izabella9.0
16.03.10, 18:43
Czy serio mozna latami łykac hormony i wmawiac sobie i innym ze sa
całkowicie obojetne dla zdrowia ?
(Pomijam tezy naukowców którzy co rusz zmieniają zdanie raz coś
szkodzi potem okazuje się ze jest jednak w porządku i na odwrót i tak
w kółko)
hmmm zastanawia mnie to.
Wszyscy prawie wiemy ze np fast foody szkodzą ,że są niezdrowe ale
ich zwolennicy powtarzają : jem i nic mi nie jest a potem przychodzą
stare lata i wszystko wychodzi lata niezdrowego odżywiania
doprowadziły do różnych niefajnych sytuacji zdrowotnych ..czy fakt że
łykam hormony x lat i nic mi nie jest jest wystarczającym /mądrym
/ wiarygodnym argumentem na którym mozna bazowac czy to ze łykam
hormony X lat oznacza ze są nieszkodliwe /cud miód i orzeszki ? Nie
bedre tutaj pytac czy warto je brac bo to jest indywidualna decyzja
kazdej kobiety ale czy nie wiedząc co bedzie za X lat można zachwalac
je /polecać innym, zaciekle przy tym ich broniąc przred kaza
negatywna opinią ? Ja bym nie miała odwagi.