Dodaj do ulubionych

Po co nam te swieta

24.10.09, 00:29
Wiem, że jeszcze mnóstwo czasu, ale im chłodniejsze poranki, tym częściej
myślę o zimie. No a jak zima, to te cholerne święta. Każdego roku coraz
bardziej ich nie lubię. To planowanie zakupów, dogadywanie z teściową i dwiema
szwagierkami co która naszykuje na wspólną wigilię (ostatecznie i tak
najwięcej szykujemy we dwie z teściową, bo tamte to mimozy bez zapału), potem
dywagacje co z prezentami (każdego roku teściowa mówi - szkoda pieniędzy,
dorosłym nie kupujemy, tylko dzieci - w rodzinie ich cała trójka;-), a potem i
tak dla każdego syna/synowej jakieś skarpety, fartuszki kuchenne itd. od
teściów pod choinką leżą)... Niby fajnie zebrać się przy tym jednym stole,
podjeść, posmiać się, ale... więcej zachodu niż przyjemności.
No więc po co nam to? Dla tradycji? Z musu troche, bo nie wypada olać? Dla
dzieci, prezentów? Sama nie wiem. Korci mnie, mnie w tym roku walnac sie na
kanape 23 grudnia i wstac, jak sie skonczy ten calz cyrk... Ciekawe, czy
jestem wyjatkiem...
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 00:32
      A ja lubię, mimo że nie jestem katoliczką i dla mnie święta to po prostu zjazd
      rodzinny, bez religijnego aspektu. Ale do niedawna miałam tak toksyczną
      atmosferę w domu, że też mi się nie chciało. Mimo to, póki jeszcze moja babcia
      żyje, widzę sens.
      • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 01:03
        ja nie przepradam za tempem przedswiatecznym w domach. Cisnienie na
        ciasto, pierogi i inne takie.. Narzekania, ze tyyylu gosci, ze tyyle
        problemow, tyyle sprzątania..
        gdzie tak naprawde rozmywa sie przez to sens tych swiat - spedzenia
        czasu w magicznym towarzystwie choinki w gronie rozinnym..
        Czasem w tym pedzie zapomina sie o sensie tych swiat..
        Jakkolwiek ja swieta uwielbiam mimo, ze z roku na rok innej jest do
        nich podjecie.. bo człowiek dojrzewa, dorasta, zmienia sie jego
        status..
    • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 01:13
      zapomniałaś napisać co znaczy WAM. kogo reprezentujesz? podziwiam też bezmyślne
      mrówki, które się pracowicie dopisały, naiwnie licząc na wyreżyserowaną
      dyskusję. olewam chwilowo takie głupie dyskusje i dyskutantki zakłamane,
      rozmnożone. może jutro.
      • liisa.valo Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 01:17
        Jakie rozmnożone? Chłopie, siedzę na forum już długo, w mojej wizytówce jest
        liczba napisanych postów i póki co jestem jedna.
        • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 02:49
          Prponuje hrabio zebys powystawał pod domem z kastetem tych ktory
          maja czelnosc nie podzielac Twoich pogladow. I niech sie słowem nie
          odezwa bo oberwa "po dobroci"...
      • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 01:20
        rumak.hrabiny napisał:

        > zapomniałaś napisać co znaczy WAM. kogo reprezentujesz? podziwiam
        też bezmyślne
        > mrówki, które się pracowicie dopisały, naiwnie licząc na
        wyreżyserowaną
        > dyskusję. olewam chwilowo takie głupie dyskusje i dyskutantki
        zakłamane,
        > rozmnożone. może jutro.
        >

        Stary wyspij sie, przesatniesz byc gorzki i rownie bezmyslny w
        rzucaniu uwagami. Byc moze wrocisz so swojego typowego trzezwego i
        logicznego spojrzenia.
        • rumak.hrabiny [...] 24.10.09, 01:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • green-chmurka Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 02:33
            rumak.hrabiny napisał:

            > mam wrażenie, że nicki się mnożą a osoba jest ta sama. ostrzegam więc po dobroc
            > i
            > - odpi%%dol się od moich kochanych, pogańskich świąt zimowych, pókim grzeczny
            > jeszcze. prawdę mówiąc i tak masz u mnie pewne minusy i nie oczekuj naiwna dupo
            > ,
            > że spytam się jakiego jesteś wyznania. wali mnie to. jeżeli jednak będziesz
            > kiedykolwiek śmiała ponownie zakłócić MOJE święto, to niech cię psy dymają
            hi hi hi hi ale sie usmialam
            • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 02:38
              dzięki, chmurko
          • onionka Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 12:50
            coz za uroczy i pelen elokwenci post! mam na mysli jezyk, nie swieta.
            • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 13:27
              jak ci język swędzi, to jedz mniej cebuli. ludzie z otoczenia będą ci wdzięczni
          • rumak.hrabiny ... 24.10.09, 13:23
            oooo! ale jaja
      • mogeitak Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 13:03
        Głupie forum na głupim portalu
        służy gazecie mnożeniu zysków z reklam, a nam rozrywce. Naiwnie
        oczekujesz dyskusji na poziomie? Poziom równa się niska frekfencja,
        w tym przypadku więc mija się to z celem właściciela tego przybutku.
        :)
    • rraaddeekk Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 01:58
      Zamiast tych wszystkich ceregieli nie lepiej polecieć gdzieś na nurkowanie lub
      na narty?
      • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 02:52
        rraaddeekk napisał:

        > Zamiast tych wszystkich ceregieli nie lepiej polecieć gdzieś na
        nurkowanie lub
        > na narty?

        Na nurkowanie i na narty mozna pojechac kazdego dnia zdaje sie..
        A swieta maja to do siebie, ze sa raz w roku.
        Mnie by szkoda była tego czasu na jakies narty czy nurkowanie.
        Ale ja rodzinna jestem mocno i rozrywki nie uznaje kosztem spedzenia
        czasu z rodzina a takim składzie.
      • mogeitak Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 13:06
        A nie lepiej zamiast udawać, żę się nurkuje i jeżdzi na nartach
        (niewielu naprawdę i skutecznie uprawia ww. sporty) poświęcić się
        nauce i poszukać lekarstwa na jakąśśmiertelną chorobę?
        xD
    • nocarka Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 07:15
      Nie tylko Tobie. U mnie w domu jest taka atmosfera, że... :/ Na szczęście pewnie
      spędzę je z rodziną M.
      • cus27 Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 07:34
        -Juz i do Swiat sie czepiaja!
    • stinefraexeter Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 09:54
      Ale to święta jako takie cię irytują, czy tylko cała otoczka logistyczna?
      Nikt ci nie każe pół tygodnia spędzić w kuchni. A jak już chcesz wesprzeć
      teściową, to kup gotowe pierogi.
      Prezentami się nie przejmuj. Chce dawać drobiazgi bez ustalenia z innymi, niech
      daje.

      W ogóle spinasz się tak, jakbyś wigilię wyprawiała we własnym domu i wszystko
      szykowała się sama.
    • disa uwielbiam święta :D 24.10.09, 10:38
      uwielbiam święta ich nastrój, choinkę, zapach, prezenty, wolny czas i objadanie
      się wszystkim :D
      nawet zapchana skrzynka z sms'ami z głupiutkimi życzeniami mi nie przeszkadza :D

      ale ja wieczne dziecko jestem, więc święta dla mnie to FRAJDA ;]
      • rumak.hrabiny Re: uwielbiam święta :D 24.10.09, 11:04
        gdy w wigilię wieczorem zabłysną lampki na choince, jestem zahipnotyzowany.
        zapominam o wszystkim i przez pewien czas znowu czuję się jak dziecko.
        • disa Re: uwielbiam święta :D 24.10.09, 11:58
          DOKŁADNIE te święta są najbardziej magiczne ;]

          my mamy nawet takie swoje Rodzinne tradycje/podział obowiązków :D
          ja ubieram choinkę (relaksuje mnie obwiązywanie cukierków i czekoladek nitką -
          do powieszenie)
          Siostra rozbiera choinkę (ja ZAWSZE znikam ahahaha)
          czerwony barszcz to moja działka :D
          tak samo mieszanie kapusty i wyjadanie z niej grochu (co roku obiecuje, że nie
          będę wyjadała) :D
          no i mamy takie kotlety z grzybów które jemy TYLKO na wigilię bo co rok
          dostajemy od znajomej Mamy -płaskie kapelusze kozaków - nie za dużo więc są
          TYLKO na świąteczną kolację ;]


          jak żył Tata to ZAWSZE układaliśmy puzzle :D Do dzisiaj wszystkie wsadzone są w
          ramy -piękna pamiątka :D

          ten stres "będzie śnieg na święta czy nie będzie"

          ja nie wiem JAK można nie kochać świąt

          nawet kiczowate melodyjki z choinkowych lampek mają swój urok

          Ja mam o tyle fajnie, że już pozamawiałam prezenty świąteczne :D więc nie będę w
          chaosie biegała po sklepach i się denerwowała, że czegoś nie ma :D
          • rumak.hrabiny Re: uwielbiam święta :D 24.10.09, 13:44
            kiedyś inny był mak. w mojej rodzinie zrobiono zapasy na kilkadziesiąt lat, ale
            podaje się ten mak tylko w wigilię. nikogo więc nie dziwiło, gdy kogoś przed
            pasterką sen zmorzył. w tym roku zapasy maku się skończą. wielu pięknych
            historii rodzinnych z dawnych czasów się nasłuchałem. kiedyś dawno temu nie było
            lampek, tylko świeczki paliły się na choince. pewnego roku od tych świeczek
            choinka się zajęła. mój kuzyn zamiast ją gasić, głośno i radośnie zaśpiewał -
            bracia patrzcie jeno, jak niebo goreje
            • disa Re: uwielbiam święta :D 24.10.09, 17:00
              a wyhodować maku nie ma jak? ;]
              • rumak.hrabiny Re: uwielbiam święta :D 25.10.09, 00:34
                podobno nie wolno w przydomowych ogródkach, działkach uprawiać maku. dziś
                prawdziwy mak rośnie chyba tylko w afganistanie.
    • now_way_out Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 11:09
      To TRADYCJA!
      "Misia" nie oglądałaś?
      Pytasz dlaczego? No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.
      • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 13:52
        now_way_out napisał:

        > To TRADYCJA!
        > "Misia" nie oglądałaś?
        > Pytasz dlaczego? No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchw
        > ałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła
        > świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę.
        > Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest
        > warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu
        > śpiewanie
        , to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmie
        > ni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my ż
        > yjemy.


        oglądałem ten film 3 x. wstyd się przyznać, ale tak piękne słowa przegapiłem.
        powiedziałem więc właśnie sobie - rumaku, nie bądź taki roztargniony, zwolnij
        trochę, bo ważne rzeczy ci przed nosem umykają.
        • now_way_out kolęda 24.10.09, 14:11
          www.youtube.com/watch?v=DgO6QyH5xrU&feature=player_embedded
          popatrz i posłuchaj!
    • cafem Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 11:15
      Juz od czterech lat nie spedzam swiat z rodzina.
      Nie cierpie tego obzarstwa, wrzaskow o kazda nieposprzatana pie...
      i stresu ganiania po domu z herbatkami, pierniczkami i kawusiami,
      coby ciotki i pociotki obsluzyc.

      Do domu jezdze tuz przed swietami lub tuz po.
      A swieta spedzam w Alpach lub gdzies na wyjazdach u ludzi, ktorzy
      wola rozrywke niz bieganie o polnocy do kosciola i skupianie sie na
      tradycjach.

      No, ale ja nie jestem katoliczka:)
    • hermina25 Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 11:56
      jestem nie wierząca,więc święta to dla mnie bardziej tradycja...osobiście
      najchętniej spędziłabym je sama-nie szalejąc,przygotowując sobie tylko parę
      ulubionych(na pewno nie wigilijnych) potraw...Ale już moja mama się postara,to
      to,żebym przypadkiem sama tych,że świąt nie spędziła :/ jak co roku zagoni do
      bezsensownej roboty w imię wspólnie pożartej kolacji...
      Też mnie to irytuję-nie znoszę robić czegoś na pokaz ,dla tego dla mnie ten cyrk
      ze świętami,to niestety nic przyjemnego...Eh,żeby mi się kiedyś udało spędzić
      święta samotnie-po swojemu :)
    • milady000 A ja 24.10.09, 12:19
      lubię święta- dla mnie to okazja żeby spotkać sie z najbliższymi z którymi na co
      dzień nie mam kontaktu.
      A jeśli Tobie juz sie znudziło, moze warto w tym roku zmienić tradycję i np
      gdzieś wyjechać z najbliższymi?
    • kimmay Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 13:08
      Malo co doluje mnie tak jak swieta wlasnie. Trzeba sie niby radowac, ale z czego?
      • nanai11 Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 13:11
        Ze Bóg się narodził.
        • nanai11 Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 13:13
          I jeszcze jedno, narzekacie na zakupy, na gotowanie, wiec zamieńcie sie z tymi
          dzieciakami których od zawsze nikt nie chciał na święta. Ja jestem takim
          dzieckiem. Teraz już dorosła kobietą. Nie narzekam.
        • bugmenot2008_2 Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 15:33
          Chciałaś powiedzieć: że religia katolicka zaadoptowała pogańskie czczenie
          przesilenia zimowego żeby przyciągnąć do siebie nowych wiernych.
          • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 18:02
            bugmenot2008_2 napisał:

            > Chciałaś powiedzieć: że religia katolicka zaadoptowała pogańskie czczenie
            > przesilenia zimowego żeby przyciągnąć do siebie nowych wiernych.

            tak. nadała tym świętom pogańskim głębszy, bogatszy, cudowny wymiar. czy masz
            coś do wierzeń pogańskich czy do religii katolickiej?
            • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 18:34
              rumak.hrabiny napisał:
              > tak. nadała tym świętom pogańskim głębszy, bogatszy, cudowny
              wymiar.

              To ironia??
              Bo pusty smiech mnie ogarnia jak czytam, ze dopiero religia
              katolicka byla bogata i cudowna i do tego głeboka..
              Szambo tez bywa głebokie i nadwyraz bogate..


              >czy masz
              > coś do wierzeń pogańskich czy do religii katolickiej?

              ja mam np. do katolickiej.
              Bo jest grosteką chrzejscijanskiej..
              • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 12:32
                no tak. napisałem, że religia katolicka nadała tym świętom pogańskim głębszy,
                bogatszy, cudowny wymiar, a ona mi odpisuje, że pusty śmiech ją ogarnia jak
                czyta, ze dopiero religia katolicka była bogata i cudowna i do tego głęboka.
                jeszcze raz powtarzam więc - religia katolicka nadała tym świętom
                pogańskim głębszy, bogatszy, cudowny wymiar. z osobą o tak wielkich
                uprzedzeniach do wiary katolickiej nawet nie będę dyskutował czy wiara katolicka
                jest głęboka czy też płytka, bo i po co? wiem natomiast, że dla milionów ludzi
                na wielu kontynentach, święta bożego narodzenia są wyjątkowe, długo oczekiwane.
                nie przeszkadza mi nawet zbytnio komercjalizacja tych świąt, szał zakupów, bo
                lubię przystrojone ulice i witryny sklepów. jeżeli wiara katolicka jest groteską
                religii chrześcijańskiej, to i wszystkie inne religie chrześcijańskie są też
                groteską, ponieważ z tej religii powstały, przejęły większość dogmatów,
                obrządków. pomijam tu kościoły obrządku wschodniego, bo one przeważnie posługują
                się innym kalendarzem i obchodzą wigilię trochę później. niektórym wszystko się
                z dupą kojarzy a są też tacy, którzy wykorzystają każdą okazję do przelania
                swojej, żółci nienawiści do katolików. rzadko bywam w kościele, kilka razy w
                roku. nie wszystko mi się tam podoba, ale już dosyć mam nienawiści,
                niewybrednych ataków na forach i ze strony mediów. chyba na zasadzie przekory
                zacznę tam częściej chodzić.
                • erillzw Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 12:56
                  rumak.hrabiny napisał:

                  > no tak. napisałem, że religia katolicka nadała tym świętom
                  pogańskim głębszy,
                  > bogatszy, cudowny wymiar, a ona mi odpisuje, że pusty śmiech ją
                  ogarnia jak
                  > czyta, ze dopiero religia katolicka była bogata i cudowna i do
                  tego głęboka.
                  > jeszcze raz powtarzam więc - religia katolicka nadała tym
                  świętom

                  > pogańskim głębszy, bogatszy, cudowny wymiar.

                  aha zatem to nie nniej nie wiecej znaczy ze bez cudownej katolickiej
                  religii te swieta były puste, pozbawione sensu i głebi??
                  Sztandarowe hasło katolickie - to muy nadalismy sens wierzeniom tych
                  pogan. gdyby nie my oni tkwili by w tych swoich pustych i
                  pozbawionych sensu wierzeniach. A fakt, ze ich wiara miala wiecej
                  wyznawców i dłuża tradycje jesjt gó... wart, bo przeciez dopiero
                  katolicyzm nadał sens wszystkiemu.. naczesciej przez mordwanie tych
                  ktorzy swojej wierze chcieli pozostac wierni, albo przed podstepy
                  gdzie "poswiecało" sie miejsca kultu danej kultury zeby staly sie
                  bardziej katolickie.
                  Wez mi stary nie mow takich bredni, bo noz mi sie w kieszeni otwiera
                  jak sie miesza z błotem i spłyca inne wierzenia i wywyzsza sie
                  jedyna sluszna i nadajaca sens religie katolicką.

                  z osobą o tak wielkich
                  > uprzedzeniach do wiary katolickiej nawet nie będę dyskutował czy
                  wiara katolick
                  > a
                  > jest głęboka czy też płytka, bo i po co?

                  Owszem jestem uprzedzona do katolicyzmu. Ale nie jestem uprzedzona
                  do chrzejscijanizmu.

                  > wiem natomiast, że dla milionów ludzi
                  > na wielu kontynentach, święta bożego narodzenia są wyjątkowe,
                  długo oczekiwane.


                  Ale to nie jest rownoznaczne z tym, ze kazdy z tych miliona jest
                  takim zagorzalym katolikiem. Swoja droga ciekawy obrazek soba
                  przedstawisz. Tu bronisz swojej głebokiej i jakze nadajacej sens
                  wierze aktolickiej a na poczatku chety byles do obrazania blizniego
                  i prawie rzucania sie na niego z piesciami, ze ma czelnosc myslec
                  inaczej niz Ty.
                  gdzie tu jest kochaj blizniego jak siebie samego? Gdzie tu szacunek
                  dla drugiego człowieka? gdzie tu miloscierdzie i milosc, ktora
                  wszystko wybacza i ktora Jezus kazal sie kierowac??
                  Standard w sumie.
                  najwiekszy pijak w okolicy w pierwszej lawce stal w kosciele i
                  najglosniej w kosciele w spiewal, czlowiek ktory prał zone tuz obok
                  niego..

                  > jeżeli wiara katolicka jest grotesk
                  > ą
                  > religii chrześcijańskiej, to i wszystkie inne religie
                  chrześcijańskie są też
                  > groteską, ponieważ z tej religii powstały, przejęły większość
                  dogmatów,
                  > obrządków.

                  Cos Ci sie pomyslilo. To wiara Chrystianska byla pierwsza. A
                  katolicyzm jest odłamkiem tego. Doedukuj sie troche bo widac ze
                  wygłaszasz standardowe hasła kaolicyzmu "jest nas najwiecej,
                  jestesmy pierwsi, jestesmy najwazniejsi, jestesmy jedyni wybrani".

                  >którzy wykorzystają każdą okazję do przelania
                  > swojej, żółci nienawiści do katolików.

                  tak, jaaaasne. Słowo powiedz, skrytukuj to od razu zółć wylewasz..
                  smieszne. Prawda w oczy kole, o to chodzi.
                  Boli, ze swiety katolizym obok swietosci nie stoi co na kazdym kroku
                  widac. Ale lepiej jest powiedziec szumnie, ze to nienawisc ludzka,
                  ze to spisek, ze to nagonka.. a nie, ze w oncu ktos prawde mowi bez
                  strachu ze naznaczony zostanie i wygnany z miasta, ze mial czelnosc
                  ksiedzu sie sprzeciwic.

                  > ale już dosyć mam nienawiści,
                  > niewybrednych ataków na forach i ze strony mediów.

                  Nienawisci? Nie rozsmieszaj mnie...
                  Tyle wiekow koscioł stał twardo budował swoje fundamenty na
                  hipokryzji i potedze strachu i jak teraz ktos postawil sie przeciw
                  temu fundamentowi to od razu zionie nienawiscia.
                  Smiech na sali.


                  >chyba na zasadzie przekory
                  > zacznę tam częściej chodzić.

                  Polecam sie doedukowac najpierw.
                  • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 13:11
                    > aha zatem to nie nniej nie wiecej znaczy ze bez cudownej katolickiej
                    > religii te swieta były puste, pozbawione sensu i głebi??

                    cudownej katolickiej religii? ja tego nie napisałem, ale skoro tak uważasz, nie
                    będę się sprzeczał
                    > Sztandarowe hasło katolickie - to muy nadalismy sens wierzeniom tych
                    > pogan. gdyby nie my oni tkwili by w tych swoich pustych i
                    > pozbawionych sensu wierzeniach.

                    zbyt mało wiadomo o wierzeniach słowian z terenu obecnej polski, by móc je
                    obiektywnie ocenić, bo pisma nie znali. być może ich wiara była głęboka, być
                    może płytka. dziwi więc mnie twoja sugestia, że ich wierzenia były puste i
                    pozbawione sensu
                    • erillzw Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 13:16
                      To była Twoja sugestia kolego i nie wkładaj mi do ust własnych słów,
                      ok?
                      To Ty napisałeś, że dopiero wiara katolicka nadała tym poganskim
                      wierzeniom sensu i głebi. Co de facto znaczy, że wczesniej były
                      owych pozbawione.
                      nastepnym razem jak zechesz wymigac sie od odpowiedzialnosci za
                      własne słowa lepiej je dobierz.
                      • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 14:06
                        erillzw napisała:

                        > To była Twoja sugestia kolego i nie wkładaj mi do ust własnych słów,
                        > ok?
                        > To Ty napisałeś, że dopiero wiara katolicka nadała tym poganskim
                        > wierzeniom sensu i głebi. Co de facto znaczy, że wczesniej były
                        > owych pozbawione.
                        > nastepnym razem jak zechesz wymigac sie od odpowiedzialnosci za
                        > własne słowa lepiej je dobierz.

                        napisałem, że wiara katolicka nadała tym świętom pogańskim głębszy, bogatszy,
                        cudowny wymiar, co wcale nie znaczy, że wcześniej tego wymiaru pogańskie święta
                        były pozbawione. wypada tylko się litować nad tymi, którzy tego nie rozumieją.
                        każdy zna chyba pogańską symbolikę maku, pustego krzesła z nakryciem przy stole,
                        różnych wróżb i przesądów. każdy ma prawo do swoich osądów. wolę więc stojąco,
                        błyskającą lampkami choinkę, niż drzewko zwisające do góry nogami z sufitu.
                        kocham polskie kolędy, świąteczne szopki w kościołach. lubię filmy o bożym
                        narodzeniu, przystrojone ulice i sklepy. działa na mnie symbolika, że jezus
                        urodził się nie w pałacu, ale w ubogiej rodzinie. że nie jestem zupełnie
                        bezbronny wobec zła. mam do tego prawo.
                  • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 13:47
                    > aha zatem to nie nniej nie wiecej znaczy ze bez cudownej katolickiej
                    > religii te swieta były puste, pozbawione sensu i głebi??

                    cudownej katolickiej religii? ja tego nie napisałem, ale skoro tak uważasz, nie
                    będę się sprzeczał
                    > Sztandarowe hasło katolickie - to muy nadalismy sens wierzeniom tych
                    > pogan. gdyby nie my oni tkwili by w tych swoich pustych i
                    > pozbawionych sensu wierzeniach.

                    zbyt mało wiadomo o wierzeniach słowian z terenu obecnej polski, by móc je
                    obiektywnie ocenić, bo pisma nie znali. być może ich wiara była głęboka, być
                    może płytka. dziwi więc mnie twoja sugestia, że ich wierzenia były puste i
                    pozbawione sensu
                    "A fakt, ze ich wiara miala wiecej
                    > wyznawców i dłuża tradycje jesjt gó... wart, bo przeciez dopiero
                    > katolicyzm nadał sens wszystkiemu.."

                    zupełnie nie wiesz jak wyglądała wiara słowian przed przybyciem na tereny
                    polski, jak się zmieniła pod wpływem wierzeń zastanych ludów celtyckich,
                    germańskich. co słowianie im narzucili a co przejęli od nich. nikt tego
                    dokładnie nie wie, więc przestań bredzić, bo się ośmieszasz. zupełnie nie znasz
                    się na demografii. sprawdź sobie, ile mieszkańców liczyła polska za czasów
                    mieszka I, to z krzesła spadniesz. wiara słowian nie miała szans przetrwać.
                    cieszę się więc, że to kościół katolicki dotarł do polski, bo inaczej misjonarze
                    z bizancjum by to samo zrobili. byłem kilka razy na wschodzie i za żadne skarby
                    bym tam nie chciał mieszkać.
                    "> Wez mi stary nie mow takich bredni, bo noz mi sie w kieszeni otwiera
                    > jak sie miesza z błotem i spłyca inne wierzenia i wywyzsza sie
                    > jedyna sluszna i nadajaca sens religie katolicką.

                    czy ty jesteś zdrowa psychicznie? masz zwidy. gdzie ja stwierdziłem, że wiara
                    katolicka jest jedyna słuszna? gdzie ją wywyższam. gdzie ja mieszam z błotem i
                    spłycam inne wierzenia? sprawdź to dla swego dobra, bo dopóki nie zrozumiesz, że
                    masz omamy, nie zaczniesz się leczyć.
                    > Owszem jestem uprzedzona do katolicyzmu. Ale nie jestem uprzedzona
                    > do chrzejscijanizmu.

                    to że jesteś uprzedzona do katolicyzmu, wcale cię nie upoważnia, by obrażać
                    uczucia religijne wyznawców tej wiary. wciaż czekasz aż zapytam jakiego jesteś
                    wyznania? nie obchodzi mnie to, ale swoją agresją, nienawiścią i kulturą nie
                    wystawiasz zbyt dobrej laurki temu wyznaniu. wyznanie, które w obecnych czasach
                    sieje nienawiść do innych wyznań chrześcijańskich nie jest godne mojej uwagi.
                    zostałaś zindoktrynowana, przeszłaś pranie mózgu i nie potrafisz już myśleć
                    samodzielnie. mnie nie trzeba na inną wiarę nawracać. nie życzę sobie tego,
                    by jakaś fanatyczka mnie nawracała na swoją wiarę
                    są fora o religii i idź
                    tam nawracać
      • mogeitak Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 13:14
        Z tego, że się żyje.
    • vandikia Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 13:55
      Moim zdaniem nie rozumiesz tego, jeżeli nie przeżywasz ich duchowo.
      Zastanów się co obchodzisz i po co. Konsumpcyjne nastawienie
      sprawia, że nie czujesz ani magii świąt i bardziej Cię męczą niż
      cieszą.
      Jeżeli tradycja, to zbierzcie się na ciastko przy choince jednego
      dnia i faktycznie nie zawracajcie głowy resztą.
    • now_way_out tradycja 24.10.09, 14:12
      www.youtube.com/watch?v=ndVyLfuJSK4&feature=player_embedded
    • rlena Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 15:42
      Lubie swieta i czekam na nie (choc nie zwasze tak bylo). Swieta to
      przerywnik od codziennosci, atmosfera oczekiwania, zapachy,
      siwiatelka, spiewanie/sluchanie koled, patrzenie na radosc dzieci (i
      doroslycch;). Radosne swieta to wspomnienia, do ktorych sie wraca z
      rozrzewniem na kazdym etapie zycia. Dla mnie swieta to refleksja na
      narodzeniem najwspanialszej osoby w historii ludzkosci - Jezusa. To
      wydarzenie nadaje rzeczywisty sens temu okresowi.
      • clava Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 17:05
        Ktoś mi tu zarzucił, że próbuję wygenerować sztucznie dyskusję. Bzdura. Po
        prostu chwilę wcześniej zadzwoniła teściowa z prośba, żebym sama kupiła w jej
        imieniu prezenty dla dzieci, bo ona "nie będzie na to miała ani siły, ani
        czasu"... i że "już myśli, czy by o zrobienie pierogów sąsiadki-kucharki nie
        poprosić". Proś! Powiedziałam, a ona, że nie, bo to nie to samo. A na koniec:
        Oczywiście, ja ci za prezenty wszystko ci zwrócę, tylko wiesz, żeby nie za drogie...
        Konsumpcyjny stosunek do świąt - z ust mi to kto inny wyjął! W tej cholernej
        pogoni za rzeczami, żarciem, zapominamy (w mojej rodzinie, może nie u
        wszystkich) o co w tym wszystkim chodzi. Ja nie jestem wierząca, więc trudno mi
        akurat w Boże Narodzenie udawać, że jest inaczej. Z dzieciństwa mam wspomnienia
        raczej średnio fajne, bo mój tatuś alkoholik po prostu w święta chrapał (jak w
        każdy wolny czas), a my z mamą, przy jakiejś sałatce i pierogach, no i
        telewizji, udawałyśmy, że jest super. Teraz spędzam BŻ z rodziną męża, i zawsze
        mam nadzieję, że wreszcie TO poczuję. Staram się dorównać teściowej, bo w jej
        przekonaniu, tradycja wymaga przede wszystkim tego żarcia na stole, tej choinki,
        opłatka. Wszystko jest, nawet kolędy lecą (kiedyś teść zmuszał nas do śpiewania,
        ale wszyscy głusi, więc dał se spokój;-) ale co z tego, jak obie padamy ze
        zmęczenia i tylko marzymy, żeby walnąć się gdzieś w kącie... Odpocząć. Wyjechać?
        Owszem, raz po prostu zostaliśmy z dzieciakami w domu. Były małe, łatwo się było
        wymówić. Teściowej było przykro, teść się obraził. Że niby bez nas było im
        smutno. No to, kurde, dla kogo te święta? Ech... na szczęście szybko mijają.
        • vandikia Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 17:37
          O konsumpcjoniźmie pisałam ja. Spróbuj w tym roku inaczej. Jeżeli na
          2 miesiące przed terminem jesteś wkurzona, to niedziwne że Święta
          źle Ci się kojarzą, to Twoje nastawienie sprawia, że są do bani i te
          wątki poboczne. Olej teściową, po prostu. Jak nie ma czasu i siły
          przez 2 miesiące kupić prezentów, to prezentów od babci nie będzie i
          już, czemu pozwalasz wsadzać sobie na garba jej problemy? Bo chyba,
          że jest umierająca i leży sztywno w łóżku - ale tak nie jest
          przecież.

          Niech się martwi za siebie i Ciebie w to nie wciąga.
          Niech się obrazi - trudno.

          Jeżeli kładziesz nacisk na porządki, to rozplanuj je wcześniej.
          Możesz na początku grudnia zrobić generalne, a przed Świętami
          normalne sprzątanie i zaangażuj w to męża. Dni przed Świętami
          poświęć na robienie pierników, ozdób choinkowych z dziećmi - na tyle
          na ile będziesz miała siły, nic ponad to. Na zakupy nie chodź
          popołudniu, bo kolejki Cię wykończą, o ile to możliwe zaplanuj je w
          środku dnia.

          Na Twoim miejscu poszłabym też do Kościoła tuż przed Świętami, nawet
          jeśli nie jesteś wierząca, to po to, żeby porozmawiać sama ze sobą,
          kościół to specyficzne i ciche miejsce, warto tam czasem pójść.
          A skoro już obchodzicie Święta, idźcie na Pasterkę w Wigilię, nie
          żeby na siłę się nawrócić ale zobaczyć jak to teraz wygląda, w
          ramach tej tradycji chociażby.

          Po co starasz się dorównać teściowej????? Nie rób tego, masz swoją
          rodzinę, dzieci i rób przede wszystkim to, co Ty uważasz za
          stosowne, a nie jakaś kobieta. Wiesz teściowych można mieć kilka...

          Dzieciństwo tez warto zostawić za sobą, nie można całe życie
          rozpamiętywać złych chwil, skup się jeśli Ci to pomoże na tym, żeby
          Twoje dzieci zapamiętały Święta jako miły czas, ze szczęśliwą a nie
          umordowaną i smutną matką.
    • kobieta_na_pasach Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 16:47
      a kto ci kaze to robic? rywalizujesz z coreczkami tesci$owej, cos mi sie wydaje.
      ja od kilku latnie szaleje i nie mam ochoty na jakies specjalne wizyty rodziny.
      ostaecznie widze ich caly rok, wiec dlaczego mialabym sie tez z nimi spotykac w
      swieta.
    • bertrada Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 17:19
      Zwykły konformizm. Czego się nie robi, żeby ludzie nie gadali. Plus jakiś
      kompulsywna potrzeba urządzania obrządków nakazanych przez tradycję lub religię.
      Logicznego uzasadnienia nie ma.
      Ja świąt nie urządzam. Ale jam jest nonkonformistka i ateistka w jednym. ;)
      • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 17:44
        bertrada napisała:
        > Ja świąt nie urządzam. Ale jam jest nonkonformistka

        ZObacz nie wiedzialam, ze o nonkonformizmie swiadczy coraz
        modniejsze chodznie "pod prad" ze swieta to komerha, nie maja
        kliamtu i lepiej je spedzac poza rodzina..
        Czlowiek sie cale zycie uczy.
        • bertrada Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 17:52
          Napisałam, żem nonkonformistka a nie snobka. Przynajmniej w kwestii świąt. No. ;P
          • erillzw Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 18:32
            bertrada napisała:

            > Napisałam, żem nonkonformistka a nie snobka. Przynajmniej w
            kwestii świąt. No.
            > ;P

            A ja nic o snobizmie nie pisałam. Nawet mi do głowy nie przyszedl :]
      • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 01:05
        coś ci się kobieto pomieszało - może kraj, może ideologie. jaka z ciebie
        nonkorformistka, do cholery? gdybyś mieszkała w szwajcarii, księstwie monako czy
        w teksasie, to bym jeszcze starał się zrozumieć. mieszkasz jednak w kraju który
        był przez kilkadziesiąt lat zniewolony komunistycznym, ateistycznym terrorem.
        ktoś przecież musiał tego bolszewickiego kotła pilnować. ci ludzie, ich dzieci
        nie rozpłynęli się przecież we mgle. oni wciąż są obecni w mediach, polityce,
        biznesie, na ciepłych dyrektorskich posadach. mniej konformistyczni, moim
        zdaniem byli właśnie ci, którzy szanowali tradycje, bo to często wiązało się z
        wyrzeczeniami. nieraz trzeba było zrezygnować z awansu, talonu na samochód,
        przeprowadzki do większego mieszkania. dlatego właśnie bardziej cenię ludzi
        szanujących tradycje, kochających święta. rozumiesz? nie pozuj więc na jakąś
        oryginalność, bo jesteś typowa, pospolita jak śnieg zimą. chcesz być
        nonkonformistką? wymyśl jakiś inny bajer. nie myj się na przykład przez kilka
        miesięcy. wtedy dopiero będziesz oryginalna.
    • nutriss Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 18:06
      clava napisała:

      > Wiem, że jeszcze mnóstwo czasu, ale im chłodniejsze poranki, tym
      częściej
      > myślę o zimie. No a jak zima, to te cholerne święta. Każdego roku
      coraz
      > bardziej ich nie lubię. To planowanie zakupów, dogadywanie z
      teściową i dwiema
      > szwagierkami co która naszykuje na wspólną wigilię (ostatecznie i
      tak
      > najwięcej szykujemy we dwie z teściową, bo tamte to mimozy bez
      zapału), potem
      > dywagacje co z prezentami (każdego roku teściowa mówi - szkoda
      pieniędzy,
      > dorosłym nie kupujemy, tylko dzieci - w rodzinie ich cała trójka;-
      ), a potem i
      > tak dla każdego syna/synowej jakieś skarpety, fartuszki kuchenne
      itd. od
      > teściów pod choinką leżą)... Niby fajnie zebrać się przy tym
      jednym stole,
      > podjeść, posmiać się, ale... więcej zachodu niż przyjemności.
      > No więc po co nam to? Dla tradycji? Z musu troche, bo nie wypada
      olać? Dla
      > dzieci, prezentów? Sama nie wiem. Korci mnie, mnie w tym roku
      walnac sie na
      > kanape 23 grudnia i wstac, jak sie skonczy ten calz cyrk...
      Ciekawe, czy
      > jestem wyjatkiem...

      Typowe laickie podejście z zachodu.

      Nikt Cię przecież nie zmusza do ich obchodzenia.To typowo katolickie
      święta(a Ty prezentujesz typowo pogańskie podejście),więc nie
      przywłaszczaj sobie tej tradycji,tym bardziej,że nie rozumiesz jej
      przesłania.
      Skoro święta mają dla kogoś tylko i wyłącznie wymiar komercyjny,jak
      odseparowało się ich istotę od otoczki(o ile zna się ich istotę),to
      cóż,nic dziwnego, że najchętniej zapadłoby się w sen zimowy.



      "Upadamy,wtedy gdy nasze życie przestaje być codziennym
      zdumieniem"...
      • des4 smutne 24.10.09, 19:42
        nikt nie wspomniał, że Święta to przede wszystkim Narodzenie Pana...

        no ale ja to katolski ciemnogród, a nie
        postympowy/asertywny/ełropejski/metroseksualny/ateistyczny/wyzwolony/
        niezależniemyślący typowy dyskutant z forum GW...
        • erillzw Re: smutne 24.10.09, 19:47
          des4 napisał:

          > nikt nie wspomniał, że Święta to przede wszystkim Narodzenie
          Pana...
          >

          Nie doczytałes czegos zdaje sie bo była o tym mowa.
          Zreszta wiekszosc ludzi pisala o tradycji a nie o wierze. Taka
          drobna a jakze istotna roznica.

          > no ale ja to katolski ciemnogród, a nie
          >
          postympowy/asertywny/ełropejski/metroseksualny/ateistyczny/wyzwolony
          /
          > niezależniemyślący typowy dyskutant z forum GW...

          Skoro tak sam o sobie piszsz to pewnie cos w tym jest.
          • des4 Re: smutne 24.10.09, 19:53
            niestety doczytałem, a tradycja aczkolwiek ważna, nie jest w tych
            Świętach najważniejsza...

            a sobie piszę, żem ciemnogród...trzeba samemu doczytywać a nie
            wytykać to innym...
            • erillzw Re: smutne 24.10.09, 21:14
              des4 napisał:

              > niestety doczytałem, a tradycja aczkolwiek ważna, nie jest w tych
              > Świętach najważniejsza...

              Dla Ciebie. A nie dla kazdego innego. Tej róznicy też widzę, że nie
              dostrzegasz.

              > a sobie piszę, żem ciemnogród...trzeba samemu doczytywać a nie
              > wytykać to innym...

              Ależ ja doczytałam. Tylko, że Ty znów nie.
        • vandikia Re: smutne 25.10.09, 01:04
          des4 napisał:

          > nikt nie wspomniał, że Święta to przede wszystkim Narodzenie
          Pana...
          >
          > no ale ja to katolski ciemnogród, a nie
          >
          postympowy/asertywny/ełropejski/metroseksualny/ateistyczny/wyzwolony/
          > niezależniemyślący typowy dyskutant z forum GW...



          proponuję wizytę u optyka zanim zaczniesz wygłaszać światłe teorie.
    • kuasimodo Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 19:44
      clava napisała:

      > Wiem, że jeszcze mnóstwo czasu, ale im chłodniejsze poranki, tym częściej
      > myślę o zimie. No a jak zima, to te cholerne święta. Każdego roku coraz
      > bardziej ich nie lubię. To planowanie zakupów, dogadywanie z teściową i dwiema
      > szwagierkami co która naszykuje na wspólną wigilię (ostatecznie i tak
      > najwięcej szykujemy we dwie z teściową, bo tamte to mimozy bez zapału), potem
      > dywagacje co z prezentami (każdego roku teściowa mówi - szkoda pieniędzy,
      > dorosłym nie kupujemy, tylko dzieci - w rodzinie ich cała trójka;-), a potem i
      > tak dla każdego syna/synowej jakieś skarpety, fartuszki kuchenne itd. od
      > teściów pod choinką leżą)... Niby fajnie zebrać się przy tym jednym stole,
      > podjeść, posmiać się, ale... więcej zachodu niż przyjemności.
      > No więc po co nam to? Dla tradycji? Z musu troche, bo nie wypada olać? Dla
      > dzieci, prezentów? Sama nie wiem. Korci mnie, mnie w tym roku walnac sie na
      > kanape 23 grudnia i wstac, jak sie skonczy ten calz cyrk... Ciekawe, czy
      > jestem wyjatkiem...

      Dobry pomysł i wstać dopiero po Nowym Roku, nie jesteś wyjątkiem.
    • dziewczynawitryna Re: Po co nam te swieta 24.10.09, 21:36
      A ja bym była wdzięczna, gdyby obchodzenie Bożego Narodzenia zostawić nam,
      chrześcijanom. A reszta niech leci na narty czy nurkowanie i nie przeszkadza.
      • rumak.hrabiny Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 00:39
        dziewczynawitryna napisała:

        > A ja bym była wdzięczna, gdyby obchodzenie Bożego Narodzenia zostawić nam,
        > chrześcijanom. A reszta niech leci na narty czy nurkowanie i nie przeszkadza.

        oni tak nie potrafią. jak by nam trochę swego jadu nie wstrzyknęli, chyba by ze
        złości pękli
      • wrr2 Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 01:48
        Ale dlaczego "reszta" ma nie spędzić tego czasu z rodziną (rzadko kiedy wszyscy
        w rodzinie są niewierzący)? Dlaczego ma nie kupić bliskim prezentów (które
        niewątpliwie są wyjątkowo religijną częścią świąt)? Jakieś argumenty poproszę.

        Zresztą i dla części (i to zdaje się bynajmniej nie marginalnej) katolików
        święta sprowadzają się do wolnego od pracy, choinki, prezentów, kupy jedzenia
        itd, więc na twoim miejscu najpierw czepiałabym się współwyznawców.
      • erillzw Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 12:32
        dziewczynawitryna napisała:

        > A ja bym była wdzięczna, gdyby obchodzenie Bożego Narodzenia
        zostawić nam,
        > chrześcijanom. A reszta niech leci na narty czy nurkowanie i nie
        przeszkadza.

        A ja bym była wdzieczna gdybys nie nakazywała mi co i jak mam
        obchodzic. Nie jestes zadnym aurtorytetem w tej dziedzinie zeby
        wchodzisz tutaj i wymagac od ludzi by odrzucili tradycje bo traktuja
        swieta w kategoriach tradycji a nie religii.
        btw. bylas dzisiaj juz w Kosciele?
    • paulinaa Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 12:45
      ja z kolei z roku na rok coraz bardziej na święta czekam i coraz bardziej je
      doceniam :)
  • vandikia Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 01:10
    wrr2 napisała:
    > Zresztą i dla części (i to zdaje się bynajmniej nie marginalnej)
    katolików
    > święta sprowadzają się do wolnego od pracy, choinki, prezentów,
    kupy jedzenia
    > itd, więc na twoim miejscu najpierw czepiałabym się
    współwyznawców.


    po 1. a święta niekatolików do czego się sprowadzają?
    po 2. katolik - nazwa zobowiązuje
    po 3. jeżeli nazywasz kogoś katolikiem, to musisz wiedzieć, że
    Święta, to coś innego niż wolny dzień, obżarstwo itd...

    no chyba, że piszesz o pseudokatolikach

    co do "reszty".. hipoklryzja z lekka, nie wierzyć w coś, a
    świętować, nie?
    • sabriel Re: Po co nam te swieta 25.10.09, 12:41
      Jak byłam dzieckiem to lubiłam święta.U mnie nigdy nie miały one charakteru
      religijnego,kwestia tradycji.
      Teraz ten cały cyrk, przygotowania i szopka przy stole nie sprawiają mi już
      przyjemności.Najchętniej bym gdzieś wyjechała w ty okresie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka