poppy.mallory
31.12.09, 11:12
idziemy z grupą przyjaciół na bal. wszystko mam: sukienkę, pantofle,
fryzjerkę do domu zamówioną, ale spokoju za grosz:(
dziś o północy mój facet mi się oświadczy, wiem to od jego
przyjaciela. kocham go, ale nie chcę jeszcze wychodzić za mąz,
rozmawialismy o tym, mówilam mu, że slub około 30-stki, czyli za 5
lat. chcę się rozwijać w pracy, podrózować, jeszcze ksztalcić.
jestreśmy z sobą 2 lata. wczesniej byłam w związku z chlopakiem z
roku, też parł do ślubu, dlatego się rozstaliśmy.
wiem, ze zaręczyny/oswiadczyny to jeszcze nie ślub:), ale boli
mnie , ze mój chłopak nie słucha co mówię, traktuje mnie ja jakas
głupiutką gęś. kolega powiedział mi, ze on mu sie zwierzył, że ja
niby mówilam, ze nie chcę slubu, ale wiadomo, ze każda chce. ja
zdecydowanie teraz nie chcę!
Jak się zachowac dziewczyny? Udam zaskoczenie, ale potem co? W
obecnosci 4 onnych par powiem, ze jeszcze nie teraz?
Pomóżcie jakoś, bo mi się już odechciewa tego sylwka, kombinowałam
nawet udanie chorej :(