lukrecja8
06.02.04, 10:03
Kiedy zdażyło się to jednej z moich koleżanek, uznałam, że różnie bywa w
życiu. Drugiej - no cóż, historia lubi się powtarzać. Ale trzeciej?? To już
chyba TENDENCJA
o co chodzi? o schemat: Facet nr 1 - dobrze ustawiony tj. zarabia, ma
mieszkanie lub dom, tzw. perspektywy, poważne podejście do życia, jest
odpowiedzialny, kochający, zorientowany na związek itd.
I one się z nim wiążą, wychodzą za mąż. I wtedy pojawia się facet nr 2. (albo
jest już nawet wcześniej) Facet nr 2 - romantyczny, "szalony", zbuntowany,
żyje chwilą, czyt.: młodszy, np. student, bez kasy, dobry w łóżku,
przystojny, szpanujący itd.
Facet nr 1 zapewnia stabilizację, poczucie bezpieczeństwa, dom
Facet nr 2 zapewnia rozrywkę, dobry seks, wzbudza uczucia i adrenalinę
Każdy wybiera sobie taki a nie inny styl życia. Nie interesowałoby mnie to
zbytnio, gdyby nie fakt, że w tych trójkowych układach w pewnym momencie
pojawiają się DZIECI. Czyje one są? Co będzie z nimi później? Czasami
wiadomo, że są pana nr 2, czasami, nie wiadomo czyje, konfiguracje dowolne.
Czy mężczyźni powinni się bać, że już nie są w stanie spełnić wymagań
dzisiejszej kobiety? że muszą się opowiedzieć w którejś z grup? Czy ciężka
praca, zajmująca dużo czasu i podnosząca status materialny eliminuje z roli
romantycznego, beztroskiego kochanka??