kobieta_z_polnocy Re: Jestem aspołeczna 05.04.10, 12:19 Tak sobie was czytam i myślę, że nawet jeśli rzeczywiście jesteście aspołeczni, to przyczyny takiej postawy mogą być jednak różne. Chyba najważniejsza sprawa to taka, że relacje międzyludzkie - te całe balansowanie między konwenansami (złożyć życzenia, odezwać się do znajomego w autobusie, przeżyć wizytę u rozgadanej fryzjerki, itp.) to jest naprawdę trudna sztuka. I nie każdy potrafi, czy też chce brać udział w tej grze. Dlaczego? Pewnie różnie to bywa u różnych osób. Sądzę, że tacy prawdziwi aspołecznicy, którzy rzeczywiście ludzi do niczego nie potrzebują są w mniejszości. Większość jest po prostu nieśmiała, nierozeznana w konwenansach, LENIWA (tak tak), obsesyjnie skupiona na sobie i na tym, jak jest odbierana, nielubiana, itd. Wtedy niechęć do ludzi bierze się z odrzucenia. Wielu z introwertyków potrzebuje ludzi, tylko nie potrafi do nich dotrzeć. Dowodem na to może być chociażby fakt, jak wielu introwertyków przesiaduje w internecie i produkuje jeden post za drugim. Nawet aspołeczni chcą się wygadać (chociaż nie w realu), mimo iż denerwuje ich ta maniera u innych. Nie za bardzo rozumiem podejścia "nie lubię ludzi i już". Można nie lubić tłumu (motłochu, stada) jako takiego lub konkretnych osobników, ale wszystkich ludzi? Jeżeli aż tak jesteśmy do siebie podobni, to znaczy że introwertycy niewiele się od pozostałych ludzi różnią (poza pojedynczymi przypadkami). Czy fakt, że kosmetyczka obgaduje kuzynkę z klientką oznacza, że wszyscy obgadują i są w związku z tym mało warci? Bardzo wygodne, choć upraszczające myślenie. Żeby nie było. Sama nie przepadam za dużymi zbiorowiskami ludzi i ograniczam się do kilkoro dobrych znajomych. O sobie też mówić specjalnie nie lubię. Jednak nie odrzucam ludzi z góry tylko dlatego że są ludźmi. Nie jestem na tyle zadufana w sobie, by uważać się za kogoś wyjątkowego, lepszego czy też po prostu innego od reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
abrakadabra-0 Re: Jestem aspołeczna 05.04.10, 15:31 A ja mam odworotnie bo mi "źle z oczu patrzy" ;) I mnie ludzie nie zaczepiają i nawet nie próbują mi się zwierzać - oczywiście ci zupełnie przypadkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda123 Re: Jestem aspołeczna 05.04.10, 16:19 a nie przeszkadza Ci ta aspolecznosc w pracy? klienci itp? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: przecinek po spacji 08.04.10, 09:42 Macie tu jakiś bojkot przeciw prawidłowemu zapisowi znaków interpunkcyjnych, czy połowę postów napisała ta sama osoba? Odpowiedz Link Zgłoś
wyemancypowana.panna Re: Jestem aspołeczna 08.04.10, 10:20 Ja bym tego nie nazywała od razu aspołecznością. To chyba trochę za mocne słowo. Wielu ludzi ma tendencję do przyczepiania się i opowiadania o swoim życiu komu popadnie. Trochę mnie to dziwi, ale ok - chcesz koniecznie to opowiadaj. Natomiast do szewskiej pasji doprowadza mnie jeśli ktoś to traktuje jak handel wymienny - ja opowiedziałem coś o osobie to teraz twoja kolej. Co kogoś obchodzi moje życie? Nie mam ochoty opowiadać o swoich prywatnych sprawach koleżankom z podstawówki i wszystkim 'znajomym' z nk, o całkiem obcych ludziach już nie wspominając. Czasem chciałabym być bardziej ekstrawertyczna, bo sama łapię się na tym, że tacy ludzie wydają się sympatyczniejsi, ale jakoś mi to nie idzie. Środki komunikacji miejskiej jestem w stanie przeboleć dopóki ktoś się uporczywie we mnie nie wgapia - reaguję wręcz alergicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
onemama Re: Jestem aspołeczna 08.04.10, 11:18 Macie. Nienawidzę nawet przypadkowego dotyku w komunikacji, tłum wprowadza mnie w panikę, nie rozmawiam z obcymi ludźmi, nie chodzę na zakupy, praktycznie nie wychodzę z domu, długo się zaprzyjaźniam, prawie wcale. Ale u mnie to zdiagnozowana fobia społeczna. Co gorsza życie z taką fobii jest strasznie upierdliwe, a ludzie mimo to uwielbiają mnie zadręczać swoimi opowieściami. Odpowiedz Link Zgłoś
blackauri Re: Jestem aspołeczna 08.04.10, 12:55 Też jestem aspołeczna, najlepiej czuję się sama ze sobą, nawet najbliższa rodzina często mnie drażni. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1974 Re: Jestem aspołeczna 08.04.10, 17:01 Czyli jestes introwertyczka (wedlug dawnej terminologii) lub masz Zespol Aspergera (wg nowszej). Takie osoby maja problemy z nawiazywaniem kontaktow. Tylko, samemu majac podobnie, nie wiem, dlaczego to jest traktowane jako odchylenie od normy ? :-( Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Jestem aspołeczna 09.04.10, 23:03 ojej, to lepiej, żebyś mnie nie spotkała! bo ja uwielbiam niezobowiązujące rozmówki z nieznanymi ludźmi o tym i owym przy okazji kupowania buraków, u fryzjera, w parku i w środkach lokomocji. jak mam dobry humor, to takie rozmówki bezczelnie inicjuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
mrarm Re: Jestem aspołeczna 12.04.10, 15:35 Poczekaj, az trafisz na paru takich, co Ci powiedza - a co mnie to k.. obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 07:40 To takm jak ja. Lubie dystans, nie lubie tykania. Doskonale cię rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 08:39 Podpisuje sie. Oprocz powodow typu "nie lubie" dorzuce jeszcze ten: moj czas jest zbyt wartosciowy by spedzac z kims malo wartosciowym dla mnie. Jesli juz w codziennym zabieganym zyciu wyskubie kilka godzin na zycie towarzyskie to chce ten czas spedzic z moimi drogimi przyjaciolmi a nie z ludzmi, ktorzy sa ma najzupelniej obojetni. O, i jeszcze cos. Jest masa osob, czy tez cech, ktorych absolutnie nie toleruje w otoczeniu. I tak na przyklad z palaczami sie nie zadaje, staram sie nie zblizac bardziej niz na odleglosc kilku metrow. Odpowiedz Link Zgłoś
shik-eli Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 17:12 msisz trochę z tą aspołecznością walczyć ja jestem taka sama i też trzymałam się z mężem i dziećmi. dzieci urosły odeszły, mąż umarł a ja dalej chcę być sama i dobrze mi z tym tylko to nienormalne zazdroszczę innym że chcą jakiegoś życia towarzyskiego ale jak próbuję to mnie to odrzuca i widzę że jest mi to zupełnie niepotrzebne i właśnie siedzę ciągle z nosem w internecie, czytam co myślą inni, żyję ich życiem i problemami sama jak by niewidoczna imam ten komfort że zawsze w kazdej chili mogę się wyłączyć. uważam ż gdybym była młodsza to bym walczyła z tą aspołecznością może byłoby moje życie normalniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 18:55 carmelax napisała: > wciąż ktoś się do mnie przyczepia i tak np. co zmienie miejsce zamieszkania > zaczepiają mnie jakieś sąsiadki bo chcą plotkować ,w pracy klienci > przyczepiają sie do mnie i próbują schodzic na prywatne rozmowy ,zwierzenia , > starsze panie na przystankach jakieś dziwne to środowisko jakim cudem można mieć z tym problem, ucina się rozmowę i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_bzu Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 20:01 to nie środowisko, na pewnym etapie mojego życia miałam to samo, muszę ukradkiem wymykać się z domu, bo na klatce ktoś się przysysa, ograniczyłam chodzenie do sklepów (zagadywanie przyjacielskie ze strony sprzedawczyń)i fryzjera(brrr) i jest mi wreszcie lepiej, z drugiej strony bardzo lubię towarzystwo bliskich znajomych, tylko wiadomo są zajęci, a przysysają się osoby nie pracujące najczęściej i wystające bez celu na dworze, częściowo nie lubię też chyba dlatego ludzi spoza moich bliskich znajomych, bo bez ceregieli zadają pytania typu, ile zarabiam, kiedy ślub itp., zupełnie mnie nie interesuje życie ludzi których nie lubię i nie umiem żyć osiedlowymi plotkami Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 21:28 no to co innego? w moim mieście nie ma spoufalających się sprzedawczyń czy fryzjerek, jak plotkują to tylko ze znajomymi klientkami. Jak wygląda przyjacielskie zagadywanie sprzedawczyń, bardzo mnie to ciekawi dlaczego nie można tego zignorować. Widać trzeba sprawiać wrażenie osoby która ma ochotę na to a przecież nad wrażeniem można zapanować. Odpowiedz Link Zgłoś
mkoltun Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 19:05 ja moze nie jestem az tak aspoleczna, ale nie lubie rozmawiac o prywatnych sprawach w pracy - tym bardziej, ze jestem kierowniczka duzego sklepu i na codzien jestem tylko ze swoimi podwladnymi. W mojej firmie wszyscy sa na "Ty" i od kierownikow wymaga sie, zeby wiedzieli, co sie dzieje w zyciu prywatnym pracownikow, zeby pytac ich o sprawy osobiste, problemy, to wszystko ma spowodowac, ze bede sie im wydawac bardziej "ludzka", a taka jest kultura firmy. Sa tez niemale fundusze, ktore trzeba przeznaczyc na imprezy sklepowe. A mnie niestety sprawy moich kolegow z pracy kompletnie nie interesuja, chcialabym rozmawiac z nimi tylko o pracy, ogolnie zreszta jestem gadula, ale nie chce plotkowac i poruszac tematow osobistych. Wzglednie moge pogadac o jakichs wydarzeniach w Polsce, czy w naszym miescie, poskarzyc sie na brak przedszkoli, skomentowac chociazby tragedie w Smolensku. I to nie za dlugo. Mam kilku sprawdzonych przyjaciol, z ktorymi rozmawiam o wszystkim i to mi wystarcza. Jest tez jedno zamkniete forum, gdzie jestesmy razem od kilku lat i tam tez duzo o swoim prywatnym zyciu mowie. A poza tym - won! Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 19:32 > A mnie niestety sprawy moich kolegow z pracy kompletnie nie > interesuja no to widzę że jesteś super empatyczną osobą ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
oposka Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 20:09 >jestem jednostką aspołeczną ;-) też tak mam ... niestety i nie mam wogóle pojecia dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_bzu Re: Jestem aspołeczna 11.04.10, 20:17 a nie masz tak dlatego, że ludzie lubią węszyć, przesłuchiwać a w końcu zastanawiają się jakby tu nowo poznana osobę wykorzystać do własnych celów ? co załatwić, jak się ustawić, czego dowiedzieć ? na końcu obgadaja i sie obrażą jeszcze jak sie im czegoś nie załatwi, szczytem takiego zachowania jest opisywane tu kiedys na forum wciskanie swoich uslug i produktów Odpowiedz Link Zgłoś
vinleta Re: Jestem aspołeczna 12.04.10, 17:21 Aspoleczna to chyba zbyt mocne slowo, ot nie lubisz jak ktos zawraca glowe swoimi sprawami i tyle, mysle, ze coraz wiecej jest takich osob, bo ludzie sa zmeczeni ciagla gonitwa, brakiem czasu, wlasnymi problemami, ze nawet nie chce im sie milo zamienic slowo z kims szczegolnie nieznajmym. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna Re: Jestem aspołeczna 13.04.10, 17:14 Też tak mam, ale moja osoba akurat nie budzi sympatii. Moją aspołeczność czuć chyba z daleka, choć staram się to ukrywać. Niestety nie umiem się ściskać, całować, plotkować, przytulać z ludzmi, którzy nie są moim mężczyzną, rodziną albo przyjaciółką (mam jedną przyjaciółkę i kilka bliskich koleżanek). Nie lubią mnie też dzieci i zwierzęta. Trzymam nieświadomie wszystkich na dystans, albo zrażam zbyt bezpośrednimi żartami:/ Odpowiedz Link Zgłoś
taka-baba Re: Jestem aspołeczna 14.04.10, 21:35 Uff...Już myślałam, że tylko ze mną coś jest nie tak. Jak czytałam to co napisała h_anna to tak jakbym o sobie czytała.Kiedy byłam mała ciotka powiedziała mi,że to dlatego że jestem cyt.,,oryginalna".Nie jestem jednak aż tak obojętna, czasami jest mi przykro,że aż tak nie budzę sympatii, czasem uwierało ale po prostu przyzwyczaiłam się i już.W końcu człowiek całe życie jest sam. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz i bardzo dobrze 13.04.10, 17:20 ... nic mnie tak nie brzydzi jak "solidaryzm społeczny" Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: Jestem aspołeczna 13.04.10, 20:01 Może zbyt pobieżnie przeleciałem wypisy szanownych poprzedniczek i poprzedników i to tylko złudzenie, że nikt nie zwrócił uwagi na emłotykon zdobiący zeznanie czcigodnej założycielki wątku. P.S. Łączę się z Tobą w jedynackim bólu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: Jestem aspołeczna 13.04.10, 22:56 Hełmy jeszcze większej. Handlujesz też hełmami? Albo kamizelkami kuloodpornymi? Odpowiedz Link Zgłoś
antidotumm Pewnie masz niedobor serotoniny 14.04.10, 17:51 To sie nazywa fobia spoleczna. Polecam lagodne antydepresanty. Odpowiedz Link Zgłoś
maledicere I oksytocyny 14.04.10, 19:53 Za zachowania spoleczne odpowiedzialna jest raczej oksytocyna - to ona uruchamia dzialania prospoleczne - przystosowanie ewolucyjne do zycia w stadzie - my jestesmy przeciez zwierzetami stadnymi. Serotonina tez ma tutaj duze znaczenie, prawdopodobnie masz niedobor tychze hormonów. Odpowiedz Link Zgłoś
arabeski To tzw "fobia społeczna" 14.04.10, 20:03 Fobia spoleczna jest coraz czestsza dolegliwoscia: Człowiek dotknięty tym schorzeniem może przypominać osobę z cechami nieśmiałości, jednak w wypadku fobii społecznej główną różnicą jest występowanie bardzo silnego unikania sytuacji społecznych oraz cierpienia, spowodowanego wpływem zaburzenia na kontakt z innymi ludźmi. Osoby z fobią społeczną są mało towarzyskie i skryte, uskarżają się na brak tematów do rozmów oraz niekiedy uważają się za osoby nieatrakcyjne. Niekiedy może występować u nich skłonność do nadużywania alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, które doraźnie zmniejszają odczucie lęku. Osoby dotknięte fobią społeczną bardzo często rezygnują z życia towarzyskiego, a niekiedy ograniczają też wyjścia z domu do niezbędnego minimum, ponieważ poza najbliższymi krewnymi i znajomymi kontakty z innymi ludźmi wywołują u nich uporczywy lęk. Ze względu na trudności w kontaktach międzyludzkich osoby takie mogą prędzej szukać kontaktu z innymi ludźmi poprzez Internet (!!!). Niektórzy chorzy z fobią społeczną są w stanie zapanować nad swymi objawami i tłumią lęk w sobie, na zewnątrz sprawiając tylko wrażenie introwertyków, ludzi spokojnych i opanowanych. Cierpisz na fobie spoleczna gdy: - narażenie się na ekspozycję społeczną lub nawet samo myślenie o niej powoduje wystąpienie lęku oraz objawów somatycznych, obawy przed upokorzeniem bądź zawstydzeniem są nieuzasadnione lub nadmierne, -występuje unikanie sytuacji wywołujących lęk oraz odczuwanie silnego stresu podczas narażenia na ekspozycję społeczną, -nastepuje unikanie sytuacji społecznych. Generalnie fobie spoleczna leczy sie aktualnie antydepresantami z rodziny inhibitorow wychwytu zwrotnego serotoniny. Odpowiedz Link Zgłoś
arabeski Test Liebowitza - czy masz fobie spoleczna? 14.04.10, 20:10 O, tu jest sliczny tescik, wyszlo mi 28 punktow. www.psychocafe.pl/testy/fobia_spoleczna.php Odpowiedz Link Zgłoś
pierangeli Re: Test Liebowitza - czy masz fobie spoleczna? 15.04.10, 23:41 E tam, zaraz fobia, a może to introwertyzm, albo zwyczajnie taki temperament, raczej skłaniający "od", a nie "do" ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nsm.2010 Re: Jestem aspołeczna 14.04.10, 22:09 aspołeczni górą:) ja teoretycznie jestem zwierzęciem stadnym, może to wynik pracy, gdzie nie mam wyboru jak tylko słuchać zwierzeń ludzi(jakoś tak maja jak sobie popija to gadają do barmanów i barmanek), ale poza pracą to nóż w kieszeni jak ktoś do mnie zagaduje i się spoufala.Absolutnym zwycięzcą są poczekalnie u lekarzy...w czasie ciąży nauczyłam się puszczać mp3 na tyle cicho by innym nie przeszkadzać ale na tyle głośno by rezygnowali z prób gadania do mnie, zwłaszcza te kobiety (niekoniecznie starsze) co chciały poopowiadać co i skąd im cieknie...koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
sarina25 Re: Jestem aspołeczna 19.04.10, 10:51 czy mogłabym was prosić o wypełnienie tej ankiety? Odpowiedz Link Zgłoś
sarina25 Re: Jestem aspołeczna 19.04.10, 10:54 kurcze nie da się linka wstawić - czy mogłabym was prosić o pomoc - piszę pracę dyplomową o miejscu Kobiet w religii - i mam straszny problem z dotarciem do osób o innym wyznaniu niż chrześcijańskie mój nr gg 10398852 lub 6428508 - wysłałabym wam linka do ankiety . Ankieta jest skierowana zarówno do kobiet jak i mężczyzn. Pomóżcie załamanej studentce!! Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Re: Jestem aspołeczna 19.04.10, 12:07 A co to za problem wstawić link? Copy+paste i już:) Odpowiedz Link Zgłoś