tamara567
24.09.17, 10:19
forum.gazeta.pl/forum/w,245839,164785680,164785680,test_rozkladu.html
Nikix zamieściła ciekawą łamigłówkę dotyczącą "pary". Powiem szczerze, że jak na parę wyszły bardzo dziwne karty. Myślę, że się nie obrazi, jak też się przyjrzę tym kartom, bo w końcu zamieściła je na forum publicznym. Rozkład ciekawy, choć wytłumaczony nieco pogmatwanie.
Uprośćmy go:
1. Obraz związku- 10 mieczy
2. Kobieta, która pyta- król mieczy, jej stosunek do faceta-9 denarów
3. Facet to królowa pucharów, a jego stosunek do niej to 5 kielichów
6. Predyspozycje do stworzenia związku- diabeł
7.Co może mieć wpływ na zewnątrz na zaistnienie związku- paź mieczy
8.Karta Anioł, niewidzialne siły- 10 monet
9.Niedaleka przyszłość- królowa denarów
10.Rezultat- król buław
Numery zostawiłam jak w oryginalnym rozkładzie, ale niektóre zniknęły, bo je przeniosłam do jednego punktu dla przejrzystego obrazu.
Karty wyszły takie, jakby nigdy w żadnym związku nie byli albo są małżeństwem.
Opcja pierwsza- Diabeł i 10 denarów może mówić, że przynajmniej jedno z nich ma rodzinę, ale bardziej prawdopodobne jest, że oboje, bo diabeł jest kartą wspólną. Często wskazuje problematyczną sytuację, z której trudno wyjść, a bywa, że to karta pułapka. 10 mieczy i paź mieczy może wskazywać, że są mocno w niekomfortowej sytuacji, paź mieczy może ich zaczepiać i prowokować. Jak widać Pani nie darzy go uczuciami, bo jest w kartach chłodnych i nie widać z jej strony zainteresowania nim miłosnego. On natomiast w karcie pucharowej, więc albo się nią rozczarował, albo jakaś pani ich swata siłowo? Jak widać nie ma sił niewidzialnych, przeznaczenia, które wisi nad nimi i nakłania do związku, jest za to 10 denarów, która mówi- dbaj o to, co masz, bo masz już wiele.
Opcja druga- zmęczone małżeństwo (diabeł by wskazywał, że się czują jak w pułapce), ale trzymają ich dzieci i wspólny majątek, ale 10 mieczy też by wskazywało, że związek jest w stanie porażki na chwile obecną. Paź mieczy im pewno życie obrzydza. On może myśli o innej (pucharowej) i cierpi. Ona tkwi w starym porządku, nawet jeśli nie jest przyjemnie, ale jest rozsądna.
I zostaje przyszłość- król buław. Wygląda na osobę trzecią, jakby ktoś miał się zjawić i coś zrobić? Albo to ten pan z rozkładu i podejmie w końcu jakieś decyzje co dalej, a może nie podejmie żadnych, tylko będzie tkwił w stanie wypalenia? Co myślicie?