Dodaj do ulubionych

Uczynnym być

27.12.09, 20:01
Tak doszłam do wniosku, ze bycie, dobrym,uczynnym nie popłaca, nie
pytajcie dlaczego. A wy jakie macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:04
      Taa tramwaje w Warszawie też nie skręcają ale nie pytaj dlaczego.
      A Ty jakie masz doświadczenia w rozkładzie szyn?
    • jan_hus_na_stosie Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:09
      www.youtube.com/watch?v=JiCC75b218I
      a co ci powie zwierciadełko, kiedy staniesz przed nim z rana :)
      • real_mayer Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:22
        thx za przypomnienie
    • hermina25 Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:11
      jak dla kogo...mam przyjaciół dla których bywam uczynna,nie żądając nic w
      zamian...mimo to oni są też uczynni dla mnie.Reszta ludzi-to zależy,do nowo
      poznanych osób raczej miewam zdystansowane mocno podejście,dużo czasu zajmuje mi
      ich zaakceptowanie,mimo,że jestem wobec nich raczej miła i komunikatywna...Żeby
      być uczynnym wobec kogoś,muszę tą osobę baaardzo dobrze znać,inaczej ni chu chu!!
    • green-chmurka Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:14
      Zawsze pomagam, bo mam takie mozliwosci, i rzadko kiedy jest ktos wdzieczny za
      moja pomoc, raczej dostaje jeszcze w dupe.
    • tytus_flawiusz Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:33
      ktoś tu nawet biegał z taką sygnaturką:
      "nie czyń drugiemu dobrze, nie będzie ci źle"

      albo (to chyba z Sapkowskiego)
      "jeśli usłyszysz, że ktoś wzywa pomocy, obróć się i z całych sił biegnij w przeciwnym kierunku"

      w końcu zdrowy styl życia jest trendy, czyż nie ?
    • princessofbabylon Re: Uczynnym być 27.12.09, 20:42

      Takie same.
    • rosa_de_vratislavia Re: Uczynnym być 27.12.09, 21:07
      fajny_moniak napisała:

      > Tak doszłam do wniosku, ze bycie, dobrym,uczynnym nie popłaca,

      Błędne założenie: bycie uczynnym nie ma się "opłacać". Jak ktoś jest
      pomocny, dobry, bo liczy na jakiś rewanż, to jest raczej wyrachowany.
      To nie jest dobroć.
      • princessofbabylon Re: Uczynnym być 27.12.09, 21:14

        > Błędne założenie: bycie uczynnym nie ma się "opłacać". Jak ktoś jest
        > pomocny, dobry, bo liczy na jakiś rewanż, to jest raczej wyrachowany.
        > To nie jest dobroć.

        No ok, niby to sensowne. ALe też ponoć dobro wraca. Czyli wystarczy być dobrym i
        nie mysleć czy dostanę coś w zamian i będzie si? Często tak robiłam, myślałam o
        innych, a tu nie dość że dobro nie wróciło, to jeszcze w dupę dostałam nie raz...
        • rosa_de_vratislavia Re: Uczynnym być 27.12.09, 21:19
          princessofbabylon napisała:

          > No ok, niby to sensowne. ALe też ponoć dobro wraca.

          Ktoś Cię oszukał :)
          Są ludzie dobrzy, uczciwi i uczynni, bo taki mają kodeks
          etyczny/charakter.
          Czasem inni odpłacają im tym samym, czasem ich wykorzystują
          (choć "dobry" to nie zawsze "naiwny").

          Ja może dobra nie jestem, ale uczynna dość i nie umiem być cwana ani
          nikogo wykorzystywać. Jak dotąd nikt mi skrajnie w tyłek nie dał,
          choć i naiwna bywam.
    • pretensjaa Re: Uczynnym być 27.12.09, 21:46
      A wy jakie macie doświadczenia?

      Bywa, że podobne. Niestety.
    • nothing.at.all Re: Uczynnym być 28.12.09, 12:04
      Ja staram się byc uczynna i dobra. Czasami faktycznie dostaję za to
      jeszcze po pupie, ale cóż... życie.
    • gazetowy.mail Re: Uczynnym być 28.12.09, 12:17
      Jak się ma miękkie serce trzeba mieć twardą du*pę

      Pomaga się bezinteresownie bo chce i nie przeszkadza nam, że ktoś
      tego nie docenia. Są ludzie którym pomogę we wszystkim i oni mi też -
      to przyjaciele, innym pomagam bo z racji zawodu mam wiedzę i
      możliwości - pomagam bo mam takie widzimisię. Ale też są ludzie
      którzy innych naciagają, wykorzystują itp w imię pomagania. Jeśli Ty
      dosżłaś do wniosku że uczynność nie popłaca to znaczy, że trafiłas
      na ten trzeci typ.
    • monikinha Re: Uczynnym być 28.12.09, 17:34
      Fajnie jest móc komuś pomóc, fajnie jest patrzeć potem na efekty. Opłaca się o tyle, o ile masz satysfakcję z samej pomocy.

      Osobiście po totalnych wtopach i nierozpoznaniu sytuacji zarzuciłam sprawę pomagania zupełnie, ograniczając ją do absolutnego minimum (kiedy mam pewność, że wiem, co robię). Do tego trzeba masę taktu i mądrości, a ja nie mam ani tego ani tego i raczej nigdy mieć nie będę.
      • monikinha Re: Uczynnym być 28.12.09, 17:50
        Acha, co do zasady wciąż wierzę (irracjonalnie) że dobro, które czynimy do nas wraca.
        Jednak obecnie już nie stać mnie na pomyłki, a ja po prostu nie znam się na ludziach, niestety.
    • ingeborg Re: Uczynnym być 28.12.09, 17:46
      Pomagam jak mogę. Tylko ze pomagam z głową. Nie daję ryby jak mogę dać wędkę,
      daję swój czas jak trzeba, nie daje jeśli wiem ze zostanie to wykorzystane w zły
      sposób - to tylko kilka wytycznych. A dobro? Cóż, powróciło. Czasem była to
      zupełnie obca osoba, która za darmo pomogła mi zrozumieć ważne zagadnienie na
      studia (potem się już nie spotkaliśmy), innym razem to była pomoc finansowa od
      rodziny której nigdy w życiu bym nie oczekiwała, a jeszcze innym razem to było
      przytulenie jak z pewnych przyczyn byłam sama, zaryczana i ze spuchniętą twarzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka