Dodaj do ulubionych

co sądzicie o takiej osobie?

18.01.04, 12:36
Obiecuje cuda, np.:
-nie macie zastawy stołowej?
- no jeszcze nie mamy
- to czemu nie kupicie?
- zbieramy pieniądze.....
- no to ja wam kupię, pojedziemy do .... i ja wam kupię
- (off) naprawdę, nie trzeba
- nie, nie trzeba
- kupię wam i już! noooo, podziękuuuuj!!!
- ach, dziękuję bardzo!
- (off) dziękujemy!!!

Mija miesiąc, dwa, trzy, pół roku......zastawy nie widać, sza, nie ma rozmowy
na ten temat. A po tej rozmowie jeszcze przez ok. 2 tygodni kilka razy
dziennie obie osoby dziękowały za wirtualny prezent. I takich
prezentów "było" już kilka.
Telefon do tej osoby:
- no, wreszcie kupiliśmy zastawe
- tak? a ładną?
- nam się podoba.

Mnie się już śmiać chce, na początku byłam poirytowana, ale doszłam do
wniosku, że ta osoba ma po prostu chorą psychikę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Triss Merigold Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 12:41
      Znowu Twoja teściowa? Wiesz co to asertywność? Zależy Ci na prezentach?
      • Gość: baba Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 13:37

        Czesc, Triss, pozdrawiam :-))
    • Gość: laska popychacza Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:11
      lakszmi to ty jestes jakas psychiczna, piszesz to juz 10 raz, i nie zdajesz
      sobie sprawy ze sie pogrążasz, pokazujesz tylko jak bardzo zagryzlas zeby na
      pieniadze swojego faceta i jego rodziny
    • Gość: l2m Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.lan / *.imbg.org.ua 19.01.04, 13:00
      Sądzę, że taka osoba jest zabawna
    • jkobuu Re: co sądzicie o takiej osobie? 19.01.04, 14:00
      następnym razem spytaj "to kiedy idziemy na zakupy?" ;))
    • lakszmi i w dodatku jest bezczelna 19.01.04, 14:47
      na święta i sylwestra wyjechaliśmy za granicę. Mój chłopak zobaczył, jakiej ta
      osoba uzywa wody i przybiegł do mnie ("Być może" za 6 zł., a kasę ma.....). Ja
      zastosowałam przy najbliższej okazji ten sam zabieg, który ona stosuje (a
      musicie wiedzieć, że co chwilę wchodzi do mojej łazienki i szpera po moich
      rzeczach, mówi z przekąsem, że ja mam sklep w łazience, tyyyle rzeczy, a ile
      wód toaletowych, a ile taka woda kosztuje? ja na to: 300-400 zł., ona: a gdzie
      można dostać? ja na to: w sklepie)

      - jakie ładne perfumy!
      - ja: podobają się? to kupię ci!
      - o, to fajnie, ale gdzie?
      - na lotnisku w strefie bezcłowej można za korzystną cene kupic fajne wody, ja
      tylko tam sie zaopatruje, od razu kupuje kilka, na caly rok
      - tak? kupisz mi?
      - oczywiscie!

      po powrocie, przy spotkaniu, wparowuje do lazienki, przeglada nowe nabytki i
      wypala:
      - a gdzie sa moje perfumy? ha, ha, obiecaliscie, ze mi kupicie, hi, hi, ze niby
      to w zartach.
      - oj, byly takie drogie, ze sama nawet sobie nie kupilam! kosztowaly coś ok.
      200 zł. sama rozumiesz a my mamy teraz takie wydatki
      Mine zrobila straszna. A ja mam to gdzies, niech machinator od walsnej ginie
      machiny, niech zobaczy, jak to przyjemnie, obiecywac cos, kazac sobie za to
      dziekowac (ja przynajmniej nie kaze skladac sobie holdow dziekczynnych) a potem
      nie wywiazywac sie z danej obietnicy. I ja jeszcze do tego bezczelnie nie
      domagam sie i nie przypominam o tym, ze obiecala mi juz kilka drozszych
      rzeczy....
      • miriammiriam Re: i w dodatku jest bezczelna 19.01.04, 16:47
        niesamowita jest ta lakszmi, prawdziwa obsesja!
        mąż, czy chłopak w końcu, teściowa, czy cała rodzina posożytów?
        • Gość: kuku Re: "i w dodatku jest bezczelna" IP: *.chello.pl 19.01.04, 17:21
          Kochanie, to Ty jesteś bezczelna. Jak mozna tak patrzeć komuś na ręce? Czy
          teściowa (bo z poprzednich roszczeniowych wątków wynika, że o nią chodzi) ma
          obowiązek cię obdarowywać? Jej pieniądze - jej sprawa. Ty ich nie zarobiłaś,
          więc nie rozporządzaj się nimi. Ty przecież masz do dyspozycji swoje pieniądze,
          zarobione własnymi rękami, prawda? Popraw mnie, jeżeli sie mylę. A jak masz
          żal, że obiecuje i nie dotrzymuje słowa, poproś ją, żeby przestała w końcu
          obiecywać! Bo i tak nic z tego nie wychodzi. I przestań do cholery oczekiwać
          prezentów i rozliczać teściową z pieniędzy, których na ciebie nie wydała! Mam
          wrażenie, że ten temat strasznie cię podnieca, po to jest nie pierwszy twój
          wątek... wybacz, ale piszac to wszystko nie "tę osobę" przedstawiasz w jak
          najgorszym świetle, tylko siebie...
          Sama pewnie będę teściową za jakieś ...20 lat ;) ale broń mnie panie boże przed
          taka synową...
          więcej luzu życzę
      • diab.lica Re: i w dodatku jest bezczelna 19.01.04, 17:08
        dziewczyno, przestan sie w koncu interesowac pieniedzmi oraz wydatkami
        rodziny twojego faceta (czy tez meza).
    • Gość: gosc Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 17:34
      lakszmi, a moze ty nei wiesz ze piszesz na forum, moze ci sie zdaje ze to twoj
      pamietnik, cholera sama juz nei wiem, czy wszyscy znajomi juz od ciebie uciekli
      bo mieli dosc twojego pierd.....lenia, chociaz pewnei nei masz znajomych, bo
      ludzie sa okrutni, obiecuja.... obiecuja... a pozniej nei kupuja prezentow, a
      ty chcesz tylko prezenty, o nic innego biedaczce eni chodzi tylkko o cholerne
      prezenty, czy nie moglby jej w koncu ktos kupic jakiegoc drobiazgu za kilka
      tysiecy zl??? pzreciez ja stac tylko na jakies tanie perfumy ze sklepu
      bezclowego za 300 czy 400 zlotych!!!! ludzie zrozumcie wolanei o pomoc tej
      biednej kobiety, bo nawet ukochana tesciowa jej nie rozumie, a do lakszmi: moze
      powiesz nam laskawie w jaki sposob ty zarabiasz pieniadze? bo jezeli w realu
      jestes taka dobra w pierdo.........eniu jak tutaj to nei dziwie sei ze na
      wzystko cie stac
      • Gość: baba Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 18:25

        Ja mam wrazenie, ze ona chce sie tak posrednio pochwalic, jak to jej sie
        dobrze powodzi...
    • lakszmi Re: co sądzicie o takiej osobie? 20.01.04, 11:46
      w którym miejscu wyliczam nie swoje pieniądze? rozumiem, ze jak jeden mąż
      postanowiłyście, pomimo moich jasnych w przekazie dowodów, pogrązac mnie,
      uczynic ze mnie wiedzme, natomiast z tamtej osoby niewinne cielątko.
      nie jest moim zamiarem chwalenie sie ze stanu posiadania, bez przesady, nie
      jest on znowu jakis nie wiadomo jaki potężny.
      Mnie obwiniacie, strofujecie, natomiast gdy ja robie to samo, co ona, tez
      dostaje bure. gdzie tu logika i sens??? bo nie widze.
      • capa_negra Re: co sądzicie o takiej osobie? 20.01.04, 11:59
        A ja cie rozumiem
        Uważam , ze jeśli ktos dobrowolnie, bez proszenia i z własnej woli składa
        deklarację czy to pomocy w jakiejś sprawie czy tez jak w tym przypadku
        dokonania konkretnego zakupu to powinien przynajmniej postarac sie z tego
        wywiązac.
        Oczywiście może się czasami zdarzyc obietnica dana "na wyrost", której mimo
        najszczerszych chęci z jakis powodów nie mozna dotrzymac, ale jesli dawanie
        takich obietnic wchodzi komuś "w krew" to juz jest troche nie tak.
        Pozostaje ci nie brać sobie do serca takich obietnic - jesli za jakiś czas
        obieca ci np rower - kup sobie go sama.
        Jesli akurat udało by sie jej dotrzymac tej obietnicy to poprostu będziesz
        miec 2.
        • lakszmi Re: co sądzicie o takiej osobie? 20.01.04, 12:06
          dziekuje Ci za zrozumienie! przynajmniej Ty jedna. Właśnie o to mi _głównie_
          chodziło w tym wszystkim, o niewywiązywanie sie z danego słowa, a nie o nie
          moje pieniadze, czy o to, co obca osoba robi ze swoimi pieniedzmi, bo nic mnie
          to nie obchodzi, ani o chec otrzymywania prezentów. Pozdrawiam Cię.
          • Gość: Lena Do lakszmi IP: 80.48.96.* 20.01.04, 12:33
            Nie jestem tu bardzo częstym gościem więc nie zawsze w temacie. Sądząc jednak z
            reakcji innych wygląda na to, że często piszesz tu o swojej teściowej. Masz
            problem-rzekę, wręcz obsesję? Moim zdaniem powinnaś przyjrzeć się dokładnie
            Twoim stosunkom z własnym mężem. Jak on ustwaia się do waszych z teściową
            konfliktów, w jakim stopniu możesz liczyć na to, że staje po Twojej
            stronie /nie pozwala Cię oceniać, krytykować/ bo to on powinien załatwiać
            wszelkie sprawy ze swoją matką. Zastanów się w ilu rzeczach nie możesz na niego
            liczyć, w jakich sprawach jesteś go pewna i czy konflikt z teściową nie
            przysłania Ci nierozwiązanych konfliktów z mężem.
            Piszę to dlatego, że moja koleżanka wręcz nienawidziła się teściową. Ten
            konflikt jakby zastępował również konflikty z mężem /mnie się wydawało, żę to
            widzę, ona twierdziła, że z mężem by ich nie było gdyby nie mamuśka/. Mieli w
            marcu mieć 20-tą rocznicę ślubu ... jej teściowa zmarła pół roku temu ....
            sprawa rozwodowa w toku. Teściowej nie ma a problemów nierozwiązaneych nie
            ubywało, sama nie może teraz pojąć co trzymało ją przy tym facecie. Wygląda na
            to, że konflikt z teściową. Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Może lepiej
            przecinać takie srawy od razu. Po dwudziestu latach nie będzie łatwiej.
            Pozdr.
            • Gość: baba Re: Do Leny IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 16:05

              Lena, to wlasnie dokladnie bylo to!
              Na pewno nieraz czytalas o ludziach, ktorzy pic przestali, a rodzina, zamiast
              sie cieszyc trzezwym ( i czesto skruszonym) mezem i ojcem, po prostu sie
              rozpada.
              Ogladalas niedawno historie o Christie ?Ludzie nie stawiaja czola swoim
              problemom, uciekaja sie do tematow zastepczych, przekonuje wszystkich dookolaa
              siebie samych przede wszystkim, ze to zpowodu wodki, wagi, jedzenia tesciowej
              i tak mozna dlugo.
              Lakszmi tesciowej, zdaje sie nieformalnej nawet, po prostu nie znosi, bo
              uwaza, ze .
              innym dzieciom pomaga, a od jej chlopaka tylko oczekuje wszystkiego.
              Kiedy przyjezdza w goscine, to nie placi za posilki,a innym dzieciom placi i
              takie tam. Nie demonizowalabym. Tesciowa , obojetnie czyja, jest najgorsza,
              kiedy razem mieszka.
              Pzdr
              • Gość: słowiczek Re: Do lakszmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 17:49
                a ja to rozumiem. sama to przerobiłam i od tego uciekłam.od idiotycznych
                obietnic,zagadania do szaf, wyliczania mi par butów,wydziwiania nad moim
                chodzeniem do fryzjera,nad kosmetykami itd. od manii kontroli finansowej i
                uszczęsliwiania na pokaz.od krytykowania prezentów od mojej matki
                stwierdzeniami ,,no wiesz,dziwię się ale jak tobie się to podoba..." i
                kupowania nawet ukochanemu synkowi totalnego bezguścia którego nigdy nie włożył
                ( nie użył itd).z tego powodu przestałam chodzić do teściowej na
                imieniny ,przestałam zapraszać ją na swoje- nie jestem dwulicowa, pozatym
                mówię to co myslę. teraz moja przyszłą teściowa mieszka jakieś ... 1000km stąd
                i to jest najlepsze rozwiązanie:-))))
                • lakszmi Re: Do lakszmi 20.01.04, 20:39
                  zazdroszczę Ci Słowiczku tych 1000 km czasoprzestrzeni..... Ja też jej nie
                  odwiedzam, nie jeżdzę do niej w ogóle, a wiesz głównie dlaczego? gdyż już sobie
                  wyobrażam, co by się działo, gdyby mnie dorawała w swoim domu jako jej gościa i
                  wzięła w obroty: poniżanie, szyderstwa itp. skoro u mnie w domu zachowuje się
                  skandalicznie i na każdym kroku daje do zrozumienia swojemu synowi, aby wybrał:
                  kto go naprawde i najmocjiej kocha? (np. taki tekst ni stad ni zowad przy
                  kolacji: "a ty wiesz, ze nikt cie tak nie kocha jak mama? mama kocha
                  najbardziej na swiecie!") i kto chce dla niego dobrze (czyt. ja cie kocham ergo
                  pomóz starej, depresyjnej matce nie majacej swojego zycia.....
                  Gdy sie przeprowadzalismy, jego matka i siostra doslownie - bo czyz istnieje
                  jakis eufemizm? - nas okradły, po prostu, na oczach moich i mojego faceta, z
                  poczuciem wyzszosci i przekasem nieskrywanym ( w stylu - no, zaoponuj, to
                  zobaczysz, a co to , twoje?>?) braly sobie to, co sie im podobalo: kwietniki,
                  chodniki, dywany, niby to na przechowanie.... nigdy juz tego nie zobaczylam i
                  nie zobacze u siebie bo .... przyozdabiaja te sprzety ich domy.....
            • lakszmi Re: Do lakszmi 20.01.04, 20:30
              Leno, wprawdzie przedstawiona przez Ciebie wizja nie należy do optymistycznych,
              jednak dziękuję Ci bardzo za mądry post. Nie biorę pod uwagę rozstania, bardzo
              się kochamy. Wiesz, do jakich doszłam wniosków? Ano takich, że moja teściowa
              najzwyczajniej w świecie mi zazdrości, wszystkiego, młodości, pieniędzy, stylu
              życia. Cieszy się, gdy może nas skonfliktować, a już triumfuje, gdy mój facet
              trzyma jej stronę.
      • Gość: gosc Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 17:51
        wiec powiedz nam skad bierzesz swoje pieniadze? zarabiasz?
        • Gość: gosc Re: co sądzicie o takiej osobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 17:53
          to bylo do lakszmi
        • lakszmi "gościu, nie ściemniaj!" 20.01.04, 20:32
          :-)
          no, to było tak dla rozładowania atmosfery....
          a, przepraszam Cię bardzo, co to? przesłuchanie? Izba Skarbowa? i co to ma do
          rzeczy?!? Pieniądze są _nasze_, nie jej, tak jak jej są _jej_ a nie
          nasze....jeszcze coś Cię trapi? :-)
          • Gość: gosc pijawko kto tu sciemnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:59
            tak , to ze peweni z domu dupy nie ruszasz do roboty, najwyzej na zakupy, a
            rzadzisz sie cudzymi pieniedzmi, jakby twoj maz czy koles nie mial na to co
            potrzebujesz juz dawno znalazlabys sobie takiego z kasa i lepsza mamuska, ktora
            moze nawet by ci prezenty kupowala, mozesz powiedziec ze pieniadze sa twoje,
            jezeli sobie je sama zarobisz, a maz moze zapraszac matke, niezaleznie jaka by
            nei byla dla ciebie zla, bo gosci ja za swoje pieniadze, czy jak ty to nazywasz
            wasze, ale zarobione przez niego i ty niestety nie masz nic do gadania, a
            tesciowa, na pewno ma swoje powody, zeby ci na zlosc robic, widocznie wie jaka
            jestes łasa na kasiore i ze najbardziej cie ubodzie to ze cos ci obieca, ty
            zagryzeisz na to zeby a ona bedize zwlekala do usranej smierci, nie taka glupia
            z niej kobita, jak ja przedstawiasz a ciebie ma za pasozyta
            • lakszmi Re: pijawko kto tu sciemnia? 20.01.04, 21:07
              0ooo, uaj tak nieładnie??? i to do kobiety? i po co ta irytacja, ten nerwowy
              ton wypowiedzi???
              wiesz, co to miłość?
              czy sądzisz, ze wredna teściowa to powód, aby sie rozstać?
              a skad wiesz, ze nie pracuje i ze pieniadze on zarabia? wykazujesz sie daleko
              posunieta nadinterpretacją, błędne z załozenia wnioski wyciagasz na podtawie
              zadnych przesłanek.
              i mniej nerwów życze.
              • Gość: gosc Re: pijawko kto tu sciemnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 21:36
                z takiej gadki jak ty masz to widac golym okiem, sama mam w rodzinie takiego
                pasozyta jak ty, nawet jezeli zmyslasz, to znajdzie sie na tym forum niejedna
                do ktorej twoj zyciorys bedzie pasowal, chwycila brata, faceta ktory mysli
                ch..... za jaja, i ciagnie ile sie da, siedzi w domu, pracy nawet nie szuka, bo
                po co, jak facet kasiasty, robi wyrzuty mojej matce ze mi cos kupila a jej
                nie,lodowka zawsze pelna, zeby mogla sie obzerac jak swinia, dobzre ze chociaz
                dzieci nei chce miec, moze brat sie w pore opamieta, jakby chociaz byla ladna
                to bym sie moze mniej dziwila, a to tlusty kaszalot, z ktorym wstyd sie pokazac
                na ulicy, jakby nie byla za glupia zeby obsluzyc komputer, to bym myslala ze
                lakszmi to ona, i piszac dodaje od siebie niekore historie, a jezeli chodzi o
                milosc, to ty pewnei to wiesz, tylko ze u ciebie to jest milosc do pieniedzy, i
                skad sei biora takie pasozyty...
                • Gość: kuku Re: pijawko kto tu sciemnia? IP: *.chello.pl 20.01.04, 21:43
                  a, przepraszam Cię bardzo, co to? przesłuchanie? Izba Skarbowa? i co to ma do
                  rzeczy?!? Pieniądze są _nasze_, nie jej, tak jak jej są _jej_ a nie
                  nasze....jeszcze coś Cię trapi? :-)
                  to, ze nie zarabiasz wynika z twojej wypowiedzi. gdybys normalnie pracowala i
                  zarabiala na siebie, napisalabys to po prostu. bo chyba nawet ty rozumiesz, ze
                  pracowanie lub nie w takiej sytuacji duzo zmienia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka