Dodaj do ulubionych

Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych

19.10.09, 21:55
rozmowa przez net z kuzynem, czlowiekiem (tak mi sie zdaje)
inteligentnym, z dobra praca, aczkolwiek urodzilo mu sie pol roku
temu dziecko (pierwsze!!). Nie rozmawialismy juz z kilka miesiecy.

On: czesc
Ja: O Hej, kupe czasu, co slychac?
On: ogladamy zdjecia z tego tam tego
Ja: o, fajnie, jak sie spotkamy to tez chetnie poogladam
On: A co u Was? Kiedy bedziesz miala dziecko?

a mnie zatkalo. WTF???

I wez tu miej normalna konwersacjie z dzieciatymi. Bron boze bym
powiedziala ze nie chce by mi sie bachor platal pod nogami, oj, to
bym dostala chociaz bym tylko wyrazila MOJE zdanie o potencjialnym
MOIM potomstwie. Ehhhh....
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:02
      Mam 2 dzieci i siostrę, która w związku od 15 lat dzieci nie posiada. Nie zadaję
      ani jej, ani nikomu, kto nie ma dzieci, takich pytań. To raczej sprawa hmmm..
      kultury osobistej niż posiadania dzieci. Rozmnożenie jest zbyt poważną sprawą,
      by uważać, że każdy powinien to zrobić.
      • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:29
        Jestem takiego samego zdania. Niestety zauwazylam ze jest jakas
        niewidzialna wojna pomiedzy dzieciatymi i niedzieciatymi, i mysle
        ze takie ochydne pytania przyczyniaja sie do tej wojny.

        Oczywiscie nie wszyscy tacy sa, ale widac to wystarczajaco.
        • erillzw Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 02:15
          skarpetka_szara napisała:

          > Niestety zauwazylam ze jest jakas
          > niewidzialna wojna pomiedzy dzieciatymi i niedzieciatymi, i mysle
          > ze takie ochydne pytania przyczyniaja sie do tej wojny.

          ???????
          Boże skarpetka nie wiem gdzie Ty zyjesz ze masz takie obserwacje.
          Mam sporo znajomych dzieciatych i sporo niedzieciatych. Nigdy nie
          widziłam sladu "wojny" czy chocby agresji.
          Ani tym bardziej oburzania sie niedzieciatych na to, ze siłe ich
          pyta o posiadanie dzieci.
          Co Ty taka wrazliwa na tym punkcie?
          Jak mnie mama rzuca tegi typu uwagami "no ja bym mogła byc juz
          babcia", albo inne aluzje to jej mowie "zlos sie do K (moj brat)" a
          nie, ze sie zatykam i az na firum musze o tym napisac.
        • real_mayer Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 08:26
          Twoje wątki też się przyczyniają do wojny.
          • vincentyna Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:26
            To pytanie z gatunku: miesiac po slubie, no to kiedy bedziecie mieli dzieci???
            Strasznie mi sie cisnienie podnosi na takie pytania. Niby dlaczego dorosli
            ludzie maja innym opowiadac o swojych planach rozrodczych? Przeciez nikt nie
            chodzi i nie pyta innych ludzi: mo to kiedy kupicie dom/auto/zaglowke, kiedy w
            koncu zacznisz pracowac/robic kariere/zwiedzac inne kraje itd. Ale za to wszyscy
            chetnie sie interesuja czy panstwo mlodzi sa seksualnie aktywni. Jesli rok po
            slubie nie ma ciazy, to sie zaczynaja "troskliwe" pytania o stan jajnikow,
            jajowodow, spermy itd.
        • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 08:39
          skarpetka_szara napisała:

          > Jestem takiego samego zdania. Niestety zauwazylam ze jest jakas
          > niewidzialna wojna pomiedzy dzieciatymi i niedzieciatymi,

          To chyba Ty jesteś nastawiona konfrontacyjnie i w każdym kącie
          widzisz dzieci, które słodkimi buziami podstępnie chcą skierować
          Twoje myśli na kwestie rozmnażania.
        • liisa.valo Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:20
          Sama do tej ohydnej wojny się przyczyniasz "nieufnym patrzeniem". Nie
          możesz wyluzować? Temat nieposiadania dzieci aż tak cię drażni? Nie można żartem
          palnąć "nie w tym stuleciu"?
          • cherry.coke Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:29
            Raz drugi trzeci oczywiscie mozna, ale jesli ktos ma niefart i jest pytany w
            kolko przez rodzine, wspolpracownikow, znajomych, to w pewnym momencie dekielek
            ma prawo mu strzelic.

            A pytany w kolko byc moze, wlasnie dlatego ze w kulturze polskiej takie pytania
            sa OK i sa standardowa wrecz czescia konwersacji. Niewazne, ze ktos moze byc
            chory/bezplodny, miec patologiczne doswiadczenia rodzinne, albo po prostu nie
            widziec dzieci w swoim zyciu.
            • liisa.valo Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:34
              Oczywiście, że w tej kwestii ludziom brakuje kultury i tu nie będę zaprzeczać.
              Ale jeżeli autorka wątku nie chce mieć dzieci, żeby "jej się bachor pod nogami
              nie pętał" to chyba reaguje inaczej niż kobieta mająca problem z zajściem w ciąży.

              Poza tym: z kuzynem nie rozmawiała kilka miesięcy, więc zapytał z ciekawości -
              to chyba zupełnie coś innego niż teściowa, bombardująca cię tym pytaniem z
              częstotliwością weekendową? To tak jak ja pytam: gdzie teraz pracujesz? i nie
              mam pojęcia, że facet stracił pracę. Mówię: przepraszam i tyle. Mogła
              odpowiedzieć przecież: "nie widzę dzieci w swoim życiu". Jeśli to naprawdę
              człowiek inteligentny, zrozumiałby i więcej nie pytał. A na głupków nawet
              wściekanie się nic nie pomoże.
              • cherry.coke Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:44
                Zgoda, jesli kuzyn byl jeden to autorka nieco przegina.

                Ale jesli kuzyn byl jednym z dluzszej kolejki ostatnio dopytujacych, to nieco
                inna sprawa.
              • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:19
                Lisa, ja mu mowilam juz setki razy, na rozne sposoby, za kazdym
                razem jak rozmawiamy albo sie widzimy jest to samo. Chlopak nie
                jest glupi, tylko ze dla niego takie pytania to nic zlego. Nie
                moze przyjac do wiadomosci ze ktos nie chce/nie jest gotowy na
                dzieci. On jest gotowy, on jest rodzicem, wiec wszyscy ludzie tez
                powinni byc.

                I taka mentalnosc panuje w PL. Wiem, nie wszyscy, ale jednak
                wystarczajaco duzo ludzi aby mozna bylo odczuc.

                Nie jestem przewrazliwiona. Uwazam ze takie pytania - nawet raz na
                kilka miesiecy - jest nie na miejscu.
        • steady_at_najx Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:34
          >Niestety zauwazylam ze jest jakas
          > niewidzialna wojna pomiedzy dzieciatymi i niedzieciatym

          Myslalas o jakiejs terapii ? Obcych tez widzisz na kazdym kroku ?

          Podobno da sie leczyc.
    • annajustyna Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:05
      Skarpetko, a Ty slonia planujesz urodzic, ze okres dopiero za 11 miesiecy z
      hakiem?! :D
    • mujer82 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:09
      skarpetka_szara napisała:

      > rozmowa przez net z kuzynem, czlowiekiem (tak mi sie zdaje)
      > inteligentnym, z dobra praca, aczkolwiek urodzilo mu sie pol roku
      > temu dziecko (pierwsze!!). Nie rozmawialismy juz z kilka miesiecy.
      >
      > On: czesc
      > Ja: O Hej, kupe czasu, co slychac?
      > On: ogladamy zdjecia z tego tam tego
      > Ja: o, fajnie, jak sie spotkamy to tez chetnie poogladam
      > On: A co u Was? Kiedy bedziesz miala dziecko?
      >
      > a mnie zatkalo. WTF???
      >
      > I wez tu miej normalna konwersacjie z dzieciatymi. Bron boze bym
      > powiedziala ze nie chce by mi sie bachor platal pod nogami, oj, to
      > bym dostala chociaz bym tylko wyrazila MOJE zdanie o potencjialnym
      > MOIM potomstwie. Ehhhh....

      Jesteś strasznie przewrażliwiona na swoim punkcie.
      Był ciekawy to zapytał. Nie chciałaś odpowiedzieć to trzeba było nie odpowiadać
      albo zamienić pytanie w żart albo powiedzieć mu wprost,ze nie życzysz sobie
      takich pytań.
      Facet żyje rodzicielstwem to może na refleksję o twoim potencjalnym
      rodzicielstwie mu się zebrało.
      Nie widzę sensu zakładania takich wątków na forum. W ten sposób pokazujesz tylko
      publicznie jaka jesteś małostkowa,drażliwa i skoncentrowana wyłącznie na
      sobie.Po co wystawiać sobie w internecie taką laurkę do której ktoś może dotrzeć
      np. rekrutując Cię do pracy?
      • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:34
        a niby jak pracodawca bedzie wiedzial ze ja to skarpeta?
      • steady_at_najx Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:31
        W ten sposób pokazujesz tylko publicznie jaka jesteś
        małostkowa,drażliwa i skoncentrowanawyłącznie na sobie


        skarpeta w calej krasie
      • vincentyna Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:31
        Facet zyje rodzicielstwem, wiec sie wszystkich o to wypytuje i to jest normalne,
        tak?
        A jesli ja ostatnio awansowalam, to tez pownnnam kazdego sie pytac: a Ty kiedy w
        koncu awansujesz? I potem sie dziwic strasznie, ze ktos nie planuje awansowac, w
        dodatku mu powtarzac, ze nie wie ile traci, przeciez taki awans to dopiero cos,
        pownien sie zdecydowac bo lata leca itd, na koniec troskliwie sie zapytac, czy
        moze zdrowie stoi na przeszkodzie awansu...
        • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 18:20
          AAAAhahahahahaha, dobre, ale sie usmialam.
    • brms Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:14
      Na pytanie zadane żartem lub pytanie dziwne uprawnionym się jest do
      odpowiedzi w podobnym stylu. Tu na przykład: jutro albo po
      szesnastej
      można też już miałam, ale wyszły
      Nie uważam, żebyś była przewrażliwiona. Nie zgadzam się na to, że
      niektóe pytania uchodzą za normalne w naszej kulturze, zwłaszcza w
      pewnych okolicznościach.
    • vandikia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:31
      modne ostatnio dzielenie populacji na dzietnych i bezdzietnych jest
      tendencyjne, głupie i nie powinno normalnego człowieka aż tak
      absorbować

      w dwie strony działa jakby co
      • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:37
        Wiem, ze to w dwie strony dziala, i wlasnie pokazuje dlaczego. Mam
        takie pytania, wiec juz na dzieciatych patrze nieufnie, ze niby im
        dzieciaki przyslonily zdrowe zmysly. Wiem ze sa inni rodzice
        ktorzy normalnie potrafia porozmawiac, ale zbyt czesto jest inaczej.
    • lacido Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:38
      a mnie wkurza jak znajomi którzy kupią sobie auto pytają mnie kiedy ja to zrobię ;/
    • factory2 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 22:55
      Typowy przykład niwelowania dysonansu podecyzyjnego. Zauważ, że świeżo
      zaślubione mężatki bardzo często pytają swoje kumpele-singielki - a ty? kiedy
      wyjdziesz za mąż? Tak samo mają dzietni - a wy? kiedy będziecie mieli dziecko?
      • lonely.stoner Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 19.10.09, 23:17
        zgodnie z prawda mowie - nigdy.

        Ale zgadzam sie z tym, jak bylam ostatnio w domu to wszyscy, absolutnie WSZYSCY
        sie mnie pytali kiedy wyjde za maz i urodze dzieci?? nawet uslyszalalm - a nie
        przejmuj sie ze nie masz meza, teraz to sie pozniej wychodzi za maz. (ja
        pie...!!). Well, nie mieszkam juz od paru lat w katolandzie to i nikt mnie nie
        dreczy na co dzien takimi pytaniami haha.
      • erillzw Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 02:18
        factory2 napisała:

        > Typowy przykład niwelowania dysonansu podecyzyjnego.

        Nie no prooooszę Cię...


        > Zauważ, że świeżo
        > zaślubione mężatki bardzo często pytają swoje kumpele-singielki -
        a ty?

        Serio?? Nie zauwazam a sporo mam znajomych bo to wiek "poborowy".

        > kiedy
        > wyjdziesz za mąż? Tak samo mają dzietni - a wy? kiedy będziecie
        mieli dziecko?

        Jasne. Albo mamy dysonas pozawczy albo podecyzjny i tym tłumaczymy
        ludzką ciekawosc. pasjonujące.
        btw. jest naprawdę ogrom mechanizmow psychologicznych i nie jeden
        Festinger o nich pisał i je badal.
        • factory2 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 11:16
          Tu nie chodzi głównie o ludzką ciekawość, tylko o to, aby utwierdzić się w
          przekonaniu, że postąpiliśmy słusznie. A jak najłatwiej się o tym przekonać?
          Obserwując, że inni "też tak mają' lub "też tak zamierzają mieć".
          Nie jest to jedyna eksplanacja tego, dlaczego ludzie zadają tego typu pytania.
          jednak teoria Festingera, o czym zapewne wiesz, jest teorią najbardziej ogólną...
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 00:24
      Moze zatem nie chodzi o dzieciatych i bezdzietnych, ale o empatycznych i
      otwartych na drugiego czlowieka i tych, co probuja narzucac swoje poglady.

      Sa tacy ludzie, ktorzy wlasnie, cokolwiek robia, uwazaja, sie za "norme". I jak
      ma sie przciwne do nich zdanie, kiwaja tylko glowa z politowaniem i mowia lub
      mysla, zobaczysz, Ty tez dorosniesz do tego etapu. Mniejsza o to, czy chodzi o
      dzieci, samochod czy meble. Generalnie chodzi o styl zycia, ze niektorych,
      szczegolnie chyba osoby bardzo niepewne, denerwuje, ze ktos moze zyc inaczej,
      czyli nie wpisujac sie w norme wg ich definicji.
    • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 01:40
      Lonely Star i grzeczna dziewczynka, otoz to. i zgadzam sie.

      dodam ze to sie nigdy nie konczy.

      jestes sama, pytaja: kiedy bedziesz miala chlopaka
      masz chlopaka, pytaja: kiedy wyjdziesz za maz?
      wyjdziesz za maz : kiedy bedziesz miala dziecko?
      masz dziecko : kiedy bedziesz miala drugie?

      i tak to nakreca sie. sama jestem mezatka, ale jeszcze nigdy nie
      myslalam zeby moim znajomym powiedziec: kiedy sie zareczacie, albo
      kiedy slub? przeciesz to bezCzelne.
      • wanioliowa Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 07:42
        mnie o dzieci ( w taki sam sposób) pytała bezdzietna, stara ciotka więc to tez
        nie jest regułą :)

        Jak ktoś ma zryty beret, to będzie zadawał takie idiotyczne pytania niezależnie
        od tego, czy sam jest przykładem do naśladowania w tej materii czy nie.

        Najgorszym pytaniem jakie ja usłyszałam o dzieci, było:

        "To kiedy zabieracie się za robienie następnego?"

        (rozmowa o utraconym dziecku, byłam dwa dni po poronieniu, pytająca miała dwoje
        dzieci).

        • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:23
          Straszne.
        • erillzw Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 20:41
          wanioliowa napisała:
          > Najgorszym pytaniem jakie ja usłyszałam o dzieci, było:
          >
          > "To kiedy zabieracie się za robienie następnego?"
          >
          > (rozmowa o utraconym dziecku, byłam dwa dni po poronieniu, pytająca miała dwoje
          > dzieci).
          >
          Matko!!! Co za bezczelny i pozbawiony uczuc babon Ci je zadal!!!! Masakra. Ze
          ludzie mga byc takimi betonami emocjonalnymi.. Niepojete..
    • real_mayer Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na bezdzieciatych 20.10.09, 08:25
      Bo moja bezdzietna siostra zadaje mi takie pytanie co tydzień.
      Więc może nie patrz nieufnie na dzieciatych tylko w ogóle na ludzi?? Bo
      zgeneralizowałaś, uznałaś że pytanie kuzyna pojawiło się bo on ma dziecko, i że
      tylko ludzie z dziećmi głupio się zachowują.
      A ja uważam że Twoje uprzedzenia są równie głupie
    • rosa_de_vratislavia To nie tak... 20.10.09, 08:35
      skarpetka_szara napisała:

      > rozmowa przez net z kuzynem, czlowiekiem (tak mi sie zdaje)
      > inteligentnym, z dobra praca, aczkolwiek urodzilo mu sie pol roku
      > temu dziecko (pierwsze!!).
      > On: A co u Was? Kiedy bedziesz miala dziecko?
      > a mnie zatkalo. WTF???

      To chyba nie dotyczy wcale posiadania dzieci i wycodzenia za mąż.
      Moja mama kupiła sobie nowe auto i gwałtownie oraz entuzjastycznie
      pytała, kiedy ja nabędę:)
      Znajomy, zapalony narciarz zjazdowy, uważa za swoją misję
      przekonanie mnie do zakupu sprzętu i naukę jeżdżenia na nartach. Ten
      sam znajomy, kupiwszy sobie aparat lustrzankę, naprawdę gwałtownie
      namawiał mnie do tego samego.
      Wujek, zakosztowawszy przyjemności żeglowania z rodziną na Mazurach,
      zachęcał do tego moich rodziców.

      Po prostu jak człowiek jest rozentuzjazmowany, to przekonuje innych
      do tego samego ("Ach, byłam w kinie na Amelii, idź KONIECZNIE!").
      Więc wyzluzujmy trochę, co?
      • zjawa1 Re: To nie tak... 20.10.09, 08:53
        Mysle, ze autorka watku jest przewrazliwiona!
        ...Jak nie chcesz miec dzieci to powiedz to kuzynowi, a nie bedzie
        Cie ,,meczyl" normalnymi wg. mnie pytaniami!
        • horpyna4 Re: To nie tak... 20.10.09, 11:00
          To nie jest takie proste.

          Osoby, które mówią, że nie chcą mieć dzieci, są atakowane ze zdwojoną
          energią przez różnych "wiedzących lepiej". A przecież jest to sprawa
          bardzo osobista i człowiek kulturalny nie drąży takich spraw.

          Szczytem wszystkiego była odzywka starszego pana, który przyszedł do
          jakiejś instytucji coś załatwić służbowo i czekając na kogoś wdał się
          w pogawędkę z młodą pracownicą. Oczywiście zapytał, czy ona ma dzieci
          i na odpowiedź przeczącą oznajmił, że powinna urodzić dzieci, bo
          "kobieta bez dzieci nie jest nic warta".

          Dobrze, że kobieta ta miała zwisologiczne podejście do takich gadek,
          a dzieci nie miała, bo nie chciała. Ale jak poczułaby się na jej
          miejscu kobieta rozpaczliwie pragnąca dziecka, a niemogąca zajść w
          ciążę?
          • rosa_de_vratislavia Re: To nie tak... 20.10.09, 15:24
            > Ale jak poczułaby się na jej
            > miejscu kobieta rozpaczliwie pragnąca dziecka, a niemogąca zajść w
            > ciążę?

            Tak, to jest największe niebezpieczeństwo takich rozmów. Bo jak się
            dziecka nie chce, trzeba to po prostu wyartykułować (lub zbyć
            rozmówcę) i tyle.
            Gorzej, gdy się dzieci nie może mieć...wtedy takie pytania tylko
            jątrzą rany.

            Daleka jestem jednak od dorabiania ideologii,że dzieciaci są w
            stanie wojny z bezdzietnymi,że uważają to albo tamto,że się
            wywyższają etc. To jest nadinterpretacja i zafiksowanie na
            punkcie "niemania dzieci". Wtedy każda wzmaianka o potomstwie wydaje
            się atakiem.
        • skarpetka_szara Re: To nie tak... 20.10.09, 15:26
          po pierwsze, to nie jest nikogo biznes, czy bede miala dzieci czy
          nie. czy nie uwazasz ze to jest bardzo intymna sprawa ktora
          powinna byc dyskutowana miedzy mna i mezem, chyba ze chcialabym z
          taka dyskusjia wyjsc poza obszar zwiazku?

          zjawa1 napisała:

          > Mysle, ze autorka watku jest przewrazliwiona!
          > ...Jak nie chcesz miec dzieci to powiedz to kuzynowi, a nie
          bedzie
          > Cie ,,meczyl" normalnymi wg. mnie pytaniami!
          • zjawa1 Re: skarpetka_szara 20.10.09, 16:08
            Skoro jeto jest to dla Ciebie tak osobista sprawa,to po co poruszasz
            ja na forum? Już bardziej obnazyć jej nie mogłaś!
            Pomyśl o tym, bo sama sobie przeczysz!
            • zjawa1 Re: skarpetka_szara 20.10.09, 16:13
              Po za tym, nie podoba mi sie to w jaki sposob nazywasz dzieci!
              Może w Ciebie i w Twojej rodzinie przyjeto takie slownictwo, ale
              mimo wszystko powinnas wiedziec, ze ,,bachor" to bardzo nie
              kulturalny zwrot!
              • skarpetka_szara Re: skarpetka_szara 20.10.09, 16:18
                to MOJE fikcyjne dziecko, i bede je nazywala jak mi sie podoba.

                zjawa1 napisała:

                > Po za tym, nie podoba mi sie to w jaki sposob nazywasz dzieci!
                > Może w Ciebie i w Twojej rodzinie przyjeto takie slownictwo, ale
                > mimo wszystko powinnas wiedziec, ze ,,bachor" to bardzo nie
                > kulturalny zwrot!
                • jack20 Re: skarpetka_szara 20.10.09, 17:09
                  to tylko ci sie tak wydaje, ze mozesz publicznie nazywac dziecko jak
                  ci sie podoba
              • bracialwieserce Re: skarpetka_szara 20.10.09, 21:27
                rany nigdy nie pomyślałaś rany co za bachor, jak on/ona się drze? Szkoda, że to
                wg. Ciebie jest niekulturalne ale nie widzisz nic w tym złego,jak ktoś się
                wtrąca w nie swoje biznesy. Może więc tak Ciocia ma cellulit ja nie więc
                niewinne pytanko ja nie ma a jak tam te sprawy u Cioci? Kiedy wreszcie zaczniesz
                myśleć -to do bezmózgiego kuzyna - moim zdaniem pytanie rzeczowe wszyscy mają
                dość jego pitolenia! ETC etc. to też są pytania uzasadnione.
        • bracialwieserce Re: To nie tak... 20.10.09, 21:23
          To nie są normalne pytania. Poza tym polecanie filmu etc. to zupełnie inna
          sprawa. Prawdą jest, że niektóre ludziki są w ogóle bezmózgie i bez taktu . Ja
          kuzynowi który lubi takie sprawy publicznie wałkować na spotkaniach rodzinnych
          powiedziałam, że wtedy kiedy on nabierze ogłady i taktu! I mam spokój! A wszyscy
          wiedzą, że to kretyn -dziecko on i jego żona mają bo cytuję "chcieli być w czymś
          pierwsi", mój kuzyn ma brata który rok przed nim się ożenił, ma lepszą pracę
          etc. więc potrzebę konkurencji poczuli. TRAGEDIA. Zwłaszcza ,że jak pisze
          Skarpetka, setki razy powtarzała temu człekowi, że nie chce.
    • jack20 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 09:00
      wydaje sie na podstawie twojego wpisu, ze ty i tobie podobne
      jestescie conajmniej lekko "szurniete" i zakompleksiale na
      punkcie "dzieciatych" i ich konwersacji.
      jest rzecza naturalna, ze obszary zainteresowan twoich i
      posiadajacych dzieci sa ROZNE.
      i wbij to sobie do swojej glowki, gdy znowu problem ten podniesiesz.
      cale te wasze lamenty na "dzieciatych" sa TYLKO pokazem waszych
      kompleksow. punkt.
    • kadfael Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 10:26
      Skarpetko napisz kiedys cos pozytywnego o świecie i ludziach!!!!
      I traktuj siebie i innych z lekkim dystansem i poczuciem humoru,
      wtedy naprawde łatwiej zyc i akceptowac ludzi wokół.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 14:02
        E tam;) POlacy lubia se pomarudzic. Zakladalam kiedys pozytywne watki, to tez mi
        sie dostalo, ze po co takie watki;)
    • moonshana Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 10:44
      a ja się z Tobą w pewnym sensie zgadzam. niektórzy dzieciaci używają dzieci jako
      argumentu, czasem dość podle. taka sytuacja: spotkanie 3 par, w tym jednej
      bezdzietnej. bezdzietni zakupili nowe auto. dzieciaci nie byli tym zachwyceni.
      po serii nieco uszczypliwych uwag na temat modelu auta ( ze strony panów), jedna
      dzieciata rzuca: no, wy to się do domu nie macie po co spieszyć, dzieci wam nie
      płaczą. super dowcipne, gdyby nie fakt że pani bezdzietna dwa razy poroniła, o
      czym reszta doskonale wiedziała.
      dwie inne pary. jedni bezdzietni z konieczności, drudzy - 3 potomstwa. jak
      patrzę jak te baby skaczą sobie do oczu to wychodzę pod pozorem palenia.
      wystarczy że bezdzietna założy nową bluzkę, a już matka polka nawija: bo ciebie
      stać, bo JA to mam na kogo pieniądze wydawać, itp.
      a ja sama też mam czasem dosyć jak dzieciate koleżanki uświadamiają mnie z
      jednej strony - jak wiele tracę nie mając dziecka - z drugiej strony - olaboga,
      jakie wiodę bananowe życie, bo nie muszę dupek podcierać. jakoś tak już jest że
      bezdzietni nie molestują dzieciatych pytaniami: po co ci dziecko, chciałaś je
      mieć? urodzisz drugie, trzecie , dziesiąte? a dzieciaci na ogół nie mogą się
      powstrzymać przed pytaniem: kiedy urodzisz, czemu nie masz itp.
      na koniec apel do dzieciatych.
      zmienianie niemowlakowi zasranej pieluchy pośrodku zaproszonych gości nie jest
      ani słodkie ani rozczulające. jest obrzydliwe.
      • kadfael Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 11:09
        Są ludzie i ludziska. Ja miałam w pracy dziewczynę, która żądała od
        szefa dla siebie więcej dyżurów, bo...ma dzieci i potrzebuje więcej
        pieniędzy niz bezdzietne koleżanki. Cóż zdarza sie i tak. Ale nie ma
        co generalizowac ani w jedna, ani w druga stronę.
        • cherry.coke Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:23
          Ciekawe czy zgodzilaby sie na zwolnienie z pracy, kiedy zaszla w ciaze? No bo
          albo sie zwraca uwage na dzieci (i konsekwencje), albo nie...
      • li_lah Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 18:42
        jedni mają kasę na przyjemnośći inni wydają na pieluchy. kwestia wyboru... bylo
        im sie zastanowic przed co za ludzie.... :\
    • ann_alice Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:17
      A ja niedługo będę dzieciata, ale na razie żyję sobie jeszcze w
      stanie zawieszenie pomiędzy tymi dwoma światami. I uważam, że takie
      pytania, to najgorszego rodzaju bezczelność i chamstwo, świadczące
      li i jedynie o braku tych funkcji mózgu, które dotyczą myślenia.
      Ale zauważyłam, że w naszym kraju jest to właśnie normalne, takie
      wpieprzanie się z buciorami w życie innych ludzi, pytania, których
      za granicą po prostu nie wypada zadać, z różnych względów.
      Ja mam taką misję uświadamiania tego ludziom, i jeszcze mi się to
      nie znudziło ;P
      • steady_at_najx Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:36
        I uważam, że takie
        pytania, to najgorszego rodzaju bezczelność i chamstwo, świadczące
        li i jedynie o braku tych funkcji mózgu


        Wiesz.... z Twoim tez nie do konca ciekawie...

        Pytanie moze nie do konca zreczne ale zeby robic z niego "II wojne
        swiatowa" to delikatna przesada.
    • liisa.valo Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 12:19
      Nie rozumiem dlaczego patrzysz nieufnie na dzieciatych - generalizujesz na
      podstawie jednego przypadku?
      • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:27
        liisa.valo napisała:

        > Nie rozumiem dlaczego patrzysz nieufnie na dzieciatych -
        generalizujesz na
        > podstawie jednego przypadku?

        Tak, bo świat stereotypó upraszcza życie. Wiesz wtedy,że Żydzi są
        przewrotni, Ruscy piją na umór, każdy mężczyzna myśli tylko
        o "jednym", "kiedy suka nie da, pies nie weźmie", a ludzie z dziećmi
        lubią poczuczać bezdzietnych.
    • catthe Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 13:47
      A policzyłaś ile osób mających dzieci nigdy nie zapytało Cię kiedy
      Ty będziesz miala? A ile zapytało?
      Poza tym może kuzyn zapytał żartobliwie? Zresztą, może po prostu
      zapytał będąc mocno zaaferowanym tematem dziecięcym. Jak dla mnie
      jesteś leciutko przewrażliwiona i przez takie wątki serio można
      pomyśleć, że masz jakiś problem z brakiem dziecka/i.
      p.s. a co mu w końcu odpowiedziałaś?
      • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:45
        Odpowiedzialam: A po co mi dziecko? sama jestem dzieckiem.

        Ale to dopiero gdy zamurowanie mi przeszlo. Ale juz wczesniej
        roznie mu odpowiadalam: "Nigdy". "moze w DALEKIEJ
        przyszlosci", "jestem zbyt zajeta", "czemu ci tak zalerzy?", itd...

        To nie jest jego sprawa kiedy, czy , z kim itd bede miala dziecko.

        W Polsce naprawde duzo ludzi sie mnie o to pyta. Inni mysla
        sekretnie ze jestem nieplodna, chyba, bo bardzo niewygodnie omijaja
        jakikolwiek temat dzieci. Samotne matki ktore jako nastolatki
        zaszly w ciaze z przygodnymi facetami tez sie o to pytaja, jakby
        to, ze maja dziecko ktore powinno byc jej siostra/bratem jest
        normalne.
        • catthe Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 21:00
          Ja też mieszkam w Polsce i nikt mnie jakoś notorycznie i intensywnie
          o dzieci nie wypytuje. Może więc to kwestia ludzi wśród których się
          obracamy.
          Zastanawiam się też co było pierwsze-to złe podejście ludzi do Ciebie
          (w tym temacie) czy Twoje przewrazliwienie na tym punkcie. W tym
          wątku jesteś dość agresywnie nastawiona do tematu, matek, dzieci
          itd.
          Jeśli przemyslisz sprawę i dojdziesz do wniosku, że to inni
          są 'winni' a nie Ty to pora chyba powziąć bardziej zdecydowane
          kroki. Powiedz im wprost, że nie życzysz sobie takich pytań, postaw
          ultimatum albo zmień środowisko. Bo chyba nie ma sensu aż tak
          denerwować się z powodu sprawy, która Cię nie dotyczy i jak mówisz,
          nie masz z nią najmniejszego problemu, prawda?
    • deodyma Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 14:45
      po prostu masz pecha:)
      sama jestem "dzieciata" i nigdy nie przyszlo mi do glowy, zeby
      zadawac komus podobne pytania:D
      Bron boze bym
      > powiedziala ze nie chce by mi sie bachor platal pod nogami,




      a czemu mialabys tego nie powiedziec kuzynowi?
      brakuje tej odwagi w realu, co?:D
      • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:48
        tak, brakuje.

        deodyma napisała:

        > a czemu mialabys tego nie powiedziec kuzynowi?
        > brakuje tej odwagi w realu, co?:D
    • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:30
      skarpetka_szara napisała:

      >Bron boze bym
      > powiedziala ze nie chce by mi sie bachor platal pod nogami,

      Czemu używasz pejoratywnego określenia "bachor"? Chcesz się w ten
      sposób utwierdzić,że (jak pisał A. Słonimski), "dzieci są zakałą
      ludzkości"?
      Chcesz się utwierdzić w swoim postanowieniu bezdzietności?
      • nanai11 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:33
        Tak, właśnie dlatego tak dobitnie podkreśla słowo bachor. Nie moze, zapewne boi
        sie odpowiedzialności , dlatego nie chce mić dzieci. NIeładnie tak pisać. To tak
        jabys kobiety nazywała sukami.
        • mozambique Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:41
          skoro bez problemu kazda matak a uzywa słowa dzieciak jakby to było
          okreslenei pozytwyne ( a jest pejoratywne) to dlaczego oburza was
          bachor ???
          bachor od dzieciaka niedaleko
          • steady_at_najx Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:45
            Dokladnie tak. Bachor pochodzi z hebrajskiego i oznacza
            mlodzieniaszka wiec samo w sobie nie jest pejoratywne.
            • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:57
              steady_at_najx napisał:

              > Dokladnie tak. Bachor pochodzi z hebrajskiego i oznacza
              > mlodzieniaszka wiec samo w sobie nie jest pejoratywne.

              Ta...oznacza brudne, zaniedbanie dziecko chłopskie/żydowskie (więc
              to u nas określenie pogardliwe i tak się utrwaliło) albo też dziecko
              nieślubne (wiadomo,że kiedyś uważano takie dzieci za gorsze).

              Jeśli uważacie,że "bachor" jest neutralny, spróbujcie tym słowem
              zastępować słowo "dziecko" i poobserwujcie reakcję otoczenia.
              Weźmy np. zdanie:
              " W szpialu imienia Jana pawła drugiego dobudowano skrzydło
              dziecięce, które pomieści 60 bachorów".
              "Na wycieczce bachory poznają budowę geologiczną Karkonoszy oraz
              florę i faunę tych gór".
              Dobrej zabawy!
              • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:15

                rosa_de_vratislavia napisała:
                > Ta...oznacza brudne, zaniedbanie dziecko chłopskie/żydowskie
                (więc
                > to u nas określenie pogardliwe i tak się utrwaliło) albo też
                dziecko
                > nieślubne
                (wiadomo,że kiedyś uważano takie dzieci za gorsze).


                Masz na mysli benkart? to inne slowo.(nie wiem czy pisze sie przez
                e czy en)
                • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:21
                  skarpetka_szara napisała:

                  > Masz na mysli benkart? to inne slowo.(nie wiem czy pisze sie przez
                  > e czy en)

                  Tak - bękart, bastard, bachor.
                  • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 18:22
                    to tylko pierwsza literka jest taka sama w bekart i bachor. te
                    slowa maja inne znaczenia.

                    A jak dla mnie slowo bekart w dzisiejszym swiecie stracilo na
                    znaczeniu, no bo wkoncu co z tego ze ktos ma nieslubne dziecko?
              • cherry.coke Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:40
                > albo też dziecko
                > nieślubne (wiadomo,że kiedyś uważano takie dzieci za gorsze).

                Moglabys podac jakies zrodlo? Pytam z ciekawosci, jakos nigdy nie kojarzylam
                "bachora" z "bekartem" i teraz tez nie moge namierzyc w slowniku.
                • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 19:25
                  cherry.coke napisała:

                  > > albo też dziecko
                  > > nieślubne (wiadomo,że kiedyś uważano takie dzieci za gorsze).
                  >
                  > Moglabys podac jakies zrodlo?

                  Mogłabym. Bachor to gwarowe, potoczne określenie nieślubnych dzieci,
                  podobnie jak bachórz. Może w Słowniku gwar śląskich (nie pamiętam
                  tytułu) np.?
              • horpyna4 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 18:33
                "...wyuczyłem śpiewać fein moje bachurki..." - to nie jest nic
                pogardliwego, dotyczy zresztą własnych dzieci. Kojarzysz, skąd ten
                cytat?

                I "bachor" nie ma nic wspólnego z "bękartem".
              • polla4 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 23:48
                Ha ha
          • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:52
            mozambique napisała:

            > skoro bez problemu kazda matak a uzywa słowa dzieciak jakby to
            było
            > okreslenei pozytwyne ( a jest pejoratywne)

            Nie jest. Mamy np. akcję wyborczej "Dzieciaki do domu" (wspierającą
            likwidację domów dziecka) albo teleturniej "Dzieciaki górą".

            > dlaczego oburza was
            > bachor ???
            > bachor od dzieciaka niedaleko

            "Bachor" ma specyficzne, obraźliwe znaczenie i ewidentnie negatywne
            konotacje ("rozwydrzony bachor" itp.)Poszukaj sobie w słowniku.
        • bracialwieserce Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 21:35
          Za to Ci co mają dzieci są zawsze "odpowiedzialni" -paranoja .
      • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:56
        a dlaczego ciebie to razi?

        Ja mam takie odczucie gdy widze wiekszosc malych dzieci. Nie
        wszystkie, niektore to naprawde fajne dzieciaki, ale wiekszosc to
        bachory, rozpieszczone przez rodzicow ktorzy mysla ze splodzili
        nastepna krolowe Angli.

        I daruj sobie komentarze: Tacy ludzie jak ty nie powinni miec
        dziec, albo dobrze ze nie chcesz miec dzieci, i tym podobne - juz
        to slyszalam nie raz.
        • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 15:59
          skarpetka_szara napisała:

          > a dlaczego ciebie to razi?
          >
          > Ja mam takie odczucie gdy widze wiekszosc malych dzieci.

          Ok.

          > I daruj sobie komentarze: Tacy ludzie jak ty nie powinni miec
          > dziec, albo dobrze ze nie chcesz miec dzieci, i tym podobne - juz
          > to slyszalam nie raz.

          Strasznie jesteś agresywna. Zawsze dokopujesz ludziom na wszelki
          wypadek?
          • skarpetka_szara Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:17
            jak ja dokopuje? mowiac zeby ktos darowal sobie takie i owakie
            komentarze?
            To jest agresjia? dziwna jestes.
            • rosa_de_vratislavia Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 16:21
              skarpetka_szara napisała:

              > jak ja dokopuje? mowiac zeby ktos darowal sobie takie i owakie
              > komentarze?
              > To jest agresjia?

              Tak. Bo nawet nie wiesz, czy bym z Tobą polemizowała.
              Uwagi zacznające się od "Daruj sobie [to i tamto] są agresywne.
              To tak, jakbyś oczekiwała,ze będę nieuprzejma i z góry na mnie
              krzyczała. Tak na wszelki wypadek.
    • jane-bond007 Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 17:45
      odpowiadaj: nie wiem
      i nie ciagnij tematu
    • pepsikola Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 21:08
      Kocham psy:
      - nie pytam sie innych kiedy kupia sobie psa
      Mieszkam w domu i wiem ze mieszkanie w bloku to koszmar:
      - nie pytam sie innych kiedy wybuduja sobie dom
      itp. itd.

      wiec zle ci sie zdaje ze jest to czlowiek inteligentny. bo taki nie
      wtraca sie w prywatne zycie walac prosto z mostu.

      to tak jakbym byla chora na smiertelna chorobe i udalo mi by sie ja
      zwalczyc, a po pewnym czasie spytalabym sie innej osoby (chorej):
      kiedy wyzdrowiejesz?
      • bracialwieserce Re: Oto dlaczego patrze nieufnie na dzieciatych 20.10.09, 21:37
        Pepsikola -brawo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka