Gość: Anka Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 22.02.04, 23:27 Pojawialy sie tu wczesniej opinie, ze zakaz aborcji pozbawia kobiete ludzkich praw, stawia ja w sytuacji samicy zmuszonej do kopulacji i rodzenia dzieci. Nie zgadzam sie z tym opinia, uwazam, ze sprzeciw wobec aborcji jest wlasnie przejawem ludzkiego sposobu myslenia i jest calkowicie obcy logice swiata zwierzecego. W swiecie zwierzat generalnie obowiazuje zasada, ze w danej grupie przezywaja osobniki najsilniejsze i najlepiej przystosowane do otaczajacych warunkow. Samice drapieznikow nie pomagaja najslabszym mlodym dostac sie do mleka, jesli mlode same nie dadza rady, umieraja. To w swiecie ludzi mamy do czynienia z masowa opieka nad osobnikami naszego gatunku nie przystosowanymi do samodzielnego zycia w spoleczenstwie. Ze zgroza myslimy o uprawianiu eugeniki, usuwaniu osob uposledzonych psychicznie lub fizycznie. Tymczasem z biologicznego punktu widzenia sytuacja kobiety w ciazy wyglada tak: organizm matki z doczepionym organizmem dziecka. W swiecie zwiarzat byloby logiczne, ze w sytuacji zagrozenia matki powinna ona pozbyc sie tego doczepionego dziecka zachowujac przy tym zdolnosc prokreacji w bardziej sprzyjajacych warunkach. (Ludzka matka moze czuc sie zagrozona przez rozne czynniki). Tak wiec pomysl by tego nie robic, aby oszczedzic mlode, jest typowo ludzki, "nielogiczny". Oczywiscie zdarzaja sie wyjatkowe sytuacje: wydaje sie nam, ze zwierzeta zachowuja sie "po ludzku". Ludzie czasem w specyficznych sytuacjach reaguja niby to "po zwierzecemu", ale nie przestaja byc ludzmi. Jednak nasze ludzkie prawo powinno chyba oddawac ogolna tendencje, dajac miejsce do istnienia wyjatkow. Dlatego jestem przeciwna aborcji na kazde zyczenie kobiety, bo to nie jest ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kornela aborcja - adopcja IP: 80.51.196.* 23.02.04, 00:14 Kiedyś w imię wolności myślałam "ja nigdy, ale z wyboru". Potem rozważania czysto filozoficzne kiedy jest życie a kiedy nie.. - ale w tym temacie to już chyba wszystko powiedziano. Poglądy zmieniły mi się gdy zaczęłam pracę w Ośrodku Adopcyjnym. Teraz mówię "nie wiem". Bo niemowlęta, z którymi mam do czynienia zapewne w większości wypadków już by nie istniały... Widzę je jak się rozwijają, jakie są szczęśliwe i kochane w rodzinach adopcyjnych. Jak nowi rodzice i całe rodziny są zachwycone, pełne miłości i nadziei. No i rozwijają się. Stają się coraz starsze, madrzejsze, dorosłe. Gdy ich nie było, gdyby ich nie było, gdyby aborcja była legalna... , wiem,że wielu znanych mi ludzi nie byłoby w stanie wyobrazić sobie swojego życia. Teraz jest wypełnione ono głosami dzieci i wszystkimi małymi cudami jakie zdarzaja sie tylko rodzicom - pierwszymi ząbkami, pierwszymi kroczkami itp. Nie chcę być ckliwa ale ludzie, którzy tak mocno kochają dzieci, że nie mogąc mieć własnego zdecydowali się na adopcję naprawdę żyją rodzicielstwem. Niw wiem, ile kosztuje kobietę oddanie dziecka do adopcji, mogę tylko to wyobrazić. Nie wiem, ile kosztuje kobietę ( nie w PLN) usunięcie dziecka. I nie mi oceniać co lepsze, moralniejsze etc. Ja tylko nie widzę już " życia poczętego ", " płodów", " embrionów"czy jakie tam padają określenia z obu stron barykady. Ja widzę biegające śliczne dziewczynki i chłopców. I widzę szczęście i radość tych par, które czekają u nas na dziecko. I myślę że los jest niesprawiedliwy, ale czas goi rany - tak myślę o matkach oddających dzieci. I jak zwykle najgorzej mają najbiedniejsi - ale to zupełnie inny temat. I nie oceniając namawiam na urodzenie dziecka, chociaż wiem o ile łatwiej ( fizycznie) jest usunąć. Tutaj widzę punkt do dyskusji społecznej - akceptacja matek oddających dzieci w społeczeństwie. Zeby nie były wyrzucane z pracy ( bo w ciąży) , żeby nie były wytykane palcami przez sąsiadów, księży i rodzinę. Zastanawiam się też co będzie za te 20 -30 lat, o ile medycyna nie znajdzie cudownego leku na bezpłodność. Cała ta dyskusją o aborcji będzie pewnie mocno nieaktualna, bo ciąża będzie cudem, który będzie zdarzał się nielicznym, a za oddanie dziecka do adopcji będzie można dostać duużo pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-bt zawsze myslalam, ze Duninowa.... 23.02.04, 01:28 ...jest normalna, inteligentna kobieta, ktora czasem przesadza, ubarwia, wyolbrzymia z premedytacja. teraz wiem, ze jest nienormalna. kto tu czynnie indoktrynuje jak nie ona? chyba zbzikowala kobieta do reszty! dla ludzi wierzacych aborcja to zabojstwo, wiec dlaczego nie maja sie wypowiadac na temat mordow za (przyslowiowa) sciana? dlaczego ludzie wierzacy maja siedziec cicho, gdy ich przekonana, w/g ktorych zyja, kaza im mowic o tym co widza i czuja? to babsko chyba zapomnialo, ze cala cywilizacja opiera sie na moraliach religijnych. szczytem kretynizm jest nazwac wiare narzucaniem i porownac bezczelnie ze szwabska polityka z czasow drugiej wojny swiatowej. o nie! dla mnie Duninowa, od momentu przeczytania tego artykulu nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia feministyczny beton 23.02.04, 14:11 jest na tyle niewrażliwy, że syndrom poaborcyjny nie dotyczy. Jak ktoś bez uczuć może czuć żal po stracie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda.gdansk Re: feministyczny beton IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 23.02.04, 22:12 mamalgosia napisała: > jest na tyle niewrażliwy, że syndrom poaborcyjny nie dotyczy. Jak ktoś bez > uczuć może czuć żal po stracie dziecka? bo to nie jest zadne dziecko. owszem, niepowtarzalny material genetyczny i tyle. Kobieta w chcianej ciazy mysli o tym per 'dziecko', a kobieta w niechcianej per 'klopot'. Jezeli nie gorzej. Rzecz jest zatem wzgledna i subiektywna. Magda Feministyczny Beton Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: feministyczny beton 27.02.04, 13:55 to, że Ty i nawet jeszcze parę milionów osób uważa coś za względne, wcale nie znaczy, ze tak jest w rzeczywistości. musicie sobie coś takiego wmówić, bo przecież nikt nie chce czuć się złym człowiekiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda.gdansk Re: feministyczny beton IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 27.02.04, 23:51 mamalgosia napisała: > to, że Ty i nawet jeszcze parę milionów osób uważa coś za względne, wcale nie > znaczy, ze tak jest w rzeczywistości. musicie sobie coś takiego wmówić, bo > przecież nikt nie chce czuć się złym człowiekiem Dlaczego? Mnie to wcale nie przeszkadza. Jezeli za cene szacunku dla zdrowego rozsadku i dla rozmaitosci opinii na tematy etycznew pluralistycznym i demokratycznym spoleczenstwie mam byc uwazana za zlego czlowieka, to bardzo prosze. No sacrifice at all. Magda Feministyczny Beton Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 20:59 Dyskusja na tym forum pokazuje, że trwająca od piętnastu lat indoktrynacja ze strony moralistów i "obrońców życia" poczyniła już ogromne spustoszenia w mózgach Polaków. Troska o los rozwijającego się płodu jest zaiste wzruszająca - w kraju, w którym ponad milon dzieci cierpi na regularne niedożywienie, emeryci buszują po śmietnikach, bezrobocie jest o wiele wyższe niż w Niemczech tuż przed dojściem Hitlera do władzy, a bieda z nędzą zaprawione upokorzeniem są codziennym obrazkiem. I to nikogo nie obchodzi, wszyscy mają w to d... . Natomiast wielki niepokój moralny budzi los ludzkiego zarodka na etapie rozwoju blastuli. Nie wierzę w to, że policy przegłosowując ustawę antyaborcyjną w Sejmie pragnęli rzeczywiście ochrony rozwijącego się w macicy pana blastuli. Bo ich programowo nie obchodzi jakiekolwiek życie za wyjątkiem własnego. Oni chcieli się jedynie przypodobać kościołowi katolickiemu, liczyli na to, że poparcie kościelnych hierachów przysporzy im głosów w wyborach. Kościołowi zaś tym bardziej nie zależy na obronie płodów, bo gdyby mu zależało, wówczas nie sprzeciwiałby się edukacji seksualnej i antykoncepcji. Przecież powszechnie dostępna antykoncepcja i wiedza w dużej mierze rozwiązałyby problem aborcji. Problemem jest zatem seksizm wpisany w doktrynę katolicyzmu. Kościół katolicki próbując zapełnić ideową pustkę, w jakiej się znalazł przeniósł problemy psycho-seksualne własnych funkcjonariuszy na płaszczyznę moralną, dokonując w ten sposób nadużycia. Bo fakt, że jakiemuś papieżowi czy biskupowi albo innemu czarownikowi nie podoba się, że kobiety chcą same kontrolować własną seksualność, nie powinien nas specjalnie interesować. Jeśli katolickim czarownikom nie w smak prawa kobiet, mogą rzucać uroki albo klątwy, lecz cywilizowani ludzie żyjący w środku Europy dzwudziestego pierwszego wieku nie powinni średniowiecznych przesądów czynić podstawą systemu prawnego, a już na pewno nie powinni jakimiś czarnoksięskimi teoriami zanieczyszczać etyki - dyscypliny znacznie starszej niż całe to dziwaczne chrześcijaństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klarysa Drogi Marku!!! Czeka Cię tu samosąd! ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 21:40 Takie dyskusje na forum są pozbawione sensu,bo życie i tak wszystko pokazuje w praktyce.Dobrze siedzieć i pisać ,sterylnie,z dala od problemu;inna rzecz ,kiedy ten problem ma się w zyciu.Wtedy i tak każd\y decyduje sam...Szkoda tylko,że w Polsce ta decyzja wiąże się z podwójną moralnością - w szpitalu nie,w prywatnym gabinecie tak i z wieloma innymi wątpliwymi moralnie sprawami.Chrześcijaństwo od zarania miało problemy z seksem,szkoda tylko,że całokształt tych problemów zwaliło na kobietę,ale to już coś z zupełnie innej beczki.Trochę przesadzasz,ale masz rację.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: Drogi Marku!!! Czeka Cię tu samosąd! ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 23:47 >Chrześcijaństwo od zarania miało problemy z seksem, taaa? ;-) to gdzie o my, Chrzescijanie powinismy szukac wzrorcow oswiecenia seksualnego? U pani Dunin? Buhahahaha! ;-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Drogi Marku!!! Czeka Cię tu samosąd! ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 23:56 Musicie szukać wzorców w średniowiecznej literaturze. Polecam np. "Legendę o św. Aleksym" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazimierz Paprocki Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: 172.20.6.* 27.02.04, 02:54 Aborcja , jej dopuszczalność lub zakaz to w Polsce temat nieustających polemik, rzec można regularnych batalii. Jak na każdej wojnie strony konfliktu nie przebierając w środkach niszczą się wzajemnie argumentami jedynie słusznymi , oczywiście w ich mniemaniu. Mówi się o wewnętrznej walce, wyrzutach sumienia, o autonomicznym prawie kobiety do decyzji , o rozterkach , braku wsparcia, o poczuciu winy.... o grzechu, o zabójstwie, o sprzeczności z prawem naturalnym... Nie trudno zauważyć emocje towarzyszące wypowiedziom, trudno się im dziwić. Problem jednak w tym, żeby nie one stanowiły o argumentach, bo przecież to nie emocje powinny być powodem ewentualnych zmian w regulacjach prawnych. Mężczyźnie łatwiej, nigdy nie będzie miał dylematu usunąć czy urodzić. Ponieważ jednak ciąża kobiety wciąż jeszcze, na szczęście, nie pojawia się bez udziału mężczyzny, może i my brzydale mamy maleńkie prawo do słów polemiki. Pani Kinga Dunin pisze , że kobiety usuwające ciąże czują się „jak szmaty i morderczynie”. Powody są jakoby dwa : ustawa zabraniająca aborcji na życzenie i moralizująca działalność Kościoła. Nie sądzę. Popatrzmy na problem bez emocji. Brak stu procentowo pewnej antykoncepcji sprawia, że decyzja o współżyciu musi uwzględniać margines w postaci wyjątkowo zaradnego plemnika który jednak dotrze do celu. Nie można więc mówić o przypadku , raczej o lekceważeniu. Gdy już powstało życie, to administracyjne ustalanie chwili gdy z pozbawionego praw zmienia się ono w prawnie chronione , jest bez sensu. Jeśli hołdujemy zasadzie domniemania niewinności, uznajemy że kara śmierci jest niegodna homo sapiens , to dlaczego wciąż upieramy się, że człowiek „w brzuchu” to nie człowiek ? Jeśli więc pozbawiamy go życia to obiektywnie – jak to nazwać. Ani ustawa ani nauka Kościoła nie mają wpływu na opisane fakty. Są to wartości rozdzielne, nie wynikają z siebie nawzajem. Ustawa sprawia jednak , że odbieranie życia odbywa się w teraz wyjątkowo okrutnie i z narażeniem zdrowia matki. Jednakże śmierć jest w obu przypadkach taka sama. Ustawa odbiera więc pewne prawa matce, naraża w praktyce jej zdrowie i wymusza wejście w „szarą strefę”. To wszystko. Wyjątkową hipokryzją jest godzenie się na śmierć w warunkach sterylnych i sprzeciw przeciwko tej samej śmierci w brudnych gabinetach pseudo lekarskich. Pani Dunin o tym wie , pisze o wątpliwościach i „chyba słusznej” decyzji koleżanki. Przymyka jednak oczy i tym razem wartość życia nie jest dla niej wartością najwyższą. Argumenty przytoczone „odpowiedzialność za związek, za pierwsze dziecko, za jakość życia , które powołałaby na świat” to parawan , zasłona za którą łatwiej podjąć decyzję. Lektura listów czytelników może przerazić. Dla większości aborcja to w istocie forma antykoncepcji. Mówienie o niej jako o „ostatecznym sposobie regulacji urodzeń” to mistrzostwo świata w głupocie. Jakie bowiem mamy prawo decydowania o życiu i śmierci, jakie i kto określił kryteria ? Nigdzie nie odnalazłem słowa o prawach „człowieka w brzuchu” , tak jakby nie istniał lub nie miał żadnych praw.... Ustawa w istocie jest zła. Jej skutki to powikłania po „skrobankach” i poniżenie przeżywane podczas zabiegu. Jej zmiana jednak niczego nie naprawi, nie ulepszy. Kobiety piszą o uprzedmiotowieniu, o niepotrzebnym poczuciu winy wreszcie o decydowaniu o swym ciele według swego uznania. To dziwne słowa. Wszędzie : nas się krzywdzi, nam odbiera prawa, nas naraża, czy to aby nie egoizm? Nieco tylko przesadzając można wyobrazić sobie sytuację następującą. Kobieta choruje. Jej choroba jest uleczalna jedynie jednak poprzez śmierć jej narodzonego i biegającego po pokoju dziecka. Jeśli je zabije pójdzie do pracy za tydzień i korekta życiowych planów nie będzie konieczna. Jeśli nie choroba potrwa dziewięć miesięcy z czego ileś tam dni w łóżku. Pewnie straci pracę, może urodę. Co powinna wybrać ? Odpowiedź jest prosta, nikt nie uśmierci dziecka dla wygody, nie zrobi tego nikt normalny z jakichkolwiek powodów. Dlaczego tak inaczej traktujemy dzieci narodzone i jeszcze nienarodzone . Dlaczego te dopiero poczęte mają mniej praw od naszego psa czy kota? Kobiety w ciąży należy otoczyć wyjątkową opieką. Uregulowania prawne powinny wymóc na otoczeniu „przyjazny klimat” . Jeśli z jakichkolwiek powodów kobieta nie chce dziecka, to od początku musi wiedzieć , że po urodzeniu może je zostawić i odejść. Większymi prawami i obowiązkami należy obarczyć mężczyzn, przyszłych ojców. Trzeba wymusić na nich opiekę nad kobietą w ciąży, również poprzez wsparcie finansowe. Prawo powinno zmieniać się w taki sposób by kobiety nie musiały przeżywać dylematów : usunąć czy urodzić . Nie pozwólmy by po raz kolejny okazało się, że przestępcy żyją w przytulnych celach, a nie narodzone dzieci giną, bo zabrakło nam środków i wyobraźni aby pomóc ich rodzicom wtedy gdy tej pomocy potrzebowali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pika Myślenia pijanego kierowcy IP: 172.20.6.* 27.02.04, 12:03 Pani Kingo, pani myślenia zdumiewa mnie. w wersji analogicznej brzmi ono mniej więcej tak: Skoro pijany kierowca zabił człowieka i ma z tego powodu dużo wyrzutów sumienia, należy tak zmienić prawo, by ono go nie karało, a wtedy pozbędzie się on wyrzutów. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ida Re: Myślenia pijanego kierowcy IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 02.03.04, 22:41 Zgadzam się z tobą absolutnie.Człowiek jak widać to takie stworzenie,które potrafi usprawiedliwić nawet najbardziej okrutny i podły czyn.To przerażające,że pod przykrywką ataku na Koścół niektórzy rozmówcy przyznają sobie prawo do tego,by być nowym Kościołem.To jest dopiero indoktrynacja.I jakie wspaniałe wnioski.Zabijajmy się.Cóż to komu szkodzi?Ja zabiję ciebie,ty zabijesz mnie.Klawo.Każdy jest wolny.Wyrzuty sumienia? Jakie wyrzuty sumienia??? Coś takiego wogóle istnieje??No tak. To wymyślił napewno KOściół Katolicki.Ach ten obrzydliwy Kościół.On nam nie pozwala żyć tak jak chcemy.OOhhyddaa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Oszołomstwo tomistyczne IP: 172.20.6.* 27.02.04, 13:47 Dlaczego mamy uważać, że kilka komórek w macicy tworzących niewykształcony płód to człowiek? Jeśli przyjmiemy pogląd, że każda komórka ludzkiego ciała jest bytem zasługującym na bezwględną ochronę, wówczas morderstwem są takie czynności jak obcinanie paznokci, strzyżenie włosów i wycieranie skóry ręcznikiem, bo wszystkie te zabiegi powodują uśmiercenie milionów komórek. Największą zaś zbrodnią jest usunięcie zęba przez zbrodniczego lekarza stomatologii - codziennie ci zbrodniarze dopuszczają się zła w swych sterylnie czystych gabinetach. O szlachetni obrońcy życia i pijani kierowcy, dlaczego milczycie? To waszym zadaniem jest wskazanie tym zbrodniarzom ścieżki chwalebnego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Oszołomstwo tomistyczne 27.02.04, 13:57 czy z obciętego paznokcia, nawet w najdogodniejszych warunkach , wyrośnie niemowlaczek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Oszołomstwo tomistyczne IP: *.acn.waw.pl 27.02.04, 23:25 każda komórka ma swoją przyszłość zapisaną w genach,a niestety paznokcie mają jedną przyszlość,a zygota inną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Dlaczego tomizm IP: 172.20.6.* 27.02.04, 14:41 A kto wymyślił, że w momencie zapłodnienia komórki jajowej bóstwo obdarza ową komórkę duszą? Z tego wątpliwego argumentu "obrońcy życia" wywodzą swoje chwiejne rozumowanie. A jeśli chodzi o paznokcie i naskórki - w przyszłości technika klonowania pozwoli wyhodować człowieka np. z komórki nabłonka. Czy wiedząc o tym, że z jednej komórki może powstać człowiek, mamy obowiązek otaczać szczególną ochroną każdą komórkę ludzkiego ciała? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Dlaczego tomizm 27.02.04, 18:30 najwyraźniej nie tylko tomizm, ale i współczesna medycyna są Ci obce. Proponuję powrót do dyskusji po uzupełnieniu przez Ciebie luk w wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Dlaczego tomizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 21:24 Szkoda, że mądrzejsi ode mnie nie zechcą wytłumaczyć laikowi. Chodziło mi o pogląd św. Tomasza na temat relacji między duszą a ciałem. Wg. św. Tomasza dusza miała stanwić formę istoty organicznej, ciało zaś miało być substancją. Dlatego tomiści w oparciu o tę prymitywną koncepcję psychofizyczności człowieka twierdzą, że zarodek w momencie zapłodnienia posiada i formę i substancję, przeto jest rzekomo istotą ludzką. A jeżeli chodzi o klonowanie - jest to możliwe już dzisiaj, więc rzeczywiście myliłem się twierdząc, że dopiero w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdun-nie Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: 62.233.177.* 27.02.04, 17:02 Cóż, można i tak. Pewnie niesłusznie osądzono zbrodniarzy niemieckich w Norymberdze. Przecież oni chcieli tylko poprawić Niemcom jakość życia powiększając ich Lebensraum, a że przy okazji usunęli kilka milionów istnień ludzkich, to kwestia "ideologiczna". Niesłusznie uważa się, że podludzie mają takie same prawa jak ci lepsi. Zgadnijcie, kogo usprawiedliwi pani Dunin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 17:26 A co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Sydrom postantyaborcyjny 27.02.04, 18:35 no ma. Bo może by jednak tych zbrodniarzy nie skazywać, żeby się biedni nie czuli odrzuceni pzrez społeczeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:11 Akurat w III Rzeszy aborcja była zakazana, więc porównywanie aborcji ze zbrodniami nazizmu nie jest zbyt trafione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajnik Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 12:09 Mam pytanie do Kingi D. i innych zwolenników prawa do usuwania ciązy w każdych warunkach. Dlaczego Wasze żądania są tak minimalistyczne?Żądacie prawa do usuwania ciązy do 3 miesiąca, dlaczego nie idziecie dalej. Mówicie, że zygota to tylko zbiór komórek, niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Muszę Wam powiedziec, na podstawie własnych obserwacji, że do samodzielnej egzystencji nie jest zdolne również dziecko, które ma 2 tygodni, 6 miesięcy, a nawet jeden rok. Może więc zaproponujecie prawo do usuwanie również takich dzieci. Oczywiście w sposób humanitarny. A co do kwestii języka, nie będziemy tego nazywać zabijaniem, lecz usypianiem (tak jak to się mówi, gdy usypiane są małe kotki czy pieski). I co Wy na taką propozycję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klarysa Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: 62.233.181.* 28.02.04, 17:16 Wiecie co? Akurat gówno wiecie.Przepraszam,ale mam tej gadki dosyć,bo nie zaprowadzi donikąd.A ciekawe ,czy w Czechach ,gdzie aborcja jest prawnie dozwolona i wykonywana w państwowych szpitalach Bóg katolicki już nie sięga.Legitymuje się paszportem na granicy i Czesi go nie wpuszczają,tak?.Zniosę wszystko etycznie ,ale argumenty z Bogiem w rolach głównych,doprowadzają mnie do szału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goya Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 01:51 Klarysa, podobasz mi sie. Masz, dziewczyno, poukladane w glowie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ida Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 02.03.04, 22:53 No nareszcie ktoś w intelektualnej formie.Ten feministyczny beton oszalał.Jak to łatwo się wyjmuje belkę z własnego oka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ida Re: Do Mamalgosi IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 02.03.04, 22:55 No nareszcie ktoś w intelektualnej formie.Ten feministyczny beton oszalał.Jak to łatwo się wyjmuje belkę z własnego oka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zit Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: 212.126.6.* 01.03.04, 11:33 Pani Kingo, Lekki bład w logice rozumowania, to ze kobiety w latach 70 nie wiedzialy czy to jest "aja" czy "be" ( a własciwie nie mogły sie dowiedziec, bo niejako źródło czyli kościól miał tubę lekko przytkaną ) nie wystarcza do tego, aby gdy sie dowiedziały powinny trwać w starym błedzie. To tak jak biedni rosyjscy ludzie przez lata mieli postawioną na głowie moralność, bo innej nie było to teraz nadal powinni donosić, wycinac sie wzajemnie - bo powiedzienie im, ze to jest "be" nabawi ich jakiś stresów. Przepraszam, ale lekko mi to nie pasuje. Czytam Pani felietony, dobre one są, ale ten sposób tłumaczenia słaby jest. Zit Odpowiedz Link Zgłoś
blanqua Re: Sydrom postantyaborcyjny 10.08.04, 11:04 Jestem przeciwna aborcji. Jest obecnie możliwość oddania dziecka do adopcji. Wiadomo, że takie dziecko będzie szybko adoprowane. Jeżeli matka zrzecze się swoich praw to adopcja jest prawie natychmiastowa. Domy dziecka są pełne dlatego, że dzieci mają nieustaloną sytuację prawną, nie mogą iść do adopcji. W mieście gdzie pracuję w każdym miesiacu są dzieci oddawane w szpitalach. One idą od razu do adopcji. Te kobiety wracają do swoich domów, normalnie żyją. A przynajmniej nie ma świadomości, że kogoś zabiły, dziecko dostaje szansę na rodzinę. Przez cały ubiegły rok pracowałam w szkole. Wiele dziewczyn, uczennic urodziło dzieci. Były takie, które zdecydowały się zostawić dziecko w szpitalu. Ich otoczenie zaakceptowało taką decyzję. Ale były też takie (większość), które zostawiły sobie dziecko, wychowują je. Nie mozna zobaczyć aby to jakoś niesłychanie zniszczyło im życie, kończą szkoły, idą na studia. Jestem przeciwna aborcji ponieważ jest niesprawiedliwa. Środowiska feministyczne ukazują ją jako wyraz wielkiej wolności. Ale jaka to wolność jeśli realizuje się kosztem drugiego człowieka? Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Sydrom postantyaborcyjny - dawniej wyrzuty sumienia IP: 172.20.6.* 08.03.04, 16:04 Pani Kinga jest socjologiem (socjolozka), bedac z tej samej branzy, moge powiedziec, socjologowie czasem, posluguja sie naukowymi pojeciami, aby tezy (czesto banalne) brzmialy mocniej lub bardziej uczenie. Maly slowniczek: zle samopoczucie osoby bo dokonaniu czegos zlego nazywa sie wyrzutami sumienia, indoktrynacja to wychowanie, a ideologia u p.K to system wartosci. Przekladajac pseudonaukowy belkot autorki, mozna powiedziec, ze twierdzi ona, ze penalizacja aborcji jest zla, gdyz powoduje wyrzuty sumienia, gdyz potwierdza zawarte w systemie wartosci przekonanie, ze dokonalo sie zbrodni przeciwko zyciu. Slowem chodzi o komfort. Wiadomo, ze lepiej jest miec dajmy na to kolorowy TV i nie miec wyrzutow sumienia. Ale to nie jest zaden argument za tym, aby pozbawiac kogos zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ida Re: Do Miki IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 08.03.04, 19:23 Brawo.Nareszcie ktoś rozsądny.Już myślałam,że zwariuję z tym feministycznym betonem.Zgadzam się z tobą całkowicie i przeraża mnie to,jak łatwo w Polsce stać się autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie.Wystarczy parę trików stylistycznych i zabójstwo staje się wolnym wyborem.Mało tego, ci ludzie tak naprawdę myślą, a to nie jest już żadną sztuczką retoryczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochaj_nie_zabijaj DUNIN = SIEG HEIL, KINDER RAUS!!!!!! IP: *.stereo.pl 09.03.04, 08:57 TO JEST LOGIKA NAZISTOWSKA: SŁABY MUSI UMRZEĆ, ŻEBY PRZEŻYŁ SILNIEJSZY, I ŻEBY TEMU SILNIEJSZEMU BYŁO LEPIEJ. NO TAK, ZABIŁO SIĘ DRUGIE DZIECKO, ŻEBY PIERWSZE MIAŁO LEPSZE WARUNKI I LEPSZY START W ŻYCIU.... SIEG HEIL, KINDER RAUS!!! "Moja młoda przyjaciółka, która dręcząc się i ważąc racje, podjęła wcale niełatwą (ale chyba słuszną) decyzję o aborcji, jeszcze po latach zmaga się z poczuciem winy, że "zabiła życie nienarodzone". Choć z drugiej strony wie, że wybrała inne wartości - odpowiedzialność za swój związek, za pierwsze dziecko, za jakość życia, które powołałaby na świat" Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers to jest logika totalitaryzmu-NIE NARZUCAJ INNYM SW 10.03.04, 23:29 SWOICH WARTOSCI/WIERZEN/IMAGINACJI Zygota nie jest czlowiekiem, jajko nie jest kura. kasztan kasztanowcem. Nie narzucaj innym swoich arbitralnych wartosci, skonczmy z totalitaryzmami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerza Re: to jest logika totalitaryzmu-NIE NARZUCAJ INN IP: *.crowley.pl 04.08.04, 00:33 Owszem, jajko jest kurą. We wczesnej fazie rozwoju. Jeśli nie wierzysz to poczekaj i zobacz, co z niego wyrośnie. Zygota nie jest człowiekiem? Tylko ze względu na nazwę? Płód też pewnie nie? A noworodek? Przecież też nie nazywa się "człowiek" tylko "noworodek". A dziecko, młodzieniec, starzec? zanim podejmie się dyskusję, należy zdefiniować sobie pojęcia. Czego serdecznie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers _______ANTYABORCJONISTO POZWÓL ŻYĆ CZŁOWIEKOWI___ 11.03.04, 13:47 TO JEST TAK SAMO JAK Z IN VITRO. Kobieta musi pokonac indoktrynacje 'jedynej slusznej prawdy'(ktorej oczywiscie nikt nie widzial i ktora nie istnieje), aby uczynic DOBRO. Pozwolcie zyc kobietom, swoje brudy pierzcie w swoich kosciolach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerza Re: _______ANTYABORCJONISTO POZWÓL ŻYĆ CZŁOWIEKOW IP: *.crowley.pl 04.08.04, 00:37 Kto zabrania żyć kobietom? No chyba, że wyznacznikiem "pełnego" życia jest możliwość bezkarnego zabicia własnego dziecka... To raczej wy pozwólcie żyć dzieciom i swoje brudy pierzcie... gdzieśtam! In vitro nie jest DOBREM. Żeby narodziło się jedno dziecko, śmierć ponosi kilkanaście jego braci i sióstr. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers Sydrom postantyaborcyjny w świetle badań 14.03.04, 03:15 "Syndrom postaborcyjny" w świetle badań Zwolennicy teorii dotyczącej "syndromu post-aborcyjnego" zakładają, że aborcja, jako czynnik stresogenny, musi powodować u kobiet zaburzenia natury emocjonalnej i psychicznej. Swoje założenia potwierdzają badaniami prowadzonymi głównie wśród tych kobiet, dla których aborcja jest przeżyciem silnie stresującym. Jest dość charakterystyczne, że przeważająca większość uczestniczek tych badań utożsamia aborcję z morderstwem. Na przykład w jednym z nich, przeprowadzonym na grupie 30 kobiet (Speckhard, 1985, 1987), tego zdania było aż 96% badanych. Wyniki uzyskane na tak dobranej i tak nielicznej grupie nie mogą stanowić przekonywującego potwierdzenia tezy wysuniętej przez autorów. Ciekawych informacji na temat wpływu aborcji na stan psychiczny kobiet dostarczyły badania przeprowadzone w Danii. Komputerowy system gromadzenia danych dotyczących zdrowia obywateli pozwolił na objęcie nimi całej populacji kobiet w wieku 15(49 lat (prawie 1,17 mln). Porównanie danych wykazało, że liczba kobiet, które skorzystały z opieki psychiatrycznej w ciągu trzech miesięcy od aborcji lub porodu, jest w obu przypadkach praktycznie taka sama (odpowiednio 1,3 i 1,2 przypadki na tysiąc kobiet). W przypadku całej populacji kobiet wskaźnik korzystania z opieki psychiatrycznej był niewiele niższy (0,7 przypadków na tysiąc). W grupie kobiet samotnych (które się rozwiodły, rozstały z partnerem lub owdowiały) liczba kobiet korzystających z pomocy psychiatrycznej była kilkakrotnie wyższa w przypadku tych kobiet, które poddały się aborcji, niż w przypadku tych, które odbyły poród (odpowiednio 6,4 i 1,7 przypadków na tysiąc). Można przypuszczać, że w tej grupie kobiet częstsze były przypadki przerywania wcześniej pożądanej ciąży. Mogło to mieć zapewne negatywny wpływ na ich stan psychiczny. Duńskie badania wykazały jednak, że aborcja stanowi bardzo niewielkie zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiet. W 1989 r. Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne powołało panel ekspertów, który miał ocenić wpływ aborcji na stan psychiczny kobiet. Decyzja Stowarzyszenia spowodowana była częstym podnoszeniem tego problemu przez Kongres Stanów Zjednoczonych. Członkowie panelu postawili sobie za cel zebranie i przedstawienie informacji uzyskanych w sposób rzetelny i wiarygodny. Prowadzone badania miały obejmować nie tylko przypadki aborcji dokonanych ze względu na zdrowie fizyczne i psychiczne kobiety, ale przede wszystkim te, które przeprowadzono w pierwszym trymestrze ciąży legalnie i na życzenie kobiety. Panel wykazał, że najbardziej stresujący dla kobiet jest okres przed samym zabiegiem. Uczucie żalu, które może występować po zabiegu z biegiem czasu ustępuje, a sama aborcja u przeważającej większości kobiet nie powoduje problemów psychicznych. Co więcej, badane kobiety w większości twierdziły, że bezpośrednio po zabiegu odczuły ulgę. Dalsze badania wykazały, że prawdopodobieństwo wystąpienia problemów psychicznych po poddaniu się aborcji jest dużo wyższe w przypadku kobiet, które z reguły źle znoszą trudności życiowe, niż wśród tych, które dobrze sobie z nimi radzą. Również te kobiety mające tendencję do obciążania siebie winą za sytuację, w jakiej się znalazły, są bardziej skłonne do depresji i problemów psychicznych po poddaniu się aborcji. Ciekawych informacji dostarczyły badanie długoterminowe. Wykazały one mianowicie, że kobiety, które tylko raz przerwały ciążę, mają statystycznie o wiele wyższe poczucie własnej wartości niż te, które nigdy nie poddały się aborcji. Ta różnica była nawet większa, gdy dotyczyła kobiet, które nie przerwały niechcianej ciąży i zdecydowały się urodzić. Poczucie własnej wartości u kobiet, które poddawały się aborcji wielokrotnie, było takie same jak w przypadku kobiet, które ciąży nie przerywały. Podsumowując, wszystkie badania potwierdziły, że o stanie psychicznym kobiet, które poddały się aborcji, decydują czynniki inne niż sam zabieg. Mogą nimi być m.in. sposób, w jaki doszło do ciąży, relacje z partnerem, światopogląd, poglądy najbliższego otoczenia, okoliczności towarzyszące aborcji. na podstawie artykułu Henry P. Davida "Psychologiczne skutki aborcji" opublikowanego w Abortion Matters (International Conference on reducing the need and improving the quality of abortion services, marzec 1996). www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/biuletyn/dodatki/dodatkowe1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers CBOS 61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy anty 14.03.04, 03:16 CBOS 09.2003. 61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy antyaborcyjnej Większość ankietowanych (61%) opowiada się za złagodzeniem przepisów dotyczących aborcji. Zwolennicy zaostrzenia prawa o przerywaniu ciąży stanowią jedną piątą badanych (20%), a niemal taka sama liczebnie grupa (19%) nie ma wykrystalizowanej opinii w tej sprawie. Ponad połowa respondentów (56%) uważa, że kobiety powinny mieć możliwość przerywania ciąży ze względu na szczególnie ciężkie warunki materialne lub trudną sytuację osobistą. Im badani są lepiej wykształceni, tym większy ich odsetek uważa, że prawo o przerywaniu ciąży należy zmienić, a im gorzej - tym więcej przeciwników zmiany, ale także tym więcej osób niemających zdania w tej sprawie. Opinie ankietowanych w tej sprawie silnie związane są z ich wykształceniem: im ono niższe, tym więcej zwolenników zaostrzenia prawa, a im wyższe, tym więcej pragnących jego liberalizacji. www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2003/K_139_03.PDF Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoliborzanin Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: 172.20.6.* 16.03.04, 11:52 Pani Kingo, Pani mloda przyjaciolka zabila swoje dziecko. I to jest fakt. I nie chodzi o jej osadzanie, bo mi jej po prostu zal. Ta dziewczyna i jej dziecko padli ofiara nie indoktrynacji Kosciola, ale "piekla kobiet", jakim jest wmawianie matkom, ze zabijajac swoje nienarodzone dzieci, nie czynia niczego zlego. Koszmarem sa te Pani wywody i odwracanie kota ogonem. Moze kiedys jednak Pania ruszy sumienie. Nie pozostaje mi nic innego jak za Pania i Pani przyjaciolke sie modlic. Wierze, ze czyni to w niebie "wyskrobane" dziecko Pani przyjaciolki. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne___;___ 18.03.04, 01:07 _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne_______ O prawie kobiet do aborcji: Tadeusz Boy-Żeleński (Piekło Kobiet, 1930): "Zdaje mi się tedy, że najwyższy jest czas, aby przerwać to zbożne milczenie; aby wydobyć na światło dzienne kwestię tak złożoną, tak trudną, kwestię, w której tyle zawodów ma coś do powiedzenia, w której wreszcie mają chyba prawo głosu ci, a zwłaszcza te, których to prawo dotyczy - kobiety. Postaramy się oświetlić kwestię, zebrać poglądy na nią ludzi co najświatlejszych; postaramy się uświadomić kobiety co do sposobu, w jaki traktują ich najboleśniejsze sprawy panowie prawodawcy. Poprowadzimy, jeżeli będzie trzeba, przed sąd trzydzieści tysięcy kobiet, które oskarżą się same i powiedzą: ,,Prosimy, zamknijcie nas do więzienia, ale wszystkie!" Niech rzecz dojdzie do absurdu. Bo można niedorzeczne prawa jakiś czas cierpieć przez szacunek dla ich dawności, ale nie ma chyba racji od niedorzecznych praw zaczynać." Betty Friedan (Aborcja prawem obywatelskim kobiety, 1969): "Nie będzie wolności, równości ani pełnego poszanowania godności ludzkiej i podmiotowości kobiet, dopóki nie uzyskają one prawa do decydowania o własnym ciele. Kiedy powstaje pytanie, czy kobieta urodzi dziecko, czy też go nie urodzi, należy słuchać tylko jednego głosu - głosu samej kobiety: jej sumienia i jej świadomego wyboru. Czy twierdzę, że kobiety należy wyzwolić od macierzyństwa? Nie. Twierdzę, że macierzyństwo jest radosne, odpowiedzialne i w pełni ludzkie tylko wówczas, gdy decyzję, czy zostać matką, podejmuje kobieta posiadająca prawo do wolnego, odpowiedzialnego wyboru. Kiedy my, kobiety, zaczęłyśmy w kwestii aborcji mówić we własnym imieniu, zmieniłyśmy cały sens i język tej debaty. www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoliborzanin fakty pozostaja faktami IP: *.jan.pl 18.03.04, 12:05 Czlowiek jest czlowiekiem. USG potrafi to udowodnic. Widzialem swoje dziecko w 3-cim miesiacu zycia (wedlug Twojej nomenklatury 3-miesieczny embrion). Glowa, tulow, rece, nogi - nie potrafie zakwestionowac, ze to jest czlowiek. I nic mnie nie obchodzi co o tym mysla rozmaite madrale (Boy-Zelenski nie jest dla mnie autorytetem), ktore z litosci do "niechcianych" dzieci sa zdolni usprawiedliwiac ich zabijanie. A kto powiedzial, ze zycie ma byc latwe? Ze rodzicielstwo to tylko sama radosc bez trudow codziennosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoliborzanin odpowiedzialnosc IP: *.jan.pl 18.03.04, 12:33 I jeszcze jedno. Ruchy "pro choice" doprowadzily do absurdu pojecie odpowiedzialnosci. "Odpowiedzialna" jest rezygnacja z urodzenia dziecka, bo matki nie stac na tego dziecka utrzymanie. No to badzmy "odpowiedzialni" i uspijmy glodujacych mieszkancow Trzeciego Swiata. Po co maja sie meczyc skoro nas nie stac na dzielenie sie z nimi nasza zywnoscia? Czyz to nie bedzie humanitarne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Są w Polsce normalne kobiety IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 04.04.04, 00:04 W Polsce większość kobit jest normalnych. Kochają swoich męższczyn lub są samotne. Komuniści z SLD promują ten beznadziejny feminizm , aż przykro tego słuchać. Pozdrawiam wszystkie normalne dziewczyny w Polsce! Te które nie dają się ogłupić bydlkom z SLD i SDPL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.man.bydgoszcz.pl 29.05.04, 10:02 Napiszę krótko: to kobieta powinna decydować, czy chce usunąć ciążę, czy też nie. Nie wszystkie są katoliczkami. A tak w ogóle, to powinna być edukacja seksualna i wówczas nie byłoby aż tyle niechcianych ciąż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek skutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:55 Gość portalu: emar napisał(a): > Jak zawsze,Kinga Dunin usiłuje to co stoi na głowie,sprowadzić z > powrotem na nogi. ni i w głowce jej się poprzewracało od tego odwracania macicznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Syndrom zmęczenia nagłośnianiem intymności i bólu. IP: 213.241.49.* 14.07.04, 13:34 To temat kłopotliwy dla polityków,wstydliwy dla katolików a dla kobiet, które podjęły decyzję o aborcji to ból i uczucie bycia poza prawem.Dajmy kobietom prawo wyboru, każda z nich walczy ze swoim sumieniem podejmuąc taką decyzję, a minęły już lata 70, w których-podobno-kobiety zachodziły i usuwały ciążę, żeby odmłodnieć.Każda z nas jest na tyle świadoma swojej sytuacji, że wie jak powinna postąpić.Nikt-ani ksiądz, ani polityk, ani mąż/partner- nie będzie wiedział lepiej niż sama kobieta - czy wytrzyma tak poważną decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.it / 62.233.189.* 24.07.04, 18:41 zawsze masa ma glos decydujacy. rozstrzyganie i glowienie sie nad sensem poskiej rzeczywistosci jest w tym przypadku zabiegiem marnym. najpierw nalezy zmienic sama rzeczywistosc, albo inaczej, moze wrzeszcie przestac ja zmieniac. problem aborcji nie jest tak naprawde problemem. kazdy ma to czego sam chce. zyjac w panstwie demokratycznym, jakim jest Polska, i nie sprzeciwiajac sie takiemu systemowi, nie mozna zaprzeczac temu,co jest istota systemu, czyli temu, ze decydyje wiekszasc. rzad polski, który reprezentuje spoleczenstwo polskie ( takie jest zalozenie demokracji) godzi sie na interwencje czarnych w zycie polityczne. jezeli ten rzad reprezentuje ludzi, to w jaki sposob przeczymy sobie sami. w taki przypadku spoleczenstwo polskie ma problemy ze stanem swojej psychyki ( tutaj moznaby bylo rozpoczac leczenie stanu spoleczenstwa) albo kompletnie nie wie, co to jest demokracja. jazeli natomiast chodzi o wplyw srodowiska zewnwtrznego na rozwoj jednostek, to bardzo dlugi temat. Pan F. moglby nam cos o tym powiedziec. wiadome jest jednak, ze to co nazywa sie "na zewnatrz" tworzy w duzej mierze to "wewnatrz". nie jestem za aborcja, ale to ja nie jestem i dobrze mi z tym. jezeli kobieta obok decyduje sie na aborcje, to jej problem. mysle ze swiat bylby lepszy, gdyby kazdy czlowiek pilnował swojego szczescia, bo chocby był geniuszem, to nie jest w stanie wiedziec co jest dobre dla drugiego człowieka, a juz na pewno nie wie to pan ksiadz, tylko człowiek i to istota kompletnie oderwana od rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerza Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.crowley.pl 04.08.04, 00:41 A ja wiem cco jest dobre dla drugiego człowieka! Dobre jest dla niego mianowicie, gdy nikt go bezkarnie nie zabija. I dlatego jestem za zakazem aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks. Wojciech PEDOFILE:4%WŚRÓD KSIĘŻY;0,3%W CAŁYM SPOŁECZEŃSTWIE IP: 81.210.124.* 31.07.04, 02:37 PEDOFILE:4%WŚRÓD KSIĘŻY;0,3%W CAŁYM SPOŁECZEŃSTWIE. STAN KAPŁAŃSKI TO BEZPIECZNA PRZECHOWALNIA DLA TYCH DEWIANTÓW. Sąd skazał na 2 lata więzienia w zawieszeniu proboszcza z Tylawy ks. Michała M., który molestował seksualnie sześć dziewczynek przez kilka lat. CZY TEN WYROK SATYSFAKCJONUJE WAS?? 4% KSIĘŻY TO PEDOFILE, W ZWYKŁYM SPOŁECZEŃSTWIE JEST ICH ‘TYLKO’ LUB, AŻ 0,3%. STAN KAPŁAŃSKI TO PRZECHOWALNIA TYCH DEWIANTÓW. CZY WARTO ROZMAWIAC O PEDOFILII? TO TYLKO 3% DZIECI - Pośpieszalski. Pospieszalski podczas swojego „autorskiego” programu „Warto Rozmawiać” lansowal teze, iz tych biednych dzieci jest nie wiecej niz 3% wg niego dobrego katolika „gra o nie” nie jest warta swieczki - czytaj dokladniejszego zbadania problemu w celu wyciagniecia wnioskow i stworzenia kompleksowego programu ochronnego i monitorujacego, czym tez prof. Izdebski sie zajmuje i pragnie stworzyc na pochybel czarnym. KATopedofile – ze 145-stronicowego raportu Episkopatu USA wynika, że w latach 1950-2002 ze 110 tys. żyjących w USA kapłanów 4392 miało kontakty seksualne z ponad 10 tys. dzieci. Odszkodowania dla ofiar molestowania seksualnego kosztowały dotąd Kościół w USA ponad 600 mln dol. 4% KSIĘŻY TO PEDOFILE, W ZWYKŁYM SPOŁECZEŃSTWIE JEST ICH ‘TYLKO’ LUB, AŻ 0,3%. STAN KAPŁAŃSKI TO PRZECHOWALNIA TYCH DEWIANTÓW. ---------------------------------------------------------------------- Ciekawe ilu ich mamy w Polsce? 1) Zakonnik skazany za molestowanie upośledzonej Ani. Na trzy lata więzienia skazał sąd w Lipnie zakonnika, oskarżonego o seksualne molestowanie 14-letniej dziewczyny. Zdaniem sądu, zakonnik wykorzystał fakt upośledzenia umysłowego Ani. 2) Poszukiwanego listem gończym księdza Wincentego P., podejrzanego o molestowanie i wykorzystywanie seksualne nieletnich chłopców, zatrzymano na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku. W najbliższych dniach duchowny zostanie przesłuchany. Następnie łódzka prokuratura podejmie dalsze decyzje. ---------- Pochodzący z Dębicy ksiądz Wincenty P. w listopadzie ub.r. roku został w Łodzi skazany na trzy lata pozbawienia wolności. Odsiadywanie kary miał rozpocząć 26 stycznia br. w więzieniu w Dębicy. - Został tam skierowany, bo jest to najbliżej miejsca, gdzie jest na stałe zameldowany - wyjaśnia Adam Kmieciak, prezes Sądu Rejonowego w Łęczycy. 3) Pod zarzutem seksualnego molestowania 12-letniego chłopca, policja zatrzymała proboszcza jednej z parafii w powiecie sławieńskim w województwie zachodniopomorskim. Podejrzany o pedofilię ksiądz na wolności W zamian za 5 tysięcy złotych poręczenia majątkowego koszaliński Sąd Okręgowy zwolnił z aresztu, byłego proboszcza parafii w Słowinie w województwie zachodniopomorskim. Ksiądz podejrzany jest o pedofilię. 4) Według biegłych ks. Michał M., podejrzany o molestowanie dziewczynek, może odpowiadać za swoje czyny. Prokuratura szykuje akt oskarżenia. Niestety mimo wielu apeli ksiądz nadal pracuje duszpstersko w swej dawnej parafii. Broni go miejscowy metropolita abp Józef Michalik. Informuje o tym "Gazeta Wyborcza". -- O molestowanie seksualne dzieci został oskarżony ksiądz katecheta z Tylawy koło Dukli. Prokuratura w Jaśle w województwie podkarpackim skierowała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Rejonowego w Krośnie. 5) Podejrzany o pedofilię ksiądz został zawieszony we wszystkich czynnościach kapłańskich do czasu wyjaśnienia ciążących na nim zarzutów. Policja podejrzewa księdza wielokrotne molestowanie seksualne kilkunastoletnich chłopców. Ksiądz Wojciech Cz. został aresztowany w nocy z 6 na 7 lipca w Gdyni. 6) Ksiądz współżył z nieletnią W Stanach Zjednoczonych głośno o sprawie polskiego księdza, który współżył z nieletnią. 40-letni duchowny z New Britain w stanie Connecticut został aresztowany i przyznał się do stawianych mu zarzutów. 7) Skorodecki to w Lubaczowie postać niemal święta, mimo że ludzie wiedzą, iż ksiądz molestował seksualnie ministrantów. 8) Ksiądz pedofil ze Skawiny molestował dziewczynkę 9) Ksiądz-pedofil przeniesiony do Krosna 10) Lubelskie/ Dyrektor szkoły podejrzany o tuszowanie molestowania Zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i utrudniania postępowania karnego zarzuciła prokuratura dyrektorowi szkoły w Połoskach w Lubelskiem. Dyrektor miał chronić księdza podejrzanego o molestowanie seksualne dziewczynek. Ksiądz od grudnia jest aresztowany pod zarzutem wielokrotnego molestowania uczennic, m.in. podczas lekcji religii. Prokuratura ustaliła, że dyrektor szkoły, Jan F., nie reagował na sygnały od rodziców o zachowaniu księdza, a wręcz usiłował zatuszować sprawę. "Jan F. nakłaniał matki dwóch dziewczynek, żeby wycofały wysuwane wobec księdza zarzuty molestowania ich córek" - powiedział w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Andrzej Lepieszko. -- Zatrzymany ksiądz pedofil Ksiądz z miejscowości Połoski na Podlasiu, podejrzewany o molestowanie seksualne nieletnich uczennic, był 13. grudnia przesłuchiwany w prokuraturze rejonowej w Białej Podlaskiej - poinformowała gazeta.pl za KAI. -- Ksiądz w areszcie Na trzy miesiące, pod zarzutem wielokrotnego molestowania pięciu uczennic z klas od I - III szkoły podstawowej, aresztowany został ksiądz Zbigniew Sz. z miejsowości Połoski koło Białej Podlaskiej. Księdzu grozi od roku do 10 lat więzienia. 11) O molestowanie seksualne dzieci został oskarżony ksiądz - katecheta w jednej ze szkół podstawowych na Podkarpaciu. Zarzut postawiła duchownemu Prokuratura Rejonowa w Jaśle. Wcześniejsze postępowanie w tej sprawie zostało umorzone przez prokuraturę w Krośnie. Ksiądz nie przyznaje się do popełnienia przestępstwa. Grozi mu od roku do 10 lat więzienia. 12) 2004-03-19 10:08] Lubelskie/ Dyrektor szkoły podejrzany o tuszowanie molestowania Zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i utrudniania postępowania karnego zarzuciła prokuratura dyrektorowi szkoły w Połoskach w Lubelskiem. Dyrektor miał chronić księdza podejrzanego o molestowanie seksualne dziewczynek. Ksiądz od grudnia jest aresztowany pod zarzutem wielokrotnego molestowania uczennic, m.in. podczas lekcji religii. Prokuratura ustaliła, że dyrektor szkoły, Jan F., nie reagował na sygnały od rodziców o zachowaniu księdza, a wręcz usiłował zatuszować sprawę. "Jan F. nakłaniał matki dwóch dziewczynek, żeby wycofały wysuwane wobec księdza zarzuty molestowania ich córek" - powiedział w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Andrzej Lepieszko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agusia Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.it / 62.233.189.* 05.08.04, 14:50 Kazda kobieta powinna miec prawo WYBORU!!! A prawo miast zakazywac powinno uswiadamiac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Sydrom postantyaborcyjny IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 10.08.04, 09:08 Szanowna pani, proszę uprzejmie zapoznać się ze stosowną literaturą na temat syndromu poaborcyjnego, przeczytać co na ten temat piszą lekarze specjaliści - również niezależni. Porozmawiać z kilkoma kobietami które przeżyły dramat zabicia swojego dziecka. To jest podstawowy warsztat dziennikarza. Zdobycie całej dostepnej wiedzy na opisywany temat. Życzę pani aby kiedyś mogła cieszyc sie swoim poczetym dzieckiem tak jak cieszy się każda kobieta, w tym również i nasze mamy kiedy dowiedziały się o swoim błogosławionym stanie. Lepiej się w życiu cieszyć niż smucić. Pozdrawiam i będę się za panią modlił. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis między zwolennikami a przeciwnikami jest mur 22.08.04, 20:22 jedni drugich nie zrozumieją!jeśli uwaza sie poczęte życie za człowieka, z duszą , już od momentu połaczenia komórek rozrodczych(jak ja) to to JEST ZABUJSTWO!a jeśli dla kogoś to tylko kilka komórek...no to w czym problem. (Jasne, usunęłam te kilka komórek-czemu jeszcze mam sie czuc jak szmata?)A dla mnie to jest życie.Ja to przerabiałam-przemknęła mi przez mózg myśl o aborcji ,bo moje dziecko pojawiło się zupełnie nie w porę.I dziękuję Bogu, niemalże codziennie za ten dar jakim jest mój syn, i za to ,że nie uczyniłam największego błedu, grzechu i porażki jaki mogłam.Dałam mu na imię Mateusz-DAR BOGA! bo jest moim nieoczekiwnym darem.Ustatkował moje (i zwłaszcza swojego taty) zycie!Emar-a twoim zdaniem to jak to powinno być żeby nie było na głowie, co???i kim są uogólnieni wrogowie TAMCI?bo to brzmi jak najazd z kosmosu... Odpowiedz Link Zgłoś