grassant Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 22.01.10, 21:24 zażądaj podania nazwy hotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
b.montana Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 22.01.10, 21:34 jak wyjdzie z domu to wyjdź równiez i pojedź za nim. będziesz wiedziała gdzie i po co pojechał. jeśli pojedize na studniówkę- zrób parę zdjęc jak tam wchodzi i masz dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
trzecia_od_lewej Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 23.01.10, 14:10 Weź jeszcze poprawkę na to, że na niektóre imprezy trzeba mieć zaproszenie i tak np. na moją studniówkę byś nie weszła...;) Ale zawsze możesz pojeździć za nim taksówką (tylko żeby ci nie odjechał, jak będziesz czekała 4 min na taksowke;p) Odpowiedz Link Zgłoś
trzecia_od_lewej Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 23.01.10, 14:32 po drugie: wiadomości informatora już się sprawdzały, czyli to nie pierwszy raz podobny numer, a ten informator musi mieć niezłe dojścia... wiec sprobuj sie dowiedziec od niego jak najwiecej! moze to byc uczennica, moze byc nauczycielka (a moze to np. polmetek na studiach?), jedno jest pewne, ze ta pani nic o tobie nie wie, bo nie zabieralaby go na tak oficjalna impreze, wiec nie rob jej tego. twoj maz wroci ze studniowki w poludnie nastepnego dnia? bal skonczy sie w nocy/nad ranem, a on chyba nie zamierza czekac na wejscie do domu 7-10 godzin w samochodzie... nie mow mu ze wiesz, skoro i tak ma cie wysmiac, a jesli bedzie pewny ze nic nie podejzewasz, latwiej bedzie ci sie wszystkiego dowiedziec 28 moze wygladac na 24... wynajmij detektywa na 1 noc, nie wiem ile to kosztuje, ale bedziesz wiedziec, czy maz ma romans, z kim itp. albo czy twoj informator przypadkiem nie ma w tym swojego interesu zdjecia ze studniowki juz w niedziele po poludniu beda na naszej-klasie;) Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 23.01.10, 18:15 Jedna moja koleżanka z klasy w liceum miała właśnie takiego "chłopaka" po 40tce, żonatego, ustawionego - już chyba w 3ciej klasie, czyli miała ze 17 lat. Dawała z nim czadu w samochodzie po krzakach itp, nawet u niego w domu jak żona wyjeżdżała. Wpadnij na tę studniówkę i zrób rozpierduchę. Albo druga opcja - zaczaj się pod studniówką, wyśledź do jakiego hotelu jadą po, tam ich sczap. No chyba, że studniówka jest w hotelu i skorzystają od razu z pokoju na górze... Odpowiedz Link Zgłoś
zadomowienie Re: I co? Poszedl? 23.01.10, 18:54 W sumie tez jestem ciekawa jak ta sytuacja sie zakończy. Bardzo współczuje autorce wątku. Dzisiejszy dzień to musi byc dla niej prawdziwa trauma.... Odpowiedz Link Zgłoś
ya_gienka Re: I co? Poszedl? 23.01.10, 20:42 Tak, poszedł. Nie zdołałam dowiedzieć się gdzie ta studniówka. Planuję tak zrobić, że zadzwonię do niego za kilka godzin i sprawdzę jak się będzie zachowywał. Powiedziałam mu tez, żeby zrobił kilka zdjęc na tych targach, bo sprawdziłam, one rzeczywiście się odbywają. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka.35 Re: I co? Poszedl? 25.01.10, 18:35 i co - jak sytuacja dalej sie rozwija ? Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 23.01.10, 18:54 chicarica napisała: > Wpadnij na tę studniówkę i zrób rozpierduchę. ... z parasolką i ekipom przyjaciółek! :) Odpowiedz Link Zgłoś
frozenman Kazik też zaczynał od studniówki, ha, ha 23.01.10, 18:55 Teraz ma młodą żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
jedenpro.cent bajka o śledziu, mężu i puszczy 23.01.10, 20:54 Śledź męża, bo się puszcza. I po co było za mąż wychodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: bajka o śledziu, mężu i puszczy 23.01.10, 23:32 jedenpro.cent napisał: > Śledź męża, bo się puszcza. > I po co było za mąż wychodzić? puszcza się, bo się dobrze trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Trolling :)) 23.01.10, 21:07 Nie przeganiaj autorki, bo zakonczenia nie dopisze. Odpowiedz Link Zgłoś
amboj Re: Trolling :)) 23.01.10, 22:19 jakieś mało ciekawe zakonczenie wymysliłaś. ja stawiałam na twój wyjazd razem z nim na te targi. wątpię czy cokolwiek osiągniesz teraz dzwoniąc. i tak sobie siedzisz spokojnie w domu wiedząc, ze on sie tam z nią bawi ??? Odpowiedz Link Zgłoś
livia.s Re: Trolling :)) 23.01.10, 22:48 No, to jakaś podpucha. Też mi się nie chce wierzyć, że można tak normalnie odpuścić taką sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
ya_gienka Re: Trolling :)) 23.01.10, 23:09 livia.s napisała: > No, to jakaś podpucha. Też mi się nie chce wierzyć, że można tak normalnie > odpuścić taką sprawę. A czy mówię, że odpusciłam? Zaraz dzwonię i sprawdzę gdzie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
very_berry ! 23.01.10, 23:16 trzymam kciuki, stawiaj siebie na pierwszym miejscu! melduj co i jak, powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: Trolling :)) 24.01.10, 02:16 livia.s napisała: > No, to jakaś podpucha. Też mi się nie chce wierzyć, że można tak normalnie > odpuścić taką sprawę. nie chodzi o to odpuszczenie, ale o to że ktoś przychodzi do kobiety i mówi: "ej, twój mąż idzie w tę sobotę na studniówkę, ale nic więcej nie wiem" a ona siada do kompa i na FK zadaje pytanie "co zrobić jeśli mąż idzie w tę sobotę na studniówkę?" Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik ale was zrobila w konia 25.01.10, 19:33 ja nie bralam udzialu w tym zenujacym spektaklu Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta306 Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 23.01.10, 23:17 a jakie to targi? bo jak Budma to juz się wczoraj skończyły ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 24.01.10, 00:02 Powiedziałam mu tez, żeby zrobił kilka zdjęc na tych targach, bo sprawdziłam, one rzeczywiście się odbywają. no to przypilnuj jednego. zdjęcia muszą byc z jego aparatu. jesli pokaze Ci "juz zgrane" na dysk to sprawdz exifa klikasz na dokument prawym myszy---wlasciwosci--->zakladka podsumowanie---->zaawansowane i tutaj powinny się wyswietlic dane jakim aparatem zrobione i kiedy. rownie dobrze gosc moze poprosic o zrobienie zdjec kogos znajomoego, kto te targi tez odwiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
potworski ? 24.01.10, 08:45 No i? Co dalej? ya_gienka wracaj szybko i dopisuj zakończenie bo tu tłumek babek się już zebrał=rzuciły szydełkowanie, robienie kasztanowych ludzików i oglądanie Plebanii a teraz nerwowo pstrykają folią bąbelkową i gryzą pazury z niecierpliwością oczekując na ciąg dalszy. Każda ma swój pomysł na zakończenie intrygi=a najlepiej gdyby wszystko skończyło się jakimś wielkim BUM=np wielki rozpier#dol na studniówce, połączony z rozwaleniem pianina na głowie nauczycielki biologii. Wszystko oczywiście poparte zdjęciami na fotoforum, bo wtedy przynajmniej zwróci się ten czas zmarnowany przed kompem w oczekiwaniu na kolejne posty. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: ? 26.01.10, 08:32 potworski napisał: > No i? Co dalej? > > ya_gienka wracaj szybko i dopisuj zakończenie bo tu tłumek babek się już > zebrał=rzuciły szydełkowanie, robienie kasztanowych ludzików i oglądanie > Plebanii a teraz nerwowo pstrykają folią bąbelkową i gryzą pazury z > niecierpliwością oczekując na ciąg dalszy. > Każda ma swój pomysł na zakończenie intrygi=a najlepiej gdyby wszystko skończył > o > się jakimś wielkim BUM=np wielki rozpier#dol na studniówce, połączony z > rozwaleniem pianina na głowie nauczycielki biologii. Wszystko oczywiście popart > e > zdjęciami na fotoforum, bo wtedy przynajmniej zwróci się ten czas zmarnowany > przed kompem w oczekiwaniu na kolejne posty. > Eeee tam na Fotoforum, na n-k też obowiazkowo trza by było wrzucić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 24.01.10, 08:59 a czemu z nim o tym nie porozmawiasz??? czemu jego o to nie zapytasz? nie rozumiem takich kobiet, naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Mój mąż... 24.01.10, 11:16 Gienka, dawaj ciąg dalszy. Co z nim? co będzie z Wami? A z maturzyską? Zajebiste story! Łepkowska wymięka. Odpowiedz Link Zgłoś
ya_gienka No i co dalej robić? 24.01.10, 12:11 Wrócił przed godziną. Przejrzałam jego torbę jak poszedł się kąpać i nie znalazłam nic co miałoby coś wspólnego z targami, ani biletów, ani prospektów, ale też nie znalazłam nic podejrzanego. Mówi, że zdjęć nie zrobił, bo mu się telefon rozładował. Wczoraj dzwoniłam przed północą, odebrał dopiero po minucie, mówił że jest w barze hotelowym , ale ja słyszałam przytłumioną muzykę, jakby zza ściany. Jak go zapytałam, to powiedział, że obok jest wesele, tylko że na weselu nie grają piosenek dyskotekowych, a takie słyszałam! Jakby był w tym barze, to by odebrał przecież od razu! I najgorsze - przejrzałam jego komórkę i znalazłam połączenie z nieznanym mi numerem dzisiaj o trzeciej w nocy. Zadzwoniłam tam, o ty było radio taxi! Po co miałby dzwonić po taksówkę, jak był samochodem? No i jestem w sytuacji, że wiem że coś jest nie tak, ale nie potrafię tego udowodnić. A przecież nie zapytam go ni z tego ni z owego czy był na studniówce, bo mnie wyśmieje. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 obserwować 24.01.10, 12:17 na mój gust na 90 proc. klamie, ale mylic sie moge, jasnowidzem nie jestem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 12:17 Gienka a ten lachociąg, z którym balował to się do niego nie odzywa? wiesz niektóre małolaty co 10 min piszą smsy. Weź faceta pod włos może się wygada i przyłapanemu na gorącym uczynku rzuć na twarz, że wiesz o jego wczorajszym wyskoku! Odpowiedz Link Zgłoś
potworski Ja wiem co się stanie 24.01.10, 12:20 O kur#wa o co tu może chodzić? ya_gienka ja ci pomogę=twój mąż był najprawdopodobniej na rybach. Wędkarze często słuchają po nocach dyskotekowej muzyki, bo to podobno przyciąga sumy i karpie, które są bardzo rozrywkowymi rybami. Z kolei źle reagują na fale emitowane przez telefony komórkowe=napierd#ala je od tego głowa i swędzą je płetwy grzbietowe=dlatego też mąż odszedł dalej. Skoro wzywał radio taxi to znaczy, że złowił mnóstwo ryb, ale nie chciał ich wieźć w samochodzie, żeby fotele nie śmierdziały=to oczywiste. Nie panikuj, tylko spodziewaj się pysznego pstrąga dziś na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
haylee Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 12:29 ja widzę to tak : 1.możesz albo dalej brać udział w przedstawieniu pt."przecież jestem ci wierny"-i tutaj trzy opcje: 1.A wynajmujesz prywatnego detektywa,który zbiera dowody zdrady(dla Ciebie cobyś miała 100% pewności albo na rozprawę rozwodową-osoba niewinna rozpadu małżeństwa ma prawo ubiegać się o alimenty na siebie od osoby wyłącznie winnej bez dowodzenia,że jest w niedostatku i chyba orzeczenie sądu o winie dobrze robi na psychikę osobie,która jest niewinna rozwodu) albo 1B. nadal jesteś sherlockiem holmsem i detektywem amatorem i 24h na dobę myślisz o sprawie(i prędzej czy później oprócz poszlak najdziesz i dowody) 1.C nie robisz nic-dajesz się oszukiwać tak długo,aż on Ci wyzna,że kończy Wasz związek lub znudzi się małolatą lub jej się znudzi rola kochanki.Będziesz oszukiwana,ale będziesz go miała. 2.Mówisz mu szczerze o swoich podejrzeniach i prosisz o wyjaśnienia(osobiście nie polecam:nie przyzna się, za to zacznie się pilnować.Jest tż opcja,że się przyzna i "bo ja taki biedny,kocham Cię a w niej się zakochałem" i dalej będzie uprawiał proceder niewierności,ale już jawnie LUB przyzna się,że był na studniówce,ale że to nic nie znaczy przecież) 3.Blefujesz-nieważne skąd wiesz,wszystko wiesz "jak było na studniówce misiu?" i ma wypie*dalać w podskokach.Bo nie wyobrażam sobie,że w wyniku konfrontacji Ty wymiękasz i zaczynasz go błagać,żeby został jak Beata w "Placu Zbawiciela"? Odpowiedz Link Zgłoś
super_forum_woman Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:03 Nie do wiary ta histria! Co robic?Nic!A po co, jeszcze Cie wysmieje, albo co gorsza sie obrazi? A tego bys nie zniosla.Przecież lepiej życ w pozornym szczęściu, bez kłotni, co z tego, że facet jedzie na dwa fronty, pół miasta sie pewno chichra z Ciebie i puka w głowe, najwxniejszy jest domowy spokój.A-i spokój jakiejś dziewczyny. powiem Ci,że moja bliska znajoma, tak żyje jux 6 rok, i da sie.On wychodzi, wyjeżdża, ona sie ni pyta, bo tak samo jak ty boi sie, xe ja wyśmieje. Przy kolegch przedstawia ja jako koleżanke lub dziewczyne, bo słowo xona mu nie przechodzi przez gardło!Ale da sie tak żīć w złudzie 6 lat. Jeje rodzice o tym wiedza, i kaxdemu mydla oczy, xe coruś ma takie fajne młżeństwo, a reszta - rezta sie chichra z nich, wytyka palcami i dziwowania nie ma końca. czekam kiedy jakiegoś HIVa przytarga do domu, rzerzączke czy pozew o alimenty. Takze powodzenia, jesteś FRAJERKĄ MIESIACA jak dla mnie.Albo zmyślasz? Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:13 zachowaj spokój. następna studniówka najwcześniej za rok. Targi nieco wcześniej. bądź czujna, ogranicz zaufanie, sprawdzaj komórkę, kompa, skrzynkę... Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:15 Nie nooo bez przesady i ma się tak męczyć? Skończ tą szopkę i zapytaj go wprost Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:17 lolcia-olcia napisała: > Nie nooo bez przesady i ma się tak męczyć? Skończ tą szopkę i > zapytaj go wprost uważasz, że powie prawdę? Będzie ostrożniejszy i dowody diabli wzięli. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:20 Ja bym powiedziała, że wiem że był i bawił się z jakąś małoletnią. I ma 10 min na spakowanie rzeczy...tak z byłym zrobiłam przyznał się, ale w 10 min nie zdążył się spakować, okno na szczęście było szerokie... Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:22 lolcia-olcia napisała: > Ja bym powiedziała, że wiem że był i bawił się z jakąś małoletnią. I ma 10 min na spakowanie rzeczy...tak z byłym zrobiłam przyznał się, ale w 10 min nie zdążył się spakować, okno na szczęście było > szerokie... nie żartuj... które piętro? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:29 2gie pierwszy i ostatni raz to zrobiłam, ale bzykania się z koleżanką z pracy nie do wybaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 17:59 Dostalas wyrok za usilowanie zabojstwa pod wplywem wzburzenia w zawiasach?! Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 18:03 annajustyna napisała: > Dostalas wyrok za usilowanie zabojstwa pod wplywem wzburzenia w zawiasach?! ciała nie odnaleziono ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: No i co dalej robić? 24.01.10, 18:08 Nie aż tak ostro nie było:) z tego co się orientuję żyje i ma się dobrze, na chodniku wylądowaly jedynie jego graty... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: No i co dalej robić? 25.01.10, 21:13 Dobrze, ze graty, a nie gnaty :P. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: No i co dalej robić? 28.01.10, 12:09 teraz to już nic nie zrobisz, pewnie najlepiej było mu powiedziec że jednak idzie n a tą studniówke. Jeśli nie idzie to Ty do niego zadzwonisz do tego hotelu , na recepcje o godzinie np.22. A teraz to tylko rozwód, bo skoro juz romansuje to po co takie życie? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnicza_24 Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 24.01.10, 17:03 A skąd się o tym dowiedziałaś? Może ktoś chce zakłucić wasze małżeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
ziabola Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 24.01.10, 17:11 ja bym nie pierniczyła sie w tańcu i od razu wygarneła nie patrząc na wszelkie jego reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka.35 Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 10:23 i jak sytuacja ..... przyznał sie ? Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 18:42 podbijam mnie tez ciekawi. Zrobię sobie popcorn i poczekam, mam nadzieję że nie będzie jak z walką Pudziana :/ Odpowiedz Link Zgłoś
happy_end Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 19:24 CO-DA-LEJ? CO-DA-LEJ? <tlum_pragnie_krwi> Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 19:45 Jak mogłaś napisać taki post z twoim nickiem? :D Odpowiedz Link Zgłoś
ziabola Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 19:55 no powiedz, co z nim zrobiłas?! Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 20:58 No i zeżarłam popcorn a tu cisza na morzu ;/ idę po wino :D i precle (?) Odpowiedz Link Zgłoś
happy_end Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 21:04 Jestem przewrotna ;) I podstepna :P I lubie robic pozytywne wrazenie na wejsciu :P Odpowiedz Link Zgłoś
lavenders27 Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 25.01.10, 23:18 Ta laska to TROLL!!! Już to widze jak kobita siedzi bezczynnie w domku, wiedząc że małżonek zabawia się z goracą 18-stką na studniówce. Każdy normalny, myślący człowiek jakoś by zareagował, a pomysł z telefonem to jakaś intelektualna żenada. A jeśli to prawda, to cóż - facet słusznie wymienia ją na lepszy model. Oby ten nowszy miał bardziej rozbudowany moduł używania rozumu... Odpowiedz Link Zgłoś
yeenna Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 26.01.10, 20:11 i co dalej???? napisz koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka.35 Re: Mój mąż idzie jutro na studniówkę 29.01.10, 08:43 Pewnie nie doczekamy sie końca tej historiiiiiii !!!!! :( Odpowiedz Link Zgłoś