kaya_ja
19.04.05, 13:52
Wśród cienia w zaroślach
Między ciernie i chwasty,
Wyrósł piękny, przystojny
Oset ogromniasty.
Wyrósł wysoki
Prawie na dwa metry,
Zakwitł we fioletach
Jakimś rankiem letnim.
Ogląda się oset
Za pszczółką choćby jaką
Lecz nikt doń się zbliża
Bo posturę ma taką…
I bierze go co rusz
Jakiś dziw nad dziwy
Dlaczego tylko do niego
Garną się pokrzywy?
A on chciałby mimozę
Fiołka lub choć maka
Ale kolców nie schowa!
To ozdoba biedaka.
Zmienić? – ani myśli
Ranić – nie przestanie,
Pierwej uschnie samotnie,
Niż kłuć przestanie!
Z tej historyjki
Przesłanie dość proste:
Chcesz, by cię kochano,
To przestań być ostem.
:):):)