Dodaj do ulubionych

Rzuciła mnie samotna matka:(

28.10.09, 21:00
Właśnie tak się stało dwa dni temu!
Spotykałem się z Nią przez kilka miesięcy. Kręcił mnie jej
olśniewający
wygląd, inteligencja, zaradność życiowa no i udany, świetny seks.
Przyznam, że zachowywałem się w stosunku do jej osoby w sposób inny
niż do
pozostałych dziewczyn z którymi byłem.
Byłem pewien, że samotna matka to desperatka, która zadowoli się
byle czym,
byleby był to jakiś facet, którego tak bardzo potrzebuje. Nawet na
tym forum,
często pisano, że samotne matki nie zwracają zbytnio uwagi na to, co
robimy,
tylko cieszą się tym co mają. Zgodnie z powszechnie uważaną w takich
przypadkach teorią: ,, Jest jaki jest, ale jest".
Ależ się myliłem!
Nie starałem się o nią zbytnio. Ona dawała, a ja coraz więcej brałem.
Nie kupowałem jej kwiatów, nie zapraszałem tak jak innych lasek do
restauracji, nie pisywałem często, nie dzwoniłem tak często jak przy
innych!
Sądziłem, że to jej wystarczy. Jak bardzo się myliłem.
A ona pewnego razu wybuchła i powiedziała, że to już koniec, że nie
widzi ze
mną przyszłości, że jestem egoistą i ma mnie serdecznie dość!
Miała racje. Tyle, że ja uświadomiłem sobie, że ją kocham! Dopiero
teraz.
Nie wiem co mam robić? Co jej powiedzieć? Tłumaczyć się tym, że nie
byłem sobą
bo myślałem, że każda samotna matka do desperatka?!
Obserwuj wątek
    • mruff Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:03
      Brawa dla tej pani :)

      No widzisz chłopczyku czego Ciebie nauczyła ta niby "desperatka"???
    • maitresse.d.un.francais i dobrze ci tak 28.10.09, 21:04
      za głupotę trzeba płacić
    • mruff Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:04
      Pytanie czy olewałeś ją centralnie i centralnie tylko brałeś???

      Jeżeli Ci zależy to staraj się, może coś jeszcze wskórasz. Myślę,że
      nie zaszkodzi Ci spróbować.
    • skarpetka_szara Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:06
      Idiota! troll!
    • kozica111 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:07
      No to jesteś teraz samotny nie-tatuś.
      • antywirus_2 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:13
        Dlaczego tyle agresii? Jestem świadom tego, co robiłem. I
        przyznałem, że bardzo tego żałuje. Więc po co dodatkowo mnie
        oczerniacie?
        Nie, nie brałem centralnie. Ale też nie dawałem na tyle, na ile mnie
        stać!
        Byłem po prostu wygodny, bo sądziłem, że nie trzeba się w tym
        przypadku dużo starać. Pokochałem Ją i dziecko, i na tym polega moja
        tragedia.
        • skarpetka_szara Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:21
          chlopaku, w zwiazku nie chodzi o to czy MUSISZ sie starac, czy AZ
          TAK BARDZO nie musisz.

          W zwiazku chodzi o to ze CHCESZ cos dac dla tej drugiej osoby.
          CHCESZ sie poswiecac, chcesz tej drugiej osobie sprawic
          przyjemnosc.

          Jezeli z siebie sam nie chciales jej sprawic przyjemnosci tymi
          kwiatami, wyjsciem na randki, to jaka to milosc? jaki to zwiazek?

          Mi sie to w glowie nie miesci ze mozna tak myslec.
    • vandikia Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:12
      co jej powiedzieć?
      a daj jej spokój cieciu jeden
      • donyaa Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 22:21
        lol :D
    • pepsikola Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:22
      forum a zycie to 2 rozne bajki. sluchaj dalej tutejszych wypowiedzi
      prawdziwych desperatow a daleko zajdziesz.

      Byłem pewien, że samotna matka to desperatka, która zadowoli się
      byle czym,byleby był to jakiś facet, którego tak bardzo potrzebuje
      - desperatem to ty raczej jestes. oprocz tego jestes zalosny.
    • masher Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:43
      napisz prosze ze zartujesz bo mi kapcie spadna ze smiechu :D
      akurat takie kobiety sa jeszcze bardziej uwazliwione na to z kim sie wiaza,
      przynajmiej te ktore maja glowe na karku. czemu? bo sa odpowiedzialne juz nie
      tylko za siebie ale i za malucha/y. takze stary jesli ty tak z tym na powaznie
      to gratuluje ci dobrego samopoczucia po trepanacji czaszki lol
      • ankha1 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:49
        madrze powiedziane.
      • twojabogini Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 11:14
        masher napisał:

        > napisz prosze ze zartujesz bo mi kapcie spadna ze smiechu :D
        > akurat takie kobiety sa jeszcze bardziej uwazliwione na to z kim
        >sie wiaza, przynajmiej te ktore maja glowe na karku. czemu? bo sa
        >odpowiedzialne juz nie tylko za siebie ale i za malucha/y.

        Jasne bo samotne matki to jednorodna grupa "takich kobiet". Fakt
        bycia matką zmienia mentalność kobiety, ale nie w jednym kierunku. Z
        jednego stereotypu popaść w drugi - to dopiero głupota.

        Także stary jeśli ty tak z tym na poważnie,
        to gratuluję ci dobrego samopoczucia po trepanacji czaszki. lol
    • demonii.larua Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:50
      Jak widać samotne matki nie zadowalają się byle kim :D
      Człowiek to się całe życie musi uczyć, nie? :F
    • amuga Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:54
      > bo myślałem, że każda samotna matka do desperatka?!

      Bardziej nie mogles byc w bledzie. Nie po to kobiety z dziecmi,
      pozbywaja sie poprzednika decydujac sie na samotne wychowanie
      dzieci, zdajac sobie sprawe z trudnosci sytuacji mialyby sie
      decydowac na nastepnego palanta. To tak jakby wracaly swiadomie do
      punktu wyjscia.
      • skarpetka_szara Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:58
        I jeszcze zwala ze to przez FK zachowywal sie jak kompletny burak,
        hehehe
    • varia1 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 21:55
      Jako kobieta po przejściach powiem Ci, że jedyne co możesz zrobić, zeby uratowac resztki swojego nędznego honoru, to pójść do niej z kwieciem i wyznać swój grzech, jak nam tutaj, potem grzecznie zapytać czy zechciałaby dac drugą szansę... i to szybko, bo wbrew obiegowym opiniom, samotne matki to całkiem smaczny kąsek:) no a zwłaszcza śliczne i zaradne, ze o udanym seksie nie wspomnę:)
    • 0ffka nudny jak flaki z olejem TROLL 28.10.09, 21:59
      forum.gazeta.pl/forum/w,150,102220543,102220543,Rzucila_mnie_samotna_matka_.html
      • rachela25 Re: nudny jak flaki z olejem TROLL 28.10.09, 22:13
        A ja śmie nawet twierdzić , że takie kobietki 25+ (oczywiście nie
        mówie o tych wyzwolonych kobietach z FK które mnie zaraz
        zaatakują ) są czasami bardziej zdesperowane niż dzieciate .
        Większosci zapala się czerwone światło że czas już na stały związek
        dzieci itd . A wtedy większe prawdopodobieństwo zadowolenie się byle
        czym . A taka dzieciata , ma już dziecko, macica jej nie szaleje i
        jest luzik . I jak to mawia moja babcia : facet zawsze sie jakiś
        znajdzie - najważniejsze jest dziecko
        • 0ffka Rachela25 Rulez ;D 28.10.09, 22:30
          rachela25 napisała:

          > A ja śmie nawet twierdzić , że takie kobietki 25+ (oczywiście nie
          > mówie o tych wyzwolonych kobietach z FK które mnie zaraz
          > zaatakują ) są czasami bardziej zdesperowane niż dzieciate .
          > Większosci zapala się czerwone światło że czas już na stały związek
          > dzieci itd . A wtedy większe prawdopodobieństwo zadowolenie się byle
          > czym . A taka dzieciata , ma już dziecko, macica jej nie szaleje i
          > jest luzik . I jak to mawia moja babcia : facet zawsze sie jakiś
          > znajdzie - najważniejsze jest dziecko

          Rachela ???
          ROTFL :D
        • zniespodzianka Re: nudny jak flaki z olejem TROLL 29.10.09, 15:44
          rachela25 napisała:

          > A ja śmie nawet twierdzić , że takie kobietki 25+ (oczywiście nie
          > mówie o tych wyzwolonych kobietach z FK które mnie zaraz
          > zaatakują ) są czasami bardziej zdesperowane niż dzieciate .
          > Większosci zapala się czerwone światło że czas już na stały
          związek
          > dzieci itd . A wtedy większe prawdopodobieństwo zadowolenie się
          byle
          > czym .


          To już widzę jak za pół roku pojawia się na fk wpis załamanego
          faceta "nie starałem się, bo nie miała dzieci, sądziłem, że jest
          zdesperowana i zadowoli się byle czym, a ona mnie rzuciła..."
          ;)))
    • hermina25 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 22:17
      szkoda,że nie znam tej babki,bo z chęcią osobiście bym jej pogratulowała i
      postawiła dobre piwo :)
      • zniespodzianka Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 22:29
        Przepraszam, ale ubawiała mnie Twoja historia ;)
        Szukasz desperatki, żeby się nie starać? ;))
        • antywirus_2 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 22:37
          Ok. źle robiłem, źle myślałem. Ale przyznałem się do swojego błędu i
          chce go naprawić! Czy to się nie liczy?
          Nie, nie szukałem desperatki, żeby się mniej starać. Po prostu tak,
          to jakoś wyszło w praktyce, że ona nie okazywała mi tego, że chce
          czegoś więcej. Owszem, mówiła mi że nie interesuja ją luźne relacje
          damsko-męskie, ale też nie pokazywała tego, czego konkretnie
          oczekiwała i czego chciała. W sumie wyglądało to tak, jakby dawała
          mi wolną ręke. Nie wiem jak to jeszcze sensowniej wytłumaczyć?
          Myślałem, że nie trzeba jej ,,rozpieszczeć" bo nie potrzebuje tego
          jakoś szczególnie, a i ja nie naleze do pracowitych w tej dziedzinie
          facetow. Czasami tak mi było wygodniej i tyle w tym temacie.
          • kajda28 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 22:58
            Ja też rzuciałam mojego L. , też całkowicie się przestał starać o
            mnie. Zrobiłam to może mało elegancko, ale na to zasłużył. Teraz
            widzę że prawdopodobnie bardzo się tym zdziwił:) Teraz znowu
            jesteśmy razem. Oczywiście też jestem samotną matką i to dwójki
            dzieci.
          • takajatysia oczywiście, ze dawała Ci wolną rękę.. 28.10.09, 22:59
            nic wielce nie wymagała. Rzecz jasna po to, żeby sprawdzić ile sam zechcesz z
            siebie dać. Robię dokładnie tak samo. I przecież to oczywiste, że jeśli już się
            nacięła na jednym facecie to nie będzie sobie znowu brała problemu na głowę.
            Lepiej poczekać na kogoś sensownego lub być samą - w końcu to lepiej niż być w
            związku z podrzędnym "dziadem". Nie po to człowiek dziękuje jednemu, zeby od
            razu popadac w desperację przy kolejnym. O mamo... co za naiwnosc.
            No jak tu pisała jedna z poprzedniczek: z kwiatem można wystąpić, przeprosić,
            wyjaśnić, do głupoty się przyznać. A nóż "samotna matka" pozwoli jeszcze raz
            spróbować.. W każdym razie nie zaszkodzi.
            Przy okazji rozstania z mężem ojciec rzekł do mnie: "Wczuj się w siebie. Masz
            wyksztalcenie, masz dziecko - czujesz się spełniona jako kobieta. Skup się się
            teraz na tym czego bys chciała. Nic Cię już nie goni, nic Cię nie naciska. Masz
            wolną rękę, co do tego jak pokierować swoim życiem." I niby banał, ale tak jakoś
            mnie wtedy olśnilo. Ładna, zaradna i spełniona w macierzyństwie kobieta nie może
            być zdesperowana.. no bo z jakiego powodu? To by było jakieś takie nielogiczne...
            • ma_dre Re: oczywiście, ze dawała Ci wolną rękę.. 29.10.09, 21:14
              no, no, pogratulowac ojca... pozazdroscic tez. rodzic, ktory potrafi tak
              przemowic do dziecka, to skarb!
          • grosik68 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 23:03
            Jak sobie wyobrazasz kobiete, ktora mowi o swoich oczekiwaniach? - Zapros mnie
            do restauracji? A moze kwiatki nastepnym razem? Lubie, jak mnie facet
            rozpieszcza i mnie zaprasza na koncert? Milo byloby, gdybys od czasu do czasu
            jakies czekoladki kupil? Sluchaj, ja lubie romantyczne randki? Chcialabym sie
            czuc, ze jestem kims wyjatkowym?
            Kazda z nas chce czuc sie szczegolna i wyjatkowa. I tak tez chcemy byc
            traktowane przez naszych mezczyzn, bez wzgledu na to czy mamy dzieci czy nie.
            Wielki i piekny bukiet kwiatow i na kolana, przepros i popros o druga szanse!
            Ale czy wyslucha skoro sliczna, zaradna i inteligentna, ze o seksie nie wspomne?
            Kobieta wie, ile jest warta i widzi, co dostawala.
          • amuga Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 23:16
            Czyli po prostu byles soba.
            Moge ci poradzic zebys zaczal znowu sie o nia starac tak jak powinno
            byc ale od dziewczyny zalezy czy da sie na to nabrac czy nie. Bo w
            koncu nie bedziesz soba i jak poczujesz sie znowu wygodnie w jej
            towarzystwie to stara natura wroci i bedziesz taki jak na poczatku.

            A to ze wydawalo ci sie ze nie oczekiwala od ciebie niczego
            specjalnego to mogl byc wlasnie sprawdzian jaki jestes naprawde.
            Ja tez robilam takie testy szczerosci. Najlepszy i najszybszy
            sprawdzian osoby.
            • bakejfii Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 23:19
              Papa smerf.
    • now_way_out Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 23:05
      Przepisałeś artykuł z Claudi!
      Tylko, że takie problemy wymyślają redaktorki.
    • m.a.r.t.a.1983 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 28.10.09, 23:11
      Po prostu pokazałeś jaki jesteś naprawdę, bez tych całych ceregieli i mydlenia
      oczu - występującej często na początku związku. Skoro okazałeś się egoistą - to
      brawo dla babki, że nie marnuje czasu!
    • rlena Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 03:05
      A gdyby miala te wszystkie cechy, ktore wymieniles a dodatkowo byla
      troche zdesperowana w znalezieniu bliskiej osoby (dla siebie,dla
      dziecka),co nie jest niczym dziwnym, to co? Dalej traktowalbys ja
      jak towar gorszej jakosci? Zalosne. Dobrze zrobila!
      • saliuda Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 09:52
        Jeszcze raz brawo dla tej pani :)

        Mam nadzieje, że owa pani nie przyjmie Cie z powrotem bo nam,
        samotnym matkom, naprawde nie potrzeba facetów z takim podejsciem do
        zycia . I dobrze, ze Cie wywaliła, widac kobieta ma łeb na karku i
        dzieki temu pozna kogos, kto naprawde bedzie jej wart.

        To, ze kobieta jest sama z dzieckiem nie znaczy, ze wezmie byle co,
        wrecz przeciwnie, jesli sobie sama radzi to na 100% nie zgodzi sie
        na byle ochłapy od zycia ( bo takie juz najprawdopodobniej
        przerabiała). ja sama juz dwukrotnie wywaliłam ze swojego zycia
        dłoch kandydatów ( ale z innych powodów, niz zrobiła to owa pani) i
        bynajmniej nie załuję :DD
    • ygawa81 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 10:33
      Daruj sobie, niezle musiałes ją wkurzyć. Pani napewno żyje bez
      Ciebie na wielkim luzie i poczuciu że pozbyła się kolejnego
      frajera!!!
      Brawo dla Pani!
    • funny_game Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 10:49
      Troll, ale pożyteczny może być w pewnym sensie.
    • yannika Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 11:10
      Namiary do tej pani poproszę, ma u mnie flaszkę Baileysa za zmniejszenie idiocie
      szansy rozrodu :D
      • nanai11 Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 15:53
        Jakbym czytała o sobie i takim jednym panu, który przeświadczony był zae biore
        wszystko jak leci bo jestem w desperacji. Nie dosc ze w seksie nie starało sie
        chłopisko a tancerka zna się na rzeczy (wpaniała praca miesni kegla)to jeszcze
        nie potrafił chociaż w połowie dorównać moim zarobkom. Ot i pognałam chwasta.
        NIech idzie do wolnej bioracej wszystko panienki hehehe.
    • ma_dre Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 21:09
      za glupote sie placi :-)))
      alez glupi byles, i jaki nielogiczny bo jesli kobieta jest "desperatka, która
      zadowoli się byle czym, byleby był to jakiś facet, którego tak bardzo
      potrzebuje" to rzadko jest samotna matka... A jest samotna bo penwie wlasnie
      woli byc sama niz z byle kim ;-) A ze tym razem to ty okazales sie byc byle kim...
    • hotally Re: Rzuciła mnie samotna matka:( 29.10.09, 21:14
      Samotne matki wymagają JESZCZE WIĘCEJ.
    • sparxx Matka to desperatka??? 02.11.09, 17:19
      > Nie wiem co mam robić? Co jej powiedzieć? Tłumaczyć się tym, że nie
      > byłem sobą
      > bo myślałem, że każda samotna matka do desperatka?!

      Ależ nie. Byłeś sobą, w stu procentach. I pokazałeś jej dobitnie, co sądzisz o
      samotnych matkach i jak nimi gardzisz. A jak widzisz, pogarda jest najgorszą
      rzeczą, jaką możesz okazać kobiecie, niezależnie od tego jak bardzo czujesz się
      "lepszy" od niej. Jak widać, teza została obalona.
      Niestety (lub stety) nie masz szans na odzyskanie jej względów. Gdyby to była
      powiedzmy, 20-latka, to by miała może czas i chęci bawić się w podchody z
      niepoważnym szczeniakiem. Ale jak pisałeś, jest matką. Ma dziecko i w cholerę
      spraw na głowie i nie potrzebuje jeszcze jednego dziecka, żeby żebrać o uwagę i
      miłość. Jako kobieta i człowiek, zasługuje na szacunek, miłość i troskę.
      Mężczyzna jest po to, żeby się zaopiekował rodziną i wspierał kobietę, inaczej
      nie poczuje się mężczyzną.
      Sądząc z podejścia, masz jeszcze dużo czasu, żeby się tego nauczyć.Jednak im
      prędzej to pojmiesz, tym łatwiej będzie Ci ułożyć poprawne stosunki z kobietami.
      PS.
      Takie podejście może też świadczyć o braku szacunku do własnych rodziców. Nie
      szanując innych ludzi, odbijasz w tym swój stosunek do rodziców. Nie ma sensu
      wchodzić w związek z pogarda dla drugiej osoby, bo marnujesz nie tylko swój
      czas. Czas drugiej osoby może byc cenniejszy niż Twój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka