lakszmi
18.01.04, 12:36
Obiecuje cuda, np.:
-nie macie zastawy stołowej?
- no jeszcze nie mamy
- to czemu nie kupicie?
- zbieramy pieniądze.....
- no to ja wam kupię, pojedziemy do .... i ja wam kupię
- (off) naprawdę, nie trzeba
- nie, nie trzeba
- kupię wam i już! noooo, podziękuuuuj!!!
- ach, dziękuję bardzo!
- (off) dziękujemy!!!
Mija miesiąc, dwa, trzy, pół roku......zastawy nie widać, sza, nie ma rozmowy
na ten temat. A po tej rozmowie jeszcze przez ok. 2 tygodni kilka razy
dziennie obie osoby dziękowały za wirtualny prezent. I takich
prezentów "było" już kilka.
Telefon do tej osoby:
- no, wreszcie kupiliśmy zastawe
- tak? a ładną?
- nam się podoba.
Mnie się już śmiać chce, na początku byłam poirytowana, ale doszłam do
wniosku, że ta osoba ma po prostu chorą psychikę.