Dodaj do ulubionych

Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ciapa?

09.03.10, 16:32
j.w.
Obserwuj wątek
    • joladon Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 16:51
      Uczymy się całe życie
      jeśli się postara , to się nauczy z pewnością.
    • jeza_bell Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 16:52
      Nieudaczna ci-pa raczej ;)
      • drwallen Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:31
        ci-pa to jest facet który nie umie np. przybić gwoździa lub nie ma wiertarki w domu.

        kobieta nie umiejąca gotować może być chu-jem :D heheheh
    • sundry Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 16:53
      Każdy umie coś tam ugotować,choćby jajko;)
      • jeza_bell Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 16:57
        Albo i wodę ;)
    • mamba30 Re: Kobieta nie umiejąca gotować 09.03.10, 17:13
      to kobieta wyzwolona ;)
      • bijatyka Re: Kobieta nie umiejąca gotować 09.03.10, 17:17
        i szczupła
        • mamba30 Re: Kobieta nie umiejąca gotować 09.03.10, 17:22
          i z uszczuplonym portfelem :D
    • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:19
      E tam, ważne, żeby ładnie wyglądała ;D
    • nothing.at.all Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:21
      A skąd taki wniosek? Bo logiki tutaj nie widzę.
      • bijatyka Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:23
        jest logika, bo trzeba to porównać do facetów, którzy nie mają prawa
        jazdy :)
    • izabella9.0 słabo mi 09.03.10, 17:24
      • bijatyka Re: słabo mi 09.03.10, 17:26
        iza, bo nie gotujesz... byś jakiegoś schabowego upichciła...
      • sundry Re: słabo mi 09.03.10, 17:26
        Ugotuj sobie coś;)
        • izabella9.0 dziewczyny 09.03.10, 17:32
          chcecie żebym dom spaliła? schroniska dla bezdomnych są przepełnione
          <chyba>:D

          "byś jakiegoś schabowego upichciła..." Ugotuj sobie coś"
    • magda-magda25 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:30
      nie wiem, ale na szczęście moj facet potrafi i gotuje, wiec nie jest
      nieudacznikiem i ciapa? Ufff:)
    • mamba30 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:30
      A moje sąsiadki - jedna z naprzecieka i druga z góry codziennie
      tłuką kotlety. czy to się liczy jako umiejace gotować? ;)
      • jeza_bell Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:49
        > A moje sąsiadki - jedna z naprzecieka i druga z góry codziennie
        > tłuką kotlety. czy to się liczy jako umiejace gotować? ;)

        E tam- zara kotlety... Liście kapusty tłuką, by bolące kolana obkładać ;)
        • kseniainc Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:55
          Każda szanująca się osoba powinna przynajmniej na własne potrzeby cosik ugotować. Z lenistwa jedynie wynika brak umiejętności przyrządzenia posiłku;-) Nie ujmując nikomu, zazwyczaj panowie jednak potrafią jedynie usmażyć jajecznicę, jajko na twardo ugotować i zalać zupkę chińską;-)
        • mamba30 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:07
          jeza_bell napisała:

          > > >
          > E tam- zara kotlety... Liście kapusty tłuką, by bolące kolana
          obkładać ;)

          to może one ten, no..... lody lubią, stąd te kolana..... :)
          • jeza_bell Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:23
            > to może one ten, no..... lody lubią, stąd te kolana..... :)

            O to i to. Lody lubią robić. To jest dopiero sztuka... kulinarna ;)
            • mamba30 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:41
              Jedna na pewno, ale duga to taka dziwka świątojebliwa jest, że
              ksążke mogę napisać, ble.....
    • hermina25 a umiejąca gotować świetnie gotować 09.03.10, 17:30

      za wredna suka i damska szowinistyczna świnia ,to kto? :D
    • wicehrabia.julian oczywiście 09.03.10, 17:32
      moim zdaniem każda interesująca osoba powinna umieć gotować :)

      nie muszę dodawać, że ja umiem :D
      • sundry Re: oczywiście 09.03.10, 17:40
        Moim zdaniem ta potrawa powinna być interesująca, nudne kotlety
        odpadają;)
        • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 17:43
          sundry napisała:

          > Moim zdaniem ta potrawa powinna być interesująca, nudne kotlety
          > odpadają;)

          umiejętność gotowania polega na sporządzaniu SMACZNYCH potraw
          • sundry Re: oczywiście 09.03.10, 17:53
            Interesująca=smaczna.
            • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 17:54
              sundry napisała:

              > Interesująca=smaczna.

              interesująca osoba, jeśli ktoś nie potrafi gotować automatycznie trafia do wora
              z nieinteresującymi
      • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 17:41
        "każda interesująca osoba powinna umieć gotować"

        wszystkie nieumiejące gotować kobiety ci "dziękują" za szczerość :D
        • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 17:44
          izabella9.0 napisała:

          > wszystkie nieumiejące gotować kobiety ci "dziękują" za szczerość :D

          wszystkie nie umiejące gotować kobiety (i mężczyźni) są godne pożałowania

          jak żyjąc na własny rachunek można nie umieć gotować? co jeść? wiecznie
          fast-foody i gotowe z marketu? zgroza
          • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 17:55
            "wszystkie nie umiejące gotować kobiety (i mężczyźni) są godne
            pożałowania"

            ej no przystopuj...jak kogoś to nie kręci to po co ma się produkować
            ?Dla mnie to bez sensu.

            "Jak żyjąc na własny rachunek można nie umieć gotować?"
            Jak się chce to wszystko można..nie ukrywam ze trzeba się jednak
            "pogimnastykować " zresztą parę prostych kombinacji wystarczy żeby
            nie umrzeć z głodu żyjąc na własny rachunek.[/b]
            • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 18:08
              izabella9.0 napisała:

              > ej no przystopuj...jak kogoś to nie kręci to po co ma się produkować
              > ?Dla mnie to bez sensu.

              powiedz mi jak mieszkając samemu (samej) przeżyć bez gotowania i nie postradać
              przy tym zdrowia?

              jak mieszkasz z kimś, to zmuszanie tej drugiej osoby do karmienia ciebie
              non-stop jest zwykłym pasożytnictwem

              no chyba, że mieszkasz z mamą (co samo w sobie dla człowieka w pewnym wieku jest
              żałosne)
              • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 18:19
                "powiedz mi jak mieszkając samemu (samej) przeżyć bez gotowania i nie
                postradać przy tym zdrowia?"

                - można jeść kanapki :P
                - zamawiać gotowe niedrogie dania z taniej restauracji itp itd
                - Poza tym kto mówi o totalnym barku umiejętności kulinarnych ?
                wystarczy parę najprostszych i szybkich kombinacji dla nie lubiących
                się bawić w te klocki i daje się rade ...nie wiem czemu niby ktoś
                miałby nie przeżyć czy stracić zdrowie....<????> Równie dobrze można
                oszaleć stracić nerwy próbując nauczyć się gotować kiedy się nie ma
                za grosz wyżej pojętego talentu.

                "jak mieszkasz z kimś, to zmuszanie tej drugiej osoby do karmienia
                ciebie non-stop jest zwykłym pasożytnictwem"

                Dlaczego pasożytnictwem ? mieszkając z współlokatorem czy partnerem (
                bo to miałam na myśli pisząc z kimś )czemu ma to być niby pasożytnictwo - można się dogadać - np nie umiem gotować to sprzątam
                ,myje itp itd.
                • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 18:22
                  izabella9.0 napisała:

                  > - można jeść kanapki :P
                  > - zamawiać gotowe niedrogie dania z taniej restauracji itp itd

                  ja mówiłem o zdrowym odżywianiu, a nie jedzeniu byle czego
                  • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 18:27
                    A czymniby róznią się np pierogi z restauracji od domowych ? co najwyżej smakiem..sałatki tez przecież są łatwe i szybkie.Jak na moje
                    oko niejedna kanapka jest zdrowsza od schabowego którego się serwuje na
                    obiad w domach.
                    • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 18:31
                      izabella9.0 napisała:

                      > A czymniby róznią się np pierogi z restauracji od domowych ? co najwyżej smakie
                      > m

                      składem moja droga, to co zrobisz sama możesz kontrolować, tego co jesz na
                      mieście nie

                      różnica jest kolosalna
                      • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 18:38
                        Dla mnie to żadna różnica równie dobrze można powiedzieć ze to z czego coś jem powinnam wyhodować bawiąc się w rolnika bo przecież nie miałam kontroli nad tym z czego mam zamiar coś teraz stworzyć.

                        Ps: to niby znaczy ze mam nie dotykać tego co nawet moja mam mi ugotuje
                        bo nie maiłam kontroli nad tym co i jak robiła ? PARANOJA:DDDD
                        • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 18:42
                          izabella9.0 napisała:

                          > Dla mnie to żadna różnica równie dobrze można powiedzieć ze to z czego coś jem
                          > powinnam wyhodować bawiąc się w rolnika bo przecież nie miałam kontroli nad tym
                          > z czego mam zamiar coś teraz stworzyć.

                          jak to nie masz? wystarczy nauczyć się rozpoznawać produkty nadające się do spożycia

                          paranoją jest dorabianie teorii do własnego nieuctwa i lenistwa i nie dbanie o
                          siebie, bo kto ma to niby robić jak nie ty?
                          • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 18:55
                            Czy wszystko masz napisane na etykietkach ? Masz tam drogę przez jaką przeszedł dany produkt? Wiesz co się z nim działo..fajnie

                            "paranoją jest dorabianie teorii do własnego nieuctwa i lenistwa i
                            nie dbanie o siebie"

                            Ale jakiej teorii ? Nie umiem gotować nic poza niezbędnymi podstawami
                            bo mnie to po prostu nie kręci , nie interesuje , wkurza i stresuje
                            to jest fakt .Ugotuje sobie co najwyżej coś szybkiego i prostego
                            czego mi więcej trzeba? - nie głoduje , ,nie mam nadwagi wiec w
                            czym jest problem ? Czy jak mi się zepsuje samochód mam sama go naprawiać bo inaczej będę leniwym nieukiem ?Czy muszę się nauczyć
                            fachu mechanika itp itd ? Wychodzę z założenia ze każdy ma swoje
                            zainteresowania i talenty i powinien je rozwijać w tym w czym nie jest orłem powinien posiąść podstawy i dać sobie spokój dla własnego
                            dobra.

                            Gdzie ja tu nie dbam o siebie ?nie widzę związku..wybacz.


                            • wicehrabia.julian Re: oczywiście 09.03.10, 19:25
                              izabella9.0 napisała:

                              > Gdzie ja tu nie dbam o siebie ?nie widzę związku..wybacz.

                              Izuś słoneczko cieszę się, że jesteś szczupła :) Post powstał w trosce o twoje
                              zdrowie, jedząc byle co skazujesz siebie na rozstrój żołądka. Owszem czytam
                              etykiety, ale skąd mam wiedzieć czy i jak coś stworzono.

                              Jak coś ma być smaczne i zdrowe, to trzeba to zrobić samemu - wziąć najprostsze
                              produkty, których zepsuć się nie da i z tego coś sklecić. Jeśli chodzi o wędliny
                              np, to ja kupuję gotowe, ale w odpowiedniej cenie i zawsze w tym samym miejscu
                              cieszącym się zasłużenie dobra opinią.

                              Gotowanie jest daleko prostsze od naprawy samochodu czy elektroniki i nie wymaga
                              żadnej specjalistycznej wiedzy. W prosty i tani sposób można wyczarować cuda
                              dodatkowo ciesząc się satysfakcją dobrze wykonanej roboty.

                              Nie przejmuj się, jak będziesz dzieciata i mężata, to może odnajdziesz
                              powołanie. Tymczasem nie jest byle czego na litość boską bardzo cię proszę :)
                              • izabella9.0 Re: oczywiście 09.03.10, 22:37
                                Teraz słoneczko..:P

                                "cieszę się, że jesteś szczupła "

                                Ja sie ciesze bardziej:)

                                "Post powstał w trosce o twoje zdrowie, jedząc byle co skazujesz
                                siebie na rozstrój żołądka."

                                Doceniam ale spokojnie wybredna jestem wiec nie jem byle czego -
                                radze sobie lepiej niż dobrze w swoim beztalenciu kulinarnym.

                                "Jak coś ma być smaczne i zdrowe, to trzeba to zrobić samemu "

                                Ej no przecież czasem robię :)

                                "..których zepsuć się nie da.."

                                Ja mogę zepsuć wszystko , taki dar :D

                                "Gotowanie jest daleko prostsze od naprawy samochodu czy elektroniki"

                                Może i gotowanie jest prostsze ale mniej ciekawe , stresujące i
                                upierdliwe :P

                                "Nie przejmuj się, jak będziesz dzieciata i mężata, to może
                                odnajdziesz powołanie. "

                                Moj "mąż" ale nie "zaślubiony" musi umieć gotować.


                                "..na litość boską bardzo cię proszę"

                                Mów mi tak jeszcze ;)
                            • figgin1 Re: oczywiście 09.03.10, 21:12
                              Czy jak mi się zepsuje samochód mam sama go naprawiać bo i
                              > naczej będę leniwym nieukiem
                              Odnoszę wrażenie, ze spożywanie posiłku zdarza sie nieco częściej niż naprawa samochodu... Ale przy dzisiejszej modzie na odchudzanie...
                    • figgin1 Re: oczywiście 09.03.10, 21:07
                      izabella9.0 napisała:

                      > A czymniby róznią się np pierogi z restauracji od domowych ?

                      Tym, co w nich jest. Na składnikach się oszczędza. A pierogi nie należą do
                      najzdrowszych dań na świecie, gratuluję, jeśli odżywiasz się nimi regularnie.
                      Jak na moje
                      > oko niejedna kanapka jest zdrowsza od schabowego którego się serwuje na
                      > obiad w domach. No to sobie dokładnie policz ile w schabowym jest białka a ile
                      węglowodanów w kanapkach...
                      • izabella9.0 epopeje mi jeszcze napisz na ten temat 09.03.10, 22:41
                        bede wdzięczna

                        To były tylko przykłady wiec nie podniecaj się tak i nie odbieraj ich
                        tak dosłownie.

                        "w pierogach" lubię jedynie farsz i to zanim zostanie umieszczony w cieście czy co to jest i wraz z nim ugotowany :D

                        Juz biegnę liczyć..upsss przecież nigdzie nie zostało napisane z czym
                        jest ta kanapka...dlatego napisałam NIEJEDNA
                        • figgin1 Re: epopeje mi jeszcze napisz na ten temat 09.03.10, 23:05
                          izabella9.0 napisała:
                          >
                          > Juz biegnę liczyć..upsss przecież nigdzie nie zostało napisane z czym
                          > jest ta kanapka...dlatego napisałam NIEJEDNA

                          O, a co takiego można położyć na kanapce, żeby miała mało węglowodanów?
                          • izabella9.0 Re: epopeje mi jeszcze napisz na ten temat 09.03.10, 23:20
                            Coś ty się tak uczepiła tych węglowodanów tylko to jest niezdrowe ?
                            Weż Idź lepiej powyzywaj ludzi od kalek życiowych na podstawie umiejętności kulinarnych - jaki to mądry wyznacznik :D
    • izabellaz1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:44
      Nie wiem...nigdy nie weryfikowałam:)
      • joasiek75 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 17:53
        Jesli stac ja na zywienie się w dobrej restauracji to nie uwazam zeby była z
        niej ci...pa.

        Jest zaradna inaczej.

        ps. ja umiem gotować, bo lubie ;)
    • anwad Czy facet zadający takie pytanie jest mądry? 09.03.10, 18:11
      • piotr-55 Re: Czy facet zadający takie pytanie jest mądry? 09.03.10, 19:06
        Pytanie jest postawione z widocznym przymrużeniem oka.
        Gdybys to zauważył, sam nie zadawałbyś pytania, co najmniej niestosownego.
        • anwad Re: Czy facet zadający takie pytanie jest mądry? 09.03.10, 19:14
          Wiem, że z przymrużeniem oka, w nawiązaniu do pytania zadanego na poważnie, ale już miałam dosyć tych pytań o ciapy i nieudaczników i musiałam się na kimś wyżyć:) Jedzosław nie obrazi się.
    • piotr-55 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:14
      Gotowanie jest rzeczą typowo męska, więc nie widze potrzeby żeby kobieta musiała
      umieć gotować.
      • anwad Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:44
        Dlaczego jest typowo męskie?
        • piotr-55 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 19:03
          Nie umiem precyzyjnie odpowiedzieć na tak postawione pytanie.
          Po prostu takie przekonanie wyniosłem z dzieciństwa i tak już mi pozostało. :)
          • anwad Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 19:15
            A już myślałam, że padną jakieś konkretne argumenty...:)
            • figgin1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 21:22
              Mój dziadek też tak twierdził i chyba jest coś na rzeczy, nigdy nie udało mi się
              stworzyć tak wspaniałych flaków. Chociaż moje też są doskonałe :)
    • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:22
      raczej zupelnie normalna osobnica plci pieknej :P dziwnym by bylo gdyby jednak
      umialy babki gotowac ;)
      • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:26
        Ech żebyś się kiedyś nie zdziwił.
        • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:38
          juz troche zyje i jeszcze nie spotkalem jednej ktora potrafi :]
          • piotr-55 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:40
            a ja spotkałem dwie. W tym jedną, która gotowała duuuzo lepiej ode mnie.
            • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:49
              Nie widzę sensu w dzieleniu ludzi dobrze gotujących (smacznie, ładnie i z
              wyobraźnią) na kobiety i mężczyzn. Bo talent, pasja, wyczucie smaku i wyobraźnia
              nie są przypisane konkretnej płci. Sama znam niewielu facetów, którzy gotują, a
              zaledwie kilku (i to 40-50 latków), którzy robią to dobrze. To samo odnośnie kobiet.
              • kseniainc Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:59
                i ja znam takich co gotują doskonale, a mimo wszystko są gośćmi w kuchni-wola by im kobiety gotowały. Dobrze jeszcze gdy nie narzekaja, że coś za tłuste, za ostre, za....,za.....;-) Lenie;-p
                Najlepiej powiedzieć nie potrafię i zasiadać do podanego;-) Oh te babki-po co być sługusem?
              • piotr-55 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 19:01
                Ale przyznasz chyba, że w większości dobrych knajp gotują jednak faceci.
                Prywatnie nie znam ani jednego faceta dobrze gotującego.
                • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 19:13
                  bierze sie to z tego ze faceci maja wiecej kubkow smakowych, czyli lepiej
                  rozpoznajemy smaki... kobiet dobrych kucharzy jest troche ale glownie trudnia
                  sie tym faceci. reszta to lenie ktorym zawsze cos ugotowano i zje taki wszystko
                  co sie juz nie rusza ;)
                  • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 19:30
                    To, że faceci częściej wybierają ten zawód nie musi wcale oznaczać, że lepiej
                    gotują ;). Trzeba zrobić jakieś badania, żeby poznać odpowiedź: czy wśród
                    zawodowych kucharzy dominują mężczyźni, a jeśli tak, to dlaczego? :)

                    reszta to lenie ktorym zawsze cos ugotowano i zje taki wszystko
                    > co sie juz nie rusza ;)


                    Niby tak, ale ja znam facetów, którzy niby zjedzą cokolwiek, ale przy tym
                    strasznie krytykują, że za mało, za słone, za porzeczkowe, za zielone ;P
                    • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:32
                      oczywiscie ze glownie sa to faceci, kobiety to maly procent szefow kuchni.
                      kobietki to tak bardziej przy nich albo kucharza chalupniczo ;) dlaczego
                      dlaczego, tez proste, rozpoznajemy wiecej smakow i zapachow, takze przy wyzszych
                      temperaturach kiedy wasze kubki smakowe juz dawno sa narabane z goraca i nic nie
                      czuja to facet bierze lyche goracego sosu i sprawdza ile mu jeszcze trzeba razy :P
                      • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:35
                        aaaa a wybrzydamy bo lubimy dobrze i duzo zjesc :D jak jeszcze znajdziemy
                        takiego glupiego ktory nam bedzie w miare smacznie gotowal/a to juz zupelnie nie
                        chce sie czlowiekowi ruszac ;) u mnie wyglada to tak, gotuje jak dla wojska i do
                        zamrazalnika a pozniej tylko na patelnie czy do gara, chyba ze jakas zapiekanka
                        to tez z gorka i na 3 dni mam jak dla kilku osob :D
                        • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:42
                          Dobrze (smacznie i zdrowo) to i ja lubię zjeść, ba wypić też ;P

                          u mnie wyglada to tak, gotuje jak dla wojska i do zamrazalnika

                          Ja też tak robię. I do tego mam(y) jeszcze grzyby, owoce i warzywa "własne" tzn.
                          kupione i przetworzone w domu ;P Grzyby zbierane własnoręcznie ;P ze
                          specjalistami przy boku. Ech i mam teraz zajebiste zupy w zimę ;D

                          Acha i nie uważam,ż ze źle gotuję i nikt mi nie wmówi, że na ogół kobiety nie
                          potrafią gotować ;) Fakt uczyłam się od ojca, rzadziej od mamy :)
                      • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:37
                        Mnie to nie przekonuje :)
                        Doszukiwałabym się raczej jakiś przyczyn społecznych, psychologicznych albo
                        związanych ze specyfika zawodu.
                        • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:46
                          zwykle predyspozycje. wyczucie smaku i powonienia w tym zawodzie ma kluczowe
                          znaczenie. wasze szybciej przy smakowaniu traca czucie, przy wyzszych
                          temperaturach takze. jak masz faceta pod reka to sprawdz na czyms goracym.
                          zmieniaj smak tego czegos i kosztujcie czesto. facet bedzie mogl dluzej niz ty
                          rozpoznawac zmieniajace sie smaki.
                          • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:50
                            sprawdz na czyms goracym.

                            Dobra, jutro się widzimy, będzie lizał rozgrzaną patelnię. :D
                  • figgin1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 21:36
                    masher napisał:

                    > bierze sie to z tego ze faceci maja wiecej kubkow smakowych,

                    A kto ci takich bzdur naopowiadał? Kobiety maja więcej kubków smakowych i lepszy
                    węch.
                    • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 22:02
                      no to chyba ktos cie jednak w konia zrobil lol
                      • figgin1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 23:07
                        Poczytaj chociażby słynną "Płeć mózgu" Nie należy we wszystkim wierzyć forumowym
                        mądralom piszącym co im sie na klawiaturę nawinie.
                        • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 10.03.10, 00:18
                          w takim razie zyj w przekonaniu ze masz racje lol
                          • figgin1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 10.03.10, 00:22
                            Łojezuuu, powaliłeś mnie celnością argumentów...
                • figgin1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 21:35
                  piotr-55 napisał:

                  > Ale przyznasz chyba, że w większości dobrych knajp gotują jednak faceci.
                  W sumie nic dziwnego, gotowanie zawodowe to ciężka fizyczna robota.

                  > Prywatnie nie znam ani jednego faceta dobrze gotującego.
                  A ja znam kilku. Ale tak sie dziwnie składa, że w moim towarzystwie raczej
                  nikogo to nie jest czarna magia.
          • rzeka.chaosu Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:41
            A, to współczuję ;)
            • simply_z Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 18:54
              jako osoba niespecjalnie umiejąca gotować uważam ,że w przypadku obu
              płci jest to jakiegos rodzaju kalectwo.
              kiedys moze przyjsc moment ,ze nagle trzeba samemu cos ugotowac a tu
              klops;).Nie wyobrazam sobie też ,ze nie umiem przygotowac jakiejs
              zupy dziecku czy obiadu.Kiedy mieszkalam sama musialam się nauczyc
              cos tam pichcić ,zeby nie umrzec z glodu i nie wydawac ciagle kasy
              na stolowke ,kebaby itd ,
            • masher Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 19:11
              hehe do tej pory pamietam jak mi jedna chciala popisowo rosol ugotowac lol to
              nie wiedzialem czy chce mnie otruc i czy juz mam uciekac czy dopiero za chwile.
              niby nic nie mozna spartolic ale jak ci gotuje z kuraka nieoprawionego to
              czlowiek nabiera podejrzen lol
    • wacikowa 100 pytań przedszkolaka! 09.03.10, 19:21
      -Kobiety po kilku/wielu partnerach wolą "babiarzy"?
      -Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ciapa?
      -Facet bez prawa jazdy - nieudacznik i ciapa?
      -Seks z prostytutką to nie zdrada
      -Facet pociągający dla kobiet seksualnie
      -Podoba się wam u łysych facetów fryzura "wianek"?
      c.d.n
      • demonii.larua Re: 100 pytań przedszkolaka! 09.03.10, 22:44
        oj cicho, fajna ta piaskownica :F
    • figgin1 Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 20:57
      Może nie aż nieudacznica i ciapa, ale kaleka życiowa na pewno. Żeby nie było,
      facetów też to dotyczy.
      • demonii.larua Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 22:43
        Kura, jestem kaleką życiową no, co gorsza bardzo mnie to cieszy :F
        • virtual_woman Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 22:59
          Yhym. Uwierzyłby kto :)
          Ja na te gofry przyjeżdżam :)
          • demonii.larua Re: Kobieta nie umiejąca gotować- nieudaczna i ci 09.03.10, 23:28
            Gofrów się nie gotuje :) To spoko możesz na nie przyjechać :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka