skarpetka_szara
19.10.09, 21:55
rozmowa przez net z kuzynem, czlowiekiem (tak mi sie zdaje)
inteligentnym, z dobra praca, aczkolwiek urodzilo mu sie pol roku
temu dziecko (pierwsze!!). Nie rozmawialismy juz z kilka miesiecy.
On: czesc
Ja: O Hej, kupe czasu, co slychac?
On: ogladamy zdjecia z tego tam tego
Ja: o, fajnie, jak sie spotkamy to tez chetnie poogladam
On: A co u Was? Kiedy bedziesz miala dziecko?
a mnie zatkalo. WTF???
I wez tu miej normalna konwersacjie z dzieciatymi. Bron boze bym
powiedziala ze nie chce by mi sie bachor platal pod nogami, oj, to
bym dostala chociaz bym tylko wyrazila MOJE zdanie o potencjialnym
MOIM potomstwie. Ehhhh....