kasi-a789
04.12.09, 15:13
Nie kocham męża, nie waham się ja wiem że go nie kocham, nie lubię z nim
gadać, męczy mnie to, nie lubię słuchać o jego pracy, nie pociąga mnie WCALE
fizycznie, jak zaczyna mnie dotykać to mam ochotę uciec. Nie kocham się z nim
bo po prostu nie mogę, kiedyś się zmuszałam ale miałam później taki wstręt do
siebie że teraz nawet zmusić się nie mogę.
łączą nas dzieci (małe), odeszłabym ale czuje się za słaba, czuje że mogłabym
sobie nie poradzić, finansowo..generalnie do najzaradniejszych nie należę, do
tego mieszkamy z moja mamą i nawet się porządnie pokłócić nie można.
powiedziałam mu że go nie kocham, że nie chce z nim być ale on mówi że nigdy
nie pozwoli mi odejść, dodam że sam najładniej mnie nie traktuje, wkurza mnie
to ale nie sprawia przykrości, po prostu nic nie czuje.
Teściowie, dziadkowie itd. ze strony męża nie wiedza jak jest źle, mama mnie
nie wspiera, nie mam z kim o tym pogadać. Warto to ciągnąć?
Mam 26 lat, jestem młoda, całe życie przede mną
Co wy byście zrobili?