tribeca
10.02.04, 14:51
czy byliście kiedyś swatani przez znajomych/rodzinę itd.?
znajomi zaprosili mnie kiedyś na kolację z winkiem i oglądanie zdjęć z
dalekiej podróży. Miała przyjść koleżanka, a zamiast niej pojawił się
kolega... poznaliśmy się, ja dość szybko się zmyłam, bo musiałam jeszcze
wieczorem popracować, nawet się wtedy nie zorientowałam, o co chodzi, bo
kolegą nie byłam zainteresowana. Od tamtego czasu znajomi nie dają mi
spokoju - to ich przyjaciel, więc jest na każdej wspólnej imprezie, ciagle o
nim słyszę - że mu się podobam, że fajny, ma dobrą pracę i mieszkanie...
manewrują tak, żebym została z nim choć na chwilę sam na sam... mówiłam nie
raz, że nie jestem zainteresowana, zresztą w międzyczasie byłam przez jakiś
czas z kimś związana, ale oni są niezrażeni... nie jest mi źle, nie narzekam
na to, że jestem sama. Pewnie, fajnie byłoby z kimś być, ale w tej chwili nie
jestem nikim zainteresowana jako życiowym partnerem, nic na siłę. Dlaczego
niektórzy uważają, że małżeństwo i posiadanie dzieci to jedyny sposób na
szczescie?