Dodaj do ulubionych

no odpadłam

20.11.09, 21:01
" Przedwczoraj spędziłam 3 godz w oczekiwaniu na wizytę do ginekologa, w 38
tygodniu ciąży mam czas, a żadna pacjentka przede mną nie widziała
powodu, żeby mnie przepuścić.Wszystkie cytologie i mięsiaki są ważniejsze niż
baba w ciąży na drewnianym krzesełku.Póki kobiety nie bedą miały szacunku do
siebie i nie poczują wzajemnej empatii
stosunek do kobiet się nie zmieni.

Co kobieta ma za tupet:
Żąda szacunku , uprzejmości a sama czym się wykazuje ? właśnie brakiem tych
cech w stosunku do kobiet które przyszły z problemami np mięśniakami ,
nadżerka ,złą cytologia i całą paleta innych dolegliwości. Jak można tak
lekceważyć choroby innych kobiet bo zaszło się w ciąże i jest się świętą krowa
którą trzeba adorować, a ponieważ stała się pepikiem świata w momencie
zajścia w ciąże z własnej nieprzymuszonej woli , moze ignorować inne kobiety
ich dolegliwości< o litości > Przecież ciąża to nie choroba z reguły a te
kobiety mogą mieć problemy , które mogą doprowadzić do operacji , bezpłodności
i tym podobnych problemów...ale wg paniusi muszą siedzieć i denerwować sie
dłużej odnośnie swojej przyszłości bo ona musi wejść wcześniej ze swoim brzuchem.

2 Nie ważne tez ,że kobieta się spieszy do pracy , do maleńkiego dziecko bo
święta krowa ma wejść i już !!

3.Nie ważne ze jakaś dziewczyna ledwo siedzi bo ma grzybice i ja tak piecze
czy swędzi, ma siedzieć dłużej i już bo brzuch jest ważniejszy.

4.Gdzie się tej paniusi spieszy...chce wejść żeby zmienić miejsce siedzenia
?????? brzuch jej po wizycie nie spadnie , będzie go mieć i będzie musiała się
wysilić i iść z nim do samochodu np wow co za wysiłek i pomyśleć ze niektóre
pracują i siedzą lub stoja 8 godzin w pracy buhaha a my głupi naród nie
wyręczamy ich w tym staniu czy siedzeniu, a powinniśmy pracować za nie < zal >

5.Ja bym się nie zdziwiła jakby miała pretensje bo jakaś dziewczyna jej przez
3 godziny miejsca nie ustąpiła a ona musiała stać ale ze jej nie wpuściła do
kolejki o litości
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:20
      zmień dealera :)
      • izabella9.0 jestesmy w Polsce 20.11.09, 22:33
        piszemy po POLSKU na polskim forum wiec używaj polski słów DILER a nie rób z
        siebie takiej amerykańsko - angielskiego dziwoląga.
        • vandikia Re: jestesmy w Polsce 20.11.09, 22:38
          to piszcie :D
    • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:24
      A później będzie z niej taka mamusia, która uważa, że ona i jej dziecko to pępki
      świata i wszyscy maja się od nich dostosować.:/
      • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:30
        ustąpienie kobiecie w końcówce ciąży powinno być naturalnym odruchem
        • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:33
          Owszem, jeśli mówimy o miejscu w autobusie.
          • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:34
            Poza tym tam chodziło mi o roszczeniową postawę tej pani.
            • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:38
              gondra napisała:

              > Poza tym tam chodziło mi o roszczeniową postawę tej pani.

              Przecież się nie wepchnęła bez kolejki, tylko tkwiła w tej
              poczekalni 3 godziny i jest nieco rozżalona.
              I ma rację...my, kobiety żadamy dla siebie szacunku,a same jesteśmy
              dla siebie nieuprzejme, wredne i nieskore do pomocy.

              To od młodych kobiet (!) słyszałam kąsliwe uwagi,że zajmuję z
              wózkiem miejsce w autobusie, albo,że nie musze siedzieć w autobusie
              w ciązy, bo jeszcze sobie wzciu posiedzę...taki jad dla satysfakcji
              bycia wrednym?
              • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:40
                No ale ta pani wymaga empatii, a sama nie ma jej za grosz, uważając cudze
                dolegliwości za wielkie nic w porównaniu z jej ciążą. To jest aż śmieszne.
                • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:44
                  gondra napisała:

                  > No ale ta pani wymaga empatii,

                  No to miejmy tę empatię dla ciężarnych, nawet niemiłych... naprawdę
                  przeważnie czują się średnio.
                  Taki dobry uczynek.
                  • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:45
                    Wybacz, ale nie jestem aż tak ofiarna, żeby być miła dla kogoś bezczelnego.
                    • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:48
                      gondra napisała:

                      > Wybacz, ale nie jestem aż tak ofiarna, żeby być miła dla kogoś
                      bezczelnego.

                      Ta kobieta przesiedział 3 godziny w poczekalni.Gdzie tu bezczelnosc?
                      Jak Cię ciężarna poprosi o przepuszczenie w kolejce, to też
                      uznasz,że bezczelna, bo prosi?
                    • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:48
                      ale w którym momencie ona jest beszczelna?
                      • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:50
                        Chodzi mi o jej wypowiedz, pewnie forumową, zacytowana tutaj. Tak ciężko na to
                        wpaść? Tak, siedząc z nią w poczekalni nie wiedziałabym, ze tak myśli i mogłabym
                        niestety ją przepuścić.
                        • skarpetka_szara Re: no odpadłam 20.11.09, 21:54
                          na poczatku myslalam ze te cytowana pani to Troll, ale teraz tak
                          czytajac jej obronnice, to mysle ze tacy ludzie moze naprawde
                          chodza po ziemi?
                          • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 22:02
                            No niestety chodzą i jest ich sporo.
                          • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:03
                            skarpetka_szara napisała:

                            > czytajac jej obronnice, to mysle ze tacy ludzie moze naprawde
                            > chodza po ziemi?

                            Tak, zdarzają się dzwini ludzie, którzy pomogą wnieśc do tramwaju
                            wózek, przepuszczą w kolejce cięzarną albo na poczcie powiedzą
                            kobiecie z niemowlęciem,żeby od razu podeszła do okienka, bo jej
                            się dziecko zarazi od kupy kaszlących ludzi, jak będzie z nim kwitła
                            w tłumie 40 minut.
                            No chodza tacy po ziemi. ale mam nadzieję,że jak będziesz w ciąży i
                            ktoś Ci ustapi miejsca, twardo powiesz,że stoisz w huśtającym na
                            zakrętach autobusie, bo ciąża to nie choroba.
                            • skarpetka_szara Re: no odpadłam 20.11.09, 22:51
                              No dobra, to mamy Twoj typ ludzi.

                              Ja tylko mam nadzieje ze sa tez kobiety w ciazy ktore nie mysla ze
                              ich stan jest stanem wazniejszym niz innych chorych . Mam nadzieje
                              ze sa ciezarne kobiety ktore maja empatie dla innych, a nie widza
                              tylko pepek swego brzucha - doslownie.
                        • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:56
                          I co w tej wypowiedzi jest bezczelnego?
                          Siedząc z nią w poczekalni przepuściłabym ją i miałabym głęboko w d
                          co myśli, czy źle czy dobrze, czy odbiera to jako akt łaski, czy z
                          wdzięcznością.. po prostu jestem w stanie ją zrozumieć bez wnikania
                          w historię i przebieg jej ciąży

                          mnie też ustąpiono miejsca kiedyś, mimo że w ciąży nie byłam, nie
                          prosiłam ale byłam tak blada, że kobieta w wieku mojej babci wstała
                          i poprowadziła na swoje miejsce i takich ludzi chciałabym spotykać
                          częściej, niż takich którzy wszystko muszą na zimno przekalkulować,
                          albo z zasady zrobić odwrotnie
                          • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 21:59
                            Zaszokuje Cie - też ustępuję kobietom w ciąży. I mimo to nadal uważam, że
                            cytowana pani to bezczelna baba.
                            • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:03
                              ok
                          • izabella9.0 słuchaj 20.11.09, 23:16
                            gdyby mi sie nie spieszyło , gdyby nie było to coś pozwanego , gdyby mnie
                            strasznie nie bolało ja tez by nawet taki pępek świata przepuściła a niech mi
                            zejdzie z oczu ale na litość boską sa jakieś granice, wys,miac cudze
                            problemy..bo ona ma ważniejsze < jest w ciąży > miec gdzieś cudze problemu bo
                            ona jest w ciązy..to przepraszam ale wiem co to znaczy miec ginekologiczne
                            problemy i często jestem tak zestresowana i przerazona ze nei zwracam uwagi na
                            to kto siedzi jeszcze i czeka a jak na dodatek połowa to ciężarne kobiety to co
                            wszystkie mam przepościć i siedzieć do północy ? z bolem brzucha z pieczneim
                            przeszywającym pzry kazdym ruchu ? tym bardziej ze mam zamiar aptekę odwiedzić
                            przed zamknięciem ?
                  • izabella9.0 ja nie moge co 21.11.09, 13:10
                    ty opowiadasz? każdy człowiek mający jakiekolwiek dolegliwości zdrowotne może
                    czuć się przeważnie kiepsko i nie minie mu to po 9 miesiącach wiec o jakiej
                    empatii mówimy dla ciężarnych ???? chce być wredną suka będzie traktowana jak
                    wredna suka koniec kropka.Ustąpię ja np miejsca jej ze względu na dziecko ale
                    niech się nie spodziewa ze usłyszy coś miłego
              • izabella9.0 co ty bredzisz ? 20.11.09, 22:38
                nie wepchnęła się bez kolejki tylko JAK KAŻDA KOBIETA CZEKAŁA na swoja
                kolej..jak każda !! założę się ze nie ona jedna w ciąży w tej poczekalni
                siedziała i co ?

                Nie pisze w swoim wątku o tym ,że kobieta z dzieckiem zajmuje miejsce , nie
                pisze ,że mądre jest nie ustąpić jej miejsca siedzącego tylko ,że skoro przyszła
                do gina to niech czeka jak każda bo jak kazda kobieta PO COS przyszła..
              • beata-12345 Re: no odpadłam 22.11.09, 21:52
                Co innego ustępować miejsce w autobusie (w ciąży dźwiga dodatkowe kilogramy, a
                poza tym dla jej bezpieczeństwa i dziecka, powinna siedzieć), a co innego żądać
                przepuszczenia w kolejce, skoro nie rodzi właśnie, tylko przyszła na wizytę
                lekarską. Ja też byłam w ciąży i to naprawdę nie jest żadna choroba, przez 9
                miesięcy nie byłam nawet jeden dzień na zwolnieniu lekarskim, za to miałam
                koleżanki w pracy, które - choć zdrowe jak rydz - brały co i rusz zwolnienie i
                ja - też w ciąży - musiałam za nie pracować
                • izabella9.0 jak już pisałam 23.11.09, 12:25
                  kobiety w ciąży nagminnie latają po zwolnienia mimo ,ze nic im nie dolega bo
                  naprawdę pomijam źle znoszone ciąże.szkoda ,że odszkodowania za znoszenie trudów
                  tej ciężkiej choroby nie żądają .

                  Nie mam nic do kobiet w ciąży , potrafię zrozumieć ,że nawet dobrze
                  przebiegająca ciąża potrafi dać w kość i trzeba w tedy takiej pani pomóc ale
                  takich wstrętnych bab jak ta cytowana to nie trawię.
              • sundry Re: no odpadłam 26.11.09, 12:24
                Rozumiem,że kobiety z chorobami nie musiały czekać w kolejce?
        • cherry.coke Re: no odpadłam 20.11.09, 21:37
          W autobusie tak, ale u lekarza wszyscy chorzy czy zle sie czuja.
          • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:41
            cherry.coke napisała:

            > W autobusie tak, ale u lekarza wszyscy chorzy czy zle sie czuja.

            ?U ginekologa? Niekoniecznie.
            Chodze do gina od 13. roku życia z powodu grzybic, po tabletki,z
            powodu nieregularnych okresów, plamien, infekcji.
            I musze powiedzieć,że tylko będac w ciąży udało mi się zasłabnąć w
            poczekalni. Naprawdę siedzenie 3 godziny na krzesle nie jest zdrowe
            dla ciezarnej. No serio.
            • cherry.coke Re: no odpadłam 21.11.09, 12:28
              Ale ta pani nie ma mozliwosci wiedziec, czy akurat wszyscy sa po piguly czy z
              dolegliwosciami. Siedzenie 3h z infekcja czy bolacymi przydatkami tez nie jest
              przyjemne. Ciaza nie jest choroba z definicji, jesli pani wyjatkowo zle sie
              czula, to mozna to zakomunikowac i pewnie spotkalaby sie ze zrozumieniem,
              natomiast niekoniecznie nalezy oczekiwac telepatii od chorych.
          • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:49
            tak u gina szczególnie
            z 20 w kolejce 10 czeka po piguły, 5 po standardową cytologię
            można uogólniać, tylko po co.. chodzi o zwykłą ludzką życzliwość
        • zawszefrutella Re: no odpadłam 26.11.09, 10:05
          tylko często u ginekologa jest wiele kobiet w ciąży i ta pani z
          mięśniakami czy cytologią musiałaby czekać kilka godzin zanim by
          wszystkie ciężane zostały przebadane. U ginekologa nie obowiązuje
          żadne ustępowane ciężarnym
          • wrr2 Re: no odpadłam 26.11.09, 12:21
            No właśnie ciekawi mnie jak dziewczyny sobie wyobrażają przepuszczanie
            wszystkich kobiet w ciąży u lekarza, u którego spora część, a czasem większość
            pacjentek oczekuje dziecka? Te które przyszły z powodu jakiejś choroby lub badań
            okresowych miałyby czekać cały dzień? Z jakiej racji? Czy ktoś u "zwykłego"
            lekarza przepuszcza wszystkie starsze osoby? Nie, bo nie miałoby to
            najmniejszego sensu. Podobnie jest z ciężarnymi u ginekologa. Jeżeli ktoś
            naprawdę potrzebuje wejść szybciej może poprosić.
      • izabella9.0 nie bede taka mamusią 20.11.09, 22:34
        na jakiej podstawie tak uważasz ? a może nie ma żadnej podstawy po prostu ubodło
        świętą krowę.
    • rosa_de_vratislavia nie podoba mi się Twój jad:( 20.11.09, 21:33
      izabella9.0 napisała:

      > " Przedwczoraj spędziłam 3 godz w oczekiwaniu na wizytę do
      ginekologa, w 38
      > tygodniu ciąży mam czas, a żadna pacjentka przede mną nie widziała
      > powodu, żeby mnie przepuścić.Wszystkie cytologie i mięsiaki są
      ważniejsze niż
      > baba w ciąży na drewnianym krzesełku.

      > Co kobieta ma za tupet

      Nie chciałabym rozpętywać tu wojenki forumowej, ale naprawdę, choć
      ciąża to nie choroba, daje szereg dolegliwosci, które powodują,że
      spędzenie 3 godzin na krzesle w poczekalni u lekarza może stac się
      torturą:
      1)nadweręzony kregosłup(z powodu zmienionego srodka cięzkosci i
      dodatkowych kg) - bóle pleców,
      2)ucisk dużej macicy na żyły - puchnięcie nóg etc - zdecydowanie
      niewskazane spędzenie dużej ilosci czasu bez ruchu,z nogamiw dół,
      3) zwiększona objetosc krwi przy zmniejszonej hemoglobinie - często
      duszności i zasłabnięcia.

      Byłam 2 razy w 38. tygodniu zdrowej ciąży i zapewniam,ze zawsze
      doceniałam takie gesty, jak przepuszczenie w kolejce w urzędzie,
      ustapienie miejsca czy jakakolwiek pomoc.
      Sama też (przed urodzeniem dzieci i teraz) staram się ułatwić
      cięzarnym życie.Sorry ale nie porównuj swędzenia od grzybicy do
      dolegliwosci ciążowych. Zma jedne i drugie z autopsji i naprawdę nie
      są porównywalne.
      • gondra Re: nie podoba mi się Twój jad:( 20.11.09, 21:43
        > Sorry ale nie porównuj swędzenia od grzybicy do dolegliwosci
        > ciążowych. Zma jedne i drugie z autopsji i naprawdę nie
        > są porównywalne.

        Może niektórzy naiwnie wierzą w ludziki, niepohamowany altruizm, ale mnie
        logiczne sie wydaje, ze ważniejszy dla mnie będzie mój ból związany z grzybicą,
        niz czyjeś spuchnięte nogi związane z ciążą.
        • rosa_de_vratislavia Re: nie podoba mi się Twój jad:( 20.11.09, 21:53
          gondra napisała:

          > logiczne sie wydaje, ze ważniejszy dla mnie będzie mój ból
          związany z grzybicą,
          > niz czyjeś spuchnięte nogi związane z ciążą.

          Spuchnięte nogi to tylko objaw czegoś poważniejszego. U ciebie to
          nie brak altruizmu tylko naprawdę brak kultury i skrajny egocentryzm.

          A potem płacz i lament+głosy oburzenia,że np. ktoś leżał na
          przystanku zemdlony (bo zawał/cukrzyca) a ludzie obok wsiadali do
          tramwaju i olewali sprawę. I krzyk o znieczulicy etc. Może się
          spieszyli, bo ich swędziała grzybica i to było ważniejsze od czyjejś
          niewydolności krążenia.

          To pewnie taka gondra powiedziałą kiedyś do mojej mamy (była ze mną
          w ciąży) że skoro miała siłę ne nseks, to niech teraz stoi. Mama
          poprosiła o miejsce, bo zrobiło jej si e słabo. A pani nie ustapiła,
          bo pewnie obcierały ją niewygodne buty.
          Gondry jak widać nie skonczyły się wraz z PRL.
          • gondra Re: nie podoba mi się Twój jad:( 20.11.09, 22:01
            Loool!:)))
            A w cytacie z postu założycielskiego braku kultury i skrajnego egocentryzmu nie
            widzisz? No nie, jak widać masz problemy z logicznym rozumowaniem.
            Dla mnie EOT, są granice.
      • izabella9.0 rosa_de_vratislavia 20.11.09, 22:59
        "ale naprawdę, choć ciąża to nie choroba, daje szereg dolegliwości, które
        powodują,że spędzenie 3 godzin na krześle w poczekalni u lekarza może stać się
        torturą:"

        A nie pomyślałaś ze inne kobiety choć nie są w ciąży idąc do gina maja szereg
        dolegliwości które wynikają z chorób które ich dopadły i siedzenie przez 3
        godziny w poczekalni + przepuszczanie innych tez jest dla nich tortura ????
      • izabella9.0 kazdy odczuwa inaczej 21.11.09, 10:38
        grzybica różnie się objawia..wiec nie mądrz się bo jakbyś przeżyła chociaż jedną
        grzybice z prawdziwego zdarzenia to byś wolała zajść w ciąże 10 razy!!!

        Tyle kobiet w ciąży do samego końca jest aktywna zawodowo czy fizycznie ( sport
        ) itd ale są takie hipopotamy co od początku się źle czują , żreją i poddają w
        hipochondrie - zakuje gdzieś i juz cały swiat ma pomagac !!! zle znosisz ciąze
        nie zachodź drugi raz - proste a jak zachodzisz to jest twoja sparwa - wiesz na
        co sie piszesz, nie zwalaj wiec odpowiedzialności na innych za twoj wybór
        !!!każdy ma jakieś problemy ale nie ma brzuch na kilometr wiec nie może być
        nigdzie pierwszy i musi cierpliwie czekac nie ??????choćby maiła ta osobe szlag
        trafić!!!

        Mnie brzuch bolała przez cały rok tak ,ze nie mogłam usiąsc i gwałtowniej się
        poruszac ( ledwo chodziłam )i jakoś musiałam zyc , stac w kolejce i nikt mi nie
        ustępował bo nie miałam brzucha na kilometr , L4 tez mi nie dali bo nie miałam
        brzucha na kilometr marnować musiałam urlop na przeżycie miesiączki czy owulacji
        i gwarantuje ci ze czułam się gozrej niz wiekszośc cięzarnych na kuli
        ziemskiej.. wiec nie ignoruj cudzych dolegliwości !!! ciąza to nei choroba a
        jedynie bardzo niedogodna i uciązliwa "sytuacja " której mozna zapobiec dbając o
        aktywnośc i zdrowy tryb zycia pzred i wtrakcie ciązy ( pomoijam skrajne
        przypadki )
    • lykaena Re: no odpadłam 20.11.09, 21:35
      O a ja się z Tobą zgadzam, bo chociaż sama byłam niedawno w ciązy to akurat u
      ginekologa w życiu by mi nie przyszło do głowy wymuszać pierwszeństwo.
      • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:46
        lykaena napisała:
        > u
        > ginekologa w życiu by mi nie przyszło do głowy wymuszać
        pierwszeństwo.

        Mi też nie. W ogóle nigdy niczego nie wymuszałam, a może powinnam
        była czasem uprzejmie o coś poprosić...
    • kashmira_v Re: no odpadłam 20.11.09, 21:43
      popieram w calej rozciaglosci

      kobieta w ciazy mogla sobie przyjsc wczesniej i zajac kolejke a nie liczyc na
      wzgledy innych kobiet

      a teraz czekam na ukamienowanie

      kashmira- 2krotnie w ciazy
      • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 21:57
        kashmira_v napisała:

        > popieram w calej rozciaglosci
        >
        > kobieta w ciazy mogla sobie przyjsc wczesniej i zajac kolejke

        Doskonały pomysł. Bo na pewno nie chodzi do pracy i na pewno nie
        ma np. pod opieką dwulatka, którego zostwiła z sąsiadką. Cięzarne to
        takie społeczne pasożyty...nie pracują, nic nie robią, tylko się
        obnoszą po miesicie z ciąża, zajmując uczciwym ludziom miejsca u
        lekarza, w tramwaju i urzędzie. Zołzy.
        • kashmira_v Re: no odpadłam 20.11.09, 22:08
          rosa_de_vratislavia napisała:


          > Doskonały pomysł. Bo na pewno nie chodzi do pracy i na pewno nie
          > ma np. pod opieką dwulatka, którego zostwiła z sąsiadką.


          super! a Ty myslisz, ze inne kobiety nie maja tez 2 latkow pod opieka sasiadki
          czy moze i jeszcze mlodsze dzieci? np. takie kobiety co przyszly na kontrol po
          porodzie?
        • moniakociara Re: no odpadłam 20.11.09, 22:10
          Moze nie ma a moze ma... tego nie wiemy, bo nie napisała. Ale od kiedy do
          ginekologa idzie się bez umawiania na wizyte, co wiaze się z umowieniem na
          konkretna godzine!! Jak jest nagły przypadek do ginekolog przyjmuje bez kolejki,
          a ja nigdy nie spotkałam się z tym, aby wtedy 'kolejka' nie przepuściła jakiejs
          kobiety, cięzarnej czy też nie. Ale zdarzyło mi się, ze poszłam do gina z NFZ,
          oczywiscie byłam umówiona na konkretna godzine, przyszłam mniej więcej 15 min
          przed czasem, bo go po prostu tyle miałam. Jak się okazało przede mna przyszła
          jakaś babcia i zaczęła się wykłócać, że ona wejdzie pzrede mna bo szybciej
          weszła, nie ważne, że zgodnie z grafikiem lekarza to ona była po nnie... zrobiła
          awanture na cała poczekalnie, ze na pewno przed nia nie wejde... dobrze, ze tam
          wolali do gabinetu po nazwisku, bo inaczej to pewnie by mnie zabiła...

          Jak sie jakaś kobieta u lekarza czuje źle, co w ciązy moze się zdarzyć to moze o
          tym powiedzieć, bo od tego ma buzie, a reszta pacjentów to nie wrózki co czytaja
          w myślach aby wiedzieć, że ona się źle czuje.

          Poza tym, moze by napisała dlaczego poszła tak wczesnie na wizyte, że musiała
          tyle czekać.

          Ja nie mam nic do cięzarnych, jeszcze jako nastolatka potrafilam taka
          przepuszczać w kolejce w urzędzie, w sklepie, bo wiedzaiłam, ze moga się źle
          czuć, ale nie lubie roszczeniowej postawy, bo ja pomimo braku ciąży też moge się
          czuć bardzo źle i jakoś nade mna nikt się litowac nie będze...
          • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 22:14
            > Jak sie jakaś kobieta u lekarza czuje źle, co w ciązy moze się zdarzyć to moze
            > o
            > tym powiedzieć, bo od tego ma buzie, a reszta pacjentów to nie wrózki co czytaj
            > a
            > w myślach aby wiedzieć, że ona się źle czuje.
            > > Ja nie mam nic do cięzarnych, jeszcze jako nastolatka potrafilam taka
            > przepuszczać w kolejce w urzędzie, w sklepie, bo wiedzaiłam, ze moga się źle
            > czuć, ale nie lubie roszczeniowej postawy, bo ja pomimo braku ciąży też moge si
            > ę
            > czuć bardzo źle i jakoś nade mna nikt się litowac nie będze...

            10/10 :)
            • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:22
              gondra napisała:

              > ja pomimo braku ciąży też m
              > oge się
              > > czuć bardzo źle i jakoś nade mna nikt się litowac nie będze...
              >
              > 10/10 :)

              Dziwne rozumowanie: jesteście nieżyczliwe, bo zakładacie,że ludzie
              mogą być dla Was nieżyczliwi.
              Nie pomozecie, bo zakładacie z góry (pewnie błędnie)że Wam nie
              pomogą.
              • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 22:24
                Ale czemu wycięłaś akurat ten fragment cytowanej wypowiedzi? Żeby pasował do
                Twojej tezy?
                • izabella9.0 to jest cytat całej wypowiedzi 20.11.09, 23:20
                  chcesz link ?
                  • izabella9.0 Rsorki nieaktualne 20.11.09, 23:21
                    nie czytałam wcześniejszej wypowiedzi myslałam ze do mnie
              • moniakociara Re: no odpadłam 20.11.09, 22:27
                Widzisz, ciąza to coś widocznego, mało która kobieta wygląda jakby była w ciązy
                w tej ciąży nie bedac. Normalnie myslący człowiek pomyśli, ze jest jej cięzko,
                bo do dzwigania pare kilogramów więcej - TO widać, bo jej tej brzuch wystaje.
                Normalalnie choroby, zlego samopoczucia, urazu głowy, mdlosci, cholernie
                bolesnego okresu nie widac...
              • cherry.coke Re: no odpadłam 21.11.09, 12:52
                Wiesz ale to ty jestes niezyczliwa zakaladajac z gory, ze inni w takiej kolejce
                nie maja problemow zdrowotnych - tylko ty jedna.
          • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:17
            moniakociara napisała:

            < bo ja pomimo braku ciąży też moge si
            > ę
            > czuć bardzo źle i jakoś nade mna nikt się litowac nie będze...

            a skąd wiesz, że się nikt litowac nie będzie?
            i czy to, że Ty kiedyś się nie zlitowałaś sprawi, że poczujesz się
            lepiej, gdy Tobie ktoś nie ustąpi?

            dziwna licytacja w sumie w tym wątku.
            • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 22:20
              Ale jaka licytacja? Nie chodzi o to, żeby nie ustępować kobietom w ciąży i nie
              przepuszczać ich w kolejkach, tylko o to, że oburzenie tej pani jest egoistyczne
              i burackie.
              • izabella9.0 no dokładnie 20.11.09, 23:25
                oburzenie tej pani jest niezrozumiałe a zadnie czegokolwiek i ignorowanie
                cudzych dolegliwości oraz negowanie tego ,ze one są istotne jest prostackie i
                załosne.

                Natomiast ustąpić kobiecie ciąży kolejki kiedy prosu bo źle się czuje nawet u
                gina ok. w autobusie , urzędzie nikt tego nie neguje.

                Poza tym jak można żądać pierwszeństwa u ginekologa dla kobiet ciężarnych?????
                przecież połowa tam zawsze jest w ciąży i co ? ktoś ma czekać 10 godzin aż
                wszystkie z całego dnia wejdą ?
            • moniakociara Re: no odpadłam 20.11.09, 22:23
              A czy ja powiedziałam, że się 'nie litowałam'? Przeczytałas co napisałam? Bo
              wydaje mi się, ze nie, a jak chcesz przykładu to Ci podam, tak, wracałam kiedys
              autobusem z zagipsowana noga, od pachwiny po kostke, myslisz, ze ktoś mi miejsce
              ustapił? Oczywiscie oczekiwałam, że kazdy się tego domyśli, bo ja jako osoba
              'chora' powinnam miec przecież miejsce zapewnjone i każdy powinen jeszcze się
              bić o to, czyje miejsce do posadzenia swoich 4 liter wybiore...

              Po to mamy otwory gebowe aby ich uzywac, nie tylko w celu przezuwania pokarmu...
              • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:31
                moniakociara napisała:

                > wracałam kiedys
                > autobusem z zagipsowana noga, od pachwiny po kostke, myslisz, ze
                ktoś mi miejsce
                > ustapił? Oczywiscie oczekiwałam, że kazdy się tego domyśli,

                No własnie.Jest nam przykro, jak ludzie sie tak zachowują, ale nie
                stawajmy się tak samo chamskie i znieczulone, tylko dlatego,ze inni
                tacy są. Może ludek uznał,ze gips to nie ciężka choroba i korona Ci
                z głowy nie spadnie, jak się popodpierasz na zakrętach tą fajoską
                kulą.
                • moniakociara Re: no odpadłam 20.11.09, 22:43
                  rosa_de_vratislavia napisała:

                  > moniakociara napisała:
                  >
                  > > wracałam kiedys
                  > > autobusem z zagipsowana noga, od pachwiny po kostke, myslisz, ze
                  > ktoś mi miejsce
                  > > ustapił? Oczywiscie oczekiwałam, że kazdy się tego domyśli,
                  >
                  > No własnie.Jest nam przykro, jak ludzie sie tak zachowują, ale nie
                  > stawajmy się tak samo chamskie i znieczulone, tylko dlatego,ze inni
                  > tacy są. Może ludek uznał,ze gips to nie ciężka choroba i korona Ci
                  > z głowy nie spadnie, jak się popodpierasz na zakrętach tą fajoską
                  > kulą.
                  >

                  No to przyjmując Twoja postawę byłoby jak najbardziej na miejscu oplucie jadem
                  przeze mnie na ludzi za to, ze mi miejsca nie ustapili, chociaz miałam sprawna
                  tylko jedna noge :D

                  I pokaz mi gdzie ja napisałam, ze jestem niezyczliwa dlatego, ze ktoś mi nie
                  pomógl, gdy potrzebowałam pomocy? Bo mi się raczej wydawało, że staram się
                  pomagać, chociaż sama spotkałam się ze znieczulica... Albo czytaj dokladnie,
                  albo nie przekręcaj, albo jak czegoś do końca nie rozumiesz to zapytaj, powiedz
                  zeby jeszcze raz napisano/powiedziano, bo nie do konca to coś do Ciebie trafia,
                  zamiast przekręcać cudze słowa.
              • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:37
                zacytowałam nawet co napisałaś ;)

                ok dziwi mnie wychodzenie z założenia, że na pewno nikt nie pomoże..
                raz nie pomoże, a innym razem tak, a innym razem Ty komuś pomożesz i
                już, po sprawie
                ja za to nie mam zbyt miłych wspomnień z pomaganiem, czasami się
                ludzie obrażają za propozycję pomocy, raz się wystraszyłam że facet
                padł, a on padł i owszem ale z upojenia alkoholowego ale to nie
                oznacza, że następnym razem pomyślę, że pijak.. a pomogę chocby
                miało mnie to kosztować zmarnowany teoretycznie czas.. bo może taki
                pijak ma rodzinę, może jest całkiem normalnym człowiekiem ale raz mu
                się nie powiodło.. wolę, żeby go zgarnęła straż miejska, albo wolę
                go przesunąć na boczny tor niż się potem zastanawiać czy go coś
                jednak rozjechało czy nie..

                taka dygresja, wolę wychodzić z założenia, że ludzie są z natury
                dobrzy :)
            • nangaparbat3 a jak ktoś jej ustąpi? 20.11.09, 23:34
              vandikia napisała:

              > a skąd wiesz, że się nikt litowac nie będzie?
              > i czy to, że Ty kiedyś się nie zlitowałaś sprawi, że poczujesz się
              > lepiej, gdy Tobie ktoś nie ustąpi?

              A ja jestem ciekawa, jak ona sie poczuje, kiedy jej ktos ustapi.
              Mnie na przyklad, kiedy bylam w ciazy,, pare razy ustąpiły miejsca mocno juz
              starsze panie. W sumie częściej niż młode. Dokladnie tak - ustepowali: mlodzi
              mężczyźni i starsze (60plus) kobiety.
    • policjawkrainieczarow Re: no odpadłam 20.11.09, 21:44
      pomijam postawe i takie tam, ale faktycznie drewniane twarde siedzenia w
      poczekalni u gina w drugiej polowie ciazy to byl koszmar raczej trudny do
      wyobrazenai dla kobiety, ktora wczesniej tego nie zaznala.
      Ale kiedy bylam na tym etapie raczej zdumieniem mnie napawal nie fakt, ze mnie
      nikt nie puszczal (staralam sie przychodzic tak, zeby byc pierwsza i tak, zeby
      uniknac tego siedzenia), a fakt, ze w takim miejscu, gdzie w sumie jest wiecej
      kobiet w zaawansowanej ciazy niz gdzie indziej, byly tak cholernie niewygodne
      laweczki.
      • izabella9.0 pamietam ,ze gdzies u prywatnego 21.11.09, 12:14
        gina był taki problem z niewygodnymi siedzeniami i któraś pacjentka zwróciła mu
        na to uwagę <delikatnie oczywiście> i zakupił takie pokrowce z gąbki <nie wiem
        jak to sie nazywa > wiem ze było wygodniej
        • gondra Re: pamietam ,ze gdzies u prywatnego 23.11.09, 19:32
          izabella9.0 napisała:

          > gina był taki problem z niewygodnymi siedzeniami i któraś pacjentka zwróciła m
          > u
          > na to uwagę <delikatnie oczywiście> i zakupił takie pokrowce z gąbki &#
          > 60;nie wiem
          > jak to sie nazywa > wiem ze było wygodniej

          no co Ty! Przecież pacjentki powinny nic nie mówić, tylko się oburzyć i napisać
          na forum jaki ten gin nieżyczliwy, że sam sie nie domyślił.:)
          • izabella9.0 Re: pamietam ,ze gdzies u prywatnego 24.11.09, 19:10
            no wybacz zapomniałam , ze my kobity musimy narzekać i żądać a jak już jesteśmy
            w ciąży to w ogolę powinnyśmy się zamienić w terminatory..ale przynajmniej tą
            kobietą która zwróciła ginowi uwagę nie byłam ja wiec uniknę biczowania..

            Swoją droga dwa ciężarne terminatory kłócące się u gina o to która powinna którą
            przepuścić - odlot
    • skarpetka_szara Re: no odpadłam 20.11.09, 22:02
      Ciekawa jestem nie nikogo nie dziwi cos takiego jak czekanie 3
      godziny na lekarza. Przeciez to absurd!!!

      Cos jest nie tak z systemem opieki zdrowotnej.

      a co do ciezarnych, jak moge to pomagam, ale do glowy by mi nie
      przyszlo zeby przepuszczac w kolejce ciezarna u ginekologa. Chyba
      ze by zaczela rodzic.
      • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 22:05
        Uważaj, zaraz przyjdzie Rosa i Ci napisze, że pewnie jeśli zobaczysz ofiarę
        wypadku leżącą na ulicy, to nie dosć, że nie wezwiesz karetki, to jeszcze
        człowieka butem przydepniesz i odejdziesz pogwizdując.;)
      • izabella9.0 no nie 20.11.09, 23:31
        przecież w gina połowa to ciężarne, najlepiej wiec iść pod koniec bo jak
        przyjdziesz na początku to się nie doczekasz bo zanim wszystkie ciężarne
        przepuścisz...

        system opieki zwrotnej pozostawie bez komentarza
    • rraaddeekk Re: no odpadłam 20.11.09, 22:04
      Ciąża to nie choroba, a z tego co napisałaś wynika, że inne kobiety były chore.
      • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:06
        rraaddeekk napisał:

        > Ciąża to nie choroba,

        Ale daje niestety objawy kilkunastu chorób. I naprawdę gorsze
        samopoczucie.
        • kashmira_v Re: no odpadłam 20.11.09, 22:10
          wiekszosc kobiet jakos przez ciaze przeszla, widac nie taka ona straszna
          • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:19


            kashmira_v napisała:

            > wiekszosc kobiet jakos przez ciaze przeszla, widac nie taka ona
            straszna

            Raz jest ok, czasem bywa straszna.
            Tu niepełny katalog dolegliwosci ciążowych w ZDROWEJ CIĄZY.
            W pakiecie m.in. trudnościz oddychaniem, bóle kręgosłupa. Dziwne,że
            w takich przypadkach daje się L4, bo to objawy chorobowe.
            Od siebie dodam,że anemia w ciązy jest stanem fizjologicznym, ale
            niestety zasłabnięcia czy stan permanentnego przemęczenia i braku
            siły nadal pozostają objawem chorobowym i powodują gorsze
            samopoczucie.
            Ciąża jednak kobiecie ciąży...naprawdę.
            www.ciaza-porod.pl/dolegliwosci-w-ciazy.html
            • izabella9.0 l4 21.11.09, 10:26
              jest nagminnie używane przez kobiety w ciąży bez potrzeby !! niejedna kobieta ma
              miesiączkę sto razy gorsza niż sama ciąża i jakoś L 4 nie dostaje
              • alpepe Re: l4 21.11.09, 10:34
                znałam takie, co dostawały, poproś następnym razem, może też dostaniesz.
                • izabella9.0 poprosiłam 21.11.09, 11:01
                  nie dostałam, ale receptę na ketanol który nie pomaga bez proszenia dostałam.

                  Chodzilo mi raczej o tendencje jestem w ciąży automatycznie należy mi się L4
                  nawet jak nic mi nie jest, nie jestem w ciąży a mam problemy ginekologiczne -
                  rożnie - raz dostane raz nie zależy czy da w łape czy ładnie poproszę , czy
                  lekarz ma dobry dzień itditd
      • rraaddeekk Re: no odpadłam 20.11.09, 22:08
        Inna sprawa, to 3h oczekiwania.

        Zmień lekarza, na takiego, który umawia się z pacjentami na konkretne godziny i
        jest punktualny.
        Rozumiem "poślizg" u lekarz/dentysty/fryzjera o max 15 minut.
        W innych przypadkach, więcej się nie pojawiam w tak niezorganizowanej "firmie".
        • carinica011 Re: no odpadłam 20.11.09, 22:21
          założycielko tematu... poczekam aż zajedziesz w ciążę, będziesz w 38 tyg ciąży i
          będziesz wypisywać, że jakaś baba nie przepuścila cię w kolejce, a przecież
          jesteś w ciąży... punkt widzenia i tak dalej. zmieni ci się wraz z przyrostem
          obwodu w talii niewywołanym wpierdzielaniem ciastek.
          rozumiem kobietę siedzącą 3 h w kolejce - z 3 dodatkowymi kg na kolanach i
          kilkunastoma w ogóle kiepsko siedzi się na krzesełku. przerabiałam, to wiem.
          z tym, że nie rozumiem gina, ale to już inna sprawa.
          • izabella9.0 jak zajde w ciąze 20.11.09, 22:46
            to przede wszystkim będę wiedzieć ,że ciąża to nie tylko przywileje ale moja
            decyzja za którą nie ponoszą odpowiedzialności obcy ludzie.

            Kobiety idące do ginekologa po coś tam idą i nie mają również zamiaru siedzieć
            tam kilka godzin w tym przez polowe przepuszczać ciężarne , których jest zapewne
            połowa bo w zyciu z tej poczekalni nie wyjdą a tez jak wspomniałam po coś
            przyszły czasem z bardzo poważnymi dolegliwościami a ciężarna brzuch po wizycie
            nadal będzie mieć i będzie z nim chodzić i siedzieć tyle ,ze gdzie indziej !!!!

            Ustąpić miejsca owszem , pomóc w rożnych sytuacjach owszem ale bez przesady z ta
            adoracja brzuchów!!
        • izabella9.0 to był tylko cytat z forum 20.11.09, 22:50
          nie mój lekarz.

          Chociaż byłam kiedyś u gina z powodu bólu brzucha i nie umawiało się tylko
          zajmowało kolejkę.Nawkręcałam sobie różnych historii co do przyczyny bólu więc
          czekałam jak an szpilkach a w poczekalni połowa to ciężarne i co ? miałam
          wszystkie przepuszczać ? to litości ..jakby któraś się źle czuła i zapytała czy
          może ..a prosze bardzo nie ma problemu ale bez przesady z tym przepuszczaniem od
          tak bo ma brzuch !!!
      • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:14
        dla jasności.. cytologia to nie choroba, a nazwa rutynowego
        badania :>
        • izabella9.0 czytaj po polskiemu 20.11.09, 22:42
          zła cytologia sieroto :

          Grupa III - W rozmazie widać komórki z cechami dysplazji. Ponieważ określenie to
          obejmuje szerokie spektrum zmian, a ponadto w zależności od ich nasilenia i
          wieku pacjentki postępowanie lecznicze jest zróżnicowane, cytolog powinien
          każdorazowo określić jakiemu nasileniu dysplazji odpowiada stwierdzony obraz
          cytologiczny - małemu, średniemu czy dużemu. Jest to istotne między innymi
          dlatego, że zmiany o charakterze dysplazji małego stopnia są niekiedy wynikiem
          silnego odczynu zapalnego i mogą się cofnąć bez śladu po leczeniu
          przeciwzapalnym. Dalsze postępowanie diagnostyczne (np. pobranie wycinków z
          szyjki macicy) i lecznicze (np. elektrokonizacja szyjki) wdraża się wówczas, gdy
          zmiany utrzymują się przez kilka miesięcy mimo zastosowanego leczenia.

          Grupa IV - w rozmazie stwierdza się komórki o cechach raka płaskonabłonkowego
          przedinwazyjnego.

          Grupa V - w rozmazie stwierdza się komórki nowotworowe odpowiadające rakowi
          płaskonabłonkowemu naciekającemu szyjki macicy lub innemu nowotworowi złośliwemu
          szyjki lub trzonu macicy.

          Cytologia grupy III-jest sygnałem dla lekarza i aby po zdiagnozowaniu przyczyny
          poddać ją szybkiemu leczeniu i ponowić badanie cytologiczne

          Cytologia grupy IV i V wymaga natychmiastowej dalszej diagnostyki. Ostateczne
          rozpoznanie można ustalić na podstawie badania histopatologicznego materiału
          pobranego z szyjki macicy
          • vandikia Re: czytaj po polskiemu 20.11.09, 22:47
            oświeciłaś mnie, dzięki, niech twój słoń kąpie się zawsze w mleku

            w zacytowanym fragmencie jest mowa o cytologii, cytologia to
            pobranie wydzieliny (wymaz) do badania i dopiero po badaniu jest
            wynik i prowadzenie ewentualnej choroby
            cytologia to nie choroba.
            • izabella9.0 vandikia 20.11.09, 22:54
              ja pierole ale ty jesteś tepa:

              mam powiedzmy złe wyniki cytologii przychodzi się na powtórkę albo je odebrać po
              tym jak wcześniej źle wyszły..albo powtórnie źle wyszły wiec idę dowiedzieć sie
              co dalej a ponieważ zła cytologia nie oznacza niczego dobrego wiec boje się ze
              to rak..TO JEST KUZWA stres i gó... w takich sytuacjach mnie obchodzi czy jakaś
              ciężarna się znudziła siedzeniem!!

              GDZie ja do cholery napisałam że badnei cytologiczne to nei ejst wymaz ????
              gzdie napsiałam ze po wymazie jest od arzu wynik no ?? gdzie ???????
              • vandikia Re: vandikia 20.11.09, 22:59
                w zacytowanym przez ciebie fragmencie jest mowa o cytologii, a nie
                zlej cytologii
                powtórzę jeszcze raz, cytologia to nie choroba, a badanie, które
                standardowo wykonuje się raz na 3 lata, w późniejszym wieku zdaje
                się raz na rok
                napisałam chłopakowi, który twierdzil, ze mowa o chorobach, ze
                cytologia to nie choroba



                eot.
                • izabella9.0 Re: vandikia 20.11.09, 23:06


                  Czekam na odpowiedz :
                  Gdzie napisałam że cytologia to nie wymaz i gdzie napisałam ze wyniki się ma od
                  razu po pobraniu owego wymazu?????nie potrafisz odpowiedziec a czemu ????

                  Owszem mowa jest o cytologi a o czym miało być ? o malinowych soczkach ??? zła
                  cytologia jest o zlej CYTOLOGII!!!! nie zacytowałam co to jest cytologia (
                  pominęłam to bo nic nie pisze o cytologi profilaktycznej , sprawdzającej ) i z
                  tegoż samego powodu pominęłam grupę I i II które są prawidłowe a zacytowałam
                  kolejne które mogą oznaczać choróbsko


                  CZY TO JEST dla ciebie z trudne do zrozumienia ????
                • cherry.coke Re: vandikia 21.11.09, 12:56
                  Zla cytologia to jest choroba, tylko jeszcze nie wiadomo jaka. Lekarz sprawdzi
                  dalej, to bedzie wiadomo.
    • gondra Re: no odpadłam 20.11.09, 22:13
      Kiedyś czekałam w kolejce od lekarza. Było opóźnienie, mogłam nie zdążyć na
      ćwiczenia. Poprosilam ludzi o przepuszczenie mnie (chciałam tylko receptę), nikt
      sie nie zgodził i musiałam sobie pójść niczego nie załatwiając. Oczywiście byłam
      wkurzona na ludzi, ale nie przyszło mi do głowy myśleć, że ich dolegliwości w
      porównaniu z moją recepta czy moimi studiami są g... warte.
      • vandikia Re: no odpadłam 20.11.09, 22:40
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,103283671,103289235,nie_bede_taka_mamusia.html


        btw na zakończenie chyba, bo wątek zrobił się zabawny
        :) wolę chamską ciężarną, niż chamską nieciężarną, która się czepnie
        dla zasady, chociaż jest się "po jej stronie" i pisze po jej myśli ;)
        • izabella9.0 Re: no odpadłam 20.11.09, 22:56
          a czym się rożni chamska nieciężarną od chamskiej nieciężarnej ????? chamstwo to
          chamstw a to nei zmienia faktu ze ja wole chamstwo niż tępotę która prezentujesz
    • baba06 Re: no odpadłam 20.11.09, 22:35
      po pierwsze nie wyobrażam sobie czekać do lekarza 3 godziny, do jakiegokolwiek:(

      nie wiem jak bym się zachowała czekając w kolejce do ginekologa z ciężarną
      kobietą.....

      a co gdyby w tej kolejce było kilka ciężarnych kobiet....tak się zastanawiam...
    • pochodnia_nerona Re: no odpadłam 20.11.09, 22:55
      Moim zdaniem, wystarczyłoby, gdyby w tej poradni wywieszono kartkę: "kobiety w
      ostatnim trymestrze ciąży wchodzą poza kolejnością" i po problemie. Jeżeli jest
      to poradnia ginekologiczna, to lekarz i położne powinni wyjść naprzeciw
      pacjentkom. Gdyby ktoś nie chciał przepuścić, albo dana pani wstydziła się wejść
      bez kolejki w obawie o własne zdrowie, to mogłaby podejść do rejestracji i
      powiedzieć, w czym problem, a położna wywołałaby ją bez kolejki.
      A takie wpisy na forach faktycznie pachną roszczeniowym podejściem do życia i
      wszystkich wokół. Wszak inne kobiety też dla przyjemności nie przyszły i często
      godzinami siedzą.
      • izabella9.0 to b głupi pomysł 20.11.09, 23:10
        dajmy na to przychodzę o 8 rano bo mam na 10 do pracy i czekać mam na swoją
        kolej powiedzmy godzinę i teraz za każdym razem jak w drzwiach pojawi sie
        ciężarna z godziny robi sie 2 a potem 3 ( bo co tam godzina spoźnienia do pracy
        ) a potem musze jednak isc z kwitkiem do pracy i TO MA BYC sprawiedliwe ?
        wtedy kobiety z dolegliwościami często powanymi nie dostana sie do ginekologa
        tylko musza kombinować TO JEST DYSKRYMINACJA !!!!
    • oregano1 Re: no odpadłam 20.11.09, 23:56
      Kochaniutka ,ja wiem,jak sie czułas,niestety,"kobitki"z "normalnymi
      "problemami"powinny zainteresować się samopoczuciem innej"z "brzuszkiem"one,też
      beda kiedyś w "takim stanie"i faktycznie Wam przyszłym Mamom ,należy się
      "wizyta" poza kolejnoscią.Pozdrawiam serdecznie,oby maleństwo rozwijało się
      prawidłowo,ja za 7 m-cy bedę wreszcie babcią i b, sie cieszę.
      • izabella9.0 Re: no odpadłam 21.11.09, 10:24
        normalnymi problemami ? kobieta z podejrzeniem raka ma normalny problem i ma
        przepuścić ciężarną która po wizycie dalej będzie sie męczyć z brzuchem bo jej
        nie zniknie ??? kobieta z potwornym bólem brzucha nie wiedząc co usłyszy w
        nerwach ma czekać duzej bo cięzarna nie wytrzymuje siedzenia ? a w domu to co
        noszą ja ?? przecież też musi siedzieć wyrecza ja ktoś ????


        Egoistki !!!!! to ze ktos nie ma kilometrowego brzucha nie znaczy ,że sie nie
        smieszy , ze go nic nie boli itd
    • nutka07 Re: no odpadłam 20.11.09, 23:58
      Przeczytalas to czy uslyszalas?

      Co to za przychodnia, ze czeka sie 3godziny na wizyte?

      Jezeli mialabym wybierac to wole isc z grzybem do ginekologa niz czekac 3godziny
      w 38tyg. ciazy. To jest masakra. Mialam okazje byc dwa razy w zaawansowanej
      ciazy i nie zycze nikomu takiego samopoczucia. W ogole sie dziwie, ze tam
      wysiedziala tyle.
      • izabella9.0 przeczytałam 21.11.09, 10:21
        nie wiem co to za przychodnia nie napisała..

        Ale co to za licytacja ? wole isc z grzybem niż w 38 tyg ciąży hmm ? każda
        kobieta do ginekologia i większość ma jakieś problemy i inne mniej lub bardziej
        uciążliwe dolegliwości i skoro zagrzybiona ( bez obrazy ) pacjentka przyszła
        wczesniej to ma prawo ze swoim pieczeniem wejsc wczesniej niż ta która przyszła
        w zaawansowanej ciązy !!!! Ciężarna mogła przyjsc wczesniej..poza tym po wizycie
        jaj brzuch nei zmalaej dalej go bedziemiec i bedzie usiała sie z nim meczyc tyle
        ,że gdzie indziej ( nie mówie o sytuacji gdy cięzarna się zle czuje BARDZO ZLE)
        • alpepe Re: przeczytałam 21.11.09, 10:27
          O tym, że ciężarna wejdzie wcześniej czy później, powinna zadecydować
          rejestratorka/położna, coś mi świta o tym, że kobiety w ciąży i służba zdrowia
          wchodzą bez kolejki, ale nie jestem pewna. Byłam dwa razy w ciąży, zawsze
          rejestrowałam się jak najwcześniej, by być pierwszą, po to, by takie babsztyle
          nieużyte jak ty, nie miały powodu by pyszczyć, że chcę wejść bez kolejki.
          Będziesz w ciąży, życzę mimo wszystko bezproblemowej, ale sama zobaczysz, czy
          masz rację.
          • izabella9.0 Re: przeczytałam 21.11.09, 10:49
            jeżeli ciężarna ma jakieś poważne problemy w czasie ciąży , bardzo zle się czuje
            ktos z personelu medycznego powinien zadecydować..nie ma potrzeby - niech siedzi
            i czeka inni tez mają poważne problemy..które mogą czasem ich kosztować nie
            pojawienie się małego człowieka na świecie ale życie , zdrowie itd

            I bardzo dobrze wiesz ,że nie potrafisz wytrzymać w ciazy to się wcześniej
            rejestruj i wcześniej przychodź tyle masz do roboty .

            Niezużyte babsztyle to ciężarne które dra mordy o przywileje bo zaszły se w
            ciąże i cały świat ma ponosić tego konsekwencje.Mi osobiście wstyd by było
            prosić kogokolwiek by mnie przepuszczał bo się zle czuje a żeby jeszcze żądać i
            ignorować cudze problemy ? Ja tez mam problemy bólowe o wiele większe niż ma
            niejedna kobiety w ciąży które nie kończą się po 9 miesiącach i musze z tym zyć
            i jakos nie mam z tego powodu przywilejów, L4 i innych udogodnień , nikt tez mi
            nie ustępuje miejsca choć ledwo stoję..a powod ???? nie mam brzucha na kilometr
            wiec MUSZE się czuc dobrze tak ?
        • nutka07 Re: przeczytałam 21.11.09, 11:15
          Moglabys dac link?
          • izabella9.0 nomogłabym 21.11.09, 11:22
            to jest komentarz wiec skopiowałam cały jak chcesz wyśle tylko tylko ,że tam nic
            więcej nie ma..uprzedzam
            • nutka07 Re: nomogłabym 21.11.09, 17:31
              To jak mozesz to wrzuc. :)
              • izabella9.0 Re: nomogłabym 21.11.09, 18:16
                kobieta.interia.pl/byc-kobieta/kobieta-w-pracy/news/kobiety-dyskryminuja-kobiety/komentarze,1398881,,26680514
    • malutka_kropka82 Re: no odpadłam 21.11.09, 10:41
      Zawsze ustępuję kobietom w ciąży. Jestem w stanie wyobrazić sobie, co
      znaczy dźwigać na brzuchu dodatkowe 20 kilo. Uderzył mnie natomiast
      roszczeniowy i pogardliwy ton tej pani. Jestem ciekawa, czy otworzyła
      chociaż gębę, żeby poprosić o przepuszczenie w kolejce?
      Druga sprawa, to tak, wszystkie te mięśniaki i cytologie są ważniejsze niż
      zdrowa baba w bezproblemowej ciąży. Moja ciocia przez takiego mięśniaka
      już nie żyje niestety.
      • izabella9.0 mnie osobiście 21.11.09, 10:58
        nie chodzi teraz o ustępowanie ale o wpuszczanie w kolejkę u ginekologa,
        przecież u gina połowa to ciężarne i weź tu każdą przepuść mimo ze sama
        przyszłaś nie dla przyjemności odwiedzin, Spieszysz się itd ???

        Ustąpić w urzędzie w autobusie to wg mnie naturalne ale u ginekologa ? Fakt jak
        źle się czuje to ok , jak poprosi bo ma jakiś powód ok ale ustąpic bo:
        * tak trzeba ,
        *bo ona ma brzuch ????
        * ustąpić bo ona żąda ode mnie ?
        A skąd ja mam wiedzieć ile ona tam siedzi ? jak się czuje ? wróżka jestem ? a ja
        może ja tez się bardzo źle czuje ale ze nie mam brzucha na kilometr to nie jest
        ważne tak ?

        To mnie irytuje ten tupet:

        " Zaszłam w ciąże - jestem pępek świata macie mnie adorować i ponosić
        konsekwencję MOJEJ decyzji a ja w dupie mam ze macie gorzej )"
        • malutka_kropka82 Re: mnie osobiście 21.11.09, 11:01
          Przeca napisałam, czy otrworzyła gębę i poprosiła o przepuszczenie. W moim
          przypadku to zawsze działa, choć w ciąży nie jestem.
          • izabella9.0 No tego ci nie powiem czy 21.11.09, 11:20
            poprosiła bo nie wiem ale zapewne nie..inaczej by wcześniej weszła zawsze by
            się znalazł ktoś dla świętego spokoju takiego "człowieka " wpuścił

            Na mnie każde poproszenie o wpuszczeni w przypadku gdy nic mnie nie boli , nie
            spieszy mi się działa nawet jak to jest młoda dziewczyna ( z mojego wieku lub
            młodsza )idąca po receptę , gdyby mi się spieszyło i gdybym się źle czuła
            wpuściłabym tylko nagły przypadek np źle czującą się ciężarna...

            "W moim przypadku to zawsze działa, choć w ciąży nie jestem."
            :D
      • malutka_kropka82 Re: no odpadłam 21.11.09, 10:59
        Jeżeli pacjentki były w wieku mojej mamy lub zbliżonym, to się nie dziwię,
        że nie pomyślały, żeby jej nie przepuścić. Po prostu one, będąc w ciąży,
        wystawały po kilka godzin w długaśnych kolejkach i robiły mnóstwo rzeczy,
        które dzisiaj są nie do pomyślenia dla ciężarnej.
        • izabella9.0 no dokładnie 21.11.09, 11:10
          dzisiaj kobieta dowiaduje się ze jest w ciąży idzie po L4 bo co się będzie
          męczyć..tyle kobiet do ostatniego dnia wykazuje aktywność ( nie mowie ze je to
          nic nie kosztuje ) ale mimo wszystko robią to dla zdrowia swojego i dziecka a
          inne leżą i się opychają a potem wmawiają innym ,ze się źle czuja ( no nie
          dziwie się ) i ze nie mogą się unieść..
          Dzisiejsze kobiety ciąże traktują jak chorobę i robią z siebie osoby
          niepełnosprawne .Owszem pani w ostatnim trymestrze trzeba czasem pomóc bo jest
          ciężko ale nie przesadzajmy..gdybym była na miejscu tej kobiety w ciąży to
          zajęłabym sobie kolejkę i poszłabym się np przejść, przecież po wizycie u gina
          nadal brzuch będzie mieć i będzie musiała z nim chodzić, siedzieć i
          funkcjonować ( tyle ,że gdzie indziej niz w poczekalni ) co jej szkodziło
          "pofunkcjonowac "??? przed wizytą ?

          Nie pisze tutaj o skrajnych przypadkach ciąży naprawdę żle znoszonej.

          Poza tym jak kobieta może żądać współczucia itd kiedy sama nie ma go z gorsz w
          stosunku do innych kobiet z innymi dolegliwościami - HIPOKRYTKA i EGOISTKA tyle
    • 007lenka Re: no odpadłam 21.11.09, 11:00
      Roszczeniowa postawa kobiet w ciąży lub z małym dzieckiem w wózku to
      stały element polskiego pejzażu społecznego :-)
      • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 21.11.09, 11:36
        007lenka napisała:

        > Roszczeniowa postawa kobiet w ciąży lub z małym dzieckiem w wózku
        to
        > stały element polskiego pejzażu społecznego :-)

        Chyba nie taki stały, bo żyję na tymświecie ładnych parę lat,
        poruszam się komunikacją miejską, często bywam w przychodniach,
        urzędach etc i NIGDY żadna ciężarna ne usiłowała na mnie nic wymóc.
        NIGDY nie zdarzyło mi się nawet,że o coś poprosiła.
        Moze ja jestem tym "stałym elementem" bo przez 18 miesięcy ciąż 3
        razy poprosiłam o miejsce w autobusie, czyli statystycznie byłam
        roszczeniowa raz na pół roku ciąży.
        Zdarzało mi się poprosić też o pomoc przy wyniesieniu wózka z
        autobusu, bo jakoś nikt się nie kwapiłz pomocą.
        • 007lenka Re: no odpadłam 21.11.09, 11:51
          rosa_de_vratislavia napisała:

          > NIGDY nie zdarzyło mi się nawet,że o coś poprosiła.
          > Moze ja jestem tym "stałym elementem" bo przez 18 miesięcy ciąż 3
          > razy poprosiłam o miejsce w autobusie, czyli statystycznie
          byłam
          > roszczeniowa raz na pół roku ciąży.
          > Zdarzało mi się poprosić też o pomoc przy wyniesieniu wózka
          z
          > autobusu, bo jakoś nikt się nie kwapiłz pomocą.

          Obawiam się że nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, a konkretnie słowa
          roszczenie :-) Nie pisałam jeszcze o agresji i
          napastliwości, ale skoro już sama się podkładasz, by potwierdzić ten
          stereotyp... :-) Pozdrawiam, uśmiechnij się, piękna pogoda dziś :-)
          • rosa_de_vratislavia Re: no odpadłam 21.11.09, 14:51
            007lenka napisała:

            > Obawiam się że nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, a konkretnie
            słowa
            > roszczenie :-)

            Zrozumiałam, zrozumiałam...i zastanawiam się,że my chyba w róznych
            Polskach żyjemy, bo naprawdę NIGDY nie widziałam akcji "należy mi
            się, bom w ciąży".
            Nie twierdzę,że tak nie bywa, ale nie mogę się zgodzić,że cięzarne i
            rodzice z niemowlętami są w Polsce jacyś aktywni w walce o
            przywileje.
            Ostatnio natomiast starsza ani bez pytania o zgodę (a zgodziłabym
            się!) wpakowała się przede mną do internisty, choć miała numerek na
            późniejszą godzinę i przyszła po mnie.Kolejka westchnęła i wymieniał
            się uwagami na temat dobrego samopoczucia tej pani.
        • moniakociara Re: no odpadłam 21.11.09, 13:30
          > Zdarzało mi się poprosić też o pomoc przy wyniesieniu wózka z
          > autobusu, bo jakoś nikt się nie kwapiłz pomocą.

          Tak naprawde nie widze w tym nic dziwnego... Ja nie pomagam wnosic sama z
          siebie, mam krzywy kregosłup w 2 miejscach, nie bede go dodatkowo obciazać. Jak
          poprosza to pomoge, bo prosza. Ale lecieć nie bede.

          Kiedys widzialam jakas kobiete, chyba babcia, co na caly tramwaj zaczela morde
          drzec, ze co za kultura, bo nikt jej wozka nie chce wniesc/wyniesc... a ona za
          to pokazała kulturke, drac jape na wszystkich, jakby pepkiem swiata byla, bo ja
          swojego zycia/zdowia nie mam tylko wypatruje z lotnetka ludzi, zeby im wozki nosic.
    • agawa48 Re: no odpadłam 21.11.09, 11:02
      Nie bardzo rozumiem zaistniałą sytuację. Przecież do ginekologa wizyty umawiane
      są na konkretną godzinę, więc nie powinno być takiego problemu. No chyba, że
      pani nagle źle się poczuła, ale wtedy raczej lekarz wywołał by ją bez kolejki.
      • izabella9.0 to jest najmniejszy problem 21.11.09, 11:23
        czy wizyty sa umawiane czy nie..zapewniam cie ze nie wszędzie byłam niedawno
        wiec wiem ,ze nie wszędzie

        Zaistniałą sytuacja taka a nie inna i zrodził się problem..i to on jest wg mnie
        ważny.
        • agawa48 Re: to jest najmniejszy problem 21.11.09, 11:42
          Ok rozumiem, ale taka roszczeniowa postawa to już chyba zależy od indywidualnego
          charakteru. Pamiętam był tu kiedyś taki zabawny wątek o ciężarnej, która
          wepchnęła się bez kolejki do cukierni (w jakieś święto, kiedy większość sklepów
          była pozamykana) i wykupiła większość tego co zostało ;). Wracając do tematu, u
          ginekologa połowa oczekujących to kobiety w ciąży, więc idąc tokiem myślenia
          takiej pani, trzeba by przychodzić pod koniec godzin przyjęć. Z drugiej strony
          jechałam ostatnio autobusem, wsiadły 2 kobiety, jedna z nich w ciąży, wstałam,
          żeby usiadła i ku ogólnemu zdziwieniu, na moje miejsce przybiegła, TAK
          PRZYBIEGŁA jakaś pani (około 50). Ciężarna się zarumieniła, ale stała dalej, ja
          zwróciłam "starszej" pani uwagę, że nie jej ustępowałam, niestety brak reakcji.
    • kronur Re: no odpadłam 21.11.09, 11:47
      Logiczne jest, że w poczekalni jest pełen komfort, gdyby jednak ciężarna kobieta
      czuła się źle, wystarczyłoby żeby zapytała czy może zostać przepuszczona w
      kolejce. W autobusie, pociągu zgodzę się, że należy ustąpić, warunki nie są zbyt
      sprzyjające, autobus raptownie hamuje, ludzie ocierają się o siebie, trzęsie w nim.
      Czy to ciężarna, czy każda inna osoba, gdyby się czuła źle to nie sądzę, że nikt
      by jej nie przepuścił w kolejce. Pani ciężarna sama nie ma szacunku do chorób
      innych kobiet, więc skąd to wzburzenie, że nikt nie pomyślał o niej, skoro sama
      o innych nie myśli.
      • lesialesia Re: no odpadłam 21.11.09, 16:23
        ja b.często przepuszczam kobiety w ciąży gdzieś w kolejce. zresztą nie tylko
        kobiety w ciąży- np jeśli mam cały kosz zakupów, a za mną stoi pani z jednym
        kartonem mleka to też przepuszczam. no chyba, że bardzo mi się spieszy. u
        ginekologa akurat jakbym miała przepuszczać ciężarne to bym nigdy nie weszła bo
        za każdym razem jestem niemal jedyna nieciężarna w poczekalni ;) (chodzę do
        lekarza, który podobno świetnie prowadzi ciąże) pozatym do gina chodzę
        najczęściej w przerwie w pracy więc nie mam możliwości nikogo przepuszczać.
        co do postawy zacytowanej pani- to troche nie wiem co powiedzieć, bo w ciąży
        nigdy nie byłam i nie umiem ocenić czy to faktycznie takie trudne żeby siedzieć
        3 godziny w poczekalni. dla mnie nieciężarnej byłoby to trudne przez problemy z
        kręgosłupem- no ale tego nie widać więc nikt by mnie nie przepuścił
        • smutna_kochanka Re: no odpadłam 21.11.09, 16:56
          Ciekawy wątek. Ja mam trochę inne zdanie. Uważam, że ta pani powinna po prostu
          powiedzieć "przepraszam, jestem w ciąży, źle się czuję. Czy mogłyby Panie być
          tak uprzejme i mnie wpuścić pierwszą?" i po sprawie....

          Sama byłam w ciąży i nigdy żadna z pań mnie nie wpuściła w kolejce do gina i
          nigdy tego nie oczekiwałam. Gdybym jednak źle się czuła, na pewno bym to jasno
          powiedziała.

          Ludzie nie czytają w myślach innych, szczególnie w kolejce do lekarza. Skupieni
          na własnych dolegliwościach, nierzadko strachem przed diagnozą naprawdę mogą nie
          pomyśleć, że ktoś inny też źle się czuje. I ja to akurat rozumiem. Poza tym,
          wszystkie te panie mogły być w ciąży, ale np. w pierwszych miesiącach.
          Uwierzcie, że wiele kobiet o wiele gorzej czuje się na początku niż pod koniec
          ciązy. Ale to gdybanie....

          Generalnie, uważam, że pani z wątku trochę z własnej winy stała w tej kolejce.
          czy tam siedziała:) mogła po prostu powiedzieć, czego oczekuje i już. Czasami
          ludzie naprawdę NIE WIDZĄ co się dzieje wokół nich. Nie ze złośliwości, egoizmu.
          Tylko mają własne problemy i nie zwracają uwagi na otoczenie.

          • izabella9.0 tak wlasnie 22.11.09, 16:18
            powinna powiedzieć ,że źle się czuje bo jest w ostatnim trymestrze i siedzi tu
            już 3 godziny więc chciałaby żeby ktoś ją przepuścił ,ze byłaby bardzo wdzięczna
            i ,że bardzo by o to prosiła ( PROSIŁA NIE ŻĄDAŁA)
            Myślę ,że ktoś by się zlitował i ją przepuściła ,myślę nawet ,że nie jedna osoba
            by sie trafiła...


            Głupio żeby u ginekologa ciężarna oczekiwała ,że będzie "obsługiwana bez
            kolejki )U ginekologa połowa kobiet to ciężarne..taka która nie jest w ciąży
            chyba wizyty by się nie doczekała.

            " Ludzie nie czytają w myślach innych, szczególnie w kolejce do lekarza.
            Skupieni na własnych dolegliwościach, nierzadko strachem przed diagnozą naprawdę
            mogą nie pomyśleć, że ktoś inny też źle się czuje. "

            Zgadzam się w zupełności
        • izabella9.0 hmm 21.11.09, 16:58
          Mnie tam bardziej niż to co piszesz oburza postawa tej pani wg której nie tylko
          powinnaś ją przepuścić bo ma brzuch ale powinnaś bo twoje problemy są gó...
          warte , nieistotne , normalne , do wytrzymania itd w porównaniu z jej brzuchem
          i tyłkiem.
          • smutna_kochanka Re: hmm 21.11.09, 17:06
            Rozumiem, o czym piszesz. Tam mogła być kobieta z np. ostrym zapaleniem
            przydatków (boli jak diabli,ani stać,ani siedzieć się nie da, wiem z
            doświadczenia). I tysiąc innych przypadków. Ciąża pewne rzeczy utrudnia. kobieta
            w ciąży nie czuje się tak dobrze, jak zdrowa i ze względu na jej stan zdrowy
            człowiek powinien jej życie ułatwiać tyle, ile może... Ale ciężarna nie jest
            obłożnie chora, jeśli jej ciąża nie jest zagrożona czy nie ma innych poważnych
            problemów. a w gabinecie u lekarza to różnie bywa.... są naprawdę ciężko
            chorzy... Dlatego powinna była powiedzieć i już. może by usłyszała w odpowiedzi
            "a ja umieram z bólu i nie mogę" albo "nie ma problemu,proszę wchodzić" .
            • izabella9.0 nierozumiem 22.11.09, 16:23
              tego właśnie jak ból kręgosłupa mdłości , większy brzuch , opuchnięte nogi itp
              rzeczy można uznawać jako najbardziej uciążliwe na świecie dolegliwość a
              zapalenie przydatków czy grzybice w ostrym przebiegu za coś do wytrzymania????
              • villemo86 Re: nierozumiem 22.11.09, 21:39
                Gdybym chciała przepuszczać u swojej gin wszystkie ciężarne to siedziała bym w
                poczekalni nie 3 godziny a 6 albo i dłużej. Niestety ale do gin chodzi ogromna
                ilość ciężarnych. Sama mam prawie 6 miesięczną córkę i do głowy by mi nie
                przyszło by w ciąży wpychać się w kolejkę, chociaż ciąża była zagrożona. No i
                druga sprawa, że w ciąży miałam dużo więcej czasu na siedzenie, a teraz spieszno
                do małego dziecka, bo karmienie np. itp...
                • izabella9.0 ale sliczna dziewczynka.. 23.11.09, 12:40
                  Ja byłam u G miesiąc temu i byłam jedyna bez "brzucha" przez pierwsze pól
                  godziny potem doszły ze 3 starsze panie..potem na jedna dziewczynę nie ciężarną
                  przychodziło z 3 ciężarne ( minimum ) ,gdybym miała tak przepuszczać to aż
                  strach pomyśleć ile bym siedziała..a i tak już ledwo wytrzymywałam tak bolało..
                  dodam ze lekarz wychodził co jakiś czas pytał o samopoczucie głównie mamy
                  przyszłe i wybierał niektóre kobiety bez kolejki ( jak ja byłam to 2 ciężarne -
                  zaawansowane i jedną starsza panią )
                  dodam tez ,że jedna pani ( akurat w ciąży ) została wpuszczona przez nas bez
                  kolejki bo poprosiła ..przyjechała z małym dzieckiem ,które strasznie płakało..i
                  dlatego

                  wracając do zacytowanej kobiety : nit jej nie nakazywał siedzieć przez 3 godziny
                  mogła sobie zając kolejkę i iść się przejść np - przecież po wyjściu gabinetu
                  brzuch będzie nadal mieć i będzie musiał z nim siedzieć , stać , chodzić itd -
                  jedyne co to się miejsce zmieni
        • posh_emka Re: no odpadłam 23.11.09, 15:42
          No to teraz użyj swojej wyobraźni i poczuj się,że kręgosłup napie... cię z 10
          razy mocniej- w ciąży jak jesteś. Od dawna mam problem w kręgosłupem,że czasami
          mi przychodzi myśl o wiuchnięciu się bo nic mi nie pomaga-a w ciąży to dopiero
          sensacje z kręgosłupem się dzieją z tym związane.
          "czy to faktycznie takie trudne żeby siedzieć 3 godziny w poczekalni"
          3 godziny?- jak zajdziesz w ciążę to życzę ci żebyś w jednej pionowej pozycji
          siedzącej czy stojącej mogła choćby godzinę wytrzymać i nie życzę ci,żeby oprócz
          kręgosłupa doszły ci problemy z kością ogonową bo wtedy tylko krótkie
          posiedzenie na kiblu jest możliwe- zamarzysz o pozycji poziomej-leżącej.
          • izabella9.0 A tearz ty uzyj swojego mózgu 23.11.09, 16:34
            i poczuj jak jak jajniki ci napie.. tak ze ledwo siedzisz, nie możesz się
            gwałtowniej ruszyć bo cię przeszywa kłujący ból z każdej strony albo poczuj
            pieczenie które sprawia wrażenie jakbyś miała klującego kaktusa wewnątrz !!!!
            szok nie ?? A co ? nie ciężarna to już jej nie może napier...???? Nie ma brzuch
            wiec może wytrzymać ? Nie jest w ciąży to już każda dolegliwość jest gó..o warta
            ,mało istotna , do wytrzymania ?
            - Każdy ma inny próg bólu

            * skąd ja mam wiedzieć kogo co boli ????? jasnowidz jestem ? skąd mam wiedzieć
            ile baba siedzi ? skąd mam wiedzieć który to miesiąc ?

            - Źle znoszę ciąże IDE do lekarza umawiając się na godzinę !!! zle znoszę ciąże
            przychodzę wcześniej !!

            _ mam puszczać u lekarza każda ciężarną bo tą tyłek boli , tamta szczyka a
            następną migrena łapie ?????Do lekarza się idzie po coś i licytowanie się kto ma
            gorszy problem jest żałosne !!!! Trzeba wtedy stać powiedzieć co i jak i jak
            ktoś się czuje na siłach przepuści dana osobę !!! a żądać to se możesz pomocy
            od ojca TWOJEGO dziecka.

            _ przykre masz problemy z kręgosłupem no i co ? Ktos ma inne problemy i co ?
            Skąd wiesz ,że ktoś mimo braku brzucha nie ma gorzej ?

            - Kazda kobieta w ciąży inaczej ją przechodzi ( jedna lepiej , druga gorzej ,
            inna prawie wcale nie odczuwa trudów )

            - nikt jje nie kazywał siedziec zawsze mogła wstać i sie przejść

            - zapewniam cie ze mimo braku ciąży często marze o pozycji leżącej ale co to
            kogo obchodzi nie ?
            • posh_emka [...] 24.11.09, 21:37
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maitresse.d.un.francais a gdyby siedziała na krzesełku wyściełanym 22.11.09, 21:44
      to co?
      • agni71 Re: a gdyby siedziała na krzesełku wyściełanym 23.11.09, 10:26
        szczerze mówiąc, na miejscu tej cieżarnej nie miałabym pretensji do
        innych pacjentek, tylko do organizacji pracy w przychodni. Dlaczego
        nie umawiaja na godzinę? Wtedy jak jest poślizg to 15-20 minut, a
        nie., że sie siedzi i czeka po 3 godziny!
        • zawszezabulinka Re: a gdyby siedziała na krzesełku wyściełanym 23.11.09, 11:27
          a to jest prawda, zla organizacja

          jak sie rano zarejestrowalamok 8,30 poszlam poczekac na korytarzu i bylam z taka
          pania - ja mialam 12 ona 13 numerek. lekarka jeszcze nie przyszla i juz sie
          zgromadzila "2" czy "3". no to mowie nie bede tyle czasu tu marnowac, i wrocilam
          za 2 godziny. na koryytarzu byla kobieta w ciazy i miala ost numerek (15 czy
          16?) nic nie bzioczyla na swoj stan, ja ja przepuscilam bo nic mnie to nie
          zbawilo a i tak pojechalabym za wczesnie na uczelnie

          raz tez poszlam do ginki - tym razem prywatnie. to byl budynek gdzie przyjmowali
          tez inni lekarze - raz przyjmowal jakis chirurg , raz ulorog. wchodze a tam
          chmara ludzi w roznym wieku, kobiety i mezczyzni. przyszlam w pore dyzuru innych
          lekarzy. nie bylo miejsca zeby nawet stac. no to mowie pieknie, byla godzina -
          jakos po 4. na korytarzuy zjakies 30 ludu , ginka miala sie spoznic, wyszlam,
          przeczekalam u tz i przejechalam o 7. na korytarzu byly 3 panie ktore wczesniej
          siedzialy na poczekalni

          jakbym miala grzybice czy zapalenie przydatkow - 2 razy to przechodzilam i nie
          zycze nikomu, to nie ma zmiluj, nie bede takich przepuszcza, a skoro kobieta
          chciala dziecka to niech teraz "cierpi", ja nie chcialam zapalenia przydatkow a
          sie takie przypaletalo

          najgorsze za pi...dy ktore przyprowadza ledwo poruszajaca sie mamusie pod raczke
          i zadaja ze ona musi wejsc koniecznie. pewnie ta babka z pol zycia nie byla u
          lekarza i nagle teraz wielka paniusia, musi wejsc.
          mialam do czynienia z taka. chciala na chwile wejsc zapytac sie cos lekarza, a
          jej ku... nie bylo 20 minut.
        • izabella9.0 na miejscu tej cięzarnej 23.11.09, 13:02
          oczywiście zauważyłabym fakt złej organizacji ( ale przychodni jest wiele
          ,kobieta wybiera ) to zastanowiłabym się nad sobą , swoim egoizmem bo :
          * jak można ignorować cudze problemy w wyniku których jakaś kobieta może nigdy
          nie być w ciąży
          *jak można ignorować cudze problemy w wyniku ,których jakaś kobiet może stracić
          narząd rodny lub umrzeć !!
          * jak można za swój wybór ( ciąża i wybór przychodni ,lekarza NIEZORGANIZOWANEGO)
          * jak zamiast prosić o pomoc w związku z dolegliwościami na własne życzenie się
          jej żąda od bogu ducha winnych ludzi
          * jak można swoje dolegliwości wynosić poza cudze pokazując ,że jak się ma
          brzuch to wszystko inne przestaje być ważne
          * jak można mieć gdzieś odczucia innych
          * jak można żądać empatii, współczucia ,kultury ,życzliwości jeśli się jej nie
          ma za grosz.
          * jak można być takich egoistą oskarżając innych o to co się samemu rodzi
          * jak można myśleć ze tylko brzuch jest oznaka cierpienia
          * jak można żądać od innych aby byli jasnowidzami i wiedzieli ile siedzi i co
          jej jest


          Na szacunek trzeba sobie zasłużyć a nie zrobić brzuch.
          • posh_emka Re: na miejscu tej cięzarnej 23.11.09, 15:44
            Zapomniałaś tylko,że mieszkaniec tego brzucha będzie pracował na twoją zasraną
            emeryturę.
            No i tak- ciężarne to same okazy zdrowia-żadnych problemów zdrowotnych.
            No litości...............
            • izabella9.0 a skąd wiesz ? 23.11.09, 16:47
              może na moją zasraną emeryturę będzie pracowało moje dziecko ?

              Zacznijmy od tego ,ze na swoją emeryturę każdy pracuje sam ,a ze system polega
              na tym ,że emerytury są wypłacane ze SKŁADEK pracujących to już inna bajka!!

              umiesz czytać czy ci ciąży cały mózg wyrażała a może urodziłaś go razem z ????????

              Nigdzie nie napisałam ,że ciężarne kobiety to okazy zdrowia ale ciąża to nie
              choroba jest to stan odmienny CZASAMI powodujący szereg nieprzyjemnych
              dolegliwości ale nie najgorszych na świecie i niech to do was matek egoistek
              dotrze ze ktoś mimo braku brzucha tez może mieć nieprzyjemne dolegliwości które
              jednak nie ustana po 9 miesiącach i mogą się zakończyć tragicznie !!!!!

              Jak uważasz ze owa baba <zacytowana > ma rację to idźcie się obie leczyć i
              poproście o pierwszeństwo bo wymagacie solidnej psychoterapii i nauki kultury ,
              empatii i szacunku którego nie da się nabyć zachodząc w ciąże a na który trzeba
              sobie zasłużyć choćby proszenie a nie żądaniem !!

              Sądząc po twoich idiotycznych wypowiedział byłaś pewnie taką paniusią która
              uważała ,ze jak zaszła w ciąże to jest pępkiem świata któremu się wszystko należy..
            • gondra Re: na miejscu tej cięzarnej 23.11.09, 19:47

              > Zapomniałaś tylko,że mieszkaniec tego brzucha będzie pracował na twoją zasraną
              > emeryturę.

              Kocham ten "argument" :)
              • izabella9.0 ja tez 23.11.09, 20:51
                choć jest lepszy..ten zasraniec będzie mi szklankę wody przynosił na starość ,
                będzie zmieniał pampersy itd
            • wrr2 Re: na miejscu tej cięzarnej 24.11.09, 00:44
              Wow. Wiesz co się stanie jak szlag trafi ZUS? To może zgłoś się do rządzących,
              bo oni najwyraźniej nie wiedzą jak ten problem rozwiązać. Szanse, że obecny
              system będzie funkcjonował jak dzisiejsze 20-30 latki będą przechodzić na
              emeryturę są mikroskopijne.
              • izabella9.0 zusu szlag nie trafi 24.11.09, 14:27
                bo ZUS się dobrze ma : wycieczki , wyjazdy integracyjne, remonty żeby było jak w
                pałacu , samochodziki..ZUS ma się świetnie a nasz składki już gorzej ale nie
                przejmuj się zrób se 11 dzieci może na godziwą emeryturę ci wystarczy..w 11 na
                pewno zarobią na twoją emeryturę wynoszącą 1000 zł miesięcznie a jak każde
                jeszcze co miesiąc się zrzuci po 50 zeta to dociągniesz do końca miesiąca!!! ale
                czad nie ?

                A nie zapomnij chodzić po domach jak świadkowie Jehowy i kazywac dzieci robić w
                imię ZUSu..zeby im się lepiej powodziło !

                Żałośni jesteście wy krzykacze uważający ze skoro ZUS nie ma na emerytury sami
                robicie kupe dzieci i innym jeszcze kazujecie !! zamiast jako społeczeństwo
                zając sie złodziejami z ZUS ..i na emeryturę pieniędzy wystarczy nie trzeba
                będzie armii dzieci robić !!

                PS: dzisiejsze dzieci z tzw wyżu demograficznego - wykształcone dziś po studiach
                pracy w tym je..nym kraju nie mają wiec na jaka oni emeryturę mają zarabiać ?
                GDZIE?> wyjada do UK albo w inną stronę świata i będziesz miec emeryture w
                grudniu po poudniu na księzycu
                • wrr2 Re: zusu szlag nie trafi 24.11.09, 15:09
                  Zamiast się ciskać to lepiej zacznij zwracać uwagę komu odpowiadasz. Gdzie ja
                  cokolwiek pisałam o robieniu dzieci? Hę? Czy może po prostu chcesz sobie jeszcze
                  popluć na wszystkich jak leci, bo jakaś agresywna jesteś w tym wątku?

                  Wyjaśnię jak krowie na miedzy. Uwaga o ZUS-ie była skierowana właśnie do osoby
                  twierdzącej, że dziecko tej ciężarnej będzie robić na nasze emerytury. Tymczasem
                  nikt nie wie jak będzie wtedy wyglądał system emerytalny i czy w ogóle takowy
                  będzie istniał. Czaisz już o co chodzi, czy nadal to za trudne?
                  • izabella9.0 .....pisze 24.11.09, 15:21
                    o systemie a system polega na tym ,że współczesne pokolenie zarabia na emerytury
                    osób starszych a co za tym idzie ? no myśl ?

                    a no jak brakuje pieniędzy znaczy , składek jest za mało a kto płaci składki
                    ?osoby w w wieku produkcyjnym , których z każdym rokiem jest coraz mniej!!
                    czyli im mniej dzieci się rodzi tym mniej tym mniej składek będzie, im mniej
                    składek tym mniej pieniędzy na renty i emerytury , a im mniej składek tym
                    większe problemy z wysokością owych świadczeń !!! Recepta na owy stan rzeczy :
                    rodzic dzieci im więcej tym lepiej..NO I SĄ DZIECI..po nitce do kłębka.

                    Wyrażam zdanie na temat zusu który zresztą sam poruszyłaś wiec o co się czepiasz ?
                    Dodatkowa dobrze ci radzę chodź po domach i nakazuj ludziom robić dzieci, uczyń
                    to dla swojego i społeczeństwa dobra bo nie będziemy mieć emerytur..ja zaczynam
                    od jutra..


                    Za trudne przeliteruj jak możesz <pillllllliiissss>
                    • wrr2 Re: .....pisze 24.11.09, 16:52
                      A ja pisze o tym, że system ma mikroskopijne szanse aby dotrwać do czasów, gdy
                      za obecne 20-30latki będą przechodzić na emeryturę, co chyba jest dla ciebie za
                      ciężkie do zrozumienia. (Pewnie zwali się wcześniej niż nasze przyszłe dzieci
                      zaczną zarabiać, gdy na emerytury przejdzie powojenny wyż, a na rynek pracy
                      wejdzie któryś tam niż).

                      > Wyrażam zdanie na temat zusu który zresztą sam poruszyłaś wiec o co się czepiasz?
                      - "nie przejmuj się zrób se 11 dzieci może na godziwą emeryturę ci wystarczy"
                      - " nie zapomnij chodzić po domach jak świadkowie Jehowy"
                      - "Żałośni jesteście wy krzykacze gdzie uważający ze skoro ZUS nie ma na
                      emerytury sami robicie kupe dzieci i innym jeszcze kazujecie" (BTW nie ma
                      takiego słowa jak "kazujecie")

                      To są opinie na temat ZUS-u? ROTFL. Chyba nie rozumiesz co piszesz? I jeszcze
                      raz proszę - wskaż, gdzie pisałam cokolwiek o płodzeniu dzieci na potęgę, skoro
                      startujesz do mnie z takimi tekstami, a najlepiej zacznij myśleć komu odpisujesz
                      i na co.
                      • izabella9.0 no i ma marne szanse 24.11.09, 17:09
                        no i ???? każdy głupi to wie wiec ameryke odkryłaś ? miałam ci napisać

                        tak masz racje jak to dobrze ze społeczeństwo wie takie rzeczy< lepiej by ci to
                        zrobiło na duszy >

                        tak wyraziłam swoje zdanie i z dobroci serca radze namawiać do rodzenia dzieci i
                        nawiedzania domów..wiek produkcyjny zacznie się liczyć od 15 roku zyciai
                        uratujemy ZUS

                        to juz napisałam zakończone było " po nitce do kłębka " nie lubuje się w
                        powtarzaniu
                        • wrr2 Re: no i ma marne szanse 24.11.09, 18:04
                          Wiesz, nie czaję o co ci biega. Chyba rzeczywiście chcesz sobie popluć na innych
                          albo naprawdę nie rozumiesz tekstu pisanego.

                          > no i ???? każdy głupi to wie
                          Co wie? Że ZUS-u nie da się uratować? Twój post temu przeczy.

                          > miałam ci napisać
                          Nie, za to mogłabyś w końcu zauważyć, że z masowym rodzeniem dzieci pijesz do
                          złej osoby. Wybacz, ale nie lubię jak jakieś dziumdzie przypisują mi coś czego
                          nie napisałam, bo muszą się powyżywać i komuś dowalić.

                          • izabella9.0 A pisałam przeliteruj buhaha 24.11.09, 18:52
                            Nie to ty się czepiasz

                            Zauważyłam , zaraz po tym jak wysłałam pierwszy post ale stwierdziłam że ZUS ,
                            emerytury , przyrost naturalny jest związany z dziećmi wiec co się miałam
                            produkować.

                            • wrr2 Re: A pisałam przeliteruj buhaha 25.11.09, 16:44
                              > Nie to ty się czepiasz
                              Bo nie lubię takiego rzucania oskarżeniami na oślep i bezsednsownej agresji?
                              Możesz to nazwać czepianiem, jak chcesz.

                              > wiec co się miałam produkować.
                              Stwierdzenie kompletnie bez sensu. Przecież cały czas się produkujesz na ten temat.
                              • izabella9.0 dobrze 25.11.09, 20:34
                                była to nieprzemyślana zbyt agresywna myśl z mojej strony

                                chodziło mi o to,że co się maiłam produkować żeby pisać żebyś niekoniecznie
                                brała coś do siebie itd itp

                                • wrr2 Re: dobrze 26.11.09, 12:27
                                  Czyli najpierw sobie poplujesz na ludzi, a potem po cichutku spuszczamy nas to
                                  zasłonę i udajesz kulturalną? Genialna strategia. Tylko chyba nie podziała.
                                  • izabella9.0 no nie że genialna 26.11.09, 12:55
                                    po cichutku ? jak chcesz to mogę nowy watek załozyć na ten temat z oficjalnymi
                                    przeprosinami nawet ?
                                    • wrr2 Re: no nie że genialna 26.11.09, 17:57
                                      No, wiesz zawsze wydawało mi się, że jak się rzuciło oskarżeniami pod
                                      niewłaściwym adresem to należałoby napisać chociażby "ups, pomyliłam cię z XXX".
                                      A nie strugać wariata, że niby nie wiesz o co mi chodzi, choć rzekomo pomyłkę
                                      zauważyłaś od razu.

                                      PS Jak nowy wątek pomoże ci obniżyć ciśnienie i poziom agresji to załóż go
                                      koniecznie.
                                      • izabella9.0 no wiesz 26.11.09, 18:08
                                        niekoniecznie rzuciłam oskarżenia na wiatr (nie wraziłaś bowiem jasnego
                                        stanowiska na dany temat) mogłam po prostu napisać j" eśli tak nie uważasz nie
                                        bierz sobie do serca i nie było by sprawy "- często tak pisze ale wtedy pamiętam
                                        ,że sobie darowałam.

                                        • wrr2 Re: no wiesz 26.11.09, 18:21
                                          > niekoniecznie rzuciłam oskarżenia na wiatr (nie wraziłaś bowiem jasnego
                                          > stanowiska na dany temat)
                                          Czyli jak nie napiszesz "nie jestem zwolennikiem idei XXX" to mogę sobie wywróżyć z fusów, że jesteś i rozpocząć krucjatę? Ok. Zapamiętam.

                                          > mogłam po prostu napisać
                                          Ale nie napisałaś, więc nie wiem o co masz teraz pretensje? Że nie zgadłam, że chciałaś? Przy twoim poziomie agresji w tym wątku ciężko by było się tego domyślić.
                                          • izabella9.0 hmm 26.11.09, 18:38
                                            1. Teraz robisz to samo wmawiasz mi coś czego nie napisałam -

                                            "Czyli jak nie napiszesz "nie jestem zwolennikiem idei XXX" to mogę sobie
                                            wywróżyć z fusów, że jesteś i rozpocząć krucjatę? Ok. Zapamiętam.

                                            Nigdzie czegoś takiego nie napisałam ,że tak robię tylko ,że tak zrobiłam a to
                                            różnica i mam teraz epopeje na temat źle zinterpretowanego przeze mnie twojego
                                            bądź co bądź nie do końca jasno napisanego postu stworzyć ?

                                            Nie ma żadnych pretensji tylko nie wiem do końca o co ci chodzi...czepisz się
                                            nie widmo czego i pewnie dalej czepiać się będziesz wiec epopeja powstanie.

                                            ni tylko ja reprezentuje poziom agresywny zresztą dopasowuje się do poziomu
                                            poniektórych.

    • megi1973 Re: no odpadłam 23.11.09, 12:01
      oszaleliście? ta kobieta nosi pod sercem nowego płatnika ZUS,NFZ i
      podatków!!!! dlatego jej się wszystko należy!!!
      • izabella9.0 Re: no odpadłam 23.11.09, 13:29
        oczywiście
    • croyance Re: no odpadłam 23.11.09, 13:56
      Izabella, zgadzam sie z Toba w 100%.
      Kobieta nie ma Roentgena w oczach, i nie wie, kto z czym przyszedl,
      wiec jej wypowiedz uwazam za wyjatkowo arogancka.
      W kolejce stac moga kobiety z zagrozona ciaza, takie, ktore niedawno
      poronily, kobiety z podejrzeniem nowotworów - a to jest o wiele
      powazniejsze, niz wygoda zdrowej ciezarnej IMHO.
      Sama zemdlalam kiedys z powodow ginekologicznych kompletnie
      niezwiazanych z ciaza, i wiem, ze sa sytuacje, kiedy reagowac trzeba
      natychmiast.
      Zreszta, nawet gdy przyszlo sie z grzybica, uwazam, ze nie podstaw,
      by przepuszczac innych, bo kazdy ma swoje problemy (dzieci w domu,
      praca etc.) i trudno na pierwszy rzut oka to ocenic, tylko
      przygladajac sie ludziom w poczekalni. Roszczenia tej kobiety uwazam
      za nieuzasadnione.
    • alicja_ala Re: no odpadłam 23.11.09, 14:05
      to ja ci zycze zebys spedzila 3 godziny na krzeselku w poczekalni ,
      bedac w 38 tc...
      • izabella9.0 dzikeuje za zyczenia 23.11.09, 14:25
        * jak będę w 38 tc to wybiorę taką przychodnie w której umawia się na godziny
        lub taka w której nie trzeba tyle czekać

        * jak już będę dłuuuugo czekać i mnie tyłek będzie bolał to wstanę i się przejdę
        po tym jak Poproszę kogoś o zajęcie mi kolejki..w końcu jak wyjdę z gabinetu
        tez będę mieć brzuch i tez będę musiała jakoś funkcjonować.

        * jak bede chodzić do gabinetu w którym sa tak straszliwe kolejki a ja będę źle
        ciąże znosić to będę starać się przyjść wcześniej !!!

        * jak się źle poczuje to powiem i poproszę kobiety u gina ,że się źle czuje bo
        nikt jasnowidzem nie jest i nikt nie będzie wiedział w którym jestem miesiącu -
        każda kobieta ma inna budowę i brzuch czasem nieadekwatny do miesiąca < za mały
        , za duzy >.

        *kiedy będę w 38 tc i będę tak długo jakiś cudem czekać to poproszę o
        przepuszczenie a nie zażądam i co najważniejsze nie zbagatelizuje cudzych
        problemów które są tak samo lub bardziej uporczywe a których nie idąc z racji
        braku brzucha!!!

        WYSTARCZY EGOISTKO

        NIE ŻYCZ DRUGIEMU CO TOBIE NIE MIŁE!!1
      • croyance Re: no odpadłam 23.11.09, 17:55
        Mow co chcesz, ja nie zamierzam dezorganizowac swojego czasu z powodu
        czyjejs zlej organizacji. Tobie zycze, zebys siedziala w przychodni z
        40 stopniami goraczkami i zapaleniem otrzewnej, jak mi sie zdarzylo
        przy jajnikach (skarzylam sie wczesniej, ale lekarz stwierdzil, ze to
        nic takiegi i kazal mi brac Furagin).
    • posh_emka Re: no odpadłam 23.11.09, 15:36
      "2 Nie ważne tez ,że kobieta się spieszy do pracy , do maleńkiego dziecko bo
      święta krowa ma wejść i już !!"

      Jej wina skoro sobie w takich doopiatych godzinach wizytę zamówiła,że się gdzieś
      śpieszy, albo,że sobie dziecko zrobiła i ojciec mam dzieciaka w doopie skoro
      matka musi wszystko na jednej nodze załatwiać i się śpieszyć i nie może
      ciężarnej przepuścić.



      "3.Nie ważne ze jakaś dziewczyna ledwo siedzi bo ma grzybice i ja tak piecze czy
      swędzi, ma siedzieć dłużej i już bo brzuch jest ważniejszy."
      Trzeba było dbać o higienę, nie rżnąć się z kim popadnie bez gumki to może
      grzybek by się nie przyplątał, a przynajmniej trzeba było od razu iść do gina
      jak tylko coś zaczęło się dziać, a nie czekać na etap kiedy ma się ochotę użyć
      szczotki drucianej żeby się podrapać.


      "4.Gdzie się tej paniusi spieszy...chce wejść żeby zmienić miejsce siedzenia
      ?????? brzuch jej po wizycie nie spadnie , będzie go mieć i będzie musiała się
      wysilić i iść z nim do samochodu np wow co za wysiłek i pomyśleć ze niektóre
      pracują i siedzą lub stoja 8 godzin w pracy buhaha a my głupi naród nie
      wyręczamy ich w tym staniu czy siedzeniu, a powinniśmy pracować za nie za l"

      I pomyśleć,że takie co myślą w ten sposób wszystko o tej ciężarnej wiedzą- gdzie
      pracuje, co dokładnie robi, jakie ma obowiązki w pracy i w domu do wykonania no
      i oczywiście jakim samochodem jeżdżą. Faktycznie najmądrzejszy naród-zwłaszca ta
      część co pojęcia nie ma o tym jak to jest być w ciąży- nosz koorwa sam miód i
      uroki.....

      "5.Ja bym się nie zdziwiła jakby miała pretensje bo jakaś dziewczyna jej przez 3
      godziny miejsca nie ustąpiła a ona musiała stać ale ze jej nie wpuściła do
      kolejki o litości "

      A ja bym się zdziwiła jakby się jednak oburzyła na jedną czy drugą siksę- taka
      ciężarna to jednak inteligentniejsza od jednej czy drugiej jest i wie,że głową
      muru nie przebije.......


      Faktycznie zmień dealera.
      • izabella9.0 idz ty hpokrytko i egoistko 23.11.09, 17:07
        zwracam na takie jak ty !!!!

        Równie dobrze ja mogę napisać ,że ciężarna sama jest sobie winna ,że tyle
        czekała bo se takie godziny i taka niezorganizowaną przychodnie wybrała..wiec
        niech siedzi i niech jej du...przyrośnie !!! a napisałam cios takiego ??????? nie.

        co to może karmiąca matka ma se niańkę na cały dzień zamówić i będzie
        przepuszczać wszystkie ciężarne bo jakbyś nie zauważyła połowa pacjentek to
        właśnie kobiety w ciąży.no i oczywiście ma się ich pytać jak się czuja bo same
        nie powiedzą ze źle bo łaska !!!

        Grzybica pojawia się nieuku z rożnych powodów , zamiast robić dzieci trzeba było
        się uczyć bezmózgu :
        - osłabiona odporność
        - kuracja antybiotykami
        - zaburzenia hormonalne
        - hormonalne środki ( brane niekoniecznie w celach zabezpieczających przed ciążą
        ale w celach zdrowotnych )
        -cukrzyca
        - nowotwór
        - skorzystanie z basenu
        - skorzystanie z toalety publicznej
        - no i w końcu faktycznie zarażony partner i zła higiena ale na tle innych
        czynników twój wywód jest żałosny !!!

        grzyb zawsze objawia się w inny sposób w zależności od czynników sprzyjających
        bezmózgu !! u jednej będzie się rozwijał bezobjawowo u drugiej przybierze lekka
        formę a u innej ....

        UWAŻAJ POJADĘ twoim żałosnym tokiem myślenia : z góry przepraszam rozsądne matki :

        bolał kręgosłup w czasie ciąży ? to nie trzeba było się rżnąc to by nie bolał ,
        trzeba było swojemu gumkę zakładać ? a nie potem jęczeć ze boli !!! kto ci
        naopowiadał ze ciąża to przyjemność !!
        a tak w ogolę zdrowej kobiety kręgosłup nie boli tak wiec jesteś wybrakowanym
        towarem a takowe nie powinny sie rozmnażać a ze sie zdecydowałaś to cierp...miło
        ci ?????

        No wiesz skóro paniusia żąda żebyśmy pacjentki czytały w jej myślach ile siedzi
        , w którym jest miesiącu jak sie czuję to co się dziwisz ?
        Poza tym nie trzeba być filozofem żeby wiedzieć ze jak wyjdzie z gabinetu
        brzuch nadal będzie mieć i będzie musiała go nosić dalej.

        Po polsku pisac nie umiesz ? Ty Ą ,Ę ?
        • margulinka Re: idz ty hpokrytko i egoistko 23.11.09, 17:39
          uwazam, ale nie mowie, ze to regula, ze ciaza nie wplywa tak
          drastycznie na charakter kobiety. Hormony hormonami, ale kulturalna
          osoba bedzie kulturalna rowniez w ciazy, a cha.mska, prostacka baba
          bedzie jeszcze bardziej prostacka w tej ciazy i bedzie taka uwazala,
          ze wszystko sie jej JESZCZE BARDZIEJ nalezy i ze inni to motloch ;)
          Poniewaz opisana kobieta wylała troche jadu na forum ale siedziala
          cicho w poczekalni, ciezko jest powiedziec czy to kulturalna osoba
          czy nie, ale sa takie baby w ciazy ktore mialoby sie ochote
          wystrzelic w kosmos. Mialam przyjemnosc z taka w kolejce w sklepie -
          wydzierala sie na meza ktory latal jak chlopiec na posylki, a jak
          pozniej ta stanela za mna w kasie i zobaczyla, ze mam troche wiecej
          produktow niz ona zaczela robic raban, ze mam ja przepuscic bo ona
          wielka pani w ciazy jest.
          • izabella9.0 Re: idz ty hpokrytko i egoistko 23.11.09, 17:48
            święta krowa jak nic ..teraz z brzuchem sie panoszy potem z dzieckiem będzie się
            obnosić a potem se szpilki ubierze i wymagać bedzie by ją by przepuszczać bo
            nogi ją bolą.No po prostu mnie osobiście trafia jak widzę takie babsztyle, ale
            bardziej mi szkoda tych małych dzieci które noszą w ty brzuchu..aż wstyd.

            Swoją drogą push_emka czy jak jej tam radzi żeby się nie rznąc grzybicy nie
            będę mieć ( a nie mam ) a samej jej nie przeszkadza rznąc się a potem latać z
            bolącym kręgosłupem i obiwiniac za to cały świat i oczekiwać od tego całego
            swiata pomocy w czyms co sobie zgotowała..no az mi sie w glowi nie miesci ,że
            ktoś moze bronić zacytowana kobietę <?>
      • gondra Re: no odpadłam 23.11.09, 19:49
        Kobieto, jesteś dnem.
    • annjen Re: no odpadłam 23.11.09, 17:48
      dokładnie, kiedyś musiałam zrezygnować z wizyty, a dolegliwosci miałam naprawdę
      dokuczliwe, bo było spore opóźnienie, a ja wyrwałam się na chwilę z pracy. żadna
      z pań nie zgodziła się mnie przepuścić. ciekawe, czy wszystkie tak bardzo się
      spieszyły... dobrze, że nie było słychać moich myśli, gdy odchodziłam z
      kwitkiem. niestety, na kobiecą solidarność nigdy nie ma co liczyć.
      • izabella9.0 może jednak się spieszyły 23.11.09, 17:51
        tak jak ty..może tez wyrwały się z pracy ? każda by tak chciała przyjść i wejść
        bez kolejki..
        • annjen Re: może jednak się spieszyły 23.11.09, 18:49
          wiesz, swoje odczekałam, ale dłużej już nie dało rady. ale powiedziałam, ze
          urwałam się z pracy, wiec gdyby one tez, to któraś by powiedziała. tymczasem
          albo w ogóle udawały że nie słyszą, albo po prostu mówiły krótkie "nie".
          • izabella9.0 ja bym popatrzyła na to szerzej 23.11.09, 18:56
            skoro były przed tobą znaczy ,ze swoje tez odczekały a powody każda zapewne
            miała ale nie każda miała ochotę się z tym dzielić publicznie.
            • annjen Re: ja bym popatrzyła na to szerzej 23.11.09, 20:07
              jasne, jasne... wiesz, z tobą też chyba nie chciałabym się spotkać w kolejce do
              lekarza...
              • izabella9.0 Re: ja bym popatrzyła na to szerzej 23.11.09, 20:36
                nie jasne jasne tylko tak mogłoby ja bym na głos w poczekalni nie powiedziała
                jakie mam problemy.

                Akurat jestem dosyć wyrozumiała i przepuszczam..jeden warunek ktoś musi poprosić
                bo ja jasnowidzem nie jestem
    • takajatysia chyba nie byłaś nigdy w ciąży Izabella9.0 23.11.09, 19:07
      Jakbym się źle czuła w ciąży albo miała obawy to też bym była bezczelna i
      żądała, żeby mnie przepuścić. Ba! łokciami bym zaczęła robić jeśliby sił
      starczyło. A Ty Izabello wypowiedz się lepiej czy lepsze 10 ciąż czy inne
      dolegliwości jak chociaż jedną będziesz miała za sobą.
      Ciężarne kobiety traktuje się inaczej. Staruszków i kaleki też. Czy przyszło Ci
      do głowy zastanowić się dlaczego?
      • izabella9.0 a co to ma do rzeczy ? 23.11.09, 20:50
        Jak ja bym była w ciąży i bym się źle czuła to bym powiedziała i poprosiła o
        przepuszczenie..żądać to sobie możesz opieki od swojego partnera a nie od obcych
        ludzi, ewentualnie od lekarza skoro cie "prowadzi "

        jakie obawy ? konkretnie ? bolący tyłek ? czy coś poważniejszego ?

        A co mam się wtedy licytować co było gorsze ? to jest szczeniackie i załosne bo
        każdy ma inne problemy , inny próg bólu , poszczególne dolegliwości na każdego
        inaczej wpływają wiec ?

        A dlaczego ciężarne ,ma się traktować jak kaleki i staruszków ? owszem jakieś
        przywileje jak kaleki i staruszki mają ale bez przesady u gina siedź i czekaj na
        swoja kolej chyb ze na prawdę źle się czujesz wtedy poprosić- nie znajdziesz
        zrozumienia poinformuj lekarza jak się czujesz i zapewne przyjmie cie bez
        kolejki.. czego jeszcze chcesz ?
        Czemu twój brzuch bolący kręgosłup i nogi ma być ważniejszy niż inne równie
        dokuczliwe dolegliwości kobiet bez brzucha..kim ty do cholery jesteś żeby
        decydować o tym który ból jest do zniesienia a który nie ???

        Sto razy wole ciąże niż inne dolegliwości bo :
        na ciąże zdecyduje się z własnej woli a chorobę nie

        nikt mi nigdy nie mówił ,ze ciąża to bajka wiec zachodząc w nią będę się liczyć
        z bardzo złym samopoczuciem i z rożnymi dolegliwościami które da się stłumić :
        leki , ruch , aktywność , dieta itd
        ciąża minie po 9 miesiącach choroba niekoniecznie
        w wyniku ciąży będę mieć dziecko a w wyniku choroby leczenie , operacje utratę
        narządów rodnych , nadziei na dziecko a czasem nawet życia..
        bedąc w ciąz mam więcej przywilejów jako chora osoba odczuwająca rożne
        dolegliwości bólowe nie !!! i jakoś musze zyc
        • takajatysia Re: a co to ma do rzeczy ? 25.11.09, 23:01
          ależ ja nie odmawiam Ci dolegliwości.
          Po przemyśleniu stwierdzam, ze pewnie bym poprosiła najpierw. Ale gdyby prośba
          nie została spełniona to bym żądała a nie prosiła, bo tu o moje dziecko by szło.
          Tu nie chodzi o dyskomfort tylko o zagrożenie zdrowia (a często życia) małej
          istoty. Ciąża to naprawdę szczególny stan.
          A fakt czy byłaś w ciąży ma znaczenie o tyle, że miałabyś po prostu poglądy inne
          o 180 stopni.
          • izabella9.0 tak to odczytałam 26.11.09, 13:20
            No i bardzo słusznie skoro źle byś się czuła..siedząc długi czas w poczekalni i
            po ówczesniejszym POPROSZENIU nie byloby wsrod " narodu " żadnej reakcji
            powinnas żądać ale prościej wejsc do lekarza i powiedzieć co i jak , zapewne
            przyjmie cie bez kolejki no ale żeby tak zrobić faktycznie czasem trzeba
            łokciami sie wepchać.

            Ja również nigdzie nie napsiałm o tym,że kobieta źle czująca się powinna czekać
            na swoja kolej ( i dla mnie tu małe znaczenie czy ciężarna czy nie ) powinna
            wejść i już!!
            chodziło mi o irracjonalne prawo , obowiązek przepuszczania w kolejce u
            GINEKOLOGA pań w ciąży ( nie zagrożonej, przysparzającej jednak pewne
            dolegliwości - mniejsze lub większe ) OTTTT TAAAKKKKK ??bo ona ma brzuch i ją
            musi bolec najbardziej na świecie choć tak nie jest..bo boli ją np tylko
            tyłek...lub co innego...Irytują mnie takie kobiety które robią ze swojej ciąży
            chorobę choć nie jest zagrożona i myślą ,że tylko one cierpią a co za tym idzie
            Żądają od bogu ducha winnego społeczeństwa przywilejów mając gdzieś ze mimo ,że
            ktoś nie ma brzucha może cierpieć bardziej..tak jak pisałam CIERPIENIA NIE WIDAĆ
            !!!

            ( irytuje mnie tez takie wpychanie się kobiet w ciąży czy seniorów w kolejki
            gdzie indziej i nie dlatego ,że będę dłużej stać ale dlatego ,ze ot tak po
            prostu wchodzi jak 8 cud świata bo się należy..może i się należy ale kultura
            musi jakaś być )

            Swoją drogą u kobiet u ginekologa połowa jest w ciąży i co ? będą się kłócić
            która ma być pierwsza a która druga , będą się licytować która bardziej boli ? ,
            której dziecko jest ważniejsze ? A reszta ma siedzieć do północy bo nie ważne
            jest ich zdrowie macierzyństwo ?
            ( POMIJAM tak jak powiedziałam ciąże zagrożone i nagłe pogorszenia stanu zdrowia
            w poczekalni )
      • 007lenka Re: chyba nie byłaś nigdy w ciąży Izabella9.0 26.11.09, 14:36
        takajatysia napisała:

        > Ba! łokciami bym zaczęła robić jeśliby sił
        > starczyło.

        I wszystko jasne ;-) Brak słów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka