Dodaj do ulubionych

Oscary 2010

08.03.10, 18:55
Cudowny Christoph Waltz jako najlepszy aktor drugoplanowy, Odlot jako
najlepszy film animowany - brawo!
Co do wojny miedzy Avatarem a Hurt Lockerem, to ja trochę nie mam zdania, bo
Avatar to imponujące, świetne widowisko, ale niewiele więcej niż właśnie
widowisko, A THL kameralny i bardzo dobry, ale na kolanach nie oglądałam.
Oprócz powyższych widziałam W chmurach, Odlot, Bękarty i Dystrykt 9 - i chyba
któremuś z 2 ostatnich filmów dałabym statuetkę, ale to byłoby mało
Holywoodzkie.;)
Za aktorów widziałam tylko Rennera i Clooney'a i ten pierwszy lepszy.
Z aktorek drugoplanowych - Penelopę i dwie panie z W Chmurach, postawiłabym na
młodszą.
Podobno Oscar dla Sandry i brak Oscara dla Hanekego to pomyłki, ale ja nie
widziałam ani filmu z Bullock, ani Białej Wstążki (żałuję, przysięgam
nadrobić), więc nie wiem.

Poza merytorycznie - z widzianych przeze mnie czerwonodywanowych kiecek żadna
mnie nie powaliła, ale szukam dalej.:)
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:01
      zastanawia mnie dlaczego zadna z plejady polskich gwiazd wspolczesnego kina nie byla nawet nominowana do Oscara?
      • sid.leniwiec Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:02
        Np. Mucha. ;)
        • soulshunter Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:07
          albo Cichopek 3 Zmuda Trzebiatowska
    • dystansownik Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:24
      A ja ciekaw jestem dlaczego w kategoriach Oskarowych nie ma miejsca np. dla
      serii animowanych. Ostatnio oglądałem pierwszego epa Gundam Unicorn i przy nim
      cały ten Avatar może schować się pod miotłę. ;)

      Btw oglądał ktoś ten Odlot, fajne to? Jeśli tak, to może nawet przeżyłbym
      oglądnięcie tego z angielskim dubbingiem. :)
      • annie_laurie_starr Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:30
        Odlot jest boski - goraco polecam.

        Wiesz Oscary to sa nagrody filmowe, nie serialowe. Tylko filmy otrzymuja
        nagrody. Seriale to na Golden Globes.
        • dystansownik Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:42
          To jak polecasz, to się tym zainteresuje. :)

          A co do Oskarów, to masz rację. Osobiście jednak sądzę, że te nagrody i tak są
          zbyt ograniczone choćby ze względu na promowanie praktycznie tylko amerykańskiej
          kinematografii.
      • erillzw Re: Oscary 2010 09.03.10, 22:47
        Widziałam, z poslkim dubbingiem i było bardzo w porządku.

        Czy moze ktos tutaj wyjsni mi fenomen opowiesci o krewetkach znany
        jako Dystrykt9?? I zachwytow nad nim? Bo jak dla mnie ten film jest
        obrzydliwy i wygląda jak film kategorii D..

        A co do kiecek to kreacja Zoe Salanda była cuuuudnaaaaa!!!! :D
        • mamba8 Re: Oscary 2010 10.03.10, 00:19
          mi się też taki wydawał, obejrzałam i robi wrażenie dość realistycznej
          futurystycznej opowieści...a ja średnio lubię s-f. W kazdym razie polecam.

          Ja za to w ogóle nie łapię fenomenu filmu avatar-gdybym sama poszła na film z
          pewnością wyszłabym po ok.30min. Tak dennego przereklamowanego filmu to dawno
          nie widziałam. Efekty na mnie nie zrobiły wrażenia. Nie wiem co ludzie widza w
          tym filmie :)

    • funny_game Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:42
      Biała Wstążka wbija w ziemię, później przeczołgiwuje, a następnie powoduje stupor.
      Cały Haneke, nienawidzę go.
    • skarpetka_szara Re: Oscary 2010 08.03.10, 19:57
      Ja tylko nie wiem czy George Clooney przygotowywal sie do nastepnej
      roli czy cos, ale jego wlosy to byl koszmar i postarzaly go o 10
      lat!!!
    • ind-ja Re: Oscary 2010 08.03.10, 22:28
      a co z "krolikiem po berlinsku"?
      • la-bast Re: Oscary 2010 08.03.10, 22:43
        e przepadam za ogladaniem filmow, a oskary mnie ogolnie malo
        interesuja. jak dla mnie nie ma sie czym ekscytowac
      • heca7 Re: Oscary 2010 09.03.10, 12:22
        "Królik po berlińsku" nie zasmakował jurorom;)
    • princessjobaggy Re: Oscary 2010 09.03.10, 17:12
      sid.leniwiec napisała:

      > Za aktorów widziałam tylko Rennera i Clooney'a i ten pierwszy
      lepszy.

      Colin Firth w A Single Man to majstersztyk. Wyzyny madrosci i
      subtelnosci gry aktorskiej, o ktorej Clooney moze tylko pomarzyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka