26.02.10, 10:28
czyli kraj gównem płynący.


sprzątaliście po pieskach? czy nie za bardzo?
ja to jeszcze rozumiem, jak jest nasrane na trawniku. ale jak można
kompletnie zafajdać odśnieżoną ścieżkę? albo chodnik?

mistrzostwo świata jak dla mnie.
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 10:40
      Edukować i karać finansowo co bardziej opornych na wiedzę. Jak np. na Wyspach.
      Tam kary są dosyć odczuwalne dla kieszeni. Dzięki temu mają czyste trawniki. W
      Niemczech ponoć nawet badania dna przeprowadzają i kosztami obciążają
      właścicieli 4-nożnych przewodów pokarmowych (w telewizorni mówili).
      A u nas? Śnieg znika, a spod niego wyglądają do nas góry goowna.
      ;)
      • izabellaz1 Re: Pooland 26.02.10, 10:50
        menk.a napisała:

        > Śnieg znika, a spod niego wyglądają do nas góry goowna.

        No jedne masywy odsłaniają drugie...
        :D
        • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 10:54
          Bella, to śmiech przez łzy.:D
      • pompeja Re: Pooland 26.02.10, 10:56
        Właśnie, na panoramie aż mi się oczy otworzyły, jak o tym mówili, to po 23 było,
        ten smród mnie obudził ;)

        Kalosze są nam potrzebne na odwilż, bo łatwiej kupy z nich zmyć ;P
      • dr.verte Re: Pooland 26.02.10, 11:23
        menk.a napisała:

        > W Niemczech ponoć nawet badania dna przeprowadzają i kosztami
        > obciążają właścicieli 4-nożnych przewodów pokarmowych


        chyba ze schodów spadłaś , myślże kobito zanim co wymodzisz
        • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 11:25
          Przeczytajże do końca, co napisałam, a dopiero potem zarzucaj mi wymodzanie.
        • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:51
          robili tak, chyba w Duesseldorfie, widziałam w wiadomościach niemieckich.
          • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 12:02
            A teraz pod stół Verte i do odszczekania mojego rzekomego wymodzania i braku
            myślenia. Raz.;)
            • dr.verte Re: Pooland 26.02.10, 18:26
              menk.a napisała:

              > A teraz pod stół Verte i do odszczekania mojego rzekomego
              > wymodzania i braku myślenia. Raz.;)


              taa , a ja kiedyś w piśmie Skandale czytałem o gościu co mu się
              Obcy przyssał do kregosłupa i o kolejnym co raz sklął żonę i jego
              szczęki na zawsze zostały rozwarte , poczytajcie se o badaniach DNA
              ile to trwa , ile kosztuje i o wątpliwościach różnych na podstawie
              poważnych spraw sądowych o ubijstwa np., dogshit
              • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 20:09
                Cóż, przyznanie się do pomyłki nie każdemu wychodzi. I tyle w tym temacie.
      • six_a Re: Pooland 26.02.10, 11:39
        no proszę, a u nas złapali kota - sprawcę pogryzienia, właściciel mówi, że to
        nie jego, tylko "podobny" i ci nasi spece nie mają pojęcia, jak powiązać kota z
        właścicielem.

        zaproponowałam komisję śledczą:)
        • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 11:48
          Najlepiej ustawić kilku potencjalnych właścicieli i spytać kota, czy rozpoznaje
          któregoś. Kot powinien wskazać, kto mu kuwetę czyści.:D
          • grassant Re: Pooland 26.02.10, 11:58
            menk.a napisała:

            Kot powinien wskazać, kto mu kuwetę czyści.:D

            gdyby kot umiał mówić, powiedziałby, że kuwetę czyści mu pani.
            • menk.a Re: Pooland 26.02.10, 11:59
              grassant napisał:

              > menk.a napisała:
              >
              > Kot powinien wskazać, kto mu kuwetę czyści.:D
              >
              > gdyby kot umiał mówić, powiedziałby, że kuwetę czyści mu pani.

              Wskazać. Bez różnicy co do płci właściciela.
    • silic Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 10:40
      Topniejący snieg odsłonił całe sterty niedopałków albo psich kup. Nie wiem czy
      palacze i psiarze uważają, że jak jest sniego i zimno to wolno smiecić czy może
      lubią taki syf na ulicach... Marzą mi się patrole Straży Miejskiej w całym
      miescie, które będą z automatu walić po 50zł (albo po 100zł) za każdy rzucony na
      ulicę smieć czy pozostawioną psią kupę...
      • e-muffinka Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 10:44
        Dokładnie! Póki nie będzie kar za śmiecenie, póty będziemy tonąć w tym syfie.
      • soulshunter Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 10:45
        > miescie, które będą z automatu walić po 50zł (albo po 100zł) za każdy rzucony na
        > ulicę smieć czy pozostawioną psią kupę...

        no i wlasnie w tym jest problem. 50 zl czy 100 zl to zadne pieniadze, zadna kara. Gdyby dowalic 5000 zl lub 10000 zl i skutecznie to egzekwowac to smiem twierdzic ze w raju bylby syf w porownaniu z terenem na ktorym takie kary by obowiazywaly.
        • e-muffinka Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 10:52
          Sukces tkwi w "egzekwowaniu" nie w wysokości kary. Dla większości właścicieli
          futrzastych gó...robów 100zł to (pozostając w nomenklaturze ;p ) kupa kasy.
      • izabellaz1 Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 10:49
        silic napisał:

        > Marzą mi się patrole Straży Miejskiej w całym
        > miescie, które będą z automatu walić po 50zł (albo po 100zł) za
        > każdy rzucony na ulicę smieć czy pozostawioną psią kupę...

        Popieram. Przydałoby się.
      • six_a Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 10:49
        o jak tu np.:

        Singapur jest jednym z najczystszych miast na świecie. Za wyrzucanie śmieci i
        niedopałków papierosów na ulicy grozi grzywna do 500 SGD.

        (ponad 1000 pln)
        • grassant Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 11:01
          six_a napisała:
          Singapur jest jednym z najczystszych miast na świecie. Za wyrzucanie śmieci i
          > niedopałków papierosów na ulicy grozi grzywna do 500 SGD.
          > (ponad 1000 pln)
          >
          JEDZIEMY DO SINGAPURU!!!!!!!
          • six_a Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 11:03
            naśmiecić?
            ;)
            • grassant Re: Mistrzostwo to dopiero teraz wychodzi. 26.02.10, 11:06
              six_a napisała:

              > naśmiecić?
              > ;)
              >
              A co? Niech se nie myślą, że są tacy cacy
    • conena Re: Pooland 26.02.10, 10:49
      złoża podśniegowe są o wiele bardziej bogate niż opisujesz. przykładowo - na
      parkingu pod biurowcem dodatnia temperatura odsłoniła torby, papiery i kubeczki
      z logo makdonalda oraz kilka rozwleczonych prezerwatyw bez logo. jakiż
      romantyczny obraz społeczeństwa wyłonił się spod śniegu.
      • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 10:56
        ja znalazłam 6 centów i srebrny kolczyk. Znajdowanie srebrnych i złotych
        kolczyków w topniejącym śniegu to u mnie już tradycja.
        • grassant Re: Pooland 26.02.10, 10:59
          alpepe napisała:

          > ja znalazłam 6 centów i srebrny kolczyk. Znajdowanie srebrnych i złotych
          > kolczyków w topniejącym śniegu to u mnie już tradycja.

          sam w śniegu zgubiłem obrączkę w 2 miesiące po ślubie. Może znalazłaś?
          • six_a Re: Pooland 26.02.10, 11:02
            hahahaha, ja mam jedną na zbyciu - właśnie nie wiedziałam, co z nią zrobić.
            kupujesz? eeee, tylko imię se będziesz musiał inne wygrawerować.
            ;)
            • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:07
              po co, niech zmieni imię.
            • grassant Re: Pooland 26.02.10, 11:08
              six_a napisała:

              > hahahaha, ja mam jedną na zbyciu - właśnie nie wiedziałam, co z nią zrobić.
              > kupujesz? eeee, tylko imię se będziesz musiał inne wygrawerować.
              > ;)

              dzięki, nie zgłaszam zapotrzebowania hehe
          • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:04
            niestety, pierścionków nikt nie chce gubić. Mój mąż zgubił obrączkę
            prawdopodobnie na stoisku z mrożonkami! Niby nie śnieg, ale podobnie.
            • grassant Re: Pooland 26.02.10, 11:12
              alpepe napisała:

              > niestety, pierścionków nikt nie chce gubić. Mój mąż zgubił obrączkę
              > prawdopodobnie na stoisku z mrożonkami! Niby nie śnieg, ale podobnie.

              to śmieszne, spadła mi w świezy puszysty śnieg, odznaczając regularne
              kułeczko. grzebałem w tym śniegu gołą dłonią z 10 minut i dałem za wygraną. To
              był ZNAK!
            • six_a Re: Pooland 26.02.10, 11:38
              ja swoją na działce kiedyś zgubiłam. teściowie w piasku ją wypatrzyli i odzyskałam;)
              ale i tak psu na budę jakby:)
        • six_a Re: Pooland 26.02.10, 11:00
          taaaa, ale Ty jesteś w bogatym kraju:)
          a u mnie to pieroga można znaleźć i kości wywalone prosto z okna kuchennego.
          • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:06
            oj, nie mów, dwa złote kolczyki to jeszcze w Polszcze znalazłam. Jeden pod
            blokiem, nie moim akurat i na ścieżce przelotowej prowadzącej do przystanków
            autobusowych i tramwajowych, a jeden na chodniku przy ulicy, gdzie wystają
            prostytutki (przy uniwersytecie, dodam).
            • grassant Re: Pooland 26.02.10, 11:15
              alpepe napisała:

              > oj, nie mów, dwa złote kolczyki to jeszcze w Polszcze znalazłam. Jeden pod
              > blokiem, nie moim akurat i na ścieżce przelotowej prowadzącej do przystanków
              > autobusowych i tramwajowych, a jeden na chodniku przy ulicy, gdzie wystają
              > prostytutki (przy uniwersytecie, dodam).

              A ja znalazłem złoty damski zegarek w bramie, przy wyjściu rano z domu.
              Cóż...kto rano wstaje, temu P.Bóg daje. :D
              • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:21
                łał!
                Mój mąż ostatnio znalazł bluetootha, ale niestety bez ładowarki. Z drugiej
                strony to chyba mam odpowiednią ładowarkę do mojego bluetootha, ale ostatnio się
                odzwyczaiłam.
              • conena Re: Pooland 26.02.10, 11:32
                > A ja znalazłem złoty damski zegarek w bramie, przy wyjściu rano z domu.

                a cyganka co ci wywróżyła?
                Przyjdzie do ciebie. Wieczorową porą.
                On. Brunet. Ty go... zabijesz. Ale nie martw się.
                Zakop go. Za domem. Nikt się nie dowie...
      • six_a Re: Pooland 26.02.10, 10:58
        ja po prostu się delektuję eksploracją odkrywkową:)

        wczoraj w zaspie widziałam pieroga - autentyczny pieróg, całkiem ładnie
        zlepiony, niesmażony;)
        nie wiem, jak można zgubić pieroga, więc myślę, że jednak były zawody w rzucie z
        okna do zaspy.
        quasiolimpiada zimowa;)
        • vandikia Re: Pooland 26.02.10, 18:44
          jak mieszkałam u rodziców, to kiedyś moi znajomi przy okazji jednej
          balangi sprawdzali czy talerze są latające
          no ale o 4 nad ranem zarządziłam zbiórkę, całkiem pokażny worek zza
          bloku przynieśliśmy

          a teraz pani doopa, chamstwo i drobnomieszczaństwo
          i w ogóle miałam kupić taką lagę drewnianą na majorce i nie kupiłam,
          a dziś mój mąż został napadnięty w biały dzień, bo jakiemuś
          frajerowi w mercedesie nie spodobało się wyprzedzenie
          jutro kupuję więc scyzoryk dla siebie, kosę do samochodu i lagę i
          niech ktoś podejdzie, robi się coraz mniej przyjemnie w wawie
          a piszę o tym dlatego, ze ma to związek i z tym nieszczesnym
          pierogiem, zdziczenie obyczajów i tyle.
    • grassant Re: Pooland 26.02.10, 10:49
      six_a napisała:
      sprzątaliście po pieskach?

      po czyich pieskach?
      ale jak można kompletnie zafajdać odśnieżoną ścieżkę? albo chodnik?
      >
      a co? piesek ma w saspach sr...?
      zastanów się co piszesz.
      • izabellaz1 Re: Pooland 26.02.10, 10:52
        grassant napisał:

        > piesek ma w saspach sr...?

        W normalnych krajach właściciele sprzątają odchody po swoich zwierzakach, nawet
        z trawników.
        • grassant Re: Pooland 26.02.10, 10:56
          izabellaz1 napisała:

          > grassant napisał:
          >
          > > piesek ma w saspach sr...?
          >
          > W normalnych krajach właściciele sprzątają odchody po swoich zwierzakach,
          nawet z trawników.
          >
          POPIERAM. normalne kraje są dziełem normalnych ludzi. a skąd, tu, takich wziąć?
          • izabellaz1 Re: Pooland 26.02.10, 11:04
            grassant napisał:

            > POPIERAM. normalne kraje są dziełem normalnych ludzi. a skąd, tu, takich wziąć?

            No smutne...masz rację, że tacy tutaj w mniejszości.
      • six_a Re: Pooland 26.02.10, 10:54
        > po czyich pieskach?
        a jak myślisz, mistrzuniu?


        > zastanów się co piszesz.
        w dupie mam gdzie będzie srał, jak nie daje rady w zaspie, niech sra na dywan
        właściciela :D

        zastanów się co piszesz. nie chodzi o to, gdzie się wysrał, tylko czy właściciel
        to zostawił innym do wdepnięcia lub lawirowania między.
    • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 10:57
      W Berlinie tak samo. Oczywiście nikt nie sprząta, a chodniki zasrane
      dokumentnie, bo psiarze mają często dwa psy.
      • six_a Re: Pooland 26.02.10, 11:04
        drugi pies powinien być od sprzątania po pierwszym, a właściciel od sprzątania
        po drugim. jakaś kiepska organizacja pracy:)
        • grassant Re: Pooland 26.02.10, 11:07
          six_a napisała:

          > drugi pies powinien być od sprzątania po pierwszym, a właściciel od
          sprzątania po drugim. jakaś kiepska organizacja pracy:)
          >
          bo tam nie ma niemców, tylko auslaenderzy
          • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:23
            w mojej dzielnicy tgo akurat najwięcej jest rdzennych Niemców z NRD.
      • grassant Re: Pooland 26.02.10, 11:05
        alpepe napisała:

        > W Berlinie tak samo. Oczywiście nikt nie sprząta, a chodniki zasrane
        > dokumentnie, bo psiarze mają często dwa psy.


        W wiedniu psy srają pomiędzy parkującymi samochodami hehe
        • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:07
          ale za to konie mają pampersy.
          • six_a Re: Pooland 26.02.10, 11:35
            no w sumie, to należy dziękować, że ludzie w domach koni nie trzymają:)
            • alpepe Re: Pooland 26.02.10, 11:43
              i że krowy nie latają :-)
            • grassant Re: Pooland 26.02.10, 12:02
              six_a napisała:

              > no w sumie, to należy dziękować, że ludzie w domach koni nie trzymają:)
              >
              nie tak dawno trzymali tuczniki w wannach, ale ich raczej nie wyprowadzali :D
    • cotbus76 A ja myślałam, że tylko mnie to wkurza :) 26.02.10, 12:28
      W moim małym sympatycznym miasteczku właśnie kończą swój żywot
      ostatnie niedobitki śniegu na chodnikach, ścieżkach i innych trasach
      ruchu pieszego. Błoto pośniegowe + kałuże rozumiem taki już mamy
      klimat, lecz sięgająca kilkucentrymentów warstwa psiego g.... to
      lekka przesada. Najgorzej jest w parku przez, który wiedzie
      najkrótsza droga z mojej pracy do osiedla gdzie mieszka. Ale z
      drugiej strony jak ma być inaczej jeżeli ...
      Któregoś mroźnego styczniowego dnia zapierniczam do pracy z
      maksymalną szybkością na jaką pozwala kilka warstw ubrań chroniących
      przed zimnem i wąska ścieżynka wydeptana przez nieszczęśników co
      zaczęli pracę wcześniej ode mnie. Na środku ścieżynku sra sobie
      beztrosko malutki na oko ratlerek w cudacznym sweterku pod czułą
      opieką "pańci" tupiącej dla rozgrzewki. "Pańcia" na moją uwagę, że
      po pierwsze pies nie powinien załatwiać swoich potrzeb na alejce
      parkowej a po drugie kto po jej skarbusiu posprząta skoczyła na
      mnie, że przeszkadzam jej psu się skupić i za chwilę sobie pójdzie.
      W tym czasie piesek robił swoje na zmianę z warczeniem i
      pokazywaniem mi ząbków dając jasno do zrozumienia, że ratlerek
      żywemu nie przepuści Zgłupiałam i zaczekałam. Po południu wracałam
      do domu slalomem, bo jak się okazało na ten sam pomysł co
      ww. "pańcia" wpadli wszyscy właściciele psów z najbliższych dwóch
      kwartałów. I tak z dnia na dzień ilość bramek w slalomie parkowym
      robiła się coraz większa a po dosłownym "zasraniu" całej ścieżki
      głównej właściciele sierściuchów przenieśli się na alejki boczne,
      które służby komunalne "przetarły" po kilkuset skargach do
      burmistrza, że nie da się nieubraną nogą przejść przez park. I tu
      męczy mnie jedno pytanie : jakim cudem łatwiej było udrożnić
      kilkanaście bocznych alejek parku niż po prostu usunąć psie g... z
      alei głównej ??
      • izabellaz1 Re: A ja myślałam, że tylko mnie to wkurza :) 26.02.10, 12:36
        A kazać im się pożywić w ramach kolacji tą dzienną dawką g**na, to może od
        następnego dnia zaczęliby sprzątać.
        • cotbus76 No jak możesz coś takiego mówić, koleżanka z 26.02.10, 13:41
          urzędu miasta opowiadała mi jak przebiegała ostatnia akcja polowania
          na niesprzątających właścicieli psów. Urzędnicy przez kilka miesięcy
          byli zasypywani skargami lokatorów posesji przy ulicy X. Na tej
          posesji 4 budynki są ustawione wokół wspólnego podwórka (tzw.
          studnia) na środku, którego jeszcze za czasów niemieckich (mieszkam
          na tzw. ziemiach odzyskanych ;)powstał mały skwerek z trawką i
          ławeczkami okupowanymi głownie przez seniorów. Problem w tym, że
          jest to jedyny teren zielony w najbliższej okolicy. W związku z tym
          co najmniej kilkudziesięciu mieszkańców okolicznych budynków
          regularnie przyprowadza swoich pupili na poranny i wieczorny
          spacerek za potrzebą. Góra psiego g... rosła więc w oczach a na
          posesję można było trafić z rynku z zamknietymi oczami kierując się
          wyłączenie węchem. Mieszkańcy interweniowali regularnie u zarządcy
          nieruchomości i urzędników miejskich. Co nie robili nic. Aż tu w
          roku wyborczym nagle okazało się, że jak by nie patrzeć to jest
          kilkadziesiąt głosów i coś dla potencjalnych wyborców trzeba zrobić.
          Co bardziej złośliwe głosy twierdziły co prawda, że prawdziwą
          przyczyną interwencji urzędników było to, że jeden z krewnych i
          znajomych królika zatrudnionych całkowicie bez protekcji w służbach
          komunalnych porz.....pochorował się w trakcie wykonywania
          standardowego koszenia trwawnika samojezdną kosiarką do trawy, lecz
          to tylko złośliwe plotki, żeby nie powiedzieć karalne pomówienia. W
          każdym razie urzędnicy mieli policję, której funkcjonariuszom miasto
          dorzuca do benzyny i nadgodzin, i nie omieszkali ich użyć. Patrol
          poszedł, któregoś ranka i ... zatrzymał na gorącym uczynku pewną
          starszą panią i pouczyli ją, że niesprzątanie po pupilu jest
          niezgodne z prawem. Oburzona tym chamskim zachowaniem policjantów
          nie pozwalających biednemu zwierzakowi "wypuścić orki" w spokoju
          napisała epistołę do urzędu gminy, w którym jasno wyraziła swoje
          oburzenie na to bezpodstawne ingerowanie w jej prawa obywatelskie.
          Zwróciła przy tym w nieoględnych słowach uwagę, że zacytuję "czymże
          jest malutkie gówienko jej schorowanego i starego psa w stosunku do
          nieszczęść tego świata". Urzędniczki uśmiały się serdecznie, ale
          potem przestało być wesoło. Lokalna gazeta, do której pobiegła
          urocza staruszka, opublikowała wzruszającą historię jej heroicznego
          znoszenia schorowanego psa-inwalidy na trawnik, aby nie siedział on
          zamkniety w 4-ch ścianach oraz bezduszności urzędników chcących ją
          biedną schorowaną staruszkę karać za to, że z racji chorób i wieku
          nie jest w stanie posprzątać po swoim czworonogu. Oburzenie opinii
          publicznej było o dziwo powszechne i burmistrz oraz radni ubiegający
          się o reelekcję publicznie kajali się i przepraszali biedulkę. Po
          cichu zaś zrezygnowano na przyszłość z psujących nastroje społeczne
          destrukcyjnych działań takich jak egzekwowanie od właścicieli psów
          sprzątania po nich. Skutek jest taki, że Zagó...ane łańcuchy górskie
          rosną w całym mieście a tzw. opinia publiczna stojąc obok swoich
          czworonogów zasrywających pobliski trawnik głośno utyska na ....
          zgadliście brudne i zaniedbane miasto.
    • vandikia Re: Pooland 26.02.10, 18:39
      nic nie mów, pod moją furtką i bramą non stop psie gówna, bo uliczka
      określana mianem najstarszej i najładniejszej w okolicy, taka
      kolumna drzew stoi i sosen no i przyłażą ciecie ze swoimi psami
      jak się trafię na widoku, to odganiają psa haha a ciekawe po czym
      później kupy zostają :/
      miałam napisać tabliczkę i uczepić ale szukam weny, bo
      bluźnierstwami nie polecę ze względu na sąsiadów


      mam też panienkę, starszą ode mnie, która przyjeżdza do mnie na górę
      z labradorem i odkąd załozyliśmy po kradziezach kłodki na furtkę, to
      nie chce jej się chodzic tylko puszcza psa w samopas do mojego ogrodu
      pies oczywiście sra
      raz sie trafilo, ze akurat przyjechalam jak byla dziunia i wielka
      kupa na ogrodzonym terenie, nie wiedzialam co powiedziec, więc mówię
      jej " o kupa" , a ona "nie moja" :D no to ciekawe karwasz czyja :D

      na szczęście dziunia przyjeżdża ostatnio tylko na weekendy i to raz
      na 3 miesiące, nawet kurde wódkę razem w lecie piłyśmy, żeby jakoś
      się dogadać ale ona artystka jest, malarka, dla niej psie gówna to
      poezja albo temat niezauważalny, więc co ..wandzia łopatę bierze i
      zbiera
    • berdebul Re: Pooland 26.02.10, 19:06
      Sprzątaliście i sprzątacie. I chodzę slalomem bo jestem jedną z może 5 osób w okolicy która sprząta. :/ Wkurza mnie to straszliwie.
      • alikate Re: Pooland 26.02.10, 20:14
        Polacy, mieszkający na tzw zachodzie, sprzątają za swoim psem.
        Ale Ci sami Polacy po przyjeździe z psem do Polski, "zapominają" posprzątać.
        Smutne to.
    • dostaneszalu Re: Pooland 26.02.10, 20:17
      jeny, kiedys szłam chodniekiem i nie wierzyułam własnym oczom, kupa na kupie !!!!! normalnie gó...any szlak prawie w centrum dużego miasta !!!! to był horrroooooorrrrr
    • wiarusik Re: Pooland 26.02.10, 21:16
      dobra nazwa.taka prawdziwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka