Dodaj do ulubionych

Studniowka

IP: 80.72.36.* 26.01.04, 21:19
Opiszciie swoje studniowki jakie byly jak dlugo je pamietacie moze jakies
ciekawe wpadki albo sytuacje ktorych nigdy nie zapomnicie
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: Studniowka IP: *.ath.spark.net.gr 26.01.04, 22:14
      Moja byla na sali gimnastycznej wlasnej szkoly, w granatowych sukienkach z
      kolnierzykami, klasyka, klasyka, klasyka. z mocnych wrazen pamietam tylko to,
      ze w damskiej toalecie natknelam sie na sikajacego gentlemana i po raz
      pierwszy ujrzalam w zyciu swym penis meski w akcji. Leciutki szok przezylam,
      ale pan mnie uspokoil, ze on wcale sie nie wstydzi, ze mu nie przeszkadza.
    • podomka_cioci_sabci Re: Studniowka 26.01.04, 22:23
      Ja na swojej stodniowce bylam ostro nacpana amfetamina. Bylo to 6 lat temu.
      Moje zachowanie bylo gowniarskie, nie wiem po co to bralam, pewnie dlatego ,
      ze mnie namowily kolezanki, moze i bylo fajnie,ale teraz tego bym nie
      zrobila. Bym sobie kupila jakas wodke. A tak w ogole to byla wpadka. mojej
      kolezance sie obcas urwal i jechalysmy taryfa do niej do domu. Tak wiec pol
      godziny stodniowki przelecialo.
    • anulex Re: Studniowka 26.01.04, 22:29
      Moja byla wczoraj :) Na poczatku bylismy troche zaskoczeni, bo z nauczycieli
      przyszla tylko nasza wychowawczyni - reszta nas olala, ale szybko doszlismy do
      wniosku, ze to ich strata. Potem byl polonez. Tanczylam w pierwszej parze i w
      czasie tunelu tak sie zaplatalam w sukienkie, ze prawie bym zaliczyla
      glebe ;), ale podobno wszystko wyszlo dobrze :) Jedzenie calkiem niezle i,
      wbrew zapowiedziom wychowawczyni, nie zrobilismy specjalnego chlewu, mimo ze
      byl szwedzki stol :) Baaaaaaaaaardzo duzo tanczylismy :) Po jakims czasie
      zdjelam buty, bo juz nie wyrabialam, ale nogi i tak jeszcze czuje :) Hotel
      przepiekny, nawet kible byly takie, ze trudno wzrok oderwac ;) Moze nawet za
      ladne, bo nam pecha przyniosly. Nachlani koledzy cos tam zepsuli i zrobila sie
      sprawa. Wlasciciele hotelu dali nam ultiamtum. Albo wydamy i usuniemy
      winowajcow albo wezwa policje. W koncu jakos udalo sie zalagodzic sprawe, ale
      atmosfera zrobila sie stypowata. Coz i tak jestem zadowolona. Moze zakonczenie
      mocno takie sobie, ale sama zabawa byla swietna :) A i jeszcze musze sie
      pochwalic, ze mialam przepiekna sukienke, nie zeby cos ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka