Dodaj do ulubionych

pod prąd.....

IP: *.35.11.vie.surfer.at 14.01.04, 09:47
jest mi źle..... (2) calendula

już nie moge wytrzymać, pomóżcie >> (1) Gość: zazdrośnica

problem (14) Gość: ania

pocieszcie mnie jakos.. (14) Gość: ktosia



To tematy ostatnich postów. Czy nie ma tutaj nikogo pozytywnego na tym forum?
Obserwuj wątek
    • julla Re: pod prąd..... 14.01.04, 09:50
      Ludzie mają problemy. To jakaś nowość dla Ciebie?
      • Gość: tralalumpek Re: pod prąd..... IP: *.35.11.vie.surfer.at 14.01.04, 09:52
        Nie, nie jest nowością dla mnie to, że ludzie mają problemy.
        Zauważyłam tylko negetywną tendencję i tyle.
        • julla aha n/t 14.01.04, 09:56

    • Gość: Lena Re: pod prąd..... IP: 80.48.96.* 14.01.04, 09:58
      Byle do wiosny ...
      • tralalumpek Re: pod prąd..... 14.01.04, 10:02
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Byle do wiosny ...

        ))) tak, byle do wiosny
        dzisiaj przy śniadaniu słyszałam gołębie gruchające w ogrodzi i skojarzyłam
        sobie to z wiosną. u mnie zatem wiosna w głowie zagościła
        • julla Re: pod prąd..... 14.01.04, 10:04
          U nas nie gruchają.
          • tralalumpek Re: pod prąd..... 14.01.04, 10:09
            julla napisała:

            > U nas nie gruchają.


            Każdy ma jakieś asocjacje. Kiedy słyszę gołębie (dzikie gołębie) mam przed
            oczyma wiosenny kwitnący ogród, liście na drzewach takie świeże, zielone,
            zielone jak "szwedzka zieleń", że bardziej zielono sie nie da, i zapach
            wiosny...
            • Gość: mumiśka Re: pod prąd..... IP: *.tele2.pl 14.01.04, 11:04
              Ja tez tak mam, ze mysle juz o wiosnie. W glowie sobie ukladam plan wiosennych
              zakupow (ciuchy) oraz ciesze sie strasznie ze snieg sie rozpuscil w Warszawie i
              chcialabym zeby zima juz nie wracala w ogole do nas. Ohh zapach wiosny!
              Usmiechniete buzki na ulicy!
    • Gość: Lukrecja Re: pod prąd..... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 10:07
      Ja jestem pozytywna! Jestem młoda, zdrowa i baaaardzo zakochana, dodam, że ze
      wzajemnością i jestem bardzo szczęśliwa i z optymizmem patrzę w przyszłość :)
      Choć oczywiście problemy dnia codziennego nie są mi obce.
    • Gość: Lena Re: pod prąd..... IP: 80.48.96.* 14.01.04, 10:14
      O swoim szczęściu ludzie zwykle mówią wszystkim wokół. O problemach wolą mówić
      obcym i do tego anonimowo. Nie chcą mówić bliskim lub nie mają się kogo
      poradzić. Syndrom naszych czasów - nie mów o problemach.
    • summa Re: pod prąd..... 14.01.04, 10:40
      >
      > To tematy ostatnich postów. Czy nie ma tutaj nikogo pozytywnego na tym forum?

      Pozytywni rad nie potrzebują, więc maja mniejszą motywację do zakładania
      wątków :)
      Może to i lepiej dla nich, bo widziałam juz przypadki na tym forum, ze ktos sie
      chciał podzielić ze wszystkimi swoim entuzjazmem i szybko sprowadzano go na
      ziemię.
      • tralalumpek Re: pod prąd..... 14.01.04, 10:54
        summa napisała:

        >
        > Pozytywni rad nie potrzebują, więc maja mniejszą motywację do zakładania
        > wątków :)
        > Może to i lepiej dla nich, bo widziałam juz przypadki na tym forum, ze ktos
        sie
        >
        > chciał podzielić ze wszystkimi swoim entuzjazmem i szybko sprowadzano go na
        > ziemię.
        >


        Rzecz w tym, że forum to nie tylko "rady". Ludzie mają możliwość pisać o
        wszystkim, nie tylko "jest mi źle", "potrzebuję pomocy", "żyć mi sie nie
        chce".. itp, itd
        Na forum można teoretycznie rozmawiać o wszystkim a nie tylko o tym jak komu
        jest źle. Mam wrażenie, że ludzie tak naprawdę nie potrafią się cieszyć, nie
        potrafią okazywać radości, nie potrafią o najzwyklejszych sprawach rozmawiać,
        jeżeli nie urasta to do rangi tragiczego problemu.
        Odniosłam wrażenie, że ton tragiczny przeważa. Narzekania, szukania dziury w
        całym, ogólne sklamrzenie.
        Czy ci optymiści życiowi tak naprawę boją się opinii tych miałczących ciągle,
        że tak się chowaja po kątach?
        Czy pozytywnw wypowiedzi to grzech forumowy? Wystawienie się na wieczne
        potępienie forumowe?
        Może by tak odwrócić tę tendencję i tym wiecznym pesymistom, czarnowidzom
        pokazać normalniejszą stronę życia, pozytywniejszą strone życia.
        • Gość: Lukrecja Re: pod prąd..... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 11:02
          Nie wiem, jak na forum, wpadam tu raz po raz i trudno mi oceniać dokładnie. Ale
          wiem jak jest w życiu. Mam kilka "przyjaciółek" i zauważyłam, że jeśli
          opowiadam, jak mi jest dobrze, co mi wyszło i co planuję, to wszystko
          deprecjonują, szukają dziury w całym, zbrzydzają, albo chwalą się, że one to
          już dawno i lepiej. Jeśli sie mówi o sukcesach (ogólenie pojętych) to ludzie
          reagują agresją i zazdrością. Jeśli sie właśnie skamle, jak to mi źle to
          wzbudza się ogólną aprobatę, akceptację, zainteresowanie, dobre rady.
          Ostatnio uśmiałam się, bo odpisywałam własnie mojej koleżance na smsa z serii
          skamlących i naprawdę nie przyszło mi do głowy nic strasznego, co by mnie miało
          spotkać, więc żeby utrzymać obowiązujący ton napisałam, że dobijają mnie
          mrozy... :)
      • Gość: chloe Re: pod prąd..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 11:21
        To jest dokladnie tak jak summa mowi. Nie mozna sie za bardzo cieszyc, bo
        ludzie Ci od razu uswiadomoia ze to nie tak. I to nie tylko na tym forum...
        Chociazby idac ulica, kiedy sie czlowiek usmiecha tak ot sobie sam do siebie,
        ludzie patrza na niego jak na swira i wzbudza zainteresowanie ( cos innego) a
        jak sie idzie i ma posepna mine to wszystko jest w normie. Jak sie powie komus
        ze jest sie szczesliwym, bo sie ejst zakochanym, to czesto sie slyszy ' Ty
        lepiej sprawdz czy on nie ma kogos na boku' ... Niestety wiekszosc widzi
        szklanke do polowy pusta...

        taaa... z mojego posta tez nie bije optumizmem ale to nie tak! musialam to
        jakos ujac...
        A zycie jest pikne! :-) i trza sie cieszyc z kazdej glupotki :-)
    • soczewica ale po co taki wątek? 14.01.04, 11:17
      też kwękasz.
      nie lepiej było zaserwować od razu ptaki w ogrodzie i wiosnę, z grubej rury?
      :)
    • Gość: Inka Re: pod prąd..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 11:29
      ja jestem bardzo optymistycznie nastawiona bo :
      a. walczę z nałogiem palenia i nieźle mi idzie
      b. wbrew opiniom na wątku o "spaslakach" przybieram sobie na wadze i cholernie
      mnie to cieszy
      c. kogos kocham i ktoś kocha mnie
      d. nigdy nie jest tak źle żeby gorzej być nie mogło to sie ciesze, ze nie ma
      gorzej
      Pozdrawiam
    • wasza_bogini masz @ w skrzynce::::)))))) 14.01.04, 13:08
      widze tralu, ze jestes dobra w redakcji innych postow.
    • Gość: hehe Ja jestem... IP: 80.75.160.* 14.01.04, 13:50
      i to w dodatku pozytywny!


      Jestem mlody, mam dobra robote - robie to co zawsze chcialem, duzo podrozuje i
      jestem niezalezny, materialnie wiedzie mi sie wysmienicie, mam udzialy w dwoch
      firmach, jestem wysoki i w miare przystojny, kilka kobiet zabiega o moje
      wzgledy (z wzajemnoscia), duzo sie smieje (na ulicy czesto wzbudzam swoim
      usmiechem niezdrowe zainteresowanie), mam dobre uklady z rodzicami, mam
      przyjaciol na calym swiecie.

      No ale sa tez minusy - zyje w Polsce i mam do czynienia z 'przypadkowym
      spoleczenstwem' i calym shitem z tym zwiazanym, nie mam za wiele czasu...


      Ogolnie jest dobrze a bedzie jeszcze lepiej!!!

      Wam zycze tego samego!
    • tralalumpek Re: pod prąd..... 14.01.04, 18:55
      A ja jestem jeszcze w pracy i cieszę się, że mam wreszcie święty spokój i nie
      narzekam, że jeszcze siedzę w biurze
      nikt się przynajmniej pod nogami nie plącze
      i dalej jestem pozytywnie do świata nastawiona i ...

      jest mi źle..... (2) calendula //// i nie jest mi źle

      już nie moge wytrzymać, pomóżcie >> (1) Gość: zazdrośnica ///// mogę
      wytrzymać, nie potrzebuję pomocy

      problem (14) Gość: ania ////// mam problemy , jak każdy ale staram się sobie
      z nimi radzić

      pocieszcie mnie jakos.. (14) Gość: ktosia ///// nie pocieszajcie mnie
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka