Dodaj do ulubionych

Hipokryzja

16.02.10, 19:20
Tak się zastanawiam...

Często zarzuca się kobietom, że pewne męskie przywary złoszczą je tylko
pozornie, bo w rzeczywistości każda z nas marzy o prawdziwym macho, co to za
włosy pociągnie i walnie pięścią w stół.

I tak sobie myślę, czy z mężczyznami trochę nie jest podobnie. Bo wciąż się
słyszy, jak to pewne typowo "kobiece" cechy ich irytują: że chcą pucować
wszystko, że się ekscytują byle czym, że wciąż chcą ciamkać o miłości, itp. Z
drugiej strony, często mam wrażenie, że faceci wcale nie reagują
entuzjastycznie na zachowania, które nie wpisują się w ten kanon. Np:
dziewczyna leżąca na kanapie w nieposprzątanym mieszkaniu z laptopem na
kolanach - "hm, coś nie tak, czemu pudełka po pizzy jej nie przeszkadzają?",
dziewczyny powściągliwe i zdystansowane - e, jakoś dziwnym przypadkiem
najbardziej popularne są chichotki-maskotki. Kobieta, która zaszywa się w
swojej jaskini - o nie, tylko faceci mają prawo do siedzenia w milczeniu przez
cały wieczór i odpowiadania zdawkowo "Hmm".

Odnoszę wrażenie coraz częściej, że faceci w pewnych kwestiach dają sobie
więcej praw. To oni mają prawo do bałaganiarstwa, do świętego spokoju, do
bycia czasem zgryźliwym cynikiem. Kobieta ma zaś być właśnie emocjonalną
przylepką i czyścioszką. Ma być dosłownie "tą lepszą połówką". I jeżeli
przejawia zbyt wiele męskich cech charakteru (bo nie o wyglądzie tu mowa,
rzecz jasna), to wcale nie jest taka fajna i pociągająca.
Macie podobne przemyślenia, czy to ja mam pecha do facetów?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:23
      stinefraexeter napisała:

      > Macie podobne przemyślenia, czy to ja mam pecha do facetów?

      stawiałbym na pecha, teza przez ciebie postawiona jest mętna i trudna do obrony
      • kkkkota Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:26
        Czołowy hipokryta forum się odezwał :)
        • wicehrabia.julian Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:32
          kkkkota napisała:

          > Czołowy hipokryta forum się odezwał :)

          wskaż choć jeden przykład, proszę bardzo masz pole do popisu
      • galkowy Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:26
        to czy raczej hipochondria :)) jak dobrze być facetem wtedy wolno wszystko i
        wszystko jest tak proste i wytłumaczalne :))
    • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:25
      Podobnie. Panowie niechętnie widzą swoje cechy i zachowania (albo cechy i
      zachowania przypisywane mężczyznom) u kobiet. U pań jest chyba podobnie.
      Tylko że skoro innym się coś zarzuca, to samemu powinno się być niewinnym niczym
      dziewica. A tu nic z tego.;)
      • stinefraexeter Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:58
        A jakie to cechy kobiece denerwują nas u facetów? Tak z ciekawości.
        Bo np. płaczliwość denerwuje mnie samą u siebie i nie znoszę tej cechy ogólnie,
        a nie jedynie u facetów.

        Chodzi mi o to, że żaden facet nie powie ci, że bałaganiarstwo, jaskiniowość czy
        lenistwo to wady. To jest właśnie najlepsze. Te cechy nagle stają się wadami u
        kobiet, ale tylko i wyłącznie u nich. Zgryźliwy i cyniczny facet uważa, że jest
        super inteligentny, bo nie przejmuje się ludźmi, bo ich przejrzał na wyrost, bo
        wie, że w życiu liczy się tylko święty spokój, itp. Jest z takiego podejścia
        dumny. U kobiety jednak takie podejście zupełnie nie jest atrakcyjne.
        • kkkkota Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:01
          Bo tak im wygodniej! I tylko dlatego .I jak widac kobietom dopiero teraz
          zaczyna to przeszkadzac
        • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:05
          Hmm niezdecydowanie i stałe wahanie, taka nieprzewidywalność, dzielenie włosa
          na czworo albo szukanie dziury w całym, drobiazgowość, naiwność,...
          Ok, ok, ja tych cech nie lubię też u bab.

          Ale tak jak pisałam: u siebie tolerują. U nas to samo ich irytuje.;)
    • kkkkota Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:25
      stinefraexeter napisała:

      > Odnoszę wrażenie coraz częściej, że faceci w pewnych kwestiach dają sobie
      > więcej praw. To oni mają prawo do bałaganiarstwa, do świętego spokoju, do
      > bycia czasem zgryźliwym cynikiem. Kobieta ma zaś być właśnie emocjonalną
      > przylepką i czyścioszką. Ma być dosłownie "tą lepszą połówką". I jeżeli
      > przejawia zbyt wiele męskich cech charakteru (bo nie o wyglądzie tu mowa,
      > rzecz jasna), to wcale nie jest taka fajna i pociągająca.
      > Macie podobne przemyślenia, czy to ja mam pecha do facetów?

      Gratuluję! Lepiej późno niż wcale. Tak jest i dziwię się ,ze można tego
      nie zauwazac. To oczywiscie wina wychowania.
    • hermina25 Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:27
      jako facet w ciele kobiety,zapewniam Cię,że przyciągam właśnie świetnych
      facetów,może momentami zbyt miękkich,ale zdecydowanie z charakterem o niebo
      lepszym od mojego :)
      • stinefraexeter Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:29
        Może mniej jesteś męska niż ci się wydaje ;) Twoje wpisy brzmią dla mnie bardzo
        kobieco...
        • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:33
          Odnoszę podobne wrażenie.;)
        • hermina25 Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:02
          no proszę ,czegóż to się można o sobie dowiedzieć :)
          przyznam,żeście mnie zaskoczyły :)
          • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:06
            I nawet Ci ten zielony potwór nie pomoże.:D
            • hermina25 Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:14
              bo nie słyszysz jak bekam :D
              i nie widzisz jak rozrzucam po pokoju brudne,pasiaste skarpetki :D
              • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:16
                Tak, tak, każdy ma jakieś zasieki lub maski. Twoją są te skarpetki i bekanie.:D
      • galkowy Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:32
        hermina25 napisała:

        > jako facet w ciele kobiety,zapewniam Cię,że przyciągam właśnie świetnych
        > facetów,może momentami zbyt miękkich,ale zdecydowanie z charakterem o niebo
        > lepszym od mojego :)
        > jako kobieta w ciele faceta , zapewniam Cię, że przyciągam właśnie
        świetne kobiety, czułe, delikatne pełne uroku i empatii, emocjonalne i bardzo
        kobiece :)
    • pendzacy_krolik Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:32
      a ja sie nie zastanawiam.
      probowalam byc typowa kobietka,le mi to nie wychodzi, wiec sobie
      odpuscilam. moj maz tez okazal sie, po latach bycia spolegliwym ,
      tak naprawde maczo. i w tej wersji go nie mam zamiaru akceptowac.
      znacie dobrego adwokata?
      • kochamkobiety Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:40
        Pędząca, jak nie lubisz macho, to po rozwodzie znajdziesz całą
        rzeszę maminsynków padających Ci do stóp. Pozdrawiam:)
        • kkkkota Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:58
          Jedno drugiego nie wykluczaczego najlepszym przykładem są Włosi.
        • pendzacy_krolik Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:23
          nie lubie skrajnosci.jeden i drugi przypadek jest fatalny.
          dawno to juz stwierdzila hanna bakula, a ta sie zna na facetach.
          kochamkobiety napisał:

          > Pędząca, jak nie lubisz macho, to po rozwodzie znajdziesz całą
          > rzeszę maminsynków padających Ci do stóp. Pozdrawiam:)
      • kkkkota Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:57
        Roman Giertych :)
    • rzeka.chaosu Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:37
      Myślę, że wielu mężczyzn słyszało jak to fajnie mieć "babę z jajami", zaradną i
      inteligentną, zamiast przygłupiej trzpiotki. Niestety niewielu w kontaktach z
      takimi kobietami czuje się pewnie. Co więcej zaczynają mniej lubić te kobiety
      właśnie za ich zaradność i inteligencję, jeśli sami radzą sobie gorzej.
      Efekt jest taki, że bezpieczniej czują się przy słodkich, różowych idiotkach, a
      te "męskie" (w takim znaczeniu jak napisałaś) kobiety starają się za wszelką
      cenę zdeprecjonować.


      PS. Tę teorie muszę jeszcze dopracować i przemyśleć ;D Bazuje na moim
      doświadczeniu, a ja doświadczenia mam różne i dziwne ;P
      • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:40
        rzeka.chaosu napisała:

        > Efekt jest taki, że bezpieczniej czują się przy słodkich, różowych idiotkach,
        a te "męskie" (w takim znaczeniu jak napisałaś) kobiety starają się za wszelką
        > cenę zdeprecjonować.

        Chroń nas Opatrzności od takiej męskości.:D

        > PS. Tę teorie muszę jeszcze dopracować i przemyśleć ;D Bazuje na moim
        doświadczeniu, a ja doświadczenia mam różne i dziwne ;P

        Wcale niezły punkt wyjściowy.:D
      • jebolum Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:45
        rzeka.chaosu napisała:

        > Myślę, że wielu mężczyzn słyszało jak to fajnie mieć "babę z jajami", zaradną i
        > inteligentną, zamiast przygłupiej trzpiotki. Niestety niewielu w kontaktach z
        > takimi kobietami czuje się pewnie. Co więcej zaczynają mniej lubić te kobiety
        > właśnie za ich zaradność i inteligencję, jeśli sami radzą sobie gorzej.
        > Efekt jest taki, że bezpieczniej czują się przy słodkich, różowych idiotkach, a
        > te "męskie" (w takim znaczeniu jak napisałaś) kobiety starają się za wszelką
        > cenę zdeprecjonować.
        >
        >
        > PS. Tę teorie muszę jeszcze dopracować i przemyśleć ;D Bazuje na moim
        > doświadczeniu, a ja doświadczenia mam różne i dziwne ;P
        Słodkie trzpiotki- idiotki s dla gogusiów bez jaj :) prawdziwe kobiety są dla
        prawdziwych mężczyzn takich jak ja :)
        • rzeka.chaosu Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:46
          Oczywiście, oczywiście... ;P
      • stinefraexeter Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:53
        Ja właśnie nie wiem, czy oni rzeczywiście chcą "baby z jajami". Mam wrażenie, że
        w ich zachowanie jest wpisane niemalże programowo Poirytowanie Kobietą ;) Bo
        tak, irytujemy ich na każdym kroku, ale kobiety wykazujące bardziej "męskie"
        podejście do tych kwestii wcale nie są rozchwytywane. Co to oznacza? a) że
        męskie cechy również są irytujące? czy może b) faceci chcą byśmy były irytujące
        (ale tylko "kobieco"? ;)
        • rzeka.chaosu Re: Hipokryzja 16.02.10, 19:58
          Chcą mieć pewne cechy na wyłączność, nie chcą być bezużyteczni.
    • catthe Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:04
      Ja chyba też jestem trochę hipokrytką. No bo wkurzam sie jak facet
      czasem(?) mnie nie rozumie, nie robi różnych rzeczy, nie jest w
      stanie reagować czy odbierac różne sytuacja jak ja czyli po
      kobiecemu aleee z drugiej strony jakby ten sam facet zaczął nagle
      być tak wrażliwy, ciepły, rozedrgany i troskliwy jak ja to bym od
      niego uciekła bo by mi się kojarzył z mientkom fajom:P
      To w sumie ja już sama nie wiem o co mnie się w ogóle rozchodzi.
      Jestem żenująca!
      • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:08
        Kejt, rimember: biały płotek, pies, dzieci itd. Po kobiecemu myślimy.:D Mientkim
        fajom dziękujemy na wstępie. Spodnie tak, ale nie jakieś kalesajdy albo troki od
        kaleson.:D
        • catthe Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:16
          menk.a napisała:

          > Kejt, rimember: biały płotek, pies, dzieci itd. Po kobiecemu
          myślimy.:D Mientki
          > m
          > fajom dziękujemy na wstępie. Spodnie tak, ale nie jakieś kalesajdy
          albo troki o
          > d
          > kaleson.:D

          No właśnie właśnie. Mientkim fajom dziękujemy aleee jak maczo nas
          nie rozumie albo bywa gruboskórny to mu robimy awanturę albo
          płaczemy w poduszkę. Czy to jest sensowne?:P
          • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:18
            O nie. Muczios maczios też dziękujemy. Choćby mieli grandes cochones. A nawet
            grandes grandes cochones.:D
            • catthe Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:27
              Menka, skup się no:P Nie mówię o prawdziwym gupim maczo tylko maczo
              jako niby ten fajny czyli nie mientka faja:P
              • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:32
                Aha, maczo maczo. Ok skupiłam się. I co? Nie płaczemy? No nie płaczemy. A tak w
                ogóle to ja nie pamiętam, kiedy płakałam przez faceta.:P
                • catthe Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:41
                  menk.a napisała:

                  > Aha, maczo maczo. Ok skupiłam się. I co? Nie płaczemy? No nie
                  płaczemy. A tak w
                  > ogóle to ja nie pamiętam, kiedy płakałam przez faceta.:P

                  Chwalipięta. Na pewno się rozpłaczesz jak on się nie zachwyci(tak
                  jak Ty) pierwszym bełtem małego:D
                  • menk.a Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:46
                    Nie. Raczej się skrzywię.:D
          • stinefraexeter Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:31
            Nie do końca odnajduję się w tym, co piszesz. Ja wcale nie chcę żadnego macho,
            tak jak nie chcę mazgaja. Chcę faceta z prawdziwi cochones, a nie jakiegoś
            kogucika ;) Wbrew pozorom znaleźć faceta nie-tchórza wcale nie jest tak łatwo.
            • catthe Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:39
              Już tam meneczce tłumaczyłam, że akurat w tej dyskusji
              pisząc 'maczo' nie mam na myśli debila z mięśniami czy z wielkim
              ptakiem. Chodziło mi o maczo jako kogoś kto nie jest mientkom fajom.
              Oraz dziś będę dojrzała i nie będę zarzucać facetom, że są
              tchórzami. Ja też bywam i to nawet całkiem często.
    • panismok Re: Hipokryzja 16.02.10, 20:42
      Inteligentny facet dość szybko pojmuje, że kobieta też jest człowiekiem, zatem zdarza się jej:

      - siedzieć w samotności i mieć wszystko w d...
      - nie przejmować się sprzątaniem
      - zabijać zombie, budować cywilizację tudzież siec wrogów mieczem/magią na kompie i nie reagować na świat realny;
      - hardcore! - iść do kibla z gazetą (nie "kobiecą");
      - a gdyby miała jaja, mogłaby się dyskretnie po nich podrapać ;-)

      Ja opisany przez Ciebie problem miewałam rzadko i krótko, raczej nit nie spodziewał się po mnie pedanterii, słodkoidiotkowania i non stop dobrego humoru.

      Może faceci oczekujący stereotypowej kobietki nie byli mną zainteresowani, ot, co.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka