kobieta bez klasy

01.02.04, 11:16
czyz nie mozna takowa nazwac osobke, ktora:
1. zajmuje sie "pracowaniem" polegajacym na organizowaniu spedow tzw. elit
2. przesiaduje non stop niemalze na wszelkiej masci balach, pokazach, itp.
3. mowi o swoim mezu publicznie: "wpanialy kochanek"
4. ma pusto po kopula

????

lisovva
    • 18lipiec Re: kobieta bez klasy 01.02.04, 14:18
      Wiesz ...teraz ogólnie mało jest kobiet z klasą...
      • Gość: Dominika Re: kobieta bez klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 16:24
        Ależ jest mnóstwo kobiet z klasą, ale może nie w twoim środowisku...
        • 18lipiec Re: kobieta bez klasy 01.02.04, 17:27
          w moim srodowisku jest wiele roznych kobiet, a w twoim co ?same damy??
          • Gość: Dominika Re: kobieta bez klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 17:45
            Owszem, z innymi sie nie zadaję.
            • Gość: 18lipiec Re: kobieta bez klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 20:17
              próbujesz pochlebić sobie czy im?
              • Gość: Dominika Re: kobieta bez klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 20:30
                I własnie dlatego nie jesteś moją znajomą.
                • Gość: 18lipiec Re: kobieta bez klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 20:59
                  nie smialabym marzyc...a tak powaznie co Ty o mnie wiesy dziecino , i co Ty
                  wiesz o klasie...
                  • Gość: jakasik Re: kobieta bez klasy IP: *.gliwice.pik-net.pl 02.02.04, 13:54
                    Najbardziej podoba mi się jak ktoś, kto ma 23 lata pisze do innych dziecino!
                    Pusty śmiech mnie ogarnia!
                    • 18lipiec Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 22:47
                      głowa pusta to i śmiech pusty...
                      • jakasik Re: kobieta bez klasy 03.02.04, 07:15
                        Tylko na tyle cię stać dziecino?
          • Gość: baba Re: kobieta bez klasy IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 17:49
            Przegladajac kolorowe pisma odnosze wrazenie, ze kto jak kto, ale Lisowa jest
            kobieta z klasa- uroda, figura, wyksztalcenie, elegancja, dbalosc o siebie,
            maz z tona kapusty, willa w Konstancinie.

            Czy Was, dziewczyny, zazdrosc nie zzera :-)?
            Bo ja sie przyznaje bez bicia- chcialabym sie urodzic jako atrakcyjna,
            inteligentna panienka z zamoznego domu bez jakichkolwiek kompleksow,wyjsc za
            maz za faceta z lbem i kasa, siedziec sobie w wygodnym domu w ladnym miejscu i
            dzieciakami sie zajmowac. Tu nawet nie chodzi tak o kase, co o totalny brak
            realnych problemow zyciowych procz takich jak zostac czy nie zostac
            prezydentowa.
            Tyle szczescia w zyciu, ile ma Lisowa, to jedna na milion ma.

            Pzdr
            • Gość: Triss Merigold Eee tam, za dużo problemów IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 18:04
              - trzeba dbać o towarzystwo i orientować się w układach (kto kogo lubi,
              popiera, niesympatyzuje, zwalcza, konkuruje);
              - trzeba być trendy cokolwiek to znaczy;
              - trzeba być zawsze zadbanym bo dziennikarze itd. dbać o image swój, dzieci,
              domu, męża;
              - nie wolno bluznąć publicznie ani przestać się uśmiechać;
              Z tego wszystkiego o czym pisze baba wybrabym kasę i możliwość dowolnego
              dysponowania nią (podróże, urządzanie domu, konie i prywatne schronisko dla
              psów).
            • lisovva Re: kobieta bez klasy 01.02.04, 20:47
              Szanowna Babo, pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić:
              - uroda? sprawa co najmniej dyskusyjna; np. wg mnie ona nie ma żadnej urody, bo
              cóż to za uroda: nos na całą szerokość twarzy, niski wzrost, nie tyle
              szczupłość, co zakrawająca o patologię chudość; widziałaś ją kiedykolwiek bez
              makijażu? ja widziałam. wygląda koszmarnie, mogłaby dzieci straszyć, coś
              pomiędzy trollem a muminkiem
              - figura? no bez przesady, każdy ma jakąś tam figurę, zresztą na ten temat
              napisałam powyżej
              - wykształcenie??? Babo droga, odpowiem Ci tak, dialektycznie: w dzisiejszych
              czasach, gdy byle ignorant może sobie załatiwc za pieniądze papier prywatnej
              uczelni i chlubić się tytułem mgr, skończenie studiów nie jest jakimś
              niebywałym wyczynem, jest, że tak powiem, standardem; a odnośnie do filologii:
              wiesz, jaka jest idealna kandydatka na żonę biznesmena? dzieweczka po
              filologii, byle jakiej, bo: ma mgr, ale jest na tyle mało bystra, że np. nie
              zauważa symptomów zdrady lub jest na tyle bystra, aby od razu wiedzieć, że
              małżeństwo w stylu: ona taka młoda i śliczna, a on taki piękny i bogaty, jest
              _układem_ i albo ona na to idzie, albo nie;
              - elegancja? dbałość o siebie? sorewicz, ale to brzmi jak truizmy, bo skoro ma
              się kaskę, to nei sposób być niezadbaną itd.
              - mąż z kasą - z tym się zgodzę, i za to należą się jej bravissima, tzn. że on
              chciał ja poślubić i że to trwa już tyle lat

              Nie, nie zżera mnie zazdrość, bo, napiszę nieskromnie, na brak kasy nie
              narzekam, męża mam równie bogatego i przystojnego, a co do urody, to biję ją na
              łeb.

              Pozdrawiam.
              • Gość: baba Re: kobieta bez klasy IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 21:24

                Gdybys uwazne przeczytala moj post, dostrzeglabys nieco ironii w pierwszym
                zdaniu- to kolorowe tygodniki kreuja wlasnie wypisz- wymaluj kobiety typu
                Rusinowej na kobiety z klasa- moje wyobrazenie o kobiecie z klasa jest inne.

                To po pierwsze primo.
                Po drugie primo- ja sie nia wcale nie zachwycam, po prostu uwazam, ze ma
                mnostwo szczescia w zyciu.Nie rozumiem, skad u Ciebie tyle kasliwosci, wobec
                kobiety, ktora w gruncie rzeczy niczego skandalicznego nie zrobila- ludzie na
                bardziej eksponowanych stanowiskach wygadywali duzo wieksze glupoty. Jesli
                jestes taka oblubiennica losu- piekna, madra, bogaty, zakochany maz, powinnas
                emanowac szczesciem i wyrozumialoscia. Moze tego hajlajfu Ci zal ?

                (Tylko prosze, droga Lisowo, nie pisz, ze nie pisze sie "drugie primo"
                i "hajlajf").
                Nadal mam wrazenie, ze draznia nas osoby, ktorym zycie sie zbyt idealnie uklada.
                Do Triss- rzeczywiscie, gdybym miala znalezc ciemniejsza strone jedwabnego
                zycia pani Rusin i jej podobnych, to wymienilabym ten bajer i bicie piany.
                Niemniej ona sama sie na to zdecydowala.
                Pzdr
                • Gość: Triss Merigold Re: kobieta bez klasy IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 21:35
                  Pozdrawiam :)) Wiesz IMHO to minusy, bo jestem leniwa, niespecjalnie
                  zainteresowana ludźmi i mam słabą pamięć do twarzy. Takie przyjęcia to dla mnie
                  koszmar, byłam paręnaście razy na różnych spędach, wychodziłam ogłupiała i
                  zapominając 20 przedstawionych osób natychmiast. Niemniej jednak wierzę, że są
                  ludzie, którzy lubią błyszczeć, obracać się w towarzystwie i ogólnie rzecz
                  biorąc być osobą publiczną. I szczęść im Boże.
                • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 13:54
                  Babo!
                  Bycie kobietą z klasą, wg mnie jest nią np. Elżbieta Penderecka, polega nie na
                  non stop przebywaniu w towarzystwie, pokazywaniu się i wygadywaniu o tym, ze
                  seks z mężem jest bardzo ok, tylko na dystansie, zachowaniu na poziomie,
                  dobrych manierach itp., itd. Wg mnie poza tym już sam fakt wypowiadania się
                  publicznie nt. seksu, ba! samo wypowiadanie tego słowa, tylko nie zrozum mnie
                  źle, świadczy o totalnym braku klasy....
                  Pozdrawiam
                  • Gość: baba Re: kobieta bez klasy IP: *.acn.waw.pl 02.02.04, 16:56

                    Ty dalej mnie nie rozumiesz.
                    Bardzo Cie prosze, przeczytaj uwaznie oba moje posty. Nie bede sie powtarzac.
                    Pzdr
                    • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 17:38
                      Wbrew pozorom - rozumiem Cię, Babo, może jedynie mam trudności w wyrazaniu
                      jasno i klarownie tego, co myślę. Pozdrawiam
                  • Gość: sagan Re: kobieta bez klasy IP: *.desy.de 02.02.04, 17:03
                    czy masz na mysli ta sama pania penderecka, ktora sie publicznie zoladkowala, ze
                    krakowa nie stac na sprowadzenie na rocznice jej meza orkiestry za 5 mln $ tylko
                    za 1 mln $?...
                    ... jesli tak definujesz "kobiete z klasa", to nie dziw, ze wielu ich nie ma...
                    • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 17:40
                      Tak, mam na myśli tę panią Penderecką; nie skomentuję tego, co napisałaś, bo
                      tego nie słyszałam, niemniej - chodzi mi głównie o to, jak się nosi i co sobą,
                      szeroko rzecz rozumiejąc, reprezentuje (słownictwo, klasa, skromność,
                      nienaganne maniery, niewywyższanie się itp.) Pozdrawiam
              • Gość: Anka Re: kobieta bez klasy IP: 217.153.15.* 02.02.04, 09:28
                Nie podoba mi się ta dygresja o absolwentkach filologii.
                Studia filologiczne z reguły nie są łatwe i osoby niezbyt bystre rzadko kiedy
                je kończą.
                Wypadało by bardziej kontrolować swoje wypowiedzi, pani lisowa.
                • lisovva do Anki 02.02.04, 13:58
                  Moja droga, to nie było sensu stricto zacytowanie mojej opinii, lecz
                  przytoczenie wypowiedzi nt. idealnych żon moich licznych znajomych, znajomych
                  mojego męża, głównie biznesmenów, i nie robię z siebie w tym momencie Madame
                  Saint Gene, tylko przytaczam cytat z... Taka w tych kręgach panuje opinia, nie
                  moja to wina, ze tak sie mowi. Nie twierdze rowniez, ze wszyscy z bizne-klas
                  tak sądzą, powtarzam, to są moi znajomi.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: baba Re: do Anki IP: *.acn.waw.pl 02.02.04, 17:09

                    Ciekawa jestem jakie wyksztalcenie maja ci Twoi znajomi i ich zony, jakiz to
                    ambitnych kierunkow sa absolwentami ?
                    Wiesz, nie dziw sie, ze niektore forumowiczki niezbyt przyjemnie Cie oceniaja.
                    Zaczynasz watek majacy na celu zdyskredytowaniu pewnej osoby, przedstawiasz
                    swoja zlosliwa opinie na temat jej intelektu, urody, a nawet sugerujesz, ze
                    jej malzenstwo jest jakims ukladem doprawdy nie wiem dlaczego, przechwalasz
                    sie swoja uroda, intelektem i pieniedzmi...
                    Gratuluje doskonalego wyboru tematu watku...
                    • lisovva Re: do Anki 02.02.04, 17:44
                      Przecież napisałam o tym - są menedżerami, prezesami firm, dyrektorami, jednym
                      słowem - biznesmenami. I to sa _ich_ opinie. I to z ich ust wychodzą słowa, na
                      przeróznych spotkaniach mniej lub bardziej służbowych; stary, idealną żonę
                      znajdziesz na filologii (germanistyka, romanistyka, italianistyka,
                      niderlandystyka gł), mają opanowany przynajmniej jeden język, za granicą
                      obciachu ci nie przyniosą, znają swe m-sce w szeregu, bo cóż je czeka po
                      studiach - praca w szkole za 1000 PLN? Będa ci dozgonnie wdzięczne za to, co
                      dostały od zycia, i nie beda chcialy tego utracic, tak ze bedziesz robił, co
                      chcesz, na wszystko przymkną oko.
                      • Gość: baba Re: do Anki IP: *.acn.waw.pl 02.02.04, 18:23

                        No to rzeczywiscie troche zle sie wyrazilas,Twa wypowiedz mozna bylo
                        odvvzytac, jakoby podobne wyksztalcenie bylo malo wartosciowe i mozna je bylo
                        je zdobyc bez wiekszego wysilku na prywatnych uczelniach.
                • Gość: baba Re: kobieta bez klasy IP: *.acn.waw.pl 02.02.04, 16:59

                  No wlasnie, zapomnialam tego dopisac.
                  Niby dlaczego studia filologiczne maja byc dla blondynek polujacych na
                  biznesmenow ?
                  • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 17:45
                    odpowiedź jest powyżej, i jest to _cytat_
    • anahella Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 01:07
      Kobieta bez klasy = nauczycielka podczas wakacji
      Kobieta z klasa = nauczycielka w trakcie roku szkolnego.
      :P

      latwo oceniac po pozorach, prawda?
      • Gość: kobieta dojrzala Re: kobieta bez klasy IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 02.02.04, 09:23
        no coz lisova moze i kogos bijesz na leb swoja uroda tyle ze klasy Ci brakuje
        moja droga :))
        • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 14:00
          może jakieś konkrety, droga Dojrzała Kobieto? A poza tym sprowadzasz dyskusję
          na złe tory - to nie jest wątek o mnie i osobiste wtręty są co najmniej nie na
          miejscu. O sobie też dałaś świadectwo.
      • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 13:59
        Dobre, Anahello! :-)
        • anahella Re: kobieta bez klasy 03.02.04, 01:20
          lisovva napisała:

          > Dobre, Anahello! :-)

          Chyba nie zrozumialas. Latwo jest oceniac czlowieka po pozorach po skojarzeniu
          itp. NIe znam zony red. Lisa osobiscie, wiec nie widze powodu zeby oddawac sie
          plotom z magla na jej temat. Chodzilo mi o to, ze inwektywy na jej temat nie
          byly tu poparte niczym.
    • anulex Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 13:47
      Kobieta z klasa nie zachowuje sie tak jak Ty tutaj, to dla mnie nie ulega
      watpliwosci.
      • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 14:02
        przepraszam Cię bardzo - czy to jest wątek o mnie, bo wyjść ze zdumienia po raz
        wtóry nie mogę?
        • anulex Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 16:11
          To watek o braku klasy, wiec i o Tobie.
          • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 17:46
            udowodnij mi to, proszę
            • nglka Re: kobieta bez klasy 03.02.04, 03:53
              lisovva napisała:

              > udowodnij mi to, proszę

              Porównanie wypowiedzi adekw. seksu z mężem jest tak samo płytkie jak porównanie
              intelektu (a właściwie jego braku) do ukończonej uczelni i ambicji związanych z
              bogatym buisnessman-em.
              Ocena urody... przy czym każda kobieta inteligentna i że tak powiem - z klasą
              wie, że gust jest rzeczą względną
              Ocena manier (publiczne oczernianie innej osoby publicznej) świadczyć może
              jedynie o posiadaniu przez ciebie klasy... przepraszam, miało być - jedynie KASY
              ;) A... no iswiadczy o braku własnych.
              Manier oczywiście - jakichkolwiek ;)
    • mamalgosia Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 13:54
      jeśli kobieta z klasą to to samo co szkoła z klasą, to ja dziękuję;)
      • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 14:03
        bardzo proszę :-)
        Pozdrawiam
    • Gość: Lena Re: kobieta bez klasy IP: 80.48.96.* 02.02.04, 17:47
      Takiego steku bzdur /uroda - wątpliwa, figura - każdy w końcu ma jakąś, praca -
      polega na organizowaniu spędów/ i chamstwa / wykształcenie - w końcu byle
      tłumok może kupić na bazarze, mąż - brawo, że dorwała i jakimś niezrozumiałym
      cudem trzyma tyle lat/ dawno nie czytałam. A może dlatego, że nie karmię się
      plotkarskimi gazetkami. Może ty, droga lisowo zbyt wiele tego czytasz /do tego
      doszła zazdrość bo może będzie ona pierwszą damą RP/ i od tego pomieszało ci
      się w głowie i sercu, bo zaprezentowałaś tu wzorcowy jadowity wytwór chorego
      obecnego sępowatego brukowego "dziennikarstwa". Nie da się tego nazwać "bez
      klasy" bo to co piszesz jest w istocie błotem.
      Mniemam, że o osobie o której piszesz niewiele wiesz.
      • lisovva Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 17:52
        Leno, posądzanie kogoś o chamstwo, bez udowodnienia tego, daje świadectwo o
        osobie posadzającej. Czyż pani lisowa może pochwalić sie tak olśniewającą i
        powalającą urodą, figurą i wykształceniem, że polemizowanie z tymiż uznać
        należałoby za braki intelektualne? Znasz takie powiedzenie: de gustibus non
        disputandur est?
        Nie czytam żadnych plotkarskich gazet. Nigdy nie czytałam.
        O tej osobie wiem wiele, na pewno dużo więcej od Ciebie, gdyż znam ją
        osobiście. I niczego jej nie zazdroszczę, Leno. Mój mąż zarabia dużo więcej,
        niż 10 000 euro. Pozdrawiam
        • Gość: Lena Re: kobieta bez klasy IP: 80.48.96.* 02.02.04, 18:06
          Radziłabym ci przeczytać jeszcze raz to co napisałaś. Postaraj sie odłożyć
          emocje i osobiste animozje i zastanów sie jak określiłabyś to co napisała taka
          osoba o innej. To już wystarczy za dowód. Jesli nadal nie dociera, to wydrukuj,
          przeczytaj to komuś ze znajomych i zapytaj co sądzi /tylko nie uprzedzaj kto to
          i o kim pisał/.
          Polemizowanie na forum jakimkolwiek z kimkolwiek o czyichkolwiek zaletach ciała
          i umysłu w sposób w jaki ty robisz nazywam chamstwem.
          • Gość: baba Re: kobieta bez klasy IP: *.acn.waw.pl 02.02.04, 18:29
            Popieram
            • gagarin3 Re: kobieta bez klasy 02.02.04, 20:11
              Ja również... Droga Lisowo, jaki w ogóle miałaś cel inicjując wątek tego rodzaju? Skoro osoba, o której mowa jest Twoją znajomą - czyżby znudziło Ci sią obmawianie jej w wśród znajomych (rzeczonych biznesmenów i ich żon filolożek ;) ) i miałaś ochotę zrobić to w szerszym gronie...


              To dość dziwne, że się wypowiadam,
              wszak życie znam tylko z opowiadań...
              • Gość: kobieta dojrzala Re: kobieta bez klasy IP: *.jetstream.xtra.co.nz 03.02.04, 02:05
                no wlasnie, absolutnie popieram Lene i inne panie ktore sie podobnie na Twoj
                temat wypowidzialy, mysle ze teraz masz juz odpowiedz na to czemu napisalam ze
                jestes kobieta bez klasy i nie trzeba bylo zeby ktokolwiek ci to udowadnial bo
                udowodnilas sama sobie i innym :)) gratuluje
    • Gość: Ż. Re: kobieta bez klasy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 05:30
      Lisowo,
      >Mój mąż zarabia dużo więcej, niż 10 000 euro.

      To wspaniale, że tyle zarabia, ale kobieta z klasą nie przechwala się na forum
      internetowym zarobkami męża.
      Kobieta z klasą o nieobecnych wyraża się dobrze lub wcale. Jeśli ma do kogoś
      zastrzeżenia, mówi mu to w cztery oczy.
      Kobieta z klasą nie daje publicznie upustu swojej wściekłości, a przede
      wszystkim, nie doznaje uczucia wściekłości na myśl o sukcesach innych osób.
      Kobieta z klasą doskonale potrafi panować nad swymi emocjami.
      Kobieta z klasą prezentuje życzliwy stosunek do świata.

      To tyle prostych wskazówek, bo wydaje się, że pretendujesz do bycia kobietą z
      klasą. Trzeba pochwalić Cię za ambicję rozwoju osobowości.
      Pozdrawiam,
    • Gość: Klara Re: kobieta bez klasy IP: *.pl 03.02.04, 07:23
      Ten cały wątek to jakaś żenada i żałość. O co chodzi w tym wątku? Jaki jest jego cel??
      Śmiać się chce, jak jedna baba wygarnia drugiej, że nie ma klasy w tak żałosny sposób. Skrajna hipokryzja czy już głupota?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja