Dodaj do ulubionych

Wolny związek

14.02.10, 20:56
Mogłybyście być w takim? W którym Wy i partner macie prawo do skoków w bok,
pod warunkiem, że to związek ma pierwszeństwo (tzn. nie możecie spotkać się z
atrakcyjnym blondynem zostawiając faceta samego w domu, ale on na piwo z
kumplami, a wy na randkę - tak).

Wyjaśniam - nie oznacza to posiadania 200 partnerów seksualnych i zdrad co
weekend, tylko na przyzwolenie skoku w bok, gdy na horyzoncie pojawi się ktoś
interesujący.

Uprzedzam wyzwiska - nie, nie jestem w takim związku, tylko pytam z ciekawości.:)
Obserwuj wątek
    • cafem Re: Wolny związek 14.02.10, 20:59
      Haha, bylam w takim, ale raczej jedynie na papierze;)
      Bo zadne z nas skoku w bok nie zaliczylo i jakos zwiazek z wolnego
      przeksztalcil sie w powazny:D
    • jane-bond007 Re: Wolny związek 14.02.10, 20:59
      nie, bo nie ma to sensu
    • avital84 Re: Wolny związek 14.02.10, 21:00
      U mnie to wykluczone. Po pierwsze jestem zbyt zazdrosna. Po drugie
      wiążę się tylko z facetami, których kocham, a nie wyobrażam sobie
      dzielić z kimś swojej miłości. Po trzecie przed po każdym weekendzie
      musielibyśmy chodzić na badania, a to mogło by być męczące. ;)
    • real_mayer Re: Wolny związek 14.02.10, 21:01
      nie i w ogóle nie kumam (jak żaba) o co by miało w tym chodzić.
      Dla mnie za skomplikowane chyba
    • poker09 Re: Wolny związek 14.02.10, 21:11
      Ktoś kiedyś powiedział, że związek nie może być otwarty, zwłaszcza z
      dwóch stron. Robi się wtedy przeciąg i w końcu kogoś wywiewa.

      Ja jestem chyba zbyt tradycyjna i egoistyczna na takie historie. Nie
      mogłabym być cichą przystanią dla mężczyzny kursującego od jednej do
      drugiej miłostki.
      • kseniainc Re: Wolny związek 14.02.10, 21:14
        Nie w moim stylu to. Większość facetów byłaby zachwycona, a większość kobiet jest raczej przeciwnego zdania;-)
        • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 14.02.10, 21:17
          kseniainc napisała:

          > Większość facetów byłaby zachwycona, a większość kobiet je
          > st raczej przeciwnego zdania;-)

          stereotypowe chrzanienie
          • kseniainc Re: Wolny związek 14.02.10, 23:14
            Tia, chrzanienie, pieprzenie.............
            Nie sądzę, tacy wszyscy chca być nowocześni i wyzwoleni nagle;-) Ci co maja jakies wartości, drabinkę spraw ważnych i ważniejszych uważają zapewne jednak , że to Ty chrzanisz;-)
        • a1ma Re: Wolny związek 15.02.10, 15:49
          kseniainc napisała:

          > Nie w moim stylu to. Większość facetów byłaby zachwycona

          Większość facetów byłaby zachwycona, gdyby ich partnerki sypiały z kim popadnie?
          Z jakimi facetami Ty się zadajesz??
          • kseniainc Re: Wolny związek 15.02.10, 16:08
            a1ma
            Z mniejszoscią tej większości;-) Takie układy kobieta sobie, facet sobie, a potem znów sobie-wzajemnie........Nie pociągają mnie tego typu gierki. Związek , to związek;-)
    • hermina25 Re: Wolny związek 14.02.10, 21:13
      ja jestem w takim związku od roku :)
      w sumie jakoś szczególnie tej wolności nie nadużywam :P
      Jestem niestała w uczuciach i szybko się nudzę,budowanie czegoś na poważnie przy
      moim podejściu,mogłoby kogoś niepotrzebnie skrzywdzić,a tego nie chcę czynić z
      premedytacją...
      Mam otwartą furtkę w razie czego ,np jakby moja firma mnie za granicę
      wysłała,poznałabym kogoś na prawdę interesującego (choć z tym ciężko bywa),albo
      najzwyczajniej świecie znudziłabym się obecnym związkiem i zapragnęła wolności...
      Poza tym stabilizacja mnie przeraża,kojarzy mi się z więzieniem i ograniczeniem
      mojego dotychczasowego życia...w poprzednim wątku,napisałam,że jeśli ten mój
      obecny związek będzie taki przez cały czas,to mogę go na prawdę długo
      kontynuować,bo nie czuję presji i mam możliwość w każdej chwili,powiedzieć-papa.
      To mój drugi taki związek...kiedy zauważyłam,że facet za bardzo zaczyna się
      angażować,zakończyłam to....teraz jak dawniej jesteśmy parą przyjaciół :) koleś
      znalazł sobie dziewczynę i ostatnio oświadczył się jej :) ufff,dobrze,że nie mnie ;)
    • menk.a Re: Wolny związek 14.02.10, 21:25
      Nie. Daję i oczekuję wyłączności. Bez odstępstw w stylu: dzisiaj dajemy sobie
      wolny wieczór albo osobno jedziemy na wakacje, coby coś wyhaczyć. Nie dla mnie
      taki układ (bo jakoś w mojej bajce związek wyklucza takie zachowania).;)

      Wyzwiska? Nawet gdyby ktoś w czymś takim funkcjonował, nie posunęłabym się do
      wyzwisk. To tak jakby ktoś powiedział, że nie lubi pomidorowej. No nie lubi. I
      co? Mam go jakoś nawyzywać dlatego, że ja ją lubię?? Czysty idiotyzm. Aczkolwiek
      na forum trzeba być na to przygotowanym, że regularnie lecą inwektywy.
      • facettt Pol-Wolny związek :) 15.02.10, 14:45
        menk.a napisała:

        > Nie. Daję i oczekuję wyłączności. Bez odstępstw w stylu: dzisiaj dajemy sobie
        > wolny wieczór albo osobno jedziemy na wakacje, coby coś wyhaczyć.


        Znam podobne, ale tylko pol-wolne :)

        To znaczy: mozesz mnie zdradzac - ale zebym tego nie widziala i
        sie o tym nie dowiedziala :)

        Ponadto partnerzy polowe urlopu spedzaja razem z dziecmi, a druga polowe samemu osobno.
        • menk.a Re: Pol-Wolny związek :) 15.02.10, 15:45
          Inni mogą się i w siedmiokąty bawić. Mnie to nie odpowiada. Możesz mnie
          zdradzać??? Nie ma takiej możliwości. Nie usankcjonuję żadnej zdrady. Zresztą
          wtedy to nie byłaby zdrada (brak elementu oszustwa). Dlatego pisałam wyżej: mnie
          takie układy nie interesują. A co inni robią to mam w głębokim poważaniu. Nie
          mój cyrk.;)
          • facettt Pol-Wolny związek i niezupelnie :) 15.02.10, 18:38
            menk.a napisała:

            > wtedy to nie byłaby zdrada (brak elementu oszustwa).

            Niezupelnie.
            To jednak taka "szara strefa" - czyli niedopowiedzenia.
            • menk.a Re: Pol-Wolny związek i niezupelnie :) 15.02.10, 18:42
              J.w. mnie takie układy w żadnym razie nie interesują.
              • facettt Re: Pol-Wolny związek i niezupelnie :) 15.02.10, 18:53
                menk.a napisała:

                > J.w. mnie takie układy w żadnym razie nie interesują.


                Totez Cie do tego nikt nie namawia :)
                ____________________________________________
                a wracajac do tego glupiego :
                tyz nie wiadomo kiedy i madry zartuje.

                wot, pierepalka.
    • princess_yo_yo Re: Wolny związek 14.02.10, 23:09
      W którym Wy i partner macie prawo do skoków w bok,
      > pod warunkiem, że to związek ma pierwszeństwo (tzn. nie możecie
      spotkać się z
      > atrakcyjnym blondynem zostawiając faceta samego w domu, ale on na
      piwo z
      > kumplami, a wy na randkę - tak).

      brzmi pieknie ale zycie nie jest takie idealne i proste. osobiscie
      znam malzenstwo ktore wiaza wspolne aktywa i pozycja zawodowa
      a 'zwiazkowe' potrzeby zaspokajaja gdzie indziej - taki uklad jest
      mozliwy. cos co opisalas powyzej jest niemozliwe w dluzszym terminie
      jesli ludzi wiaza jakiekolwiek uczucia, predzej czy pozniej ktos sie
      zacznie czuc pokrzywdzony i bedzie chcial zmienic reguly gry.
      • sid.leniwiec Re: Wolny związek 15.02.10, 19:09
        Hmm, mnie się wydaje, że w dłuższej perspektywie, jeśli ludzi wiążą uczucia, nie
        tyle jest to zupełnie niemożliwe, co ciężkie do utrzymania.
    • asidoo Re: Wolny związek 14.02.10, 23:11
      Ja bym nie chciała związku otwartego, gdyż bardzo dbam o zdrowie. Poza tym mój
      mąż bardzo mi pasuje - w porównaniu z nim inni wydają mi się mniej atrakcyjni.
    • blue.chaczapuri Re: Wolny związek 14.02.10, 23:27
      to chyba głównie zależy od oczekiwań wobec życia na danym jego
      etapie. z pewnością taki układ (bo to raczej układ, nie związek),
      może mieć swoje zalety przed ustabilizowaniem się, jak i po
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 13:46
        Dlaczego uklad?

        Wg mnie klasycznym ukladem to jest malzenstwo. Zawierajac zwiazek malzenski
        ludzie wchodza w uklad, ktory wymaga od obojga zobowiazania sie do swiadczenia
        uslug na rzecz swojego partnera (ekonomicznych, seksualnych i emojconalnych).

        Zwiazek, ktorzy partnerzy sami deifinuja, choc moze byc niestandardowy to tez
        zwiazek.

        POnadto, zwiazek "otwarty" jest po prostu bardziej uczcciwy, bo zazwyczaj, w
        zwiazkach "klasycznych" partnerowie dopuszczja sie zdrady, tyle, ze w tajemnicy
        przed partnerem. Uczciwsze jest informowanie sie wzajemne, a nawet pytanie
        partnera o pozwolenie, bo zwiazek zaklada, ze partenrowie sa dla siebie
        najwazniejsi.

        • sheep2 Re: Wolny związek 15.02.10, 14:08
          hehe, w teorii brzmi pieknie, gorzej z praktyka ;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:18
            Praktyka tez daje rade;>
        • hermina25 Re: Wolny związek 15.02.10, 14:43
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

          > Dlaczego uklad?
          >
          > Wg mnie klasycznym ukladem to jest malzenstwo. Zawierajac zwiazek malzenski
          > ludzie wchodza w uklad, ktory wymaga od obojga zobowiazania sie do swiadczenia
          > uslug na rzecz swojego partnera (ekonomicznych, seksualnych i emojconalnych).
          >
          > Zwiazek, ktorzy partnerzy sami deifinuja, choc moze byc niestandardowy to tez
          > zwiazek.
          >
          > POnadto, zwiazek "otwarty" jest po prostu bardziej uczcciwy, bo zazwyczaj, w
          > zwiazkach "klasycznych" partnerowie dopuszczja sie zdrady, tyle, ze w tajemnicy
          > przed partnerem. Uczciwsze jest informowanie sie wzajemne, a nawet pytanie
          > partnera o pozwolenie, bo zwiazek zaklada, ze partenrowie sa dla siebie
          > najwazniejsi.

          AMEN!
    • aardwolf Re: Wolny związek 14.02.10, 23:37
      Bez sensu.
      W epoce pandemii HIV głównym plusem stałego związku jest bezpieczństwo.
      Jeżeli taka w każdej chwili może mi przywlec choróbsko to w czym niby jest
      lepsza od prostytutki?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 13:46
        Prezerwatywa chroni przed AIDS.
    • rzeka.chaosu Re: Wolny związek 14.02.10, 23:40
      Ja wolę "niewolne" ;D
    • wicehrabia.julian Re: Wolny związek 14.02.10, 23:43
      sid.leniwiec napisała:

      > Mogłybyście być w takim?

      czy słowa "związek" (od wiązania) i "wolny" wzajemnie się nie wykluczają?
      • purchawkapuknieta Re: Wolny związek 15.02.10, 14:22
        oksymoron :) niektórzy muszą nadać troche poetyki gó...anemu życiu.
      • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:18
      • sid.leniwiec Re: Wolny związek 15.02.10, 19:02
        Rozumiane dosłownie tak, ale to oksymoron.:)
    • zmienna_elfka Re: Wolny związek 14.02.10, 23:50
      Niet, zbyt uczuciowa jestem :)) Zakochiwała bym się w każdym, a to
      bywa męczące :P
    • figgin1 Re: Wolny związek 15.02.10, 13:58
      Ja jestem w tzw. wolnym związku. Mnie to pasuje. I wcale nie mam 200 kochanków.
    • masher Re: Wolny związek 15.02.10, 14:03
      wolny i zwiazek, te dwa slowa sie wykluczaja :]

      napisalbmy ze kojarzy sie mi to z sankcjonowanym dziwkarstwem ale nie wiem czy
      sie nie obrazisz :P
    • dyc.lubia Re: Wolny związek 15.02.10, 14:04
      Nie uznaje takiego typu zwiazkow. Jak ktos chce to droga wolna ale
      ja wiem, ze nie dalabym rady. Albo razem albo osobno.
    • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 14:37
      tylko qrwiarze, sexoholicy nazywaja swoje ukady, gdzie kazdy ma
      prawo dowolnego bzykania kogo, kiedy i jak chce.
      sensowniej toto nazwac ukladami masochistyczno - qrewskimi niz
      wolnymi zwiazkami.
      • big__mama Re: Wolny związek 15.02.10, 14:44
        A co jeśli zwiazek działa idealnie pod każdym względem z wyjatkiem
        seksu?
        • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 14:56
          tzn takie wydanie: lady chaterly? jedna chce a druga nie moze ?
          czy o extremalnie roznych libido?
          jesli tego nie mozna leczyc winno sie rozstac.
          trudno mi sobie wyobrazic "idealny zwiazek" z idealnymi ukladami na
          wszystkich polach pomijajac sex, gdyz to zycie sexualne jesli nie
          definiuje to ma wielki wplyw na ocene jakosci zwiazku
          • big__mama Re: Wolny związek 15.02.10, 15:02
            Ale dlaczego mają się rozstawać? Tylko z tego powodu, że w łóżku coś
            im nie gra?
            • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:10
              kwestia czasu jak extremalna roznica w libido doprowadzi do upadku
              zwiazku a w najlepszym razie do obojetnosci partnerow i szukaniem
              sexu przez jednego z nich a koniecznoscia akceptacji tego przez
              drugiego.
      • hermina25 Re: Wolny związek 15.02.10, 14:47
        Więc uważasz,że lepiej być hipokrytą i okłamywać partnera?
        Wolny związek nie jest mi potrzebny po to,żeby rżnąć wszystko co się rusza,a ze
        względów emocjonalnych...z takich i innych powodów nie jestem gotowa być z kimś
        na poważnie,więc informuję o tym osobę z którą się spotykam.Nie mam pojęcia czy
        jutro nie wylecę dajmy na to na kontrakt do USA...po co facet ma przeze mnie
        cierpieć i mówić,że kariera jest ważniejsza?W wolnym związku mówię po prostu
        odchodzę i tym samym nie krzywdzę nikogo.
        • hermina25 Re: Wolny związek 15.02.10, 14:48
          > Wolny związek nie jest mi potrzebny po to,żeby rżnąć

          miało być NIE po to
          • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:14
            chyba sie rozumiemy, ze dla psychicznie zdrowej jednostki podstawa
            ukladu wolnego jest TEZ wiernosc i poszanowanie partnera ew. jego
            uczuc. zwiazek nieoparty na tym nie nazywalbym zwiazkliem wolnym.
            natomiast drugorzedna sprawa jest legalizacja prawna czy koscielna
            zwiazku.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:17
              Psychicznie zdrowe jednostki maja rozne potrzeby. To, ze ktos potrzbuje czasem
              przygodnego seksu, nie oznacza, ze jest psyczhicznie chory. (Z medycznego, nie
              Twojego, punktu widzenia).
              • ja-27 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:29
                Psychicznie zdrowe jednostki nie mają ochoty na zdradę, moim zdaniem.

                Przygodny seks jak ktoś chce jak najbardziej, ale w momencie gdy będzie sam.
                Zdrada jest chora.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:34
                  No ale zdrade mozna roznie definiowac. Jak sie mowi partnerowi o skoku w bok i
                  on to akcpetuje, to nie zdrada. Zdrada to robienie czegos sekretnie wbrew komus
                  i nielojalnie.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 15:47
                    i tak wiemy, że masz coś ostro z głową nie tak, powtarzaniem wszystkim wkoło, że
                    coś nienormalnego jest normalne nie uczyni ciebie normalną

                    powinnaś się leczyć
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:25
                      A jaka Ty zbiorowosc reprezentujesz? Was normalnych? Wiesz, glownie wszechpolacy
                      tak o sobie mowia.
                      Widac, ze masz typowa faszystowska osobowosc. Wszyscy powinni byc identyczni i
                      to wg Twoich zasad, bo Twoje zasady sa "normalne".
                      • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 18:37
                        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                        Wszyscy powinni byc identyczni i
                        > to wg Twoich zasad, bo Twoje zasady sa "normalne".

                        to nie są moje zasady, "zdrada" jest znana od tysięcy lat, w różnych kulturach i
                        miejscach na ziemi, zawsze była czymś negatywnym i piętnowana, więc daruj sobie
                        wyjazdy z faszystami


                        i nie pitol o własnych "zasadach" innych od ogółu bo określenie na kobiety
                        twojego pokroju istnieje i dobrze wiesz jak ono brzmi, a to że ci się ono nie
                        podoba no cóż, prawda w oczy kole...
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:49
                          Po pierwsze zwiazki poligamiczne sa akpceptowane w wielu kulturach i nie ma mowy
                          o zdradzie.

                          PO drugie, to, ze cos obowiazuje wiele lat, nie oznacza, ze jest wlasciwe.
                          Ludzie np. toturowali sie od tysiecy lat, a od niedawna uznaje sie tortury za
                          niehumanitarne. WIesz, postep i refleksja maja znaczenie.

                          Po trzecie, oddziel poglady od osoby, ktora je wyglasza. Wiesz, bo to, ze nie
                          uwazam czegos za karygodne (np. zwiazku wolnego) nie oznacza, ze sama w takowym
                          zyje. To, ze pochwalam prawo do aborcji, nie oznacza, ze sama dokonalam aborcji,
                          albo ze jej dokonam itd.

                        • jeloo Re: Wolny związek 21.02.10, 19:14
                          Zastanawiam się kto dał ci prawo oceniać co jest normalne a co nie. Z
                          biologicznego punktu widzenia człowiek nie jest przystosowany do
                          monogami, a to że staramy się wytrwać z jednym partnerem jest sztucznym
                          wytworem. Zanim mnie zbluzgasz chciałbym wyjaśnić iż nigdy nie
                          zdradziłem i byłem zdradzony, mimo wszystko uważam to za normalne.
                  • ja-27 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:50
                    Zdrada to zdrada i nie ma różnych definicji.
                    A jeśli "partner" mówi ok, to dla mnie żaden partner. Nikt normalny by się na
                    zdradę nie zgodziła. no chyba, że nie zależy mi na tej osobie i na nią leję.
                    wtedy ok.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:24
                      Ale rozni ludzie maja rozne kryteria. Ty tak definiujesz zdrade, a inni
                      definiuja inaczej. Nikt nie kaze Tobie zmieniac swojej definicji zdrady, ale
                      chyba i Ty nie powinnas oczekiwac, ze wszyscy postrzegaja swiat identycznie.
                      • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 18:31
                        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                        > Ale rozni ludzie maja rozne kryteria. Ty tak definiujesz zdrade, a inni
                        > definiuja inaczej.


                        Bzdura, są rzeczy które na całym świecie definiuje się tak samo, a to co ty
                        uprawiasz to skrajny relatywizm moralny.


                        To, że będziesz wymyślać własne wzięte z sufitu definicje "zdrady" nie zmieni
                        faktu, że jesteś zwykłą ....... [domyśl się kim].
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:51
                          Brak Ci argumentow, wiec kropkujesz.

                          Nie, na calym swiecie nie definiuje sie zjawisk tak samo. CHyba, ze Twoja
                          rodzinna parafia to dla Ciebie caly swiat.
                          • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 18:54
                            przestań z ta parafią czy młodzieżą wszechpolską, jestem ateistą, nie wierzę w
                            boga, nie przepadam za klerem więc daruj sobie nadawanie religijnych konotacji
                            moim poglądom
                            • figgin1 Re: Wolny związek 15.02.10, 19:11
                              Janie, podziwiam cię. Jesteś moherem i ateistą jednocześnie :D Trudna to sztuka,
                              ale tobie udała się znakomicie.
                              • sid.leniwiec Re: Wolny związek 15.02.10, 19:21
                                Figgin, padłam - w 10.:)
                              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 19:39
                                Jan se moze byc ateista, ale, jak wyznal, pochodzi z bardzo tradycyjnej
                                katolickiej rodziny. Stad jego dogmatycznosc i poczucie posiadania monopolu na
                                prawde.
                            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 19:38
                              Religia tu nie ma nic do rzeczy, ale faszystowski i agresywny sposob, w jaki
                              traktujesz ludzi o innych niz Twoje pogladach.
                        • jeloo Re: Wolny związek 21.02.10, 19:17
                          jest zwykła osobą taką jak ty ja i inne osoby tutaj się udzielające,
                          mającą prawo do samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków, oraz
                          stworzenia własnego systemu wartości który jest równie dobry jak twój.
                      • ja-27 Re: Wolny związek 15.02.10, 22:29
                        Ale co się rzucasz?

                        Jak dla mnie tyłek możesz wystawić na rogu i każdemu go udostępnić. DLA MNIE nie
                        ma czegoś takiego jak wolny związek. Jeśli skok w bok jest akceptowany to to nie
                        jest absolutnie żaden związek. DLA MNIE.
                        I nie oczekuję, że pojmiesz moją definicję zdrady. Normalni ludzie nie muszą jej
                        pojmować. Oni to po prostu wiedzą. DLA MNIE.
              • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:47
                rozne potrzeby dziecko, maja tez psychicznie chorzy.
                zwiazki typu gdy bzykanie kazdego moze nawezt i kozy tez jest na
                porzadku dziennym i akceptowane jest przez obie strony tworza
                najczesciej sexoholicy.
                sexoholizm jest choroba, podlegajaca leczeniu. o tym kazdy lekarz
                cie pouczy.
                jesli takowe palanty chca nazywac takie uklady miedzy soba zwiazkami
                wolnymi to ja chcialbym ich wyprowadzic z bledu i nazwac te zwiazki
                jak ja je oceniam.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:27
                  Ale nikt sie Ciebie o zdanie nie pyta jak tworzy swoja relacje, i nie masz nic w
                  kwestii osobistych relacji miedzy obcymi ludzmi do powiedzenia. Pouczac mozesz
                  tylko swoich najblizszych, o ile to toleruja.
                  • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:36
                    twoja wypowiedzi sa na poziomie 15-letniej gowniary wiec przestan
                    mnie molestowac.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:51
                      Twoje wypowiedzi sa na poziomie dresiarza. NIe molestuje Cie, nie ma takiego
                      zagrozenia, i pewnie nikt Cie nie molestuje, w tym problem Twoj.
                • sid.leniwiec Re: Wolny związek 15.02.10, 19:05
                  Żeby wolny związek skojarzyć Z bzykaniem kozy, lol...
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 19:40
                    No takie ma fantazje Jack czy jak mu tam, a moze nie tylko fantazje. Jakos nie
                    wsyztskim to do glowy przychodzi;)
        • jack20 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:06
          "..Więc uważasz,że lepiej być hipokrytą i okłamywać partnera?.."
          czy cos takiego napisalem? zwrocilem tylko uwage ze taki zwiazek z
          totalna wolnoscia seksualna i bzykania kiedy tylko ma sie okazje nie
          nazywalbym zwiazkiem a juz nigdy zwiazkiem wolnym.
          a nazywaja go tak tylko qrwiarze chcac sprawic rzekoma akceptacje
          spoleczna dla czegos takiego.
          w kazdym takie pary i ich personalny uklad jest akceptowany TYLKO
          przez takich samych jak oni a nigdy osoby takie nie sa akceptowane
          przez otoczenie.
          • hermina25 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:20
            no widzisz!A mnie taki związek jest potrzebny,tylko po to by kogoś nie
            krzywdzić,a nie po to,żeby bzykać innych facetów.
            Po prostu muszę mieć tą możliwość,że z dnia na dzień mówię -cześć i nie ma mnie!
            Po drugie w takim związku klasycznym,czułabym się ograniczona faktem,że ktoś
            wiąże ze mną nadzieje na przyszłość,której ja nie mogę z nim dzielić.
            I nie wyobrażam sobie,że mój facet puszcza się na prawo i lewo,bo po
            prostu-skończyłabym to...
            • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 15:58
              powinnaś wybrać się kiedyś do psychologa, może dowiesz się czegoś nowego o sobie ;)
            • julus908 Re: Wolny związek 15.02.10, 16:29
              Wydaje mi się, że bardziej potrzebujesz psychologa niż "wolnego związku". Nie
              mówię tego przez złośliwość.
              • mamba8 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:33
                Jak nie mówisz jej tego przez złośliwość to lepiej było napisać herminie na priv.
              • you_can_write Re: Wolny związek 15.02.10, 18:37
                dlaczego tak uwazacie?
                • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 18:46
                  gdybyś czytała jej posty od dłuższego czasu to byś zauważyła że:

                  1) hermina kiedyś nieszczęśliwie się zakochała
                  2) dostała przez to mocno po dupie
                  3) zamiast otrząsnąć się z tego postanowiła, że nikt nigdy już ją nie zrani
                  4) aby to osiągnąć wmawia sobie i całej reszcie (być może nawet już sama w to
                  uwierzyła), że nie chce stabilizacji do końca życia, że nigdy się nie zakocha,
                  że nie chce stworzyć normalnych opartych na silnym uczuciu relacji z mężczyzną,
                  że satysfakcjonują ją luźne związki w których nigdy nie ma pewności czy facet
                  jej nie zostawi

                  Ponadto wydaje mi się, że ona w pewien sposób sama czasem prowokuje takie
                  sytuacje po to tylko aby upewnić się, że ma rację w swojej postawie, że facetom
                  nie wolno ufać, że trzeba być samowystarczalną, że trzeba myśleć tylko o sobie.

                  Ogólnie hermina ma silnie skrzywioną psychikę co z pewnością stwierdziłby każdy
                  normalny psychiatra/psycholog po przeczytaniu choćby 1/3 wątków jakie tu napisała :)
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:53
                    Jestes psychiatra/psychologiem?
                    • figgin1 Re: Wolny związek 15.02.10, 19:19
                      Jasio uroił sobie, że zna życie prywatne wszystkich forumowiczów i nie tylko
                      lepiej od samych zainteresowanych. Pamiętam jak wmawiał mi, że gdybym zakochała
                      sie w żonatym facecie latami czekałabym aż się rozwiedzie... Wmawiał mi, że
                      pracę dostałam ze względu na ładny tyłek... Oj, nie policzę co jeszcze mi wmawiał :)
                  • mamba8 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:54

                    Przesadzasz. Tytus też na swój sposób tak miał, kiedy tu pisał. Jak i wieleeee
                    osób, co nie oznacza że mają chodzić po psychologach.
                    • jan_hus_na_stosie Re: Wolny związek 15.02.10, 19:01
                      mamba8 napisała:

                      > Jak i wieleeee
                      > osób, co nie oznacza że mają chodzić po psychologach.

                      Nawet nie wiesz jak bardzo żałuje, że nie poszedłem do psychologa w wieku 19/20
                      lat gdy dostałem mocno po dupie z powodu miłości do niewłaściwej dziewczyny.
                      Dochodzenie do siebie tak naprawdę zajęło mi jakieś 5-6 lat, teoretycznie na
                      zewnątrz funkcjonowałem normalnie (przynajmniej dla otoczenia), ale w głowie
                      miałem wiele rzeczy powywracanych. To, że się szuka pomocy u psychologa nie
                      oznacza że się jest czubkiem :)
                      • sid.leniwiec Re: Wolny związek 15.02.10, 19:12
                        O jeny, zgadzam się z Janem.:) W sensie, że warto iść do psychologa nawet z
                        relatywnie lekkim problemem, a nie tylko w zaawansowanym stadium depresji. Dobry
                        psycholog pomoże zrozumieć siebie i swoje postępowanie, ale czasami ciężko o
                        dobrego psychologa.
                      • mamba8 Re: Wolny związek 15.02.10, 19:20
                        Poniekąd jest tak jak mówisz. Myślę, że każdy musi mieć czas sobie na nowo
                        siebie poukładać, a wtedy jak się nie uda do końca to jasne czemu nie. Ciężko
                        stwierdzić czy psycholodzy są rzeczywiście skuteczni.
                      • you_can_write Re: Wolny związek 15.02.10, 19:37
                        Janie, zaryzykowalabym teze, ze Twoja postawa jest rowniez forma
                        reakcji na dawne doswiadczenia damsko/meskie, podobnie jak u H.
                  • you_can_write Re: Wolny związek 15.02.10, 19:02
                    taka ma wizje pesymistyczna, trzeba miec duzo sily i charakteru,
                    zeby byc w wolnych zwiazkach- zycze Jej powodzenia
                  • hermina25 Re: Wolny związek 16.02.10, 17:28
                    i znowu mnie najlepsze ominęło :)

                    ale w 1 i 3 pkt się mylisz...

                    Byłam jedynie mocno zauroczona i zadziwiająco szybko otrząsnęłam się z kryzysu.

                    Moje nastawianie do facetów i chęć życia samotnie,spowodowało jednak zupełnie co
                    innego :)

                    Generalnie-cały ten świat potrzebuje psychologa!
    • sweet_pink Re: Wolny związek 15.02.10, 15:00
      Jestem seryjną monogamistką i podobają mi się tylko seryjni monogamiści. Idei
      "wolnego związku" nie rozumiem.
    • ja-27 Re: Wolny związek 15.02.10, 15:16
      Jak dla mnie to wtedy nie ma żadnego związku. To słowo znaczy dla mnie coś innego.
    • sumire Re: Wolny związek 15.02.10, 16:01
      już nie.
      kiedyś uważałam, że tak i że to jest bardzo cool ;) na starość dostrzegam zalety
      monogamii. zresztą wolne związki mają to do siebie, że nie są trwałe.
    • mamba8 Re: Wolny związek 15.02.10, 18:39
      No wtedy nie byłby to dla mnie żaden związek :)

    • sabriel Re: Wolny związek 15.02.10, 19:22
      Dla mnie nie istnieje coś takiego jak "wolny związek". Związek oznacza pewne
      zobowiązania względem siebie, wierność,zaufanie.
    • ruda.ryba Re: Wolny związek 15.02.10, 20:46
      wolny związek to jest sprzeczność sama w sobie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka