Dodaj do ulubionych

przykro mi...

06.11.09, 21:06
Przez Internet pozałam chłopaka.Codziennie pisaliśmy na gg. Po
tygodniu spotkaliśmy się, potem kolejna randka. Nasze rozmowy
wynikały głownie z jego inicjatywy. To on zaproponował drugie
spotkanie.Dwa dni po spotakniu przestał się odzywać. Zostawił mi
wiadomość na gg ktora zupelnie nie sugerowala że nie ma ochoty na
kontakt. Odpisałam a on milczy. Po 2 kolejnych dniach napisalam do
niego kilka słów. Cisza!!!
W czwartek napisałam smsa nawinie myśląc że może tamta wiadom nie
dotrała na gg. A tu cisza!!
Zachowanie conajmiej dziwne. Codzienny kontakt na gg, a teraz go nie
ma...
Traktowalam go jak fajnego kolege, wiec nie ma obaw że uciekł bo się
zaczełam narzucać...
I teraz mi przykro bo nie wiem co zrobiłam nie tak...
:((
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: przykro mi... 06.11.09, 21:11
      nic nie zrobiłaś nie tak, może myślał, że na drugiej randce zaciągnie cię do
      łóżka i będzie bombowo, albo dzień po drugiej randce poznał laskę, z którą
      wizualnie nie możesz się mierzyć i teraz ją testuje, takie jest życie, nie twoja
      wina.
      • kobieta_na_pasach Re: przykro mi... 06.11.09, 21:17
        jeszcze jeden dowod, ze net nie zastapi reala, w niczym.
        mezczyzni to wzrokowcy i chocby nie wiem jak dobrze mu sie z toba rozmawialo w
        necie to decydujace wrazenie robi sie na facetach w realu. widocznie nie
        zrobilas, ale probuj dalej.
    • varia1 Re: przykro mi... 06.11.09, 21:14
      no wiesz, dwie randki i nie poszliście do łóżka? stwierdził, że nie jesteś trendy, czy jak to się teraz mówi
      • kobieta_na_pasach Re: przykro mi... 06.11.09, 21:19
        varia1 napisała:

        > no wiesz, dwie randki i nie poszliście do łóżka? stwierdził, że nie jesteś tren
        > dy, czy jak to się teraz mówi

        skad wiesz, ze facet chcial sie z nia przespac? tak bylo z twoim obecnym
        narzeczonym,ze na drugiej randce juz cie wciagnal do lozka?
        • varia1 Re: przykro mi... 06.11.09, 21:33
          nie
          mój oświadczył mi się nie widząc mnie ani razu w realu:)
          a na pierwszym spotkaniu to powtórzył, z zachowaniem całej "procedury" i absolutnej powagi
          do łóżka to mnie nie musiał wciągać, poszłam chętnie:)

    • laracroft82 Re: przykro mi... 06.11.09, 21:15
      juz nic nie pisz do nego, jak sie nie odezwie to oczywiscie daj sobie spokoj
      • ewa8408 Re: przykro mi... 06.11.09, 21:22
        Nie wiem o co chodzi. Dobrze nam się gadało, po randkach też prawił
        mi komplementy min. na temat wyglądu...
        Nie chciał mnie zaciągnć do łóżka, nawet nie próbował mnie pocałować
        więc nie wiem o co chodzi...
        Twierdził że to jego pierwsza randka przez neta...
        Ja nie oczekiwałam niczego poza koleżenstwem więc tymbardziej to dla
        mnie dziwne... :(
        • kobieta_na_pasach Re: przykro mi... 06.11.09, 21:27
          e tam, mezczyzni to tchorze i sciemniacze. widac masz male doswiadczenie.
          • ewa8408 Re: przykro mi... 06.11.09, 21:33
            Mam małe doświadczenie to prawda...
            zwłaszcza jeśli chodzi o neta to prawie żadne...
            przykro jest bo bym wolała usłyszeć nie podobasz mi się niż takie
            zniknięcie :(
    • tow.ortalion A może... 06.11.09, 21:33
      po prostu umarł.
      Chyba miał o tego prawo, czyż nie?

      Jak sądzicie ?
      • funny_game Re: A może... 06.11.09, 21:43
        No ale momencik!
        Tak nie poinformować przed śmiercią, że od tego momentu się przestanie gonić
        autobusy i odpisywać na gg to doprawdy nietakt jak stąd do wieczności!
    • zeberdee24 Re: przykro mi... 06.11.09, 21:47
      Jak ze mną nowo poznana laska nie chce gadać, to nasuwa mi się pewien wniosek.
      Ja sobie wtedy myślę że nie podobam się tej kobiecie i co więcej ja nawet wierzę
      w to co myślę. Proponuję spróbować tej metody:)
    • mamba8 Re: przykro mi... 06.11.09, 23:16
      Nie oczekiwałaś niczego poza koleżeństwem....dobre sobie. Miałabyś
      wtedy dystans. Nieważne dlaczego, ważne że tak postępuje i nie warto
      już zawracać sobie tym/nim głowy.
    • 0ffka Re: przykro mi... 07.11.09, 01:20
      Co w tym dziwnego.
      Nie spodobałaś się mu a z paszczurem on nie chce ggadać.
      Daj sobie z nim spokój, bo nie warto Ciebie dla takiego palanta.

      Gdybyś mu wpadła w oko to nie mogłaby się odczepić od niego.
      W sumie też niefajnie. Wiem co piszę... nawet jak w przypadku przystojnego i
      ustawionego gostka.
      Kota można zagłaskać :(
      • ewa8408 Re: przykro mi... 08.11.09, 23:12
        Może i jestem paszczure ale widać nie dla niego bo się odezwał i
        zaprosił na randke :)
        No nic zobaczymy jak bedzie dalej :)
        • 0ffka Re: przykro mi... 10.11.09, 20:07
          Trzymam kciuki! Może być fajnie :)
    • sapalka1 Re: przykro mi... 09.11.09, 08:52
      Może gdzieś wyjechał, ma kłopoty, pracuje, przeprowadza się, choruje.
      Przyczyny moga być różne. Jak się juz nie odezwie to trudno, widac nie był takim
      fajnytm kolegą.
      • cus27 Re: przykro mi... 09.11.09, 09:07
        Pewnie...stara zona ...wkroczyla do "akcji"! Trzeba sie uzbroic
        w...cierpliwosc!
        • mruff Re: przykro mi... 09.11.09, 09:14
          cus27 napisała:

          > Pewnie...stara zona ...wkroczyla do "akcji"! Trzeba sie uzbroic
          > w...cierpliwosc!

          Coś w ten deseń :)
          Do autorki-nie ciesz się nazbyt bo znowu może być Ci przykro.
          Nieodpisanie na smsa jest olewackie, a Ty teraz w skowronkach lecisz
          na to spotkanie. Trzeba było faceta przetrzymać. Ma Cię w garści.Za
          bardzo Ci zależy.
          • cus27 Re: przykro mi... 09.11.09, 09:24
            "Radosc o poranku"!
      • ewa8408 Re: przykro mi... 11.11.09, 23:44
        Dokładnie tak było że musiał wyjechać na pare dni.
        Ważne że się odezwał bo widać nie jestem mu obojętna.
        • qw994 Re: przykro mi... 12.11.09, 06:53
          Rozumiem, że wyjechał bez telefonu i dlatego nie odpowiedział na smsa?
          Widocznie jesteś z gatunków kobiet, które lubią dostawać po tyłku. Kilka dni się
          nie odzywał, nie wspomniał, że wyjeżdża, nie odpowiedział na smsa - a ty lecisz
          na randkę uszczęśliwiona jak pies, który dostał kość. Mało tego, już doszłaś do
          w wniosku, że nie jesteś mu obojętna. Na jakiej niby podstawie?
          • ewa8408 Re: przykro mi... 12.11.09, 11:03
            Wiadomośc zostawiłam mu na gg więc nie mogł odpisać, chyba logiczne
            skoro był na wyjezdzie. Na smsa odpisał na drugi dzień więc aż tak
            długo nie czekałam.... Jasne że chciałam żeby odpisał mi odrazu ale
            widać nie mógł, nie chciał...
            Tak doszłam do tekiego wniosku ponieważ od tego czasu spotkalismy
            się już kilka razy to jak dla mnie świadczy o sympati.
    • ramka2 Re: przykro mi... 10.11.09, 19:52
      niepotrzebnie jest Ci przykro, olej to i zajmij się czymś innym
      • rumak.hrabiny Re: przykro mi... 12.11.09, 11:10
        polecam szydełkowanie, wypiek ciast i seriale brazylijskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka