Dodaj do ulubionych

nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepcji

16.03.10, 18:43
Czy serio mozna latami łykac hormony i wmawiac sobie i innym ze sa
całkowicie obojetne dla zdrowia ?
(Pomijam tezy naukowców którzy co rusz zmieniają zdanie raz coś
szkodzi potem okazuje się ze jest jednak w porządku i na odwrót i tak
w kółko)

hmmm zastanawia mnie to.

Wszyscy prawie wiemy ze np fast foody szkodzą ,że są niezdrowe ale
ich zwolennicy powtarzają : jem i nic mi nie jest a potem przychodzą
stare lata i wszystko wychodzi lata niezdrowego odżywiania
doprowadziły do różnych niefajnych sytuacji zdrowotnych ..czy fakt że
łykam hormony x lat i nic mi nie jest jest wystarczającym /mądrym
/ wiarygodnym argumentem na którym mozna bazowac czy to ze łykam
hormony X lat oznacza ze są nieszkodliwe /cud miód i orzeszki ? Nie
bedre tutaj pytac czy warto je brac bo to jest indywidualna decyzja
kazdej kobiety ale czy nie wiedząc co bedzie za X lat można zachwalac
je /polecać innym, zaciekle przy tym ich broniąc przred kaza
negatywna opinią ? Ja bym nie miała odwagi.
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 18:50
      Przede wszytskim sa grupy kobiet, chocby te z mutacja genow odpowiedzialnych za
      raka piersi, ktore absolutnie nie powinny brac hormonalnych antykow. No i te z
      tendencja do zakrzepow etc. Jak dla mnie lekarze przepisujacy je jak witaminy sa
      nieodpowiedzialni.
      • wen_yinlu Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 19:31
        > Przede wszytskim sa grupy kobiet, chocby te z mutacja genow odpowiedzialnych za
        > raka piersi, ktore absolutnie nie powinny brac hormonalnych antykow. No i te z
        > tendencja do zakrzepow etc. Jak dla mnie lekarze przepisujacy je jak witaminy s
        > a
        > nieodpowiedzialni.

        W Polsce to jeszcze każą zrobić badania (nie wszyscy, ale jednak) krwi, w tym
        krzepliwość, a w takiej Anglii, gdzie akurat mieszkam idzie się do lekarza a ten
        rzadko kiedy zapyta o cokolwiek... no i wybiera sobie pigułki z tabelki, nie
        takie - to inne, losowo raczej. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że np ma być mało
        estrogenu, bo jak nie to pierwsze z brzegu da :( Jedyny plus to cena - nie płaci
        się nic.
    • kora3 wiesz 16.03.10, 18:59
      w tamtym watlu sie nie wypowiadalam :) a w tym powiem tak: żaden lek
      nie jest na ogół obojetny dla zdrowia. Jak sie ktos pofatyguje
      poczytac ulotke anyków to tam wyczyta , co z grubsza mu moze grozic.
      Nie jest wiec tak, ze negatywy antykowe sa starannie ukrywane.
      Prawda jest taka, ze Koscioł nie zaleca zadnej antykoncepcji,
      niekytóra toleruje, w rzadkich przypadkach, a resztę deminizuje, jak
      nie zdrowotnie to moralnie. Dziwne to, bo moze swoim wiernym
      zabraniac i tego co calkiem dla zdrowia bezpieczne, ale załozmy wg
      Kosciola dla duszy - nie. I wierny jesli wierzy, że Koscioł ma
      racje, powinien zaprzestac, albo nigdy tego nie robic i czesc.

      Szczerze ci powiem: chocby mi teraz ze 100 linków podeslano, ze
      antyki w moim wieku i ogólnej sytuacji sa ok - też bym nie brala.
      Podobnie, jak nigdy nie stosowałabym metod NPR w celu unikania
      ciazy. Zrowy rozsądek to podstawa. Antykoncepcję hormonalną bralam,
      4 lata z półroczna przerwą. Nic mi nue było, czulam sie dobrze,
      zystałam niebolesne @ (bolesne sa typowe dla kobiet w mej rodzinie).
      ale po 30, popalając czasem zdecydowalam, ze niemogę ich nadal brac
      i wybralam inną forme antykoncepcji.
      Wg mnie nie mozna byc ani przerazonym "demonem" ani hurranastawionym
      do jakiejkolwiek antykoncepcji, jesli się ja taktuje powaznie.
      Trzeba rozważyć i w aspekcie zrowotntmi moralnym (dla siebie) i z
      perspektyw, czy się jeszcze planuje dzieci, czy nie.
      • izabella9.0 Re: wiesz 16.03.10, 19:18
        Napisze w punktach bo mi sie nie chce rozpisywać musisz mi wybaczyć
        :p

        "..żaden lek nie jest na ogół obojetny dla zdrowia."
        1. Zgadzam się . Czytałam jednak kiedyś wypowiedzi na Fk które
        głosiły ,że antykoncepcja dla jest zupełnie obojętna dla zdrowia koronnym argumentem było właśnie " biorę ją X lat i nic mi nie jest
        "

        2. Nie twierdze ze skutki uboczne są ukrywane.
        3. Kościoła w =swoja refleksję nie mieszam.

        "Chocby mi teraz ze 100 linków podeslano, ze antyki w moim wieku i
        ogólnej sytuacji sa ok - też bym nie brała."

        4.Ja brałam raz i nigdy więcej..a jak słyszę to głupie gadanie,że
        jak tabletki ci nie podchodzą to trzeba zmienić aż będą dobrze
        dobrane to mnie autentycznie słabi..hm zanim się je dobre dobierze
        na zasadzie prób i błędów to te źle dobrane tak cykl poprzestawiają
        ze tylko stanąć i się załamać. Ja się już załamałam.Niczego tak nie żałowałam ale z perspektywy czasu uważam ze dobrze się stało i
        nie będę się latami truć żeby potem na stare lata się obudzić po
        fakcie.

        Nie jestem przeciwnikiem hormonalnej terapii , jestem przeciwnikiem przepisywania ich w wieku 15 lat , bez badań na oko jak witaminki co
        się niestety zdarza oraz twierdzenia ze są obojętne dla zdrowia
        argumentując to tekstem : biorę X lat nic mi nie jest - to ze nic
        komu nie jest teraz nie znaczy ze za kolejnych x lat nic sie nie
        stanie.


        miało być krótko w punktach i nie wyszło ehhh ja i moja konsekwencja

        • kora3 Izabello 16.03.10, 22:02
          a propos punktu nr 4. i nie tylko

          Otóz, rzeczywiscie bywa tak, ze dant sklad pastylek działa na kogoś
          źle, a inny - zupełnie nie daje negatywnych skutków. Mowie tu o
          osobach ogóknie zdrowych, w wieku stosownym do zatwania, bez
          przeciwskazań. Wiem, bo tak było z moja siostrą. Pierwsze pastylki -
          przepisane przez naszą ciotke ginekologa połoznika z duzym stażem,
          bardzo na nia negatywnie działały, drugoe - bez zadnych negatywów.
          Jesli jednak już drugie u adekwatnej osoby działają źle, trzeba
          zrobic badania. Nie mozna "próbowac" w nieskonczonosc.

          Istotnie jest tak, ze sa osoby biorace latami tabletki, dzis w
          wielku już okolo 60-tki bedace, którym NIC nie jest. I nie ejst to
          wymysl, tylko prawda. Rzecz w tym, ze one, jak kazdy lek, dzialają
          róznie na róznych ludzi. Nie mozna wiec opierać opinii ze sa
          megaszkodliwe na przykładzie jakis osób, którym zaszkodziły, ani
          opinni, ze sa całkiem nieszkodlliwe na przykladzie takich, którym
          nie zaszkodziły. To sa hormony, ingeruja w organizm, niektóry moze
          nawet pomoga ubocznie, innym mogą zaszkodzic.
          • izabella9.0 Re: Izabello 17.03.10, 09:16
            Napisze tak: ja miałam przykre doświadczenie z tabletkami ale ich z
            tego powodu nie skreślam ,nie jestem ich zaciekłym przeciwnikiem ,
            nie bronie nikomu brać. Uważam jednak ze tak jak piszesz mają wpływ
            na ludzki organizm i według mnie to jest rosyjską ruletka czy komuś
            bardziej zaszkodzą czy pomogą. Na bazie tego nie uważam żeby mądrym
            /wiarygodnym był argument "biorę je X lat nic mi nie jest wiec są nie
            tylko nieszkodliwe ale i obojętne dla zdrowia." Dlaczego tak uważam ?
            Z prostej przyczyny nikt nie wie na co zachoruje za 20 lat i czy nie
            pomogą w tym hormony. Jaki jest więc sens tego argumentu.

            "Pierwsze pastylki - przepisane przez naszą ciotke ginekologa
            połoznika z duzym stażem, bardzo na nia negatywnie działały, drugoe -
            bez zadnych negatywów. Jesli jednak już drugie u adekwatnej osoby
            działają źle, trzeba zrobic badania. Nie mozna "próbowac" w
            nieskonczonosc. "

            Nieskończoność , nieskończonością ale to są już dwie próby które u osób ze skłonnościami wszelkiego typu mogą zaszkodzić na długooo.Mi
            jedna próba wystarczyła :DDDDDDD
            • kora3 Re: Izabello 17.03.10, 10:31
              wiesz moja droga. najwiekszym "grzechem" lekarzy jest wypisywanie
              hormonów BEZ wywiadu, albo po takim byle jakim, a najwiekszym
              pacjentek: brak zainteresowania wywyadem, gdy on jest oraz
              KŁAMWSTWA w nim, albo niewiedza pokrywana odpowiedziami"nie". Takie
              sa fakty.
              Piszesz, ze mojej siostrze wystarczyła jedna próba , która wyszła
              xle. Nie jestem przekonana, ona miała problemy z nastrojem po
              pierwszych pastylkach. Po prostu obnozony nastrój, ale nie próby
              samobójcze, ani depresję. Gdyby dostala dusznosci, zatrzymania wody,
              drgawek, utraty przytomnosci, to pewnie nie byłoby drugiej próby.
              Natomiast poniewaz hormowny to delikatna sparwa, bywa tak, ze
              mininalna zmiana skladu wplywa na pewne rzeczy, typu tycie, czy
              nastrój.
              Podstawa przed wypisanim tabletek jest WYWIAD. Solidny wywiad, nie
              tylko o niej samej, ale i o chorobach u kobiet w rodzinie. Lekarze
              czesto to zklewja, a pacjentki chcac dostać receote kłamia, albo
              zwyczjnie nie wiedzą pewnych rzeczy, złaszca dot. innych osób w
              rodzinie.
              Poeiedzmy sobie jednak cakiem szczerze: nawet po najsolidniejszym
              wywiadzie jakiś tam ryzyko, ze pierwsze pastylki powaznie zaszkodzą -
              istnieje. Tak samo, jak istnieje ryzyko, ze nieśwaidmego swego
              uczulenia ukąsi pszczoła i doznawszy wstrzasu anafilaktycznego
              zemrze szybko, podczas gdy innych to tylko wqrzyłoby i swedziało.

              Zazycie po praz pierwszy, a naet kolejny dowolnego leku - niesie z
              soba takie ryzyko. Kwestia oszacowania go. Na amerykańskiej
              aspirynie masz szansę znaleźć wzmiankę, że moze spowodować zgon. o
              teoretycznie u jednego na miliard moze spowodowac. Producent i
              dystrybutor zabezpiecza się w taki spwób przed ewentualnym płaceniem
              rodzinie odzkodowania za brak ostrzezenia.

              Kazdy z nas stosując antykoncepcję musi dokonac wyboru pomiedzy
              swymi oczekiwaniami, ryzykiem niepożadanej ciąży, przekonaniami, a
              to wszystko - biorac pod uwagę nasze drowie, wik i predyspozycje.

              Nie jestem facem hormonów, nie uwazam, ze to dobra antykoncepcja dla
              kazdej babki, ale jestem przeciwna demonizowaniu.

              Pewnie, ze nie przewidzisz na co mozesz zachorowac za 20 lat:) I co
              moze ci "pomóc" w zachorowaniu na cos konkretnego. Nie przewidzisz,
              ze stosowany latami lakier do włosów moze po 15 latach wywolac
              egzeme np. a moze, ale nie musi. aprzeciez lakier kupisz w kazdej
              drogerii, bez recepty:) Długotrwałe stosowanie leków p. bólowych
              typu apap zwlaszcza pow. zalecanej dawki moze zabić, wiesz o tym?
              Nie za 20 lat, tylko po 2 intensywnego stosowania i unikania
              dentysty - znam taki przypadek. I co? nie brać, jak masz ból
              menstruacyjny np. ? Ja biore, nawet sliniejsze leki, takie z
              przepisu lekarza, raz w miesiącu, a nie dzień w dzień.

              Niektóre srodowiska utrzymują,ze antykoncepcja hormonalna mze
              wywołac niepłodnosc. Moze i moze. A moze być też tak ze jak babka
              jest normalnie zbudowana, to nic nie wskazuje na to, ze moze byc
              niepłodna, bo ma np. niedrozne jajowody. Bierze antyki, a potem
              odstawia, chce zajsc w ciąże i nie zachodzi. Najprostsze
              wytumazenie - antyki zaszkodziły :)

              No i masz zagwozdke: wywołują te niepłodnosc, czy nie?
              Moja wspomniana siostra brała długo hormony. Z przerwami, ale od 18
              rż. w zeszłym roku urodzila dzego, zdrowego synka:) Zaszli "od
              pierwszego stzrału" prawie. W kweitniu skończyła pastylki, w lipcu
              juz była w ciąży. Bez zadnych komplikacji, bez tzw. "starania się o
              dziecko", po prostu współżyli kiey chcieli bez zabezpieczeń i jest
              Buniek :) A są laski, które biorą rok, dwa góra i potem nie mogą
              zaciązyc. nie ma reguł
              • izabella9.0 Re: Izabello 17.03.10, 14:16
                ojej od dzis kojarzysz mi się z długgggą lekturą.

                "wiesz moja droga. najwiekszym "grzechem" lekarzy jest wypisywanie
                hormonów BEZ wywiadu, albo po takim byle jakim, a najwiekszym
                pacjentek: brak zainteresowania wywyadem, gdy on jest oraz
                KŁAMWSTWA w nim, albo niewiedza pokrywana odpowiedziami"nie". Takie
                sa fakty. "

                Przekonałam się o tym na własnej skórze co więcej nie tylko nie było
                wywiadu ale i badania a ja wtedy taka młoda byłam naście lat to się
                cieszyłam i sobie myślę ale fajny lekarz ale tak sobie myślę ze w
                wywiadzie nie powiedziałbym nic co by uniemożliwiło mi przepisanie
                tabletek.Nie zmienia to faktu ze byłam głupia jak but.


                "Piszesz, ze mojej siostrze wystarczyła jedna próba.... "
                Nie no pisałam ogólnie i o sobie.

                "Poeiedzmy sobie jednak cakiem szczerze: nawet po najsolidniejszym
                wywiadzie jakiś tam ryzyko, ze pierwsze pastylki powaznie zaszkodzą -
                istnieje. "

                No jest ryzyko i dlatego nie MIAŁABYM odwagi jak co niektóre kobiety
                zachwalać pigułki pod niebiosa i twierdzić ze są obojętne dla
                organizmu.. ( chcą niech biorą ich decyzja ) przerażają mnie takie
                opinie bo czytają je tez takie 15 letnie gówniary które potem np
                pójdą do lekarza dostana tabletki i mogą sobie zrujnować cykl i
                zdrowie ( mogą choć nie muszą ) a jak ktoś się 15 latki zapyta
                czemu się tak dziwi ze jej zaszkodziły wyobraź sobie jak mówi " a bo
                pani na internecie napisała ze bierze tyle lat i nic jej nie jest) I
                co tej 15/16 powiedzieć sory zaliczasz się do tych którym bardziej
                zaszkodziły niż pomogły a pani z internetu tego nie doświadczyła być
                może jeszcze i nie uwzględniła Z tego względu byłabym ostrożna ze
                stwierdzeniami typu "tabletki są ok bo biorę X lat i nic mi nie jest"
                co to w ogolę za tekst. Ja by mnie miała odwagi go publicznie
                wypowiadać. I to własnie mnie dziwi. Na jakiej podstawie ktoś takimi
                argumentami się posługuje nie wiedząc co będzie za X lat.

                "Tak samo, jak istnieje ryzyko, ze nieśwaidmego swego
                uczulenia ukąsi pszczoła i doznawszy wstrzasu anafilaktycznego
                zemrze szybko, podczas gdy innych to tylko wqrzyłoby i swędziało."

                Rozumiem porównanie ale to akurat dzieje się bez naszego większego
                wpływu.

                Uwazasz ,że demonizuje ? szczerze.

                I własnie dlatego ,że nie przewidzę na co zachoruje biorąc coś na
                receptę , świadomie przez X lat pod teoretycznym rygorem regularnych
                badań ( przecież nie bez potrzeby zalecanych )nie powinnam zachwalać
                tego , ządać refundacji czy też strzelać tekstami w stylu tyle łykam
                i nic mi nie jest.Nie miałabym odwagi serio.Bo tez nic mi nie jest
                nie świadczy o tym ze nigdy mi nic nie będzie , to ze nic mi nie jest
                nie znaczy ze komus tez nic nie bedzie.

                "Ja biore, nawet sliniejsze leki, takie z przepisu lekarza, raz w
                miesiącu, a nie dzień w dzień. '"

                Ja też nawet częściej.


                "Niektóre srodowiska utrzymują,ze antykoncepcja hormonalna mze
                wywołac niepłodnosc. Moze i moze. A moze być też tak ze jak babka
                jest normalnie zbudowana, to nic nie wskazuje na to, ze moze byc
                niepłodna, bo ma np. niedrozne jajowody. Bierze antyki, a potem
                odstawia, chce zajsc w ciąże i nie zachodzi. Najprostsze wytumazenie
                - antyki zaszkodziły :)

                to był jeden z tych argumentów których używałam kiedy byłam absolutna
                zwolenniczką antykoncepcji dzisiaj choć jej przeciwniczką nie jestem
                uważam ze jednej pomogą w niepłodności drugiej ani nie pomogą ani nie
                zaszkodzą bo była bezpłodna.


                • kora3 Re: Izabello 19.03.10, 08:11
                  izabella9.0 napisała:

                  > ojej od dzis kojarzysz mi się z długgggą lekturą.

                  no ty tez krótko nie odpisalas - o dobrze :) temat powazny i jst o
                  czym dyskutowac:)

                  Nie zmienia to faktu ze byłam głupia jak but.

                  wiesz, pacjent polega na lekarzu nierzadko, zwłaszca sam z danym
                  lekie kuracją mając 0 doswiadczenia. Nie wyrzucaj sobie
                  >

                  >
                  >
                  > Uwazasz ,że demonizuje ? szczerze.

                  nie pisalam o tobie - ogólne.
                  >
                  .Bo tez nic mi nie jest
                  > nie świadczy o tym ze nigdy mi nic nie będzie , to ze nic mi nie
                  jest
                  > nie znaczy ze komus tez nic nie bedzie.


                  oczywiscie- ale tak jest z kazdym lekiem, nawet z witaminami, czy
                  parafarmaceutykami- czyli takimi rzeczami bez recepty.
                  >
                  >

                  >
                  > to był jeden z tych argumentów których używałam kiedy byłam
                  absolutna
                  > zwolenniczką antykoncepcji dzisiaj choć jej przeciwniczką nie
                  jestem
                  > uważam ze jednej pomogą w niepłodności drugiej ani nie pomogą ani
                  nie
                  > zaszkodzą bo była bezpłodna.


                  no akuray tego nikt nie powie na 100 proc. komu tak naorawde antyki
                  zaszkodziło w kwestii płodnosci.
                  >
                  >
              • madzioreck Re: Izabello 18.03.10, 21:33
                kora3 napisała:

                > Niektóre srodowiska utrzymują,ze antykoncepcja hormonalna mze
                > wywołac niepłodnosc. Moze i moze. A moze być też tak ze jak babka
                > jest normalnie zbudowana, to nic nie wskazuje na to, ze moze byc
                > niepłodna, bo ma np. niedrozne jajowody. Bierze antyki, a potem
                > odstawia, chce zajsc w ciąże i nie zachodzi. Najprostsze
                > wytumazenie - antyki zaszkodziły :)

                O, właśnie... najbardziej rozwala takie stwierdzenie przy próbach zajścia w
                pierwsza ciążę. Bladego pojęcia, czy wcześniej była płodność, ale winne na pewno
                tabletki, a nie na przykład 10 lat biegania z półnagim brzuchem w przykrótkiej
                kurteczce, zima nie zima, i poprzeziębiane przydatki :(
    • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 19:08
      Od lat stosuję hormonalną antykoncepcję. Widocznie jestem za mało wyedukowana w
      temacie, by mi zaszkodziła ;) Pomijam fakt, że nie mogę sobie pozwolić na
      wpadkę, kiedy nie biorę tabletek mam bolesne okresy. Moja przyjaciółka została
      poinformowana przez szereg lekarzy, że musi brać tablety, bo jak ich nie bierze
      natychmiast robią jej się torbiele. Pewnie, jakby znała się na antykoncepcji
      hormonalnej tak jak ty, to torbiele by zniknęły same z siebie... Jaka szkoda, że
      nie jest...
      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 19:23
        Znowu używasz tego śmiesznego i mało wiarygodnego argumentu -
        przykre.

        kobiety z endometrioza tez muszą brać antyki - cóż w moim odczuciu
        nie mówimy o konieczności ich brania z powodu chorób i "chorób ".

        Nie mówimy tez w moim odczuciu o wiedzy na temat antykoncepcji tylko
        zachwalaniu jej , twierdzeniu ,że jest totalnie bez wpływu
        negatywnego na nasz organizm na bazie śmiesznego i... "biorę X lat i
        nic mi nie jest" haha palacz tez pali X lat i długo mu nic nie jest ,
        paru sie nawet uda umrzeć na cos innego co nie swiadczy ze palenie
        jest nieszkodliwe.
        • izabellaz1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 19:51
          izabella9.0 napisała:

          > "biorę X lat i
          > nic mi nie jest" haha palacz tez pali X lat i długo mu nic nie jest ,
          > paru sie nawet uda umrzeć na cos innego co nie swiadczy ze palenie
          > jest nieszkodliwe.

          Ale co w związku z tym bo nie bardzo rozumiem. Piszesz, piszesz i właściwie
          przesłanie nie jest nikomu znane.
          • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:02
            lubisz się wypowiadać za innych czy po prostu piszesz w liczbie mnogiej
            :DDDDDDD?

            "przesłanie nie jest nikomu znane."
            • izabellaz1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:08
              izabella9.0 napisała:

              > lubisz się wypowiadać za innych czy po prostu piszesz w liczbie mnogiej
              > :DDDDDDD?
              >
              > "przesłanie nie jest nikomu znane."

              1. Tak w szczególe...to nie jest wyrażenie świadczące o wypowiedzi w liczbie
              mnogiej.

              2. Przesłanie jak widać nie jest znane.
              • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:14
                W liczbie pojedynczej było by piszesz piszesz i nic nie rozumiem ( kto nie rozumie - ja - liczba pojedyncza )Pisząc za kogoś musisz uwzględnić więcej niż jedną osobę - inaczej sensu to nie ma :\ W ogolę
                w szczególe zdanie pozostawiające wiele do życzenia.

                Tobie nie jest znane? no to pa , poczytaj sobie inny wątek może winnych
                odnajdziesz jakieś przesłanie - wybór masz duzy :DDDDDDDD
            • menk.a Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:18
              izabella9.0 napisała:

              > lubisz się wypowiadać za innych czy po prostu piszesz w liczbie mnogiej
              > :DDDDDDD?
              >
              > "przesłanie nie jest nikomu znane."

              To było również w moim imieniu. Zatem teraz poczuj się zobligowana do udzielenia
              odpowiedzi w sprawie owego przesłania.
              To czekamy.
              Bella i ja, coby znów nie było zarzutu o pluralis zamiast singularis.
              • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:28
                "Bella i ja " chyba raczej "bellaz i ja "

                "..odpowiedzi w sprawie owego przesłania."

                1. "bo to nie jest przedmiotem mojej refleksji"
                2.Jak do tej pory nie wychwyciłyście głównego sensu to prościej tego
                nie wyrażę.

                • menk.a Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:37
                  izabella9.0 napisała:

                  > "Bella i ja " chyba raczej "bellaz i ja "
                  >

                  Poprawka. Dla mnie to Bella. Spytaj.;)

                  > "..odpowiedzi w sprawie owego przesłania."
                  >
                  > 1. "bo to nie jest przedmiotem mojej refleksji"
                  > 2.Jak do tej pory nie wychwyciłyście głównego sensu to prościej tego
                  > nie wyrażę.
                  >

                  Nie chwytam tej Twojej refleksji. Nie widzę, nie dostrzegam, nie czuję. Tabsy
                  rzuciły mi się na szarą jedynaczkę.;)
                  • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:08
                    A skąd ja mam wiedzieć kto kim dla Ciebie jest.Wiem ze ona może nazywać się Izabella ale nick ma taki a nie inny.

                    No nie musisz czuć , chwytać , załapywać w konstytucji nie ma
                    takiego obowiązku , baaa w regulaminie gazety też o dziwo itp itd. "
                    Dlategoż " odsyłam do innych wątków .


                    "Tabsy rzuciły mi się na szarą jedynaczkę."
                    Tabsy nie mają raczej takiej mocy

                    Wybacz ze bez cytatów, minek przecinków itp itd ale nie chce mi się
                    teraz w to bawić.
                    • menk.a Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:19
                      izabella9.0 napisała:

                      > A skąd ja mam wiedzieć kto kim dla Ciebie jest.Wiem ze ona może nazywać się Iza
                      > bella ale nick ma taki a nie inny.

                      Dlatego było nie poprawiać. Ale skoro poprawiła, to musiałam sprostować.;)

                      >
                      > No nie musisz czuć , chwytać , załapywać w konstytucji nie ma
                      > takiego obowiązku , baaa w regulaminie gazety też o dziwo itp itd. "
                      > Dlategoż " odsyłam do innych wątków .
                      >
                      >

                      Innymi słowy każesz mi $%#%^$^^% ze swojego wątku? Cóż... ;)

                      > "Tabsy rzuciły mi się na szarą jedynaczkę."
                      > Tabsy nie mają raczej takiej mocy
                      >
                      > Wybacz ze bez cytatów, minek przecinków itp itd ale nie chce mi się
                      > teraz w to bawić.

                      Ja jednak lubię emoty. Bo np. ocieplają komunikat.;)
                      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:27
                        Musiałam poprawić ponieważ mam nick Izabella wiec na pierwszy rzut
                        zgłupiała czy do nie czy nie do mnie.

                        Nie każe tylko radzę z czystej dobroci serca ( bo co jak co ale
                        serce mam jak na dłoni bla bla ) żebyś się niepotrzebnie nie męczyła
                        i poczytała coś bardziej przystępnego , coś co czujesz itp itd


                        wiem ze ocieplają dlatego celowo napisałam ze ich nie będzie z mojego
                        wygodnictwa i żeby nie było ze pluje jadem.Jak się obudzę to będę sypać minami na prawo i lewo.
        • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:33
          izabella9.0 napisała:

          > Znowu używasz tego śmiesznego i mało wiarygodnego argumentu -
          > przykre.
          >

          No przecie pisałam, że za głupia jestem by mi anykoncepcja szkodziła, o co się
          jeszcze plujesz :D
          • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:04
            nie pluje się bo nie jestem psem , jak ty masz takowa dolegliwość czy skłonność zwał jak zwał skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą :P
            • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:13
              O proszę, kolejna dolegliwość o jakiej nie wiedziałam... Ty to powinnaś zostać
              jakimś bioenergodiagnostykiem na odległość jak masz nadprzyroodzone zdolności :D
              • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:19
                "wirtuobioenregodiagnostykiem " raczej mogłabym zostać ale nie kształcą
                pod ty kontem co ja poradzę ze oświata jest jaka jest ? :P
    • leni6 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 19:50
      > Wszyscy prawie wiemy ze np fast foody szkodzą ,że są niezdrowe ale
      > ich zwolennicy powtarzają : jem i nic mi nie jest a potem przychodzą
      > stare lata i wszystko wychodzi lata niezdrowego odżywiania
      > doprowadziły do różnych niefajnych sytuacji zdrowotnych ..

      Hmmm, weźmy np takiego Whoopera z Burger Kinga: kawałek grillowanej wołowiny,
      świeże warzywa i bułka. Zdrowsze niż nie jeden posiłek domowy, no ale twoim
      zdaniem wszystkie fast foody szkodzą, wiec ten tez, tylko jak ?

      Ja wierze ze hormony maja wiele wad, ale maja tez jedna wielka zaletę - kobiety
      je stosujące dużo regularniej się badają niż reszta kobiet. Samo to sprawia, że
      kobiety stosujące antykoncepcję przez długi czas żyją dłużej niż te niestosujące.
      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:07
        1. Pisząc o fast foodach miałam na myśli jezdnie frytek czy hamburgerów
        codziennie bez żadnego urozmaicenia typu warzywko.

        2. Nie poruszam tematu : czym skutkuje branie hormonów w szerszym
        aspekcie ograniczam się do tego jak i czy w ogolę hormony są
        obojętne dla naszego zdrowia. Od zalety w postaci częstszych badan
        celowo abstrahuje bo to nie jest przedmiotem mojej refleksji .
      • sid.leniwiec Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 20:13
        Za świeżość tej wołowiny i warzyw nie dałabym sobie ręki uciąć, a bułka to
        spulchniacze i inne cuda, z resztą białe pieczywo jest niezdrowe.
        • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:18
          sid.leniwiec napisała:

          > Za świeżość tej wołowiny i warzyw nie dałabym sobie ręki uciąć,
          Bez przesady, w fastfoodach jest taki ruch, że żarcie siłą rzeczy mają świeże.
          Chyba, że zaraz po otwarciu. Pamiętam, jak otwierali galerię Magnolia, i nie
          dość że był duży poślizg w otwarciu to jeszcze awarie prądu występowały... Był
          niezły związany z McDonaldem. Nie chciało się im wyrzucić nadpsutych hamburgerów
          i sprzedali je ludziom.
      • rach.ell Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 21:16
        fast foody sa niezdrowe ze wzgledu na rodzaj tluszczu jakiego sie
        uzywa przy sporzadzaniu, miedzy innymi, nie chce mi sie wymieniac,
        Feurbach stwierdzil juz dosyc dawno 'czlowiek jest tym co je', wybor
        nalezy do ciebie:)
        antykoncepcja hormonalna nie ma wplywu na dlugosc zycia ale na
        jakosc funkcji organow rozrodczych. nie dlugosc zycia jest tu wazna
        ale jakosc.
        • leni6 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 12:11
          Ale jakiego tłuszczu ? Do grillowania się go nie używa, a nie wmówisz mi ze coś
          jest nie tak z tłuszczem z argentyńskiej wołowiny.

          Chodzi mi tylko o to ze nie wszystko co jest fast jest niezdrowe.

          • rach.ell Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 17:54
            leni6 napisała:

            > Ale jakiego tłuszczu ? Do grillowania się go nie używa, a nie
            wmówisz mi ze coś
            > jest nie tak z tłuszczem z argentyńskiej wołowiny.
            >
            > Chodzi mi tylko o to ze nie wszystko co jest fast jest niezdrowe.
            >
            >
            chodzi o olej na jakim sie smazy, niewiele lepszy od silnikowego i
            srodki do konserwacji jakich uzywaja. to jest trucizna. jesli jesz
            to codziennie, zatruwasz wlasny organizm.
    • orange_tail antykoncepcja wydłuża życie 16.03.10, 20:00
      ... ale co to za życie... ;)

      www.rp.pl/artykul/448046_Antykoncepcja_wydluza_zycie.html
    • mahadeva Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 21:14
      tak, te badania robil jakis przekupiony przez firmy farmaceutyczne naukowiec, a
      faceci je powtarzaja, bo im tak wygodniej... a to jak my kobiety czujemy sie
      łykajac ten syf, to juz nikogo nie obchodzi
      • la-bast Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 21:26
        a jak sie czujemy?bo ja bardzo dobrze.
        Nie bede sie wypowiadac o tym "przeslaniu"
        napisze krotko,drwallen ma fizia na punkcie cpania alkoholu i jego
        szkodliwosci, a ty izabella, masz fizia na punkcie antykoncepcji i
        jej skutkow ubocznych.
        Nie chcesz nie bierz i nie zawracaj doopy.Kazdy sciele sobie sam.
        • killarney5 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 16.03.10, 21:39
          Ja też zawsze się czułam dobrze - a pigułki zaczęłam brać (uwaga!!!) bodaj w
          roku 1968, jako jedna z grupy "królików doświadczalnych" w Polsce. Potem brałam
          je w sumie coś 25 lat, z przerwami na dzieci (później parę lat HTZ). Złych
          skutków brak. Bezcenne: spokój ducha zamiast comiesięcznej histerii przed
          oczekiwaną miesiączką.
        • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:35
          Aha i to ze teraz czujesz się dobrze jest tym DOWODEM ze hormony są obojętne dla zdrowia ? Z takim tekstem wyskocz przy założeniu ze
          masz około 25 lat za 40/50 lat wtedy uznam to za ARGUMENT teraz
          bardziej mnie to śmieszy ( zresztą pisałam o tym pseudo - argumencie
          )

          Równie dobrze ja mogę napisać ze masz fizia na punkcie antykoncepcji
          w drugą stronę niż ja . Rożnica polega na ty ze ja nikomu nie bronie
          jej brać a ty aż refundacji "żądasz " :DDDDDDDDD

          Ps: to jest wolny kraj wiec mogę pisać o cym chce pod warunkiem ze
          nie naruszam zasad nie chcesz to nie czytaj. Proste - prawda ?
          • la-bast Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:05
            moja ciotka byla bodajze jednym z pierwszych kobiet lykajacych
            hormony w Polsce, on majuz teraz 60 na karku i zadnych problemow
            zdrowotnych.Dziwne co nie? ja sie czuje dobrze i mi to odpowiada, a
            te twoje pseudo wywody mozna o kant tylka potluc, bo nikt nie
            udowodnil,ze te tabletki moga byc szkodliwe, tzn. odbic sie na
            zdrowiu w pozniejszych latach.
            Co do refundowalnej antykoncepcji, a) ja za tabletki nic nie
            place,dostaje zwrot kosztow:-D b)jakbys umiala czytac to
            przeczytalabys,ze chodzilo mi o refundowanie antykoncepcji w
            rodzinach patologicznych i tych w ktorych nie stac na ta forme
            antykoncepcji, a maja juz po pare dzieci na utrzymaniu
            podatnikow.Zadam mozliwosci antykoncepcji dla tych osob, a nie
            wszystkich jak leci.
            Ja nie mam fizia na punkcie antykoncepcji, nie pisze watkow
            zachecajacych do lykania tabletek. Za to ty gdzie tylko mozliwe
            wciskasz jakie to tabletki sa be, bo jakies ci nie podpasowaly.Sorry
            wejdz raz na forum antykoncepcja, na obojetnie jaki watek o jednej z
            dostepnych pigulek,np.cerazzette,dowiesz sie,ze sa kobiety,ktorym
            ona pomaga i taka ktorym szkodzi.To,ze nie trafilas na dobre dla
            siebie tabsy nie znaczy,ze od razu wszystkie sa be i prowadza do
            straszliwej smierci w meczarniach:-D
            Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
            kim nigdy nie bede.
            K.C
            • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:31
              "moja ciotka byla bodajze jednym z pierwszych kobiet lykajacych
              hormony w Polsce"

              Na pewno je jeszcze stworzyła.

              "onA majuz teraz 60 na karku i zadnych problemow zdrowotnych.Dziwne
              co nie? "

              Nie to nie jest dziwne .Po prostu jest jedną z tych których organizm zniósł hormony póki co. A teraz czy to jest powód żeby głosić ze
              hormony są obojętne dla zdrowia ? Czy to ze twoje cioci/babci nic
              nie jest ma być gwarancja ze innym tez nic nie będzie ? Wszak każda
              na hormony reaguje inaczej. Ten przykład ma być wiec gwarancją ?
              dowodem a jak ja sobie do serca wezmę te gwarancje i jednak skocze przez hormony o wiele gorzej niż pani z przykładu to co ? Powiesz mi
              trudno masz pecha czy odszkodowanie mi dasz ?

              "..pseudo wywody mozna o kant tylka potluc,"
              To tłucz a najlepiej swoimi żenującymi argumentami i domaganiami.

              "bo nikt nie udowodnil,ze te tabletki moga byc szkodliwe, tzn. odbic
              sie na zdrowiu w pozniejszych latach."

              No na zdrowiu odbija się wszystko co jemy , zazywamy , wdychamy itp
              itd to chyba kazdy głupi wie.choroby się z księzyca nie biora a
              hormony mga równei dobrze:
              - zaszkodzic
              - pomóc
              - neutralnie wpłynąć na organizm
              ale to jest rosyjska ruletka i każda kobieta podejmuje zabawę z nią
              na własną odpowiedzialność i w moim odczuciu żadna MĄDRA kobieta "
              nie ma prawa" głosić ze hormony są obojętne dla zdrowia powołując się na jeden głupi przykład ( swój ) Bo każdy organizm jest inny , ma
              inne predyspozycje , skłonności i to jest strasznie
              nieodpowiedzialne. Któraś nastolatka sobie to przeczyta weźmie
              ,rozwali sobie zdrowie i co ma zrobić - strzelić sobie w łeb bo pani
              z internetu napisała jakieś pólprawdy.

              Umiem czytać co za różnica jaka rodzina ?W patologicznych rodzinach
              jest alkohol i przemoc i chyba wiele osób ci napisało o bezsensie
              takiej akcji ale jak widać nie dotarło to może przeczytaj sobie swój
              watek jeszcze raz i kolejny aż dotrze :DDDDDDDDDDDDD

              Gdzie napisałam ze tabletki są złe daj mi choć jeden cytat ?Nie ze
              mogą szkodzić tylko ze są złe , ze jestem ich totalnym przeciwnikiem
              .Za to ja mogę ci w z tego wątku dać kilka w których jak wół pisze ze
              nie jestem ich przeciwnikiem ,ze mam gdzieś czy ktos je bierze - nie
              moja sprawa ,że tak jak mogą zaszkodzić mogą tez pomoc bądź być
              neutralne. błagam przeczytaj to choć raz jak cie w szkole uczyli i
              daj żyć.


              "To,ze nie trafilas na dobre dla siebie tabsy nie znaczy,ze od razu
              wszystkie sa be i prowadza do straszliwej smierci w meczarniach:"

              No nie trafiłam i wyrządziły dość szkody ale to mój problem i moja
              decyzja, nie wymagam od innych podjęcia podobnych a jedyniue rozwagi
              w słowach pisanych.

              Wildze ze fantazja dalej ci się rozwija - weź pisz jakieś bajki albo coś .




              • la-bast Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 22:03
                krotko i na temat, nie wazne co by czlowiek nie napisal i tak
                bedziesz szukac dziury w calym.Dam ci znac jak ciocia umrze,ale
                wtedy i tak pewnie napiszesz,ze umarla bo lykala hormony.
                Zostaw wypowiadanie sie o tabsach tym ktore je biora.
                • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 14:13
                  nie ważne co człowiek napisze i tak nie zrozumiesz tyle razy już można było się o tym przekonac.

                  "Zostaw wypowiadanie sie o tabsach tym ktore je biora"

                  Nie bądź śmieszna.

                  "Dam ci znac jak ciocia umrze,ale wtedy i tak pewnie napiszesz,ze
                  umarla bo lykala hormony."

                  Zapomniałam przecież ty wiesz lepiej co napisze a podpowiada ci to
                  wybujała fantazja
      • izabella9.0 spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 09:29
        tyle tylko ze dziwnym trafem żaden nie chce prawie słyszeć o tym żeby
        to łykać..dziwne bo tacy z nich zwolennicy hormonów o dziwo tylko kiedy
        kobieta łyka.
        • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 09:45
          izabella9.0 napisała:

          > tyle tylko ze dziwnym trafem żaden nie chce prawie słyszeć o tym żeby
          > to łykać..

          Bo dziwnym trafem nie ma antykoncepcji hormonalnej do stosowania przez mężczyzn.
          • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 14:20
            No przecież napisałam w temacie ze pojawiła sie pigułka dla mężczyzn
            która jest w fazie badań bodajże i kiedy podana taka informacje uruchomiły sie komentarze mężczyzn którzy zapowiadają ze tego nie tkną
            i ponieważ kobiety do tej pory łykały to niech łykają dalej - dziwne
            nie -
            "Moja kobieta łyka jestem zwolennikiem ja mam łykać jako mężczyzna hormony są beeee "
            • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 17:12
              izabella9.0 napisała:

              > No przecież napisałam w temacie ze pojawiła sie pigułka dla mężczyzn
              > która jest w fazie badań bodajże

              Jak jest w fazie badań to nie jest dostępna.

              > komentarze mężczyzn którzy zapowiadają ze tego nie tkną
              > i ponieważ kobiety do tej pory łykały to niech łykają dalej - dziwne
              > nie -
              Fora internetowe pełne są facetów, którzy pod artykułem o gwałcie piszą "na
              pewno sama chciała" Mimo to nikt nie wysnuwa wniosków, że świat składa się
              wyłącznie z takich typów. Dlaczego w przypadku tabsów takie wnioski wysnuwasz?
              Aa, bo pasują do twoich teoryjek :D
              Wiem, że gdyby antyki dla facetów były dostępne rzuciłoby się na nie dużo
              chłopów, nawet nie dla ulitowania się nad swoimi kobietami, ale po to by mieć
              pewność, ze żadna ich nie wrobi. Insza inszość, ze nie byłabym zachwycona, gdyby
              mój facet to jadł. Ma AZS, astmę i jest alergikiem, a ja jestem kwitnącym okazem
              zdrowia.
              • wen_yinlu Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 19:41
                > Wiem, że gdyby antyki dla facetów były dostępne rzuciłoby się na nie dużo
                > chłopów, nawet nie dla ulitowania się nad swoimi kobietami, ale po to by mieć
                > pewność, ze żadna ich nie wrobi.

                Nie, nie rzuciliby się - jakikolwiek efekt uboczny, ból głowy, wzdęcia - i
                poleciałyby piguły w kąt. Żaden facet nie dotrwałby do pierwszego mięsiąca gdyby
                cokolwiek, absolutnie cokolwiek zmieniło się na gorsze po zażyciu. Zakład :/

                Dlatego rozmnożywszy się - oboje z mężem postanowiliśmy, że następnym krokiem
                jest wazektomia. Nie zamierzam brać pigułek, próbowałam wielu, po wszystkich
                czułam się bardzo źle. Estrogeny działają na mnie jak ogłupiacze i depresanty,
                po samych progestogenach inne efekty uboczne. Czasami wydaje mi się, że jestem
                facetem bez wąsów, stąd ta nietolerancja ;)
                • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 19:58
                  wen_yinlu napisała:
                  >
                  > Nie, nie rzuciliby się - jakikolwiek efekt uboczny, ból głowy, wzdęcia - i
                  > poleciałyby piguły w kąt. Żaden facet nie dotrwałby do pierwszego mięsiąca gdyb
                  > y
                  > cokolwiek, absolutnie cokolwiek zmieniło się na gorsze po zażyciu. Zakład :/
                  >

                  Chyba mamy do czynienia z zupełnie innymi facetami :?
              • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 19:50
                Dlatego nie napisałam ze jest są dostępne tylko ze są. Faza badan nie będzie trwać w nieskończoność .

                Na forach internetowych ludzie piszą co myślą bez zbędnych ceregieli
                . Jeśli gość pisze ze zgwałcona dziewczyna tego chciała to pewnie tak uważa ale w realu się nie przyzna bo nie ma odwagi.
                Pisze o tym co przeczytałam i nie neguje ze znalazło się kilku
                takich którzy chciałby brać bo wolą sam sterować swoją płodnością
                co nie zmienia faktu ze większość nie była entuzjastycznie nastawiona
                i co mam udawać ze przeczytałam coś innego żebyś się ucieszyła i żeby
                moja teoryjka poszła się bujać a twoje argumenciki były górą ?

                A skąd to wiesz ? sypiasz z tymi wieloma chłopami ?



                • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 20:00
                  izabella9.0 napisała:
                  > A skąd to wiesz ? sypiasz z tymi wieloma chłopami ?
                  >
                  >
                  Powiedz, ale tak szczerze, czy musisz sypiać z facetem, by znać jego poglądy w
                  jakiejś sprawie, czy tylko usiłujesz mnie obrazić?
                  Wielu znanych mi facetów nie miałaby nic przeciwko zażywaniu doustnej
                  antykoncepcji. Nie wszyscy, geje nie.
                  • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 20:22
                    No wiesz facet z którym się widujesz może ci rożnych bajek naopowiadać może byc szczery albo nie , facet z którym sypiasz ,
                    dzielisz intymności podzieli się bardziej z tobą swoi podejściem do
                    antykoncepcji. Poza tym w trakcie pozycia dostosuje swoje poglady do
                    pogladów partnerki a nawet je diametralnie zmieni.
                    Przykładowo gość mi mówi ze on nigdy nie tknie hormonów bo on woli żeby kobieta je łykała ,ja z nim sypiam i mowie ze ja tez tego nie dotknę a po jakimś czasie zmienia zdanie i stwierdza ze sobie
                    przetestuje - jak mu podejdzie to bierze tabsy czy zastrzyki i na
                    odwrót - wniosek z tego taki ze mówić można rożne rzeczy w praniu
                    wszystko wychodzi według mnie.
                    poza tym faceci żyją w świętym przekkonaniu ze do wynalezienia
                    tabletek dla nich długa droga to sobie tyłka nie zawracają
                    "formułowaniem" sobie zdania na ten temat tylko "hipotetyzują" a ze
                    nie brali nie przekonali się na własnej skórze o tym jak to jest
                    łykać takie coś wiec nie uważam żeby to było wiarygodne.

                    Nie usiłuję cię obrazić , zapewniam cie ze to ni było moim celem ani
                    teraz ani wcześniej - mamy inne poglądy , podejście do życia nie
                    tylko w kwestii antykoncepcji i się po prostu nie rozumiemy.

                    Ponieważ watek mnie znudził gdyż dowiedziała się tego co chciałam
                    cały czas usiłuję go zakończyć ale mi nie wychodzi.
                    Tak wiec łykaj ta sobie co chce ta tylko lekkomyślnie nie zachwalaj
                    ta
                    • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 20:35
                      izabella9.0 napisała:

                      > No wiesz facet z którym się widujesz może ci rożnych bajek naopowiadać może byc
                      > szczery albo nie

                      Nie wiem dlaczego moi kumple od piwa mielby mi bajki opowiadać. Nie wiem jakie
                      układy funkcjonują w twoim towarzystwie, ale nie wszędzie tak jest, wierz mi.

                      > Przykładowo gość mi mówi ze on nigdy nie tknie hormonów bo on woli żeby kobiet
                      > a je łykała ,ja z nim sypiam

                      Super. Całe szczęście, ze ja z takimi nie sypiam.

                      > poza tym faceci żyją w świętym przekkonaniu ze do wynalezienia
                      > tabletek dla nich długa droga to sobie tyłka nie zawracają
                      > "formułowaniem" sobie zdania na ten temat tylko "hipotetyzują" a ze
                      > nie brali nie przekonali się na własnej skórze o tym jak to jest
                      > łykać takie coś wiec nie uważam żeby to było wiarygodne.
                      >
                      Czyli twierdzisz, że moi kumple plotą bezrefleksyjnie co im ślina na jezyk
                      przyniesie...Cóż, w szerokim towarzystwie plącze się kilku farmaceutów, którzy
                      zaawansowanie badań nad pigułkami znają dość dobrze. Wśród innych tematów,
                      nazwijmy to genderowych pojawiał się i ten. Także nie oceniaj innych według
                      siebie, po raz kolejny cię proszę.

                      > Ponieważ watek mnie znudził gdyż dowiedziała się tego co chciałam
                      > cały czas usiłuję go zakończyć ale mi nie wychodzi.

                      To przestań się udzielać :) Cóż w tym trudnego?

                      > Tak wiec łykaj ta sobie co chce ta tylko lekkomyślnie nie zachwalaj
                      > ta

                      Będę zachwalać. To najskuteczniejsza poza sterylizacją metoda antykoncepcji, w
                      dodatku powikłania po nich są rzadkie i często wina leży raczej po stronie
                      lekarza. Tak więc polecam je kobietom, a zwłaszcza nastolatkom, które nie mogą
                      sobie pozwolić na wpadki.
                      • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 20:49
                        dasz sobie rękę uciąć ze ci kumpel od piwa prawdę mówi?

                        "Nie wiem jakie układy funkcjonują w twoim towarzystwie"
                        Przede wszystkim inne towarzystwo u mnie "funkcjonuje "

                        "Super. Całe szczęście, ze ja z takimi nie sypiam."
                        To był przykład.

                        "Czyli twierdzisz, że moi kumple plotą bezrefleksyjnie co im ślina na
                        jezyk przyniesie..."

                        Twierdzę ,że póki pigułka nie hebdzie dostępna i faceci nie staną przed wyborem biorę zastrzyki /pigułki ja albo partnerka nie są zbyt
                        wiarygodni .To jest tak jak ja bym mówiła o problemach z erekcją - mogę mieć jakiejś zdanie na ten temat ale ponieważ nigdy nie doświadczyłam problemy to będzie takie błądzenie półmroku .Niby wiem
                        wszystko ale ponieważ tego nie doświadczę to bede mówiła/mówił comi
                        się wydaje.

                        Napisałam lekkomyślnie a nie w ogolę a to różnica..zachwalając
                        bezkrytycznie możesz tej ze małolacie namieszać w głowie tak ze się
                        nabawi jakiś problemów i co jej powiesz sory mała masz pecha.

                        • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 21:09
                          izabella9.0 napisała:

                          > dasz sobie rękę uciąć ze ci kumpel od piwa prawdę mówi?

                          I rękę i nogę, nie kumpluję się z osobami, które są dla mnie niewiarygodne.

                          > Twierdzę ,że póki pigułka nie hebdzie dostępna i faceci nie staną przed wyborem
                          > biorę zastrzyki /pigułki ja albo partnerka nie są zbyt
                          > wiarygodni .To jest tak jak ja bym mówiła o problemach z erekcją - mogę mieć ja
                          > kiejś zdanie na ten temat ale ponieważ nigdy nie doświadczyłam problemy to będz
                          > ie takie błądzenie półmroku

                          Sorry, ale jest pewna różnica. Erekcji i problemów z nią nie będziesz miała
                          choćbyś się skichała. Rozmowy o antykach dla facetów były podejmowane w
                          kontekście prowadzonych badań.

                          > Napisałam lekkomyślnie a nie w ogolę a to różnica..zachwalając
                          > bezkrytycznie możesz tej ze małolacie namieszać w głowie tak ze się
                          > nabawi jakiś problemów i co jej powiesz sory mała masz pecha.
                          >
                          A co powiesz małolacie, która wpadła bo ją zraziłaś do skutecznej antykoncepcji?
                          Ja nie namawiam nikogo, kto ma przeciwwskazania, ani nikogo, komu nie pasują. Ja
                          twierdzę, ze antyków nie można się bać.
                          • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 18.03.10, 13:44
                            "I rękę i nogę"
                            No podziwiam za zaufanie do ludzi.

                            "Sorry, ale jest pewna różnica. Erekcji i problemów z nią nie
                            będziesz miała choćbyś się skichała. Rozmowy o antykach dla facetów
                            były podejmowane wbvontekście prowadzonych badań. "

                            No ale mnie własnie chodzi o samo to czy oni chcieliby brać czy nie i
                            cokolwiek powiedzą będę traktować z przymrożeniem oka dopóki nie staną przed taką REALNĄ opcją i dopóki nie spróbują.

                            "Ja twierdzę, ze antyków nie można się bać."
                            Ja z kolei nie twierdze ze są beznadziejne tylko i wyłącznie
                            szkodliwe , beee , fuuu itp itd . Uważam ze nie powinny być lekkomyślnie zachwalane tak jak i lekkomyślnie krytykowane /skreślane
                            czy zaliczane do śmiercionośnych trucizn. Jednym słowem umiar.
                            Chyba jakiś konsensus się w końcu pojawił.
                            • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 18.03.10, 13:53
                              izabella9.0 napisała:

                              > "I rękę i nogę"
                              > No podziwiam za zaufanie do ludzi.

                              A ja podziwiam masochizm, jeśli kumplujesz sie z ludźmi, którzy okłamują cię na
                              temat swoich poglądów.

                              >
                              > No ale mnie własnie chodzi o samo to czy oni chcieliby brać czy nie i
                              > cokolwiek powiedzą będę traktować z przymrożeniem oka dopóki nie staną przed ta
                              > ką REALNĄ opcją i dopóki nie spróbują.
                              >
                              Mam ci napisac jeszcze raz to co napisałam, tylko dużymi literami, czy cofniesz
                              się post do tyłu i sama spróbujesz to rozszyfrować?
                              • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 18.03.10, 14:10
                                Nie powiedziałam ze mnie okłamują ,po prostu ręki bym sobie nie dała
                                uciąć za to co ktoś mówi. Mówić można rożne rzeczy , można mieć rożne
                                poglądy które z byle powodu czasem się zmieniają.

                                Napisz mi cyrylicą bo wiesz polska i angielska za trudna język.
                                Zrozumiałam co napisałaś i co z tego ze były prowadzone w kontekście
                                aktualnych badań.Twoim znajomi na bazie tych badań wyrobili sobie
                                jakieś zdanie które ja traktować będę z przymrożeniem oka
                                dopóki.....ja wyżej
                                • figgin1 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 19.03.10, 12:03
                                  izabella9.0 napisała:

                                  > Nie powiedziałam ze mnie okłamują ,po prostu ręki bym sobie nie dała
                                  > uciąć za to co ktoś mówi.

                                  Mamy chyba diametralnie innych znajomych. Powtarzam, kiedy mój kumpel mówi, ze
                                  zdecyduje się na antyki hormonalne, kiedy się wreszcie pojawią to ja mu wierzę.
                                  Wierzę też, ze twoi kumple pierdzielą co im ślina na język przyniesie i nie ma
                                  co tego brać na poważnie, zdarzają się w końcu tacy ludzie.

                                  >
                                  > Napisz mi cyrylicą bo wiesz polska i angielska za trudna język.
                                  > Zrozumiałam co napisałaś i co z tego ze były prowadzone w kontekście
                                  > aktualnych badań.Twoim znajomi na bazie tych badań wyrobili sobie
                                  > jakieś zdanie które ja traktować będę z przymrożeniem oka
                                  > dopóki.....ja wyżej

                                  Rozumiem, że jesteś jedną z jasnowidzących na tym forum, co to lepiej znają
                                  obcych sobie ludzi niż oni sami... Uściśnijcie sobie łapki z jasiohusiem, też
                                  cierpi na tą przypadłość.
        • martishia7 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 11:25
          Gwoli ścisłości, to w fazie testów są dwie metody doustnej antykoncepcji dla
          mężczyzn, ale żadna jeszcze nie jest dopuszczona do obrotu.
          Pierwsza metoda to oczywiście zablokowanie produkcji plemników. O tej, jak i o
          drugiej, mniej skutecznej, a przede wszystkim (niestety) neiodwracalnej),
          opartej na mechanizmie immunologicznym, poczytaj tu
          www.biomedical.pl/antykoncepcja/antykoncepcja-hormonalna-dla-mezczyzn-21.html
          Czytałam jeszcze artykuł o metodzie, polegającej na zablokowaniu aminokwasu,
          który jest plemnikowi niezbędny, aby mógł się połączyć z komórką jajową. Ta
          wygląda najbardziej obiecująco i nie jest hormonalna. O tu o tym jest
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,101801,1947402.html
          • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 14:22
            No własnie napisałam przed chwilą ze jest w fazie testów co nie zmienia
            faktu ze jest i niechętnie przyjęli wiadomość o jej istnieniu mężczyźni z tego co czytałam.
            • martishia7 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 14:52
              Z wypowiedzi do której się odnosiłam można było wysnuć błędny wniosek, że jest
              dostępna i "do kupienia", co nie jest prawdą.
              Natomiast myślę, że gdyby nie istniała perspektywa dobrego zarobienia na tego
              typu preparatach, to koncerny nie wydałyby złamanego cenciaka na badania w tym
              zakresie.
              Antykoncepcję hormonalną stosuje w PL ca 20% kobiet. Wystarczy drugie tyle
              mężczyzn, żeby ten interes się opłacał. Oczywiście, że jest wielu mężczyzn,
              którzy poczują się chemicznie wykastrowani na samą myśl. Ale jest też wielu,
              którzy chcą mieć kontrolę nad swoją płodnością. Niech świadczy o tym coraz
              większa popularność wazektomi, która żyje i ma się coraz lepiej. Ma tylko tę
              wadę, że jest raczej rozwiązaniem ostatecznym, dla ludzi, którzy swoje cele
              prokreacyjny już osiągnęli.
              Nie należy ekstrapolować własnych doświadczeń, ale wiem, że mój chłop byłby
              zainteresowany ;-) Jedyne badania do jakich dotarłam to przeprowadzone na
              studentach Śląskiej AM. W grupie mieszanej (damsko-męskiej) ok. 130 studentów
              96% było zainteresowane zastosowaniem (osobiście lub przez partnera) takiej
              metody antykoncepcji. Przy czym panowie, rzecz jasna, byli nieco mniej
              entuzjastyczni ;-)
              • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 15:04
                Z mojej wypowiedzi do której się odniosłaś wysunęłaś błędny wniosek
                :DDDD bo ja nie napisałam ze można je kupić- gdyby tak było
                zapytałabym co niektóre panie czemu ich partnerzy nie łykają. Tak nie
                zrobiłam.
                Ale przyznaje ze dla jasności i przejrzystości powinnam dodać ze są w
                fazie testowania.
                "Przy czym panowie, rzecz jasna, byli nieco mniej entuzjastyczni "
                O tym własnie pisze...;p
                • princess_yo_yo Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 17:28
                  smiem twierdzic ze gdyby ciaza i wszelkie jej konsekwencje
                  przydazalay sie panom to z entuzjazmem nie byloby problemu :-) ale o
                  tym sie nigdy nie dowiemy, niestety.

                  natomiast biorac pod uwage niektore wypowiedzi bywajacych na fk
                  panow co to nie moga sie juz doczekac na czasy kiedy to 'nikt ich
                  juz nie bedzie mogl wrobic w ciaze' moze sie okazac ze odbiorcy
                  meskiej pigulki lub zastrzyku sie znajda.
          • megi1973 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 14:39
            martishia7 napisała:

            > Gwoli ścisłości, to w fazie testów są dwie metody doustnej
            antykoncepcji dla
            > mężczyzn, ale żadna jeszcze nie jest dopuszczona do obrotu.

            ło matko jak facet sam będzie dbał o antykoncepcję,to kobiety nie będą
            miały możliwości złapać go na dziecko hahahaha
            • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 14:42
              zawsze może zapomnieć łyknąć albo biegunka mu się przytrafi :DDD
            • martishia7 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 14:54
              Dokładnie z tego powodu istnieje pewna grupa mężczyzn zainteresowanych tego typu
              antykoncepcją. Przy czym na mężczyznach testowane są raczej zastrzyki (coś w
              stylu Depo), a nie tabletki, więc i szanse na zapomnienie mniejsze :D
              • izabella9.0 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 15:06
                'Przy czym na mężczyznach testowane są raczej zastrzyki (coś w
                stylu Depo)"

                To faktycznie zadanie o wiele trudniejsze przy tabletkach można takiemu ugotować coś i biegunka murowana i dziecko tez ;) a tak...choc mi się
                wydaje ze czytałam o tabletach ale reki sobie uciąć nie dam - nie
                pamiętam po prostu.
                • martishia7 Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 15:12
                  Jest też testowana metoda z podawaniem doustnie lewenogestrelu plus zastrzyki z
                  testo.
                  • wen_yinlu Re: spokojnie sa już podobno tabsy dla mężczyzn 17.03.10, 19:44
                    Już widzę mężczyn i zastrzyki. Łatwiej gumkę kupić.
    • hawela Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:18
      Według mnie w Polsce jest duży problem w beztrosce, jaka towarzyszy
      przepisywaniu hormonalnych śrdków anty przez ginekologów. Oczywiście
      są dobrzy ginekolodzy i źli - ale zauważyłam, że wielu nawet tych o
      opinii dobrych, pigułki przepisuje "lekką ręką". Oczywiście powinno
      to być poprzedzone zrobieniem badań, ale również (przede wszystkim?)
      wywiadem z pacjentką. Pewna moja znajoma miała duży problem podczas
      stosowania pigułek anty (bez wdawania się w szczegóły), wyszło na
      to, że przy jej przewlekłej chorobie nie może ich brać. Ginekolog
      potwierdził - tak, przy pani chorobie nie powinna pani ich stosować.
      Tylko, że przecież skąd ona o tym miała wiedzieć? Przeciez po poradę
      do lekazra poszła:( Dlaczego nie zrobił wywiadu, czy i na co
      choruje? Że nie wspomnę o kolejnym przepisywaniu - nawet jeśli
      badania są zrobione przed pierwszą receptą, to potem już idą w
      odstawkę.
      Co do skutków ubocznych i ewentualnego ryzyka - też powinien
      poinformować (pomimo tego, że jest w ulotce) - może to zaważyć na
      decyzji. Przeczytałam kiedyś na forum "Niepłodność" zdanie
      dziewczyny, u której pigułki wywołały niepłodność - że nigdy by się
      na nie nie zdecydowała, gdyby jej ktoś powiedział, że mogą jej
      rozregulować gospodarkę hormonalną.
      Reasumując: coraz częściej mam wrażenie, że hormonalne środki
      antykoncepcyjne mogłyby być dostępne bez recepty, bo ogniwo
      pt "porada lekarska" jest strasznie słabe:(
      • martishia7 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 09:28
        Z tym się zgodzę. Dobrze jest być świadomą, doinformowaną na własną rękę
        pacjentką. Lekarze zawalają wywiad, to fakt, i nie jest to domena tylko
        ginekologów niestety.
        Tylko znowu, ciężko powiedzieć, że to wina hormonów, że zawala czynnik ludzki.
        Dla mnie zarówno lekarz które wypisuje je lekką ręką, jak i taki, który z zasady
        w ogóle ich nie wypisuje, "bo szkodzą", to idiota, z całym szacunkiem.
        (P.S. Od znajomego lekarza dowiedziałam się, że oprócz tego, że podczas brania
        tabletek nie należy palić, to jeszcze wskazane jest jedzenie dużych ilości
        czosnku - działa antyzakrzepowo i jest z nielicznych środków naturalnych którego
        skuteczność udowodniono i jest uznawana przez tzw. "nowoczesną" medycynę)
    • megi1973 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 10:32
      a jaki wybór ma kobieta? pigułki albo spirala. Przecież mając
      stałego partnera/męża nie będzie używała niewygodnych gumek przez
      lata!!! metody naturalne-owszem ale tylko wtedy stać na kolejne
      nieplanowane dziecko, tak samo z jakimiś mazidłami
      plemnikobójczymi.A że pigułki dają objawy uboczne? tabletki
      przeciwbólwe też mogą! a że niezdrowe-przy współczesnej
      zchemizowanej żywności i zanieczyszczonym powietrzu i wodach branie
      pigułek nie wpływa znacząco na organizm... Tak więc kobietki albo
      pigułki albo spirala albo kolejny dzidziuś;)
      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:30
        Wiesz co przedmiotem mojej refleksji nie jest to :
        - jaki ma wybór kobieta
        - czy może brać czy nie bo to indywidualna decyzja każdej.
        - jakie są skutki negatywne czy pozytywne skutki

        Tylko czy można ( czy jest to mądre , wiarygodne itp itd ) używać
        "argumentu" nie wiem co bedzie za 40 lat ale teraz biorę x lat
        antykoncepcję i nic mi nie jest wiec są one ( hormony ) obojętne dla
        mojego zdrowia . Przecież tak nie jest pytanie tylko jak nasz
        organizm zareaguje a to indywidualna "sprawa "każdego organizmu.Ja
        bym się bała głosić takie rzeczy .Jakbym podjęła decyzje ze chce brać
        hormony to bym brała - moja decyzja ja będę ponosić konsekwencję ale
        bym takich tekstów jak wyżej nie głosiła , bałabym się bo to czytają
        młodziutkie dziewczyny które mogą sobie to wziąć do serca jako
        wyznacznik i mając pecha/predyspozycje/skłonności do róznych historii rozwalić zdrowie.
        • princess_yo_yo Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:59
          nie rozumiem po co to bicie piany. tabletki antykoncepcyjne moga
          miec szereg pozytywnych jak i negatywnych skutkow a raczej czynnikow
          ryzyka bo o skutkach mozna mowic tylko w konkretnych przypadkach i
          nie na zasadzie:

          moja znajoma brala tabletki przez 8 lat i teraz nie moze zajsc w
          ciaze to na pewno przez to (w koncu nie ma innych powodow dla
          ktorych 25% spoleczenstw rozwinietych ma problemy z plodnoscia)

          bralam tabletki przez lata i zrobil mi sie guz w piersi, lekarz co
          go wycial stwierdzil ze to przez tabletki (bo jak wiadomo zanim nie
          wymyslono tabletek zlosliwe i niezlosliwe zmiany w piersiach nie
          istnialy a jak lekarz to juz do jasnowidzenia na podstawie jednej
          danej niedaleko).

          bilans zyskow i strat jest sprawa indywidualna w danym przypadku.
          nie rozumiem natomiast tej psychozy na temat tabletek
          anytkoncepcyjnych w kraju gdzie wiekszosc ludzi wydaje sie cierpiec
          na daleko posunieta lekomanie - dziesiatki suplementow, magicznych
          tabletek na to i tamto reklamowanych w telewizji, pasienie kobiet w
          ciazy sztucznym progesteronem, antybiotyki wypisywane dzieciom bez
          ladu i skladu. rozumiem ze to skutek malo regulowanego rynku i
          rozpasania przedstawicieli handlowych ale jakos nikomu sie to nie
          wydaje przeszkadzac.
          • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 19:37
            No to nie rozumiesz i co ma ci zrobić ? stanąć na rzęsach ? Załamać
            się bo nie rozumiesz ? zmusić cie żebyś zrozumiała ?Mnie to interesuje
            ,ciekawi to se watek założyłam - zabronione ?
    • ankh_morkpork Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 10:48
      Antykoncepcja hormonalna istnieje i jest rozwijana już kilkadziesiąt lat. NIektóre jej użytkowniczki wchodzą juz zapewne w swoje stare lata. Istnieją różne rodzaje tabletek (dwuskładnikowe, jednoskładnikowe, minipigułki). Przeciwskazania do ich używania (np. palenie papierosów) są znane. Skutki uboczne też są znane. Skutki dobroczynne (np. niebolesne miesiaczki) również są znane.

      To kwestia wyboru pacjentki, czy chce ich używać. I kwestia jej wyboru ginekologa - aby wybrała takiego lekarza, który najpierw zleci jej badania kontrolne, a potem wybierze tabletki, nie przepisze ich jak cukierków.

      Owszem, są kobiety, którym taka antykoncepcja służy. Łykają tabletki latami i nic im nie jest. I nie należy robić z nich idiotek, które wmawiają sobie i innym nie wiadomo co.
      • izabella9.0 Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 14:31
        W którym miejscu robię idiotki z kobiet łykających hormony dlatego ze
        je łykają ?
        • ankh_morkpork Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 15:39
          > W którym miejscu robię idiotki z kobiet łykających hormony dlatego ze
          > je łykają ?

          Moim zdaniem w tym miejscu:

          > Czy serio mozna latami łykac hormony i wmawiac sobie i innym ze sa
          > całkowicie obojetne dla zdrowia ?

          > hmmm zastanawia mnie to.

          I w tym na przykład:

          > czy fakt że
          > łykam hormony x lat i nic mi nie jest jest wystarczającym /mądrym
          > / wiarygodnym argumentem na którym mozna bazowac czy to ze łykam
          > hormony X lat oznacza ze są nieszkodliwe /cud miód i orzeszki ?

          W tym także:

          > czy nie wiedząc co bedzie za X lat można zachwalac
          > je /polecać innym, zaciekle przy tym ich broniąc przred kaza
          > negatywna opinią ? Ja bym nie miała odwagi.
          • izabella9.0 Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 15:54
            "Czy serio mozna latami łykac hormony i wmawiac sobie i innym ze sa
            całkowicie obojetne dla zdrowia ? "

            To jest pytanie? I zarazem wyrażenie własnego zdania nie mówi o ty ze
            kobiety łykające tabsy to idiotki.Nie wiem jaką trzeba mieć
            wyobraźnię żeby coś takiego wywnioskować.

            "czy fakt że łykam hormony x lat i nic mi nie jest jest
            wystarczającym /mądrym / wiarygodnym argumentem na którym mozna
            bazowac czy to ze łykam hormony X lat oznacza ze są nieszkodliwe /cud
            miód i orzeszki ?

            Również pytanie i to n akońcu - też jak wyżej.

            W moim odczuciu gdybym robiła idiotki z kobiet które zażywają tabsy napisałabym coś w stylu :
            Czy kobiety są tak głupie ze trują się tabletkami ,nie wiedzą jaka
            tam jest chemia itp itd
            Ja jedynie zadaje pytania które mnie zastanawiaj bo o ile nie mam nic przeciwko temu żeby kobieta brała antyki ryzykując skutki uboczne o
            tyle mam już przeciwko głoszeniu jako faktu absolutnie pewnego ze
            hormony są obojętne dla zdrowia za dowód przytaczając swoją historię
            nie mając na względzie ze nie wiem co będzie za X lat.Dla mnie to nie
            robienie z kogoś idiotek tylko zauważanie pewnej lekkomyślności czy nierozwagi
            • princess_yo_yo Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 16:02
              ale nigdzie nie zauwazylam zeby ktos np twierdzil ze skutki uboczne
              opisane w ulotkach to klamstwo albo twierdzil ze tabletki nie sa
              obarczone ryzykiem, skad sie wzielas takie informacje?
              • izabella9.0 Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 16:17
                boszzzz łyknęłam kropelki uspokajające...z kosmosu wzięłam, tak
                własnie.
                • princess_yo_yo Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 16:42
                  na to by wygladalo bo ja jakos tych postow do ktorych sie odnosisz w
                  swoich wypowiedziach nie zauwazylam.
                  • izabella9.0 Re: Nie wszyscy lekarze i pacjentki to idioci 17.03.10, 16:50
                    Nawiązałam do wątków które przeczytałam a w których brały udział
                    niektóre wypowiadające się tutaj kobiety.
    • lykaena Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 13:32
      Nigdy nie wiadomo, że coś nam nie zaszkodzi.
      Zakładając ten wątek liczyłaś na zdanie innych w tej sprawie,a zazwyczaj jest
      także pisze się na podstawie własnych doświdczeń- w każdym razie ja tak mam.

      Otóż brałam tabletki 8 lat bez przerwy, po odstawieniu zaszłam w ciążę za 2
      podejściem - stąd wiem,że u mnie nie spowodowały problemów z płodnością, nie
      odczuwałam ponadto żadnych skutków ubocznych,a moja wątroba, trzustka i
      krzepliwość krwi mają się całkiem dobrze, ale oczywiście wiadomo,że licho nie
      śpi- mogę się wypowiedzieć za kilkanaście lat ;)

      Teraz ze względów zdrowotnych zmieniam antykoncepcję hormonalną na
      sterylizację,ale nie ze względu na szkodliwość tabletek(domniemaną)ale na ich
      nie 100 % skuteczność.
      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:40
        Dobrze Twój wybór nie mam zamiaru Cię wyśmiewać czy krytykować ze wybrałaś antykoncepcję hormonalna bo to nie jest i nie było przedmiotem mojej refleksji
        Moje pytanie które zawarłam może w innej formie w pierwszym poście .

        - czy zważywszy na to ,ze Tobie hormony nie zaszkodziły jak sama
        piszesz póki co ośmieliłabyś się wiedząc ze może Cie przeczytac czy usłyszeć 15/16/17 latka napisać/powiedzieć ze hormony są obojętne dla
        zdrowia ? a argumentem ma być to ze Tobie nic nie jest ? Ja szczerze
        pisząc nie odważyłabym się tak napisać bo raz ze nie wiem co będzie za X lat, dwa hormony mają to do siebie ze każda kobieta
        inaczej na nie reaguje.
        • lykaena Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:50
          no przecież to właśnie napisałam :)
      • megi1973 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:44
        >Teraz ze względów zdrowotnych zmieniam antykoncepcję hormonalną na
        > sterylizację,ale nie ze względu na szkodliwość tabletek(domniemaną)
        >ale na ich nie 100 % skuteczność.

        a kto ci w Polsce zrobi sterylizację??? młodej i tylko z JEDNYM
        dzieckiem??? sterylizacja w Polsce jest nielegalna i karalna!!!!

        i nie pisz głupot o nieskuteczności bo na swoim przykładzie widzisz że
        przez te 8 lat jednak w ciąze nie zaszłaś!!! to dlaczego teraz miałoby
        nagle być inaczej???
        • lykaena Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:55
          Otóż lekarze mi ją zrobią,w szpitalu w mieście powyżej 500000 mieszkańcó w
          centralnej Polsce,za 2 miesiące.

          Nie jest nielegalna i karalna ze wskazań medycznych, a i nigdzie nie napisałam
          ,że jestem młoda.
          Jest legalna ze wskazań medycznych takich np. jak niewydolność nerek dializy,.

          ".... i nie pisz głupot o nieskuteczności bo na swoim przykładzie widzisz że
          przez te 8 lat jednak w ciąze nie zaszłaś!!! to dlaczego teraz miałoby
          nagle być inaczej??? ...."

          Tylko ,że przez te 8 lat nie groziła mi śmierć w razie zajścia w ciążę ,a teraz
          grozi i dlatego muszę mieć 100 % pewności.

          Nie oceniaj więc i nie pisz głupot, nie nadużywaj wykrzykników, gdy masz blade
          pojęcie o czyjejś sytuacji .
        • wen_yinlu Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 19:49
          > a kto ci w Polsce zrobi sterylizację??? młodej i tylko z JEDNYM
          > dzieckiem??? sterylizacja w Polsce jest nielegalna i karalna!!!!

          A czemu zaraz w Polsce - prywatne kliniki za granicą tylko czekają, dzieci
          możesz nie mieć wcześniej wcale. Klient płaci, klient wymaga. Oczywiście
          zapytają, pogadają, ale jak decyzja jest przemyślana - nie ma przeszkód. I tak,
          uważam to za najlepszą metodę gdy już nie chce się mieć dzieci.
      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:58
        Napisałaś o swoich doświadczeniach z tabletkami
        O tym ze wg Ciebie nie są szkodliwe choć wcześniej piszesz ze możesz
        się na ten temat wypowiedzieć za kilkanaście lat.

        Napisz prosto z mostu odważyłabyś się napisać zdanie"
        Tabletki antykoncepcyjne są obojętne dla zdrowia wiedząc ze mogą to
        jakieś gówniary przeczytać i za bardzo wziąć to sobie do serca ?
        Tak albo nie prosto z mostu.
        • lykaena Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:01
          Oczywiście,że nie odważyłabym się napisać tej (a także każdej innej) nieprawdy i
          dlatego jej nie napisałam ,pasuje ? :D
          • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:08
            Tak . "bóg" zapłać :D
          • megi1973 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:09
            aborcja ze wskazań medycznych-też jest w Polsce legalna i co? przykład
            pani Tysiąc pokazuje jak to jest ze stosowaniem tej "legalności" w
            Polsce
            • lykaena Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:14
              Hmmm, tylko,że ja mam umówioną operację, skierowanie do szpitala i to sami
              lekarze mi tę metodę zaproponowali jako jedyną słuszną w mojej sytuacji, co to
              ma wspólnego z Alicją Tysiąc ?

              Tamta pani swoją drogą znając przeciwwskazania do ciąży w swojej sytuacji też
              mogła się poddać temu zabiegowi - o ile w Polsce rzeczywiście często lekarze
              odmawiają to W Niemczech ,Francji ,Czechach nie ma już takiego " problemu "
    • justysialek Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 14:10
      Mi się wydaje, że podłoże problemujest gdzie indziej.
      Prawda jest taka, że czytając ulotkę nigdy nie pomyślimy, że to
      mogłoby nas dotyczyć (tak samo jest z wypadkami drogowymi,
      umierającymi na raka dziećmi itd). Niby wiemy, że to realne
      zagrożenie, możemy się nawet lekko wystraszyć ale po odłożeniu
      ulotki zapomnimy o niej dośc szybko i będziemy sobie łykać tabletki
      racjonalizując tak samo, jak panie, które piszę właśnie: "łykam już
      x lat i nic mi nie jest".
      Zapewne mogłabym tysiąc razy powtórzyć: a ja łykałam x lat i mi
      coś jednak jest!
      a one i tak by mnie olały! Tak działa
      racjonalizacja - po prostu jest im wygodnie łykać a dość łatwo sobie
      wytłumaczyć, że te skutki uboczne dotyczą tylko kilku procent, więc
      czemu miałyby dotyczyć akurat jej?!
      Sama jestem bardzo ciekawa czy gdybym wiedziała 8 lat wcześniej, że
      mi wytną guza z piersi, to czy na pewno bym zrezygnowała z tabletek?!
      ...może bym uspokoiła sumienie czymś w stylu: przecież nie wiadomo
      czy to akurat to jest przyczyną, a kto wie czy ja w ogóle dożyję
      tego dnia?!... itd
    • portobello_belle Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 15:29
      Ja niestety stalam sie niewolniczka tabletek.
      Bralam przez poltora roku, a zanim zaczelam brac nie mialam zadnych
      problemów z nieregularnym okresem czy torbielami.
      Po odstawieniu przykra niespodzianka - okres zaczal mi
      sie "rozjezdzac", coraz dluzej musialam nan wyczekiwac. W pewnym
      momencie zanikl zupelnie i pojawil sie dopiero po wywolaniu. Tak juz
      mialo byc za kazdym razem. Do tego okazalo sie, ze rosna mi
      torbiele. Leczenie Duphastonem i Primolutem nie pomoglo, tak samo
      jak nie pomogla Distreptaza i Diclac. Jedynym wyjsciem z sytuacji
      byl... powrót do tabletek. Obecnie biore juz ponad rok, torbiele sie
      powchlanialy, wszystko ok. Ale teraz juz musze brac, bo jak
      przestane to bedzie powtórka z rozrywki. Ciekawe jak to bedzie, jak
      bede chciala zajsc w ciaze? Chyba latwo mi nie bedzie, patrzac na te
      przygody z wtórnym brakiem okresu i torbielami. A jesli bym nigdy
      nie chciala zajsc w ciaze, to do konca zycia mialabym brac antyki,
      zeby normalnie funcjonowac? Ech, patowa sytuacja. Rozwalilam sobie
      gospodarke hormonalna totalnie.
      • izabella9.0 ha jakbym czytała o sobie 17.03.10, 15:40
        tyle ze ja nie zdecydowałam sie na powrót i cierpiałam długo na
        problemy owulacyjne / okresowe .Dodatkowo walczyłam z torbielą
        wszelkimi lekami. Teraz bywa rożnie ale wracam do siebie..i pomyśleć ze przed miałam wszystko jak w zegarku.Ja w sumie obwiniam swoją głupotę
        ze dałam je sobie wcisnąć..jakbym nie miała skłonności to pewnie dalej
        bym je brała ze ŚWIADOMOŚCIĄ ze mogę kiedyś ponieść tego konsekwencję i
        nigdy ale to przenigdy nie twierdziłabym ze są obojętne dla zdrowia -
        nie miałabym odwagi.
      • portobello_belle Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 16:30
        Aha, zapomnialam dodac, ze w jednej piersi wyrosly mi ostatnio 3
        guzki, musialam zrobic biopsje. Na szczescie to tylko wlokniaki,
        lecz mysle, ze tabletki anty dolozyly swoje trzy grosze do ich
        powstania.
    • sundry Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 16:16
      Sądzę,że mało która kobieta biorąca hormony twierdzi,że są one całkowicie
      obojętne dla zdrowia. Ulotki są w zasięgu ręki, więc wiadomo w co się
      pakujemy.Każdy decyduje sam.
    • martishia7 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 17:10
      Dobra, przeczytałam wątek do którego nawiązujesz i tym bardziej nie rozumiem już
      o co Ci chodzi.
      Wiele pań wypowiedziało się, że tabletki to raczej są fuj i mają z nimi
      negatywne doświadczenia, ew. że nigdy nie uwierzą, że są 100% bezpieczne. I
      jedna Anwad, która stwierdziła "tak tak, badania badaniami, popytajcie wśród
      rodziny, znajomych". Na to kilka pań, w tym ja, stwierdziło, że nie zna
      przypadków negatywnego wpływu, a kilka, że zna. Więc za bardzo nie rozumiem o co
      Ci cho. Statystyki ewentualnych powikłań są, informacje są, na wyciągniecie
      ręki. Naprawdę, uderzanie w sumienia, że "jakaś małolata przeczyta i uwierzy i
      to będzie Wasza wina", to jakiś ponury żart.
    • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 17:32
      Słuchaj, a może byś tak zamiast snuć opowieści dziwnej treści
      zapoznała się z wynikami jakichś solidnych, wieloletnich, robionych
      na dużej grupie populacyjnej badań na temat wpływu doustnych środków
      antykoncepcyjnych na zdrowie? To naprawdę było sprawadzane na wiele
      sposobów, metaanaliz jak nawalił, tylko czytać, bo - jakby Ci tu
      powiedzieć - w dobrze zaawansowanym wieku XXI dowody anegdotyczne są
      jednak równie obciachowe jak wiara w wkładanie do pieca na trzy
      zdrowaśki?
      • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 17:42
        O dowodzie angdotycznym:

        blogdebart.pl/2009/04/17/na-mnie-dziala/
        Miłej lektury i marsz do dokształcania się.
      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 19:41
        A czytać umiesz ? Napisałam jak wół ze celowo abstrahuje od badan
        naukowych które zmieniają się często o 180 stopni.
        • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 19:52
          >> A czytać umiesz ?

          Umiem. Także po angielsku, bo niestety, bez przyzwoitej znajomości tego języka
          nie da się korzystać z solidnych źródeł.

          > Napisałam jak wół ze celowo abstrahuje od badan
          > naukowych które zmieniają się często o 180 stopni.

          Tak się tylko wydaje osobom nieumiejącym korzystać z wiarygodnych źródeł,
          znaczy, uważającym za źródło "Fakt" albo inne "Życie na gorąco". Nie chcę Cię
          brutalnie pozbawiać złudzeń, ale z perspektywy kogoś, kto umie korzystać z
          PubMedu, potrafi wyciągnąć wnioski z dobrej metaanalizy, wygląda to diametralnie
          inaczej.

          Wiesz, naprawdę tylko osobniki z IQ na poziomie rozwielitki mogą mieć złudzenia,
          że fakt, iż Goździkowej zaszkodziło/pomogło, dostarcza jakiejkolwiek informacji
          na temat tego, czy im zaszkodzi/pomoże.
          • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 20:05
            "Także po angielsku"

            Wow i co mam upaść na kolana i bić się w pierś..oj ja głupia głupia
            bo znać angielski to taka niespotykana umiejętność. Podobno w każdej
            szkole uczą no dobra prawie każdej - ale to pewnie bajka mi tez
            pewnie wmawiali ze uczę się tego języka :DDDDDDDDD JESTEm
            zdruzgotana.

            Tak czytam namiętnie ale nie fakt ale przyjaciółkę albo ooo pani domu
            czasem tez promyczek dobra czy miłości -wiesz w tym zaczytaniu nie przywiązałam uwagi do nazwy.

            Jessssuuuu weź nie chwal się tym słownictwem bo jeszcze ktoś :DDD
            zgłupieje .

            To nawet najgłupszy człowiek może być na poziomie rozwielitki o serio
            ? i tę informacje znalazłaś w anglojęzycznej bazie informacji
            • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 20:13
              Izabello, namiętnie kompromitujesz się od początku wątku, ale teraz to przeszłaś
              samą siebie :D
              • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 20:25
                No kompromituje się bo śmiałam zauważyć ze święte pigułki mają wpływ na
                organizm tak jak wszytko.

                Owszem przeszłam samą siebie i to był mój cel.Jaja sobie zrobiłam nie odróżniasz pisania na poważnie od zrobienia sobie jaj z kogoś ?
                • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 20:40
                  Jaja jajami, ale znajomość języka angielskiego naprawdę nie jest powodem do ujmy.
                  • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 20:52
                    Owszem nie jest powodem do ujmy ale do przesadnej dumy tez nie w dobie
                    kiedy znajomość przynajmniej jednego języka obcego przeważnie
                    angielskiego to standard.
                    • figgin1 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 21:14
                      A czy twoja rozmówczyni pisze, że to powód do chwały nie wiadomo jakiej? Ona
                      jedynie zauważyła, że wiarygodne źródła są zapisane w tym języku. Za to tobie
                      wszystkie kompleksy wylały na wierzch...
                      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 13:49
                        No tak to zabrzmiało pytam czy umie czytać a ona ze umie NAWET po angielsku - tak jakby to była jakaś niezwykła umiejetnośc,jakby napisała ze umie NAWET po chińsku to bym pewnie <serio> padłabym z
                        wrażenia.

                        Tak i co jeszcze mi się wylało ,na jakiej podstawie miało mi się
                        wylać - wybacz ale to trochę abstrakcyjne.I zapytam jeszcze jaki
                        niby kompleksy bo prześmiewczym poście się wylały bo jakoś żadne mi
                        do głowy nie przychodzi.:DDDDDDDDDDDDDDD

            • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 17.03.10, 20:57
              Ja tylko oceniam na podstawie tego, co piszesz - przyglądanie się temu, co
              generujesz w tym wątku, jakoś nieuchronnie prowadzi do wniosku, że:

              - nie masz pojęcia, co to jest medycyna oparta na dowodach i jak działa, co
              sugeruje, że...
              - ...nie wiesz, jaki jest obecny stan wiedzy medycznej na temat wpływu doustnej
              antykoncepcji na organizm, bo...
              - ...nie widziałaś na oczy ani jednych wyników rzetelnych badań...
              - ...a jak byś nawet widziała, to nic by Ci z tego nie przyszło, to nie
              potrafiłabyś ich zinterpretować...
              - ... o ile w ogóle byłabyś w stanie je przeczytać, bo większość jest jednak po
              angielsku...
              - ...ale to i tak nie miałoby sensu, bo przecież dowody anegdotyczne, które
              potrafi wyśmiać średnio inteligentny licealista, albo tanie sensacyjki
              produkowane przez niedouczonych dziennikarzy "Gościa Niedzielnego", są dla
              Ciebie bardziej wiarygodne.
              • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 14:03
                A ja próbuje ci przekazać ze :
                mój watek co wyraźnie napisałam celowo ma/miał abstrahować od źródeł
                naukowych. Gdybym chciała bawić się w dyskusję o naukowych
                poczynaniach w sprawie antykoncepcji to założyłabym wątek w który
                brzmiałby :

                Czy te źródła naukowe <link > sa wiarygodne waszym zdanie czy na tej podstawie można... Czujesz różnice ? Czego więc jeszcze nie rozumiesz
                ? Może mam ci to po angielsku napisać..hmm zapomniałam przeciez to
                tak niespotykana umiejętność ze pewnie nie umiem :DDDDDDD

                Nie mam pojęcia bo ?
                Nie widziałam bo Tylko ty w Polsce znasz angielski i potrafisz
                korzystać z anglojęzycznej bazy danych ? a ja zapewne na oczy nawet słówka angielskiego nie widziałam bo ? a no bo tak uważasz.
                Nie potrafiłabym zinterpretować bo Ty tak piszesz ?
                Nie byłabym w stanie ich przeczytać bo ? bo oczywiście jak wyżej
                tylko ty uczyłaś się jeżyka angielskiego ? Wzruszające , troszkę
                sobie pochlebiasz.

                ooo zapomniałam o gościu niedzielnym - fakt to tez czytam namiętnie i
                jest to dla mnie źródło jakże wiarygodnych badań i dziękować niebiosom ze nie jest wydawany w języku angielskim bo oczywiście nie
                znam tego języka :DDDDDDDDDDDDDDD

                A tak serio to jakie jest twoim zdaniem moje zdanie na temat
                antykoncepcji na bazie tego co napisałam ? co uważam na jej
                temat.chce wiedzieć jak to interpretujesz.
                • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 15:26
                  > mój watek co wyraźnie napisałam celowo ma/miał abstrahować od
                  > źródeł naukowych.

                  Znaczy, wątek dla fanów dowodów anegdotyczych?

                  Fpisujcie miasta kturym antykącepcja szkodzi!!!!!!11111jeden

                  Załóż jeszcze wątek dla tych, którym pomaga picie nafty i tropiących
                  zamaskowanych kosmitów z Syriusza B. Będzie równie głupio, ale
                  przynajmniej śmiesznie i ciekawie.
                  • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 15:36
                    "..wątek dla fanów dowodów anegdotyczych"
                    nie zgadnij czemu , jakbyś odpowiedziała na pytanie to byś juz
                    wiedziała albo jakbyś była taka mądra jaką udajesz .

                    jej nie umiesz odpowiedzieć na pytanie? taki anglojęzyczny geniusz no
                    "niemoszliwe ".. a może odp nie napisali w amerykańskiej bazie danych
                    :DDDDDDDDDDDD

                    Jak będę chciała to założę .
                    • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 16:43
                      No dobrze. Wyjaśnij w jednym zdaniu, czemu właściwie ma służyć ten
                      wątek. Stawiasz jakąś hipotezę? Zadajesz pytanie? Dzielisz się
                      refleksją? Wyrażasz opinię?

                      Nie powinno być przesadnie trudne dla każdego, kto miał z matury
                      choć mierny z plusem i nie jest jakoś szczególnie językowo
                      upośledzony. Choć jak patrzę na prezentowane tu Twoje umiejętności
                      językowe, to zaczynam mieć wątpliwości także i co do tego.

                      Jedno zdanie, takie zaczynające się od wielkiej litery i zakończone
                      kropką, przed którą, tak swoją drogą, nie stawiamy spacji. Da się
                      czy za trudne?
                      • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 16:51
                        1.Tez cie o coś prosiłam a wyjaśnienia już składałam i to nie raz - jak
                        na niezmiernie wyedukowaną, inteligentną , uzdolnioną osobą.
                        2. Tez mam rożne wątpliwości co do pewnych rzeczy < patrz wyżej >
                        3.Zapewne do szkoły nie chodziłam .
                        4.Za trudne bo mam zepsuta spację a jako ze jestem tępa nie umiem sobie
                        z tym poradzić.:DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                        • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 16:52
                          1.Tez cie o coś prosiłam a wyjaśnienia już składałam i to nie raz - jak
                          > na niezmiernie wyedukowaną, inteligentną , uzdolnioną osobę przystało powinnaś to zauważyć
                        • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 19.03.10, 09:34
                          Znaczy, nie jesteś w stanie sformułować czytelnie i przejrzyście
                          jednego zdania.

                          Dobra, wróć, jak już zdasz tę maturę i nauczysz się dyskutować
                          przynajmniej na poziomie średnio rozgarniętego licealisty.
                          • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 19.03.10, 12:13
                            "Znaczy, nie jesteś w stanie sformułować czytelnie i przejrzyście
                            jednego zdania."
                            Nie, to znaczy że mi spacja nie działa wiec mam problem z jej używaniem.

                            To zdecyduj się czy mam maturę czy nie mam matury. Nawiązując do
                            tematu matury ,który poruszyłaś w jednym z swoich poprzednich postów
                            - Od dawna w polskich szkołach nie obowiązuje termin mierny a
                            dopuszczający . Z matury nie dostaje się ocen tylko procenty -
                            orientuj się. A tak na marginesie , matura jest dla ciebie
                            wyznacznikiem inteligencji , wiedzy itd ? Ty widziałaś na oczy nawą
                            maturę ? Jest tak prosta ze żeby jej nie zdać , to trzeba się wręcz
                            postarać. Rozczarowujesz mnie o mój "guru " :DDDDDDDDDDD

                            Od samego początku większość twoich postów stanowią:
                            - Naucz się dyskutować,
                            - napisz coś przejrzyście bla bla

                            A Ty co prezentujesz oprócz tych ww idiotycznych docinek , które
                            mają pokazać jaka jesteś mądra i rozgarnięta ? No co ? Jakoś nie
                            zauważyłam tych powalających argumentów , które mają powalić moją rzekomą teorię ,że tabletki są trucizną najgorsza z możliwych . Nawet
                            na najprostsze pytanie nie umiesz odpowiedzieć.A szkoda bo w końcu
                            dobiegłaby końca ta wymiana postów.




                            • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 19.03.10, 12:39
                              > To zdecyduj się czy mam maturę czy nie mam matury.

                              Nie wiem, umiejętność przekazywania myśli masz na poziomie mało
                              rozgarniętej trzynastolatki, ale przypuszczam, że do matury po
                              Giertychu taka wystarcza spokojnie.

                              > Ty widziałaś na oczy nawą maturę ?

                              Nie wiem co to jest "nawa matura", miałam szczęście zdawać maturę w
                              czasach przedgiertychowskich, kiedy to jednak ekstremalni debile
                              takowej nie zdawali.

                              >tabletki są trucizną najgorsza z możliwych .

                              Łoł, zabijają w parę minut, jak cyjanek? Na śmierć? A to ci dopiero
                              sensacja. W "Fakcie" już o tym napisano?
                              • izabella9.0 Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 19.03.10, 13:09
                                No czyli tak jak pisałam :
                                - " nie umiesz tego" bo ? Bo mi się tak wydaje
                                - "liceum" bo ? a no bo tak
                                - "przekazywanie myśli na takim a nie takim poziomie "
                                Naprawdę nic innego nie potrafisz ? Jak na oczytaną , mądrą itp itd
                                osobę wcale wyższego poziomu nie reprezentujesz. Tylu nic nie
                                wnoszących złośliwości u osoby hmm uważającej się za mądrą
                                ponadprzeciętnie to jeszcze nie czytałam.Jaki to poziom doktorski ,
                                profesorski ?:DDDDDD .Wnioskuję wiec ze wyżej...niż tyłek masz.


                                "Nie wiem co to jest "nawa matura", miałam szczęście zdawać maturę w
                                czasach przedgiertychowskich, kiedy to jednak ekstremalni debile
                                takowej nie zdawali."

                                No to jak nie wiesz to się nie wypowiadaj. To nie moja wina ,że nie
                                miałam takiego szczęścia ,że nie jestem tak wiekowa.Wpływu na to nie
                                miałam.

                                " Łoł, zabijają w parę minut, jak cyjanek? Na śmierć? A to ci dopiero
                                sensacja. W "Fakcie" już o tym napisano?"

                                Wow i ty czytać potrafisz..widać..wiesz co znaczy słowo rzekomy ?
                                Przeczytaj spokojnie to co napisałam a potem pisz :DDDDDDDDDDDDDDD



                      • aiwlysji Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 18.03.10, 22:18
                        jop!
                        to, ze sa dowody naukowe, ktore wskazuja, ze antykoncepcja wcale nie jest beee to dla mnie za malo, pewnie dla ciebie jestem ignorantka, ale nauczylam sie, ze ludzie sa SPRZEDAJNI, wszyscy, naukowcy tez!

                        smiem twierdzic, ze przyjdzie nam jeszcze dowiedziec sie ile to rzeczy lykalismy,ktorych szkodliwe dzialanie zostalo przed nami (ludzmi)ukryte dla zysku, wladzy.

                        dlatego radze kazdemu czlowiekowi, zeby zawsze myslal, nawet jak super media powtorza to milion razy, politycy pokiwaja drugi milion a naukowcy sie usmiechna....nigdy nie nalezy przestac myslec i analizowac dla siebie samego!

                        powiedzialabym ci jeszcze wiele innych rzeczy ale jako, ze wiara twoja w nauke jest rownie nieugieta co wiara wielu w religie, na tym poprzestane:)
                        • jop Re: nawiązując do watku a hormonalnej antykoncepc 19.03.10, 09:38
                          Jakbyś miała jakiekolwiek pojęcie o czym piszę, to doskonale
                          zdawałabyś sobie sprawę z tego, że możliwe skutki uboczne doustnych
                          środków antykoncepcyjnych są doskonale znane i nikt ich przed nikim
                          nie ukrywa. Ba, można o nich przeczytać na każdej ulotce.
                        • izabella9.0 ludzie ale kto tu mwói o tym ze antykoncepcja 19.03.10, 11:54
                          hormonalna jest beeeeee , fuj ,że to trucizna itp itd bo na pewno nie
                          ja.
                          • jop Re: ludzie ale kto tu mwói o tym ze antykoncepcja 19.03.10, 12:40
                            Owszem, w gruncie rzeczy to nie da się ustalić, co właściwie chcesz
                            powiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka