marcie24
28.12.09, 00:39
Piszę, bo mam problem z którym już bardzo długo się zmagam i nie mogę go przeskoczyć :( Od ponad 2 lat pracuję w firmie, w której poznałam pewnego chłopaka. Od ponad roku łączy nas dziwna relacja - nie jesteśmy razem, ale stosunkowo często spotykamy się poza pracą w gronie znajomych i nie tylko. Nie będę ukrywać - chyba się w nim zakochałam i liczyłabym na pogłębienie naszej znajomości. Początkowo myślałam, że on też - spojrzenia ukradkiem, śledzenie mojego grafika pracy, spontaniczne przytulanie, wspólny papieros, byliśmy razem nawet na weselu (sam się wprosił jako moja osoba towarzysząca ;) - bardzo dobrze się bawiliśmy) Niestety, po ponad roku takich zachowań nie wyszedł z inicjatywą związku. Jestem osobą nieśmiałą, więc sama nie wyjdę z taką inicjatywą. Chciałam to wszystko uciąć - na początku się nawet udawało, on też się ode mnie odsuwał, ale po jakimś czasie wszystko już było "po staremu". Podczas luźnych rozmów w pracy wiele razy mówił, że jakaś tam dziewczyna mu się podoba, a mi podsuwał pod nos jakiegoś innego kolegę. Potrafiliśmy ze sobą długo nie rozmawiac, ale w końcu on zaczepiał mnie i cała historia zaczynała się od początku. Już brakuje mi sił na zastanawianie się co on do mnie czuje i o co w tym wszystkim chodzi - może ktoś mi coś podpowie???
Marta