problem w pracy - prosze o pomoc

25.01.10, 09:44
(przepraszam za zly polski jezyk - od dziecka mieszkam poza Polska)
Kolega w pracy wybiera tylko te prace jaka mu sie podoba.
Jak jest cos bardziej skomplikowanego to odklada na bok dla innych.
Pracuje malo, bo siedzi na internecie. Gdy prosze, by mnie zastapil
w czasie przerwy obiadowej nie chce (ja natomiast zawsze go
wyreczam).
Jezeli chce wziac dzien wolny (zasluzony), to oponuje i mowi, ze
jest duzo pracy itd; sam natomiast bierze dzien wolny.

Nie wiem jak sobie z tym radzic: nie chce otwartego konfliktu.
Moj szef (bezposrednio nade mna) nie lubi sie wtracac i mowi, ze
mamy ze soba zalatwic. Jest dyrektorka, z ktora sie dobrze rozmawia.
Boje sie jednak, ze gdy pojde do niej, moj kolega to potraktuje jako
wkopywanie go; ze moj szef bezposredni bedzie mial pretensje ze
poszlam do kogos nad nim;

W miedzyczasie pracuje jak wol, boli mnie ciagle glowa i nie moge
spac.
I co tu robic?
    • horpyna4 Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 09:54

      Przestań wyręczać kolegę. Rozpuściłaś go i dlatego tak się zachowuje.
    • zoe125 Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 11:33
      Nie żąrtuj. Spasć nie możesz, w depresję się wpędzasz, a wszystko
      dlatego, że pozwoliłąś sobie kretynowi wejść na głowę? I czego Ty
      się boisz, że się atmosfera w pracy popsuje? A niech się popsuje, na
      obrażalskiego paniczyka nie ma rady.

      Natychmiast przestań go we wszystkim wyręczać. Guzik Cie obchodzi
      jego przerwa obiadowa - jak chce, to OK, najpierw niech on zastąpi
      Cię podczas Twojej przerwy, a wtedy Ty odwdzięczysz mu się tym
      samym.

      Zwala na Ciebie pracę? Odpowiadasz, że masz duo swojej i nie możesz
      go zastąpić. Lub powiedz żartem: to rozumiem, że pensją się ze mną
      dzielisz, tak? Jak nie, to niech się facet sam męczy, nic mu nie
      bęzie.
    • brak.slow Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 11:40
      oj dziewczyno. poszukaj książek o asertywności.od dziś nowe zasady:
      1.zadnego wyręczania go w pracy-on tobie nie pomaga, wiec nie bój się, ze mozesz
      zostać z pracą sama. i tak zostajesz.

      2. bierz dzien wolny bez pytania sie jego o pozwolenie, kim on do cholery w
      koncu jest? szefem czy współpracownikiem.?

      3.kierownika macie jakiegos do dupy co umywa ręce od problemów. myślę ze wizyta
      u szefowej to dobry pomysł i nalezy dodać, ze kierownik olewa sprawę..

      4.jesli przyjdziesz i zastaniesz jego papiery na swoim biurku, po prostu
      bierzesz je do ręki i kladziesz na jego biurku, mowiąc "chyba dokumenty
      zgubiłeś" albo cos w ten deseń.
    • sid.leniwiec Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 15:37
      Dajesz się wykorzystywać, dobrze Ci napisano o asertywności. Niestety, otwarty
      konflikt może być jedynym rozwiązaniem, ale musisz sobie poradzić z tym
      psychicznie i nauczyć się, jak zachowywać sie w takich sytuacjach - bo sprawiasz
      wrażenie osoby nieasertywnej, która przejmuje się pierdołami, mam rację?
    • gr.een Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 16:46
      hm...miałam podobny problem :)
      W pewnym momencie padałam ze zmęczenia.Wcześniej studiowałam i pracowałam i też
      padałam ze zmęczenia. Kiedy skończyłam studia, okazało się,że w pracy nadal
      padam ze zmęczenia.
      Byłam zawalona pracą, ciągle coś ktoś chciał ode mnie ...a koleżanka w tym
      czasie czytała gazety, poprawiała makijaż.
      Doprowadzona do skrajności postanowiłam walczyć o sprawiedliwość!:)
      Opowiedziałam szefowi o jawnej niesprawiedliwości.
      Przez następny rok ścigał mnie szef czy przypadkiem się nie obijam lub co nie
      daj Boże siedzę bezczynnie.
      Koleżanka nadal siedziała i się malowała :)
      Znalazłam rozwiązanie inne.
      Zmieniłam pracę.
      Ze względu na wcześniejszy pracoholizm w nowej pracy koleżanki siedzą a ja znowu
      wyrabiam 300 procent normy :)
      Chociaż , muszę powiedzieć na moją uwagę szefowej ,że część koleżanek się chyba
      trochę za bardzo obija - właśnie te koleżanki przy mnie jakoś tak nabierają
      przyspieszenia.
      Może porozmawiaj z szefem.
      Jest jeszcze jedno rozwiązanie.
      Własna firma:)
      • sid.leniwiec Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 17:58
        A z drugiej strony - ja miałam w pracy dziewczynę, która też uważała, że jest
        przepracowana, zaharowuje się, a inni się obijają. Tylko, że ona robiła w 3 dni,
        to co inni w 3 godziny i potrafiła zostawać po godzinach głównie po to, żeby
        pokazać, jaka to jest oddana pracy. Ok, można być flegmatykiem pracoholikiem,
        jej broszka, ale bez pretensji do świata.:)
    • masher Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 18:22
      do wyboru:
      1. zaczac go traktowac jak on ciebie. nie zgadzasz sie na zastepowanie, nie
      robisz za niego i stanowczo mowisz NIE kiedy masz na to ochote.
      2. uprzedzasz kierownika nad soba ze albo sie tym sam zajmie bo masz juz tej
      sytuacji dosyc i nie przyjelas sie do pracy na dwa a nawet trzy etaty aby
      jeszcze robote kierownika robic tylko wykonywac swoja. alternatywa o ktorej
      uprzedzisz to instancja wyzsza. mysle ze taki zimny przysznic dla obu odniesie
      skutek i nabiora szacunku. a jesli nie to opowiedz im kawal o stalinie ktory
      odbieral kolejna uroczystosc na placu czerwonym i podeszlo do niego dziecko.
      stalin je poglaskal i puscil wolno. na to za nim cichy glos- a mogl zabic ;)
      dlatego nie miej do siebie pretensji jesli uprzedzisz i nic z tym nie bedzie
      zrobione. trzeba sie szanowac i wymagac od innych
    • kobbieta Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 22:41
      Isc do szefowej, to nie Twoja sprawa zalatwiac takie sprawy -
      masz pracowac wydjanie, a zatem w dobrej atmosferze.

      Konsekwencja "naskarzenia" moze byc obrazony koles, ale w tych
      czasach to normalne isc do gory - jest to dla dobra atmosfery w
      pracy a zatem wydajnosci
    • six_a Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 22:53
      no chyba weź się jakoś ogarnij w tym punkcie "ja natomiast zawsze go wyreczam"???


      • garssonka Re: problem w pracy - prosze o pomoc 25.01.10, 23:18
        Dziekuje za dobre rady.
        Ja bym chetnie mu powiedziala co mysle, ale boje sie ze inni w pracy
        pomysla ze jestem konfliktowa.

        Najchetniej bym poszla do szefowej, ale nie chce by szefowa
        pomyslala, ze kogos wkopuje; tez boje sie ze ten kolega (i inni)
        zrobia mi opinie, ze donosze.

        • gr.een Re: problem w pracy - prosze o pomoc 26.01.10, 00:52
          To po co zaczełaś ten wątek?
          Kiedyś ktoś powiedział mi : walcz o siebie ...i walczę.
          Może ty też spróbuj powalczyć o siebie?




        • policjawkrainieczarow Re: problem w pracy - prosze o pomoc 26.01.10, 04:15
          No to rob dalej za niego, skoro tak sie tego boisz.
          • garssonka Re: problem w pracy - prosze o pomoc 26.01.10, 07:49
            ja wiem ze szef da mi dzien wolny,ale chodzi mi ze kolega psuje mi
            cala radosc narzekajac ze duzo pracy i jestem potrzebna

            • pencerfum Re: problem w pracy - prosze o pomoc 26.01.10, 08:46
              To mu powiedz, ze ma szansę się wykazać. Albo coś takiego. Czego i tak nie
              zrobisz, albo w taki sposób, żeby go broń boże nie urazić. Dla mnie przegrana
              sprawa, bo w każdej pracy będzie taki "kolega", który chętnie zepchnie swoje
              obowiązki na taką cichą i spolegliwą osobę.
              Pójście do szefowej szefa. Pewnie, jeśli chce się zmienić pracę i potrzeba
              motywacji, żeby to zrobić. Nie ma nic gorszego, będziesz spalona w oczach szefa
              i jego szefowej. Zresztą dla czego oni mają za Ciebie załatwiać Twoje problemy w
              relacjach z kolegą. Przecież to nie przedszkole, jesteście dorosłymi ludźmi i
              nie możecie oczekiwać, że konsylium szefów za was to załatwi.
    • nothing.at.all Re: problem w pracy - prosze o pomoc 26.01.10, 10:03
      Walczyć o swoje i godziwe warunki pracy. Jesli zajmujecie się tym
      samym, to warto abyście mieli podobną ilość zadań. A jeśli tak nie
      jest to niech będzie to czyms wynagrodzone.
      Ja porozmawiałabym z kierownikiem jeszcvze raz, a potem poszła do
      dyrektorki.
      • garssonka Re: problem w pracy - prosze o pomoc 26.01.10, 11:27
        Dziekuje bardzo za odpowiedzi, ktore naprawde mi pomogly.
        Dziekuje za zyczliwosc
Pełna wersja