Dodaj do ulubionych

Mam doła bo nie mam pracy

24.03.10, 14:50
Tak mi przykro ze nie mam pracy :( jestem taka fajna mądra zdolna ! Jakies matoły pracują a ja sie marnuje to niesprawiedliwe! Skończyłam jedne studia , drugie studia ide na kolejne studia a nie moge znaleźć pracy Nawet cv nie mam gdzie rozsyłać w moim pięknym miasteczku. Tu królują układy układziki i znajomosci których niestety nie posiadam.
To okropne ;(((((((((
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 14:53
      no popatrz, a laski w agencjach maja ledwie podstawowke skonczona i kroja 5 tysi/m-c
      • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 14:58
        Boli co ?
        • soulshunter Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:00
          nie, nawet jest milusio.
      • kombinerki_pinocheta Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:03
        Laski w agencjach to idiotki do kwadratu. Teraz liczy sie mieszkanie, w ktorym panienki moga przyjmowac klientow. Lokalni "mafiozi" sami je znajduja i oferuja ochrone. Mysle, ze dziewczyny spokojnie do 15tys miesiecznie wyciagaja i nie stoi nad nimi alfons czy burdel mama.
    • grassant Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 14:59
      w moim pięknym miasteczku...

      a ile macie tam tych uczelni?
      • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:08
        grassant napisał:

        > w moim pięknym miasteczku...
        >
        > a ile macie tam tych uczelni?

        Nie studiowalam u siebie w mieście tylko w Warszawie dodam ze na państwowej renomowanej uczelni Teraz podyplomowe robie na prywatnej ale takze jedne jz najlepszych w kraju a i w europejskich rankingach zajmuje dobre miejsca
        • izabellaz1 Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:11
          savilala napisała:

          > Nie studiowalam u siebie w mieście tylko w Warszawie dodam ze na państwowej ren
          > omowanej uczelni Teraz podyplomowe robie na prywatnej ale takze jedne jz najlep
          > szych w kraju a i w europejskich rankingach zajmuje dobre miejsca

          Jeju, taka pretensjonalność od Ciebie bije, że pewnie podczas rozmów o pracę
          masz typowo roszczeniową postawę:)
          • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:17
            izabellaz1 napisała:

            > savilala napisała:
            >
            > > Nie studiowalam u siebie w mieście tylko w Warszawie dodam ze na państwow
            > ej ren
            > > omowanej uczelni Teraz podyplomowe robie na prywatnej ale takze jedne jz
            > najlep
            > > szych w kraju a i w europejskich rankingach zajmuje dobre miejsca
            >
            > Jeju, taka pretensjonalność od Ciebie bije, że pewnie podczas rozmów o pracę
            > masz typowo roszczeniową postawę:)
            >

            To tylko subiektywne odczucie, przecież tu tak sobie tylko rozmawiamy a to co napisałam wyżej miało po części przybliżyć moj "status" naukowy Nic wiecej
            Nie zadzieram nosa bo wiem ze nie mam za bardzo ku temu podstaw Po prostu bardzo chcialabym pracować i tyle... :(
          • stephanie.plum Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:26
            > Jeju, taka pretensjonalność od Ciebie bije, że pewnie podczas
            rozmów o pracę
            > masz typowo roszczeniową postawę:)

            izabelloz, mam wrażenie że grubo się mylisz.
            to nie jest pretensjonalność, to niedowartościowanie, które wynika z
            takiej a nie innej sytuacji życiowej.

            a na rozmowie o pracę należy być, twoim zdaniem, trusią?
            nie wiem, czy to popłaca.
            • izabellaz1 Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:33
              stephanie.plum napisała:

              > a na rozmowie o pracę należy być, twoim zdaniem, trusią?
              > nie wiem, czy to popłaca.

              Trusią nie, ale na czym innym skupić się na rozmowie a nie "mam świetne studia,
              w ogóle jestem świetna, tylko stracicie jak mnie nie weźmiecie itd.". Jedna z
              podstaw - brak postawy roszczeniowej w trakcie rozmowy.
              Przeczytaj więcej postów autorki, to zobaczysz czy faktycznie to jest
              niedowartościowanie spowodowane brakiem pracy, czy deprecjonowanie wszystkich
              innych bo "wszystkie głupki mają pracę i na pewno jest po znajomości, a nie ja -
              taka mądra, wykształcona i najlepsza we wszystkim".
              • stephanie.plum Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:00
                ale przecież na tym forum ona rozmowy o pracę nie prowadzi. tu
                właśnie odreagowuje swoje niedowartościowanie.

                zresztą, co ja tam wiem.
              • skarpetka_szara Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:48
                na rozmowie nalerzy siebie "sprzedac" pracodawcy, co za tym idzie,
                trzeba o sobie mowic jak najlepiej i dac odczuc pracodawcy ze
                wlasnie zlapal pana boga za nogi.

                Mi sie podoba postawa autorki. Duzo osiagnela i sie tego nie
                wstydzi.
                • izabellaz1 Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 17:46
                  skarpetka_szara napisała:

                  > na rozmowie nalerzy siebie "sprzedac" pracodawcy, co za tym idzie,
                  > trzeba o sobie mowic jak najlepiej i dac odczuc pracodawcy ze
                  > wlasnie zlapal pana boga za nogi.

                  Raczej rozpoznajesz potrzeby pracodawcy i wtedy próbujesz mu udowodnić dlaczego
                  akurat Ty. Plusem jest ogromnym jeśli interesuje Cię pracodawca i jego potrzeby
                  i wtedy się sprzedajesz, a nie "należy mi się, bo ukończyłam 50 kierunków
                  studiów na państwowej uczelni z Wawie". O to mi chodzi.
                • lacido Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 20:32
                  Skoro tak dużo osiągnęła to dlaczego ma problem ze znalezieniem pracy? niech
                  zgadnę, wszyscy jej zazdroszczą i z zawiści nie chcą jej zatrudnić ;)
        • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:16
          > Nie studiowalam u siebie w mieście tylko w Warszawie dodam ze na państwowej ren
          > omowanej uczelni Teraz podyplomowe robie na prywatnej ale takze jedne jz najlep
          > szych w kraju a i w europejskich rankingach zajmuje dobre miejsca

          Wiesz co, nasze najlepsze państwowe uczelnie są w europejskim ogonie. Wątpię,
          czy nasze prywatne uczelnie ktokolwiek w Europie bierze pod uwagę w
          jakichkolwiek rankingach.
        • edw-ina Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:25
          A czy podpierając się tymi wieloma fakultetami, mogłabyś zacząć
          używać przecinków?
          • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:33
            edw-ina napisała:

            > A czy podpierając się tymi wieloma fakultetami, mogłabyś zacząć
            > używać przecinków?

            Mogłabym :) przepraszam, ale piszę szybko i niezbyt uważnie.
    • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:02
      Ale czego od nas oczekujesz wyżalając się na forum? Współczucia? Żyjemy w kraju,
      gdzie układy liczą się ponad wszystko. Dobre znajomości potrafią załatwić więcej
      niż najlepsze wykształcenie.

      Poza tym, skończyłaś jedne i drugie studia, nie masz pracy i nie daje Ci to nic
      do myślenia? Tylko pchasz się na kolejne? Dzisiaj nikogo nie obchodzi, że masz 5
      dyplomów. Owszem, jak studiujesz dla siebie i chęci rozwoju, to ok, ale warto
      popracować nad innymi czynnikami, które zwiększyłyby Twoją atrakcyjność jako
      potencjalnego pracownika.
      • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:10
        No ja własnie sie tak wyżalić trochę chcialam :( Bo to przykre jest i boli :( Człowiek chciałbysie usamodzielniać robic coś pożytecznego Rozwijać się a nie może bo ...ehhh :(((((((((( dzis to juz nawet mało nie płakałam ... Ale twarda jestem nie bede ryczeć!
        • soulshunter Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:18
          a tak z ciekawosci zapytam, jakiez to prestizowe kierunki skonczylas?
          • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:38
            soulshunter napisał:

            > a tak z ciekawosci zapytam, jakiez to prestizowe kierunki skonczylas?

            A gdzie ja napisalam ze prestiżowe kierunki kończyłam ? Napisalam ze na dobrych uczelniach a to jest różnica Proszę czytać ze zrozumieniem. Jesli interesuje Cie co skończylam to prosze mogę napisać.
            Ukonczyłam wydział Samorzadu i Prawa uzyskując tytuł mgr z zakresu administracji publicznej, posiadam także tytuł licencjata z marketingu i zarzadzania Teraz robię specjalistę z zakresu kadr i płac Posiadam kurs komputerowy, 2 jezyki jeden wschodni jeden zachodni w stponiu komunikatywnym, a ostatnio skończony kurs z zakresu zamówień publicznych. Cały czas próbuje sie doszkalać i nie siedzieć bezczynnie, ale to ciągle mało mało mało
            • soulshunter Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:46
              rozowo to nie wyglada. Niby sa jakies studia ale rownie dobrze mozesz sie nadawac na pania z za biurka w urzedzie pracy. Wstap do jakiejs partii i tam szukaj trampoliny do kariery. Moze gdzies do jakichs stanowisk zblizonych do unijnych (pozyskiwanie srodkow i dotacji i takie tam).
            • zmienna_elfka Re: Mam doła bo nie mam pracy 25.03.10, 11:15
              I w tym wypadku wychodzi moje zdanie od dawna :)) Eh, pracodawca
              może i patrzy na kursy, szkolenia, uczelnie ale w o wiele większej
              mierze na doświadczenie. Gdzie pracowałaś podczas studiów?? Czym się
              zajmowałaś, jak zarabiałaś?? Nie mówię teraz konkretnie o Twoim
              przypadku, ale z reguły pracodawce mało obchodzi czy ukończyło się
              szkołę X ze średnią 5.0 czy 3.0. A jeśli przy 3.0 pracowałaś (nawet
              na umowę zlecenie w niepełnym wymiarze godzin) to jesteś w lepszym
              położeniu niż ten co miał 5.0 i poza nauką leżał 'do góry brzuchem'.
              Myślę, że na bezczynność zawodową podczas nauki już rzadko kto może
              sobie pozwolić.
        • pochodnia_nerona Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:21
          Ja tam Cię rozumiem, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto jeszcze kopa dołoży.
          Wyżaliłaś się, trzeba teraz wziąć się z życiem za bary. Postaw na własny rozwój,
          poznawaj nowych ludzi, uczęszczaj na lokalne fora - może poznasz kogoś, kto w
          przyszłości okaże się pomocny. Nie zatrzymuj się w biegu.
        • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:24
          Ostatnio komuś powiedziałem, że ograniczę się z narzekaniem, ale dla Ciebie
          zrobię specjalnie wyjątek.

          Kończę w tej chwili studia, kierunek, po którym miała na nas czekać praca, a
          pracodawcy wręcz mieli się o nas bić. Przynajmniej tak nam mówiono (i nadal mówi
          się naiwnym, którzy dopiero wybierają studia).
          Jak wygląda rzeczywista sytuacja? Np. kumpel był tydzień temu na rozmowie
          kwalifikacyjnej, na stanowisko asystenta projektanta (taki cieć na dole łańcucha
          pokarmowego firmy), na której się dowiedział, że powinien znać 3 języki obce,
          mieć doświadczenie, tak przynajmniej z 2 lata, a gdyby doszło do ustalania
          wynagrodzenia, pewnie usłyszałby coś koło 1500 brutto na początek.
          Morał jest taki, że sytuacja wygląda tak jak wygląda i za wiele się nie da z tym
          zrobić. Narzekanie na pewno niczego nie zmieni, a nie Ty jedyna tkwisz w
          nieciekawej sytuacji. :P
          • soulshunter Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:30
            > Kończę w tej chwili studia, kierunek, po którym miała na nas czekać praca, a
            > pracodawcy wręcz mieli się o nas bić. Przynajmniej tak nam mówiono (i nadal mówi

            to gdzie tak sciemniaja (pytam powaznie bo musze komus doradzic gdzie ma isc dalej)?
            • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:16
              > to gdzie tak sciemniaja (pytam powaznie bo musze komus doradzic gdzie ma isc da
              > lej)?

              Polibuda. Praktycznie połowa kierunków inżynierskich (poza tymi z branż hi-tech,
              tam mają się jednak dość dobrze o ile wiem), to nic więcej jak fabryki
              przyszłych bezrobotnych na chwilę obecną. Za duża podaż, a popyt na "świeżaków"
              niewielki.
    • purchawkapuknieta Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:22
      ja cię poklepię po ramieniu :D
    • mahadeva Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:25
      uspokuj sie! pracowalam w 10 miejscach i nigdy nie dostalam pracy po znajomosci.
      spojrz na to rozstadnie - jesli w Twoim miescie nie ma fjnej dla Ciebie pracy to
      moze czas zmienic miasto na Wawe - poza tym, ja sobie nie wyobrazam, jak mozna
      nie pracowac, a jesc :)
      • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 15:46
        Ok ale mieszkania w wawie sa bardzo drogie Nie byłoby mnie stac na utrzymanie się w tym mieście Nie mam tam znajomych z któyrmi moglabym cos wynając a mieszkanie "po studencku" juz przerabialam i nie chce ponownie. Poza tym Wawka tez sie już przepchała i jest cieżko z praca poza tym kto mi da na poczatek sume za którą moglabym wynając kawalerke lub chociazby samotny pokoj mieć co zjeść opłacic rachunki i ubrać się ?
        • grassant Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:20
          Jakie masz studia i co chcesz robić?
          • savilala grassant 24.03.10, 16:39
            grassant napisał:

            > Jakie masz studia i co chcesz robić?

            Pisalam juz wyżej wiecpozwól ze fragment skopiuje po prostu


            Ukonczyłam wydział Samorzadu i Prawa uzyskując tytuł mgr z zakresu administracji publicznej, posiadam także tytuł licencjata z marketingu i zarzadzania Teraz robię specjalistę z zakresu kadr i płac Posiadam kurs komputerowy, 2 jezyki jeden wschodni jeden zachodni w stponiu komunikatywnym, a ostatnio skończony kurs z zakresu zamówień publicznych. Cały czas próbuje sie doszkalać i nie siedzieć bezczynnie, ale to ciągle mało mało mało
    • wicehrabia.julian Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:21
      savilala napisała:

      > Nawet cv nie mam gdzie
      > rozsyłać w moim pięknym miasteczku.

      widocznie twoje studia są w nim niewiele warte, sama stwórz sobie miejsce pracy
    • kitty_cat123 Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:32
      Żeby tylko u Ciebie tak bylo.
      Moze rozsylaj swoje aplikacje do innych miast ,wiekszych ,oferujacych
      wiecej ,chocby ponizej Twoich kwalifikacji? grunt to sie zaczepic.
    • skarpetka_szara Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 16:51
      a czemu nie wyjedziesz do Warszawy i tam nie poszukasz?
      • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 17:01
        skarpetka_szara napisała:

        > a czemu nie wyjedziesz do Warszawy i tam nie poszukasz?
        >
        >
        Skarpetko jest kilka powodów

        1. Wiem , że znajomi mają powazne problemy ze znalezieniem tam teraz pracy (wielu wrocilo do rodzinnych miejscowosci bo jest naprawde ciezko)
        2 Gdyby mi się nawet udało to na poczatek moje wynagrodzenie z pewnością nie starczyłoby mi na utrzymanie się (wynajęcie mieszkania,opate rachunków, wyżywienie oraz ubrania czyli podstwowe potrzeby)
        3 Tutaj jest moj narzeczony, który pracuje i bardzo nam zależy na zamieszkaniu razem, gdyż jesteśmy juz bardzo dłuuugo w zwiazku razem i wkońcu chcieliśmy się usamodzielnić i pojsc "na swoje" choćby to wynajmowane ;) a kiedy ja wyjade widywalibysmy sie 2 razy w m-ącu bo ja w 2 weekendy sie uczę a on pracuje w tygodniu i niemogłby przyjeżdżac
        4 U nas w mieście jest dużo tańsze życie, tańsze mieszkania itd wiec łatwiej byłoby tu cos wynając a moze i kiedyś kupić

        To tak na szybko kilka argumentów , czy one wogole są istotne?
        • kiira_korpi Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 17:43
          Pozwól, że coś Ci opowiem.
          Kiedy w 2000 r. szukałam w Warszawie po raz pierwszy pracy na stałe,
          dojeżdżałam z miasta odległego o blisko 300 km. Wtedy nie miałam
          jeszcze komputera, internetu tym bardziej, więc co poniedziałek
          przyjeżdżałam do stolicy z garścią cv pod pachą, kupowałam wyborczą,
          siadałam w mcdonaldzie, gdzie przeglądałam ogłoszenia o pracę,
          dzwoniłam, wysyłałam swoje oferty. Na rozmowy kwalifikacyjne
          oczywiście też przyjeżdżałam.
          Cóż, udało się. Ktoś postanowił mi zaufać, mimo, że praktycznie nie
          nie miałam żadnego doświadczenia zawodowego.
          Na początku wynajmowałam pokój, później samodzielną kawalerkę, a
          prawie 2 lata temu kupiłam własne mieszkanie.
          Teraz korzystam z życia, zwiedzam świat, rozpuszczam kasę na prawo i
          lewo;)
          Da się? Ano da. Trzeba tylko bardzo mocno chcieć.
          Autorko, imho w małym mieście niczego nie osiągniesz. Musisz
          zawalczyć o siebie w dużym mieście.
          • savilala Re: do kiira korpi 24.03.10, 19:20
            kiira_korpi napisała:

            > Cóż, udało się. Ktoś postanowił mi zaufać, mimo, że praktycznie nie
            > nie miałam żadnego doświadczenia zawodowego.
            > Na początku wynajmowałam pokój, później samodzielną kawalerkę, a
            > prawie 2 lata temu kupiłam własne mieszkanie.
            > Teraz korzystam z życia, zwiedzam świat, rozpuszczam kasę na prawo i
            > lewo;)
            > Da się? Ano da. Trzeba tylko bardzo mocno chcieć.
            > Autorko, imho w małym mieście niczego nie osiągniesz. Musisz
            > zawalczyć o siebie w dużym mieście.

            Podziwiam Cię i szanuję za to co osiagnęłaś, ale chcialam grzecznie zaznaczyć ze 10 lat temu było naprawdę inaczej. Ludzie młodzi dynamiczni wykształceni chcący pracowac byli towarem deficytowym na rynku pracy. Dużo osób w Twoim wieku własnie wykorzystało swoją szanę (znam wielu osobiscie) To był Wasz czas. Dziś uczelnie to "fabryki mgr" i rynek się przesycił Dzis owszem moglabym startować gdybym byla fryzjerką, kosmetyczką albo kierowcą tira Na moje (nie)szczęście nie jestem nikim takim.
    • gobi05 Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 18:48
      > Tak mi przykro ze nie mam pracy :( jestem taka fajna mądra zdolna

      Taaak - umiesz masowo zdobywać dyplomy, ale czy umiesz pracować?

      Ja ci doradzę - nie pchaj się do takiej pracy, jak wspomniana
      "matoły", bo oni nic nie osiągną, będą harować i narzekać, że
      wciąż nie ma podwyżki. Od wypłaty do wypłaty, za dużo by umrzeć,
      ale za mało by żyć.

      Załóż własną działalność gospodarczą i zacznij uczyć jak
      zdobyć pracę
      . Przygotuj dwudziestogodzinny kurs "full-wypas"
      i trzygodzinny kurs "licealna chałtura".

      Tak właśnie jest, że kto coś umie ten to robi, a kto nic
      nie umie, ten uczy innych. Trochę reklamy, pracownicy
      na zlecenie i biznes będzie kwitł dopóki mamy takie
      bezrobocie.
    • kitek_maly Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:14
      Studia studiami, ale jeśli nie masz żadnego doświadczenia w zawodzie, który
      chcesz dokonywać, to niestety, ale nie jesteś na dobrej pozycji.

      Może uda Ci się załatwić jakiś staż z UP albo praktykę za pół darmo? Niestety,
      ale od tego czasem trzeba zacząć.

      • kombinerki_pinocheta Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:18
        > Studia studiami, ale jeśli nie masz żadnego doświadczenia w zawodzie, który
        > chcesz dokonywać, to niestety, ale nie jesteś na dobrej pozycji.

        Moze nie ma doswiadczenia, poniewaz studiowala ?
        • kitek_maly Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:31

          > Moze nie ma doswiadczenia, poniewaz studiowala ?

          Może samo studiowanie w dzisiejszych czasach już nie wystarcza, żeby dostać
          dobrą pracę?
          • kombinerki_pinocheta Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:36
            Jak mozna studiowac dziennie i pracowac w zawodzie? Na 5 roku jeszcze rozumiem, ale gdy ma sie 15 kursow co semestr do zrealizowania to gdzie czas na prace? Pooza tym nie czaruj mnie tutaj, ze dostaja prace tylko ci, ktorzy pracuja w trakcie studiow.
            • kitek_maly Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:43
              Nie powiedziałam, że tylko. Ale że to dużo ułatwia.
              Na kierunku, który wymieniła koleżanka - na pewno nie było 15 przedmiotów
              miesięcznie, stąd też moje pytanie.
              • savilala Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 19:54
                kitek_maly napisała:


                > Na kierunku, który wymieniła koleżanka - na pewno nie było 15 przedmiotów

                Uwierz, było ...
                • kitek_maly Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 20:03
                  Jasne.
              • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 20:03
                Zacznijmy od tego, że nie zawsze ma się warunku do pracy w czasie studiów.
                Po pierwsze, dużo zależy od kierunku który się studiuje i sytuacji, która na nim
                panuje. W przypadku studiów stacjonarnych zajęcia niejednokrotnie bywają
                rozwalone na cały dzień, dosłownie od rana do wieczora z przerwami w
                międzyczasie, tak że na jakąkolwiek pracę nie ma miejsca. Ważne też jest jaka
                ilość zajęć jest obowiązkowa. Ja często słyszałem o sytuacjach, że niektórzy
                praktycznie na żadne wykłady nie chodzą, bo nie muszą. Mnie to osobiście całe
                studia dziwiło, gdy przynajmniej 1/3 wykładów była obowiązkowa, a przynajmniej
                drugie tyle było nie do opuszczenia, bo bez zrozumienia danego przedmiotu nawet
                nie można było marzyć o zaliczeniu przedmiotu (ksera notatek nie zawsze wystarczą).
                Po drugie, zależy o jaką pracę chodzi. Poza zawodem, to w ogóle nie warto nawet
                wpisywać tego do CV. W zawodzie, czasem dopiero studenci 4-5 roku w ogóle mają
                jakąkolwiek szansę na zatrudnienie.

                Problemem w przypadku absolwentów bez doświadczenia nie jest to, że absolwenci
                go nie mają, ale racze fakt, że pracodawcy go tak wymagają. Ten wyścig szczurów
                napędzają głównie pseudo-spece od HRu, którzy tą robotę wybrali, bo
                najprawdopodobniej do niczego poważnego się po prostu nie nadawali. Teraz
                wmawiają ludziom, a przede wszystkim pracodawcom, że idealny pracownik, to
                świeży absolwent (bo zaproponuje mu się płacę minimalną i będzie zadowolony), z
                4 letnim doświadczeniem (bo szkoda kasy i czasu na szkolenie go do pracy) i całą
                masą bzdetów, które albo mu nie są w ogóle potrzebne, albo mógłby je opanować
                już w pracy.
                • kitek_maly Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 20:07
                  Ale ja przecież piszę o tej konkretnej sytuacji i o kierunku, który ta
                  dziewczyna studiowała.
                • rzeka.chaosu Re: Mam doła bo nie mam pracy 25.03.10, 00:10
                  > Problemem w przypadku absolwentów bez doświadczenia nie jest to, że absolwenci go nie mają, ale racze fakt, że pracodawcy go tak wymagają.

                  Absolwentom często wydaje się, że mają doświadczenie :(
                  W wakacje dorabiałam w firmie, w której przez cały mój pobyt tam (miesiąc z hakiem) nie udało się znaleźć kompetentnej osoby na stanowisko techniczne, która zgodziłaby się pracować za kwotę proponowaną przez właściciela firmy. Był to okres, kiedy absolwenci szukali pracy. Ludziom przyjętym na próbę dziękowano po kilku dniach, bo nie potrafili wykonywać czynności związanych z ich kierunkiem i wcześniejszymi deklaracjami! Ci, którzy potrafili najczęściej chcieli za dużo kasy. Niektórzy zwyczajnie nie mieli predyspozycji, żeby pracować w grupie, albo dla kogoś. Innym siadała psychika, jeszcze inni nie potrafili na czas wykonywać poleceń (w tym ja sama na początku).

                  Chłopak, który miał napisane w CV, że zajmował się czymś tam z bazami danych nie potrafił tego zrobić. W końcu jak dłuższy czas mu nie wychodziło to wkurzył się i wyszedł z pracy. Mój pierwszy dzień w firmie wyglądał tak, że czekaliśmy bezczynnie aż przyjedzie osoba z zewnątrz i to naprawi.



                  • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 25.03.10, 10:51
                    > Absolwentom często wydaje się, że mają doświadczenie :(

                    Raczej często wydaje im się, że wiedzą więcej niż w rzeczywistości.

                    > W wakacje dorabiałam w firmie, w której przez cały mój pobyt tam (miesiąc z hak
                    > iem) nie udało się znaleźć kompetentnej osoby na stanowisko techniczne, która z
                    > godziłaby się pracować za kwotę proponowaną przez właściciela firmy. Był to okr
                    > es, kiedy absolwenci szukali pracy. Ludziom przyjętym na próbę dziękowano po ki
                    > lku dniach, bo nie potrafili wykonywać czynności związanych z ich kierunkiem i
                    > wcześniejszymi deklaracjami!

                    Niestety. Doświadczony pracownik (mam na myśli stanowiska techniczne oczywiście)
                    po pierwsze, nie jest łatwy do znalezienia, bo skoro gdzieś doświadczenie
                    zdobył, to znaczy że pracę już miał, a wtedy nie każdy pali się do jej zmiany.
                    Po drugie, doświadczony pracownik się ceni. Niestety jak pracownikowi z
                    kilkuletnim doświadczeniem proponuje się pensję godną absolwenta, który powinien
                    dziękować Bogu (czyli szefowi) za samą możliwość pracy u niego, to coś jest
                    chyba nie tak, a taki sytuacje nie należą do rzadkości.

                    Brak umiejętności i wiedzy często wynika z braku doświadczenia. Sami (zarówno
                    pracodawcy jak i pracownicy) doprowadziliśmy do sytuacji, w której starając o
                    pracę po prostu trzeba ściemniać. Ponoć w swoich CV 1/4 kandydatów pisze
                    nieprawdę, a ok. 70% (jeśli dobrze pamiętam) koloryzuje, może nie kłamiąc
                    wprost, ale chcąc się przedstawić w jak najlepszym świetle.
            • lacido Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 20:35
              może zamiast kończyć dwa fakultety powinna zdobyć doświadczenie w jednej dziedzinie?
        • savilala Re: co do doświadczenia 24.03.10, 19:32
          Pracowalam od 3 roku studiow ....za 475 zł :) i głupio to zabrzmi, ale byłam dumna z tej pracy. Studiowalam dziennie a na poł etatu zasuwalam w sklepie Kiedy inni siedzieli w barze przy piwie ja zasuwalam zabłoconą podłogę wielkim mopem. Studiowalam i pracowalam. bo chcialam mieć swoje pieniądze. Fakt, że ta praca nie była zwiazana z moim wykształceniem, ale chce podkreslić że nie byłam tak totalnie bierna w czasie studiów. Potem uległam wypadkowi w pracy i musialam to zostawić. Na pracę zwiazaną z moim wykształceniem nie mialam czasu z w/w powodu tj. trybu stacjonarnego. Nikt nie chcial takiego pracownika.
          W ostatnie wakacje pracowalam jako specjalista ds. sprzedazy ale po wakacjach musialam wrocic na uczelnię wiec zostawiłam tą pracę.
          Teraz skonczylam studia juz poł roku temu i siedze w domu. Miałam do wyboru iść na staz czy na studia podyplomowe (staralam sie o dofinansowanie z UP dlatego musialam wybrac czy to czy to) wybralam studia, chcialam sie w czymś wyspecjalizować. Może to błąd moze powinnam była iść na staż i zdobywać jakies praktyczne umiejętności, ale wiem, że jest kryzyz i zaden z moich znajomych którzy na owych stażach byli nie zostali zatrudnieni. Stad moj wybór.
          • kitek_maly Re: co do doświadczenia 24.03.10, 19:41
            Rozumiem. Fajnie, że udało Ci się pracować w czasie studiów.
            A teraz jakiej pracy szukasz?

            Najgorsze co możesz zrobić, to się poddać. Też jakiś czas temu byłam w podobnym
            położeniu - startowałam od zera w nowym zawodzie i nie było łatwo, dużo nerwów
            przy tym straciłam, dużo zapału zainwestowałam, ale udało się, mimo momentów
            zwątpienia.
            • simply_z Re: co do doświadczenia 24.03.10, 20:03
              piszesz ,że mieszkasz a malym miasteczku i coz male miasteczka tak
              niestety wygladaja ,uklady ,ukladziki.Wiem o tym bardzo
              dobrze ,kiedys np.pracowalam z krewną szefa ,ktora byla osobą lekko
              uposledzoną ,abslutnie nie nadająca się do pracy z ludzmi ,z
              obcokrajowcami itd .ale była krewną.W urzedach pracują cale
              rodziny .Jedyna rada to wyjedz do wiekszego miasta ,moze tam cos
              znajdziesz.Wiekszy przeplyw osob ,mniej nepotyzmu ( teoretycznie).
    • palya Re: Mam doła bo nie mam pracy 24.03.10, 21:28
      masz sygnał: Twoje wykształcenie nie odpowiada popytowi, czyli jest niewiele warte, niestety.
      ja też studiuje na kilku kierunkach i teraz, na ostatnim roku, dowiedziałam się, ze tak naprawde moje zycie wyglądałoby lepiej, gdybym poszła do zwykłej zawodówki. ot takie czasy
      zamiast marudzić i pakować się w kolejne studia może warto zmienić profil i zrobić jakiś kurs zawodowy nie związany z biurokracją: np kosmetyczny czy cuś..
      • rzeka.chaosu Re: Mam doła bo nie mam pracy 25.03.10, 00:25
        :] Zgadzam się ;)
        Trzeba obserwować rynek i popyt na dane umiejętności. Poza studiami warto robić
        dodatkowe rzeczy i dokształcać się na własną rękę.
        Opinie o rentownych kierunkach przedstawiane przez uczelnie albo informacje z
        rynku w raportach za 5 lat (po skończeniu studiów) mogą być nieaktualne.

        Zawsze warto się dokształcać.
        Na pocieszenie: account w mojej firmie skończył filozofię ;P
        • dystansownik Re: Mam doła bo nie mam pracy 25.03.10, 10:59
          > Opinie o rentownych kierunkach przedstawiane przez uczelnie albo informacje z
          > rynku w raportach za 5 lat (po skończeniu studiów) mogą być nieaktualne.

          Często jakiekolwiek opinie i raporty nie są aktualne oraz dokładne. Po pierwsze,
          dlatego, że uczelniom zależy, żeby mieć jak najlepszy PR i piszą co chcą byle
          zachęcić maturzystów. Po drugie, bo nawet raporty różnego rodzaju mogą być
          tendencyjne.
          Moja uczelnia ostatnio się chwaliła, że po bodajże 6 miesiącach od ukończenia
          studiów 3/4 absolwentów ma pracę, a z nich 3/4 wykorzystuje swoją wiedzę ze
          studiów w pracy. Niby statystyka ciekawa. Tylko tak naprawdę nie daje
          konkretnego przekroju losów osób kończących studia. Nie mówi nic o tym, jak i
          gdzie ktoś zdobył pracę, czym tak naprawdę się zajmuje, czy pracuje na
          stanowisku czysto techniczny, czy jako jakiś badziewny PH.
    • mrs.g skoro jestes taka madra i zdolna 25.03.10, 00:15
      to troche mniedziwi, ze jej nie masz.
      Nikt ci nie kaze siedziec w miasteczku....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka