Dodaj do ulubionych

ja i moj facet

24.02.10, 20:00
Potrzebuje,aby ktos z boku popatrzyl na moj zwiazek,potrzebuje porady.
Jestem z moim tz rok czasu.Na poczatku,jak to w kazdym zwiazku sielanka,super
atmosfera,wielka milosc,przyjazn,cudownie.Facet na cale zycie.Po miesiacu
plany slubne,wybrane imiona dla dzieci,wspolne plany.Chyba za
szybko.Spotykalismy sie codziennie,spedzalismy ze soba duzo czasu,odbieral
mnie z pracy,romantyczne kolacje etc.To trwalo ok 6 miesiecy.Po kilku
miesiacach zaczelismy szukac dla nas mieszkania,bo wspolne plany to musimy
miec gdzie mieszkac.
Potem moj tz zaczal duzo czasu spedzac w pracy,bo uruchamiał nowa fabryke.OK
rozumiem.Mialo to trwac do poczatku grudnia,obecnie nadal sie to ciagnie.
Obecnie klocimy sie o drobiazgi,caly problem polega na tym,ze obojemy mamy
bardzo trudne charaktery,jestesmy uparci i nikt nikomu nie ustapi.Ustepuje
tylko ja,wtedy jest sielanka.
Ostatnio zaproponowalam,ze skoro mam wolne mieszkanie to przygotuje dla nas
romantyczna kolacje,chcialam spedzic troche razem.Moj ukochany wybral wieczor
ze znajomymi z liceum.Ja zostalam sama.Obecnie kupuje mieszkanie,wiadomo caly
czas o tym mysli,w sumie nie dziwie sie.Mowie,ze pojedziemy na weekend w
gory,ja mam tam dom,wiec nie ponosimy,az takich duzych kosztow.Dodam,ze
wczesniej ustalilismy,ze jedziemy.Dzisiaj uslyszalam,ze nie,bo nie ma kasy
etc.A musi tylko zaplacic za paliwo.Zlosci mnie to,ze wszystko co ja
zaproponuje,jest na nie.
Niby dba o mnie i mi pomaga.
Kazda rozmowa z nim,konczy sie moim placzem.Tlumacze mu o co mi chodzi,staram
sie byc dobra,ale sama tez czegos oczekuje w zamian.Dzisiaj dowiedzialam
sie,np ze jestem egoistka.Zalezy mi na nim,on to wiem.Jemu na mnie podobno tez.
Ja rozumiem,ze nie moge byc w centrum uwagi,ale potrzebuje troche
zainteresowania mna i tym co robie.
Co myslicie,rozmawiac z nim,jest szansa naprawic to,czy rozstac sie.Nawet nie
wiem jakie on ma plany,jutro rozmowa.
Wiem,ze ta wypowiedz jest chaotyczna,nie umiem zebrac mysli.
Obserwuj wątek
    • izabella9.0 moda na sukces 24.02.10, 20:02
    • hermina25 Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:03
      jak go zaczniesz ładnie ignorować,to wróci uprzednia sielanka...a tak samiec
      czuje się zbyt pewnie!Trochę dystansu...
      Swoją drogą,jak też się z kimś rok spotykam i do tej pory nie wiem czym są
      problemy,kłótnie i czyjeś zbyt duże poświęcenie...
      • kati792 Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:16
        Albo sobie daruj,albo przeczekaj.Przechodziłam przez to samo,płacze,kłótnie...te
        same teksty o braku kasy,że nie ma czasu,że musi myśleć o mieszkaniu
        itd.Przeczekałam i teraz mamy dwoje dzieci,3 mieszkanka i ogólnie jest super i o
        wiele lepiej niż było kiedyś.Tylko,że ja widziałam światełko w tunel,bo poza
        tym,że kłócilśmy sie to więcej było dobrych chwil,dużo nas łączyło...Jeśli
        widzisz to światełko to przeczekaj i tak jak napisała któraś z dziewczyn,olej go
        troche,wez na przeczekanie itd.Jak mu zależy to szybko wróci na właściwy tor ;-)
    • jan_hus_na_stosie Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:07
      michalowa_m napisała:

      > Na poczatku,jak to w kazdym zwiazku sielanka,super
      > atmosfera,wielka milosc,przyjazn,cudownie.Facet na cale zycie.

      Och, ach, dosłownie jak opis jakiegoś taniego romansidła. Czyżby komuś klapki z
      oczu opadły? :)
      • krwiozerczy-puszek Re: ja i moj facet 24.02.10, 21:07
        > Och, ach, dosłownie jak opis jakiegoś taniego romansidła. Czyżby komuś klapki z
        > oczu opadły? :)
        Och, mój boshu, juaaaki jestem siermiężny i prawdziwy...
    • halohalo12 Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:11
      Moja rada to przestań mu ciągle proponowac kolacyjki romantyczne i wyjazdy, zajmij sie woim zyciem a zobaczysz ze sie zmieni...
      gdyby mi ciagle ktos płakał i robił wyrzuty, organizował czas to szczerze mówiąc miałabym dosyc....
    • michalowa_m Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:33
      Sprobuje go delikatnie ignorowac.Obecnie to wyglada tak,ze to ja czekam na tel
      od niego kiedy sie spotkamy etc.
      Ja juz czekam od grudnia,mam powoli dosc.Meczy mnie to juz.
      Na poczatku odpowiadaly mu czeste wyjazdy,sam nalegal na nie,podobaly mu sie
      kolacje etc,teraz nagle jest problem.Jak nic nie organizowalam,to uslyszalam,ze
      sie nudzi.I kto tu zrozumie faceta???
      Jak mam go madrze ignorowac,aby go nie stracic???A moze stracic,przeplakac
      tydzien,poznac kogos nowego i cieszyc sie zyciem???Wiem na to pytanie musze
      sobie sama odpowiedziec.
      • halohalo12 Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:44
        Postaraj sie;
        nie czekac na telefon,nie organizowac nic, zajmij sie czyms co Cie pochłonie, bądz miła ale z dystansem, ciagle czyms zajeta...
        Wez coś wyymysl, zeby sie zajac...
        Musi zadziałać
        Jak nie zadziała, szukać nowego.
        • michalowa_m Re: ja i moj facet 24.02.10, 20:58
          Sprobuje,ale wiem,ze to bedzie trudne.Ja nawet cos robiac i tak czekam na tel od
          niego,na spotkanie etc.Teraz np wymyslilam,ze jutro musze sie spotkac,bo musimy
          pogadac o nas.W pt to tak glupio siedziec w domu,w sb tez,o ndz nie
          wspomne.Zawsze znajde jakies wytlumaczenie dla siebie,zeby sie tylko z nim
          dzisiaj zobaczyc.ehhh
          • halohalo12 Re: ja i moj facet 24.02.10, 21:46
            napisz mi do Ciebie maila, cos Tobie napiszę..jakos stad nie da sie wysłac jakie techniczne problemy mam
            • michalowa_m Re: ja i moj facet 24.02.10, 22:12
              halohalo12 napisała:

              > napisz mi do Ciebie maila, cos Tobie napiszę..jakos stad nie da sie wysłac jaki
              > e techniczne problemy mam


              Odezwalam sie,sprawdz prosze! :)
              • michalowa_m Re: ja i moj facet 24.02.10, 22:14
                michalowa_m napisała:

                > halohalo12 napisała:
                >
                > > napisz mi do Ciebie maila, cos Tobie napiszę..jakos stad nie da sie wysła
                > c jaki
                > > e techniczne problemy mam
                >
                >
                > Odezwalam sie,sprawdz prosze! :)


                cos sie nie udalo :( moj @ bbiedrona7@wp.pl
                • halohalo12 Re: ja i moj facet 24.02.10, 22:28
                  mail z załącznikiem wysłany
                  • annie_laurie_starr Re: ja i moj facet 25.02.10, 08:53
                    Problem jest taki, ze poza byciem z tym mezczyzna nie masz swojego
                    zycia. Musisz sama zajac sie soba, prowadzic aktywne zycie
                    niezaleznie od tego czy masz faceta czy nie. Musisz byc sama ze
                    soba szczesliwa, a chyba nie jestes, zeby byc szczesliwa z kims
                    innym. Jestes zbyt mocno na nim skupiona.

                    Ja na Twoim miejscu pijechalam z kolezankami w gory i olala to, ze
                    on nie jedzie. Nie jestescie malzenstwem, nie musisz byc czekajaca
                    Penelopa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka