Dodaj do ulubionych

Nieuchronny koniec męskiej dominacji

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.01.04, 17:16
Trudna to dla mnie faceta prawda, ale coraz częściej czuję się przekonany, że
my faceci zostaniemy zepchnięci na margines. Idą czasy kobiet. Nasze
panowanie się kończy. Za mojego życia to się jeszcze nie wydarzy (choć kto
wie, teraz świat zmienia się szybciej) ale proces ten widzę jako nieuchronny.

Kobiety były stłamszone przez kulturę, społeczeństwo. Nie było innej
możliwości przetrwania jak ścisły podział ról. Współczesne społeczeństwa
umożliwiają coraz większą samodzielność jednostkom. Coraz łatwiej jest żyć
samotnym matkom, choć wciąż wiele kobiet nie poradzi sobie bez pomocy ojców.
Odsetek samodzielnych jednak nieustannie rośnie.

Naturalnie nie tylko czynniki ekonomiczne decydują o łączeniu się w pary, ale
w obecnym świecie szala przechyla się z siły (jako narzędzia dominacji) w
kierunku współpracy. Jedyną bronią mężczyzn w takim świecie będzie uczenie
się kooperacji. Jeśli to opanujemy to nie damy się, bo mocno pcha nas do
przodu rywalizacja właśnie. Kobiety nie chcą aż tak wiele osiągać.

Tak czy owak świat zmierza w kierunku partnerstwa, a wielu mężczyzn jest do
tego kompletnie nieprzygotowanych.

Pozdrawiam,
Edward
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Nieuchronny koniec męskiej dominacji 19.01.04, 23:39
      Nie ogladaj wiecej Seksmisji;)
      • Gość: Playboy prowokacja ELLE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:48
        nie warto czytac
    • Gość: Triss Merigold Re: Nieuchronny koniec męskiej dominacji IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 23:52
      Człowiek przynajmniej przez parę ostatnich tysięcy lat był istotą społeczną.
      Rodzina (wielopokoleniowa, później nuklearna) była podstawową komórką
      społeczną. Wzrost odsetka samodzielnych wcale nie jest dobry z punktu widzenia
      trwałości społeczeństwa i zdolności do osiagania różnych celów, bo wpływa na
      zjawisko anomii.
      Świat przyszłości rządzony przez kobiety byłby równie straszny jak ten
      aktualny. Partnerstwo ok. ale nie zamiana ról.
      • Gość: chudyy trwałość, anomia IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.01.04, 09:26
        > Wzrost odsetka samodzielnych wcale nie jest dobry z punktu widzenia
        > trwałości społeczeństwa i zdolności do osiagania różnych celów, bo wpływa na
        > zjawisko anomii.

        a może idzie inna trwałość i jak przy każdej zmianie boli? Mnie się wydaje, że
        ta wychwalana trwałość z przeszłości to była trwałość tyrani. Społeczeństwo
        spajało ludzi na siłę. A jakość życia w tych rodzinach wcale najlepsza nie
        była. Myślę, że lektura "Chłopów" sporo na ten temat mówi.

        Edward
        • gazimierz Re: trwałość, anomia 20.01.04, 09:39
          dlatego to sie przejawia we wzrastajacej liczbie facetow Dominujacych (Panow) w
          sadmo-masochistycznych klimatach.
    • pajdeczka Drogi Edwardzie! 20.01.04, 09:49
      Pięknie to napisałeś, w ogóle mężczyźni świetni są w teorii życiowej, gorzej z
      praktyką.
      Napisałeś, że jedyną bronią, żeby przetrwać będzie uczenie się samodzielnego
      życia. To prawda. Ileż byłoby mniej rozwodów, rodzinnych tragedii, gdyby
      mężczyźni zamiast orzeszka mieli w głowie mózg? (to określenie mojego syna -
      prawda że trafne? gwoli ścisłości chodzi o orzech włoski, najbardziej kształtem
      przypominający mózg).
      Wprawdzie "Ameryki nie odkryłeś", ale miło, że masz odwagę o tym napisać.
      • Gość: chudyy Droga Pajdeczko IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.01.04, 10:08
        ileż to by było mniej rozwodów, gdyby kobiety zamiast orzeszka miały mózg...
        aleśmy sobie pogadali,
        miłego dnia,
        Edward

        p.s. a może człowiek nie potrafi wytrwać przy jednej osobie 50 lat? Może jest
        takich ludzi bardzo bardzo niewiele? Może do tej pory społeczeństwo nie
        umożliwiało i dlatego tylko nie było rozwodów? Świat staje na głowie i wszystko
        jest inne niż było. Moim zdaniem tu jest pies pogrzebany, a nie wielkości
        orzeszków w głowie.
    • samowolny Re: Nieuchronny koniec męskiej dominacji 20.01.04, 10:01
      Gość portalu: chudyy napisał(a):

      > Trudna to dla mnie faceta prawda, ale coraz częściej czuję się przekonany,
      że
      > my faceci zostaniemy zepchnięci na margines. Idą czasy kobiet. Nasze
      > panowanie się kończy. Za mojego życia to się jeszcze nie wydarzy (choć kto
      > wie, teraz świat zmienia się szybciej) ale proces ten widzę jako nieuchronny.

      ech zacytuje Seksmisje.."niezły burdel widze tu siostrzyczki macie"..:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka