zwał". Wg. tantryków tzw. sesje
      zasilające to wyrównywanie i zestrajanie energii, my możemy to
      nazwać budowaniem bliskości. W książce jest też opisana propozycja
      ćwiczeń Kegla, oraz sposoby "obudzenia bogini".
      Książkę polecam też osobom, które kłócą się z partnerem i nie bardzo
      są w stanie dojść do porozumienia. Jak również tym, którym żar
      przygasa.
    • meetek Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:26
      Skąd to parcie na manie orgazmu? Bo facet chce żebyś miała. Won z takim facetem!
      • twojabogini Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 15:35
        meetek napisał:

        > Skąd to parcie na manie orgazmu? Bo facet chce żebyś miała. Won z
        takim facetem!

        Z facetem won! A orgazm to miłe uczucie, daje dużo wewnętrznej
        energii, poczucie szczęścia, odprężenie. No to chce się go mieć i
        jeszcze i jeszcze i jeszcze...
    • wrr.mx Re: Nie mam orgazmu -jestem oziebla:( 07.10.09, 20:24
      Specjalistow, ktorzy Ci pomoga znajdziesz w sekcji rekomendowanych gabinetow na
      stronie Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej
      www.ptms.com.pl/index.php?lang=pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka