telstar 26.03.10, 04:39 co sobie myslicie o takim facecie ktory probuje was poderwac na ulicy ? desperat czy ma plusa u was za to ze zagadal ? bardzo mnie to ciekawi i mysle ze wielu facetow rowniez...pozdrawiam...:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0oczko [...] 26.03.10, 07:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wioska2009 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 08:27 ALeż TY masz płytkie myślenie, a jak gdzieś indziej podrywa to wedlug twojego toku myslenia bzykac mu sie nie chce?????????? Mnie sie tam taki podryw podoba o ile nie jest wulgarny i w dobrym guście :))) Odpowiedz Link Zgłoś
oposka Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 08:46 no wiesz na niektóre księżniczki to nie działa tj wyżej ;-) a ja księżniczką nie jestem choć szlachcianką tak ;-) ale. swego czasu pamiętam przypadkowego mężczyznę , który tak mnie pochłonął swoim wzrokiem ,że stałam jak zaczarowana pomijając fakt ,ze zupełnie nie był w moim typie ( jasny blądyn) to gdyby wówczas odważył się zaproponować kawę to pewnie bym przyjęła zaproszenie . Na mnie nic tak obłędnie nie działa jak wzrok mężczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
malwan Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 08:52 zależy od faceta i sposobu podrywu. inteligentna zaczepka jest ok, ale o takie trudno teraz. Pełno buraków wokół. Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 15:05 dawno temu mialam podobna sytuacje.Koles w autobusie,niesamowite oczy,patrzylam jak kopnieta i nie moglam oderwac wzroku.Koles sie zorientowal i tak przez kilka minut gapilismy sie na siebie.Niestety autobus zatrzymal sie i koles wysiadl.Nigdy pozniej nie spotkalam nikogo z takimi oczyma. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 29.03.10, 15:27 oposka napisała: > ( jasny blądyn) Czy szlachcianek zasady ortografii nie obowiązują? Odpowiedz Link Zgłoś
dona_lukrecja Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 09:13 Jak najbardziej ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 09:26 Ulica to raczej nie jest miejsce na podryw. Nie wiesz czy ktoś się bardzo śpieszy, czy może jakiś czas temu nie spotkała go jakaś tragedia, czy ma kogoś. Niemniej jak widać są również zwolenniczki takiego zaczepiania więc spróbować możesz - a nuż na taką trafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 10:37 Mimo że jestem brzydka to zdarza mi się że ktoś mnie podrywa (chyba są to fetyszyści dużych tyłków). Szczerze tego nie znoszę, chyba nawet Banderas dostałby na ulicy kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty_cat123 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 11:22 Wydaje mi sie ,ze mezczyzni boja sie kosza i raczej unikaja takiego czegos ,chyba ze zjawia sie jakis cwaniaczek i probuje sobie 'wyrwac lale':/ Tak wiec jesli proba podrywu nie jest nachalna albo wulgarna ,a inteligentna i uwodzicielska to why not? Zazwyczaj konczy sie na kontakcie wzrokowym ,ale czasem te wpatrujace sie oczy sa tak hipnotyczne ,ze wow:) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 12:01 nie....ani knajpa,ani ulica....mam na to alergię... Z resztą ,ja nienawidzę być podrywana,sama wolę to czynić :) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 13:35 ina25 napisała: > Z resztą ,ja nienawidzę być podrywana,sama wolę to czynić :) hehe...jak wygląda rwanie w twoim wykokaniu??? Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 12:27 Zależy co mówi "podrywając" na ulicy. Jakby dobrze (zabawnie, ironicznie, inteligentnie) zagadał, nie miałabym nic przeciwko. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 12:35 Dziewczyny do wziecia - przewinac do 3:59 Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 29.03.10, 15:30 "Ale tu jest peron, nie ulica". Haha:D! Jeden z moich ulubionych filmow :)) Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 21.04.10, 16:41 Potwornie smutny film. Tak, wiem, że "komedia". Przy tym kremie to prawie płakałam. A ja lubię krem ;) Ale miałam dokładnie to samo odpowiedzieć. a przy okazji: to się robi tak, że do adresu filmu dodaje się #t=3m59s www.youtube.com/watch?v=-1tkyWQ_jfs#t=3m59s i już. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 13:07 Zwazywszy na mój obecny stan, to facet faktycznie musiałby byc deperatem :) Albo miec niestandardowe upodobania... W stanie "normalnym" zarywów na ulicy nie lubię, ale ktoś kto zagada na koncercie moze zostac ciepło przyjety. O ile nie zrobi tego w obecnosci mojego męża i to banalną zagrywką "ja cię skąds znam, gdzie my sie widzielismy?". Gdyby nie mąż obok - to bym mu powiedziała, ze u niego w łózku, ale nie mam ochoty na powtórke ;) Na plus dla pana - pod nieobecnosc męza sprezentował mi mój ulubiony drink, podany w mój ulubiony sposób - moze wiec to nie był banalny zaryw, a faktycznie jakis zapomniany ukochany? Albo facet z wyjatkową intuicją - patrzy na mnie i wie co lubię...mhmmmm....no wręcz mrrraauuuu... Tak czy siak panowie powinni byc ostrozni i nie wpadac w banały. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 21.04.10, 20:22 Gdyby nie mąż obok - to bym mu powiedziała, ze u niego w łózku, ale nie mam ochoty na powtórke ;) Ładne! Dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom nie 26.03.10, 13:55 uwazam, ze ulica to nie jest dobre miejsce na podryw. Balabym sie dac swoj numer telefonu osobie przypadkowo spotkanej na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki_pinocheta Re: nie 26.03.10, 14:28 > Balabym sie dac swoj numer telefonu osobie przypadkowo spotkanej na ulicy. A osobie spotkanej w klubie, na lyzwach, w kregielni czy w kinie juz nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom tez nie :) 29.03.10, 13:00 ale temat dotyczy podrywu na ulicy, a nie w kregielni :) W klubie, na koncercie, wystawie etc. gdybym kogos poznala, troche czasu z nim przegadala, to moze tak, ale w sumie nie bylam nigdy w takiej sytuacji. Ale gdyby to byl ktos poznany na lyzwach, kregielni czy gdziekolwiek za posrednictwem znajomych to nie mialabym oporow, bo wspolni przyjaciele sa swego rodzaju rekomendacja dla czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka_lekarska Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 14:28 Jeśli w kulturalny sposób, to mi bardzo miło :) Odpowiedz Link Zgłoś
nanai11 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 14:37 Kiedyś nauka jazdy jeździła za mną, w końcu instr, na światłach wysiadł z auta i mówi :błagam, niech sie pani umówi ze mną".To jest miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 13:37 pijawka_lekarska napisała: > Jeśli w kulturalny sposób, to mi bardzo miło :) > miło czyli mokro? Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 26.03.10, 17:53 Ja jestem jakoś podejrzliwa co do takich podrywów, więc niekoniecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
panna_jelena Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 27.03.10, 17:45 Przyznam się, tak zupełnie szczerze, że lubię, jak się za mną ktoś obejrzy, zagapi, rzuci coś w stylu "ale pani jest śliczna". Może jestem próżną, pustą idiotką, która gwałci zdobycze feminizmu :))ale sprawia mi przyjemność, że w mieście, po którego ulicach chodzą tysiące pięknych kobiet i dziewczyn ktoś zwraca na mnie uwagę. Gdyby mężczyza wyglądał dobrze, zagaił w jakiś nienachalny, nieżenujący sposób, pradopodobnie wzięłabym numer telefonu (swojego nie daję nigdy), lub dała się zaprosić na kawę. Bo czemu nie? Gdzie mam kogoś spotkać? W pracy? Męża koleżance odbić? A może przez internet jest badziej rasowo i bezpiecznie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 27.03.10, 18:01 Też jestem za:)aktualnie nie szukam, ale...sposób poznania dobry jak każdy inny:) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 13:39 panna_jelena napisała: > Bo czemu nie? Gdzie mam kogoś spotkać? W pracy? Męża koleżance > odbić? A może przez internet jest badziej rasowo i bezpiecznie? :) pewnie ten z ulicy nie ma internetu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
saraisa Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 27.03.10, 19:41 tak :) o ile ten ktoś dobrze wygląda/ jest w moim typie Odpowiedz Link Zgłoś
telstar wiec ide podrywac :) 29.03.10, 05:48 tylko szkoda ze w polsce nie mieszkam ...:(mialbym raj na ziemi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: wiec ide podrywac :) 29.03.10, 13:33 telstar napisał: > tylko szkoda ze w polsce nie mieszkam ...:(mialbym raj na ziemi...:) to czemu stawiasz pytanie na tym forum. czas marnujes. Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 09:22 telstar napisał: > co sobie myslicie o takim facecie ktory probuje was poderwac na ulicy ? > desperat czy ma plusa u was za to ze zagadal ? bardzo mnie to ciekawi i > mysle ze wielu facetow rowniez...pozdrawiam...:) przecież to zależy od obiektu. ale, tak szczerze, jest to przyjemne:). Chyba, że typ to jakiś bandzior spod ciemnej gwiazdy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 13:33 Nie zawieram znajomości na ulicy, tego mnie nauczyła jeszcze babcia. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 29.03.10, 13:40 a1ma napisała: > Nie zawieram znajomości na ulicy, tego mnie nauczyła jeszcze babcia. > babcia hehe... nie wiesz co tracisz bezpowrotnie. Co porabia teraz babcia? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 08.04.10, 10:44 Babcia już świętej pamięci, więc może zostawmy temat. A była najmądrzejszą kobietą na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
agata.1967 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 07.04.10, 22:41 hmmm podrywane , a podrywane to mogą być dwa rożne słowa . Ja swojego obecnego faceta poznałam właśnie w taki sposób...jesteśmy razem do tej pory a minęło 19 lat.... pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
wyemancypowana.panna Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 08.04.10, 10:41 Zależy jak. Są panowie, którzy niestety mają żenujące teksty. Kiedyś jakiś desperat próbował mnie namówić żebym wyjechała z nim nad morze, bo on ma dwa bilety i jego koronnym argumentem było, że jak był w moim wieku i jak jeszcze studiował prawo to też robił szalone rzeczy. Może myślał, że na niego polecę bo jest prawnikiem:D Pełna żenuaria. Są też tacy co zagadują pod byle pretekstem, a w międzyczasie rozbierają wzrokiem - fuj. Na 'kici kici' czy 'ale laska' to chyba w ogóle nie warto reagować. Ja udaję, że nie słyszę, chociaż czasem mam ochotę oczy wydrapać delikwentowi. Ale są jeszcze faceci z klasą, co to potrafią adorować kobietę. I tak, to jest miłe:) Odpowiedz Link Zgłoś
adalisz Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 08.04.10, 17:04 Tak jak juz ktos wczesniej napisal wszystko zalezy od sytuacji i sposobu w jaki facet podrywa, mnie sie to wlasnie przydarzylo 2 dni temu i musze przyznac ze podryw byl klasyczny(na tak zwana"przepraszam czy nie wiesz gdzie jest ul..) choc z pelna kultura, w ciagu nie spelna 10 min dowiedzielismy sie o sobie nie zbede informacje do rozwazenia zaproponowanego spotkania przy kawie, facet jest naprawde przystojny wiec jestem pod wrazeniem ale nie tylko wygladu, kultury osobistej szarmancji i uroczego usmiechu.Randka w sobote zobaczymy czy po niej dalej bede pod wrazeniem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
targets300 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 21.04.10, 11:58 Trzymam kciuki ! Nie ma przypadków - szczęściu trzeba pomagać ! Odpowiedz Link Zgłoś
anna377 Re: pytanie...czy lubicie byc podrywane na ulicy 21.04.10, 15:50 Moim zdaniem desperat. Nie wiadomo co on sobie o tobie pomyśli jeśli dasz się poderwać na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
potworski To proste 21.04.10, 20:34 No jak to co pomyśli? Że to dziwka sprzedajna, co daje dupy za Donalda. No oczywiście co innego jak się kobieta da poderwać np podczas kupowania farby w Castoramie=to wtedy wiadomo, że artystka baletnica po dwóch szkołach co biegle zna język niemiecki, średnio włoski i ma Opla Corsę z 2004 roku. anna377 napisała: > Moim zdaniem desperat. Nie wiadomo co on sobie o tobie pomyśli jeśli dasz się > poderwać na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś