Dodaj do ulubionych

lizanie talerzy.......

16.10.09, 15:08
Witam serdecznie,
mój watek dotyczy może błachej sprawy ale dla mnie waznej!
Mianowicie do szału doprowadza mnie pozwalanie psom na lizanie
talerzy po obiedzie. Aktualnie mam na co dzień doczynienia z taka
sytuacją. Gdyby to był mój pies nigdy bym mu na to nie pozwoliła.
Moim zdaniem jest to nie higieniczne. Wiem, że poźniej umyje się te
talerze, ale pies ma swoją MISKE więc niech z niej pożera swój
pokarm. A co wy o tym sądzicie??????? i jak przekonać o tym
wspólokatorów którzy widokiem psa liżącego talerz po pysznym obiadku
są wręcz uradowani...........
Obserwuj wątek
    • 0riana Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:16
      Mnie tez by sie to nie podobalo - talerze nie sa do lizania, ani przez psa ani
      czlowieka.
      • grassant Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:21

        0riana napisała:

        > Mnie tez by sie to nie podobalo - talerze nie sa do lizania, ani
        przez psa ani czlowieka.

        przecież człowiek ma inne lizawki
    • konto_bez_poczty Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:23
      Nie brzydzę się psów. Za to dzieci to chodzące wylegranie owsików.
      • zoofka Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 18:01
        :D owszem jest to groźne, jeśli liże się je po tyłkach
    • cherry.coke Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:24
      Podaj im jedzenie na umytej psiej misce i zobacz co powiedza...
    • sadosia75 Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:32
      Psa nie mozna karmic jedzeniem "ludzkim" doprawionym itp. pies
      powinien miec swoja diete, zeby mial mozliwosc w zdrowiu dozyc
      sedziwych lat.
      i tak jak oburza mnie karmienie pedigree czy innym chlamem tak samo
      reaguje na dokarmianie ze stolu.
      pozatym pies to rutyniarz i musi miec wyznaczone godziny posilkow.
      dokarmianie zle wplywa nie tylko na diete, zdrowie ale i na
      rozregulowanie zegara kupek :)
      • masher Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:54
        bez przesady, w naturze by jadl raz na jakis czas i by nie patrzyl na zegarek.
        pies gdy ma pelna miche caly czas zje sobie kiedy bedzie uwazal i tyle ile
        bedzie uwazal. wcale mu sie nic nie zmieni od tego :] to moze byc co najwyzej
        wygoda dla wlasciciela ktory zmywa sie na 12 godzin z chalupy i liczy ze nie
        bedzie mial sprzatania. diete tez nalezy zmieniac i urozmaicac. co nie znaczy ze
        powinno sie doprawiane pozwalac jesc. ale nie znaczy to tez i tego ze psiakowi
        to zaszkodzi. nie zaszkodzi:] jak potrafi taki pies wszamac na spacerze jakies
        paskudztwo to od odrobiny soli czy pieprzu nic mu nie bedzie :]
        tak czy siak najlepsze dla psa jest to co sie mu samemu przygotuje bo ma sie nad
        tym pelna kontrole i dodatkowo wiedze
    • default Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:36
      U mnie mąż daje psom do wylizywania talerze, mnie też to złości,
      może nie tyle ze względów higienicznych, bo ja się psów nie brzydzę,
      ale taki talerz trudno potem domyć ze śliskiej psiej śliny.... Nawet
      płynem do mycia naczyń - ślizga się i ślizga. Wkurzające.
    • butterflymk Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 15:54
      nie powinno sie dawać, zgadzam sie...
      ale ja np uwielbiam lizać talerze po jakims przepysznym jedzonku,
      ale ja robie to jeśłi jestem sama lub z kims kto mnie zna...
      mogę tak?
      • horpyna4 Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:04
        Nie musisz być przy tym sama. Wystarczy powiedzieć "tak nie należy
        robić, bo to jest bardzo nieeleganckie" i zademonstrować, czego to
        nie należy robić...
        • butterflymk Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:13
          no własnie o to chodzi, po prostu muszę uczyć swoje otoczenie jak
          nie nalezy postępować...
          i to samo proponuje autorce innego watku o męzu który nie spuszcza
          wody :p
    • wacikowa Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:11
      Ja też się zastanawiam czy mojemu facetowi nie założyć kagańca:))
      Też wylizuje talerz po jedzeniu mówi,że pyszne i i nic nie może się zmarnować:P
      Plus taki że się nie ślini i talerz spokojnie domyje:)
      A może powinnam źle gotować? Może wtedy by nie wylizywał tak?:)
      • masher Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:28
        podawaj w drewnianych korytkach, trafi na drzazge to sie oduczy. swoja droga jak
        sosik dobry to czemu ma sie czlowiek hamowac :D same plusy- talerze umyte przed
        samym myciem a czlowiek najedzony i szczesliwy
        • wacikowa Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:33
          O nie, nie! Sama to ja sobie krzywdy nie zrobię. O język partnera trzeba
          dbać-przydaje się jeszcze do innych celów:P
    • brak.slow Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:36
      ohyda. samo mycie nic nie da. talerze trzeba by bylo wyparzać chyba w temp ponad
      80-90 stopni zeby sie pozbyc syfu. pies ma inną flore bakteryjną i moz emiec
      pasozyty, potrafi zjesc nawet g.... innego psa. w zyciu nie tknelabym nic z
      talerza ktory lizal pies. a spollokatorow bym chyba za to za....biła
      • green-chmurka Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 16:50
        OBRZYDLIWE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • aurelia_aux Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 23:00
        A skąd wiesz z czego jesz u znajomych....... ??:)
    • lacido Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 22:22
      ohyda, masz jakiś sterylizator?
      • jackiedaniels Re: lizanie talerzy....... 16.10.09, 23:43
        Fry4 chyba bardzo przeżywa to psie jedzenie- taki sam wątek założyła
        na Poradniku domowym . Powtórzę radę : nalezy zafundować sobie
        psiaka, pokochać go i weedy tolerancja dla róznych zachowań
        sympatycznych zwierzaków przyjdzie sama. Warto też zainwestować w
        zmywarkę do naczyń- talerze będą czyściutkie i wyparzone .
        • lacido Re: lizanie talerzy....... 17.10.09, 14:05
          ciekawe, chyba większość ludzi kocha swoich współmałżonków ale dam sobie głowę
          uciąć że gdyby lizali sobie tyłki to nie chcieliby się z nimi całować i jeść z
          ich talerz ;/

          a co do sprawiania sobie psa warto się najpierw zastanowić jakie zachowania jest
          się w stanie tolerować żeby potem nie było wątku: kto weźmie tego sierściucha ;///
          • default Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 09:24
            lacido napisała:

            > ciekawe, chyba większość ludzi kocha swoich współmałżonków ale dam
            sobie głowę
            > uciąć że gdyby lizali sobie tyłki to nie chcieliby się z nimi
            całować i jeść z ich talerz ;/

            A to współmałżonkowie nie liżą sobie nawzajem tego i owego ? A potem
            się całują, a i pewnie nieraz z jednego talerza jedzą.
            Więc tak się nie śpiesz może z tym oddawaniem głowy :)
            • lacido Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 19:26
              bakterii coli chyba z siebie nie zlizują ;)))

              dam sobie uciać, jak ktoś lubi kał to normalny nie jest
    • gad.forumowy Re: lizanie talerzy....... 17.10.09, 01:18
      U mnie liże kot, psa nie mam. Jak dobrze wyliże, to talerz wstawiam do szafki, tylko zapamiętuję który, bo wolę go postawić gościom a nie sobie ;-)
    • venettina Re: lizanie talerzy....... 17.10.09, 11:14
      Bleeeee, zemdlilo mnie. Ohyda.
    • karlajn_27 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 11:01
      powiedz lokatorom, ze sobie nie zyczysz zeby pies lizal twoj talerz. Dla mnie to
      jakas masakra. Szczerze mowiac nigdy sie nie spotkalam z czyms taim, zeby dawac
      psu do wylizania talerz.
    • jane-bond007 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 11:28
      to nie jest sprawa blacha... nie wiem jak mozna na cos takiego
      pozwolic - a potem co, bierzesz myjke i jezdzisz po talerzu po czym
      bierzesz szklanke i ta sama myjka myjesz? albo wkladasz to do
      zmywarki i sie ta slina partoli po innych garach? jesooo
      • default Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 12:10
        No bez przesady, przy takim podejściu to może należałoby w ogóle
        samemu poddawać się wyjaławianiu po każdym kontakcie z psem ?
        Przecież jak pies jest w domu to i tak jakiś tam kontakt z tą śliną
        jest - a to cię poliże po ręce czy po nosie :), a to dotykasz jego
        obślinionych zabawek, no i w końcu jego miski też się myje, prawda ?
        I jakoś się od tego nie umiera. Tzn. ja to piszę w imieniu tych nie
        brzydzących się, bo jak się psów nie lubi, to już trudno. Moja
        szwagierka kiedyś po prostu wyrzuciła do śmieci miskę, którą jej
        brat, a mój mąż dał psu wylizania. A teraz sama ma kota i pozwala mu
        np. łazić po blacie w kuchni i wtykać nos w gary :)
        • jane-bond007 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 12:19
          jedzenie to jedzenie, powinno byc odpowiednio przygotowane i podane -
          oprocz tego ze swieze i zdrowe to i czyste...
          to ze Cie pies polize po reku/nosie to raczej cos innego niz
          spozywanie na umytych ale wyslinionych talerzach... lizesz sobie
          reke polizana przez psa?
          w psiej mordzie jest tyle syfu co na podeszwie buta
          • trypel Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 13:51
            jane-bond007 napisała:

            > to ze Cie pies polize po reku/nosie to raczej cos innego niz
            > spozywanie na umytych ale wyslinionych talerzach... lizesz sobie
            > reke polizana przez psa?

            z reguły jestem wylizywany dość dokładnie przez wszystkie znajome psy. Po
            twarzy, uszach, nosie. Moje dziecko w dzieciństwie spędzało wiekszość czasu na
            podwórku w budzie psa i było wylizywane dość dokumentnie.
            Więc akurat talerz to pryszczyk :) mi osobiscie nie przeszkadza. Zresztą kot
            moich Rodziców je z ich talerza (i z mojego jak jestem) na bezczela czyli włazi
            na stół i sprawdza czy coś mu bedzie smakować.
            • jane-bond007 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 17:40
              och... a fuj :/
            • lacido Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 21:48
              jeśli masz dzieci to aż strach pomyśleć jak CI na głowę włażą :D
              • trypel Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 21:52
                i własne i obce :D
                • lacido Re: lizanie talerzy....... 20.10.09, 14:00
                  :DDD musisz być ulubionym wujkiem :P
          • default Re: lizanie talerzy....... 20.10.09, 08:01
            jane-bond007 napisała:

            >> w psiej mordzie jest tyle syfu co na podeszwie buta

            A kto Ci takich głupot naopowiadał ? Zdrowy, domowy pies,
            zaszczepiony, odrobaczony i zadbany nie ma żadnego syfu w mordzie,
            ludzie mają nieraz gorszy. A wiesz, że ja zawsze, od dzieciństwa,
            daję moim psom do wylizania różne moje drobne skaleczenia czy
            otarcia i goją się błyskawicznie ?
            >

            • jane-bond007 Re: lizanie talerzy....... 20.10.09, 17:04
              a tak se powklejam bo mi sie tlumaczyc nie chce :P

              Pogląd, że w psim pysku jest czysto, ponieważ jego ślina zawiera
              substancje bakteriobójcze to nieporozumienie. Sytuacja jest
              odwrotna: ślina psa musi zawierać substancje bakteriobójcze,
              ponieważ w pysku ma on ogromne siedlisko bakterii.

              Człowiek bierze do ust raczej tylko czyste rzeczy, brudne wykonuje
              rękami. A pies? Wszystko robi mordą: je, myje się, sprząta...




              Często jesteśmy zdania, że czynnikiem wywołującym alergie jest
              sierść czy łupież zwierzęcy. Najczęściej jest to natomiast białko
              znajdujące się w ślinie psa.


              Istnieje wiele okoliczności, kiedy pocałunek psa może być z
              medycznego punktu widzenia nierozsądny. Ma to związek z
              przeniesieniem choroby przez zwierzę z osoby na osobę, czy też na
              samego psa. W taki sposób przenoszone są infekcje bakteryjne typu
              Staph czy grzybica skóry, jak np. liszaje a także poparzenia skóry
              czy inne objawy chorób skórnych, którym towarzyszą wypełnione płynem
              pęcherze. Są tez przypadki, gdzie pies może być nosicielem
              wirusowych czy bakteryjnych chorób zakaźnych


              Większość ludzi utożsamia choroby odzwierzęce z wielkimi zarazami
              średniowiecza, kiedy to pasożytujące na szczurach pchły przenosiły
              dżumę i tyfus, zaś ludzie zapadali na nie z powodu nieprzestrzegania
              podstawowych zasad higieny. Swoje własne, trzymane w domu zwierzęta
              uważają za całkowicie zdrowe, i niestanowiące zagrożenia. Nic
              bardziej mylnego, bowiem zwierze, mimo całej swej łagodności i
              przystosowania do warunków domowych, nadal podlega działaniu
              instynktu. Podczas osobistej higieny, pies lub kot, liże swoje
              futro, także w okolicach ujścia układu pokarmowego, wygryza z
              sierści pchły, a podczas spacerów ma kontakt z jedzeniem nieznanego
              pochodzenia i odchodami innych zwierząt. Właściciel „czystego”
              czworonoga całuje następnie jego pysk, kiedy już zwierze zadowolone
              zasypia przy nim na łóżku. Od psów i kotów zarazić się można przede
              wszystkim różnego rodzaju pasożytami.
    • real.becwal Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 11:45
      niech ćwiczy. przyda się, chociaż powinnien raczej na spodeczkach to
      robić...
      • cus27 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 11:57
        -U mnie.. maz z kotem... scigaja sie...do wylizywania,a i powarczyc
        potrafia!
        • real.becwal Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 12:00
          cus27 napisała:

          > -U mnie.. maz z kotem... scigaja sie...do wylizywania,a i
          powarczyc potrafia!

          jaka jest twoja postawa wobec tego?
          • cus27 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 12:03
            ...Postawa... siedzaco-smiejaca sie!
    • hotally Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 12:28
      wlasciciele glupsi od psa ;/
      Nawet Moj rozpieszczony do granic mozliwosci IMBRYK wie, że swoje jedzenie ma w
      swojej misce, a żebrania pod stołem nie toleruję.
      Wspollokatorzy musza byc strasznymi flejami, niestety tego raczej nie zmienisz,
      ale zasugeruj im, aby nie robili tego przy Tobie, bo Cie to obrzydza...
      • cus27 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 12:33
        -A, Ty tak wszystko na powaznie...!
      • pinki0019 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 13:27
        kiedyś mój znajomy opowiadał że jego żona jadła obiad i zostawiła po sobie talerz na stole a kot wskoczył i dakłodnie go wylizał że lśnił, on wrócił i patrzy że na stole czysty talerz lezy więc sobie obiadku nałożył, potem ona po zmywaniu mówi a gdzie twój talerz? a on że skorzystał z tego czystego co był na stole, a ona że nie zostawiała czystego na stole, ale brudny zapomniała do zlewu włożyć, wtedy się domyślili co się stało, i dalej fuj nie opowiem.
        • cus27 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 13:56
          Super komplement...dla zony,(ups)...panci!
    • now_way_out Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 13:56
      Od psa można dostać bąblowca. Paskudne choróbsko jak się zagnieździ w mózgu, oku, płucach albo w wątrobie człowieka.
      pl.wikipedia.org/wiki/Tasiemiec_b%C4%85blowcowy
      • cus27 Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 14:12
        now_way_out napisał:

        > Od psa można dostać bąblowca. Paskudne choróbsko jak się
        zagnieździ w mózgu, ok
        > u, płucach albo w wątrobie człowieka.
        > pl.wikipedia.org/wiki/Tasiemiec_b%C4%85blowcowy
        Wiesz,od czlowieka duzo wiecej mozna zalapac!
        • now_way_out gruźlica 19.10.09, 14:15
          No właśnie, pies może się od człowieka zarazić gruźlicą, świńską grypą albo
          schizofrenią.
          No ale chyba człowiek ważniejszy od psa?
          • trypel Re: gruźlica 19.10.09, 14:17
            człowiek bardzo wazny jest - lepiej nie jezdzić nigdzie na urlop a zwłaszcza do
            ciepłych krajów bo zespół larwy wedrującej to bardzo nieprzyjemna sprawa. A
            wystarczy chodzic boso po plazach :)
          • cus27 Re: gruźlica 19.10.09, 14:18
            Zeby tylko!!!
          • cus27 Re: gruźlica 19.10.09, 14:28
            now_way_out napisał:

            > No właśnie, pies może się od człowieka zarazić gruźlicą, świńską
            grypą albo
            > schizofrenią.
            > No ale chyba człowiek ważniejszy od psa?
            Nie mowiac o wybujalym ...egocentryzmie, egoizmie,itd.!
    • eevita Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 15:28
      Ee tam, przesadzacie, jak miałam jeszcze psa to nieraz sie
      poczęstował czymś z mojego talerza, i, jak widac, nie umarłam od
      tego. A moje obecne dwa koty zawsze z ciekawością zagladają, co
      jemy, asystuja mi ciągle w kuchni przy gotowaniu, starszy raczej
      tylko wącha, bo jest bardzo wybredny i byle czego nie zje :), ale
      młodszy to hoho. Ostatnio jak zrobiłam sobie pyszne klopsiki w sosie
      pomidorowym, a w międzyczasie zadzwonił telefon to musiałąm zjeśc
      same ziemniaki z jednym łaskawie pozostawionym klopsikiem. I tez
      przezyłam. W ogóle sie nie brzydzą ani swojego dziecka ani swoich
      zwierzaków. To sie nazywa miłość. Obcych ludzi i obcych zwierząt
      tak, owszem. Ale moje ukochane kociątka, wliczając w to synka, moga
      robić, co chcą, i juz.
      Juz wiem,że zywota dokończe jako wredna starucha otoczona co
      najmniej 30tką kotów i już się bardzo na to cieszę:)
      • harbourfront Re: lizanie talerzy....... 19.10.09, 16:18
        fuj!
    • mini_kks Co spojrzę na ten wątek... 20.10.09, 09:00
      ... widzę zawsze "Lizanie po twarzy" ;))
      A w temacie, mi też by to przeszkadzało. Jeśli jednak ugoda nie jest możliwa,
      kup sobie swoje talerze i po problemie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka