Dodaj do ulubionych

Problem w trakcie stosunku

13.02.10, 21:04
Przychodzę do mojej lubej. Ona uwielbia robić wielki hałas w
trakcie. Mnie się to podoba, ale sąsiadowi jeszcze bardziej. Zawsze
zakrada się pod drzwi i podsłuchuje, a że przy tym pali namiętnie,
to nam w całej chacie śmierdzi jego fajkami. Nie bardzo wiem jak
odbyć męską rozmowę z sąsiadem, na dodatek nie moim.
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: Problem w trakcie stosunku 13.02.10, 21:06
      To już wiem, że nie jesteś moim facetem;p
    • pendzacy_krolik ten watek podpasowal adminowi 13.02.10, 21:09
      bo nie usuwa
    • jane-bond007 Re: Problem w trakcie stosunku 13.02.10, 21:11
      poproś żeby palił fajkę, z wiśniowym tytoniem
      • kochamkobiety Re: Problem w trakcie stosunku 13.02.10, 21:22
        Jane, wiśniowa fajka! Przewrotne. Podoba mi się:)
        • jane-bond007 Re: Problem w trakcie stosunku 14.02.10, 18:09
          a nuż to afrodyzjak ;P powodzenia!
    • kora3 buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 22:25
      nie z powodu zmyslania, tylko tego, co ci się przypakiem z prawdy
      przemyciło. :) To Ty 4 dychy masz i nie masz mieszkania, ze do laski
      się przychodzisz kochac? Zenuła
      • kochamkobiety Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 22:38
        Koro, kiedyś prowadziłem bloga. Był na 10 miejscu poczytności wśród
        tysięcy blogów Gazety Wyborczej. A ludzie w tym samy czasie tu na
        forum badali ile ja to mam właściwie tych chat i mieszkań, a ile
        ona. Pisałem wtedy na blogu i tu na forum. A tak ogólnie to za ten
        niesamowity romans chcieli nas zlinczować.
        • kora3 Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 22:44
          kochamkobiety napisał:

          > Koro, kiedyś prowadziłem bloga. Był na 10 miejscu poczytności
          wśród
          > tysięcy blogów Gazety Wyborczej.

          Mozliwe, jakbyś miał Pulitzera to pewnie bys mi zaimponowal, ale
          blogiem to nie - wybacz.


          A ludzie w tym samy czasie tu na
          > forum badali ile ja to mam właściwie tych chat i mieszkań, a ile
          > ona. Pisałem wtedy na blogu i tu na forum. A tak ogólnie to za ten
          > niesamowity romans chcieli nas zlinczować.

          widac nie mieli nic fo robity innego. Jakl dla mnie - szczerze ci
          powiem nie ma tu nic niesamowitego. starszy gosc i młoda laska, dosc
          banalne. Pewnie dla ciebie to nowosc i dlatego tak się tym
          podniecasz, bo tak na serio, to calkiem sporo
          takich "niesamowistosci" wokół. Mam trzy znajome, które maja fecetów
          dosc ekstremalnie starszych od siebie, dwie z nich za nich wyszły.
          Owszem, najpierw jak opowiadały był szok, głownie w rozinie, ale
          potem jakos przywykliwszyscy i nic niesamowitego w tym nie ma. Nawet
          już sie nie dziwią, jak ktoś zagada do ich mezów idacych ze swoimi
          dziecmi "Sliczne chłopiec. Wnuczek, czy wnuczka?" tylko sie z tego
          smieją:) tak,ze na serio nie robi to znów takiego wrazenia.
          • kora3 errata 13.02.10, 22:45
            "Slczne dziecko, wnuszcek, czt wnuczka" miało byc oczywiscie :)
          • kochamkobiety Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 22:54
            Koro, wiem, że Polak powinien być skromny. Ja nie jestem skromny.
            Jeżdże sobie nowym bmw z młodą laską. (Już mi się postrzała o 3
            lata.) Ale co tam. 22 też dobre. Po prostu w.k.u.rwiam ludzi. Bo tak
            ja nie należy żyć.
            • maitresse.d.un.francais Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 23:08
              Już mi się postrzała o 3
              lata.

              Za to dla ciebie czas się zatrzymał, Dorianie Grayu.
              • kochamkobiety Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 23:13
                Maitresse, a mnie przybyło siwych włosów. Całe szczęście, że nie
                wyłysiałem. No ale okłady z młodych cycków przez 3 lata działają
                cuda:)
            • kora3 Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 23:10
              kochamkobiety napisał:

              > Koro, wiem, że Polak powinien być skromny.

              dlaczego? jakis przepis jest? ja nie przepadam za ludźmi fałszywie
              skromnymi.

              Ja nie jestem skromny.

              to dobrze, ja tez nie :)

              > Jeżdże sobie nowym bmw z młodą laską.

              fajnie i?

              (Już mi się postrzała o 3
              > lata.) Ale co tam. 22 też dobre. Po prostu w.k.u.rwiam ludzi.

              moze ci się tylko tak zdaje. Serio mówię. znałam kiedys takie
              małzeństwo, które uwazało, ze wszyscy absolutnie im zazdroszczą,
              ze ... mają dom i wyzsze wykształcenie. Dodam, ze mieszkali na wsi,
              gdzie nie było zadnych innych budynków mieszkalnych, niz domy :) i
              oboje pracowali w takich miejscach, gdzie chyba wszyscy mieli wyzsze
              wykształcenie. ale im mimo to się zdawało, ze budzą ludzka zawisc :)
              Pewnie latego, ze pochodzili z niezamoznych rodzin, gdzie dom był
              szczytem marzeń i jako jedyny w swoich rodzinach skończyli studia.
              To tak na marginesie.

              Bo tak
              > ja nie należy żyć.

              dlaczego? komu to przeszkadza?
              wiesz, nie gniewaj się, ale o ile jestes realna postacia, a nie
              trollem, to wpadłes w taka jakąs petle, jak opisywane wyzej
              mażeństwo. uwazasz, ze szokujesz i tym zyjesz, a tymczasem zadna to
              rewela. Moze gdzies w jakims zasciankowym srodowisku gosc , kóry
              wyrwał 20 lat młodszą laske i ma szybkie auto robi jakies wrazenie,
              ale normalnie to nie. Naet jesli ktos sie w pierwszej chwili tym
              zainteresuje jakoś, to mu rychło to przejdzie.
              Wspomniany znajomy, który był z 18 lat młodszą dziewczyna też mia
              wrazenie, ze to nas zaszokuje, ani trochę :) Chciał on, ona chciala -
              ok.
              Znam tez goscia, który całe lata pracuje na opinie niesamowitego
              donzuana. Wg mojej oceny przecietny z wygladu, ma dobry bajer
              natomiast, który moze podzialas na jakieś kobitki. słynie z tego, ze
              zanim pojedzie w delegacje, a jexdzi czesto i w rózne miejsca, to
              zeby czasu na miejscu nie tracić, wyywa jakąs babke z tego miasta,
              gdzie ma jechac, na zcacie. Jest to na 100 proc. prawda, bo mój
              facet widzial to na wlasne oczy :) on mysli, ze bardzo wszystkich
              szokuje, a tymczasem ludzie juz przywykli i kiwają z politowaniem
              głowami :) bo czasem takie cudo podobno "wyrywa", ze się nie
              przyznaje, iz to on wyrywał i czmycha z miejsca umówienia.

              Zaraz mi napiszesz, ze pewnie mu wszyscy zazdroszczą, ale jakos na
              to nie wyglada. On jest po prostu smieszny z tym zachowaniem, ale
              zdaje mu się,ze niesamowity.
              Dam ci rade - zeby cos działało szokująco, musi byc niebanalne i
              nowe, jak się powtarzasz, to juz jest nieciekawe.
              • kochamkobiety Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 13.02.10, 23:51
                Koro, cieszę się że Ciebie nie szokuję. Ja wiem jak banalne są takie
                schematy młoda i bmw. Bawi mnie to. I było by milej gdyby babeczki w
                knajpkach nie zjadały nas wzrokiem tylko z powodu różnicy wieku.
                Mieszkamy w dużym mieście a wiocha tak jak to moje bmw. Ludzie mi
                tego nie zadroszczą. W nich to budzi dziwne emocje. Dla mnie
                codzienność. Przestałem z mała pisać bloga, bo oboje mieliśmy dosyć
                inwektyw pod własnym adresem.
                • kora3 Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 14.02.10, 00:17
                  kochamkobiety napisał:

                  > Koro, cieszę się że Ciebie nie szokuję.

                  mnie tak w ogóle malo co szokuje:) wierz mi :)

                  Ja wiem jak banalne są takie
                  > schematy młoda i bmw. Bawi mnie to.

                  Nie myslalam o bmw tylko w ogóe o tym, ze to dosc banalne, bo sporo
                  jest lasek lubiących starszych facetów i to wcale nie ze wzgledu na
                  auto, czy w ogóle kase.


                  I było by milej gdyby babeczki w
                  > knajpkach nie zjadały nas wzrokiem tylko z powodu różnicy wieku.

                  Wiesz, moze to nie z powidu róznicy wieku? Moze np. Twoja kobitka
                  się ubiera jakos bardzo ekstrawagancko? tak dywaguje, bo na dobra
                  sprawe, skąd babka w kanjpie wie, ze jesteście parą tak z punktu? No
                  chyba, ze od progu się obsciskujecie, calujecie. Sama bywam w
                  towarystwie jednego z moich kolegów czesto w róznych restauracjach i
                  pubach, ma 60 i choc jest zadbany i tak w ogóle przystojny, to to
                  widac róznice wieku, tym bardziej, ze ja nie jestem tyoem "matrona".
                  No i jakos nie gapia sie na nas zaraz. Przeciez młodsza kobieta
                  moze byc w resyaturacji, czy w jakimklwiek innym miejscu ze
                  starszym mezczyzna, który jest : jej ojcem, wujkiem, znajimym, w
                  końcu kimz z kim spotkała się zawodowo.

                  > Mieszkamy w dużym mieście a wiocha tak jak to moje bmw. Ludzie mi
                  > tego nie zadroszczą. W nich to budzi dziwne emocje. Dla mnie
                  > codzienność.

                  hmmm a moze to wynika seri z waszego zachowania jakoś. Nie zrozum
                  mnie źle, ale mieszkam teraz w duzo mniejszym miescie, niz to z
                  którego pochodze i tutaj nie widze wcale takich reakcji, ani na
                  ludzi o sporej róznicy wieku (tym bardziej w sytuacji, gdy w sumie
                  nie wiadomo, kto zacz), ani na samochody.
                  • kochamkobiety Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 14.02.10, 01:10
                    Koro, faktycznie, młoda lubi się przytulać. Ja na to mówię
                    obłapianie mnie:) Ale to lubię. Nie akceptowałem takiego zachowania
                    wobec mnie od innych kobiet, ale ona może. Ma takie ruchy, że mi to
                    pasuje:) Z bmw to osobna kwestia. Np jestem na imprezie a chłopaki
                    wychodzą na mróz, żeby posiedzieć w moim nowym bmw. Kto tu jest
                    trzepnięty, ja czy oni?
                    • kora3 Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 14.02.10, 01:25
                      kochamkobiety napisał:

                      > Koro, faktycznie, młoda lubi się przytulać. Ja na to mówię
                      > obłapianie mnie:) Ale to lubię. Nie akceptowałem takiego
                      zachowania
                      > wobec mnie od innych kobiet, ale ona może. Ma takie ruchy, że mi
                      to
                      > pasuje:)


                      no to masz odpowiedź :) nie chozo o roznice wieku tylko wasze
                      zachowanie. Ostatnio bylam swiadkiem, jak kelnerka w nieduzym pubie
                      zrwócila parce młodych ludzi uwage, bo się namietnie calowali. Mnie
                      to komplenie nie przeszkadzało, ale fakt faktem, że nie ejst to
                      kulturalne zachowanie. Najczesciej stwia innych w niezrecznej
                      sytuacji, wiec nie ejst mile widziae w kanjpach:) Cmok jakis ok, ale
                      lizawka to juz ie, podobnie jak "gra wstepna".

                      Z bmw to osobna kwestia. Np jestem na imprezie a chłopaki
                      > wychodzą na mróz, żeby posiedzieć w moim nowym bmw. Kto tu jest
                      > trzepnięty, ja czy oni?

                      wiesz, faceci przynajmniej iekórzy pozostają dziecmi do końca swoich
                      dni, tylko im zabawki drozeją. Posiedziec to jeszcze nic, wierz mi.
                      Paru znajomych kolesi kolejno robiło sobie fotki w nieco
                      innym "pojeżdzie" mojego faceta. Nie jest jakis ekskluzywny, ale tu
                      nie o to szło:) to mnie wiec nie zaskakuje.

                      Ps. Ponizej napisłam ci post o moicm skojarzeniu z pewnym zdaniem
                      które wyrazileś, ciekawam twej opinii, mozesz odpisac?
                      • kochamkobiety Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 14.02.10, 01:58
                        Koro, zrozumiałem z tamtego posta, że chodziło Ci o akceptację
                        społeczną. Czasem mi zależy czasem nie. Normalne. A co do tego
                        nowego posta to bywa, że młoda prowokuje te baby. Ona tak jakby
                        zaznacza teren w przestrzeni:)
                        • kora3 Re: buuuu całkiem sie pograzyles tym wątkiem 14.02.10, 11:42
                          kochamkobiety napisał:

                          > Koro, zrozumiałem z tamtego posta, że chodziło Ci o akceptację
                          > społeczną. Czasem mi zależy czasem nie. Normalne.

                          no widzisz to sie dosc zasadniczo rózninmy.:)Dla mnie tzw.
                          akceptacja spoleczna szeroko pojeta :) nie ma najmniejszego
                          znaczenia. Pzreciez i tak musza zaakceptowac, bo co mi zrobią?:)

                          A co do tego
                          > nowego posta to bywa, że młoda prowokuje te baby. Ona tak jakby
                          > zaznacza teren w przestrzeni:)

                          taki wiek, że lubi szokowac, przejdzie.
            • kora3 tak mi się jescze skojarzyło 13.02.10, 23:50
              kochamkobiety napisał:
              . Po prostu w.k.u.rwiam ludzi. Bo tak
              > ja nie należy żyć.

              a propos tego zdania, ze chyba, nie obraź się, ale moo niezłego
              statusu jak piszesz obecne, mam jakies pewnie zadawnione kompleksy.

              Wg mnie, świadczy o nich to zdanie o w...niu ludzi. Nawet jesli
              w..sz, to dlaczego to dla ciebie cel? Tak o tym piszesz, jakby był.

              Skoro juz tak sobie szczezze rozmawiamy, to ja tez jestem osoba z
              gatunku "tak, jak ja nie nalezy zyc". Pomijajac fakt, ze nie
              chciałam nigdy wychodzic za maz oraz nie chce miec dzieci, to raz za
              en mąz wyszedłwszy rozwiodalam się z "porzadnym (na oko pewnie tak)
              facetem. powinnam się tym załamac, ale jakos nie byłam zalamana :),
              za to w moim życiu bardzo szybko pojawił się inny gosc: z daleka i
              kawaler, apewne nie brak było przekonanycjh, ze miałam z nim romans
              przed opuszczeniem przez mojego meza mego mieszkania i wspaniale
              małzeństwo rozpadło sie przez niego, ale ja miałam to co sobie ktos
              o tym mysli daleko w d..... Grunt, ze ja wiedziałam, jak było:)
              nastepnie wynioslam się na drugi koniec kraju z nim, nie przyjełam
              jego oswiadczyn, a kiedy nam nie wyszło, nie chciałam już sklejać i
              stwierdzilam, ze to koniec. Nadal jednak mieszkalismy razem, ba
              nawet razem na wakacje wyjechalismy i znów miałam daleko w tyłku, co
              sobie ktos mysli - ja wiedzialam swoje i on, a reszta mi tito.
              Nastepnie, zamiast "ratować zwiąek", miałam czelnosc zaczac się
              spotykac z innym gosciem:) w dodatku o dosc niezwyklej profesji,
              przystojnym, wolnym. Moze i ktos tam mia teorie na co ja poleciałam,
              ale znów miałam to gdzieś i bylam tak bezczelna, ze z nm
              zamieszkałampo krótkiej znajomosci:) aca, zeby już dobic: nie jestem
              z tw. starzniczek domowego ogniska, nie prasuje mu koszul, za to
              jestem nbardziej towarzyska niz on, mam szerokie grono znajomych w
              tym facetów, utrzymuje bliskie kontakty z moim eksfacetem oraz tu
              już sobie usiądź :) nie chce za niego wyjsc za mąż (jako i za nikogo
              w ogóle).

              Kilka razy dano mi do zrozumienia hehe, ze ja żyję dosc dziwnie, ale
              ja na serio mam czyjes zdanie na temat moich prywatnych spraw daleko
              w d''''pie. Żyje tak, jak uwazam, a jesi ktos sie tym emocjonuje, to
              jego problem, a nie mój. Widac nie ma nic ciekawszego do roboty i
              tyle.

              Dlatego dziwi mnie Twoja postawa. Co ci na tym zalezy, czy ty kogos
              swoim zyciem w...sz, czy nie? Chyba nie zyjesz po to tak, zeby
              innych w...c tylko bo ci sie tak podoba i juz.
    • blue.chaczapuri Re: Problem w trakcie stosunku 13.02.10, 22:38
      nie wiem, ale jeśli oboje lubicie taki ekshibicjonizm (wiesz, im
      głośniejszy seks, tym lepszy i nie ważne, nie krępuje was, że wszyscy
      słyszą), to nie widzę najmniejszego problemu w odbyciu równie otwartej
      rozmowy z facetem- "stary, sterczysz pod drzwiami, śmierdzisz nam tymi
      fajkami. zrób coś z tym, bo przeniesiemy spektakl do mnie i zabawa się
      skończy". proste?:D
      • kochamkobiety Re: Problem w trakcie stosunku 13.02.10, 22:59
        Blue, też się zastanawiałem, czy te krzyki to exhibicjonizm czy
        fizjologia. W końcu robimy to u siebie a nie na klatce schodowej.
        A co do rozmowy z sąsiadem to wolę wersję z wiśniową fajką:)
        • blue.chaczapuri Re: Problem w trakcie stosunku 13.02.10, 23:02
          wiśniowa, to może być nalewka babuni:/ nie ma czegoś bardziej
          ekscentrycznego..?
        • maitresse.d.un.francais ale cała klatka schodowa was słyszy 13.02.10, 23:09
    • k2i zrób jak na faceta przystało... 13.02.10, 22:57
      ... jebnij mu w ryja i powiedz że jak jeszcze raz będzie nasłuchiwał jak sie pieprzysz z kobietą to mu nogi z dupy powyrywasz:D a potem mieszkanie spalisz, a najlepiej to bęzie że jak przyjedziesz to niech spie... z domu do jakiegoś zajęcia
      • kochamkobiety Re: zrób jak na faceta przystało... 13.02.10, 23:03
        k2, Twoja propozycja jest za brutalna dla faceta w czarnej beemce.
        Wolę rozwiązania bardziej finezyjne:)
        • k2i Re: zrób jak na faceta przystało... 14.02.10, 10:41
          heh to powiedz mu że jak nie da spokoju to porysujesz mu to czarne BMW....a czy jest łysy i nosi dresy....hmmm bo jeśli tak to masz chłopie problem, to jedyne rozwiązanie to zamówić paru karków co mu buśkę obiją:)
    • anwad Chyba pomyliłeś forum 14.02.10, 00:06
      Tu takimi gawędami raczej wrażenia nie zrobisz.
      PS Czarna beemka i finezja? Zafrapowało mnie to...:)
      • kochamkobiety Re: Chyba pomyliłeś forum 14.02.10, 00:18
        Anwand, ja pomyliłem? zadałem pytanie i dostałem dość szybko dobrą,
        odpowiedź. Więc jestem skuteczny. A że laski chciały pogadać to
        pogadałem. Nie podoba Ci się bmw? Wiem, wielu się nie podoba. I to
        słowo nie podoba powinienem wytłuścić:)
        • anwad Re: Chyba pomyliłeś forum 14.02.10, 00:37
          Marek samochodów nie rozpoznaję, również BMW, ale czarne BMW kojarzy mi się jednoznacznie...:) Dziwne, bo nie wiem, czy żartujesz, czy - o zgrozo - piszesz poważnie... Dobranoc.
          • kochamkobiety Re: Chyba pomyliłeś forum 14.02.10, 01:17
            Anwand, wiesz ciekawy temat poruszyłaś. Z pozoru banalny. Z czym
            kojarzy się bmw? Mnie ostatnio wyłącznie z moją laską i naszymi
            wypadami w teren. A Tobie z czym?:)
            • anwad Re: Chyba pomyliłeś forum 14.02.10, 10:33
              Z łysym, osiłkowatym mafiozem ze złotym łańcuchem na szyi i blondi blacharą w środku. Wybacz:)
    • rumak.hrabiny Re: Problem w trakcie stosunku 14.02.10, 01:40
      włącz muzykę, przy której się dobrze rzeźbi. choćby taką

      zurmaster.wrzuta.pl/audio/aXmwIDxlMQS/led_zeppelin_-_whole_lotta_love
    • wrastajacy_paznokiec Re: Problem w trakcie stosunku 14.02.10, 10:38
      Maszfujarkęuzyjjejsinadrzwiachprzekonagojaknicinego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka